Dodaj do ulubionych

Miesięczne wydatki

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14 lat temu
Zastanawiam się jakie są Wasze wydatki miesięczne na żywność, środki
czystości, higieny osobistej. Chciałabym to porównać bo wydaje mi się że za
dużo kasy przejadamy. Może są jakieś "matki polki" które prowadzą miesięczne
rejestry i podzielą się uwagami na oszczędne gospodarowanie kasą na żywność.
Pozdrawiam
Violetta
Edytor zaawansowany
  • Gość: Pysia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14 lat temu
    Na jedzenie, środki czystości i środki higieny osobistej wydaję średnio ok.
    800zł miesięcznie na dwie osoby. W jednym miesiącu jest to 600zł, a w innym
    900zł. Wszystko zależy od tego w jakim okresie skumulują się zakupy. Chemię
    kupuję w Macro. Jednorazowo jest to większy wydatek, ale można nieco
    zaoszczędzić.
    Zakupy żywności planuję robiąc listę niezbędnych artykułów. Na obiad
    przygotowuję więcej i zamrażam. Panowanie nad wydatkami ułatwia mi fakt, że na
    początku miesiąca do koperty wkładam 600zł z założeniem, że musi mi starczyć do
    końca miesiąca. Zazwyczaj to się udaje.
  • Gość: Ala IP: *.chello.pl 14 lat temu
    Jak Ty to robisz? Co jadacie? Ja bez szaleństw wydaję ok 75-100 PLN dziennie na
    3 osoby.
    Jemy w domu 3 posiłki ( śniadania - kawa, herbata, musli, mleko, czasem miód,
    dżem, masło), obiad zupa ( zwykle na bazie wywaru jarzynowego lub mięsnego),
    ryba, mięso czasem danie jarskie. Na deser owoce ( dziś za same owoce
    zapłaciłam 12 PLN) czasem coś słodkiego własnego wypieku .
    Kolacja - ser, wędlina , pomidory czasem jajka, pieczywo, masło, herbata.
    Czasem pijemy soki owocowe, jemy przed snem jogurty.
    Mieszkanie sprzątamy 3 razy w tygodniu ( blaty, wc, umywalki myjemy codziennie,
    czasem nawet 2 razy). Nie ma siły, zeby nie zuzyć 1/4 butelki płynu tygodniowo-
    czasem więcej.
    Jedna tubka pasty do zębów starcza nam na tydzień ( 8-11 PLN).
    Piorę raz na 2 dni, a do tego często stosuję odplamiacz ( 25 PLN za butelkę-
    starcza na 2 tygodnie).
    A do tego dochodzą środki do zmywania w zmywarce ( 3 mycia na dobę), chusteczki
    higieniczne, papier toaletowy, mydło ( 1 kostka tygodniowo) i środki higieny
    osobistej ( nie wliczam tu kosmetyków kolorowych). Jak nic oscyluje w granicach
    75-100 PLN.
  • Gość: Pysia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14 lat temu
    Póki co jest nas tylko dwoje. Jak przyjdzie dziecko to wydatki na pewno nie
    wzrosną o 1/3, tylko więcej.
    Jemy normalne posiłki z mięsem, gotuję zupy raz na jakiś czas. Nie mamy jakiś
    szczególnych przyzwyczajeń kulinarnych, czasami wystarczą nam na obiad zwykłe
    placki z tartych ziemniaków albo na słodko placuszki z jabłkami i dżemem. Fakt,
    mam rodzinę na wsi i zazwyczaj coś z tamtąd przywozimy: jajka, ziemniaki,
    jabłka, kabaczki, ogórki itp. Jadę na przykład na urlop na wieś i robię
    przetwory z owoców i warzyw, czyli dżem własnej roboty, ogórki konserwowe,
    kiszone, kapustka. W zimie jak znalazł.
    Pranie robię 2-3 razy w tygodniu. Używam proszku Dosia oraz płyn do płukania (w
    przypadku pościeli krochmal). Pasta Clinomyn starcza nam, po mimo, że myjemy
    zęby trzy razy dziennie, na ok. 2 miesiące.
    Moim zdaniem trzeba przyjrzeć się jak i co zużywamy i czy nie marnuje się to
    przypdakiem. Miałam okazję mieszkać przez jakiś czas ze swoją szwagierką.
    Gdybym gospodarzyła się tak jak ona to nie miałabym szans wydawać na nas mniej
    jak 1000zł.
  • Gość: Maggg IP: 194.246.124.* 14 lat temu
    nie prowadze coprawda listy wydatkow, ale myśle, ze wydajemy ok 500 - 700,-
    miesiecznie na jedzenie i środki czystości. Mało, ale to dlatego, że w domu
    jemy tylko śniadania, maz je obiady w racy(w połowie zwracane przez firmę), ja
    różnie, ale staram sie cos przygotować w domu do odgrzania w pracy, zeby bylo
    smaczniej i taniej.Kolacji już nie jemy ze wzgledów zapewne oczywistych :)
    Ala, nie chce absolutnie żeby to zabrzmiało niegrzecznie z mojej strony, ale
    strasznie dużo masz tego zmywania i sprzątania , a moze spróbuj ograniczyc
    zmywanie w zmywarce do 2 razy w ciagu dnia, to juz jest jakaś oszczedność?
    Zamiast wyciagać ciągle nowy talerzyk czy szklanke, moze to da sie troche
    ograniczyć...I tubka pasty starcza Wam na 1 tydzień? Nam na 2 osoby starcza na
    ok miesiąc i zapewniam że zęby myjemy 2 lub 3 razy dziennie. A moze nazbierać
    więcej prania i prać większymi partiami 2 razy w tygodniu?
  • Gość: Ala IP: *.chello.pl 14 lat temu
    Mam małą zmywarkę ( 40 cm), włączam ją gdy się absolutnie(!) zapełni. Pranie
    też jest przy pełnym bębnie pralki.Syn jest w tym wieku, ze po powrocie ze
    szkoły musi zmienić ubranie - poci się. Mąz podobnie - po powrocie z pracy
    zmienia wszystko z gatkami włącznie. Do tego 2 razy w tygodniu piorę
    jego "ubranie robocze". Ręczniki zmieniamy co 2-3 dni, bieliznę pościelową co 2
    tygodnie, ścierki kuchenne 2-3 dziennie. Segreguję.
    Zęby myjemy po każdym posiłku oraz przed snem- 3 posiłkix 3 osoby =9 razy +
    3=12 razy.Może uzywam zbyt duzo pasty do zębów, albo sypię za duzo proszku? Już
    sama zaczynam mieć wątpliwości.
  • Gość: Maggg IP: 194.246.124.* 14 lat temu
    moze po prostu na spokojnie usiądź i przyjrzyj się co i jak wygląda. Nie znając
    Twojego domu i przyzwyczajeń domowników trudno udzielać rad. Ale mogę podać
    przyklad :)Moja mama jest straszną czysciochą (ja już niestety aż tak nie
    sprzątam), u niej można wręcz jeść z podłogi, więc podłoga jest myta jeśli nie
    codziennie to przynajmniej raz na 2 dni w całym domu, nie leżą rzeczy do prania
    czy zmywania, wszystko jest robione na bierząco. I też bylo nas w domu 3 (od
    paru lat mieszkam na swoim) ale nie pamietam, żeby zapasy srodków czystości
    były uzupełnianie tak czesto. Moze jednak za dużo sypiesz proszku, za dużo
    lejesz płynu do mycia? To są koncentraty, czasami niewielka ilość wystarcza...
    Nie wiem, usiądź i na spokojnie sama przyjrzyj się temu :)
  • Gość: Ala IP: *.chello.pl 14 lat temu
    Muszę rzeczywiście zwrócić na to uwagę,niektórych rzeczy nie mogę prac razem.
    Np. "odziez robocza" męża musi być prana w wysokiej temperaturze i oddzielnie.
    Pzdr.
  • Gość: Cieakwa IP: 217.8.190.* 14 lat temu
    Przepraszam, ale czy nie przesadzasz z tym zmienianiem ręczników co 2-3 dni?
  • xemxija 14 lat temu
    Gość portalu: Ala napisał(a):

    > Mam małą zmywarkę ( 40 cm), włączam ją gdy się absolutnie(!) zapełni.

    Sluchaj, mnie to zaintrygowalo, bo ja wlasnie kupilam nowa zmywarke, 45 cm
    wlasnie czyli tez nie jakis wielki kon. Miesci sie w niej 9 kompletow naczyn.
    Poprzednia, ktora mialam, tez miala 45 albo moze i nawet 40 cm, nie pamietam,
    ale z tych chudzinek, na 8 kompletow. I bardzo rzadko sie zdarzalo, zebym
    wlaczala ja czesciej niz raz na dobe. Przy nawale gosci 2 razy na dobe a
    normalnie to raz na dwa dni, powaznie.


    --
    Now it's railway on me!
  • Gość: Maggg IP: *.chello.pl 14 lat temu
    to ja jeszcze sie wtrące :) Tak mi sie przypomniało... 4 razy dziennie myjecie
    zeby? To przeciez można sobie szkliwo pozdzierac (ja pozdzierałam, w końcu
    dentystka mi powiedziała, że nie trzeba a wręcz niewskazane jest za częste
    szorowanie zębów właśnie ze względu na zdzieranie szkliwa) teraz myje zęby 2-3
    razy dziennie, a jak cos mi "nie pasuje" to płucze plynem do płukania zębów.
  • Gość: Sky IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 14 lat temu
    Wszystko zalezy jaka paste uzywasz, a nie ile razy dziennie zeby myjesz.
    Napewno mycie zebow po kazdym posilku jest idealem, a nie bledem.
  • xemxija 14 lat temu
    Tylko z recznikami jestem lepsza od Ciebie, Ala, bo ja musze miec swiezy
    codziennie;))
    A jak podejrzewam, ze ktos (z rodziny, nie zaden obcy) mogl uzyc mojego
    recznika to za kazdym razem biore nowy. Wiec ja a'la long piore reczniki. Chyba
    kazdy ma jakiegos hysia:))
    --
    Now it's railway on me!
  • Gość: mm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14 lat temu
    3 ścierki dziennie?
    3 razy zmywarka na dobę? ludzie to na ilu wy tależach jecie??? zacznij zmywać
    normalnie, butelka półlitrowa płynu kosztuje ok. 5pln (a taniego to i 2pn) i
    starcza na zmywanie przez nawet miesiać! tylko myśł! nie lej pół butli od razu,
    tylko troszkę na gabeczkę, albo jak niektórzy do zlewu i zalewasz wodą az się
    zrobi piana...

    ręczniki co dwa dni? to w pieciogwiazdkowym hotelu tak jest. A przeciez nie
    potrzeba tak często jeśłi po wytarciu sie rozwiesisz go zeby wysechł. chyba ze
    zostawiacie mokre to faktycznie po 2 dniach zatęchną... przecież po myciu
    człoweik jest czysty, to tylko czysta woda wsiaka w ręcznik, po co wiec zmieniać
    tak częto? raz na tydz. starczy!

    A moze pomysl co twój mąż robi w pracy zę gatki musi zmienić... :-)
  • Gość: control IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14 lat temu
    Gość portalu: mm napisał(a):

    >>
    > ręczniki co dwa dni? to w pieciogwiazdkowym hotelu tak jest.

    Widać, że rzadko bywasz w hotelach. W wiekszości hotelli ** ręczniki zmienia
    się codziennie (i to co najmniej dwa na osobę, bo jeden kąpielowy). W hotellu
    pięciogwiazdkowym, gdyby nie zostały zmienione ręczniki codziennie (tu już
    więcej niż dwa na osobę), to menager musiałby popełnić samobójstwo.
  • mariuszowa 14 lat temu
    z recznikami sie nie zgodze musza byc czyste zawsze!!to chyba przesada zmieniac
    recznik raz w tygodniu swiezy jest swiezy
  • mamosz 14 lat temu
    Gość portalu: mm napis-
    ał(a):

    > 3 ścierki dziennie?
    > 3 razy zmywarka na dobę? ludzie to na ilu wy tależach -
    (na TALERZACH jedza ilus jesli juz) -
    jecie??? zacznij zmywać
    > normalnie, butelka półlitrowa płynu kosztuje ok. 5pln (a taniego to i 2pn) i
    > starcza na zmywanie przez nawet miesiać! tylko myśł! nie lej pół butli od
    razu-( no jasne po to kupila kobita zmywarke ,zeby teraz myc recznie
    odmierzajac plyn naparstkiem -a zmywarka tylko od swieta i wtedy cala rodzina
    ustawia sie z nabozna czcia zeby sobie popatrzec jak to cudo dziala!!!!!- w
    parnoje juz popadlyscie moje idealne panie domu!!!!)
    > tylko troszkę na gabeczkę, albo jak niektórzy do zlewu i zalewasz wodą az się
    > zrobi piana...
    > nastepnie czekasz az sie wszystko odmoczy i w tej zupie mazesz sciereczka
    (najlepiej taka normalna za 2 zl pociac na 16 kawalkow .b .tanio wyjdzie) po
    naczynkach ,pycha-ale organizma jak dzwon ,przyzwyczaja sie do bakterii i zaden
    zajzajer go nie ruszy,Mozna tez wylizac ta lerze ,kazdy swoj ,oznaczyc i na
    plynie sie oszczedzi i na wodzie i na sciereczce !!!!
    > ręczniki co dwa dni? to w pieciogwiazdkowym hotelu tak jest. A przeciez nie
    > potrzeba tak często jeśłi po wytarciu sie rozwiesisz go zeby wysechł. chyba ze
    > zostawiacie mokre to faktycznie po 2 dniach zatęchną... przecież po myciu
    > człoweik jest czysty, to tylko czysta woda wsiaka w ręcznik, po co wiec
    zmienia
    No pewnie ,a taki reczniczek pieciodniowy to tylko czasami sam wychodzi sobie z
    lazienki rozsiewajac won czystego cialka i czystej wody!!!!!
    > ć
    > tak częto? raz na tydz. starczy!
    >
    > A moze pomysl co twój mąż robi w pracy zę gatki musi zmienić... :-)

    No wlasnie !!!!!Kobiety zastanowcie sie co wy tu wypisujecie......
    --
    Bo jesli kochac to nie indywidualnie.....
  • Gość: Ala IP: *.chello.pl 14 lat temu
    Obiad jadamy na , co najmniej,2 TALERZACH - zupę w głębokim ( jeśli jest to
    barszcz w filizankach to jeszcze spodeczki), drugie danie na normalnym duzym.
    Kupiłam zmywarkę po to, aby z niej korzystać, nie myć ręcznie i własnie dzieęki
    posiadaniu tego sprzetu OSZCZĘDZAĆ - wodę i ręce. Inna sprawa, że postaram się
    bardziej ekonomicznie układać w zmywarce.
    Rzadko bywam w 5* hotelach ( może 4-5 razy w życiu i to służbowo), urlopy
    spędzam w 3*-4*, ale i tam ręczniki są często zmieniane - wtedy, gdy rzuci
    się je na podłogę!
    W domu robię to co 2 dni ( a tak na marginesie - nie używam jednego ręczika do
    całego ciała).
    W pracy mój mąż stoi kilka godzin pod bezcieniowa lampą i operuje. Ciężka praca
    fizyczna połączona ze stresem ( może obecnie po kilkunastu latach pracy
    mniejszym) powoduje, że się poci. Pot wydaje specyficzną woń. Więc mąż znacznie
    lepiej się czuje, jak po powrocie do domu zmieni całe ubranie.
  • Gość: ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14 lat temu
    Hej kobieto, ty chyba nic nie robisz tylko sprzątasz i pierzesz. Kto to widział
    zmieniać pościel co 2 tygodnie czy ścierki kuchenne 2-3 razy za dzień. JESTEŚCIE
    PO PROSTU PEDANTAMI I JUŻ. I tu nie chodzi o to aby mieć brudno w domu czy
    chodzić w brudnych ciuchach....ale to co wy robicie to lekka przesada
  • Gość: iza IP: *.pl / *.leczna.enterpol.pl 14 lat temu
    A niby co ile trzeba zmieniać pościel?Bo akurat z tym Ala nie przesadziła
    Ja latem zmieniam co tydzień.
  • mariuszowa 14 lat temu
    ja posciel zmieniam raz na tydzien
  • Gość: Opty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14 lat temu
    Myślę, że podświadomie chcesz zachować w domu sterylność. Może to się wiąże z
    pracą męża.Mam podobne warunki ale tyle chemii nie zużywam, zmywarka chodzi raz
    na dobę. Nie mam zamiaru cię krytykować, bo przecież każdy sam ustala warunki w
    jakich chce mieszkać. Sama zauważasz, że wydajesz za dużo.
    Czy to ciągłe mycie wszystkiego jest niezbędne? Jeżeli tak, to trudno , nic sie
    nie oszczędzi.
    pozdr.
  • Gość: Ala IP: *.chello.pl 14 lat temu
    Dziś robię eksperyment- przecieram blaty wodą. Usiłuję przyjrzeć się
    racjonalnie może nie tyle wydatkom, co zużyciu środków czystości ( w sumie to
    się jakoś przełozy na pieniądze, ale chodzi mi również o zużycie chemii, no i
    pracę w domu).
    Ale co robić ze zmywarką? Włączam gdy jest pełna- dziś ( godz. 11.30) jedna
    tura już przeszła, przed nami obiad, kolacja....Pzdr.
  • Gość: Opty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14 lat temu
    Ja mam zmywarkę(40 cm) na tzw.9 kompletów.
    Rano każdy wkłada kubek +talerzyk sniadaniowy+ łyżeczki
    Obiad 3 talerze + sztućce+ 2 garnki+ patelnia (lub inny skład)+ pokrywki
    Kolacja jak sniadanie (często ja nie jem, więc 1 kpl mniej)
    Podwieczorek 3 kubki lub 2 , ewentualnie talerzyki do ciasta.
    Trafiają się dodatkowo jakieś miseczki, deski do krojenia (najczęściej 2) lub
    salaterki od deseru.
    To wszystko mieści mi się na 1 zmywanie. Szybkowar myje ręcznie (nie jest
    zalecana zmywarka) wtedy mam mniej garnków.
    Czy nie używasz za dużo szklanek bądź kubków (wciąż bierze się czyste nawet jak
    pije sie tylko wodę)?
    A może masz za mało pewnych drobiazgów, które trzeba wymyć, żeby je użyć.
    Och, przepraszam za ten wykład ale da Ci pewną skalę porównawczą. Sama
    zobaczysz czego masz za dużo.
    pozdr.
  • Gość: Ala IP: *.chello.pl 14 lat temu
    Ten wykład jest dla mnie rzeczą cenną. Zgadza się, kubek czy szklanke czy
    choćby salaterkę ( po piciu wody, albo parzeniu pomidorów do zdjęcia skórki)
    wsadzam do zmywarki. Tu już jakaś oszczędność. Drobiazgów kuchennych mam chyba
    dosyć, ale zaczynam się zastanawiać ( po przeliczeniu Twojego zmywania) czy
    dostatecznie ekonomicznie układam w zmywarce.
    Pozdrawaiam serdecznie - Ala
  • ula76 14 lat temu
    hmmm,ja to naprawde nie mam pojecia ile wydaje miesiecznie...ale jest to
    cholernie duzo.Oszczedzam za to na pradzie(mam to w skorze).
    Jesli chodzi o zmywarke(45cm),nie "piore"garnkow,patelni itp.bo uwazam,ze
    zajmuja bardzo duzo miejsca.Zmywam recznie,dlatego wlaczam zmywarke co drugi
    dzien.
    pozdrawiam.
  • Gość: ola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14 lat temu
    przyznam, że nie wiem, jak duża jest nasza zmywarka, ale przy 4 osobach
    włączana jest raz na dzień, raz na półtora dnia, czasem co 2. również nie
    wkładam garnków, patelni ani żadnych takich, bo za dużo miejsca zajmują, a ich
    umycie zabiera dosłownie parę chwil.
    a i sposób układania też może pomóc, bo w ten sposób oszczędza się przecież
    miejsce :)
  • Gość: Joanna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14 lat temu
    W instrukcji obsługi w większości zmywarek jest opisana czynnośćjak oszczędnie
    układać w zmywarce, proponuję tam zajrzeć.. :)
  • ania970 14 lat temu
    Proponuję kupić ściereczki z mikrofibry do sprzątania samą wodą ( na Allegro
    od ok. 2 zł za sztukę). Nie wierzyłam, ale one naprawdę sprzątają. Mam kilka
    do różnych celów. Gdy się zabrudzą, wrzucam do pralki (tylko nie zalecają
    płukać w płynie zmiękczającym). Teraz kupuję tylko płyn do naczyń (zmywarki
    nie posiadam), płyn do WC i jakiś Ajax do podłóg. Przymierzam się do kupna
    mopa z mikrofibry (też na Allegro), więc i Ajax się skończy.
    Pozdrawiam.
  • Gość: Ala IP: *.chello.pl 14 lat temu
    Ściereczki kupiłam, Ajax jest moim stałym "współpracownikiem".
  • Gość: mm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14 lat temu
    na czym polega "magia" sciereczek z microfibry?? jakim cudem zbijają bakterie
    itp skoro samą wodą się przeciera?
  • Gość: misia IP: *.netcontrol.pl 14 lat temu
    Do Ali: też mam ochotę się wtrącić do Twojego użycia detergentów :) Może coś Ci
    razem tu poradzimy i zaoszczędzisz?
    Spróbuj ścierkę z mikrofibry - używa się tylko wody i mocno wykręca, a później
    b. fajnie wszystko czyści.
    Ręczniki gdy są dobrze wysuszone po użyciu, w przewiewnym mscu, starczą na ok.
    5 dni.
    Do zmywary polecam tablety - mogą być nawet te marki "makro", czyli aro.
    Wychodzi taniej niż kupowanie wszystkiego osobno.
    A wybielacz? Może w proszku spróbuj, bo coś dużo używasz a te w płynie są mniej
    wydajne. Polecam vanish, jeśli można :)
    Aha, i układanie dobrze naczyń w zmywarce to mała sztuka, ale się opłaca :)
  • promyk11 14 lat temu
    Ja staram się życ oszczednie. W tym celu założyłam sobie juz dawno temu
    dokument w exelu. Na każdy miesiac przeznaczam jedna strone. Robie dwie
    tabelki. W jednej z nich wpisuje wpływy w drugiej konieczne wydatki takie jak
    wydatki na żywnośc, rachunki i inne wydatki w tym rowniez nieprzewidziane.
    zawsze staram się wyjsc w tym bilansie na plus to znaczy żeby wydatki byly
    mniejsze niz wplywy. Zaznaczam tam tez wszystkie wydatki okolicznosciowe np.
    urodziny mamy itp. W przegrodce żywnosciowej wpisuje kwote 800 zł i potem
    wprowadza kwote kazdych zakupow i odejmuje od wartosci 800 zebym wiedziala ile
    mi zostanie do konca miesiaca. Te 800 zł starcza mi na 3 osoby ja maz i 2
    letnie dziecko. Jemy normalnie sery, wedliny, normalne ojady, owoce i slodycze.
    Raz w roku kupuje na rynku oryginalny proszek persil 8 kg. Starcza mi to na rok
    a piore 3 razy w tygodniu i wspypuje 3/4 pojemnika. wiec nie rozumiem ze
    proszek moze byc jakims strasznym wydatkiem w budzecie rodzinnym. Od czasu do
    czasu uzywam vanisha jak dziecko zrobi plamki ale ten srodek kupuje moze dwa
    razy w roku. Lenor czyli plyn do plukania tkanin tez kupuje 3 razy w roku wiec
    co to za wielki wydatek nie rozumiem.
  • boldhead 14 lat temu
    na 3 osoby... niemozliwe, albo prowokacja.

    --
    Den před večerem nechval
    a ženu dokud spálena neni.
    Meč chval, až ho vyzkoušiš,
    a dĕvče, az jej přejdeš, pivo po vypiti.
  • Gość: wjts IP: 217.153.151.* 14 lat temu
    to co wy w domu robicie. jak tylko jecie i sprzatacie.
    jak sie siedzi w domu caly czas to i wydatki wieksze i bardziej sie brudzi.
    normalnie szok.
    ja mam czysciutko a sprzatam raz na 2 tyg.
    rano cos przegryze, kanapki w pracy, obiadek wieczorkiem i za kija mi nie
    wyjdzie nawet 40 zeta za 2 osoby
  • Gość: Ala IP: *.chello.pl 14 lat temu
    Ja pracuję w domu. Nie wyobrażam sobie czystego mieszkania sprzątanego raz na
    dwa tygodnie. Sorry.
    Być może idąc do biura można rano coś "przegryść"- sama ze względu na charakter
    pracy mogę sobie pozwolić na maleńka kanapkę + herbatę lub sok.
    Jest to jednak zbyt mało dla ciężko pracującego, także fizycznie, męża oraz
    syna w okresie dojrzewania.
  • katarzyna000 14 lat temu
    czy ty troche nie przesadzasz??? byc moze wydajesz min 75pln dziennie, ale nie
    na artykuly codziennego uzycia typu zywnosc i artykuly chemiczne. wydajac min.
    75 dziennie oznacza to, ze miesiecznie jest to min. 2250.
    "dzis za same owoce zaplacilam 12pln", jest to przykladowo ponad 5kg jablek.
    nie wydaje mi sie, aby w przeciagu jednego dnia 3 osoby zjadaly tyle owocow.
    przesadzilas chyba tez z chemia. myjesz 3 razy dziennie naczynia w zmywarce -
    przy 3 osobach to chyba tez lekka przesada, zwlaszcza ze chyba nie jestescie w
    trojke przez caly dzien w domu, bo ktos musi przeciez zarabiac pieniadze na te
    twoje rozrzutne gospodarowanie. no chyba ze po kazdym posilku wlaczasz
    zmywarke, nawet jak sa w niej tylko 3 zestawy sztuccy czy talerzy. chyba
    spokojnie wystarczyloby jedno mycie dziennie. orpocz tego moze powinnas troche
    zaczac oszczedzac nie tylko na chemi ale przede wszystkim na wodzie - to chyba
    najcenniejsza zrodlo zycia.
    i moze zastanow sie troche i skoryguj te twoje przedstawienie tutaj, bo to
    niewiarygodne co wypisujesz. zgodze sie, ze idac do sklepu tyle jednorazowo
    wydajesz, ale nie uwierze, ze sa do rzeczy konsumowane w ciagu jednego dnia.
  • Gość: Ala IP: *.chello.pl 14 lat temu
    Nie oszukuję- min. 75 PLN wydaję na artykuły spozywcze i środki czystości. 12
    PLN zapłaciłam za 3 gruszki i 3 brzoskwinie - to zjadamy na deser po obiedzie i
    kolacji.
    Oprócz mnie w domu nikt nie siedzi ( chociaż ja siedząc w domu równiez pracuję
    zarobkowo). Nie życzę Ci, abyś pracowała tak ciężko jak mój mąż. Włączam
    zmywarkę wtedy, gdy jest ona zapełniona. Po obiedzie ( zupa, drugie danie,
    deser) mamy praktycznie pełną zmywarkę.
  • Gość: ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14 lat temu
    TY PO PROSTU NAUCZ SIĘ GOSPODAROWANIA! JESTEŚ ROZRZUTNA GOSPODYNIĄ DOMOWĄ!
  • Gość: Ala IP: *.chello.pl 14 lat temu
    Rozrzutna gospodyni domowa to taka, która wyrzuca pieniądze w błoto. Zgadzam
    się, że jakaś kwota może mi przeciekać przez palce, ale nie będę oszczędzać np.
    na zmianie pościeli, ręczników. Nie będę też kupowała przeterminowanej czy
    pdgniłej zywności. Chętnie natomiast korzystam z ROZSĄDNYCH rad części
    dziewczyn.
  • Gość: ula IP: *.Astral.Lodz.PL 14 lat temu
    Dziwię się ludziom, którzy się dziwią,że zmywara moze chodzić 2 razy na dzień :)
    Ja ma zmywarkę 60 cm i codziennie puszaczam ją 2 razy!
    Jesli przygotowywuję 2 daniowy obiad w domu to nie ma siły, zmywarka jest pełna.
    Piorę nawet częściej niż ty bo czasem 3 razy dziennie (mam 2 małe córeczki)i też
    mam obsesję na temat czystych ręczników :)
    Nie licze ile wydaję ale wiem,że dużo :(
    Pocieszam się jedynie, ze z mężem jemy bardzo mało (ale za to zdrowo) i to jest duza oszczędność :)

    pozdrawiam
  • Gość: Ala IP: *.chello.pl 14 lat temu
    Witaj, u mnie jest podobnie. Uważam,że są rzeczy na ktrych nie wolno oszczędzać-
    choćby świeże i zdrowe jedzenie i higiena. Przecież obie nie będziemy lały
    płynu po 2 PLN do komory zlewozmywaka, jak radzi mm! ! !
    Są natomiast wydatki, które mozna zmniejszyć- i temu powinno słuzyć takie forum.
    Któraś z dziewczyn zwróciła mi uwagę na sposób układania talerzy w
    zlewozmywarce - pewnie będzie chodziła 2 a nie 3 razy.
    Dostałam od sąsiadki - polecane na tym forum - rewelacyjne ściereczki. Może nie
    jest to oszczędność pieniędzy, ale w kuchni jest mniej chemii, a ściereczki są
    fajne w dotyku i nie muszę używać ich w rękawiczkach.
    Pozdrawiam. Wymieniajmy się pomysłami jak oszczędzać - czas , zdrowie,
    pieniądze. Ala
  • xemxija 14 lat temu
    Gość portalu: Ala napisał(a):


    > A do tego dochodzą środki do zmywania w zmywarce ( 3 mycia na dobę),


    Z trzech osob masz trzy razy wsad do zmywarki na dobe?????? To co to za
    zmywarka jest??? Na jedna szklanke i talerz???


    --
    Now it's railway on me!
  • Gość: fiona IP: *.pl 14 lat temu
    Cóż, moja Mama tez by pewno tyle wydawała dzienie,gdyby mogła;))
    I zapewne niesodziewała się, ze ktos moze byc bardziej przewrazliwiony na
    punkcie czystosci niz ja;))
    Co prawda sama jeszcze nie gospodaruje i wyjatkowo oszczedna nie jestem, ale
    Mama moja jest rozrzutna, wiec Jej pomagam i pilnuję:)
    Jesli mogę cos zasugerować to:
    - kupuj zapasy w hipermarketach, ale tylko z listą w ręku i tylko towary o
    długim terminie ważności (jesli zapas), o krótkim - góra na tydzień (jogurciki,
    serko homo itp.)
    - pasta do zebów (ja to rozumiem, sama tak zuzywam, plus szczoteczka co 4
    tygodnie (nosze aparat stały;)); czasem tez warto kupic zapas gdy jest w
    promocji - bo zawsze sie zuzyje, czesto sa trójpaki itp.
    - jeśli chodzi o pranie co 2 dni, to zalezy od tego, co pierzesz. Jesli masz
    juz pełna pralke, to trudno,nic sie nie poradzi, jesli natomiast pierzesz
    kolorami, to moze warto zostawic 2 czerwone bluzki na nastepny tydzen (na pewno
    masz duzo zestawów ciuchów), jesli chcesz je tylko odswiezyc (dlugo nie
    noszone, wyjete z szafy, albo raz zalozone, nieuplamione)to proponuje miednice -
    oszczedzasz i proszek i wode,a odswiezysz, nie musisz trzec - nie zniszczysz
    ani rąk, ani paznokci:)
    - zmywarki nie mam, ale juz dziwczyny mówiły, ze sie da ułozyc na 2 razy:)
    czasem kubek po wodzie, czy talerzyk po chlebku mozna wypłukac pod biezaca
    woda:)
    - ściereczki moze spróbuj rozwiesic, zmien wieczorem\rano, to samo reczniki?(ja
    mam 2 duze, jeden do buzi i włosów, drugi do ciała, mały do rąk - starczaja na
    tydzien(chyba wychodze na brudasa) - Ty spróbuj na 5 dni,pierz jak sie uzbiera
    pralka tych siereczek i reczników:)
    - mycie (wydaje mi sie,ze ta wrecz sterylnosc ma zwiazek z zawodem
    Męza),jakiego uzywasz płynu? kup takie zwykłe gabeczki z szorstka strona, sa
    bardzo tanie, a swietne - wystarczy dobrze namoczyc, polac płynem i wierz mi,
    płynu z nich nie sposób wypłukac:)sa przez to bardzo wydajne, działa to zarówno
    z plynem do naczyn, jak i z Cifem do łazienki:)
    - do srodka wc pamietaj o kostce i zelu (np. domestos) sa wydajne a nie trzeba
    myc w srodku, obrzeza i deske niestety musisz,ale lej moze mniej tego
    domestosa?;)
    - w sklepiku osiedlowym kupuj tylko najpotrzebniejsze towary, których
    zapomniaas kupic w markecie
    - owoców kupuj tylko tyle, ile zjecie (rozumiem, ze bardzo chcesz,zeby nikomu
    nic nie brakowało, ale na pewno duzo Wam się marnuje w lodówce, nie tylko
    owoców)
    Póki co nic wiecej nie przychodzi mi do głowy:)

  • Gość: Ala IP: *.chello.pl 14 lat temu
    Wydrukowałam Twój list. Przyjrzę się- pozdrawiam - Ala
  • Gość: Sky IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 14 lat temu
    Droga Alu wydajesz tyle pieniedzy bo jak widac je posiadasz. Jesli ktos ich nie
    posiada to i nie wydaje. Sama rowniez zbieram sie do bardziej zaplanowanych
    zakupow i ciagle sa z tego nici. Wchodze i kupuje co akurat mi sie podoba czy
    przychodzi mi do glowy. W rezultacie wydaje napewno wiecej niz gdybym spisala
    wszystko na kartce. Mowia rowniez ze na zakupy powinno sie isc najedzonym
    inaczej kupuje sie impulsywnie. Sama spedzam ogromne pieniadze na owoce,
    warzywa, jogurty, ryby, wedliny itp, ale coz jakosc kosztuje. Bedac w Polsce
    zauwazylam ze jogurty w malych opakowaniach sa relatywnie drogie dlatego
    kupowalam wieksze pojemniki. Moznaby zapewne robic rozne koktajle samemu, ale
    zapewne nie byloby tu strasznego zysku finansowego, a i oszczednosc czasu i
    extra balagan tez maja tu znaczenie. Z tego co piszesz to wynika ze prowadzicie
    normalne zycie,jesli wiec szukasz oszczednosci to mozesz je znalezc w jakis
    malych zmianach. Na przyklad pasta do zebow. Do jednorazowego mycia wystarczy
    ilosc pasty wielkosci jednego ziarnka zielonego groszku( moze byc rowniez
    zolty, zartuje oczywiscie). Wszystko co jest ponad te ilosc to marnowanie
    towaru. Nie sluchaj tutaj kogos kto pisze ze czeste mycie zebow sciera szkliwo.
    Kwestia jest jedynie uzywanie pasty ktora ma bardzo drobne elementy scierajace.
    Gratuluje swoja droga mycia zebow po kazdym posilku.
  • Gość: xemxija IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 14 lat temu
    Szkliwa nie sciera, ale zbyt energicznym przyciskaniem szczoteczki uszkadzamy
    dziasla, wystarczy pamietac, zeby nie "szorowac" zebow jak starego dywanu:))
  • Gość: Sky IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 14 lat temu
    Alez oczywiscie ze mozna scierac i szkliwo jesli uzywa sie zbyt "szorstkie"
    pasty do zebow. Aby nie uszkadzac dziasel stosuje sie szczoteczki o miekkim
    wlosiu.
  • mamosz 14 lat temu
    Czy wy tak powaznie kobitki analizujeciue ile wam proszku wychodzi na cm3
    prania ,czy jaja sobie robicie?I dlaczego tak na tego rodszylda napadlyscie -
    przecietny czynsz w Wwie za niezbyt wielkie i niezbyt luksusowe mieszkanie bez
    raty to ok 500zl plus woda ,plus kablowka,plus tel.plus internet plus
    elektrycznosc to te 1000 z czyms to wcale nie duzo-mnie z komorka i rata
    wychodzi dwa razy tyle.Reszta -wolnoamerykanka -kupuje jak sie zuzyje ,nie
    analizuje ile razyw tygodniu prac recznik -jak brudny to piore,nie odmierzam
    cyklow zmywania ,jak sie zapelni to zmyewam ,nie jezdze po zadnych hurtowniach
    bo szkoda mi czasu i gdzie ten hurt niby trzymac ,jak mam kupuje wiecej jak nie
    mam mniej i tyle.Nie szkoda wam zycia na taka zasadniczosc potworna i
    namaszczenie .Chyba mlode jestescie bardzo i przejete rola wzorowych zon matek
    i gospodyn domowych
    --
    Bo jesli kochac to nie indywidualnie.....
  • Gość: Ala IP: *.chello.pl 14 lat temu
    Oboje pracujemy, zarabiamy jakieś tam pieniądze, jednak wychodzę z założenia (
    chyba słusznego), że bezsensem jest wyrzucanie ich w błoto. Dlatego
    postanowiłam - i może uda mi się to przy Waszej pomocy - zmniejszyć wydatki.
    Pozdrawiam. Ala
  • Gość: ewa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14 lat temu
    "A do tego dochodzą środki do zmywania w zmywarce ( 3 mycia na dobę)," kobieto -
    jak ty to robisz??Ja dla 5 osobowej rodziny wstawiam zmywarkę 1 raz dziennie,
    no rzeczywiście gary zmywam ręcznie.
  • Gość: Violetta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14 lat temu
    Ja wydaję około 1000,oo z tym że nie gotuję codziennie. Dziecko ma obiady w
    szkole. W wekendy jest obiad dwudaniowy. Nawiecej kasy idzie na soki, jogurty
    dla dziecka. Dziennie potrafi zjesc nawet 4 jogurciki monte, a do tego serek
    homogenizowany. Mąz codziennie cały dzień w pracy więc kanapki, jakaś
    drożdzówka, sałatka, dobra szynka ale bez pzresady i ser żółty i jakiś owos. Ja
    w pracy bułka, po pracy byle co, szkoda mi dla siebie gotować. Do tego kot na
    któego tez idzie około 100 miesięcznie. I tak naprawdę ten 1000 to wydaje mi
    się sporo tym bardziej że nie gotuję. Jak zatem radzą sobie Ci co zarabiają 600
    zł? A Ty ALu jak wydajesz 75-100 zł dziennie to na miesiąc około 2 tys?
  • Gość: Ala IP: *.chello.pl 14 lat temu
    Dokładnie tak. Nie wliczam w to np. benzyny, leków, itp. Gotuję codziennie ( no
    może nie codziennie, ale codziennie jemy w domu, czasem ugotuję coś na 2 dni).
    Nie aspiruję do wydawania 600 PLN miesięcznie, ale byłabym zadowolona, gdyby
    udało mi sie nie wydać więcej niż 1800, nie szalejąc.
    Nasza rodzina składa się z 3 osób - ja jestem tłumaczem i pracuję w domu, syn w
    wieku gimnazjalnym i mąż ciężko pracujący fizycznie ( chirurg). Białko musi
    pojawić się w każdym posiłku. Chciałabym zminimalizować koszty utrzymania , ale
    jak?
  • Gość: Pysia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14 lat temu
    Zapewniam, że wydając średnio 800zł nie chodzimy głodni, czy nieoprani;) Oboje
    pracujemy, ja w firmie handlowej, a mąż w poligrafii.
    Pisałam o kopercie, do której wkładam pieniądze na początku miesiąca. Jeśli
    chcesz wydawać nie więcej niż 1800zł to odłuż tą kwotę do koperty i spróbuj
    wyrobić się z wydatkami w tej kwocie. Jeśli się uda, to za dwa miesiące
    przeznacz na zakupy 1700. Z tymże to jest jedna strona medalu.
    Jeśli możecie to kupujcie chemię i inne środki w Macro albo Sellgross. Ja
    dostałam kartę do tych marketów od swojego szefa. Kupowanie pojedynczych
    artykułów tego rodzaju w supermarketach wychodzi zdecydowanie drożej.
    Dobrym rozwiązaniem na tańsze zakupy np. mięsa jest kupowanie go w hurtowni.
  • Gość: Ala IP: *.chello.pl 14 lat temu
    Nie mamy bonusów w postaci kart do jakichkolwiek sklepów ani hurtowni. A co do
    kupowania mięsa w hurtowni to czy dojazd do niej nie kosztuje? Może w sumie za
    mięso płaci się troszkę mniej, ale do baku nie wlewa wody ( cena benzyny!).
    Obawiam się, że moje spore wydatki są również rezultatem obsesji na punkcie
    świezości, mozna kupi w Geancie mięso taniej, ale przeterminowane........
  • Gość: Pysia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14 lat temu
    Właśnie, mięso w Geant, czy innym supremarkecie, ma bardzo krótki termin do
    spożycia. Kupuję tam, jak już na prawdę muszę.
    Do hurtowni nie potrzeba żadnej karty. Jeśli jesteś z Warszawy to pewnie
    słyszałaś o giełdzie praskiej. Owszem, dojazd kosztuje, ale jak jedzie się tam
    raz na dwa miesiące to już inaczej taki koszt się kalkuluje. Trzeba tylko
    odpowiednio zaplanować, co chcemy kupić, no i oczywiście mieć pojemny
    zamrażalnik w lodówce. Można tam kupić nie tylko mięso, ale też inne produkty
    spożywcze: nabiał, owoce, art. mączne itp.
  • Gość: Ala IP: *.chello.pl 14 lat temu
    Jestem z Warszawy, ale nie słyszalam o giełdzie praskiej. Będę wdzięczna za
    info,pzdr.
  • Gość: Pysia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14 lat temu
    Giełda praska jest w Ząbkach przy ul. Piłsudskiego 180. Najlepiej dojechać od
    ul. Chełmżyńskiej. Jest to duży kompleks blaszanych hal, które nie trudno
    zauważyć z ulicy. Należy się ciepło ubrać, bo hale są chłodniami.
    Pozdrwiam serdecznie.
  • Gość: Ala IP: *.chello.pl 14 lat temu
    Bardzo serdecznie Ci dziękuję.
    Co kupujesz na giełdzie?
    Czy jest ona czynna codziennie?
    Czy jest coś czego trzeba się wystrzegać?
    Co kupujesz z produktów spozywczych ( np. wędlinę, mięso , masło)?
    Czy można tam kupwać w ilościach detalicznych ( np. 4 kostki masła) no i czy to
    się wogóle opłaca?
    Pozdrawiam cieplutko - Ala
  • Gość: Pysia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14 lat temu
    Witam,
    Giełda działa od poniedziałku do soboty. W tygodniu jest otwarta od wczesnych
    godzin rannych, nawet od 4-tej lub 5-tej do 16-tej. Ale np. hurtownia Batna z
    nabiałem, napojami i ogólnospożywczymi art. jest czynna do 19.00. W sobote
    giełda niestety jest czynna krócej, bo tylko do 11-tej. Najlepiej pojechać z
    samego rana.
    Na giełdzie kupuję zawsze mięso (wieprzowe, drób), zgrzewkę mleka, masło na
    szt, serki wiejskie, wodę mineralną, makaron, ryż. Wędlin nie kupuję, wolę sama
    przygotować jakąś pieczeń z mięsa. Przynajmniej wiem, co wkładam do garnka -
    zero chemii i innych ulepszających dodatków. Większość produktów można kupować
    na sztuki.
    Nie miałam żadnych wpadek z zakupami na giełdzie. Wszystko jest świeże, bo
    prosto od producenta z taśmy produkcyjnej.
    Jeśli chodzi o opłacalność, to z całą pewnością muszę stwierdzić, że się
    opłaca. Np. żeberka wieprzowe są tam po jakieś 12zł za kilo, łopatka - 11zł,
    mleko 3,2% 1,40zł za litr. A sklepie, sama wiesz.
    Ponieważ działają tam hurtownie różnych producentów, to za każdym razem
    wybieramy się do innej. Na stronie www.agrotechnika.pl znajdziesz ofertę cenowę.
    Powodzenia i pozdrawiam!
  • Gość: Ala IP: *.chello.pl 14 lat temu
    Dzięki piękne - pojedziemy w przyszłym tygodniu. Podzielę się spostrzeżeniami.
    Pozdrawiam Ala
  • Gość: Z IP: 217.168.132.* 14 lat temu
    Czytamy z koleżanką i porównując swoje domy z Alą doszłysmy do wniosku, że na
    pewno można zminimalizować wydatki: pasta do zębów, zmywarka tak często?
    scierki kuchenne 3 razy dziennie? ale co nimi wycierasz, skoro zmywa maszyna?
    Wydaje mi się, że taka sterylność może wręcz kiepsko wpływać na zdrowie - niska
    odporność.
  • Gość: s IP: *.crowley.pl 14 lat temu
    Giełda jest w Ząbkach.
  • Gość: mika IP: *.acn.waw.pl 14 lat temu
    Violetta, pozwol ze zapytam: czy przy takim jedzeniu nie macie skolonnosci do
    nadwagi? Ja jesli tak jem tyje :(
  • Gość: Violetta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14 lat temu
    ostatnio schudłam ale masz racje takie jedzenie byla jak wplywa na tycie.
    orgaznim magazynuje na zapas. A Ty jak sie odzywiasz zatem?
  • cruella 14 lat temu
    Nie prowadzę rejestrów ale powinno być ok. 4t. na 4 osoby.
    --
    "Jeśli porównujesz się z innymi, możesz stać się próżny lub zgorzkniały, bowiem
    zawsze będą lepsi i gorsi od ciebie"
  • Gość: rotszyld IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14 lat temu
    Dwie osoby, dochód brutto 1600 zl minus 1050 zl opłaty (czynsz, energia, gaz,
    woda, centralne), do życia zostaje 550 zl na trzy osoby (syn bezrobotny bez
    prawa do zasiłku). I nie pytajcie jak można za to wyżyć, to proste wystarczy
    czasem coś zabić, ostatnio zabiłem kibel dechami. Ostatnią książkę kupiłem w
    1989 roku, ostatnią gazetę w 1998 roku.
  • Gość: Gosc IP: *.office.royalpbk.com / *.royalpbk.com 14 lat temu
    ale na internet masz?
  • Gość: rotszyld IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14 lat temu
  • Gość: mika IP: *.acn.waw.pl 14 lat temu
    Rotszyld, chyba masz mieszkanie 200m2... Gdzie sa takie czynsze? Moze woda leci
    bez przerwy z jakiegos kranu? Swiatla na noc nie wylaczacie? Macie lodowke
    ktora stale pobiera prad? Cos jest nie tak z tymi miesicznymi oplatami.
  • Gość: kosa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14 lat temu
    cena jak cena... sami placimy (wynajem + media) 1100 zl za ladne mieszkanie
    dwupokojwe na trzech studentow (wroclaw). podejrzewam, ze w warszawie moze
    byc drozej. z jedzeniem wcale ni jest tak koszmarnie, makro rlz.
    nie wyobrazam sobie, jak mozna tak czesto sprzatac, myc naczynia itp!!
  • Gość: kosa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14 lat temu
    oczywiscie polecam zagadkę na www.platki.rozy.blo.pl ;)
  • Gość: rotszyld IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14 lat temu
    Gość portalu: mika napisał(a):

    > Rotszyld, chyba masz mieszkanie 200m2... Gdzie sa takie czynsze? Moze woda leci
    >
    > bez przerwy z jakiegos kranu? Swiatla na noc nie wylaczacie? Macie lodowke
    > ktora stale pobiera prad? Cos jest nie tak z tymi miesicznymi oplatami.

    Nic z tych rzeczy. 50m2 woda 42zl za m3 ciepłej, 13 zl za m3 zimnej. Warszawka
    to jednak tania wiocha w porównaniu z innymi dzielnicami tego szamba.
  • mala03 14 lat temu
    ja mieszlkam na 27 m2 na Brodnie i płacę 450 zł czynszu(mieszkanie
    własnościowe) Zameldowane 3 osoby - Koszmar!
  • Gość: ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14 lat temu
    >
    > Nic z tych rzeczy. 50m2 woda 42zl za m3 ciepłej, 13 zl za m3 zimnej. Warszawka
    > to jednak tania wiocha w porównaniu z innymi dzielnicami tego szamba.

    stary co ty piszesz?
    też mieszkam w Warszawie
    u mnie "woda i kanalizacja" to niecałe 5 PLN/m3
    za podgrznie 24m3 wody (okres 6 miesięcy) zapłaciłem 200 PLN

    czynsz za 30m2 mam 250PLN (2 osoby)
    w tym 100 PLN to CO i kolejne 100PLN za wodę(ciepłą i zimną)
    20 PLN to fundusz remontowy i 30 PLN koszty spółdzielni i zarządzania budynkiem (winda, sprzątanie, śmieci, domofon)
    a mieszkam w Sródmieściu!

    za gaz płacę 35PLN co pół roku
    za energię 100PLN co 2 miesiące
    za TV bulę 70 PLN/m-c (kabel i abonament)
  • Gość: ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14 lat temu
    > Gość portalu: mika napisał(a):
    >
    > > Rotszyld, chyba masz mieszkanie 200m2... Gdzie sa takie czynsze? Moze wod
    > a leci
    > >
    > > bez przerwy z jakiegos kranu? Swiatla na noc nie wylaczacie? Macie lodowk
    > e
    > > ktora stale pobiera prad? Cos jest nie tak z tymi miesicznymi oplatami.
    >
    > Nic z tych rzeczy. 50m2 woda 42zl za m3 ciepłej, 13 zl za m3 zimnej. Warszawka
    > to jednak tania wiocha w porównaniu z innymi dzielnicami tego szamba.

    zajrzałem do mojego rachunku
    rotszyld ty tepy jesteś, rachunków czytać nie umiesz!
    woda w w-wie kosztuje 5 PLN/m3 a podgrzanie ok. 8 PLN/m3
    więc te twoje 13 zam3 zimnej to powinno być za m3 ciepłej
    a te twoje 42 PLN to cena za 1 GJ energi do pogrzania
    (np. u mnie-odczytane na rachunku- za 54m3 wody zapłaciłem 260PLN i dodatkowo za podgrzewanie ciepłej(24m3) 200PLN, to podgrzewanie pochłonęło 5,8 GJ energi po 35 PLN/GJ)
  • mirkad 14 lat temu
    Dwie osoby, ok. 2500 zł netto ; jak oglądam wydatki ali to oczom nie wierzę;
    sprzątam codziennie ze względu na psa; na miesiąc: 1 dyży płyn do mycia naczyń,
    1 pasta do zębów, 3 kostki mydła, 1 dezodorat antyperspirant, 1 cif aktiv gel,1
    pasta do podłogi samlux; proszek do prania kupuję raz na 2-3 miesięce(6 kg)
    piorę 2-3 razy w tygodniu; domestos raz na 2 miesiące; też nie chodzimy ani nie
    domyci czy niedoprani lub głodni; do tego doliczyć trzeba 10 dyżych puszek z
    karmą i 25 paczek makaronu dla naszej psiny (40 kg żywej wagi :-))) )
    obiady gotuję co 2 dni, w week-end jest 2 x porządny obiad z deserem i
    nagotuję tyle że mam na poniedziałek
    łącznie z opłatami ( 2 telefony, prąd, gaz, woda) - mamy dom , ale płacimy
    ratę kredytu zamiast czynszu - + jedzenie+środki czystości+kosmetyki+gaz do
    auta+psiunia wyudajemy ok. 1800 zł; są miesiące że jest więcej lub mniej
    gdybym innaczej gospodarowała pieniędzmi nie byłoby mnie stać na
    wyremontowanie domu
  • Gość: berem4 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14 lat temu
    Mamy ok.2500 na m-c na 2 osoby (+ pies, + kot)
    Wydatki na mieszkanie(czynsz, ogrzewanie,gaz, energia,2 tel.kom.,internet, rata
    kredytu mieszkaniowego) to ok.800 zł;
    Na początku miesiąca robimy zapasy na cały miesiąc ok.250 zł(mąka,
    mleko,cukier, olej, jajka,budynie,przyprawy, kostki rosołowe, mięso i ryby
    które porcjuję i mrożę,itp; środki czystości - domestos, mleczko do
    czyszczenia,proszek do prania, ściereczki i gąbki do kuchni, dezodoranty x2,
    mydło w płynie, szampon x2, pasta do zębów x1, płyn do szyb, płyn do płukania
    tkanin - do swetrów i rzeczy delikatnych, itd)
    Miesięcznie na karmę dla psa i kota oraz piasek dla kota wydajemy ok.50 zł,
    Te kwoty są możliwe dzięki zakupom w markecie,
    Benzyna do autka to ok.250 zł/m-c,
    Na bierzące wydatki po 100 zł na tydzień (czyli ok.500 zł/m-c) - Z OŁÓWKIEM W
    RĘKU,
    Na leki i lekarza ok.100 zł,
    Więc zostają jeszcze oszczędności, które przeznaczamy na remont mieszkania. W
    tym roku udało nam się też wyjechać na wspólny 2 tygodniowy urlop(oczywiście z
    przygotowanym wcześniej prowiantem - JEST TANIEJ).
    Nie pomagają nam rodzice, bo nie są w stanie i jestem szczęśliwa że jesteśmy
    samodzielni i niezależni.
    Pozdrawiam wszystkich oszczędzających.
  • antidotumm 14 lat temu
    2 500 idzie 'na dom' wraz z oplatami: oplat licze okolo 9 000 zl, wiec
    przejadamy oklo 1 600 (3 dorosle osoby, jedno dziecko i jeden pies).
    W tym nie ma oplat na abonament TV, komorke, samochod, sniadanka w pracy,
    przejazdy: po prostu 2400 idzie na dom, a reszta to zaskorniaki poszczegolnych
    czlonkow rodziny.
  • charlotta_lotta 14 lat temu
    u nas tez leci kolo 75złotych dziennie... tak na 2 osoby + pies + okoliczne koty dozywiam ;0) (w porywach 3;-) )

    Ala, można oszczędzać to fakt i myśle, że jakies rady stad mozesz wykorzystać.
    Myślę jednak, że proszek do prania dosia to .... totalny bezsens. Pranie po wyciagnieciu z pralki śmierdzi IMHO> ;-)

    Nie można wyrzucać pieniedzy w błoto, ale jazda do supermarketu na konkretna promocje to kosztuje - twoj czas + benzyna...

    pozdrawiam ;-) nie stresuj się tak !:)

    --
    ...
    gg: 2113023
  • Gość: ja też wydaje IP: *.acn.waw.pl 14 lat temu
    na 6 osob+pies
    okolo 12 tys /miesiac

    ale to juz na wszystko

    chcialabym mniej..
  • Gość: zbulwersowana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14 lat temu
    kurcze, ludzie tu piszą o kwotach, od których głowa boli, bo stanowią znaczna
    cześć miesiecznych dochodów! a ty wyjeżdżasz 12 tys/mies?!!! ja wydaje na
    żywność, srodki czystości itp. koło600, czasem 800 zł, mąż płaci za mieszkanie
    kolejne 6 stów + 2 koty (na 30m2) + sieciówki, komórki i do końca miesiąca
    musimy "kisić", zeby było na chleb. czujesz sie lepeij? zarabiamy razem netto
    2700. fajnie? gratuluje taktu!
  • Gość: kosa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14 lat temu
    bez przesady, dla mnie tez 12000 to duzo, a nawet bardzo duzo, ale chyba nei
    mozesz miec pretensji do kogos, ze zarabia wiecej od cieibe... z tym "taktem"
    przesadzasz troszke

    oczywiscie zachecam do rozwiazania zagadki na www.platki.rozy.blo.pl
  • Gość: Dorota IP: *.vf.shawcable.net 14 lat temu
    Wydaje mi sie, ze te ogromne wydatki to jakas bzdura, albo kompletna
    niegospodarnosc. Przydalby sie kurs prowadzenia domu.
    Mieszkam w Kanadzie i nasze cale wydatki miesieczne, (lacznie ze splata kredytu
    na dom w wysokosci 2000 dol. kanad.)wynosza ok.3500 dol na miesiac, czyli
    ok.9500 zl, w tym na jedzenie, srodki czystosci ok.1000 dol., czyli ok. 2800 zl
    na 5 osob i 2 psy. Trudno te wydatki porownywac z Polska, bo to sa inne
    realia, ale na tutejsze warunki to nie jest duzo.
    Przerazaja mnie te ilosci srodkow czystosci, przeciez te chemikalia powinno sie
    uzywac w naprawde minimalnych ilosciach. Nie dziwie sie teraz, ze jest tyle
    przeroznych alergii, nie mowiac o roznych nowych szczepach bakterii,
    uodpornionych na wszystko. Poza tym te chemikalia przechodza przez
    oczyszczalnie sciekow, ktore nie sa w stanie tego zneutralizowac .
    Dziewczyny puknijcie sie w glowe i nie przesadzajcie z ta czystoscia, bo Was
    pozniej zalatwi pierwsza lepsza bakteria.
    Pozdrawiam i zycze wiecej rozsadku.
    Dorota
  • charlotta_lotta 14 lat temu

    o jakim poczuciu taktu tu mowicie!?
    lekka przesada...

    jak ci przykro, że nie mozesz wydawać 12tys miesiecznie to zachowaj to dla siebie....
    W Polsce ceny są bardzo wysokie, zwlaszcza dobrych produktów.
    Dla mnie to nic dziwnego wydawac 12tys.
    Miesiecznie ze wszystkimi oplatami mieszkaniowo-medialnymi (okolo 2200zł-wynajmujemy+komorki+ubezpieczenie) i zakupami wydajemy okolo 6tys.
    Jak jestesmy w komplecie to wydatki rosna niemal o polowe.
    --
    ...
    gg: 2113023
  • Gość: x IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14 lat temu
    Wydatki na jedzenie zależą od tego kogo żywimy. Jeśli w rodzinie są dorastające
    dzieci, a zwłaszcza chłopcy, to i 12 tysięcy może nie wystarczyć. Nastolat nie
    je, raczej żre, co godzinę staje przed lodówką i pobiera stamtąd kolejną porcję
    paszy. Jeśli żywimy odchudzające się wiecznie panie, zwłaszcza w starszym wieku
    to rzeczywiście wydatki mogą okazać się dużo mniejsze.
  • Gość: gaga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14 lat temu
    Oj, mam takiego "odkurzacza"(16 lat) w domu,wciąga wszystko jak leci z lodówki.
    Ile by nie kupić, wieczorem pusto.
    Nasze wydatki jedzeniowe to ok. 2000-nie liczac alkoholu(bo bez wina można się
    obejść), czy wyjścia do restauracji (od czasu do czasu)-3 osoby + duży pies.
  • Gość: Misia IP: *.netcontrol.pl 14 lat temu
    Do Ali: też mam ochotę się wtrącić do Twojego użycia detergentów :) Może coś Ci
    razem tu poradzimy i zaoszczędzisz?
    Spróbuj ścierkę z mikrofibry - używa się tylko wody i mocno wykręca, a później
    b. fajnie wszystko czyści.
    Ręczniki gdy są dobrze wysuszone po użyciu, w przewiewnym mscu, starczą na ok.
    5 dni.
    Do zmywary polecam tablety - mogą być nawet te marki "makro", czyli aro.
    Wychodzi taniej niż kupowanie wszystkiego osobno.
    A wybielacz? Może w proszku spróbuj, bo coś dużo używasz a te w płynie są mniej
    wydajne. Polecam vanish, jeśli można :)
    Aha, i układanie dobrze naczyń w zmywarce to mała sztuka, ale się opłaca :)

    Alu, jak Ci poszło na giełdzie praskiej?

    Czy zna ktoś coś podobnego w Krakowie?
  • Gość: Ala IP: *.chello.pl 14 lat temu
    Dzięki za miły post.
    Na giełdę nie dotarliśmy. Nabyłam ściereczki z mikrofibry - sama jestem ciekawa
    jak to "działa".
    Od lat kupuje do zmywarki tabletki, bo sypiąc proszek+ dodatki zmywałabym
    pewnie jeszcze mniej ekonomicznie.
    Zastanawiam się jak można włączać zmywarkę raz dziennie. U nas po obiedzie
    zmywarka jest pełna. 3 talerze głębokie, 3 płytnie, 3 miseczki ( owoce), 3
    filiżanki+3 podstawki, 2 półmiski, 1 salaterka, minimum 2-3 garnki, sztuśce,
    czjniczek po esencji.
    Mam dość przewiewną łazienkę, ale wydaje mi się, że po 2 dniach ręczniki nadają
    się już do prania.
    Przypuszczam, że nie da się zredukować ilości pranych ciuchów- zarówno mój syn
    jak i mąż zaraz po przyjściu do domu zmieniają wszystko ( do kalesonów
    włącznie).
    Od dziś zapisuję wydatki, w tym te z giełdy - jadę we wtorek-. Podzielę się
    spostrzeżeniami. Pozdrawiam - Ala
  • Gość: Opty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14 lat temu
    Już widzę ,że coś jest nie tak z tą zmywarką.Te rzeczy , które wymieniłaś to
    dopiero 2/3 pojemności zmywarki (duże talerze na dół z przodu, garnki na dół z
    tyłu, sztućce do koszyka na dół).Reszta do górnego koszyka tj. 3 filiżanki ,
    spodki zupełnie niepotrzebnie wkładasz, wystarczy je opłukać, salaterka na
    górę+ miseczki+czajniczek (pijecie herbatę do obiadu +deser?).Zostaje pełno
    miejsca u góry. (Z półmisków można zrezygnować , jeżeli nakłada się
    bezpośrednio na talerze)Na upartego upchnęłabym to wszystko na dół. Wniosek
    jest taki: albo masz całkiem inną zmywarkę ( nie na 9 kpl) albo musisz
    przemyśleć układanie.
    pozdr.
  • Gość: gosha74 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14 lat temu
    rzeczywiście ta zmywarka jakaś dziwna. Osobiście wiedząc ile można zapakować w
    zmywarce o szer.45 cm kupiłam o szer.60 cm. Zużycie wody i prędu jest naprawdę
    nie wiele większe.
  • Gość: mm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14 lat temu
    " U nas po obiedziezmywarka jest pełna. 3 talerze głębokie, 3 płytnie, 3
    miseczki (owoce), 3 filiżanki+3 podstawki, 2 półmiski, 1 salaterka, minimum 2-3
    garnki, sztuśce, czjniczek po esencji."

    nakładaj jedzenie od razu na tależe - odpadna juz 2 półmiski i 1 salaterka,
    zamiast filizanek używaj szklanek lub kubków - to kolejne 3 spodeczki...

    aż mi się nie chce wierzyć ze faceci w lato noszą kalesony... choć, skoro noszą
    to muszą się faktycznie pocic niemiłosiernie - stad te góry prania!!!
  • cruella 14 lat temu
    Dobrze, że człowiek całej prawdy nie pisze:))))

    Pytanie dotyczyło kwoty miesięcznych wydatków. Jeśli kogoś boli, że Iksińska
    wydaje lekką ręką 12tys. to już jego problem. Ja nazywam to ZAZDROŚCIĄ.

    Z całym szacunkiem dla Was, dziewczyny, na przyszłość napiszcie drobnym
    maczkiem: "pytanie dotyczy tych, których wydatki mieszczą się w granicach
    500-1000zł".

    Charlotto:))) uśmiech wypada przesłać:)))

    --
    "Jeśli porównujesz się z innymi, możesz stać się próżny lub zgorzkniały, bowiem
    zawsze będą lepsi i gorsi od ciebie"
  • Gość: bunia IP: *.uje.nat.hnet.pl 14 lat temu
    zdarzyło mi się na jedzenie wydawać 120Pln miesięcznie,gdy byłam na diecie i
    jadłam jogurty same;>na razie nie mieszkam ze swoim facetem(ja gdańsk,on
    warszawa)i gdy jesteśmy osobno to średnio miesięcznie na jedzenie idzie mi
    400Pln.Chemie-oceniam na jakieś 50Pln.Gdy jesteśmy razem(miesiące
    wakacyjne-czerwiec,lipiec,sierpień,wrzesień)to drastycznie wzrasta średnia do
    niestety około 600 zł tygodniowo.W tym wliczone są już knajpy,umiłowanie mojego
    faceta do niezdrowego i drogiego jedzenia(nachos,płatki,czekolady,cole,masła
    czekoladowe i różne przegryzki).Do tego dochodzi zamiłowanie faceta do robienia
    zakupów na stacjach benzynowych,a jaka jest przebitka cenowa-sami wiemy.No i
    sentyment do najdroższych szynek pochłanianych w ilościach hurtowych;)(np.50Pln
    za kg).Na same podstawowe zakupy idzie wtedy w takim Auchan tygodniowo jakieś
    200Pln.Następne 200 to słodycze i napoje i papierosy kupowane przez niego na
    stacji benzynowej i 200 na jedzenie poza domem.To jest delikatne policzenie,bo
    zdarzyło nam się niestety wydać w szale nawet 1000Pln na tydzień.
    Na chemie wydaje wtedy około 100Pln miesięcznie.Jednakże wydaje mi się,że takie
    'szaleństwa' skończą się,gdy zamieszkamy razem i będziemy przez cały czas
    gospodarzyć razem,a raczej mam taką nadzieję:)))))))))))))
  • Gość: katrem IP: *.atman.pl / *.atman.pl 14 lat temu
    oj, spore...:)
    na same ciuchy i kosmetyki wydaję średnio 1000 zł miesięcznie, a co dopiero
    jedzenie i inne niezbędne potrzeby!
  • Gość: Krzys IP: *.ipt.aol.com 14 lat temu
    To tak dla porownania - jak ksztaltuja sie ceny zycia za granica. Mieszkamy z
    zona w USA w NYC. Srednio na jedzenie + chemia + utrzymanie kota to koszt okolo
    500-700 USD wliczajac jedzenie knajpiane. Energia elektryczna + gaz to wydatek
    okolo 60 USD/mc. Telefon + internet okolo 50 USD. Czyli porownujac do Polski, to
    wcale nie taka duza roznica.

    Krzys
  • juzlato 14 lat temu
    mieszkam w USA moj miesieczny wydatek to (moje rachunki)
    mieszkanie,prad,internet 2 koty,telefony,samochod na
    raty,ubezp.zdrowotne.ubez.samochodu,ciuchy,zarelko,srodki
    czystosci,przyjemnosci 3000$
  • tbjbooboo 14 lat temu
    tez mieszkam w usa...
    ja, zona i 17 miesieczny benjamin wydajemy nastepujaco:
    zarelko i chemia 500
    mieszkanie 650
    prad woda 150
    telefon tv internet 110
    ubezpieczenia; samochod i zdrowie 400
    rozryweczka i ciuchy 150

    schodzimy ponizej 2000$
    ale zonke musialem nauczyc budgetowac..bo amerykanka i wydaje na prawo i lewo
    hihihhihihih
  • Gość: tomeczek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14 lat temu
    Gość portalu: Krzys napisał(a):

    > To tak dla porownania - jak ksztaltuja sie ceny zycia za granica. (...)
    > Czyli porownujac do Polski, to
    > wcale nie taka duza roznica.

    Taaaa.... To teraz porównaj zarobki!
  • Gość: początkująca IP: *.internet.v.pl 14 lat temu
    Mieszkam tylko z ojcem, kończę studia, sprawuję rządy w dwupokojowym mieszkaniu
    i muszę przyznać że pewne codzienne wydatki (75-100) są szokujące. Proponuję
    zastosować kilka prostych sposobów na ograniczenie wydatków, które sama, jako
    żółtodziób zastosowałam:
    - zakupy TYLKO hipermarkecie dwa razy w tygodniu
    - owoce i warzywa TYLKO na pobliskim ryneczku
    - mycie podłóg,kurze i inne pierdoły przecieram codziennie lub co drugi dzień,
    ale tylko wodą, bo za podstawowy przyrząd czyszczący służy mi odkurzacz i
    trzepanie(dywanów,koców,kap,obrusów) lub wietrzenie (ręczników,kurtek,pościeli)
    - PORZĄDNE sprzątanie z użyciem środkó chemicznych przeprowadzam raz na dwa
    tygodnie i naprawdę starcza
    -zmywarkę mamy dużą, a pralkę ekonomiczną, do obu wystarczają minimalne ilości
    proszku

    Wydatki dzienne, w domu na śniadanie tylko kawa, obiad z dwóch dań, na kolację
    zawsze sałatki warzywne dla nas obojga i generalnie sporo słodyczy(ja) i piwa
    (ojciec) i miesięcznie nie przekraczamy 1200-1300 na tego typu wydatki

    pozdrawiam

    ŻÓŁTODZIÓB
  • Gość: x IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14 lat temu
    Wydaje mi się, że wysokość wydatków na jedzenie zależy od filozofii życiowej
    przyjętej w danej rodzinie. Znam rodziny, które na ogół żywią się nieźle, ale
    nie kupują żadnych frykasów, zero przyjemności dla żołądka. Znam też takie
    które kupują najtańsze produkty, pasztetową, ziemniaki z mlekiem na obiad
    itp.Tzw. przyjęcia np. imieninowe, są bardzo bardzo skromne wręcz na granicy
    skąpstwa. W takich rodzinach wielką uwagę przywiązuje się do dóbr
    materialnych, które kupuje się kosztem jedzenia. Często tacy ludzie mają
    całkiem drogie samochody, ale nigdy nie kupili książki, a gazetę kupują raz w
    tygodniu najtańszą z programem TV. Inni natomiast nie żałują sobie jedzonka,
    chodzą do restauracji, popijają winka, stąd niezrozumienie jednych przez
    drugich na tym forum.
    Oszczędnosci w wyżywieniu mogą być rownież związane z posiadaniem babci, która
    nie pracuje i wlasnoręcznie lepi pierogi, robi kluseczki, naleśniczki, zupki,
    nie korzystając z półproduktow, z których korzystają z reguły ludzie obciążeni
    pracą. Budżet obciąża bardzo żywienie się w pełnopłatnej stołówce zakładowej,
    co jest wymuszone, np. gdy ludzie mają nienormowany czas pracy.
  • vilejka 14 lat temu
    To jakiś kosmos te wydatki, o których piszecie.Pracuję (nauczycielka)w
    środowisku, gzdie przeciętny dochód netto na osobę waha się w okolicach 500zł
    (ci lepiej sytuowani).Z tego trzeba opłacic mieszkanie, media itp.Smiem
    twierdzić,że w tych rodzinach ludzie wydają na jedzenie dziennie ok.7-8 zł na
    osobę. I żyją!!! Nie chodzą głodni ani niedomyci, tylko gospodarują tak tym, co
    mają,że MUSI starczyc.A są i takie rodziny, które mają ok 300 zł na osobe i
    mniej:(((
    Dobrze znam jedną rodzinę, gdzie matka musi wszystko opłacić, w tym także
    jakieś raty) i wyżywić 6-osobową rodzinę (w tym tylko jedno małoletnie dziecko-
    reszta to młodzież ucząca się i rodzice)za ok 1900zł. I nigdy nie narzeka!
    Dajcie se siana z radami typu-"musimy Ci jakoś pomóc zaoszczędzic na tej chemii
    i zmywarce". Po prostu smiech mnie na to pusty bierze...
  • Gość: xemxija IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 14 lat temu
    To Ty powinnas sie zastanowic czy kogos nie bierze pusty smiech jak widzi co
    piszesz. Podziwiam ludzi, ktorzy daja sobie rade dysponujac mala kwota, ale nie
    widze powodu, dla ktorego ktokolwiek mialby wyrzucic zmywarke i zmywac recznie
    w ramach solidarnosci z kobieta, o ktorej piszesz (ta z 6 dzieci). Czy np. w
    ogole nigdzie nie pojechac, bo sasiad nie ma na wczasy w tym roku.
    Najlatwiej to sie zawsze porownywac z kims kto ma gorzej, zawsze sie wtedy
    wyjdzie na plus i samopoczucie jest od razu lepsze, prawda?
  • vilejka 14 lat temu
    Nie czytasz uważnie
    1/ona nie ma 6 dzieci-tyle liczy cała jej rodzina, wraz z nią i jej mężem
    2/nikogo nie namawiam do wyrzucania zmywarki(w ogóle o niej nie wspomniałam)
    3/ nie muszę sobie poprawiac samopoczucia;
    napisałam to tylko po to, by jedna "bidulka" z drugą, która boleje nad tym ze
    za duzo wydaje (bo ma), zastanowiła się trochę nad tym,ze gdyby życie zmusiłoby
    ją do oszczędzania (bo by nie miała), to by po prostu MUSIAŁA ,bo nie byłoby
    wyjścia. I tak się po prostu da żyć, na co wskazują obserwowane przeze mnie na
    co dzień przypadki.
    Trzeba tylko sie tego nauczyć.Nie jest wielką sztuką wydać 12 zł na 3 gruszki i
    3 brzoskwinie.Można za to kupić kilka kg jabłek lub sliwek, zwłaszcza teraz jak
    sezon sliwkowy jest:)A kupując jabłka można np. kupić te drobniejsze-są parwie
    połowe tańsze, a smakują tak samo.Takich "sztuczek" jest dużo wiecej (można np
    kupić mniej reklamowaną pastę do zębów-nie za 8-10 zł, tylko za 2-4-są takie i
    wcale nie są gorsze).
    A tak juz całkiem na marginesie-ty chyba strasznie zgorzkniała jestes,że tak
    histerycznie zareagowałaś na mój post.Keep smiling;)
  • xemxija 14 lat temu
    vilejka napisała:

    > Nie czytasz uważnie
    > 1/ona nie ma 6 dzieci-tyle liczy cała jej rodzina, wraz z nią i jej mężem
    > 2/nikogo nie namawiam do wyrzucania zmywarki(w ogóle o niej nie wspomniałam)
    > 3/ nie muszę sobie poprawiac samopoczucia;
    > napisałam to tylko po to, by jedna "bidulka" z drugą, która boleje nad tym ze
    > za duzo wydaje (bo ma), zastanowiła się trochę nad tym,ze gdyby życie
    zmusiłoby
    >
    > ją do oszczędzania (bo by nie miała), to by po prostu MUSIAŁA ,bo nie byłoby
    > wyjścia. I tak się po prostu da żyć, na co wskazują obserwowane przeze mnie
    na
    > co dzień przypadki.
    > Trzeba tylko sie tego nauczyć.Nie jest wielką sztuką wydać 12 zł na 3 gruszki
    i
    >
    > 3 brzoskwinie.Można za to kupić kilka kg jabłek lub sliwek, zwłaszcza teraz
    jak
    >
    > sezon sliwkowy jest:)A kupując jabłka można np. kupić te drobniejsze-są
    parwie
    > połowe tańsze, a smakują tak samo.Takich "sztuczek" jest dużo wiecej (można
    np
    > kupić mniej reklamowaną pastę do zębów-nie za 8-10 zł, tylko za 2-4-są takie
    i
    > wcale nie są gorsze).
    > A tak juz całkiem na marginesie-ty chyba strasznie zgorzkniała jestes,że tak
    > histerycznie zareagowałaś na mój post.Keep smiling;)

    Ja po prostu odpowiedzialam na Twoj post. Nie nazwalabym tego histeria. Chyba,
    ze Ty nie zyczysz sobie dyskusji, a chcesz Tylko oglosic swoje zdanie. W takim
    wpadku lepiej wykupic anons w gazecie a nie korzystac z forum. Ja uzylam w
    swoim poscie Twoich okreslen, tych samych ktorymi Ty wczesniej operowalas,
    obraza Cie to?
    I po prostu dalej nie moge zrozumiec dlaczego Ty uwazasz, ze ta kobieta ma
    sobie odmowic brzoskwin, ktore pewnie lubi i miala na nie ochote, zeby w zamian
    kupic torbe sliwek? Bo TY lubisz sliwki, tak?
    A dla mnie to wlasnie jest fajne, jak sie nie ma problemow finansowych jak Ala
    a jednak chce sie zyc mniej rozrzutnie.
    I rada dla Ciebie: live and let live, bo widze, ze zbierasz zgrabne
    powiedzonka;)


    --
    To know is nothing at all, to imagine is everything.
  • Gość: vilejka IP: *.proton.net.pl 14 lat temu
    "A dla mnie to wlasnie jest fajne, jak sie nie ma problemow finansowych jak Ala
    > a jednak chce sie zyc mniej rozrzutnie."
    Dla mnie to też jest fajne, heh.Tak samo fajne jak to, ze próbujesz mi wmówić
    rózne rzeczy, takie jak to,ze lubie sliwki, zbieram zgrabne powiedzonka i
    poprawiam sobie humor.

  • Gość: xemxija IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 14 lat temu
    Oh, czy to ja jedna? Po jednym moim poscie stwierdzasz, ze jestem zgorzkniala.
    Moze i jestem, czy ja tam wiem? Nie wkurzajmy sie nawzajem, Vilejka:)
  • Gość: ola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14 lat temu
    ależ vilejka ma rację z tymi gruszkami i brzoskwiniami :)
    Ala chce oszczędzać - ok, tylko ją chwalić za to. tak samo mnie zdziwiło
    kupienie sześciu owoców za 12 zł. np. koszyczek brzoskwiń czy nektarynek można
    kupić za 5 zł, już nie wspominając właśnie o śliwkach czy jabłkach. to wszystko
    kwestia wyboru, bo można kupić taniej owoce, które właściwie poza smakiem
    niewiele się różnią. a oszczędza się właśnie na takich drobiazgach.
  • fion_a 14 lat temu
    Gość portalu: ola napisał(a):

    > ależ vilejka ma rację z tymi gruszkami i brzoskwiniami :)
    > Ala chce oszczędzać - ok, tylko ją chwalić za to. tak samo mnie zdziwiło
    > kupienie sześciu owoców za 12 zł. np. koszyczek brzoskwiń czy nektarynek
    można
    > kupić za 5 zł, już nie wspominając właśnie o śliwkach czy jabłkach.

    Ale gdzie Ala napisała jakie owoce kupiła za te 12 zł??
    Moze były to właśnie 2 koszyczki brzoskwiń za 5 zł??
    A moze koszyk + kiść winogron? Albo miała ochotę na truskawki mrożone??

    Nie rozumiem, dlaczego tak przesadzacie??Czy to z zazdrości?Czy żeby poczuć się
    lepiej, bo bardziej gospodarne jesteście?Normalnie szok!
  • Gość: Ala IP: *.chello.pl 14 lat temu
    Witam, dokładnie jest tak, jak opisałaś! Chciałabym mniej wydawać na tzw.
    prowadzenie domu, szukam oszczędności, nie dlatego, że nie mogę związać końca
    z końcem, ale chciałabym zaoszczędzone pieniądze "zagospodarować" bardziej
    pozytecznie niż dotąd.
    Chętnie wybiorę się na giełdę ( z mężem i synem), bo oprócz pieniędzy
    zaoszczędzę czas i będę miała pomocników do dźwigania, kupiłam ściereczki - r e
    w e l a c j a ( oszczędność chemii- środowisko), pod wpływem Waszej
    konstruktywnej nej krytyki przyjrzałam się sposobowi układania naczyń w
    zmywarce ( trochę luzu znalazłam- postaram się to zmienić), wypełniam bęben
    pralki ( co w sposób radykalny nie zmienia ilości prania, ale może jest go
    nieco mniej).
    Natomiast nie będę rezygowała ze świeżych owoców - własnie brzoskwiń i winogron
    na rzecz tańszych jabłek i sliwek.Też je kupuję, też je jem.
    Lubimy wypić herbatę w filiżankach postawionych na spodeczkach - to nasza
    popołudniowa przyjemność. Inaczej nam smakuje niż w kubkach.
    Dziękuję wszystkim dziewczynom, które przekazały mi naprawdę cenne wskazówki
    jak oszczędzać. Może nie tylko ja z nich skorzystam.
    Pozdrawiam serdecznie - Ala
  • Gość: grania IP: *.lubin.dialog.net.pl 14 lat temu
    Alu a mnie ciekawi gdzie kupiłaś te ściereczki
  • Gość: Ala IP: *.chello.pl 14 lat temu
    O mojej sąsiadki, poskarżyłam jej się, że nie widziałam ani w osiedlowym
    sklepie ani w Geancie, przyniosła mi 2.
  • Gość: leila IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 14 lat temu
    :)
  • Gość: monika IP: 213.25.198.* 14 lat temu
    Ja naprawdę nie wiem jak mozna żyć za 500 zł miesiecznie. Wczoraj byłam w Wola
    Parku na zakupach (supermarket) wydałam 400 zł. I bynajmniej nic takiego się
    nie kupiło ot: 2 torby jedzenia dla psa po 17 zł daje 34 plus płatki
    sniadaniowe 3x 4 z groszami co daje ok. 12zł (mamy 46) 3 kartony mleka plus
    margaryna ok. 10 zł łącnzie (mamy 56). Proszek do prania Ariel 3kg. 20 zł plus
    ariel kolor 20,00 plus zmiekczacz Lenor 7zł.- doaje nam to 47 (łącznie 103)
    Pasta do zębów (7), podpaski (5), płyn do mycia (8), szampon (8), odżywka do
    włosów (8)- koszt ok. 36 (łącznie 139). Papier toaletowy Velvetx2 (10),
    chusteczkix2 (6) i ręczniki jednorazowex2 (6)- 26 (łącznie 165). Herbata (16),
    cukierx2 (5), mąkax2 (4) (łącznie 190) Lubimy ryby i tak: 3x w sosie koperkowym
    po 3 zł (9), 4 x matjasy po 2,50 (10), makrela w pomidorach 4x3,50 (14),
    (łącznie 226) Napoje: 2 razy dwupak Coli (9) plus 4x żywiec 5l. (14), Woda
    gazowana ośmiopak x2 (15), soki łącznie ok. 8 kartonów po sredniej cenie 2,50
    (20) (łącznie 284) Do tego serki i jogurty ok 15 sztuk po 1,50 srednio daje nam
    22,50) (łącznie ponad 300zł) Do tego zwykle dochodzą jajka, pieczywo, proszki i
    płyny do wanny itp plus zawsze cos do szkoły (zeszyty, kredki itp), 6 pak
    piwka :o), dezodoranty x2, Nie ma aby nie zeszło mi ok 300-400 zł. To
    standardowa kwota. Zawsze dochodzi coś dla dziecka do zabawy (gra, lalka,
    książka) cena ok. 50 zł.
    Na życie plus środki czystości wydaje ok 1000 miesięcznie.
    Inne opłaty: tel. komórkowy x3 to ok. 200 zł
    czynsz ok. 600, energia, gaz ok. 200. kablówka, internet ok. 140. szkoła -150
    Kredyt- 300.
  • Gość: monika IP: 213.25.198.* 14 lat temu
    Alu nie przejmuj się- ja Ci wierzę ile wydajesz bo mam tak samo.
    Oprócz "marketowych" zakupów chodzę do sklepu osiedlowego. Moja standardowa
    lista codzienna:
    - chleb - ok 1.60
    - batoniki bo zawsze cos komus sie zachce i bynajmniej nie jakiś za 50 groszy
    tylko KINDER PINQINI koszt 1,80 x3 co daje nam 5,40
    - soczek dla córki do szkoły (2zł)
    - woda do szkoły niegazowana bo pan od WF wymaga (2z)
    - mąż zwykle lubi podjeść suszoną kiełbaskę- ok 3zł
    - cola 2 litry- 5zł
    - owoce ok 8 zł
    27 zł !!! A gdzie coś na obiad ??? A gdzie na kolacje i snmiadanie ????

    Alu masz racje- tak się wydaje. Moja mama też piowiedziała: ja wydaje 20 zł
    dziennie. Pytam ale co Wy jecie??? A ona : no kanapkę z dżemem (śniadanie) !!!!
    O zgrozo !!! U mnie kanapka ma: chcleb/ bułkę plus masmix, sałatę, plasterek
    szynki, pół plasterka sera żóltego, ogóreczka lub pomidorka. I co my
    porównujemy ???

  • Gość: Ala IP: *.chello.pl 14 lat temu
    Chyba dotknęłaś istoty sprawy - chyba w podobny sposób wydajemy pieniądze ( no
    może prócz coli, bo ua nas w domu z zasady jej się nie pije). Też , niezaleznie
    od marketów, robię zakupy w osiedlowym sklepiku - bo zdarza się, że czegoś nie
    mam, albo po prostu mięso i wędliny są tam swieższe, z gwarancją, że
    nie "reanimowane".
    Moi panowie dostają do pracy/szkoły kanapki z serem, wędliną, masłem,
    pomidorem - i jest to napewno droższe niz bułka z dżemem ( nie mam nic
    przeciwko dżemowi- sama od zawsze jadam śłodkie śniadania - bułka, dżem lub
    miód, herbata - i to nie z oszczędności - to mi po prostu rano smakuje).
    W tej dyskusji skorzystalam z kilku naprawdę fajnych rad, ale i przeczytałam
    sporo absurdów - choćby takich jak zmywanie w zlewie, gdy w kuchni stoi
    zmywarka, albo ....niezmienianie ręczników! Pozdrawiam serdecznie. Ala
  • Gość: Violetta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14 lat temu
    Widzisz tez mam dziecko i też chodzi do szkoły ale zamiast soczku za 2 zł,
    kupuje od czasu do czasu kubusia play i czy inny napój w plastikowej butelce i
    do tego przelewam jej codziennie do szkoły sok z kartonu 2 litrowego ( sok z
    Tymbarka w granciach 3,50) wychodzi wiele taniej niż taki mały w kartonie, a
    jeśli dziecko nei wypije na raz to może w każdje chwili zatkać buteleke i miec
    na później. Tak samo z woda mineralna niegazowana. Mzona kupic 5 litrowa
    butelkr np Nestle koszt 3,5 a na ile dłuzej starcza nic taka mała za 2 zł.
    pozostałe wydatki które wymieniasz niestety nei da sie obejsc,dobry batonik, to
    dobry batonik, chociaz na napojach zaoszczedzilam :) a dziecko tego pochłania
    mnóstwo :)A moje jeszcze je tonami jogurty , takei danonki 4 szt to na porzadku
    dziennym a do tego czasami jeszcze jeden danio
  • valentino_g 14 lat temu
    Kraj rozwinięty poznać po tym iż około 20% wydatków stanowią wydatki na
    żywność. W Polsce dla większości rodzin to nawet 50% :( żałosne
  • Gość: vilejka IP: *.proton.net.pl 14 lat temu
    Nie żałosne, tylko smutne:(
  • Gość: gość IP: *.devs.futuro.pl 14 lat temu
    Mogę się czepiać lub nie tego jak często myjesz zęby lub sprzątasz czy
    pierzesz. Jeśli odczuwasz potrzebe prania codziennie lub co 2 dni, zmieniania
    ręcznikow codziennie, i zmywania 3 razy na dzień to raczej nigdy nie
    zaoszczędzisz na środkach chemicznych. Jeśli jesteś przyzwyczajona do markowych
    rzeczy do jedzenia to też nie da się zmniejszyć wydatkow.
    Nie mam nic do tego że wydajesz tyle ile wydajesz bo ja pewnie też bym tak
    robiła jakbym mogła, ale niestety mam tylko 1800-1900 na 3 osoby i musi mi to
    wystarczyć czy chcę czy nie chcę.
    Jedno mnie tylko dziwi, ale to drobny szczegól. Gdzie ty kupiłaś 3 gruszki i 3
    brzoskwinie za 12 zeta? U mnie na bazarze kg brzoskwiń kosztuje 3,5-4 zł, tyle
    samo gruszki.
  • mag_may 14 lat temu
    No właśnie, sprawa owoców za 12 zł też mnie zafrapowała. Zwłaszcza teraz , gdy
    jest sezon na owoce i są naprawdę b. tanie. Jeśli kupujesz np. w osiedlowych
    sklepikach, to zawsze przepłacisz, czasami przebicie cenowe, w por. z rynkiem,
    jest nawet 100%.
    Jeśli chodzi o zużycie środków chemicznych i sprzątanie w ogóle, to jestem w
    szoku po prostu. Chyba jest to spowodowane tym, że Twój mąż jest lekarzem i
    jesteście przyzwyczajeni do sterylności. Nie wiem, jak Ty znajdujesz czas na
    pracę zawodową przy takim prowadzeniu domu - to nie krytyka, tylko naprawdę
    mnie to zastanawia. Ja też jestem tłumaczką i pracuję w domu, i jak mam nawał
    roboty, to nie robię nic oprócz gotowania obiadu i zajmowania się dzieckiem gdy
    nie jest na spacerze z babcią, a jak mam dzień wolny od pracy, to sprzątam
    wtedy gruntownie i musi starczyć na dłużej. No chyba, że mąż albo syn pomagają.
  • antidotumm 14 lat temu
    Mam przyjaciow w Niemczech. Tam nie do pomyslenia jest zeby nie zmieniac
    codziennie recznikow, a kazdy ma po 2= 8 recznikow dziennie!
  • sylwucha1 14 lat temu
    A gdzie sa takie bazarki?? U mnie duza gruszka - 1,40, brzoskwinia 1,50.
    --
    I don't need anyone but a little love would make things better...
  • Gość: gość IP: *.devs.futuro.pl 14 lat temu
    Jeśli mieszkasz w Warszawie to polecam bazar przy pl. Szembeka na Grochowie. To
    miejsce z długą historią, ogromny wybór,niskie ceny i wszystko świeże.
  • tititaca 14 lat temu
    Dlaczego tak sie denerwujecie?
    Jak ktos ma 50 tys dochodu, to wiadomo, ze nie bedzie wydawal na zycie 600
    zlotych, kazdy wydaje tyle na ile go stac.
    Do niedawna mielismy na rodzine 1700 zl, wiec na jedzenie i chemie zostawalo
    miesiecznie okolo 600 zl - zylismy, nikt nie glodowal.
    Teraz mamy ok. 7 tys/miesiecznie i na jedzenie i chemie wydajemy okolo 1600
    zl/miesiecznie, niczego sobie nie oszczedzajac.Po prostu dawniej chcac zjesc np.
    modra kapuste, kupowalam kapuste, szatkowalam, gotowalam, teraz kupuje sloiczek
    z kapusta i mam raz dwa. Dawniej nie kupowalam gotowych sosow do miesa w
    sloiczkach (typu slodko-kwasny do kurczaka)- taki sloiczek kosztuje tyle, co
    mieso plus ryz, czyli cala reszta razem wzieta, teraz mnie stac, wiec kupuje.
    Reszta zostaje na utrzymanie wozu, duzo wydajemy na zajecia sportowe i aktywny
    tryb zycia, opiekunka do dziecka, wakacje (ok. 10 tys rocznie), plus
    oszczednosci na remonty i inwestycje.
  • Gość: ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14 lat temu
    jestem facet
    prowadzę dom gdy w nim jestem i wtedy mam wolne (czasem nie ma mnie miesiącami - tak praca, kontrakty zagraniczne)

    na żywność idzie stosunkowo mało kasy pomimo, że mieszkam w śródmieściu Warszawy
    na 2 osoby jest to ok.16 PLN dziennie, jakieś 500 PLN miesięcznie
    dlatego, że dobrze gotuję (wg.mojej drugiej połowy)i z niczego potrafię wyczarować potrawy

    fakt nie lubię gotowego jedzenia i lubię gotować

    raz na tydzień (na niedzielę, częściej mi się nie chce) piekę chleb - wychodzi lepszy i tańszy niż ze sklepu (1kg wychodzi nam za jakieś 80-90 groszy),
    pizzę (ulubiona przez moją kobietę) także robię sam kiedy ma na nią ochotę,
    od czasu do czasu piekę ciasta (ostatnio rzadziej bo od tego się zaokrąglamy)
    sosy - w sklepie piekielnie drogie, zwykle robię sam z półproduktów (moja kobieta je uwielbia)

    boli mnie serce jak muszę kupować wędliny - to co jest w sklepie to jakieś nędzne podróbki
    dobrze, że przynajmniej porządne mięso mogę kupić w pobliskim sklepie
    o jajkach wolę nie mówić - zero smaku

    jak wspomniałem dla 2 osób wychodzi nam jakieś 500 PLN miesięcznie
    na upartego potrafiłbym to zmniejszyć do 250-300 PLN, ale jedzenie byłoby mniej urozmaicone
  • Gość: ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14 lat temu
    PS.
    środki czystości (proszki, mydła itp) to jakieś 20-30 PLN/m-c
    kosmetyki to inna sprawa :-)
    ile wydaje kobieta nie intersuje mnie
    moje kosztują niewiele z 20PLN/m-c ,a od czasu do czasu kupię jej coś pachnącego w prezencie za 100-200 PLN
  • Gość: ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14 lat temu
    przeczytałem to co dotychczas inni napisali
    i dodam, że proszek (Persil więc nie najtańszy) kupujemy w paczkach po 3kg i starcza na jakieś 3-4 miesiące, choć pranie robimy 2-3 razy w tygodniu to połowa jest robiona w jakimś płynie do delikatnych tkanin (nie ja go kupuję więc nie wiem ile kosztuje, możliwe że sporo i nie wiem na ile starcza)
    pasta do zębów to 9 PLN i starcza nam na jakieś 3 tygodnie
    mydło - właściwie tylko ja używam, kobieta myje i kąpie się w mydle w płynie
    szybko się ono kończy ale go nie kupuję i trudno mi powiedzieć jaki jest jego koszt
    tak więc te 20-30 PLN/m-c to bez mydła w płynie i płynu do prania (z rozpędu doliczyłem do jej kosmetyków)

    do kosztów jedzenia (500PLN/m-c) nie wliczyłem alkoholi czyli 3-4 piw miesięcznie (jakieś 10PLN) i 2-3 butelek wina miesięcznie(60PLN) i kupionych czasem ciasteczek, słodyczy (jakies 30PLN/m-c)
    czyli jedzenie w domu to jakieś 600 PLN/m-c (poza domem zwykle nie jadamy/chyba że jeśteśmy poza Warszawą/, Warszawa jest nie przyzwoicie droga, jako kawaler w Gdyni praktycznie tylko śniadania i kolacje jadałem w domu, obiady tylko na mieście - koszt obiadu to 8-12 PLN, w Warszawie to samo od 30-40 PLN w górę)


    dla ciekawych płacimy czynsz: 250 PLN/m-c (za 30m2, z tego jakieś 120 PLN za zimną i ciepłą wodę)
    energia: 50 PLN/m-c
    gaz: 6-7 PLN/m-c (tylko kuchenka)
    kablówka: ok. 70 PLN/m-c (kablówka i abonament RTV)
    telefony: 290 PLN/m-c (w tym stacjonarny, Neostrada/łącznie 120PLN/ i 3 komórki na abonament/łącznie 170PLN)
  • Gość: bibi IP: *.uje.nat.hnet.pl 14 lat temu
    Jest tutaj forum zatytułowane 'Oszczędzamy',na którym ciągle ktoś woła o
    Sknerusa:),czyli program do prowadzenia rachunków domowych;)Gdy moi rodzice coś
    takiego sobie zainstalowali,byłam załamana,że teraz wszystko będzie jak na dłoni
    i nie będzie 'lewej' kasy;)(teraz wszystkie kieszonkowe i dodatkowe
    pieniążki,które dostaje są odnotowane);)Być może program nie ułatwi
    oszczędzania,ale może znajdziecie dzięki temu takie segmenty w waszych
    wydatkach,którym należy się przyjrzeć.Polecam ten program:)



    Do Ali : jeżeli masz dom,to warto zainwestować i wygospodarować,chociażby z
    piwnicy jakąś spiżarnie.Wydaje mi się,że urządzenie takiego miejsca,jest z
    punktu widzenia czasowego bardzo opłacalne.Dzięki temu będziesz mogła hurtowo
    kupić-wodę mineralną,soki(przykład-hipermarket 2.59,osiedlowy
    sklep-4.20),napoje,ziemniaki,słoikowe sprawy(ogórki,papryki etc.),jakieś
    majonezy,musztardy,ketchupy,mleko,kupione w kartonach w paletach(niektóre mają
    zaskakująco długi termin do spożycia).Do tego raz na jakiś czas kupić więcej
    sypkich produktów takich jak kasze,mąki,cukier,ryż,makaron,różne rzeczy w
    torebkach,jeśli je jecie.Poza tym zapas takich rzeczy jak
    płatki,chrupki,słodycze(mają długi okres przydatności).Jednokrotny wydatek na te
    produkty to niebagatelna suma,ale dzięki temu zobaczysz,że o wiele milej jest
    rano zejśc do spiżarni po nowy sok,niż lecieć do sklepu:)(ja sobie
    chwalę).Jeżeli macie mały zamrażalnik w kuchni,z czasem może warto także zakupić
    osobny i trzymać go właśnie w spiżarni,a tam różne mrożonki,jeżeli do tej pory
    wstrzymujesz się od ich kupowania,tylko dlatego,bo nie masz gdzie ich
    trzymać;)Możesz wtedy również zamrozić sama na zimę takie owoce jak
    truskawki,maliny,jagody.Jeżeli pieczesz,możesz tam także przechowywać ciasto
    francuskie.
  • Gość: Ala IP: *.chello.pl 14 lat temu
    Korzystam z zamrażalnika, mam dużą lodówkę składającą sie z 3 szufladowego
    zamrażalnika ( zamrażarki), ale może rzeczywiście będę wykorzystywała go
    lepiej. Pozdrowienia.
  • magosek 14 lat temu
    wydatki sa bardzo duze,zawsze
  • promyk11 14 lat temu
    Ja staram się życ oszczednie. W tym celu założyłam sobie juz dawno temu
    dokument w exelu. Na każdy miesiac przeznaczam jedna strone. Robie dwie
    tabelki. W jednej z nich wpisuje wpływy w drugiej konieczne wydatki takie jak
    wydatki na żywnośc, rachunki i inne wydatki w tym rowniez nieprzewidziane.
    zawsze staram się wyjsc w tym bilansie na plus to znaczy żeby wydatki byly
    mniejsze niz wplywy. Zaznaczam tam tez wszystkie wydatki okolicznosciowe np.
    urodziny mamy itp. W przegrodce żywnosciowej wpisuje kwote 800 zł i potem
    wprowadza kwote kazdych zakupow i odejmuje od wartosci 800 zebym wiedziala ile
    mi zostanie do konca miesiaca. Te 800 zł starcza mi na 3 osoby ja maz i 2
    letnie dziecko. Jemy normalnie sery, wedliny, normalne ojady, owoce i slodycze.
    Raz w roku kupuje na rynku oryginalny proszek persil 8 kg. Starcza mi to na rok
    a piore 3 razy w tygodniu i wspypuje 3/4 pojemnika. wiec nie rozumiem ze
    proszek moze byc jakims strasznym wydatkiem w budzecie rodzinnym. Od czasu do
    czasu uzywam vanisha jak dziecko zrobi plamki ale ten srodek kupuje moze dwa
    razy w roku. Lenor czyli plyn do plukania tkanin tez kupuje 3 razy w roku wiec
    co to za wielki wydatek nie rozumiem.
  • Gość: załamana IP: *.paiz.gov.pl 14 lat temu
    Pewniego dnia poszłam na 4 tyg, zwolnienia lekarskiego, co kosztowało mnie 360
    zł z jednej pensji i tyle samo z drugiej. zarabiam 1800 netto, miesieczne
    rachunki to 1100 + 150 pozyczki spłacane co miesiąc. 1800-360-150-3=1100= 310
    PLN. I tyle miałam na miesiąc lipiec i tyle samo na miesiac sierpień. Papier
    toaletowy kradłam z roboty, zamiast obiadu grane były dwie suche kajzerki. W
    końcu nie wytrzymałam i poporosiłam o pomoc rodziców. Ale gdybym nie mogła? Od
    pół roku utrzymuje sie sama urządzając do końca mieszkanie i od pół roku nie
    mogę odłożyć ani złoówki " na czarna godzine". rzadko kiedy zdarza się, żebym
    miała wszystkie rachunki popłacone na bieżąco. Najśmieszniejsze jest to, że
    pracuję na stanowisku specjalisty w poważnej instytucji.

    jak się, k... utrzymać w tym kraju?

  • diament79 14 lat temu
    Powiedzcie mi proszę jak ja mam gospodarować, tzn ja razem z rodziną jeśli
    nasza sytuacja wygląda następująco: najpierw przychody: babcia 600 zł
    emerytury, daje 450 resztę chowa, tato ma 1400, mama 700, ja 1000 mój mąż ze
    względu na zaległości, długi i takie tam ma około 500. W sumie wychodzi jakieś
    4000. Wyadki są znaaaaczne! Stałe: mniej więcej: czynsz 350, opłaty 300, bilety
    miesięczne 300, paliwo do auta około 100 (staramy sie mało jeździć) do tego
    dochodzi żarcie (!!!!!), środki czystości, kosmetyki (kupujemy tylko te
    niezbędne) i jakies łaszki (tez tylko te niezbędne!) Nie wiem ile zostaje bo
    niedawno wzięlismy slub i od niedawna płacę mamie kasę, ale wiem tyle, że
    ciągle brakuje!!!!!! :( Dziecko urodzi się pod koniec lutego! Czuję się
    załamana po tym co tu czytam! Nie tyle dlatego, że można tyle wydawać!
    Zazdroszczę innym takiego standardu życia, zastanawiam się czy kiedykolwiek
    będziemy miec tyle pieniędzy ile inni wydają! Na wczasach nie byłam od nie
    pamiętam kiedy! Ciuchy nowe? Tylko te potrzebne, ciągle nie mam nic nowego! To
    straszne! Gdzie Wy pracujecie? Ja nigdy tak nie będę miała :(((((
    --
    Nie martw się niczym, za sto lat i tak Ci będzie wszystko jedno!
    <img border="0"
    src="tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;20723;133/st/20060226/k/900a/preg.
    png"></a>

    tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;10049;19/st/20060306/dt/6/k/ce32/preg.pn
  • Gość: barabach IP: *.acis.forthnet.gr 14 lat temu
    Ja z kolei mieszkam w Grecji,i na jedzenie+sr.czystosci wydajemy w dwie osoby
    ok.80 eur.bez kosmetykow tzn,kremy,mleczka,zele.
    Jemy owoce,warzywa,nabial,raz w tygodniu ryby,miesa nie jemy w ogole,wedlin tez
    nie i nigdy nie moge zejsc z tej sumy
  • Gość: Tina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14 lat temu
    Trudno mi powiedziec ile łącznie wychodzi utrzymanie domu miesięcznie ... ale
    pracuje tylko mąż i zarabia ok 2500-3000 miesięcznie, mamy dziecko i psa,
    mieszkamy w domku, mamy internet, komórki, telewizję cyfrową, dwa auta i jakoś
    na wszystko spokojnie wystarcza. Dodam że spałacamy kredyt za dom a do niedawna
    równiez za samochód. Kupuję głównie w marketach lub na rynkach, trochę przywożę
    ze wsi, ciuchy w second handach, kosmetyki na Allegro. I to chyba tyle ... moge
    powiedziec że czuję spokój finansowy - nie wydaję duzo ale równiez nie
    oszczędzam szczególnie. W porównaniu do czasów studenckich kiedy miałam czasami
    3 zł dziennie na wszelkie wydatki łącznie z zywnością to teraz jest suuuper:)
    Pozdrawiam wszystkie oszczędne i nieoszczedne panie domu;)
  • Gość: barabach IP: *.acis.forthnet.gr 14 lat temu
    80 eur. na tydzien oczywiscie
  • Gość: Silver IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14 lat temu
    jesli macie tak zla sytuacje finansowa to powiedz mi dlaczego zdecydowaliscie
    sie teraz na dziecko? przeciez to jeszcze pogorszy ta sytuacja a do tego
    dolozysz flustracje ze nie bedziesz mogla zapewniec dziecku tego co bys chciala
    mu zapewnic.
    ????
  • antidotumm 14 lat temu
    Wiesz, z posiadaniem dziecka, to czasami lepiej nie czekac na lepsze czasy, bo
    moga np nadejsc za 20 lat.

    Gość portalu: Silver napisał(a):

    > jesli macie tak zla sytuacje finansowa to powiedz mi dlaczego zdecydowaliscie
    > sie teraz na dziecko? przeciez to jeszcze pogorszy ta sytuacja a do tego
    > dolozysz flustracje ze nie bedziesz mogla zapewniec dziecku tego co bys
    chciala
    >
    > mu zapewnic.
    > ????
  • Gość: eva_walter IP: 217.153.18.* 14 lat temu
    może wg zasady Bog dal dziecko, panstwo da na dziecko....
  • antidotumm 14 lat temu
    Diamencie, pocieszam Cie, ze wiekszosc Twoich rowiesnikow jeszcze spaca kredyt
    mieszkaniowy (ok. 1000zl/mies).

    diament79 napisała:

    > Powiedzcie mi proszę jak ja mam gospodarować, tzn ja razem z rodziną jeśli
    > nasza sytuacja wygląda następująco: najpierw przychody: babcia 600 zł
    > emerytury, daje 450 resztę chowa, tato ma 1400, mama 700, ja 1000 mój mąż ze
    > względu na zaległości, długi i takie tam ma około 500. W sumie wychodzi
    jakieś
    > 4000. Wyadki są znaaaaczne! Stałe: mniej więcej: czynsz 350, opłaty 300,
    bilety
    >
    > miesięczne 300, paliwo do auta około 100 (staramy sie mało jeździć) do tego
    > dochodzi żarcie (!!!!!), środki czystości, kosmetyki (kupujemy tylko te
    > niezbędne) i jakies łaszki (tez tylko te niezbędne!) Nie wiem ile zostaje bo
    > niedawno wzięlismy slub i od niedawna płacę mamie kasę, ale wiem tyle, że
    > ciągle brakuje!!!!!! :( Dziecko urodzi się pod koniec lutego! Czuję się
    > załamana po tym co tu czytam! Nie tyle dlatego, że można tyle wydawać!
    > Zazdroszczę innym takiego standardu życia, zastanawiam się czy kiedykolwiek
    > będziemy miec tyle pieniędzy ile inni wydają! Na wczasach nie byłam od nie
    > pamiętam kiedy! Ciuchy nowe? Tylko te potrzebne, ciągle nie mam nic nowego!
    To
    > straszne! Gdzie Wy pracujecie? Ja nigdy tak nie będę miała :(((((
  • aakuku 14 lat temu
    Zamiast sie klocic o to jak i kto wydaje, moze ktos z Was poswieci 5 zl zamiast
    kupowac owoc i kupi ladna opaske wspomagajac dziewczyne, ktora jest ciezko
    chora? Jesli nie to przekazcie link Waszym znajomym.

    Przepraszam i dziekuje.

    www.allegro.pl/show_item.php?item=65859986
  • Gość: Ewa IP: *.intranet / *.piwet.pulawy.pl 14 lat temu
    Alu, nie ma innej rady trzeba zatrudnić gosposię bo Ty niestety do prowadzenia
    domu się nie nadajesz.Przemyśl temat.Zatrudniając pomoc zaoszczędzisz pieniądze
    i czas.
  • Gość: x IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14 lat temu
    Człowiek całe życie się uczy, więc nie mów, że ktoś się nie nadaje. Bzdura.
  • Gość: Ala IP: *.chello.pl 14 lat temu
    A niby dlaczego się nie nadaję do prowadzenia domu? Robię to od 17 lat. Bardzo
    chetnie skorzystam z rad niektórych dziewczyn - np. dotyczących rewelacyjnych
    ściereczek, bardziej racjonalnego układnia w zmywarce czy kupowania w większych
    ilościach, ale nie zrezygnuję z picia herbaty w filiżankach, częstej zmiany
    ręczników czy pościeli, kupowania wyłącznie jabłek itp.
    Prowadzenie domu, Ewo, to nie tylko oszczędzanie, ale również - a może przede
    wszystkim - racjonalne żywienie i higiena.
    Wypaczasz sens dyskusji.
  • Gość: szarki IP: *.derbynet.pl 14 lat temu
    Witam!
    Najlepszym sposobem na pozbycie się kłopotów z wydatkami to rezygnacja z
    kredytów bankowych(debety w koncie,pożyczki,chwilówki itp),kart
    kredytowych,obciążeniowych itp.Konto w banku+karty kredytowe to spirala długu i
    niepotrzebnych wydatków.Nigdy nie wiesz ile tam jeszcze masz i zawsze mówisz
    sobie-przecież i tak kiedyś oddam........Zakładasz sobie jakieś tam konto
    internetowe do opłacania czynszu,telefonu,gazu itp.Resztę wypłacasz i zanosisz
    do domu,bierzesz do portfela tylko tyle ile zamierzasz wydać.Jak wezmiesz stówę
    na zakupy do hipermarketu to napewno zrobisz tylko podstawowe zakupy które się
    zaplanowało.Już nie wejdziesz po drodze do innych sklepów by kupić coś
    nadprogramowo,poprostu się ograniczysz.Niestety wydajemy codziennie wirtualne
    pieniądze nie należące do nas.Oczywiście w banku mówisz że rezygnujesz z
    debetów,kart,pożyczek,chwilówek,kredytów,kredycików itp.Spłacić długi rozliczyć
    karty kredytowe-oddać im to wszystko i kase trzymać przy sobie napewno
    zaoszędzicie w skali roku na bardzo,bardzo duże zakupy..............ja tak
    zrobiłem.Pozdrawiam.-----Szarki-----
  • iskial 14 lat temu
    witam podzielam uwagi szarki na temat kart i debetów sama wpadłam w kredyty
    odnawialne i karty debetowe teraz to cholerstwo spłacam a wierzcie że cięzko to
    idzie bo np raty to trzeba i nie ma dyskusji a taki debet to się oddaje i znowu
    bierze.Jesli chodzi o wydatki na jedzenie i chemię to wierzcie że jak się ma
    pieniądze to się z tego korzysta bo potem jak nie ma to sie trzeba gimnastykować
    sama tego doświadczyłamkiedyś gdy mąż lepiej zarabiał i ja też to się dużo
    wydawało a teraz jak mąż ma 1100 na rękę a ja 391 renty na rękę to musi
    wystarczyć 15 zł dziennie z tym że mięso kupuje za ok 100 zł raz w miesiącu
    dzielę na porcje i zamrazam można je lepiej zgospodarować chemię raczej kupuje
    lepszą bo wtedy sprząta się raz a dokładnie ,zużywa się tez mniej środka do
    czyszczenia natomiast te tanie to trzeba więcej zużyc i cenowo wychodzi to
    samo.Dlatego jestem zwoleniczka ajaxsów domestosa jedynie płyny do prania kupuje
    w biedronce bo tanie i dobre.pozdowionka męzatka z 20 letnim stażem
  • Gość: monika IP: 213.25.198.* 14 lat temu
    No nie wiem jak popadłas w karty DEBETOWE ??? Karta debetowa pozwala Ci
    wypłacić co masz na koncie !!! A że weźniesz kredyt w ROR to nie widan czy
    minus karty a tego że masz kredyt.
    Kredyty sa dla osób mądrych !!! Jeżeli wiesz że brakuje Ci kasy po co bierzesz
    kredyt ??? Karta kredytowa nic Cie nie kosztuje jak spłacasz wszystko w
    terminie i nie wypłacasz z bankomatu. Kart kredytowych uzywa się TYLKO do
    transakcji bezgotówkowych (sklep itp) Wtedy musisz spłacać TYLKO TO co
    faktycznie wydałaś.
  • Gość: szarki IP: *.derbynet.pl 14 lat temu
    Faktycznie nie można się zadłużać na kartach debetowych,ale co do kredytowych
    to nie są one darmowe-fakt płacenia tylko za towary i spłata w terminie nie
    oznacza wydatków związanych z użytkowaniem takiej karty.Za kartę trzeba
    zapłacić-pozatym karta kredytowa jest dla tych co wydali całą wypłatę i
    grzecznie poszli do banku po kredytowy plastk.Dostajesz wtedy "limit"(tylko
    dlaczego prawie zawsze 2-3 razy większy od dochodów??),i łudzisz się tym że
    cały czas masz kasę-(to takie wirtualne nie twoje pieniądze).Nie dajcie się na
    to nabrać,miejcie kasę swoją wypracowaną a nie porzyczoną od banku.........
  • Gość: iskial IP: *.rutex.pl / *.devs.futuro.pl 14 lat temu
    mądry polak po szkodzie ale jak nie ma czasem na chleb to każdej deski się łapie
    choć skórka nie warta wyprawki iteraz trzeba spłacac to prawda że takie
    pieniądze to tylko złudzenie to tak jak byś brał w leasing , poza tym jak sie
    finanse domowe załamały no to potem jest klops no ale spłacać trzeba.
    pozdrowienia i dajcie się bankom wpuścić w maliny.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka