Dodaj do ulubionych

Jedz i chudnij

IP: *.gdynia.mm.pl 11 lat temu
12 kg w ciągu miesiąca! to ma być rozsądne chudnięcie?! to bardzo gwałtowny
spadek wagi w tak krótkim czasie!
Edytor zaawansowany
  • 11 lat temu
    nikt nie mówi o gubieniu 12kg w ciągu miesiąca.... przeczytaj uważnie dieta
    jest rozłozona na 3 miesiące i wew stępie jest napisane, że można zgubić 12 kg
    w przeciągu 3 miesięcy...4kg na miesiąc to wg mnie w sam raz-nie za dużo nie za
    mało.
  • Gość: zadowolona z zycia IP: *.tychy.msk.pl 11 lat temu
    tak mi sie weszlo na to strone .. i powiem szczerze nie moge juz patrzec na te
    madrosci o cudownych dietach... dziewczyny naprawde niemacie wiekszych
    zmartwien niz mierzenie sie w pasie centymetrem i codzienne stawanie na
    wadze ... glupota.. najlepsza dieta jest normalne jedzenie a nie glodzenie
    sie ... po co liczyc kalorie? juz w ogole nei rozum osob ktore waza sie z dnia
    na dzien i rozprawiaja o tym ze dzisiaj waza kg wiecej niz wczoraj .. bo
    akurat zwazyly sie po sniadaniu i potem ida cwiczyc zeby zrzucic ten
    kilogram ... wybaczcie ale tego to chyba nigdy nie zrozumie i to nie dlatego ze
    ze jestem super chuda... ja tez przybieram na wadze (w zimie zawsze waze wiecej)
    wiosna trace troche (taki jest cylk mojego organizmu, nie stosuje zadnych diet
    i nigdy nie stosowalam jem to na co mam ochote, jak chece to zjem cala
    czekolade czy kromke ze smalcem, kawal tlustego miesa i nie robie z tego
    wielkiego halo.. nawiasem mowiac glodzenie sie jeszce poteguje apetyt a
    wyrzucanie miesa z diety - szkoda slow - organizm tez potrzebuje paliwa a sama
    woda nie wystarcza... wylaczam z tej dysksji osoby ktore maja nadwage
    uwarunkowana genetycznie czy w zwiazku z choroba ... ale 90% przypadkow o
    ktorych mowie to po prostu glupota i slepe zapatrzenie w reklamy .. ludzie czy
    wy nie potraficie myslec rozsadnie tylko dajecie sie mamic tym ktorzy zbieraja
    fortune na wciskaniu kitu o tym ze powinnyscie sie odchudzac ..
  • Gość: Uga-buga IP: *.dbln.cable.ntl.com 11 lat temu
    A moze bys tak przeczytala ten art? Wyraznie w nim jest napisane, zeby nie
    liczyc kolorii i zeby sie nie glodzic...niestety niektorzy nie maja takiej
    genetyk i metabolizmu, zeby zrec co chca i nie wygladac jak foczka. Masz taka -
    ciesz sie, ale nie mow ze dieta to bzdura, bo ja jestem ofiara takiego myslenia
    - ja sie tutaj (Irlandia, poprzednio Wielka Brytania) na tydzien prawie
    impotencji nabawilem, jak sie naptrzylem na tutejsze morsy...to naprawde obrzydliwe.
    Jestes tym co jesz - wlasciwa dieta to podstawa dobrego samopoczucia. Dieta nie
    polega na glodzeniu sie!
  • 11 lat temu
    Straciłem cztery kilo w trzy dni. Co prawda było strasznie (nigdy nie sądziłem,
    że można tyle wymiotować), ale naprawdę się opłaciło.
    Potem był tydzień diety i rekonwalescencji i następne trzy kilo. Ponieważ teraz
    ważę 61 kilo, ubyło mnie w półtora tygodnia 10 procent. I tak zostało, od dwóch
    miesięcy.
    --
    Wycieki z apteki
  • Gość: mama IP: *.katowice.msk.pl / 87.239.24.* 11 lat temu
    Oj jesteś szcześciarzem życiowym jeśc i nie tyć-ja stosuje diety i ruch od lat
    i wciąz nie mogę zejsć do swej wagi po urodzeniu dziecka
  • Gość: andrzej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11 lat temu
    po powrocie ze szpitala 20 lutego bez środków wspomagających do dnia
    dzisiejszego spadła mi waga z87kg do80kg. Posiłki normalnie jak zawsze bez
    liczenia kalorii lecz ostatni zawsze przed 18.00. potem wrazie głodu
    (a bywal często) tylko jabłko. Polecam! Wieczorami spacery i gorąca czerwona
    herbata.
  • Gość: kasia IP: 80.54.171.* 11 lat temu
    to sie nie odchudzaj jak nie chcessz. ja osobiscie odchudzam sie od kiedy
    skonczylam 14 lat teraz mam 20 bo to lubie, uwielbiam wchodzic codziennie na
    wage, i robic sobie glodowki a i tak nie jestem chuda ale sprawia mi to
    przyjemnosc to jest pewien sposob na zycie, bo nie ma nic piekniejszego niz
    szczupla kobieta:))pozdrawiam wszystkie odchudzajace sie
  • Gość: Mężczyzna IP: *.adsl.inetia.pl 11 lat temu
    Słuchajcie dziewczyny od diety mam całkiem sporeko maciusia ze względu na
    częste picie piwa, rośnie w oczach ale nie sądzę że tylko przez piwo. Czy mam
    przeżucic się na wódkę czy może znacie lepsze metody spalania tkanaki
    tłuszczowej z męskiego brzusia :)
  • Gość: gk IP: *.chello.pl 9 lat temu
    Bleeeee! Brzuchola!!!Mniej zrec!
  • Gość: ola IP: *.3-79-r.retail.telecomitalia.it 9 lat temu
    w zeszlym roku okropna grypa , wymioty , biegunka i niestety
    schudlam w kilka dni 4 kilo - teraz wyrwane dwa zeby i zalozone szwy
    bo straszne dziury no i przez tydzien tylko moglam pic soki albo
    mleko i niestety znowu schudlam 5 kilo - po prostu wystarczy
    przestac zrec i sie chudnie ( nawet jesli sie nie chce )
  • Gość: Lilka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11 lat temu
    To kolejna dietka z gazetki. Mi pomógł dopiero fizyczny (nie wirtualny) kontakt
    z dietetykiem. Nawet największe mądrości nie przyniosą skutku jeśli nie ma się
    silnej woli i kogoś znającego sie na rzeczy do pomocy.
    Mam za sobą lata prób i błędów (odchudzałam sie od 15 roku życia) i dopiero
    teraz wiem jak to się powinno robić. Mimo wszystko życzę szczęścia wszystkim
    stosującym tę dietkę. Lepsze to niż nie robić nic...
    Chociaż od mojej dietetyczki nauczyłam się, że odchudzać powinniśmy się góra dwa
    razy w życiu - 1-pierwszy i 2-ostatni (im więcej, tym podobno większe ryzyko
    jo-jo). Powodzenia :)
  • Gość: Ewa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11 lat temu
    Od sześciu lat ćwiczę codziennie po 20 minut, jem połowę z tego co w tej
    diecie.Zaznaczam ,że nie jadam słodyczy,w ogóle nie używam cukru.Nie jem też
    makaronów i wszelkiego rodzaju klusek.Dziennie zjadam do posiłków chleb żytni w
    ilości 3 kromek dziennie.Piję pół litra soków i wodę lub herbatę i niesłodzoną
    kawę.Na obiad jem umiarkowane ilości mięsa lub drobiu i dużo chudych ryb.Często
    chodzę na piesze marsze i co? I nic.Owszem jestem bardzo wygimnastykowana,waga
    nie rośnie, ale też nie spada.Dodam ,że jem posiłki o tych samych porach 4 razy
    dziennie.Co Wy na to?
  • 11 lat temu
    Moze wiecej tluszczu i miesa mniej weglowodanow macznych ?
    Przyznam , ze robie podobnie kiedys sie odchudzalam bo niechcacy mi sie
    przytylo i od tej pory trzymam wage , czesto pozwalam sobie na roznosci
    ale swoja dyscypline trzymam i weszla mi w krew :-)
    Teraz po zimie , nagle zlapalam sie na tym , ze nieswiadomie zachodze do
    lodowki i cos wyzeram ( najczesciej slodkie i chleb) bez powodu
    i juz od paru dni mam na magnesie kartke , na ktorej wpisuje kazde podejscie
    lacznie z kawa , herbata i godzina .
    Przyznam , ze przez te pare dni zdarzylo mi sie pare razy podejsc
    i widzac kartke pomyslalam < po co ja tu przyszlam >
    tak , ze dyscyplina mi wrocila i nic mnie nie ciagnie
    a przyznam , ze jak sie zacznie od slodyczy to jakos wciaga i na jednym sie
    nie konczy :-) A to najwieksza glupota bo najczesciej bierze mnie
    przed obiadem a jadam pozno wiec takie zagryzanie nic nie daje
    bo potem odechciewa sie jesc i dlatego jem wtedy obiad wczesnej .
    Dzisiaj zjadlam o 20.30 i nie czuje glodu a jest juz pozno .

    Mysle , ze moze ty masz prawidlowa wage i dlatego nie chudniesz i nie tyjesz
    przy regularnym trybie zycia , napisz jak masz ja mam BMI 21 (164/55 )
    ale wlasnie po zimie doszlo mi 2 kg i w takim trybie doszloby jeszce wiecej
    gdybym nie zastopowala w pore .
    Takie weglowany jak kasza gryczana , peczak , ryz brazowy i makaron
    sa bardzo zdrowe i pomagaja w trawieniu ( blonnik) oczywiscie w rozsadnych
    ilosciach na talerzu . Rowniez fasola . Tlustych ryb tez sie nie boj
    im tlusciejsza tym zdrowsza a ten tluszcz nigdzie sie nie odklada jak
    z maki i cukru . Kukurydza tez tuczy :-) Jem zawsze duzo bialego sera
    chudy , poltlusty - nie przeszkadza nie zwracam na to uwagi a zapycha
    jak chleb tylko , ze to samo bialko .
    Albo jak jestes bardzo wygimnastykowana wszystko idzie ci w miesnie
    i jestes bardziej masywna a tluszcz sie nie odklada ?
  • Gość: Czopper IP: *.aster.pl 11 lat temu
    zrezygnuj z soków bo to sam cukier.
  • Gość: Opti IP: *.proton.net.pl / *.proton.net.pl 11 lat temu
    Gość portalu: Czopper napisał(a):

    > zrezygnuj z soków bo to sam cukier.

    Bardzo mądra rada! Jeśli, jak piszesz, pijesz aż 0,5 l soków owocowych
    dziennie, to tym samym spożywasz conajmniej 50+ g węglowodanów (bo 100 ml soku
    owocowego zawiera conajmniej 10 g węglowodanów). Dodaj do tego węglowodany z
    chleba, warzyw i owoców, ryżu, makaronu, itd. a ilość spożywanych dziennie
    węglowodanów nagle urośnie do zaskakujących ilości. A jeśli na dodatek
    spożywasz zbliżoną ilość (lub mniejszą) tłuszczów, to nie dziwię się, że nie
    możesz schudnąć.

    Ja ograniczyłam węglowodany do 50 g dziennie, do tego około 50 g białka i 120-
    150 g tłuszczu. W ciągu miesiąca schudłam 8 kg i od tego czasu utrzymuję
    idealną dla mnie wagę. Niczego nie podjadam, bo nie mam takiej potrzeby. Czuję
    się świetnie, a to wszystko bez pomocy jakichś cudo-diet. Chodzi o odpowiedni
    sposób żywienia się, wtedy odpada konieczność "odchudzania się", a i głodu (jak
    na dietach) nie czujesz, no i nigdy nie doświadczysz efektu jo-jo.

  • Gość: help IP: 62.141.222.* 11 lat temu
    mogłabyś mi napisac co powinnam jesc a czego nie, bo w sumie to juz sama nie
    wiem. Próbowałam kilku diet i tylko chudłam ok.2-4 kg ale nie potrafiłam tego
    utrzymać.Poza tym cały czas ograniczam się z jedzeniem ale jak czasami do
    czegoś dopadnę to zjadłabym konia z kopytami:( aż mi potem niedobrze..
  • Gość: Hej IP: *.lublin.mm.pl 9 lat temu
    Ja nie jem po 16 i chudnę, a w ciągu dnia jem wszystko(ale oczywiscie nie
    przesadzam tylko tak jak zawsze)
  • Gość: danke IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11 lat temu
    hej wam
    od tygodnia cwicze 30km na rowerze , + fukus dostapny w aptece , waga leci
    wow !!
  • Gość: ogryzek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11 lat temu
    fukus? mozesz napisac co to jest?
  • Gość: Uga-buga IP: *.dbln.cable.ntl.com 11 lat temu
    Za malo cwiczen, 20 min dziennie to kpina. To po pierwsze.
    Wyrzuc soki, to po drugie.
    Nie redukuj kalorii do polowy, to bzdura. Jedz do prawie do syta. Zadbaj o
    odpowiedni poziom bialka. Chyba to zrobilas, ale jezeli nie - wyrzuc wszelkie
    weglowodany, stosuj tylko te bogate w blonnik, unikaj jak ognia skrobi. Jedz
    orzechy, lub suplementuj omega-3, wielo-nienasycone kwasy tluszczowe sa bardzo
    potrzebne przy spalaniu tluszczu.
    Kup suplementy - tzw. fat burnery. Dodaj trening silowy do areobowego (jestem
    pewien ze go nie robisz).
    PS. W diecie i treningu, nie chodzi o to zeby tracic wage, ale zeby zmieniac
    procentowosc tluszczu w twoim ciele, zastepowac tluszcz miesniami.
  • Gość: Uga-buga IP: *.dbln.cable.ntl.com 11 lat temu
    PS. Dopiero zauwazylem: chude ryby - blad! Jedz jak najwiecej tlustych ryb!
    Zawarte w nich kwasy tluszczowe pomoga ci spalic twoj tluszcz ustrojowy!
  • Gość: misia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11 lat temu
    jak ćwiczysz i utrzymujesz stałość w ilościach, rodzajach i odstępach posiłków
    to nie spadnie Ci waga bo tkanka tłuszczowa cały czas zamienia się w tkanke
    mięśniową a mięśnie przecież nie są bez wagi-dlatego stoisz w miejscu.
  • Gość: kuba IP: *.ols.vectranet.pl 10 lat temu
    a wiesz ze miesnie waza wiecej, prawdopodbnie wzrosla ci masa miesniowa troche
    dlatego waga jes ta sama
  • Gość: Ania IP: *.eastwest.com.pl 9 lat temu
    droga Ewo! kontaktowałaś się z dietetykiem? bo coś mi się zdaje, że organizm nie
    przetwarza na energię tłuszczu, kiedy nie ma wystarczającego poziomu cukru (tak
    mi świta z treningów). może jednak powinnaś spożywać ciut cukru? jakaś odrobinka
    makaronu przed wysiłkiem fizycznym czy coś?
  • Gość: zoa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11 lat temu
    Witaj Lilka!! Trochę pocieszyło mnie to co napisalaś. Dokładnie tak jak Ty
    odchudzam się chyba całe życie :) dzisiaj mam 28 lat i nie działa już na mnie
    zupełnie żadna dieta. Stwierdziłam ostatnio, że ostatnią deską ratunku jest
    dietetyk (czekam na wizytę). Jestem ciekawa czy naprawdę Ci pomógł? czy
    dietetyk jest w stanie tak ułożyć dietę, żeby przynosiła efekty, nawet przy
    totalnie rozregulowanej przemianie materii i doprowadzeniu się do stanu - jeśli
    cokolwiek jem - to grubnę, jeśli się intensywnie odchudzam - to w janlepszym
    przypadku waga stoi w miejscu. Życzę powodzenia! Pozdrawiam!
  • Gość: Alcydes IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11 lat temu
    Dieta dieta ale najlepsza jest głodówka i wiadomo to od starożytności.
    To,że "głodzenie się szkodzi zdrowiu" to pomysł autora tego tekstu.
    Pozdrawiam,
  • Gość: nieska4 IP: *.cable-modem.tkk.net.pl 11 lat temu
    wszystko w porzadku, tylko u nas glodowka kojarzy sie z nagłym odstawiniem
    jedzenia, np dzień po przeżarciu :) a to nie o to chodzi. do głodówki organizm
    się przygotowuje, stopniowo i mądrze. wtedy można się raz na jakiś czas
    oczyścić w taki sposób. pozdrawiam!
  • Gość: Uga-buga IP: *.dbln.cable.ntl.com 11 lat temu
    Bredzisz....
  • Gość: Koza IP: *.chello.pl 11 lat temu
    Pomyliła się tobie głodówka z głodzeniem się.
    Głodzenie się - to stały niedobór pożywienia, najczęściej odmawianie sobie
    wartościowych posiłków a później, jak się nie da już wytrzymać - pożeranie
    jakiegoś batonika czy pączka. Powoduje to awitaminozę, osteoporozę itp. Sama
    znam osobiście kilka takich osób, które się odżywiają w ten sposób : brak
    śniadania, obiadu, chwytanie później czegoś co akurat trafi pod rękę. I to może
    trwać latami!

    Natomiast głodówka tzw. zdrowotna nie ma z tym nic wspólnego - trwa zazwyczaj od
    kilku do kilkunastu dni (sama stosowałam siedmiodniową) - ale nie chudnięcie
    jest jej celem, tylko oczyszczenie organizmu. I trzeba ją przeprowadzać z głową,
    po odpowiednim przygotowaniu merytorycznym i psychicznym.
  • Gość: dziewczyna IP: *.brnt.cable.ntl.com 9 lat temu
    Glodowka jest swietna ale.. nie na odchudzanie! :)
    Tzn. chudnie sie oczywiscie szybko i przerazliwie ale glownie z wody
    i toksyn ;) i o to chodzi - o oczyszczenie organizmu, mozna sobie
    wyleczyc pare historii przy okazji. Ale jak zaczynasz jesc po
    glodowce to organizm odbudowuje straty i szybciutko wracasz do
    dawnej wagi, nawet jak jesz niewiele. Zwlaszcza ze w koncu i tak
    wrocisz do swoich starych nawykow zywieniowych, glodowka ich nie
    zmieni.
    Wszystko siedzi w glowie.
    Najlepszy jest ruch z dwoch powodow:
    1) jak sie ruszasz (cwiczysz , maszerujesz, plywasz) to w tym
    czasie.. nie jesz :)
    2) budujesz miesnie a miesnie..spalaja tluszcz! Nawet w bezruchu! Im
    wiecej masz miesni tym szybciej spalasz tluszcz nawet jak siedzisz
    bezczynnie.

    A wiec pora wrzucic ma ulubiona plytke pilatesa, pa!
  • Gość: lolytka IP: *.praganet.pl 11 lat temu
    Gdybym miala jesc takie ilosci pozywienia, jakie sa tu proponowane, bylabym
    tlusta ;/
  • Gość: Ania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11 lat temu
    Jedz i chudnij- kojarzy mi sie z metoda Montignaca- polecam kazdemu, kto nie
    tylko chce zrzucic kilogramy , ale i przestawic sie na prawidlowe odzywianie- i
    to wszystko nie głodzac sie.
  • Gość: bibuła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11 lat temu
    Gosia ma rację.Ja schudłam 12 kg w ciągu miesiąca,dokładnie tyle.Był to szybki
    spadek wagi.Wyglądałam super.Z 58 kg zostało mi 46 kg,ale byłam
    wychudzona.Dobrze mi z tym było, ale inni zaczynali się o mnie niepokoić.Miałam
    gdzieś to że nie miesiączkowałam,zresztą do dziś mam z tym problem i to
    poważny.Byłam na granicy anoreksji,a to przerodziło się w bulimię z którą
    borykam się do dziś.Jestem niewolniczką diety od 3 lat.Dziewczyny!Apel do Was!
    Ja sobie zaszkodziłam i żałuję dnia w którym podjełam pierwsze odchudzanie!Nie
    róbcie tego jeśli nie musicie!A jeśli już to rozsądnie traktujcie chudnięcie.
  • Gość: Uga-buga IP: *.dbln.cable.ntl.com 11 lat temu
    Ty masz powazne problemy psychiczne skoro wazac 58 kilo postanowilas sie jeszcze
    odchudzac...to nie wina diety, tylko twojego chorego umyslu...
  • Gość: mary-jo IP: *.tvk.wroc.pl / *.unreg.tvk.wroc.pl 11 lat temu
    Mimo wszystko polecam wszystkim dietetyka i rozmowę z nim - to naprawdę pomaga.
    Odchudzam się od 1 stycznia (postanowienie noworoczne) i schudłam do dzis 12
    kg. nie katuję się zbytnio, jadam 5 razy dziennie, nie ćwiczę, bo nie znosze
    ruchu, ale rezultaty i tak są widoczne. Zamierzam jeszcze tym trybem schudnąć 6
    kg. Dietetyk ułożył mi posiłki, dał sensowne porady, jak zabic głód między
    posiłkami i czuję się doskonale. Myślę, że obecność kogoś, kto wspiera w diecie
    bardzo pomaga.
    Ale najbardziej pomaga stanięcie z prawda oko w oko. Bałam sie stawać na wadze
    i przyznac mojemu chłopakowi, ile ważę. Choc mógł miec o tym jakieś
    wyobrażenie. ALe przełamałam się. Ważyłam wtedy 82 kg przy 172 cm wzrostu.
    Nieźle było. Stanęłam na tej wadze i zobaczyłam, że nie jest to przerażające,
    że da sie zwalczyć.
    Odchudzanie to też i przede wszystkim zmiana stylu życia. Jedzenie jest
    męczące, trzeba je przygotowywać, kupować mnóstwo rzeczy, na które kiedys nie
    można było patrzeć (np. chudy twaróg). Jest to rygor, w który trzeba wejść.
    Potem jest to juz odruch.
    Przestrzegam kilku zasad, których warto:
    1. Jem 5 razy dziennie małe posiłki.
    2. Piję wieczorem (po 18) litr wody - bo juz wtedy nic nie jem.
    3. Jeśli kawa, to góra 2 razy dziennie i z mlekiem odtłuszczonym
    4. Żaden cukier
    5. Ciasta, cukierki - w zapomnienie
    6. Nie przekraczam dziennej dawki 1500 kalorii.

    Powodzenia, dziewczyny.
  • Gość: Uga-buga IP: *.dbln.cable.ntl.com 11 lat temu
    "Nie cwicze, bo nieznosze ruchu" - jestes zalosna, typowy przyklad idealnej
    brytyjeczki....Kup sobie jeszcze wozek na prad w wieku 40-tu lat, jak wiekszosc
    z tych kalek fizycznych i umyslowych tutaj - zapraszam na wyspy, idealnie
    zmiescisz sie przekroj brytyjskiego spoleczenstwa!
    Wiec po co zyjesz do jasnej cholery, zeby siedziec przed TV i smazyc dupe na
    plazy, do ktorej ktos cie najlepiej powinien doniesc, bo "nieznoisz ruchu"?!
  • Gość: Uga-buga IP: *.dbln.cable.ntl.com 11 lat temu
    PS. I zyj sobie w tym rygorze, jadajac marne 1500 kalorii dziennie!
    Ja moja droga 1500 kalorii spalam podczas intensywnego 3 godzinnego treningu,
    moje cialo jest silne i zdrowe, czuje ze zyje. Jem duzo - bo duzo spalam i nie
    tyje od tego!
  • Gość: ik IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11 lat temu
    Gość portalu: Uga-buga napisał(a):

    > Ja moja droga 1500 kalorii spalam podczas intensywnego 3 godzinnego treningu,
    > moje cialo jest silne i zdrowe, czuje ze zyje. Jem duzo - bo duzo spalam i nie
    > tyje od tego!

    A kto dał ci prawo, żeby ją oceniać?! Ty lubisz ruch, masz dużo czasu (3 godziny? Skąd je wziąć?), a ona nie lubi ruchu. Jest niewysportowana i sympatyczna, a ty masz zdrowe ciało i jesteś agresywna. Może ten ruch szkodzi ci jednak?
  • Gość: aamor IP: 83.168.96.* 11 lat temu
    Gość portalu: Uga-buga napisał(a):
    > PS. I zyj sobie w tym rygorze, jadajac marne 1500 kalorii dziennie!
    > Ja moja droga 1500 kalorii spalam podczas intensywnego 3 godzinnego treningu,
    > moje cialo jest silne i zdrowe, czuje ze zyje. Jem duzo - bo duzo spalam i nie
    > tyje od tego!

    Jesteś swietnym materiałem na starego spaślaka.
    Jadasz dużo bo spalasz. Przyjdzie taki moment, że z jakichkolwiek powodów
    zapszestaniesz ćwiczeń i wtedy błyskawicznie wychodujesz sobie brzuszysko, bo z
    żarcia tak łatwo CI NIE PRZYJDZIE ZREZYGNOWAĆ.
  • Gość: danans IP: 82.177.166.* 11 lat temu
    W TRZY MIESIĄCE A NIE W MIESIĄC, TRZEBA UWAŻNIEJ CZYTAĆ.BO W DIECIE MOŻE PISAĆ
    10 DKG ,A POMYLIĆ SIĘ MOŻNA I ZJEŚĆ KILOGRAM.
  • Gość: jaa IP: *.adsl.inetia.pl 11 lat temu
    hmm... chyba ktos tu nie potrafi czytac :P w artykule jest napisane "nawet 12kg
    w ciagy 3!! miesiecy", a to oznacza po 4 kg na miesiac, czyli ok. 1 kg
    tygodniowo, czyli zdrowe chudniecie :))
  • 11 lat temu
    Nabiał, czyli białko mleka - KAZEAINA to TRUCIZNA dla człowieka !!!!!
    Poszukajcie w necie czym jest kazeina.
    .." Pij mleko, rak cię czeka ".. Opamiętajcie się !!!!!!!!!
  • Gość: Uga-buga IP: *.dbln.cable.ntl.com 11 lat temu
    Nie zgadzam sie. Mleko w czystej postaci to oczywiscie szkodliwy syf, ale
    wszelkiego rodzaju jogurty (naturalne, bron boze owocowe) czy sery sa baardzo
    zdrowe i odzywcze.
  • Gość: guga IP: *.lublin.mm.pl 11 lat temu
    Czytaj uważnie,przecież jest napisane jak wół:w ciągu 3 miesięcy
  • Gość: anusia IP: *.direct-adsl.nl 11 lat temu
    no ja schudlam 16 kg w ciagu pol roku to bylo pare lat temu po tym odchudzaniu
    przez jakis rok trzymalam wage ale poznalam kogos i zaczely sie codzienne
    obiadki w moim wykonaniu no i tak troszke nadrobilam a teraz jakos brak mi
    motywacji i silnej woli by na nowo zaczac sie odchudzac bo dla samej siebie
    to...trzeba miec motor tzn naped zewnetrzny aby zaczac sie odchudzac.nie wiem
    moze...dla kogos czegos chocby dla pracy itp
  • Gość: Magda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11 lat temu
  • Gość: kindziuk IP: *.tokyo.ocn.ne.jp 11 lat temu
    Jak się waży 250 kg, to nie jest wcale taki imponujący wynik.
  • 11 lat temu
    w ciagu trzech miesięcy, trzeba czytać uważnie ;-)
  • Gość: Reena IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11 lat temu
    To właśnie jest bezpieczne chudnięcie ! Odchudzałam się u bariatry (taki
    weterynarz od nadwagi ;) i taki był limit. Czyli 1 kg na tydzień, nie więcej.
    Lekarz ostrzegał nie tylko przed efektem jojo, ale przede wszystkim, że przy
    szybszym chudnięciu skóra nie zdąży się przystosować i mogą powstać bardzo
    brzydkie efekty.
    Odchudzałam się przez 6 miesięcy. Schudłam 22 kg. Wagę utrzymuję od 5 lat, bez
    wyrzeczeń, bazując na zdrowych nawykach, które pojawiły się w trakcie diety,
    czyli dużo wody mineralnej, uwielbiam owoce i warzywa, filety z kurczaka, nie
    uzywam smalcu itp wynalazków.
    Pozdrawiam i życzę sukcesów.
  • Gość: aNNa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11 lat temu
    12 KG...W CIĄGU TRZECH MIESIĘCY!!!...
  • Gość: G IP: 80.232.117.* 11 lat temu
  • Gość: ewa IP: *.sportnet.gliwice.pl / *.sportnet.gliwice.pl 11 lat temu
    "Nawet 12 kilogramów w ciągu trzech miesięcy!"
    Kłania się nauka czytania ze zrozumieniem, bo samo składanie literek w słowa to
    za mało
  • Gość: Uga-buga IP: *.dbln.cable.ntl.com 11 lat temu
    Wyjatkowo duzo racji w tym artykule. Choc nie widze sensu na samym poczatku
    rezygnowac z bialka, bialko potrzebne jest zawsze - na poczatku, srodku i koncu.
    A tak w ogole to po prostu modyfikacja diety niskoweglowodanowej...jedynej i
    slusznej na pozbycie sie tluszczu :)
  • Gość: anonim IP: 81.21.196.* 11 lat temu
    Jak widac trzeba uważniej czytac - 12kg w ciągu 3 miesięcy, nie miesiąca!
  • Gość: Były grubasek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11 lat temu
    Witam serdecznie Panie i Panów.
    Problem z nadwagą mają zarówno Panie, jak i Panowie. Jeżeli sądzicie, że tylko
    płeć piękna przykłada ogromną wagę do swojej figury, to moim zdaniem jesteście
    w błędzie. Panowie również zwracają uwagę na swoją figurę, a raczej na jej brak.
    Chciałbym podzielić się moimi doświadczeniami w odchudzaniu, jak też przestrzec
    przed nadmiernym odchudzaniem. Myślę, że moje doświadczenia w stosowaniu diet
    (w liczbie mnogiej) pozwolą Wam na wyciągnięcie wniosków.
    Kilka słów o sobie, żeby nie być na tym Forum tylko "Byłym grubaskiem".
    Jestem 49 letnim mężczyzną, leniwym, jak każdy chłop w tym wieku. Unikam
    wszelkich zajęć, które wymagają więcej wysiłku niż prowadzenie samochodu.
    Zazdroszczę wysportowanym kolegom, którzy grają w piłkę, spędzają czas na
    siłowniach, jeżdżą na nartach lub też w inny sposób spędzają aktywnie czas.
    Mam 178 cm wzrostu, ważę 73 kg i nie muszę wciągać brzucha. Od ponad 9 lat
    utrzymuję wagę w granicach 70-75 kg, co jak na chłopa, który lubi zjeść, piwo
    wypije, dobrze przyprawionym i przygotowanym daniem z grilla nie pogardzi,
    chyba nie jest najgorszym osiągnięciem.
    Mając 40 lat ważyłem 112 kg, chyba przy tym samym wzroście (na starość człowiek
    się kurczy). Jadłem to co jem teraz, a i tryb życia nie zmienił się
    diametralnie. Zawiązanie sznurowadeł, schylenie się do poziomu ud, nie mówiąc o
    niższych poziomach w pewnym momencie stało się gehenną. Wielki brzuch z przodu,
    wielki tyłek po przeciwnej stronie i fałdy tłuszczu po bokach, któregoś dnia
    spowodowały paradoksalną sytuację. Zażywając kąpieli w wannie przyssałem się do
    niej w taki sposób, że dopiero dwie osoby oderwały mnie od wanny z
    wielkim "sssssssscmoknięciem". Tragedia, siniaki na ciele od zassania, wstyd i
    żenada.
    Pomijam inne problemy: zdrowotne, gastrologiczne, higieniczne, seksualne,
    moralne. Koniec świata, gruby facet, któremu w tramwaju ustępują miejsca
    ponieważ stojąc ledwo utrzymuje równowagę, a na zakrętach brzuch może siłą
    bezwładności zrobić komuś siedzącemu krzywdę.
    W pewnym momencie miałem tego dość. Postanowiłem się odchudzić, a ponieważ
    każdy wysiłek fizyczny był nie do zniesienia przy takiej tuszy poszedłem na
    łatwiznę. Skoro lubię jeść, to będę jadł to co zaspoki głód, a co nie będzie
    mnie tuczyć i wracając z pracy kupiłem w warzywniaku marchewkę, pietruszkę
    korzeniową, seler, por, czarną rzepę i sok pomidorowy. Żona, jak zwykle
    przygotowała obiad, ale ja z dumą oświadczyłem, że od dzisiaj jem tylko warzywa.
    Tarka do ręki i za kilka minut na talerzu danie gotowe - surówka z jarzyn i
    warzyw bez soli, przypraw, tłuszczu. Wieczorem o mało z głodu nie umarłem,
    kolacji nie ruszyłem i jakoś wytrzymałem do rana, Nad ranem pojawił się
    problem - co sobie przygotować do jedzenia do pracy. Ponieważ "twardziel ze
    mnie" złapałem marchewki, resztę czarnej rzepy i chyba kawałek pora. W pracy z
    głodu piłem herbatę, oczywiście niesłodzoną, co jeszcze bardziej potęgowało
    głód.
    Przez kolejne dni wytrzymywałem w swoim postanowieniu cierpiąc katusze.
    Rodzinka jadła ziemniaczki z sosem, kotlety, ryby, zupy, a na deser lody, a ja
    skazany na własny pomysł "wcinałem" warzywa, owoce, jarzynki i popijałem sokiem
    pomidorowym.
    Teraz być może dla osób wrażliwych będzie zbyt obsceniczny fragment mojej
    wypowiedzi.
    Tak mnie więcej po 10-14 dniach mój organizm zaczął się oczyszczać ze
    wszystkich toksyn, jakie do tej pory zgromadził w swoich zasobach tłuszczu. Po
    latach moja żona się śmieje i mówi, że śmierdziałem chyba gorzej niż....
    Nieprzyjemny zapach potu, skóry i chyba całego mnie dawał się we znaki do tego
    stopnia, że siłą rzeczy, żeby nie doprowadzić do rozpadu małżeństwa,
    wyprowadziłem się do sąsiedniego pokoju. Nawet pies nie chciał ze mną spać.
    Natomiast w tym samym czasie zauważyłem powolny, ale codzienny spadek masy
    ciała. Waga elektroniczna, która posiadaliśmy, była bardzo dokładna. Każdego
    dnia UBYWAŁO mi tak mniej więcej 0,5 kg.
    Po miesiącu takiej diety ważyłem niecałe 100 kg, choć waga się wahała w
    zależności od ilości wypitych płynów. Nadmieniam, że w tym czasie nie piłem
    żadnego alokoholu, nie piłem kawy, nie używałem cukru, paliłem papierosy.
    Jedynie herbata i soki (przeróżne, a najczęściej pomidorowy) były źródłem i
    sposobem zaspokojenia pragnienia.
    W moim menu, w surówkach były jedynie: marchew, por, seler, czarna rzepa,
    pietruszka korzeniowa i liściasta, kapusta zielona, pomidory, biała rzodkiew
    (taka długa). Tak mniej więciej po dwóch miesiącach pożerania surówek
    przygotowywanych samodzielnie, do swojej diety włączyłem: sok z cytryny (już
    mnie te surówki mdliły), olej z oliwek (ciągła zgaga, a olej pomagał) i trochę
    pieprzu, słodkiej papryki. Co to był za smak ? Niebo w gębie. W tym czasie waga
    spadła do 90-92 kg, bez zauważalnych skutków ubocznych, poza jednym - żona z
    dziećmi jadła, jak do tej pory tradycyjnie, a mnie jej posiłki zaczęły brzydko
    pachnieć. To jednak nie był największy problem.
    Problem zaczął się w 3 miesiącu diety. Zasypiałem w ciągu kilkunastu sekund. Na
    przystanku tramwajowym, w windzie, w toalecie, w banku, na ulicy. Byłem tak
    osłabiony, że przejście kilkuset metrów mogłoby być niewykolne. Pamiętam, że w
    trakcie spaceru z psem usnąłem na ławce w parku, obudził mnie patrol Policji.
    Zaczynałem być osłabiony do tego stopnia, że chciało mi się spać 24h/dobę.
    Wtedy wprowadziłem do swojej diety ponownie cukier, w niewielkich ilościach.
    Być może miało to znaczenie, poczyłem się lepiej. Po 3 miesiącach katowania się
    ta dietą ważyłem około 82-85 kg i waga stanęła w miejscu. Przez najbliższe 3-4
    tygodnie nie zmieniała się, a ja raz czułem się lepiej, raz gorzej. Po 4
    miesiącach spożywania tylko i wyłącznie jarzyn, warzyw, soków i owoców, czasami
    wspomaganych odrobiną cukru, przypraw, oliwki z oliwek, ważyłem 78 kg, schudłem
    112 kg - 78 kg = 34 kg i czułem się coraz gorzej. Zaczynałem się słaniać,
    miałem zawroty głowy, skoki ciśnienia. Bywały dni, że wszystko było wspaniale,
    energia mnie rozpierała, a potem dni, kiedy wszystko bolało. Oczywiście w
    międzyczasie badałem krew, poziom cholesterolu, ciśnienie, robiono mi EKG.
    Wszystko było w normie. A już na widok chleba dostawałem mdłości, nie mówiąc o
    tych "śmierdzących" obiadach, które żona z dziećmi jadła.
    Po 5 miesiącach tej diety zacząłem tracić przytomność. Schudłem do 65 kg wagi
    ciała, nie miałem siły wstać z łóżka, na widok chleba lub bułek, masła, mleka,
    wędliny dostawałem torsji.
    Od tego czasu minęło kilka ładnych lat. Powoli, w ciągu kilkunastu tygodni, pod
    opieką lekarza wróciłem do normalnego odżywiania się. Owszem, udało mi się
    schudnąć ze 112 kg, do obecnie maksymalnej wagi 75 kg. Czuję się wspaniale, ale
    gdybym miał jeszcze raz zrobić to samo, to nie wiem, czy bym się tego podjął.
    Chciałem podzielić się z Wami moimi doświadczeniami w odchudzaniu, czy też
    stosowaniu takiej lub innej diety. Moim zdaniem nie można popadać w skrajności.
    Ja chyba przegiąłem.







  • Gość: Uga-buga IP: *.dbln.cable.ntl.com 11 lat temu
    Chlopie, przegiales jak 150.
    Skad ty wziales te rewelacje dietetyczne? Czemu do jasne cholery jadles same
    warzywa, do tego z cukrem?! Ty sie ciesz ze zyjesz...
    Bylo trzeba cos przeczytac...powinienes jesc duzo bialka i tluszczy
    wielo-nienasyconych, nie powines jesc w ogole owocow...warzywa, tluste ryby i
    chude mieso! Mialbys o wiele lepsze rezultaty w o wiele krotszym czasie...i zero
    ryzyka smierci, ktora byla bardzo realna...
  • Gość: gocha IP: *.magma-net.pl 11 lat temu
  • Gość: mysza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11 lat temu
    Gratuluję Ci silnej woli, osiągnąłeś sukces.Ja nie byłabym zdolna do takich
    wyrzeczeń.
    Ja miałam 70 i czułam się jak świnka. Pojechałam do pracy do Niemiec i po 11
    tygodniach wróciłam o 9kg chudsza. Jestem szczęśliwa. Uwierzcie, wy też
    możecie schudnąć!
  • Gość: O-Ren Ishii IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11 lat temu
    Chyba 3 miesięcy :P
  • 11 lat temu
    latwo jest mówic komus zeby sie odchudzal ... moze ktos nie ma az tak bardzo
    silnej woli i sam sobie z tym nie poradzi

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.