że skoro ja istnieję, to moi rodzice musieli uprawiać seks i, o
zgrozo, ciągle to robią, że tata mamie... błe! też czułam
zażenowanie i wstręt. Ale jakoś potem dałam sobie z tym radę, choć
zajęło mi to trochę czasu;), i uznałam, że nie moja sprawa, co kto z
kim i jak robi, pod, czy na pierzynie.
Wcale mnie nie zniesmacza, że nauczycielki z gimnazjum z Bełchatowa
(swoją drogą szczegółowe informacje posiadasz) puknęły się ze
sportowcami. Nie przyszli do kościoła umyć schody, tylko do knajpy
zażyć rozrywki. Jeśli ktoś miałby być zniesmaczony to pukający się
jakością pukania, a nie znadbarowi moraliści.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.