Dodaj do ulubionych

"Skamieniłąm" kreta w rurach - cóż robić?

8 lat temu
Tak, teraz już wiem, że przegięłam z ilością Kreta. Bo jak mi się lekko przytkał to sypnęłam, zalałam prawie_wrzątkiem a po 15 minutach bez efektu - dosypałam. W sumie zużyłam (tak!) półtora opakowania.
Pobuzowało, poskwierczało a gdy po 30 minutach wróciłam do kuchni - stwierdziłam, że woda nie zeszła, przestało bulgotać a w odpływie coś zalega. I to coś jest twarde jak kamień. Złamałam już nóż [trzykrotnie] próbując diabelstwo wydłubać.
No i git, że dalej w rury nie poszło [znaczy: zmywarka odprowadza wodę a podłączona jest do odpływu pod zlewem, tego samego odpływu,co i sam zlew].
Ja już się pogodziłam z wywaleniem zlewu i części rur, za 3 tygodnie i tak się wyprowadzam a nowy właściciel mieszkania z pewnością najpierw zrobi remont lub przynajmniej odświeży - zlew ma prawie 30 lat - 3 tygodnie pociągnę bez zlewu w kuchni.

Tylko jak to cholerstwo zneutralizować? Okno otwarte na oścież, zimno jak ja nie pierdzielę a oddychać się prawie nie da. No przecież jakoś funkcjonować trza. Zlew zlewem, ale kuchnia to już ina bajka, z niej korzystać muszę [mam małe dziecię] a nie wiem czy da mi się hydraulika na jutro już wezwać.

Tylko proszę bez pomysłów "a może" - i nie w złej wierze to piszę, po prostu to tak cholernie żrący środek, że nie chcę wylądować potem na OIOMie z poparzeniem całego ciała.

Dziękuję z góry za wszelkie pewne sposoby.
--
Biżuteria - moja pasja, moja praca, moja... :)
Mój blog artystyczny
Edytor zaawansowany
  • nglka 8 lat temu
    A, dodam, że w desperacji dodałam oliwy licząc na cud, że może się bydle zmydli przy reakcji z tłuszczem... ale nic z tego :(

    --
    Biżuteria - moja pasja, moja praca, moja... :)
    Mój blog artystyczny
  • linn_linn 8 lat temu
    Dobrze, ze o tym piszesz: zwroci to uwage forumowiczow kreta. Pomoc nie pomoge, ale znalazlam Ci taki link:
    www.forumbudowlane.pl/vt/7167/0/zapchana-rura-kanalizacyjna-od-wanny
    Jak widac pomoc moze np. wiertarka.
  • nglka 8 lat temu
    Dziękuję, ale "byłam" już tam. Jednak za wiercenie się nie wezmę bo się boję, że rozpierdzielę wiertarką rury w drobny mak[kamień, wstrząsy, podciśnienie....] nieeeee, to nie dla mnie, ja się naprawdę mogę tego zlewu pozbyć, byle się tylko przy tym nie poparzyć.
    Jak ocet da radę to będzie super.

    --
    Biżuteria - moja pasja, moja praca, moja... :)
    Mój blog artystyczny
  • alpepe 8 lat temu
    woda, woda i jeszcze raz woda.
    Co za pomysł, by lać oleju.
    --
    Das Leben ist kein Ponyhof
  • Gość: AnkaKw IP: *.ennet.pl 8 lat temu
    Kilka miesięcy temu zrobiłam tak samo :-(
    Okna musiałam pootwierać na wszystkie możliwe strony świata a same zaczopowane rury przepchać sprężyną hydrauliczną.
    I od tamtej pory - nigdy nie używam Kreta w granulkach.Jeśli już to tylko w żelu.
  • nglka 8 lat temu
    alpepe napisała:

    > woda, woda i jeszcze raz woda.
    > Co za pomysł, by lać oleju.

    Woda stoi w zlewie, więc figa nie woda. Kret stwardniał, więc wrzątek nic tu już nie da.
    tłuszcz plus NAOH = mydło, tak w uproszczeniu. Stąd pomysł.

    Ja się pytam JAK ZNEUTRALIZOWAĆ TO, CO STOI W ZLEWIE. Bo że zlew i część rur do wymiany, to ja już wiem.


    --
    Biżuteria - moja pasja, moja praca, moja... :)
    Mój blog artystyczny
  • mamalgosia 8 lat temu
    Proponuję kwas, który zobojętni wodorotlenek sodu. Spróbuj octem
    --
    misiedlakazdego.blox.pl/html
  • nglka 8 lat temu
    mamalgosia napisała:

    > Proponuję kwas, który zobojętni wodorotlenek sodu. Spróbuj octem

    O, dziękuję! :)


    --
    Biżuteria - moja pasja, moja praca, moja... :)
    Mój blog artystyczny
  • nglka 8 lat temu
    Zamiast octu użyłam kwasku cytrynowego, zagotowanego [przynajmniej chata octem nie daje]. Oliwa też zrobiła swoje - bardzo szybko z wierzchniej warstwy [jakiś 1cm] zrobiło się mydło.
    A sporo z wierzchniej zrobiło się mydło, to dalej też powinno. Z wywaleniem zlewu poczekam, może się zmydli.
    Jak ktoś mocno nie przegiął, to zalanie kreta olejem / oliwą na kilkanaście / dziesiąt godzin powinno dać rezultat. Ja pewnie całą rurę zapchałam, więc na cud nie liczę.

    --
    Biżuteria - moja pasja, moja praca, moja... :)
    Mój blog artystyczny
  • arielta 8 lat temu
    To wina składu kreta, który ostatnio się najwyraźniej zmienił. Ja też zaobserwowałam takie zjawisko, a wcale nie użyłam tego środka dużo. Po zastosowaniu na dnie muszli została skamieniała warstwa, którą rozbijałam jakimś patykiem. Skamienielina była cienka, więc jakoś poszło, Wydaje mi się, że ten obecny kret musi być zostawiony w odpływie na krótko, góra 10-15 min, inaczej krystalizuje i zalega. Straszne badziewie, więcej nie kupię.
  • Gość: Ala IP: *.kielce.vectranet.pl 6 lat temu
    Od czasu do czasu stosuję kreta do udrożnienia odpływu w wannie. Zbierają się czasami włosy, sierść zwierząt i piach po remontach .Obecnie mam remont ,więc stwierdziłam ,że należałoby przeciscić odpływ. Po kolejnym zastosowaniu kreta nie bylo w ogóle odpływu . Pan remontujący mieszkanie odkrecił kolanko syfonu i jakie było nasze zdziwienie . Żadnych włosów, sierści piachu, tylko kolanko wypelnione bylo czystą białą parafiną ( tak to wyglądało). Włożylismy kolanko do gorącej wody i parafina rozpuściła się .Dało sie wyczyscić kolanko i odpływ dziala bez zarzutu. Skąd zatem ta parafina? Czyżby kret wchodził w reakcję z mydłem ,szamponami,srodkami myjacymi?
  • linn_linn 6 lat temu
    Widzialam kiedys na jednym z blogow / nie pamietam niestety gdzie / kuriozalny sposob na wyciagniecie np. wlosow, ktore zbieraja sie w odplywie wanny. Trzeba pociac spiralnie butelke plastikowa po wodzie mineralnej / przydaloby sie zdjecie /: podobnie jak obiera sie jablko zostawiajac skorke w jednym kawalku. :) Potem trzeba "wkrecic" pocieta butelke w odplyw na tyle, na ile sie da, a na koniec wyciagnac niesympatyczna calosc i wyrzucic.
  • nglka 8 lat temu
    Pierwsza komora odetkana w nocy z niedzieli na poniedziałek, druga komora - z poniedziałku na wtorek [dziś].
    Codziennie wlewałam cały kwasek cytrynowy rozpuszczony w 0,7 wrzątku, do tego 2 litry wrzątku dodatkowo. Celowałam w odpływy. Pierwsze dni nic się nie działo, później zaczęło syczeć.
    Dolewałam solidnej dawki oleju [llitr poszedł w niecały tydzień].
    Co 24h powtarzałam operację, uprzednio usuwając warstwę zastałej w zlewie wody z mydlinami powstałymi z reakcji kwasku, oleju i kreta.
    Co kilka godzin mieszałam w odpływie, coby się woda zmieniała.

    Mam nadzieję, że komuś ten wpis kiedyś pomoże ;)



    --
    Biżuteria - moja pasja, moja praca, moja... :)
    Mój blog artystyczny
  • Gość: nglka rlz IP: *.IP.cloudmosa.com 3 lata temu
    Dzieki wielkie za pomoc. Szybki research, zalalem wrzatkiem potem do sklepu, zagotowalem litr kwasu cytrynowego zalalem i po godzinie sie zaczelo odtykac dolalem litr wrzatku i poszlo.
  • astrum-on-line 2 lata temu
    To jest cudowny, genialny wpis. Uratowałaś mi właśnie może nie życie, ale przynajmniej całkiem ładną kwotę (już się liczyłam z wymianą syfonu, albo i wanny, bo genialnie cała jest okafelkowana).

    Oczywiście w piękne sobotnie popołudnie postanowiliśmy z mężem poudrażniać odpływy w wannie, umywalce i zlewie. Zasypaliśmy i poszliśmy sobie na zakupy. Wróciliśmy, przeplukaliśmy, woda w zlewie i umywalce ładnie zeszła, a w wannie nic. Trochę się zdziwiliśmy, bo wcześniej wprawdze powoli, ale jednak schodziła, a po udrażnianiu stanęła. Uznaliśmy, że może kret nie dał rady się przegryść, pracowicie wyciągneliśmy wodę z wanny, z odpływu strzykawką i zasypaliśmy na nowo! Zalaliśmy znowu wodą, właściwie bez reakcji.
    Pomedytowaliśmy, że może coś tam utknęło i poszliśmy do sklepu kupić taki gumowy przetykacz. Rozważliśmy jeszcze zakup żmijki, ale wcześniej już obejrzeliśmy, że pod wannę w ogóle nie ma dostępu (haha, niemiecka robota) i uznaliśmy, że może przetykacz wystarczy.
    Pognietliśmy przetykaczem na zmianę przez kilka godzin, bez efektu. Zaczęłam szukać w internecie i trafiłam na wpisy ludzi, którym kret skamieniał w odpływie. Załamka. Oczami duszy już widziałam rachunek ze spółdzielni za skuwanie i wymianę kafelek, wymianę wanny i syfonu. Ale ponieważ już wiedzieliśmy, gdzie mniej więcej leży problem, zaczęliśmy działać. Wybraliśmy znowu wodę, najpiew wiaderkiem, potem gąbką, potem z odpływu strzykawką. Zalaliśmy wrzątkiem, odrobinę posyczało i nic. Pomieszaliśmy wodę przetykaczem. Jak trochę wystygła, wybraliśmy ją i znowu nowy wrzątek. I tak kilka razy. Cudna robota, reakcja słaba, ale widać było, że kamień się odrobinę wypłukuje. Była szansa, że w tym tempie mamy zajęcie na dwa tygodnie. Zrobiłam sobie chwilę przerwy, bo jednak zapachy w łazience do miłych nie należały i zerknęłam, czy w internecie nie znajdę czegoś jeszcze. I trafiłam na ten wątek. Ocet w domu był, olej był, wrzątku pod dostatkiem. Osuszyłam odpływ raz jeszcze, zalałam wrzątkiem, doprawiłam octem, dodałam trochę oleju. Bulknęlo i tyle. Trochę przestygło, zaczęłam mieszać znowu przepychaczem. Po około pół godzinie zamierzałam znowu wymienić wodę i iść spać (prawie 2-ga w nocy). I w tym momencie stał się CUD! Bulknęło raz i drugi i woda prześlicznie spłynęła z wanny.
    Dziękuję ci nglka z całego serca za ten wpis i wszystkim innym, którzy dodali tutaj swoje uwagi. No, kreta w granulkach definitywnie nie polecam.
  • arielta 8 lat temu
    Twoje traumatyczne doświadczenia nie pójdą na marne. Czuję, że z nich skorzystam. Z warstwą zalegającego kreta w muszli sobie poradziłam mechanicznie, ale z odpływem od wanny będzie gorzej, bo nie mam dostępu. Spróbuję z kwaskiem, wrzątkiem i olejem. Swoją drogą, jak można wypuścić na rynek środek od udrożniania rur, który je tak gruntownie zapycha?
  • Gość: aNna IP: *.adsl.inetia.pl 4 lata temu
    SPOSÓB NA SKAMIENIAŁEGO KRETA- Zasypać kwaskiem cytrynowym i wlać wrzątek :)
    olej, rozpuszczalnik uniwersalny, rozpuszczalnik nitrowy nie działaja .....
  • Gość: akcja IP: 46.239.162.* 4 lata temu
    Wystarczy sam wrzatek
  • Gość: ewe IP: *.adsl2.static.versatel.nl 4 lata temu
    Moja teściowa też miała taki problem, oczywiście chciała wszystko naprawić przed powrotem teścia z pracy, odkręciłam kolanko i w misce wlałam trochę octu i trzy czajniki wrzątku po 15 minutach buzowania wszystko się rozpuściło, wiertarka nie była potrzebna :) życzę powodzenia w przepychaniu :)
  • Gość: Przemass IP: *.play-internet.pl 4 lata temu
    Dzisiaj miałem ten sam problem. Wrzątek + kwasek cytrynowy (6 opakowań) i po 2 minutach po kamieniu nie było śladu.
  • jotunn rok temu
    Co wy wode do kwasu lejecie?

    Pamietaj chemiku mlody...............
  • Gość: Ala IP: *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl 9 miesięcy temu
    dziękuje Wam bardzo uratowałam zmywarkę
  • Gość: Konrad IP: *.dynamic.chello.pl 3 lata temu
    U mnie najpierw poszla wiertarka a potem wrzucilem kreta i zalalem wrzatkiem. Podzialalo
  • tkmk7 3 lata temu
    Tak to już jest z kretem w granulkach, w nadmiernej ilości szkodzi.
    Pół biedy gdy zabetonuje spust czy syfon w zlewie, ale znam przypadki gdzie zabetonowało rurę pod podłogą dwa metry od syfonu. I tu wrzątek i kwasek raczej nie pomoże. Więc odradzam wszelkich kretów w granulkach, jedynie w żelu.
    Usługi hydrauliczne Wrocław
  • qaq-aq1 3 lata temu
    Jesteśmy firmą hydrauliczną działającą na terenie Warszawy i okolic. Wiemy jak należy obchodzić się ze skamieniałym "Kretem", oczywiście ze względu na to, iż udrażnianie rur jest naszą działalnością zarobkową i z tego żyjemy, nie powiemy Ci jak to zrobić, lecz na pewno jest to możliwe. Jeśli miałby ktokolwiek ochotę skorzystać z naszej oferty, to polecam stronkę Hydraulik Wawer, lub kontakt tel. 510 733 300. Działamy nie tylko w Wawrze, lecz w całej Warszawie i oklicach. Polecamy też filmik hydraulik-warszawa.net/wideo/hydraulik-wawer.ogg
  • oklamoradora1 3 lata temu
    "skamienić kreta" - różne dziwne rzeczy sobie można wyobrazić :)
  • Gość: zatkanyprysznic IP: *.play-internet.pl 2 lata temu
    W zimnej się krystalizuje soda kaostyczna czyli (kret) a im cueplejsza tym gwaltowniej rozpuszcza. lej jak najbardziej gorącą wodą, po troszeczku a potem patrz co sie dzieje i tak w kolko. :) przed chwilą odtykałem rurę prysznicową po krecie. 15 minut roboty
  • mduraj 2 lata temu
    POTWIERDZAM. KWASEK CYTRYNOWY DZIAŁA. odprowadzić ile się da wody i zasypać, nie trzeba nawet wrzątku. Zasypać, odczekać 30min, pogmerać i zaraz magicznie zaczyna spływać woda

    --
    Pozdrawiam
    Mikołaj

    --------------
  • Gość: hydraulik24h IP: *.dynamic.chello.pl rok temu
    Witam!!!!!!
    Jestem hydraulikiem od 15 lat stosowanie kreta w granulkach gorzej zapycha kanalizacje po nie waż on po maga nachwile a później robi się kamień twardy i tego możne nie da rady się usunąć i trzeba wymieniać instalacje a za to kret w zelu wypala uszczelki w rurach i później są takie problemy ze przy leci sąsiad ze go się zalewa dla tego najlepsza meto da to jest sprężyna zwykła lub elektryczna .Pozdrawiam zostawiam kontakt do siebie jak będziecie mieli problem 881920005
  • metamorphosis4 rok temu
    Po róznych perypetiach z odtykaniem rur (kreta w granulkach nie uzywalam, bo kiedyś juz mi skamieniał w odpływie i miałam nauczkę), odkryłam najlepszy na rynku produkt. jest to udrażniacz do rur w żelu firmy ORO. Żaden inny preparat w żelu nie mógł mi się przebić przez zatory, a walczyłam chyba z tydzień - wlewałam całe butle Kreta, jakiegoś Lidlowskiego i czegoś z Rossmana Domol chyba, ale nie jestem pewna. Zostawiałam na noc, płukałam kosmicznymi ilościami wrzątku...Nic nie pomagalo. W koncu w Castoramie trafiłam na Oro (taki w czarnej butelce). Odetkał wszystko od pierwszego razu. Nie mam pojęcia co on może mieć innego w składzie, ale działa fantastycznie. Bardzo, bardzo polecam :)

    --
    Niektórzy szczycą się tym, że mówią to, co myślą nie wiedząc o tym, że... nie myślą
  • Gość: Ania IP: *.play-internet.pl rok temu
    potwierdzam : kwasek cytrynowy + wrzątek pomogł !! super . dziekuję za radę :-)))
  • murphy2 1 miesiąc temu
    Minęło kilka lat od założenia tego wątku, ale temat wciąż jest aktualny. Dziękuję bardzo za poradę , kwasek cytrynowy + gorąca woda to świetny sposób na rozpuszczenie skamieniałego "Kreta". Nie stosowałam oleju, wystarczyło kilkakrotne wsypanie kwasku i zalanie wrzątkiem, no i odczekanie ok. godziny,żeby kwasek popracował z kamieniem. Po chyba piątym razie, kiedy woda jeszcze stała w umywalce, pomogłam sobie gumową przepychaczką, no i poszło..rury udrożnione :) :)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka