ja sobie te norme wywalczam w latwy sposob, choc dla niektorych chamski sie
wydac moze - otoz nie otwieram nikomu drzwi, kto nie jest zapowiedziany.
Dozorczyni zostawi kartke, rodzina ma klucze, a pozostali telefon. Jak raz czy
drugi taki wujek pocalowal klamke, to nastepnym razem zadzwonil. Czasami
inaczej sie nie da...polecam w kazdym razie.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.