pluskwa domowa Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Gość: piotr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.09, 12:24
    Gdzie znalesc tego ZAJADKA DOMOWEGO ??
    Pomozcie

    noname-ls@wp.pl
  • Masz olbrzymie szanse na sukces , ponieważ moim zdaniem nie masz gniazda w
    domu.One się pojawiają w marcu , potem rozmnażają w maju i czerwcu.Ty je
    przywiozłaś znad morza.Jak wyrzuciłaś kołdry , całą pościel , to one w nich
    zostały.Nie gryzły dziecka , bo nie trafiły do jego łóżka.Po gazowaniu , trzeba
    wszystko umyć wytrzepać-no prawie generalny remont.Ja to przeszłam od maja do
    sierpnia w zeszłym roku.I w tym czekałam , w marcu , maju ale aż do teraz ich
    nie ma.Przypłaciłam prawie chorobą psychiczną , ale SIĘ UDAŁO!!!!!
  • nie znam osoby, która nie popada w paranoje jeśli kiedykolwiek miała styczność z
    pluskwami
  • Dokładnie!!!!! Dlatego w razie czego służę pomocą i radą.Poprzednie wakacje były
    dla mnie koszmarem.Nie dość , że uchodzę za osobę pedantycznie dbającą o
    mieszkanie , to właśnie na mnie trafił ten koszmar , którego mąż przywiózł z
    samolotu( facet od gazowania mówił , że w bagażowni samolotów są miliony
    pluskiew! A w mojej rodzinie najpierw pogryzły dzieci , a potem mnie i
    męża.Lekarz rozpoznawał liszjec , świerzba i cuda!!! A to były te wredne
    robale.Wolałabym karaluchy , bo jadłyby moją kaszę , a nie mnie!!!Pozdrawiam
    mocno wszystkich , którzy się z tym paskudztwem kiedykolwiek zetknęli i nie
    zwariowali!!!!!
  • Gość: magdul IP: *.Red-81-35-219.dynamicIP.rima-tde.net 26.06.09, 11:57
    pisze, zeby pocieszyc wszystkich zdesperowanych.mialam pluskwy, ale JUZ ICH NIE
    MAM:)co oznacza, ze MOZNA SIE ICH POZBYC, choc jest to walka dluuuuuga, ciezka
    iz kryzysami. Po pierwsze, gdy tylko sie zorientowalam, ze robaki to pluskwy
    wyrzucialm wszystkie lozka, wiekszosc drewnianych mebli z pokoju, gdzIe byla ich
    kwatera glowna. Po drugie wazne zeby wiedziec gdzie glownie przebywaja, u mnie
    zagniezdzily sie m.in w kontakcie elektrycznym w scianie, mozna to sprawdzic po
    tym ze wokol sa czarne kropki-brzydko mowiac sa to ich kupy, wygladaja jak male
    brazowa plaMki. Po drugie notorycznie sprzatalam pokoj Z ODKURZACZEM NA PARE jak
    radzili forumowicze, spryskiwalam kazda szczeline i kazda powiezchnie, czasem
    wylazily, a czasem nie, ale najwazniejsze ze para zabija jaja niewidoczne dla
    oczu, 100 stopni to jedyna skuteczna bron na pluskwy. Poza tym ofoliowalam
    szczelnie materaz na ktorym spalam podczas wojny z robakiem tak zeby mi tam nie
    wlazl. i notorycznie kladlam trutke na pluskwy i robaki, ktora kupowalam w Lidl,
    taka biala buteleczka z proszkiem, nie smierdzi specjalnie, wiec jest ok,
    zamykalam wybrany pokoj z trutka sypnieta obficie i po kilku dniach twieralam,
    sprzatalam i znowu. i tak zmienialam pokoje w ktorych spalam, zeby nie spac z
    trutka. kupowalam tez spryskiwacze i pryskalam, ale to bardziej upierdliwe, bo
    wszystko potem smierdzi. Pamietajcie, ze pluskwy glownie sa w szczelinach,
    drewnie, materach i tam trzeba dzialac para i trutka. Poza tym wypralam
    wszystko, nawet to czego nie mozna w 100 stopniach i wszystko mylam amoniakiem
    lub srodkami z chlorem.walka trwala 3 miesiace i powodowala bezsennosc i
    paranoje, ale sie udalo, juz 10 miesiecy bae robaka.zycze wszystkim powodzenia!
  • Gość: Marii IP: 83.143.102.* 04.07.09, 01:07
    ja tego gada znalazlam dzis:( 2 miesiace mieszkam w wynajetym mieszkaniu.. te
    potwory stoluja sie na mojej mlodszej corce i najmlodszym synu:((( z poczatku
    myslalam ze to komary.. ale kupilam jakis proszek alternatywnie zapiankowalam
    dziury szpary itd..jakies pare dni byl luzik.. po tych paru dniach te gady
    wpadly w szal:(( zaczely tak kasac mi dzieci ze nocami biegalam sprawdzac ale
    nic nieznalazla:"( az do dzis:(..sa ogromne:( niby 5mm ale to czolgi:( walke
    przeprowadzilam wstepna juz dzis:( ale czytajac ww wypowiedzi obawiam sie ze to
    bitwa z wiatrakami:(.. pliss pomocy:( po liscie orzecha lece zaraz rano moze
    cos pomoze:( ale piszcie all metody cud.. bo mi te potwory dzieci pozra zywcem:"(
  • Gość: piotr IP: *.40.112.156.sub.mbb.three.co.uk 07.07.09, 23:20
    ja tez mam pluskwy i walcze z nimi byla ekipa juz dwa razy co dwa
    tygodnie podobno taka procedura pryskali wszystko;tylko ubrania
    kazali wyprac najlepiej w pralni chemicznej,dl mieszkajacych w angli
    mozna kupic taki preparat ktorym sie naciera cialo i wtedy nie
    gryzom,nazwa to;derbac m;niech bedze dzien przeklety w ktorym sie
    one domnie sprowadzily,juz tesz mam osesie na ich punkcie
  • Gość: Marii IP: 83.143.102.* 09.07.09, 01:01
    powiem Ci Piotrze ze liscie orzecha wloskiego troszke dzialaja, moze zerwij
    pare ale rozloz je po oprysku mieszkania,ja liscie dalam przed opryskiem,pokoj
    gdzie sie zaleglo to swinstwo od tygodnia zagazowane srednio co dzien 1 preparat
    zuzywam... teraz jade po nowy nazywa sie GETOX... i ma nadzieje ze zabije te
    cholerstwo.. najgorsze ze one potrafia 6 miesiecy bez zywiciela dac rade
    przezyc,wiec co wyniosles z domu juz nie wnos:( bo wroca;/ moje gg 11230872..
    pisz jak dajesz rade,ja wojne z nimu uwazam za wygrana ale jeszcze przez jakis
    miesiac kazdego robala zagazuje i spale jak tylko zobacze;/ zycze powodzenia
  • Gość: Edliyah IP: *.centertel.pl 16.07.09, 20:36
    Popadłam w paranoje!!! ;(
  • Gość: ja IP: *.gemini.net.pl 02.08.09, 21:28
    z opisu robaczka wynika, że to taki atakujący kasze, mąkę,
    makaron... bez zdjęcia ciężko powiedziec, ale najpierw przeszukaj
    dobrze szafkę z rzeczami spożywczymi!!!
  • Gość: ZDESPEROWANA IP: *.zone11.bethere.co.uk 06.08.09, 15:51
    ja juz walcze z pluskwami od paru miesiecy. Na poczatku nie
    wiedzielismy co jest grana i Troche trwalo zanim zdiagnozowalismy
    problem.
    Zaczynam sie juz zalamywac zwlaszcza, ze mamy w domu 3 miesieczne
    dziecko i w tym momencie ono najbardziej cierpi. Codziennie budze
    sie z nadzieja, ze nie zobacze nowych ugryzien na jego buzi i
    raczkach.
    Probowalismy juz chyba wszystkiego. Byla specjalna ekipa nawet 2
    razy. troche pomoglo ale nie do konca. Wypralam wszystkie ubrania,
    wypsikalam pokoj czerwonym raidem z mysla, ze moze padnie cholerstwo
    jedne, kupilam lawende, codziennie odkurzam pokoj i paruje wszystko
    przy uzyciu odkurzacza parowego nawet liscie orzecha zalatwilam co
    bylo niezmiernie trudne w londynie. RATUNKU!!!! PODSUNCIE JAKIES
    POMYSLY CO JESZCZE MOZE POMOC
  • Witam.Nie chcę Was martwić,ale w listopadzie 2007 odkryłam, że to co
    mnie żre od co najmniej 5 miesięcy to pluskwa. Myślałam, że
    oszaleję,nigdy w zyciu wcześniej na oczy tego nie widziałam i
    myślałam, że w dzisiejszych czasach coś takiego już po prostu nie
    istnieje.Ale niestety. Walczyłam z tym 2 miesiące( wynajęłam ekipę i
    ja także działałam)i udało się. Niestety, od ok. 2 tygodni co jakiś
    czas odkrywam na sobie znajome bąble!!!Przystąpiłam więc dzisiaj do
    akcji ze swoim łóżkiem i nie mogłam uwierzyć, znalazłam dwa martwe
    osobniki, już po spryskaniu. Jedno jest pewne, zawczasu kupię sobie
    środek uspokajający, bo chyba zwariuję.Wtedy niewiele mi
    brakowało.Interesuje mnie tylko jedno, jak to się stało, że one znów
    są. Słyszałam o ich niesamowitej wręcz żywotności i "odżywaniu".
  • Niestety pluskwa potrafi hibernować na kilka miesięcy. Miałam z nią do czynienia
    w zeszłym roku na przełomie wiosny/lata. Co dziwne - była tylko w pokoju
    starszej córki i tylko ją "gryzła". Męża, który spał w tym pokoju nie gryzły.
    Walczyliśmy różnymi chemikaliami. Dzwoniłam do ekipy zajmującej się dezynsekcją,
    która nie gwarantowała mi sukcesu - przynajmniej byli szczerzy, bo wiadomo, że
    ich usługi kosztują.
    Co nam pomogło - CZYŚCIK NA PARĘ!!!
    w tym stylu:
    www.tchibo.pl/is-bin/INTERSHOP.enfinity/eCS/Store/pl/-/PLN/TdPlDisplayProductInformation-Start;sid=N0_UpPctcDrUpL2u3oHewPSzZ-S2y0AaoNU=?ProductSKU=0018021
    Od roku ich nie ma i mam nadzieję, że nie wrócą, np. od jakiegoś sąsiada. A parą
    traktowaliśmy dosłownie wszystko.
    --
    OLA(29.04.2005) ADZIO(11.10.2007)
    moje nowe CUDA
    W każdym dziecku istnieje nieskończona potrzeba kochania go takim, jakie jest, z
    całą jego indywidualnością.
  • Niestety, trzeba być czujnym. U mnie "odżyły" po półtora roku.W tym
    samym miejscu, w tej samej kanapie.Co za dziadostwo!!!
  • Gość: justys1358 IP: *.centertel.pl 14.08.09, 19:13
    Ja z nimi wciaz walcze przeszło poł roku. Wywaliłam łózko, wymyłam wszystkie
    szafki mimio to przeszły na nowe łozko. Pryskałam raidem, inymi preparatami,
    pomogł troche srodek owadostop, w koncu zakupiłam ascyp -10, tez cos pomogło,
    zdechło ich duzo, co 3 dni ciagle zagladam i jak sa zabijam je. Duzych nie
    widac, tylko małe. Planuje teraz kupic gotex i bros. Na pewno pomoze, wierze w to:)
  • Gość: marika26 IP: *.chello.pl 17.08.09, 05:04
    witam wszystkich walczących z tym cholernymi robalami
    U nas trwa się to od 1,5 miesiąca totalna masakra.Najpierw zaczeły się mnąś
    zywić a dopiero od niedawna moim chłopakiem.czemu to jeszcze istnieje na tym
    swiecie i nikt nie znalazł skutecznego środkaa. Mam pytanie gdzie można kupić te
    środki: K-Othrine, gotex i Bros,abc na karczany, środek o nazwie K-othrinesrodek
    owadostop,bo jedni piszą ze ten pomoże drudzy ze inny, a ja mam już tak
    serdecznie dośc tych ochydnych robali ze każdy po kolei spróbuje. czekam na pomoc!!!
  • Gość: Basia IP: 89.234.192.* 21.08.09, 18:02
    Skąd to świństwo przylazło.Mieszkam w tym samym bloku 35 lat i nigdy
    nie było żadnych problemów z insektami, aż do tego roku.Najpierw nie
    wiedziałam co to jest, dopiero jak rozgniotłam i poczułam zapach,
    przypomniałam sobie że smierdzą pluskwy. Sprawdziłam w internecie
    jak to paskudztwo wygląda i okazało się że to właśnie to. Wyrzuciłam
    wykładzinę, wyczyściłam całe mieszkanie i po kilku tygodniach znów
    zaczęło łazić w drugim pokoju.Tym razem odkryłam ich siedlisko w
    wersalce.Znów wyczyściłam, tym razem czyscikiem parowym wszystko,
    wszystkie szpary, obrazy,wersalki no naprawdę wszystko. Zasypałam
    mieszkanie liścmi orzechowymi i na razie jest spokój.Ponieważ mam
    psa, nie chciałam używać chemii, ale teraz wyjeżdżamy na parę dni,
    więc przed wyjazdem chcę profilaktycznie popryskać wszystko Bros-em.
    Zobaczymy co to da. Teraz, mimo że od kilku tygodni nie zauważyłam
    nic niepokojącego, jestem w stanie histerii. Wręcz boję się gasić
    światło i spać. Co jeszce można zrobić. Gdzie można zdobyć ZAJADKA
    DOMOWEGO. Podobno żywi się pluskwami.Ratunku!!!
  • Gość: abo IP: *.zamosc.mm.pl 01.09.09, 16:55
    My zaczynamy swoją walkę dzisiaj...

    Było to tak. Pojawiły się około maja. Przyczyny podejżewamy dwie: mam od wiosny zaczela na parapecie balkonowym karmic dwa gołebie i/lub robale przyjechaly w kocu, który przyniósł tato z pracy twierdząc, że do czegoś się przyda.

    Przez maj-czarwiec gryzły tylko matkę, która podejzewala ze to meszki i zaczela brac leki na alergie. Po tym jak wyjechala na wakacje objawy ustaly, więc stwierdzono, że musi to być cos w domu. Tate nie gryzło więc za mocno się tym nie przejmował. Jako, że z bratem nie mieszkaliśmy w domu rodzinnym średnio zwracaliśmy uwage na ten problem. Mama marudziła, w wyniku ugryzien podejzewala skaze białkową itp... Dziś w pracy weszła na internet w pracy i zaczela szukać owada winnego jej ukońszeń. Wpadła dziś rano jak burza do domu i rzecze - PLUSKWY!!!

    Kontrola łóżka w sypialni i wszystko jasne. Łóżko jest już rozebrane i czeka na wyniesienie. Tato pojechał po maszynke do pary. Robale były także za obrazami. Sprawdzamy mebel po meblu i zabijamy gnoje ale ale... jajeczka sa strasznie male i łatwo je przeoczyc stad zainfekowane łóżko idze na wywałe podobnie jak pufy i fotele z tego pokoju. W innych pomieszczeniach tych gówien nie zauważyliśmy, możliwe, ze z powodu braku żywicieli, mnie i brata, których przez ten okres odwiedzialismy sporadycznie.

    Jeszcze dwie godziny do zmroku...
  • Gość: anna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.09, 22:29
    W języku polskim jest takie coś jak znaki interpunkcyjne i przede wszystkim
    ORTOGRAFIA!!
  • Gość: bzul IP: *.ramtel.pl 05.09.09, 17:48
    U mnie są już od roku ,ale wcześniej jakoś specjalnie nie dawały się we znaki
    przynajmniej mnie ...gryzły tylko moja mamę ale też od czasu do czasu. Ale to co
    się dzieje teraz to masakra ,dwa dni temu odkryłem trzy gniazda pod tapetami i
    plakatami koło mojego łóżka ,zabiłem z około 50 !!!!!!!!!!!!! ,teraz wiem już
    też że są w fotelu koło łóżka. Aż mnie ciarki przechodzą jak sobie pomyśle że
    spałem z tym gównem na ścianie dosłownie parę centymetrów ode mnie. Myślałem że
    jak wybiłem te z gniazda to będzie ich mniej ,ale osobniki pojawiają się nadal
    ,dziś zabiłem 10. Ale co zadziwiające ,nie mam ani śladu ugryzień ,mimo tak
    bliskiego sąsiedztwa przy ścianie!!!!!!!!!!!!!!!! Jak je zabijam przy moim łóżku
    ,zostaje krwawa plama ...czyli jednak krew muszą pić ...ale śladów nie mam
    wcale!!!???
  • Gość: Maciek IP: *.aster.pl 08.09.09, 23:17
    Jest wiele sposobow jak widac z powyzszych postow. Ja osobiscie probowalem
    wielu, ale nie bede ukrywal przekonalem sie iz na pluskwe neistety moga byc
    tylko radykalne metody. Chodzi tu o metode zwalczania za pomoca gazowania.
    Zamawia sie to w firmie robiacej dezynsekcje (jedyna firma jaka mi pomogla to
    firma www.dezynsekcja.ovh.org/ ). Musicie wtedy opuscic dom minimum na 24
    h (gaz jest tez szkodliwy dla ludzi, a i pomieszczenie musi byc szczelnie
    zamkniete), a po tym dokladnie przewietrzyc i dopiero wrocic. Pozniej po okolo
    trzech tygodniach zabieg powtorzyc, bo gazowanie nie dziala na jajeczka, ktore
    do 3 tygodni sie wylegna, wiec stad te 3 tygodnie.

    Mozna oczywiscie probowac uzywac lisci orzecha, dezynsekcji metoda kontaktowa,
    sprayow itp, ale pluskwy to naprawde diabelnie trudne do usuniecia insekty. Moga
    byc w najmniejszym zakamarku, ktorego nawet nie odkryliscie i nie odkryjecie
    nigdy i sparye czy preparaty dezynsekcji kontaktowej tam nie dotra. Jedynie gaz
    wejdzie w te wszystkie szczeliny i pozabija pluskwy.

    Niestety...
  • Gość: rossi IP: 81.219.188.* 05.10.09, 21:21
    Na pluskwy wyłącznie profesjonalna firma dezynsekcyjna.Absolutnie odradzam likwidację na własną rękę-szkoda kasy,a problem będzie wracał.Moje mieszkanie jest po dezynsekcji i powiedziano mi,że np.preparaty w sprayu są do niczego (bardzo szybko się ulatniają).Niestety żadna firma nie daje 100% gwarancji,że po pierwszej dezynsekcji pluskwy nie wrócą,gdyż one mają tak dziwaczne siedziby,że do niektórych oprysk nie dotrze.Pluskwy są bardzo płaskie i wejdą w każdą szczelinę,np.pod boazerię,a stamtąd to już tylko zrywanie boazerii i dopiero oprysk je przegoni.Oczywiście najlepiej wyrzucić materace i łóżka.Najciężej wytępić pluskwy z tzw.zwartych łóżek (tapczanów,kozetek).Należy wyprać wszelką odzież itd.Najpewniej pluskwa przywędrowała do Ciebie-ktoś ją wniósł (pluskwa lub jej jaja się przenoszą na ubraniach,w meblach,obrazach,dywanach),podobno do rzadkości należy,że przychodzą od sąsiadów,ale zdarza się,że wchodzą przez kratki wentylacyjne(trzeba kupić siatki na owady i włożyć w kratkę).Może był u Ciebie ktoś z Anglii (tam jest plaga tego robactwa)lub USA?Do mnie pluskwy,a raczej ich jaja zjechały z Anglii.Po miesiącu zaczęła się polka z ugryzieniami(pluskwy "wykluwają się" z jaj po ok.miesiącu od ich złożenia po czym szybko znajdują jakiegoś żywiciela).Być może już przed remontem były w Twoim mieszkaniu jaja lub pluskwy,a wtedy sam remont bez uprzedniej dezynsekcji niewiele da.Pluskwy zwykle gryzą raz na kilka dni,po czym najedzone mieszkają w łóżku raz sprawdzonego żywiciela lub w pobliżu,np.w jakiejś szafce lub pod listwą,nie szukają podobno nowego żywiciela,dlatego część mieszkańców może być nie gryziona-u mnie w domu tak jest akurat-a reszta śpiąca na pechowym łóżku będzie gryziona raz na kilka dni,czasem kilka dni z rzędu.Jeśli pluskwy się rozmnożą,to bardzo szybko rozprzestrzenią się na całe mieszkanie.Ponadto pluskwy lubią się zagnieżdżać pod panelami.
  • Dokładnie.Podpisuję się rękami i nogami. W zeszłe wakacje się tego pozbyłam ,
    ale tylko dzięki wyrzuceniu łóżka , w którym się zalęgły , oraz firmie która
    wpuściła gaz do mojego mieszkania.Fakt! obrzydliwie to uciążliwe , bo musieliśmy
    się wyprowadzić do rodziny na 3 dni , ale do tej pory żadnej cholery nie ma!!!!
    GAZ to jest jedyne wyjście!-potem mały remoncik w domu-zaklejanie wszelkich
    dziur w panelach i ścianach , wymiana pościeli na nową-wierzcie mi-warto
    było-choć strasznie ciężko-nawet finansowo.Ale to , że moje dzieci nie są
    jedzone przez robale rekompensuje mi tę walkę!!!!!!! Pozdrawiam wszystkich
    zmagających się z tym problemem-podaję maila-piszcie! Podpowiem co trzeba
    zrobić!!!gola2501@gmaila.com
  • Gość: justa IP: *.galileusz.3s.pl 06.11.09, 23:08
    niestety są ja z tego powodu wyrzuciłam łużko zrobiłam remont a te
    wredne pluskwy znów się pokazały zaczynam mieć z tego powodu schizy
    wstaje w nocy zapalam światło i poluje na pluskwy
  • Gość: mimbo IP: *.acn.waw.pl 18.12.09, 14:22
    Czy to możliwe, że mam pluskwy w domu choć ani jednej nie znalazłam, śladów też
    nie? Szukałam wszędzie, profilaktycznie potraktowałam wszystko czyścikiem
    parowym i owadostopem i nic nie wylazło, żadnych trupów. Coś mnie jednak
    dotkliwie pogryzło i zasugerowano mi, że to mogą być pluskwy. Tracę głowę.
    Proszę o odpowiedź. Pozdrawiam.
  • Gość: mimbo IP: *.acn.waw.pl 22.12.09, 15:30
    up
  • Gość: shafuli IP: *.chello.pl 28.01.10, 10:25
    Witam!
    Miałam straszną nadzieję, że nigdy nie będę musiała wypowiadać się na ten temat (pluskiew) na żadnym forum... ale stało się ...moje największe obawy-mój największy strach się ziścił :(
    2 lata temu wróciłam z UK. Każdy wie jak tam jest ( i dlatego też nie chciałam tam wracać...). Na szczęście ja osobiście pluskiew nie miałam ale pracowałam w hotelu gdzie były więc napatrzyłam się na to cholerstwo wystarczająco! Teraz mieszkam w Krakowie w moim własnym wymarzonym mieszkanku...i... Od kilku tygodni mój współlokator skarżył się, że coś go podgryza. Oczywiście przyszła mi na myśl pluskwa ale szybko wybiłam ją sobie i jemu z głowy..aż do chwili kiedy Marcin pokazał mi martwy egzemplarz!! Zbladłam, zrobiło mi się słabo...ale, tak jakby przecież zawsze wiedziałam, że w końcu i mnie to napadnie :( Mój narzeczony stwierdził,że krakałam i mam :(
    Wyrzuciliśmy tapczan współlokatora-on wygotował kołdrę i pościel i jakby spokój na tydzień. Zamówiłam profesjonalne pryskanie (250zł za 1 oprysk).
    Minął tydzień i coś mnie we własnym łóżku ugryzło w palec u stopy! Zerwałam się w nocy odkryłam kołdrę i nic...ale palec swędzi i cały opuchnięty. Oczywiście łudziłam się, że to może jakieś uczulenie lub coś ( w głębi wiedząc, że przyszło i do mojego łóżka!!) Wczoraj (czyli po 2 dniach od ugryzienia) stanęłam nad materacem i szybkim ruchem zdarłam prześcieradło (wziąć przez zaskoczenie) i co...siedziała tam - obleśna dorodna, pełna mojej krwi! Zabiłam i struchlałam.
    Za tydzień mam drugie pryskanie mieszkania (kolejne 200zł). Pojechałam do tej firmy się "poskarżyć", że to dorosły osobnik był i teoretycznie powinno go wybić to 1 pryskaniu. Oni na to,że czasem tak bywa,że i 4 razy trzeba pryskać.
    Zerwaliśmy cała podłogę (bo były to panele w pokoju współlokatora , przedpokoju i kuchni...)i nic tam nie znaleźliśmy. Został tylko stary parkiet u mnie w sypialni. Tu jest dużo szczelin (sama jakbym była pluskwa to bym się w nim chowała). Nie dawno miałam początek remontu mieszkania więc przynajmniej nie mam tapet już na ścianach!
    Moja walka dopiero się zaczęła... Postanowiłam kupić parownice www.allegro.pl/item899031302.html i worki próżniowe na pościel i odizerz: www.allegro.pl/item886997187_duze_worki_prozniowe_110x70cm_wzmocniona_wersja.html coś w tym stylu i to co wygotuje będę wsadzać do nich. Kota wywiozłam :( Odkurzyłam na razie cała ramę swojego łóżka i materac a worek po całym odkurzaniu wyrzucałam ....bo to rurą możne wyjść z powrotem :/
    Zastanawiam się czy zgłosić problem do administracji bo przecież mogło to tez od sąsiadów przejść...ale jak się tego dowiedzieć? Przecież nie pójdę i nie zapytam bo to polska i nikt mi się nie przyzna. Już pomijają fakt, że jeśli to moje angielskie pluskwy to ja mogę ich "zarazić".
    Zastanawiam się jak tam Wasza walka? Ostatnio nie widzę wpisów w tym wątku...mam nadzieje,że nie zjadły Was żywcem :(
    Pozdrawiam i łącze się w bólu!
  • Gość: emmm IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.03.10, 09:27
    Mieszkam w wynajmowanym mieszkaniu wraz 3 studentkami ijednym
    studentem. Problem pluskiew pojawił sie na świeta poprzedniego
    roku... nie cos sporadycznie gryzło w łydke, natomiast dziewczyny z
    po obok były bardzo pogryzione. Jedna z nich poszła do dermaologa i
    od razu wiedział co to jest Zgłosiłysmy wszystko włascicielowi.
    Dokonał dezynsekcji mieszkania. rzez 3 dni nie mogliśmy wchoć do
    mieszkania. Na szczęście byly święta wiec, nikogo nie było.
    Wszystkie rzeczy mielismy ze soba, a to co zostało również było
    spryskane. Pluskwy wróciły do pokoju dziewczyn po 2 tygodnich.
    Dziewczyny kupiły olejek goździkowy, który wprowadził pluskwy w
    dezorientacje aż w końcu przestały gryżć. W końcu nasz współlokator
    sie wyprowadził a ja postanowiłam zamienić lóżka, bo u niego
    pluskiew nie było. Okazało się to największym błędem jaki
    popełniłam... Teraz to ja dziennie znajduje po 20 ukąszeń. Te gnoje
    chodzą po mnie a ja je zabijam. Obawiam się, że są w tym łózku.
    Problem w tym, że ciągle jestem na uczelni,mam kupe nauki i nie mam
    czasu na szukanie gniazd, pryskanie, gotowanie, pranie. Nie mam
    kiedy to zrobic. Moja współlokatorke z pokoju nic nie gryzie i nie
    gryzło. Zastanawia mnie to. Raz przyjechałam do domu i moja mame coś
    pogryzło na biuście, boję się że przywiozłam to gówno do rodziców...
    Jestem tym załamana, bo jako jedyna w mieszkaniu mam z tym problem.
    Właściciel nie zareaguje od razu, bo tylko ja sie skarże.. inni
    nie;/ pozostanie mi w końcu przeprowadzka... bede musiała przed tym
    wygotować ciuchy...
  • Gość: DDD Perfekt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.10, 00:02
    DDD Perfekt to działająca od 2005 roku firma świadcząca usługi z
    zakresu dezynsekcji i deratyzacji.
    Dbając o zdrowie i bezpieczeństwo naszych klientów, zabiegi
    wykonujemy zgodnie z systemami GMP (Dobrej Praktyki Produkcyjnej),
    GHP (DobrejPraktyki Higienicznej) oraz bardziej zaawansowanym
    systemem HACCP (AnalizaZagrożeń i Krytyczne Punkty Kontrolne).
    Skutecznie zwalczamy: Prusaki, pluskwy, karaluchy, mole, gryzki,
    rybiki, mrówki, pająki, kleszcze, osy, szerszenie, komary, meszki,
    muchy, szczury, myszy!!

    Infolinia usługi Tel. 22 784 24 87
    Lub Tel. Kom. 0 883 705 607
    www.dezynsekcja.home.pl

  • Gość: ryfeczka IP: 85.219.250.* 12.04.10, 17:56
    Witam,

    łącze się z Wami w bólu i paranoi, której nabawiłam się przez to nieprzeciętne
    draństwo. Na początku kwietnia wprowadziliśmy się z bratem do nowego mieszkania,
    wszystko było rewelacyjnie do dnia kiedy wróciłam ze świąt i niesamowicie
    pogryzło mnie to po rękach. Nie wiedziałam co jest grane, komara od razu
    odrzuciłam bo tak to by mnie jedna sztuka nie pogryzła, no ale nie znalazłam
    żadnych śladów ani sprawców. Dnia następnego przeniosłam się na inne łóżko (w
    pokoju mam trzy różne - wersalkę, rozkładaną sofę oraz typowe rama z materacem-
    i niestety zostałam pogryziona ale na nogach. Wkurzona bo znowu żadnych śladów
    czy krwi czy czegokolwiek zadzwoniłam do właściciela się poskarżyć, że coś mnie
    bardzo pogryzło i czy ostatnio wymieniał jakieś meble nim się wprowadziliśmy.
    Okazało się, że poprzedni lokatorzy przynieśli wersalkę i zostawili ją po
    wyprowadzce, niestety nie bardzo uwierzył mi właściciel, więc postanowiłam za
    wszelka cenę złapać choć jednego. O 1.30 w nocy dnia 3-ego zauważyłam coś
    wędrującego po ścianie. Mój chłopak orzekł, że to zwykły robaczek i żebym
    przestała panikować. Mojego brata nic nie gryzło więc sobie smacznie spał w
    innym pokoju. Ja jednak podejrzewając co jest przyczyną moich pogryzionych i
    spuchnięty rąk oraz nóg przyjrzałam się dokładnie osobnikowi złapanemu na
    ścianie i okazało się , że mam rację. Pluskwa jak w psyk strzelił jak z obrazka
    na wikipedii... Tej nocy i tak mnie jeszcze pogryzły jak i następnej i w końcu
    zadzwoniłam do właściciela po raz drugi, tłumacząc, że ja taka pogryziona do
    pracy nie mogę chodzić, że jestem alergikiem biorę leki i nie jest to wysypka
    ani komar i dodatkowo upolowałam sztukę! Facet się przeraził i jeszcze tego
    samego dnia wypierniczyliśmy wersalkę na śmietnik, pod nią znaleźliśmy kila
    sztuk i na wtorek mamy zamówioną firmę dezynsekcyjną. Fakt 3 dni poza domem i
    pakowanie ciuchów w worki i od razu do wyprania w najwyższych temperaturach tak
    jak i pościel, ale mam nadzieje ze firma da sobie z tym radę. Gałązki orzecha
    włoskiego nie pomogły ani goździkowy olejek chyba ze może faktycznie mniej mnie
    zgryzło lub w ogóle się pokazało.
    Łapię lekką paranoję bo budzę się w nocy non stop wydaje mi się ze mnie coś
    gryzie ale szybko zareagowałam i zobaczymy jaki będzie efekt mojej wojny. Ciężka
    artyleria przybywa jutro!
    Pozdrawiam wszystkich walczących!
  • Gość: vvicio IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.10, 20:37
    Ja u siebie znalazłem wydawalo mi sie kilka sztuk... kilka zywych z
    czego jedna chyba zaraz po karmieniu tak obzarta ze nie mogła
    chodzić....oraz wydawało mi się kiolka martwych ale to były tylko
    wywłoczki pozostawiane pomiedzy przejściami miedzy stanami
    larwalnymi. Tą obżartą jak potraktowałem papciem to az strzeliło i
    pozostała plama krwi. Jedną znalazłem też przy odklejaniu tapety,
    faktem jest iz boją się swuiatła i spotyklam je w nocy kiedy zapale
    światło. Niestety mam problem bo widze tylko pojedyńcze osobniki i
    nie moge znaleźć zadnego gdniazda. Dzis zerwałem wszystkie
    przypodłogowe listwy przy panelach i wyniosłem je na smietnik.
    Szczeliny między panelami przy scianie a starym parkietem ( ostatni
    element starego mieszkania przed remontem) wypełniam silikonem do
    uszczelniania zeby nie wyłaziły z pod podłogi.Ma on zapach octu a
    podobno pluskwy nie lubią tego zapachu. Od dzis będę śledził kazdy
    mały szczegół czy to świnstwo jeszcze wychodzi z kąś czy nie.
    Następnym krokiem po uszczelnieniu podłogi będzie wentylacja w
    postaci siatek oraz gniazka. Zajrze w kazdy zakamarek bo reakcja
    alergiczna na to swinstwo spowodowała ze wylądowałem w szpitalu. jak
    mi sie nie uda tego wyplenić to wyprowadzka... Wie ktoś czy te lampy
    uv na robactwo działają na to świństwo...? Aha oklejam też łóżko do
    okoła przy podłodze taśmą dwustronną klejącą bo to podobno dla nich
    bariera nie do przebycia i można zobaczxeć czy jeszcze są jakieś
    osobniki w mieszkaniu.
  • Gość: Mała M. IP: *.icpnet.pl 03.06.10, 16:16
    Ja przywiozłam pluskwy z Rzymu z hostelu Ivanhoe. Omijajcie to miejsce z daleka.
    Wróciłam stamtąd w niedzielę. Minęły trzy dni. Dziś w czwartek rano obudziłam
    się strasznie pogryziona. Ok. 30 czerwonych ugryzień na rękach. Musiałam je
    przywieść ze sobą w plecaku. A plecaka nie wyprałam po przyjeździe, tylko leżał
    tak sobie na podłodze w sypialni. Nigdy nie miałam tego świństwa w domu, a w
    hostelu niestety były. Więc najprawdopodobniej to pluskwy z Rzymu. Dziś wietrzę
    pierzyny, piorę pościel i ciuchy i odkurzam. Jutro z rana pobiegną kupić jakiś
    spray. Jak nie pomoże, to zaproszę specjalistów od tego paskudztwa. Mam
    nadzieję, że jeszcze się nie zadomowiły u mnie na dobre. Jestem załamana. Jeśli
    wybieracie się do Rzymu, nie nocujcie w hostelu, który wymieniłam na wstępie!!!!
    Nawet jeśli to nie pluskwy stamtąd, to i tak miejsce jest ohydne.
  • Gość: ania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.06.10, 11:32
    Czy takie gazowanie stosuje się również w szafach ubraniowych i czy
    te ubrania nadają się potem do noszenia czy trzeba się ich pozbyć?
  • Gość: gosc IP: *.dsl.bell.ca 21.06.10, 10:02
    Witam, chcialbym dodac kilka swoich doswiadczen z tymi
    inteligentnymi zwierzatkami...tak jest sa b. inteligentne ale
    (biologiczneie) leniwe dlatego zyja blisko zywiciela, nie podrozuja
    z wlasnego wyboru, moga byc tylko przeniesione niechcacy w ubraniu,
    meblach etc.
    Mieszkam w Toronto w bardzo ladnym apartmencie i nie ma takiej
    mozliwosci zebym go opuscil, jest nie mozliwe znalezc takiego
    drugiego, wiec musze je zwalczyc. Z moich obserwacji zauwazylem ze
    problem ten nie wystepuje w hostelach dla bezdomnych???
    Zastanawialem sie dlaczego??? haha..80% populacji poprostu pije!!!
    Oznacz to ze skutecznym srodkiem zaradczym jest dobry drink na noc
    haha..
    Powaznie, dwukrotnie przeprowadzilem dezynfekcjie przez
    profesionaliste, jest to darmowe tutaj w budynkach wielorodzinnych,
    mimo to dalej kosztowne i uciazliwe, poniewaz wszystkie ubrania
    nalezy poprac a duza czesc ubran moge tylko prac chemicznie (na
    sucho). Profesionalny zabieg jest powtarzany po dwoch tygodniach
    poniewaz jest to okres wylegu jaj, oprysk nie dziala na jaja! Mjalem
    dwa opryskix2 w odstepie pol roku i problem byl rozwjazywany tylko
    czasowo. Obecnie przestudiowalem biologje tych "zwierzat" i zaczelem
    walczyc bardziej metodycznie. Znalazlem sie na tym forum w celu
    sprawdzenia doswiadczen moich rodakow, ale widze ze jest duze tutaj
    zaklopotanie. Zauwazylem ze na forum kilkukrotnie byl wspominiany
    aerozol "RAID". Srodek ten jest rowniez tutaj na rynku i uwazam ze
    jest jednym z celowych punktow walki poza profesionalnym opryskiem.
    Wazna uwaga RAID jest to brand ktory produkuje aerozol na rozne
    okazje!!! Trzeba wybrac prawidlowy stosowany do mieszkan na robaki
    plozace. Dziala on w ten sposob ze po spryskaniu powierzchni wysycha
    i zostaje niewidoczny szyld (powjerzchnia)skuteczna do dwoch
    tygodnii. Robak po przejsciu po tym mjejscu zostaje zatruty.
    Zatrucie nie jest natychmiastowe, zdycha po jakims czasie. Osobiscie
    pryskam tym rame mojego lozka, materac, podloge wokol lozka oraz
    progi do szaf (odizolowac nowe osobniki z przyniesione) oraz progi
    do mieszkania. Jest to satysfakcja zobaczyc po kilku dniach trupy
    padnietych robali..ha Do czego zmierzam, profesionalny zabieg
    powinien byc dwukrotnie w odstepie dwoch tygodni, potem nalezy
    prowadzic prewencje prze osobnikami ktore przetrwaly i tu jest RAID
    jednym ze skutecznych srodkow.
    Z pozdrowjeniami i uznaniem dla naszego wroga bedbags...
    ps. przepraszam za text ale nie mam polskiej czcionki na moim
    computerze.
  • Gość: gosc IP: *.dsl.bell.ca 21.06.10, 10:20
    Wracam jeszcze raz, z zapytaniem jak skuteczny jest lisc orzecha
    wloskiego?? wanish oraz k-othrine? Prosze o informacje od osob ktore
    maja doswiadczenie z tymi sposobami. Prosze o kontakt na mojego
    maila: jarek_i@yahoo.ca lub poprostu jarek_i na yahoo mesenger. Czy
    ktos mogl by mnie przyslac rowniez poczta troche tych lisci? Sa nie
    osiagalne w Toronto, pozdrawjam Jarek
  • Gość: barak IP: *.nycmny.east.verizon.net 24.06.10, 08:06
    tzn. że nie byłaś w nowym jorku
  • Gość: pomocy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.10, 13:20
    Witam,
    proszę o pomoc. Mieszkałam przez miesiąc w wynajętym mieszkaniu, w którym
    prawdopodobnie były pluskwy - po każdej nocy byłam pogryziona - bąble mniejsze
    niż po komarze, takie pokrzywkowe. Było ich znacznie mniej, jeśli zostawiałam
    włączone światło. Łóżko brzydko pachniało itd. Znalazłam 2 razy robaka w łóżku,
    ale nie przyglądałam mu się, tylko wciągałam odkurzaczem.
    Przeprałam i wyprasowałam wszystkie rzeczy, a potem przewiozłam je do domu,
    zamówiłam profilaktycznie dezynsekcję i po I pryskaniu (tylko okolice łóżek i
    część przywiezionych rzeczy) znów coś mnie gryzie. Ugryzienia "pokrzywkowe" -
    podobne do tych z poprzedniego mieszkania, ale również - częściej - bolesne
    ukłucia, w miejscu których powstają malutkie ranki, a nie ma żadnej reakcji
    alergicznej - sprawca niewidoczny. Co najciekawsze, nie mam tych ugryzień po
    spaniu, tylko w ciągu dnia. Co to, co robić?
  • Gość: GOSC IP: *.toya.net.pl 30.08.10, 20:15
    A CO TY ROBISZ W TYM LONDYNIE ANALFABETO PRZYNOSISZ POLAKOM WSTYD CHYBA KIBLE
    MYJESZ
  • Gość: suzana IP: *.ssp.dialog.net.pl 05.09.10, 12:17
    Niema sensu wyrzucać wszystkiego z domu jeżeli je masz to nie tylko siedzą w
    materacu ale i w pokoju albo też w innych bo lubią wszelkie rzeczy do spania ja
    u siebie znalazłam jednego nawet w ubraniach.Niestety ale konieczna jest
    dezynsekcja moze nawet powtórna
  • Gość: Ela IP: *.customer.poda.cz 15.09.10, 09:32
    Na pluskwy srodki ma sie zmieniac.
    Kazde psikanie innym preparatem!!!
  • Gość: zawodowy IP: 213.77.117.* 17.09.10, 21:10
    prosze nic nie wyrzucać bo to nic nie da ja moge panstfu pomuc oto muj numer kntaktowy 884221665 kom
  • Gość: spec IP: 213.77.117.* 17.09.10, 21:23
    to ma pani pluskwy domowe ja je zwalczam od lat oto muj numer kom 884221665 jestem nie drogi
  • jestem specjalistom w tej dziedzinie mój numer kom884221665
  • to ma pani pluskwy domowe ja je zwalczam od lat oto muj numer kom 884221665 jestem nie drogi
  • Gość: Jacek Nieciowski IP: 206.53.153.* 13.10.10, 13:43
    Insekty blednie nazywane pluskwa to pasozyty wielkosci do 4 mm atakujace tez za dnia nie smierdzace po zgnieceniu i ssace krew z ramion I nog nigdy w okolicach glowy przetransportowane zostaly do europy juz przupuszczalnie. Lubia cieple miejsca. Pluskwa lub klopa jest wieksza lubi ramy obrazowe drewniane ramy lozkowe podobno smierdzi po zgnieceniu straszliwie ale nie gryzie .
  • Gość: dona IP: *.tktelekom.pl 05.11.10, 21:24
    jak pozbyc sie pluskwy domowej
  • Gość: oawek IP: *.15-3.cable.virginmedia.com 26.11.10, 18:59
    jak to pluskwa na 10 procent to wyzuc materac
  • Gość: ddz IP: *.elektron.com.pl 04.12.10, 21:30
    Też miałem to dziadostwo, przyniosłem ze szpitala. Walczyłem pół roku nie pomagało nic. Ukąszenia strasznie swędzą i goją się jakiś miesiąc, mogę powiedzieć że swędzenie jest 3 razy większe niż po ukąszeniu komara. Przez 1 noc niekiedy miałem 20 nowych ukąszeń. KOSZMAR. Na różne środki wydałem 500 zł. Firma dezynfekująca psikała 3 razy, 300 zł za jedną sesję. Pomagało na tydzień. W końcu kupiłem preparat ALFASEP, jest drogi bo kosztuje ok 250 zł za 1L, ale jest to koncentrat 25 ml na 20 litrów wody. Psikałem tym wszystkie meble, łóżka, ubrania, dywany, ściany, dosłownie cały dom, co 3 dni przez miesiąc. Od pół roku mam spokój. Zanim tego nie przywlokłem nawet nie wiedziałem, że takie coś istnieje. To dziadostwo siedzi najczęściej w łóżkach.
  • Gość: gość portalu IP: *.adsl.cybercity.dk 09.01.11, 17:57
    no witam, tesz mam te pierniczone robale, nie wię jak siem ih pozbyć. wytempilem je z łuszka ale bojem siem rze som tesz w poduodze miendzy panelmi albo dzieś za listfami pszypodłogodwymi, i wtedy se wejdom spowrotem do łuszka i bedo mię konsać. syszałę o odkużaczu parowym, to naprawdem pomaga? moszna siem jakuś tego wyzbyć śfiństfa? jusz normalnie mię kref zalewa, coras to nowe paskudnie sfędzonce bomble siem pojawiajom, nawet w dzień mię gryzo :(
  • Gość: IrekJ IP: *.49.159.29.dsl.dyn.forthnet.gr 03.03.11, 09:08
    Wal sie ANALFABETO...Obecnie wszystkie głąby kapusciane i wagarowicze chorują na DYSLEKSJę. Jeszcze 20 lat temu ten problem nie istniał,lub był ZJAWISKIEM marginalnym.Obecnie mamy TO ,oraz POMROCZNOSC JASNą....BARANY DO SZKOŁY..ALE TO JUZ...MACIE TERAZ KOREKTORY ORTOGRAFICZNE NA NECIE I NA KAZDYM FORUM ,TO O JAKIEJ DYSLEKSJI PIEPRZYSZ TUMANIE JEDEN...ACHROMIę TEZ MASZ????
  • Gość: basia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.11, 18:03
    materac mozesz wyrzucic sprawdz pod oknem czy niemmasz kolo drzwi podnies materac i fotele przynim massz moze katar czy masz wysypke jak pokrzywke czy cie swedzi
  • Gość: Viola IP: *.8-1.cable.virginmedia.com 02.04.11, 04:34
    Witam Mój problem jest taki sam jak was wszystkich pluskwy przedewszystkim gryzą Mnie i Moją Córkę która jest alergikiem z atopowym zapaleniem skóry wiec swą jest nie możliwy i strasznie bolesny pikamy mieszkanie środkiem Dethlac bo w Leicester nie ma za duzego wyboru do zawlczania tego świństwa zgadzam sie z Wami one nie tylko w nocy łażą i gryzą ale również w dzien może znacie masci dostepne do kupienia w anglii by mniej gryzły nawet w pracy przed kolezankami aż wstyd sie rozebrać Mój meil violetamariawp.pl@wp.pl piszcie proszę dziekuje i pozdrawiam
  • Gość: Yeeke IP: *.dyn.optonline.net 29.05.11, 15:41
    od kilku tygodni pojawily sie w mieszkaniu pluskwy.Niewiem jak je skutecznie zwalczyc,prosze o skuteczna porade,dziekuje.
  • Gość: Yeeke IP: *.dyn.optonline.net 29.05.11, 15:43
  • Gość: IrekJ IP: *.12.24.77.dsl.dyn.forthnet.gr 18.06.11, 23:34
    DysDupa...matole jeden!!! Do szkoły debilu jeden,to się pozbędziesz tej....dyscośtam..
  • Gość: wnuk IP: *.opera-mini.net 06.08.11, 02:15
    Naucz się najpierw pisać.
  • Gość: ola IP: *.subscribers.sferia.net 08.08.11, 10:20
    Witam! Wprowadziłam się z mężem do mieszkania w którym zalegały się pluskwy. Zamówiliśmy dyzinsekcie całego mieszkania oraz tak zwane kiszenie ubrań. Okazuję się że pluskwy nie składają jajeczek na ubraniach oraz wszystkich rzeczach ruchomych. Ważnym elementem jest to, że nośnikami jajeczek pluskwy są kobiety (faceci bardzo rzadko). ta kobieta która została ukąszona przez pluskwę powinna sprawdzić pod pachami, pachwinę oraz pod piersiami czy nie ma plam z przezroczystym płynem z czarną kropeczką na wierzchu, jeżeli są takie to wydrapać i zabrać je papierem i wyrzucić do kibla. Pluskwy nie lubią włosów, bo ciężko im się poruszać, być może śmiesznie to zabrzmi, ale radzę kobietom które podejrzewają u siebie w mieszkaniu istnienie pluskwy jakiś czas nie golić okolic intymnych( to mnie uratowało od załegania się na mnie jajeczek pluskwy!) A tak na marginesie chcę podziękować dziewczynie która wynajmowała mieszkanie w Warszawie przy ulicy Sygietyńskiego i zostawiła to cholerstwo, a ja później wynajęłam to mieszkanie, i do tej pory nie mogę dojść do siebie. Mam nadzieję że do tej pory nie pozbyłaś się tego cholerstwa i drapiesz się dalej, zasłużyłaś na to.
  • Gość: gosc IP: *.toya.net.pl 10.08.11, 08:29
    Na pluskwy może pomogą myszy laboratoryjne? Powinny je zjeść. Tylko potem trzeba pozbyć się myszy.
  • Gość: Beti IP: *.bb.sky.com 27.08.11, 21:15
    Ja również zauważyłam u siebie pluskwy. Dosyc dużo . Oblazło nam łóżka .
    Właśnie wyrzuciłam łóżka z sypialni , poprałam pościel i zawartość szafy. Jak długo po takich zabiegach odczekać , aby postawić nowe meble. Nie chcę ryzykować , że wlezą mi do nowych łóżek i materacy ??? Nie znalazłam jednak żadnego gniazda . I to mnie martwi. Nie mogę niestety podnieść wykładziny , bo jak to w UK są zamontowane pod listwami. Czytałam , że pluskwy składają jaja w kwietniu i maju , czy to prawda ? Przypuszczam , że moje przywędrowały z walizkami z podróży w lipcu , czy jest możliwość , że w ciągu jednego miesiąca nie założyły gniazda????
  • Gość: elza IP: *.ssp.dialog.net.pl 30.08.11, 00:08
    Hej. Jestem świeżo po doświadczeniu z pluskwami i znalazłam na nie sposób. Wymagana jest cierpliwość, a nakłady pieniężne są minimalne. Wiem jak pluskwy potrafią dokuczyć. Sama świadomość, że zagnieździły się gdzieś w mieszkaniu i żerują na nas w nocy jest dobijająca. Ja w pierwszym odruchu po serii nocnych ukąszeń chciałam się wyprowadzać (wynajmowane mieszkanie)-tym bardziej, że przeczytałam, że walka z pluskwami często jest kosztowna i bezowocna. Potem wgłębiłam się w temat i razem z chłopakiem wpadliśmy na pomysł jak próbować je zwalczyć. Dziś możemy nazywać się żartobliwie "pluskologami"- znamy ich nawyki, tryb życia i cykl rozrodczy. Ta wiedza pomogła nam zaplanować całą akcję.
    Po pierwsze pluskwy unikają jak ognia światła. Jak się z zaskoczenia zapali światło "głupieją". Po drugie żeby móc się rozmnażać, składać jaja i przechodzić kolejne stadia rozwoju pluskwy muszą się żywić. Po trzecie (to jest najgorsze) dorosłe osobniki mogą żyć bez "jedzenia" około 60!!!dni Nasza metoda wzięła pod uwagę wszystkie te fakty. Wpierw zrobiliśmy nalot-znalazłam gniazdo w drewnianej ramie mojego łóżka, pod drewnianymi listwami podłogowymi oraz we framugach ściennych i okiennych. Praktycznie więc cały olbrzymi pokój był zapluskwiony. Znajdowaliśmy też porzucone odwłoki to tu to tam-koszmar. Wyczyściliśmy to co się dało, łóżka odsunęliśmy od ściany (bardzo ważne, bo choć z sufitu też potrafi taka pluskwa zrobić skuteczny desant, to zdecydowanie preferują ściany). Przed każdym pójściem spać gasiliśmy światło na 30-40 minut, następnie nagle zapalaliśmy je i dobijaliśmy to co wylazło (na początku zdarzało się nawet kilkanaście sztuk!!!). Po tej krwawej jatce wkręcaliśmy do dwóch lampek kolorowe żarówki (polecam czerwone i zielone) o słabym przytłumionym świetle i rozmieszczaliśmy je w pobliżu naszych łóżek przy ścianie na podłodze. Na tyle nisko by leżąc na łóżku ich światło nie przeszkadzało w zaśnięciu. Lampki paliły się całą noc i gwarantowały to, że nic nas nie pogryzło ani razu odkąd je zapaliliśmy po raz pierwszy! Po 2 dniach w ogóle nie czułam, że coś się świeci, więc nie jest to specjalnie dokuczliwe. Można też palić normalne światło, ale u nas to nie przeszło, bo źle nam się spało z zawiązanymi oczyma :) I tak codziennie przez 2 tygodnie-prze pół godziny przed snem całkowicie zgaszone światła (zasadzka), potem zapalanie go i wybijanie pluskiew, które wyruszyły na żer, a następnie zapalanie kolorowych lampek i sen. Z każdym dniem pluskiew wyłaziło coraz mniej, a po 2 tygodniach przestały w ogóle się pojawiać. Ale nie cieszcie się przedwcześnie! Najważniejsze, żeby zapalać lampki na noc przez około 60 dni, bo to że ich nie widać, nie znaczy że zniknęły. Hibernują się skubane i czekają na zgaszone światło i świeżą krew;) My paliliśmy lampki w sumie przez około 55 dni. Na próbę nie zapaliliśmy ich raz po 30 dniach, ale nas pogryzło, więc postanowiliśmy metodycznie wykończyć je 2 razy dłuższą głodówką. Nie wiem czy zginęły czy się wyniosły gdzie indziej, ale faktem jest, że z naszego zapluszczonego gniazdka zniknęły na dobre i nie widziałam żadnej od 2 miesięcy. Nic nas oczywiście też nie gryzie, choć kolorowe lampki palimy już tylko z sentymentu wieczorem:) Metoda nasza wymaga cierpliwości, ale jest skuteczna. Nie kosztuje też więcej niż 2-4 żarówki. Powodzenia!
  • Gość: Chris IP: 24.215.12.* 07.09.11, 07:45
    To nie jest wytlumaczenie, ze jestes w Ameryce 20 lat :( Ja jestem w Ameryce 29 lat i nie mam problemow z poprawna pisownia. Z poprawna pisownie jest tak jak z przyslowiowa jazda na rowerze, jak sie raz nauczysz, to juz nigdy nie zapomniesz :)
  • Gość: m IP: *.acn.waw.pl 07.09.11, 22:53
    dużo trutek znalazłam w sklepie www.skleperpol.pl
  • Gość: mala IP: *.range109-155.btcentralplus.com 22.09.11, 21:49
    na to dziadostwo nie ma prawie sposobu i bardzo ciezko to wybic ale ia tak najlepszy jest steam clener czyli taki odkurzacz parowy sciagasz materac i traktujesz je para a one wyskakuja z materaca prubuja uciekac i zdychaja uwierz mi my mielismy plage w domu to pomoglo najgorsze ze ktos moze je przyniesc na ubraniu a jak to nie da rady to tylko dezynfekcja powodzenia
  • Gość: Fredzia-uk IP: *.zone7.bethere.co.uk 24.09.11, 13:32
    Mieszkam w Londynie od ponad 6 lat i nigdy nie mialam problemu z pluskwami, do teraz. Nasza watpliwej przyjemnosci przygoda z nimi zaczela sie w maju, a walke rozpoczęliśmy w czerwcu. Mój maz zaczal mieć dziwne ugryzienia na nogach w polowie maja. Ja pomyślałam ze cos go podgryza w pracy, on się upieral ze to jakas alergia jest… Nie przyszlo mi do Glowy ze to pluskwy, raczej ze to meszki. Zbiegiem okoliczności w telewizji był program o matce i 3 dzieci w zapluskwionym domu. Pod koniec maja wyjechaliśmy na pare dni i w drodze na lotnisko zobaczylam ze dziecko (8 miesiecy) ma na raczce pelno czerwonych plamek, zadnych wypukłości jedynie plamki. Mnie nie gryzlo. Gdzies z tylu Glowy zaczęło mi się włączać czerwone światełko, ze to sa pogryzienia pluskiew.
    Po powrocie przeszukalam internet, przeczytalam cale to forum i bogatsza w wiedze i doświadczenie moich poprzednikow, poszlam z mezem do sypialni, gdzie spalo nasze dziecko. Znaleźliśmy jedna sztuke uciekajaca i jedna spokojnie sobie siedzaca na kocyku dziecka. Muslalam, ze szlak mnie trafi na miejscu. Po tych wszystkich postach przeczytanych online bylam wrecz zdruzgotana ze to goowno nas nawiedzilo. Wszystkie meble nasze, wszystkie nowe, może nie drogie bo z Ike-i (i to o dziwo nas ratowalo!!), ale nie chcelismy ich wyrzucac. Przeczytalam jednego posta gdzies na gazetowym forum, ze ktos wezwal hunter-a i nie musieli nic wywalac. Nie czekalam, nastepnego ranka (wrecz minuty do 9 odliczalam) zadzwonilam, odebrala przemila pani, ale powiedziala ze terminow nie maja do poniedziałku (a to zdaje sie był piątek), troche zaczelam panikowac, przedstawilam sytuacje, ze mamy male dziecko, ze sprawdziliśmy w pokoju wszystko, ze bardzo nam zalezy. Dostalam odpowiedz, ze postara się cos znaleźć, ale będzie to wczesnie rano i tu już duzy plus dla firmy bo maja ludzkie podejście. Tego samego dnia dostalam telefon do Hunter-a ze przyjada nastepnego dnia na 8 rano.
    Przyjechali punktualnie - kolejny plus, ze szanuja czas innych. Zrobili wywiad środowiskowy i zaczeli prace. Uzywaja pary i chemicznej ‘broni’ na pluskwy. Diagnoza: pluskwy, ale mala populacja i potrzebne będzie tylko jeszcze jedno pryskanie. Dowiedzialam się tyle od nich, ze mogłam książkę napisac. Powiedzieli mi co prac, czego chwilowo nie prac, gdzie szukac śladów i jak. Dowiedzialam się ze musimy uprac tylko pościel a ponieważ mielismy koldry z bawełny (nie wiem jak to opisac, niektóre koldry sa z takiego dziwnego materialu w takie malenkie dziurki, a te które mamy my sa z bawełny, zakupione w Ikei i to jedne z tych tanszych), to nie musieliśmy ich prac, bo pluskwy nie maja jak wlezc do srodka– chyba ze dla wlasnego psychicznego spokoju. Dostalam rowniez polecenie ze to co co upierzemy musimy wysuszyc w suszarni. Jak się okazalo nasze lozko również nie krylo pluskiew – kolejny raz uklon w strone Ikei, kupiliśmy jedna z najtańszych ram pod lozko i materace bez tych bocznych obszyc na krawędziach i pluskwy nie mialy właściwie gdzie tam wlezc. Dostalismy instrukcje co zrobic i kiedy żeby ich dzialania - opryski były bezpieczne. Wlasciwie full service to najlepsze okreslenie calego dzialania Huntera. Drugie pryskanie zostalo umowione na ‘za 10 dni’. W miedzyczasie pojawilo się pare pojedynczych ukąszen u meza i dziecka, ja wciąż nie mialam nic.
    Przyjechali na druga ture walki. Do tego czasu mialam już sporo rzeczy popranych, wysuszonych (poczatkowo bylam sceptyczna, ale Pani z Huntera wyjaśniła mi jak wysokie temperatury sa w suszarniach i ze wystarczy 60 stopni by pluskwy pozabijac) i popakowanych i torby próżniowe. Po drugim zabiegu właściwie nikt nie przypuszczal ze pluskwy jeszcze się pojawia, ale wciąż nas podgryzaly – mnie tez zaczely, w dodatku ugryzienia pojawily się gdy spalismy w salonie, a nie w sypialni. Hunter wyjaśnił mi, ze cos jest nie tak, bo przy tak malej ilości pluskiew jedna gora dwa dzialania powinny wystarczyc, przyjechali, obejrzeli nas i sprawdzili i spryskali wszystko. Dostalismy tez polecenie obserwacji WSZYSTKIEGO i informowania o wszystkim! Ostatni srodek miał bardzo dlugie dzialanie i powiedziano nam wprost – trzeba czekac. Nie mowili ze trzeba robic kolejne orpyski, wrecz przeciwnie, kazali nic nie robic - kolejny plus bo nie naciagali nas na dodatkowe koszta.
    Tydzień po ostatnim oprysku ‘pusta’ pluskwa była na suficie…w Hunterze powiedziano nam ze to normalne – pluskwy uciekaja gdzie mogą, ale ja nie wytrzymalam i poszlam do sąsiadów z gory. Okazalo się ze oni maja pluskwy ale nic z tym nie robia!!! Ba wszystko zaczęło się układać w całość, sasiedzi z boku tez mieli pluskwy i to prawdopodobnie od nich przeszlo cale to paskudztwo do nas. Sasiedzi z boku ciagle wszystko prali i bez względu na pogode wywieszali na zewnatrz… na ich zasłonach i poscieli było mnóstwo brunatnych kropek (nie zwróciłabym na to uwagi gdyby nie Hunter – powiedzieli dokladnie co i jak, dodali tez ze jeśli ktos ma to na zasłonach to znaczy ze maja zatrzesienie pluskiew). Sasiadow z gory pogonilam do dzialania, ale oczywiście brudasy nie zamowili pest control tylko ponoc kupili srodki za 60 funtow i z tego co słyszałam (wiecie jak to wszystko słychać w tych mieszkaniach) to odkurzali każdego dnia! Wpadli tez na pomysl by wynieść swoje materace!!! Oczywiście opitolilam ich od gory do dolu!! Ci z boku nie zrobili nic! mimo interwencji wlasciciela. Po trzecim pryskaniu nic już nas nie atakowalo, ale wiem ze sasiedzi pluskwy mieli i znajdywalam te ktore przeszly od nich lezace juz na wpolmartwe na naszych listwach podlogowych - wniosek plyn wciaz dzialal. Na szczescie konczyl nam się kontrakt w sierpniu i zmieniliśmy mieszkanie.
    Poprosilismy o oprysk na nowym mieszkaniu, wiedzieliśmy ze możemy zabrac to dziadostwo z nami, skoro sasiedzi maja. Ddostaliśmy od Huntera specjalny srodek sprowadzany z Ameryki, oparty na naturalnych składnikach do rozprowadzenia na meblach i przy listwach podlogowych w około tydzień po oprysku. Niestety nie zrobiliśmy tego do teraz (a to już prawie miesiąc), bo malowanie, bo wyjazd, bo rozpakowywanie. Caly miesiąc jest cisza.
    Jeśli jednak okaze sie ze przenieslismy to goowno, z pewnością zadzwonie po Huntera – dla zainteresowanych podaje telefon 07912885253. Polecam firme z czystym sumieniem, ba celowo czekalam z wydaniem osadu, zeby nie pisac pustych slow. Ludzie z doswiadczeniem, probujacy nowych srodkow, rozpylajacy prawdziwe srodki na pluskwy a nie wode. Dzwonilam do nich juz tyle razy ze pewnie zapisali mnie jako 'ta upierdliwa', ale nigdy mnie nie zbyli i zawsze powiedzieli dokladnie co robic. Nie naciagaja nie olewaja i koszt w porownaniu do tego co wydacie na spray tez jest niski!
    Wiem ze cala ta sprawa z pluskwami jest trudna, ale nie ma na co czekac! zaufajcie mi, pozniej czlowiekowi siada psychika przez to dziadostwo i cokolwiek was ugryzie zaczynacie sie zastanawiac. Ja do tej pory robie nocne polowania i poszukiwania... Wiem ze sporo osbo probuje we wlasnym zakresie sie ich pozbyc ale o ile z prusakami czy karaluchami mozecie podjac takie dzialanie o tyle pluskwy sa nie do zdarcia i lepiej to zostawic fachowcom!
    Powodzenia i uwierzcie mi mozna sie tego pozbyc!
  • Gość: Piotr IP: *.173.27.133.tesatnet.pl 11.10.11, 14:53
    Witam serdecznie.
    Jeżeli masz problem z pluskwami to mam coś dla ciebie.
    Tekst linka
  • Gość: martynica IP: *.plk.prest.pl 13.10.11, 23:42
    Od dwoch miesiecy jestem mamą.. O pluskwach dowiedzieliśmy się świeżo po porodzie.. Mieszkam na razie u mamy, w wieżowcu. W planach mieliśmy obic fotel do pokoiku wyremontowanego w innym mieszkaniu dla dziecka i mama pożyczyła maszynę, która stała długo w piwnicy jej znajomej. Plany się zmieniły, że jednak kupimy nowy fotel i tak postawiliśmy ją przy łóżku.. Po tygodniu jakimś u mojego męża zaczęły występowac plamy na ciele.. Wyglądało jak ugryzienie muchy końskiej! Ale następnego dnia lub jeszcze tego samego leżąc na łóżku zobaczyłam robaczka wędrującego po poduszcze! Zaczęłam czytac w internecie o tym. Okazało się, że to właśnie to świństwo! Odkąd odkryłam, że są u nas to znalazłam ich max 9 jeszcze nie tragedia, ale od kilku dni walczymy z nimi porządniej. Dziś mam dowód jak się ich można pozbyc!!! Parą z żelazka potraktowaliśmy fotele, łóżko, pościele itd no i znalazłam zdechłego na poduszce!!!
    PARA JE ZABIJA NA MIEJSCU!!! Jeszcze będę panele myła mopem H2O i mam nadzieję, że pozbędziemy się ich na dobre. Boję się tylko o dzieciątko moje, bo raz nawet znalazłam jednego w łóżeczku :((( ale mała nie miała na szczęście żadnego śladu! Mnie tak samo nie gryzą, ale męża i mamę to non stop.. Obawiam się, że jak będziemy się wyprowadzac to ONE wyprowadzą się razem z nami ! :((
    Traktujcie je PARĄ i jeszcze raz PARĄ!!! Do oporu!
    Życzę powodzenia!!!
  • Gość: Aneczka IP: *.sqy-bng-012.adsl.virginmedia.net 22.11.11, 14:37
    Witam ja rowniez mialam problem z tym paskudztwem. Walczylismy z mezem do upadlego, probowalismy roznych metod, ktore znalalzlam na internecie, pryskalismy cale mieszkanie czerwonym rajdem bo gdzies wyczytalam ze to pozmoze, ale niestety nie udalo sie :( Bylismy juz tak zmeczeni ta walka, ugryzien bylo coraz wiecej, iz nie pozostalo nam nic innego jak zadzwonic po firme pest control, to byla basza ostatnia deska ratunku. znalazlam na internecie adres firmy www.robaki.co.uk i zadzwonilam do nich od razu, byli bardzo pomocni, doradzili i wytlumaczytli wszytsko odnosnie zbiegu itd. Bylam juz tak zdesperowana, ze mogalbym zapalcic kazda cene byleby sie pozbyc tego paskudztwa z domu. Przyjechali punkutalnie, zrobili swoje i jak na razie mamy spokoj, mam nadzieje, ze juz nigdy nas nie odwiedza te paskudy.
  • Gość: marcin777 IP: *.dynamic.chello.pl 03.02.12, 09:41
    u mnie pluskwy pojawiły się jesienią. Teraz –jest luty- wydaje się ich już nie być od >2 miesięcy. Mam mieszkanie po remoncie w starym bloku, nowe meble i zero dywanów/ wykładzin w domu. Do tej pory zastanawiam się skąd tam wzięły się pluskwy. Pierwszą rzeczą po zdiagnozowaniu zainfekowania domu było kupno myjki parowej Karchera- kupiłem używaną za 100zł na allegro. Myjka to podstawa w walce z pluskwami – tym bardziej że mając w domu niemowlaka nie chciałem używać środków chemicznych. Oprócz parowania co parę dni kanapy (główne gniazdo pluskiew) codziennie zalewaliśmy wrzątkiem potencjalnie zarażone ciuchy i rzeczy (do tego przydało się wiadro) i dużo praliśmy (pluskwy i jaja giną już przy temp. 60 stopni). W mieszkaniu porozstawiałem liście orzecha (pluskwy nie lubią ich zapachu) ale poza kanapą (by się z niej robactwo nie porozłaziło). Po miesiącu intensywnej walki jest spokój ale profilaktycznie co tydzień, dwa parujemy jeszcze kanapę i trzymamy liście orzecha. Aha- używając na pluskwy odkurzacza od razu wyrzućcie worek- ja tego nie zrobiłem i odkurzacz od 4 miesięcy leży na balkonie czekając aż arktyczne mrozy go „wysterylizują”.
  • Gość: stopszkodnikom.com IP: *.acn.waw.pl 18.02.12, 15:43
    W związku z coraz częściej występującym problemem z pluskwami w naszych domach, proponujemy przetestowane przez naszych klientów preparaty do zwalczania pluskiew.

    Jak skutecznie pozbyć się pluskiew z naszych łóżek i domów?

    więcej na:
    stopszkodnikom.com - sklep internetowy i stacjonarny w Warszawie. ul. Twrada 16a

    Proponowane preparaty na pluskwy:

    1. Black Jack Action na prusaki pluskwy pająki

    Formuła JET ACTION zapewnia bardzo szybkie działanie.
    Zabija natychmiast i działa przez 30 dni.
    Duża pojemność opakowania wystarcza na b.długi czas

    2. BOMBA do zwalczania Pluskiew Prusaków Karaluchów Moli

    Preparat BLACK JACK BOMBA może być stosowany w mieszkaniach, magazynach, piwnicach itp.
    Jedno opakowanie preparatu wystarcza do wykonania dezynsekcji w pomieszczeniu o powierzchni do 210m3, i wystarcza na ok. 30 dni.

    3. Coopex świeca dymna zwalczająca pluskwy, pchły, prusaki mole itp.

    Preparat Coopex ® Świece dymne przeznaczony jest do zwalczania owadów latających: much, komarów, moli oraz pełzających: prusaków, karaluchów, mrówek faraona, pcheł, pluskiew, a także innych owadów – szkodników magazynowych występujących w higienie sanitarnej, w pomieszczeniach zamkniętych.
    Wykazuje działanie kontaktowe, pokarmowe i oddechowe.

    4. Profesjonalna pułapka na PLUSKWY BUG DOME

    Monitor pluskiew / pułapka wykorzystuje element grzejny, aby przyciągnąć pluskwy do urządzenia.


    5. Skuteczny preparat na PLUSKWY - gotowy do użycia

    Preparat w formie mikrokapsułek zawieszonych w roztworze wodnym, gotowy do użycia.

    6. BIO-INSEKTAL Bezpieczny preparat na prusaki karaluchy mrówki, pluskwy itp. 500ml

    100% naturalny i niezwykle skuteczny preparat przeciw wszelkim insektom poj. 500 ml
  • Gość: pluskwy w domu IP: *.acn.waw.pl 25.02.12, 15:27
    U mnie pojawiły się pluskwy jakieś 2 miesiące temu, początkowo myślałam że to ugryzienia komarów albo jakiegoś pająka, ale to było dziwne bo o tej porze roku chyba nie ma komarów? tak więc ok 2 tygodni temu znalazłam w nocy takiego dziwnego owada, na łóżku jak się potem okazało to była pluskwa. Znalazłam w internecie sklep skleperpol.pl i kupiłam tam preparat co najfajniejsze jestem z warszawy i ten sklep jest własnie w warszawie w al. solidarności za kinem- na pluskwy stop szkodnikom domowym czy coś takiego, użyłam i narazie od ponad tygodnia nic nie ma. Polecam sklep szczególnie na miejscu można dowiedzieć się wielu ciekawych informacji o tych owadach!
  • Gość: ma IP: *.zone8.bethere.co.uk 27.02.12, 15:26
    kiedy zaczyna sie sezon na pluskwy
    cos mnie pogryzlo i jestem przekonana ze to pluskwy ale nie wiem czy one juz sie wylegly czy dopiero zaczyna sie sezon
  • Gość: Jarek IP: *.dynamic.chello.pl 11.03.12, 18:53
    Dla trochę mniej cierpliwych polecam po prostu zamówić dezynsekcję. Kupiłem ostatnio nowe łóżko i się okazało że tam były pluskwy!!! Cholera mnie wzięła. A że moja kobieta nie cierpi robaków, trzeba było coś z tym zrobić. W google znalazłem firmę, zadzwoniłem, Pan przyjechał, kazał wyjść na noc z mieszkania żeby się wytruło. No i następnego dnia już ich nie było :-D Trochę drożej niż prąd+koszt żarówek, ale nie miałbym na tyle ciepliwości. 100 zł mogłem przeboleć. Polecam www.dezynsekcja-deratyzacja.pl
  • Gość: Szczęśliwy IP: 176.31.202.* 14.03.12, 14:28
    Super, dzięki za info, zobaczyłem ten wpis i stwierdziłem, że do nich zadzwonie. Zrobiłem dwa dni temu i dzisiejszą noc miałem w końcu wolą od tego cholerstwa :-D
  • Gość: dezynsekcja24h.pl IP: 82.210.159.* 15.03.12, 09:27
    Profesjonalne zwalczanie pluskiew domowych w Warszawie i okolicach. Bezpieczne dla ludzi i zwierząt domowych! Nasza firma szczególnie specjalizuje się w zwalczaniu pluskwy domowej, na wszystkie swoje usługi wystawiamy 6 miesięczną gwarancję. Zapraszamy
    tel. 510 558 588
    dezynsekcja24h.pl
  • Gość: Anka IP: *.sqy-bng-012.adsl.virginmedia.net 15.03.12, 17:28
    Z tego co wiem to chyba nie ma jakiegos konkretnego sezonu na pluskwy. Ja miala z tymi robakami problem w okresie zimowym, pomogla mi je zwalczyc profesjonalna firma dzialajaca na terenie Londynu, ktora udalo mi sie wyszperac w necie. Sa godni polecenia, zrobili u mnie dwie wizyty i problem zniknal, nie mam zadnych nowych ugryzien, i od tamtej pory spie spokojnie!!! Zobaczcie ich strone internetowa www.robaki.co.uk tam na pewno znajdziecie informacj, ktorych szukacie w pigulce badz zadzwoncie do ich biura 0203 259 3085 lub 0800 098 8328. Jesli chcecie sie skontaktowac bezposrednio z technikiem to dzwoncie na 0778 327 8836. Tam jest zawsze ktos dostepny, aby Wam pomoc tak bylo w moim przypadku. Polecam !!!!
  • Gość: sklep IP: *.acn.waw.pl 15.03.12, 17:33
    Z pluskwami jest ciężko walczyć, przede wszystkim trzeba wykonać dość dokładną dezynsekcję.

    Propozycja...
    1. Użyć bomby Black Jack- najlepiej 1 na pomieszczenie
    2. Po kilku godzinach i po dokładnym wywietrzeniu mieszkania opryskać preparatem kontaktowym - najlepiej koncentrat np. k-othrine, alfasekt, penta . Dezynsekcję należy wykonać bardzo dokładnie, opryskujemy przy listwach podłogowych, pod łóżkiem , załamania materiałów itp.

    3. po tygodniu powtórzyć oprysk preparatem kontaktowym ale musi być inny niż poprzedni! Pluskwy mogą się uodpornić na preparat.

    Warto również zwrócić uwagę na ten produkt -
    www.skleperpol.pl/index.php?products=product&prod_id=393
    Wszystkie produkty dostępne są w naszym sklepie: www.pryskaj.pl , www.skleperpol.pl

    Jeśli ktoś potrzebuje porady, proszę pisać

    Pozdrawiam
  • Gość: haha IP: *.acn.waw.pl 15.03.12, 17:37
    hahaha
    akurat zwalczysz pluskwy 1 zabiegiem.... dobry żart... ciemnota
  • Witam!
    Od pewnego czasu mam ten sam problem - pluskwy. Próbowałam już z wieloma preparatami ale one nadal tu są! Naprawdę nie mam pojęcia jak by się ich pozbyć. jest pewna metoda, którą sama odkryłam ale nie mam pojęcia na ile jest to skuteczne i jak dokładnie działa na nie... W swoim pokoju od około 4 miesięcy codziennie wieczorem zapalam świeczkę waniliową - i nic mnie nie gryzie, natomiast koleżanki obok w pokoju nie zapalają świeczki i pojawiają się u nich ślady ukąszeń. Nie jestem pewna czy to działa, może to taki zbieg okoliczności - one podobno zawsze znajdują sobie żywiciela i innych nie gryzą. Ale kiedyś przez kilka dni nie miałam zapalone tej świeczki i już pojawiły się ugryzienia. Może macie jakieś doświadczenia z wanilią i pluskwami? Szukalam informacji na ten temat w necie i nic nie znalazłam, chciałabym wiedzieć co się z nimi dzieje jak poczują wanilię, czy uciekają, czy zdychają...?
  • Gość: Dezynsekcja IP: *.dynamic.chello.pl 21.05.12, 18:18
    Polecam usługi firmy RAT z Warszawy, telefon kontaktowy 226632532, adres strony internetowej to www.dezynsekcja-deratyzacja.pl/ Pełen profesjonalizm oraz wysoka skuteczność usług.
  • Gość: Lena IP: *.ssp.dialog.net.pl 23.05.12, 15:05
    Tutaj znalazłam dużo informacji o pluskwach:
    odpluskwianie.pl/pluskwy/
    Można im też zadawać pytania.
    Powodzenia
  • Gość: refleksja IP: *.adsl.alicedsl.de 28.05.12, 15:15
    "wyrzucala luszka" - dziecko drogie w jednym wyrazie dwa byki - czegos takiego juz dawno nie widzialam. LOzko pisze sie prze u zamkniete i z z kropka!
  • Gość: Ola IP: *.wroclaw.mm.pl 06.06.12, 00:14
    Na stronie głównej mają więcej informacji. ...I zdjęcia.
    odpluskwianie.pl/
    powodzonka
    Ola81
  • Gość: jaga IP: *.4-3.cable.virginmedia.com 17.06.12, 11:39
    ludzie!!! chce sie pozbyc pluskiew a czy" ktory pisze sie tak czy ktury"to akurat nie wazne w tym momencie,wiadomo o co idzie
  • Gość: agfdga IP: *.dynamic.chello.pl 07.07.12, 22:06
    bed bug
  • Gość: kaczy IP: *.15-1.cable.virginmedia.com 17.07.12, 14:12
    po jakiemu ty ku... czopie piszesz!!!!
  • Gość: Dzezabel IP: *.opera-mini.net 21.08.12, 20:14
    Witam miałam ten sam problem w końcu wynajełam firme i przeprowadzili dezynfekcje niestety pomogło w 90% przeraźona znalazłam nazwy środków które uźywają firmy np Afanisep zawiesina 50g na 10l wodu do opryskiwania k-othrine empire-zo faycam drione dostępne w internecie ceny od 15zl do 30zl cena nie wielka gdzie firma bierze 400zl i środek do gazowania owadów ôuickphos
  • Gość: liipa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.12, 22:32
    Niesiołowski???
  • Gość: m IP: *.ip.netia.com.pl 14.11.12, 19:13
    Kilka słów na temat usuwania pluskiew...
    W ubiegłym roku robiliśmy remont mieszkania. W pierwszy dzień wieczorem położyłem się na chwilę na łóżku i zgasiłem światło. Wiadomo jak to jest po długotrwałym bałaganie w domu, chce się choć chwilę odpocząć...
    Nagle poczułem delikatne swędzenie na szyi. Zapaliłem światło i zobaczyłem na ciemnej tapicerce łóżka pełno robaków; niektóre były całkiem małe i te były niemalże białe, inne większe, brązowawe. Myślałem że po remoncie jakieś robactwo weszło przez okna. Jednakże coś mnie tknęło i od razu wpisałem w wyszukiwarce hasło „pluskwa”. To było to... Straszne uczucie. Na początku działania były chaotyczne: Usuwanie odkurzaczem, łapanie pojedynczych sztuk, pryskanie słabymi preparatami owadobójczymi. Odkurzanie skończyło się tym, że pluskwy zostały w worku od odkurzacza przeniesione do innych pomieszczeń, gdzie z niego powychodziły.
    Usuwaliśmy je kilka miesięcy. Okres ten wspominam jako koszmarny... Bezsenne noce, budzenie się w środku nocy i nagłe zapalanie światła. Praliśmy wszystko co było w szafach... Specjalnie kupiliśmy parownicę.
    Uważam że to najgorsze robale jakie mogą zagnieździć się w mieszkaniu.
    Po wielu próbach i popełnionych błędach walka zakończyła się sukcesem.
    Oto moje wnioski i rady:
    1. Listwy przyścienne oraz inne miejsca i przedmioty których nie zniszczy wilgoć spryskać rozrobionym silnym preparatem owadobójczym. Ja użyłem preparatu ASCYP 10WP rozrobionego w spryskiwaczu do mycia okien. Może być też inny środek, np. w sprayu, ale musi być silny. Po spryskaniu nie zmywałem go w ogóle przez kilka tygodni, a po tym czasie tylko z dostępnych powierzchni. W niedostępnych miejscach środek nadal jest;
    2. W miarę możliwości zakleić wszystkie szczeliny, szpary silikonem lub gipsem;
    3. Świetne wyniki daje usuwanie za pomocą opalarki do okien. Strumień gorącego powietrza działa chyba najlepiej. Świetnie działa w przypadku mebli tapicerowanych (ale tylko na ich w miarę dostępnych powierzchniach), innych mebli, ram, wszelkich szpar i szczelin. Uważać aby nie trzymać opalarki za długo w jednym miejscu. Można zniszczyć powierzchnię mebli lub co gorsza zaprószyć ogień;
    4. Wewnętrzne powierzchnie mebli tapicerowanych potraktowałem gorącą parą z parownicy.
    5. Ubrania bądź wyprać bądź poddać działaniu gorącego powietrza z opalarki (pamiętajcie, tylko przez ułamek sekundy!!!);
    6. Nie używajcie słabych środków owadobójczych. Nie usuną one skutecznie owadów a spowodują, że przejdą na inne przedmioty lub do innego pomieszczenia.
    7. Zabiegi powtarzamy cierpliwie co kilka dni aż do skutku.
    Muszę wyznać, że po tej inwazji pluskiew nawet polubiłem komary...
  • Jeżeli ktoś jest z Górnego Śląska mogę pomóc załatwić problem pluskwy . Na dalsze odległości jest to już logistycznie nieopłacalne. www.zwalczamyszkodniki.pl
    tel 601536001
  • Gość: mamm IP: *.dynamic.chello.pl 28.11.12, 13:07
    Witam
    Nie kupujcie tego barziewnego getoxu bo i tak wam niewiele pomoże. Ja już jestem po kilku próbach zwalczania pluskwy domowej. Trzeba zastosować co najmniej 2, 3 różne trutki na pluskwy żeby się ich pozbyć. Znalazłam w internecie sklep www.pryskaj.pl W warszawie na solidarności na tyłach feminy jest taki sklep w którym są same takie trutki na robaki jak pluskwy Pan mi polecił: k-othrine , pente i deltacaps. co tydzień trzeba stosować inny produkt, to są takie koncentraty do oprysków np pod łóżkiem i okolicach. Ja dziś bede stosować ten ostatni preparat i musze powiedzieć że już nic mnie nie gryzie:) jestem narazie bardzo zadowolona już nawet nie widzę żywych pluskiew... oby tak już zostało:)
  • Zimową porą, gdy mamy poniżej zera, warto jest skorzystać z niesprzyjających warunków atmosferycznych dla pluskiew i poprzez gruntowne wywietrzenie materaca wymrozić je. To samo można zrobić z zainfekowanymi pomieszczeniami - chociaż trudniej, bo trzeba samemu zaleźć na te kilka, kilkanaście godzin lokum.

    Gdy to nie pomoże lub latem przechodzimy raczej do preparatów i tu mamy zbiór preparatów na pluskwy, a tu polecany środek na pluskwy.

    Dla niewtajemniczonych lub, tych chcących potwierdzić zamieszczam powiększoną fote pluskwy.
  • Gość: Ania IP: *.icpnet.pl 26.12.12, 19:23
  • Gość: Ania IP: *.icpnet.pl 26.12.12, 20:05
    Mogę dorzucić kilka uwag z frontu walki z tym g...m. Od 2 tygodni mam spokój, ale zdaję sobie sprawę, że to może nie być jeszcze koniec walki. Co przeżyłam, to nie życzę największemu wrogowi - po prostu KOSZMAR. I współczuję wszyystkim, którzy mają ten problem. Ale do rzeczy i konkretne rady:
    1. Jeśli tylko kiedykolwiek coś was pogryzie w nietypowym czasie (u mnie IX-XII), od razu, nie zwlekając ani chwili przystępujcie do walki. Jesli zostalo przywleczone skads jest duza szansa, że nie dopuscicie do rozmnozenia.
    2. Walka jest tym trudniejsza, że świństwo przed ugryzieniem znieczula miejscowo i czujesz piekielne swędzenie i ból po jakimś czasie - u mnie kilka godzin. Wtedy od razu przeglądaj dokładnie łóżko, ponieważ po nażarciu są ospałe i leniwe i jest szansa, że można je znaleźć. Nam się to udało kilka razy w zakamarkach podniesionego tapczanu. I zabić skutecznie np. młotkiem lub rozgnieść, spalić itp.
    3. Czystość perfekcyjna - bywało, że codziennie prałam przede wszystkim pościel. To co można na 90st, inne na 60st, a to co się nie dało (np. koce) prasowanie gorącym żelazkiem przez np. prześcieradło. Wyprana bielizna do worków foliowych szczelnie zamkniętych.
    4. Oczywiście stosowanie dostępnych środków - w Getox nie wierzę, Bros na karaluchy z technologią mikrocząsteczek - nie jestem przekonana do końca -potraktowany nim 1 dorosły osobnik w szczelnej torebce żył kilka dni - chyba, że tak ma być i ma zarażać inne (nie wiem, czy tak to działa). W końcu posypany proszkiem Ant&crawling insekt (silnie wysuszający) został skutecznie unicestwiony. Faktem jest, że Brosem miałam spryskiwane podłogi i kanapy dość często.
    5. Ww. proszek (szary, przylepiający się do podłoża) mogę śmiało polecić (kupiłam w drogeryjnym dyskoncie producent chyba US) - mam nim wysypane miejsca za i pod meblami i całą kanapę (od tyłu). Mamy pieska więc musimy uważać.
    6. Zalepienie wszystkich szczelin w parkiecie - przy okazji przeszlifowanie i polakierowanie.
    7. Przegląd szaf, szafek, zakamarków - nie przyniosło rezultatów w postaci znalezienia wroga, ale korzyść wymierna - ekstra porządki. Acha, i przy okazji tych porządków wypryskanie szaf, szafek, półek olejkiem goździkowym - tak profilaktycznie. Z dużą dozą prawdopodobieństwa nie znoszą tego zapachu (jak córka wypryskała w swoim pokoju przeniosły się na mnie). Podobno nie lubią zapachu octu - pryskałam spód kanap. Co do gałązek orzecha włoskiego - nie wiem - stały sobie w wazonie, ale wreszcie uschły. Jednak powyższe tylko odstrasza nie rozwiązując problemu, ale czasami przydatne.
    8. Mam tez płytke odstraszającą na owady (ok. 20x10cm) do kupienia w sklepach ogrodniczych i chyba Leroy Merlin.
    9. W chwili desperacji myslałam już o parownicy, czyściku na parę ew. gazowaniu, ale z pewnych względów to ostatnie na razie nie wchodzi w grę. Zresztą 1 raz nie wystarczy a i tak wszystko trzeba prać.
    10. Sposób z nagłym zapalaniem światła w środku nocy u mnie nie zdał egzaminu - nigdy nic w ten sposób nie znależliśmy, ale próbowaliśmy.
    Podsumowując - to świństwo jest straszne do wytępienia o ile w ogóle uda się to zrobić, koszty niesamowite a miałam tylko pojedyncze sztuki. Jeśli się nie pojawią przez kilka miesięcy (hibernacja) dopiero wtedy odtrąbię zwycięstwo. I jeszcze jedno - idealna czystość. Oczywiście spryskanych podłog nie należy myć, bo zmywa się środek, ale trzeba mieć na uwadze to, że składane przez to g...o jaja mogą się przylepić wszędzie i w dogodnych warunkach (temp.) wylęgają się kolejne paskudy. I tak w kółko - zainteresowani mogą prześledzić cykl rozrodczy. Dlatego czas w tej walce jest tak ważny. Wszystkim dotkniętym tym nieszczęściem życzę wytrwałości i skutecznego pozbycia się wroga.
  • Gość: Ola IP: *.zamosc.mm.pl 17.03.13, 13:54
    Współczuję, też miałam ten problem. Walczyłam z pluskwami przez kilka miesięcy, żadne preparaty nie działały. Bardzo trudno pozbyć się ich samemu. Dopiero Green Style udało się zwalczyć te szkodniki. Żałuję,że od razu nie zleciłam tego firmie specjalizującej się w tym, bo zaoszczędziłabym czas, pieniądze i nerwy. Na szczęście zabieg zadziałał, a po pluskwach nie ma ani śladu.
  • Gość: KrzysiekAn IP: *.81.datacomsa.pl 03.04.13, 18:48
    nie mogłem tego się pozbyć. Zdecydowałem się na skorzystanie z firmy od usług dezynsekcji no i udało się:)))) nie mam już tego okropieństwa, mi akurat pomogła w tym firma dddexpert. - strona to www.dddexpert.pl
  • Gość: pluskwa IP: 92.2.71.* 20.06.13, 17:14
    Profesjonalny serwis usuwajacy PLUSKWY W LONDYNIE

    wykonujemy dezynsekcje na terenie calego Londynu.
    Usuwamy:
    - pluskwy
    - karaluchy
    - pchly
    -gryzonie

    Tel. 07912885253
    www.hunter-pestcontrol.co.uk
  • Gość: ewa IP: *.armasan.pl 10.07.13, 21:33
    witam jak mozna usunac pluskwy w domu moze mi ktos doradzi
  • Gość: ktoś IP: *.static.chello.pl 31.08.13, 03:51
    Tak wyprowadz się z domu i zabierz to gó... ze sobą do nowego mieszkania. Debil, nie masz pojęcia to się nie wypowiadaj.
  • ja słyszałem, że pod łóżkiem wstawiano, koło nóg łóżka, 4 pojemniki, tylko nie pamiętam z czym i pluskwy tam właziły i ginęły... to ktoś ze wschodu (dawnych polskich ziem lwowskich)..
    wiem, że wszystkie ropopochodne (diesel etc) parując powodują ciężkie zatrucia u człowieka, ale u pluskiew też...
  • Gość: sebo pogromcq IP: 178.219.118.* 22.09.13, 00:38
    zajadek tobyl dobry pomysl i nawt sie milo z nim mieszka bardzo inteligentny owadek nawe ma wlasne miejsce w akwarium i chyba zlozyl jajeczka to bd rodzinka
(101-200)
przejdź do: 1-100 101-200 201-300 301-348
(301-348)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Okazje.info.pl

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.