Porzadny facet powiedzialby: przytylas, bedziemy chodzic razem na spacery,
pojdziesz do dietetyka, schudniesz, bedzie dobrze. Tymczasem ten koles ja
jeszcze dobija swoim chamstwem. Przeciez tu widac wyraznie uklad miedzy
znecajacym sie kolesiem a kobieta, ktora w jego brednie wierzy (taki facet nie
wzialby za zone kobiety bez kompleksow, bo nie pozwolilaby sie traktowac jak
szmata). Koles ma kompleksy, bo inaczej nie wstydzilby sie swojej zony. Dla
zdrowego psychicznie faceta waga zony nie swiadczy o jego wartosci, nie ma
wplywu na jego samoocene. Widac niewiele w zyciu osiagnal, jesli torturuje zone
psychicznie dla wlasnego dobrego samopoczucia.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.