• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

Napiwek u fryzjera- dajecie?

  • IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11 lat temu
    Kiedyś był taki zwyczaj ale czy teraz funkcjonuje? Ceny usług są teraz takie
    wysokie, że chyba się takowych nie daje. chciałabym poznać Wasze zdanie?
    pozdr.
    Edytor zaawansowany
    • 11 lat temu

      dajecie...
      • 11 lat temu
        Nie, nie daję bo po poprostu mnie nie stać.Jestem studentką i liczę się z
        każdym groszem, z resztą wyjście do fryzjera bywa luksusem, albo-pewnym
        odreagowaniem, panaceum na chandrę..ale jakbym miała mnóstwo kasy, to czemu nie?
    • 11 lat temu
      Nie daję. Za baleyage(nie jestem pewna pisowni), ścięcie i ułożenie fryzury
      płacę 190,00, samo ścięcie i ułożenie 90,00. Wydaje mi się, że wystarczająco
      dużo płacę, a jeśli miałabym dać to ile przecież nie wyskoczę z 5,00, 10,00 też
      może być trochę mało, dlatego nie daję wogóle. Mi za moją pracę nie dają
      napiwków.
      • Gość: anka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11 lat temu
        też tak robię, uważam że fryzjer(ka) wycenia swoją pracę więc wie co robi, a
        premią dla niej jest jeżeli idę do niej kolejny raz a nie szukam innego salonu
    • Gość: Kate1972 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11 lat temu
      Nie daję, choć przynajmniej ostatnio jestem zadowolona z efektów. Patrząc
      jednak na panią fryzjerkę wydaje mi się, że ona wsparcia nie potrzebuje :) Mam
      dziwne wrażenie, że zarabia więcej ode mnie - ciuchy,zapach perfum i ogólny
      wygląd. Ale tak całkiem serio, to nie stać mnie na taki gest - cóż takie są
      realia - kiepsko zarabiam i jestem zdana finansowo jedynie na siebie. W innej
      sytuacji - kto wie...
      • 11 lat temu
        Wody toaletowe i w ogóle kosmetyki ma "załatwione" po znajomosci. Jesli chodzi o
        wygląd to pewnie też sie nie przemęcza, w końcu koleżanki to fryzjerki i pewnie
        również kosmetyczki. A wszystko po znajomości, tak więc i tanio.
        --
        a teraz dzieci pocałujcie misia w dupę...
    • Gość: mala IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11 lat temu
      jak nie daje, to wychodze prawie chylkiem z wyrzutami sumienia, bo mam
      wrazenie, ze jednak pani czeka na te 10 zl, a jak dam, to jestem zla, bo bym
      kupila za to pare kg owocow dla dzieciakow. No i zle tak czy inaczej.

      Ale chcialabym dawac zawsze, bo wiekszosc fryzjerek (oprocz wlascicieli
      salonow) pracuje cale dnie na marnych pensjach i mysle, ze nie jest to wcale
      latwa praca...
    • Gość: izzy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11 lat temu
      Czy rzeczywiście macie małą pensję i czekacie na napiwek?
      Czy może raczej tego nie oczekujecie?
      Ja raczej miałam na myśli duże salony fryzjerskie zadając to pytanie.
      • Gość: bibi IP: *.uje.nat.hnet.pl 11 lat temu
        nie jestem fryzjerką,ale za to moja przyjaciółka jest kosmetyczką w dużym
        salonie Welli i ona na rękę pracując na cały etat na dwie zmiany,praca także w
        soboty i niedziele,(staż pracy 3lata) ma 800 zł.Takie same pensje mają tam
        fryzjerki.
    • 11 lat temu

      --
      a teraz dzieci pocałujcie misia w dupę...
      • Gość: lolka IP: *.h.pppool.de 11 lat temu
        ja daje - ale nie wstydze sie, ze dam 5 zlotych. przy usludze za 180.
        w koncu to nie chodzi o wysokosc napiwku tylko sam fakt podziekowania za dobrą
        usluge
        • 11 lat temu
          Napiwek powinien chyba wynosic 10% kwoty do zapłaty za wykonaną usługę.
          • Gość: osatnia IP: *.k.pppool.de 11 lat temu
            jak widac duzo ludzi nie daj napiwku w ogole, wiec lepiej dac 5 zl niz nie dac
            nic, bo kogos nie stac na wydanie dodatkowych 20 zl na napiwek.
            no i z drugiej strony, jak ktos placi za fryzure 150 zl, to jak mozna mowi, ze
            nie ma na 5 zl dla fryzjerki...
    • Gość: Gigo12 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11 lat temu
      Ja osobiście nie daję, może dlatego że do salonu do którego chodzę pracuje
      tylko właścicielka. Ale jestem w szoku ile Wy płacicie za usługi fryzjerskie!!!
      Ja za umycie, obcięcie i wymodelowanie płacę 20 zł!!!
      • Gość: lola IP: *.aster.pl 11 lat temu
        Ja jak jestem zadowolona daje - nigdy wiecej niz 10 zlotych. To jest bardziej
        symboliczne. W knajpach tez daje - 10% raczej nie wiecej.
    • 11 lat temu
      Ja nie daję napiwku fryzjerkom, moze gdyby to był fryzjer......Nie też bym nie
      dala :)
      --
      kosmetyki naturalne
      forum o kosmetykach naturalnych
      • 11 lat temu
        ja daje, zawsze 10 pln ( od 4 lat chodze do jednej fryzjerki), a daję bo mam
        jakbym nie miała to bym nie dała ( na poczatku nie dawałam)ale ja za ścięcie
        modelowanie i czesanie płace 60pln a nie 180
        w knajpie daje tylko jak jestem miło obsłuzona
        --
        " Nie mówcie o mnie źle, widać chodzi nam nie o to samo "


        mój dzielny arbuz
    • Gość: mm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11 lat temu
      sorry, idę do fryzjera, nieduzego salonu w centrum, zadna rewelacja, żaden
      fryzjer "gwiazd" czy inny artysta, za PODCIĘCIE KOŃCÓWEK i wysuszenie (bez
      układania nawet) pani wystawia mi rachunek na 50pln... nie wiem za co. mają
      strasznie drogą ciepłą wode czy szampon? nie wierze. w zyciu bym jeszcze do tego
      nie dorzuciła napiwku!!!!

      następnym razem ide gdzie indziej, to na pewno. już nawet znalazłam miejsce. za
      strzyżenie średnich włosów z modelowaniem zaledwie 30pln. nie wiem jak pani
      będzie super miła i coś fajnego podpowie, to pewni coś jej dam. Ale nie
      koniecznie. przecież one dostają pensję prawda?
      • Gość: ter IP: *.devs.futuro.pl 11 lat temu
        Cena jest tak kalkulowana, że z reguły panie fryzjerki nie mają reszty a to
        2,3,5zł i siłą rzeczy moja pani feryzjerka w Lublinie takie dostaje napiwki
    • 11 lat temu
      Nie daję, wolę dzieciątku mojemu coś zakupić. Praca jak każda inna, za moją mi
      nikt nie dopłaca a pracuję ja wyrobnik. Pozatym myslę, że realia nieco sie
      zmieniły, w polsce nie jest ok, jeśli chodzi i finanse. A fryzjerzy to ostatnio
      przecież, artyści. Dlatego nie daję i już.
      pozdrawiam
    • 11 lat temu
    • Gość: gosia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11 lat temu
      własnie wróciłam od fryzjera :-)
      dałam 6zł napiwku, akurat tyle miałam drobnych ale szczerze mówiąc 10 zł to
      moim zdaniem trochę dużo. Kurcze, a może wygłupiłam się z tymi 6 zł ?

      I jeszcze chcialam zapytać jak dajecie te napiwki? Ja dzisiaj miałam z tym
      kłopot. Płaciłam przy kontuarze zupełnie innej osobie, a później szukałam
      fryzjerki gdzieś na zapleczu :-)
      A co jeśli płaci się kartą?
      • Gość: nnn IP: *.ias.bredband.telia.com 11 lat temu
        Jesli placi sie w innym miejscu, to dalabym do kieszeni fartuszka fryzjerki
        przy wstawaniu z fotela.
        Jesli znikla, to znaczy ze sie nie spodziewala napiwku, i bym jej nie szukala.

        Miejmy nadzieje ze w Polsce nigdy nie bedzie tak jak w Stanach,
        gdzie np kelnerzy maja bardzo niska pensje podstawowa, bo dawanie napiwkow w
        wysokosci 10-15 % ceny jest niemal obowiazkowe.

        Nawet w barach samoobslugowych wszyscy zostawiaja kilka dolarow dla personalu
        sprzatajacego ze stolu
        • Gość: Kate1972 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11 lat temu
          Tylko zapewne też ludzie w USA inaczej zarabiają, bo ja przy swojej pensji
          1.000,00 (jedyne źródło na miesięczne życie i opłaty) nie jestem w
          stanie "wyskoczyć z żadnej dodatkowej kwoty.
          A propos napiwków, ostatnio byłam ze znajomym w Sfinxie i nie dość, ze
          znalazłam w jedzeniu biedronkę (kelner orzekł, że to przyprawa po czym zwiał),
          to jeszcze przy płaceniu kartą za konsumpcję zapytał bezczelnie, czy sobie może
          napiwek naliczyć????????
    • Gość: Tessa IP: *.poczta / *.poczta-polska.pl 11 lat temu
      Już teraz nie daję, ponieważ jedna wizyta u fryzjera kosztuje mnie 70 zł, a to jest tylko mycie,strzyżenie i modelowanie.
      Pozdrawiam uczestników forum.
    • 11 lat temu
      Chodzę do małego zakładu fryzjerskiego , którego właścicielka sama
      pracuje , więc nie daję .
    • 11 lat temu
      Pierwszy raz w życiu usłyszałam o takim zwyczaju... :)
      • Gość: mika IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11 lat temu
        to mało jeszcze słyszałaś
    • Gość: len IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11 lat temu
      Ja nie daję napiwków. Uważam, że usługi fryzjerskie i tak są bardzo drogie i
      nie ma powodu, aby jeszcze dawać pieniądze na napiwek. Czasy się zmieniły w
      stosunku do tych, kiedy zawsze dawało się napiwek, sposób zarabiania również i
      ceny. Moim zdaniem teraz dużym wyróżnieniem dla salonu lub fryzjerki będzie,
      jeżeli ten sam klient w ogóle drugi raz wróci w to samo miejsce albo stanie się
      stałym klientem. Ja nie zauważyłam, aby panie z salonu, do którego od trzech
      lat chodzę co miesiąc-dwa jakoś szczególnie zyczliwie mnie traktowały,
      przeciwnie, nieszczególnie przykładają się do swojej pracy i wykonują ją bez
      zaangażowania. Nie ma powodu, żeby do i tak drogich usług dopłacać.

      Pozdrawiam!
      • 11 lat temu
        ja chodze do fryzjera zadko bo ceny sa takie a nie inne. W zwiazku z tym, ze
        raczej nie mam za duzo kasy napiwokow nie zostawiam. Za to moj maz za obciecie
        wlosow maszynką placi 10 zl i zostawia 5 zl napiwku...
        Wiem ze wiekszosc fryzjerek ma male pensje, ale niestety moja tez do
        najwiekszych nie nalezy...pewnie ze wolalabym miec tyle, zeby bez oporow dac
        napiwek kiedy jestem zadowolona z uslugi.
        Ostatnio bez zalu dalam 20 zl panu od przeprowadzek, bo naprawde sie narobil i
        staral sie przy tym. :)

        --
        Marchefka z Groszkiem
    • Gość: lu IP: *.adsl.proxad.net 11 lat temu
      Jak jestem zadowolona, daje 10-20 zl napiwku (zalezy od staran i nakladu pracy
      fryzjerki). Jesli nie - nie daje i nie wracam tam wiecej. Znalezienie dobrej
      fryjerki zajelo mi dwa lata (prob i bledow na mojej glowie). Dobry fryzjer to
      skarb.
      • Gość: kiks IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11 lat temu
        Zgadza się, że dobry fryzjer to skarb. Dlatego daję. A co z dziewczyną, która
        myje/masuje głowę przed strzyżeniem?
    • 11 lat temu
      raczej nie daję, no chyba, że jestem bardzo zadowolona, a jeśli jestem
      zadowolona tzn, że wróce i jeszcze na mnie zarobią.
      Mi napiwków nikt nie daje a pensji nie mam zbyt dużej. Nikt się nie ulituje, ze
      mam małą podstawę, to może coś extra...
      prędzej sama dołożę, niż coś dostanę ponad normę (no wczasy pod gruszą mi
      wprowadzili:)
    • 11 lat temu
      Witam! Prowadze maly salonik fryzjerski, jesli chodzi o napiwki to stali klienci
      daja je czesto i sa to symboliczne kwoty (szczerze mowiac 10 lub 20 zl to duzo
      i jest mi troche niezrecznie) a nawet 2 lub 5 zl to dla wielu osob jest duzo.Nie
      chodzi o to zeby napiwki byly wysokie ,ale o drobne gesty zadowolenia bo jak
      napisala jedna z Was to najlepszym podziekowaniem jest to kiedy klient wroci do
      nas. I jeszcze jedna sprawa niewszystkie wlascicielki pracuja mniej niz
      pracownicy niestety koszty ktore sie ponosi z prowadzeniem dzialalnosci sa
      naprawde duze , a klient dzisiaj jest a jutro go moze nie byc . Milego dnia i u
      danych fryzurek.:)
      • Gość: lu IP: *.adsl.proxad.net 11 lat temu
        Wiesz, wysokosc napiwku zalezy tez zalezy od tego ile sie placi za fryzjera.
        Jesli kogos stac na wydanie 150 zl, to 2 zl napiwku beda troche smieszne.
        • 11 lat temu
          Gość portalu: lu napisał(a):

          > Wiesz, wysokosc napiwku zalezy tez zalezy od tego ile sie placi za fryzjera.
          > Jesli kogos stac na wydanie 150 zl, to 2 zl napiwku beda troche smieszne.
          Dokładnie , ale jeśli ktoś płaci 150 zł to rzadko daje napiwek i się nie dziwię.
          Jeśli klientka przyjdzie za 2lub 3 miesiące na powtórzenie usługi to sie
          naprawde bardziej liczy.A te małe napiwki dają klienci przy drobnych usługach.
          • Gość: amela IP: *.acn.waw.pl 11 lat temu
            a ja staram sie zawsze,, gdy jestem zadowolona, dać 2-4 zł napiwku, na tyle po
            prostu mnie stać (mam pensję 1500 zł w warszawie), a jestem stałą klientką i
            przychodzę co miesiąc..dla mnie ważne jest oprócz dobrej pracy to, aby
            fryzjerka mnie rozpoznawała i traktowała przyzwoicie a nie byle jak...jesli
            ktoś mnie olewa, czy to fryzjerka czy sprzedawczyni w sklepie, moja noga tam
            nie postanie nigdy wiecej..
            w knajpie daję napiwek -chociaz parę zł, zalezy ile akurat mam, pod warunkiem,
            że jestem miło obsłużona, ale gdy mnie kelner omija, rozliczam się co do
            grosza..
    • Gość: ika IP: *.devs.futuro.pl 11 lat temu
      Ja też nie daję, choć jest mi głupio, bo wiem że koleżanki dają i zawsze mam
      wrażenie, że fryzjer lub fryzjerka podchodzi do recepcji mówi ile ja mam
      zapłacić, czeka chwilkę właśnie jakby na tipa.Mam nawet wrażenie, że jak nie
      daje się napiwku, to następnym razem słabiej się przykładają. Usługi
      fryzjerskie są b. drogie balejaż 160 zł, a strzyżenie (ok. 30 min) 60 zł, to
      nie mało. Ja muszę pracować na 50 PLN cały dzień. No po prostu nie daję, bo 2 -
      3 zł to chyba głupio a na więcej mnie nie stać, w sumie mnie to krępuje.
      • Gość: adi IP: *.kosson.com 11 lat temu
      • Gość: adi IP: *.kosson.com 11 lat temu
        pracuje w tzw.renomowanym salonie i uwiezcie mi ze nasze pensje sa smieszne,z
        sum ktore u nas zostawiacie dla nas jest kilka procent a reszte zgarnia
        szanowna PREZESOWA!I tak sie dzieje we wszystkich markowych salonach:(
    • Gość: michalinna IP: *.168. / *.internetdsl.tpnet.pl 11 lat temu
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.