Spróbuję odpowiedzieć. Nawilżacz ultradźwiekowy nie zamienia wody w
parę wodną, czyli w czyste H2O, tylko rozbija ją na bardzo małe
cząsteczki, które wraz ze wszystkimi, zawartymi w niej minerałami
opadają na meble. Szczególnie chętnie lgną do sprzętu RTV (kwestia
jonizacji etc.). Ten osad to prawdopodobnie węglan wapnia i magnezu,
no i jeszcze kurz wyłapany z powietrza. Co można zrobić? Spróbować
stosować wodę zdemineralizowaną. Do kupienia np. na stacjach
benzynowych - będzie drogo. Można kupować bezpośrednio u wytwórcy -
będzie taniej, ale i tak drogo. No i jeszcze dźwigać trzeba. Można
kupić filtr, ale koniecznie demineralizujący np. odwróconej osmozy.
Dobry filtr swoje kosztuje i zużywa bardzo dużo wody. Ostatecznie
można wlewać do ultradźwiękowego wodę przegotowaną (od zawrzenia
gotować na małym ogniu jeszcze kwadrans, a dla pewności po
ostudzeniu przepuścić przez filtr bibułowy). Niezła zabawa ;). A już
tak w ostatecznej ostateczności przeprosić się ze zwykłym
nawilżaczem wytwarzającym parę wodną ;).
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.