czym wywabić zapach koci

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Witam!
    Może któraś z Was zna dobry sposób na wywabianie zapachów po
    kocich...siuśkach. Niestety nasz kot narobił nam na tapczan. Pomimo
    kilkukrotnego prania zapach jest okrutny.....
    • IP: *.elk.mm.pl

      Gość: m 08.06.06, 13:30 Odpowiedz
      Jeżeli to niewysterylizowany kocur, to niestety zapach będzie baaaardzo długo się utrzymywał. Do mojego dziecka przychodził kolega, który miał takiego kocura, po jego wyjściu długo wietrzyłam pokój, cuchnął okropnie kocurem. Moja koleżanka ma za to wysterylizowaną kotkę cudnej urody, wchodząc do jej domu, w życiu nie powiedziałabym, że tam mieszka kot.
      • 08.06.06, 15:49 Odpowiedz
        obawiam się, że tego zapaachu niczym nie wywabisz...
        ani praniem, ani zlewaniem tego miejsca perfumami czy innymi środkami...

        wiem, bo mam równie zaznaczoną kanapę....na wyrzucenie...

        --
        ..już przekwitły bzy...

        www.pajacyk.pl/
        • IP: *.pl / *.enterpol.pl

          Gość: Janka 08.06.06, 23:16 Odpowiedz
          Niestety...
          Jak już poprzednicy napisali: NIC nie wywabi smrodu kocich szczyn.Wywal kota.Lub
          tapczan.
          Kocisko jak raz zasikało tapczan,będzie robiło cały czas w to miejsce,Tak już
          jest.Koty niestety są śmierdzące.Jeszcze nie jest za póżno.Wywal kota,Dobrze
          radzę.W innym razie i wy prześmierdniecie tym zapaszkiem.A nie ma nic
          obrzydliwszego od kocich szczyn.
          • IP: *.tronic.pl / *.internetdsl.tpnet.pl

            Gość: kociamamaII 09.06.06, 11:17 Odpowiedz
            Idz do diabła z takimi radami. To że kot zachowuje się zgodnie ze swoją naturą
            to trzeba go karać, wywalac, pozbawiac domu! W takim razie tobie trzeba
            amputować mózg bo wymyślasz głupoty. Człowiek który bierze zwierzaka do domu
            liczy się ze szkodami jakie może ponieść. Nawet ta cuchnąca kanapa nie jest
            warta miłości jaką mamy od zwierzaków. One jedne jak już kochają to szczerze.
            • IP: *.elk.mm.pl

              Gość: M 09.06.06, 16:21 Odpowiedz
              Ale założycielka wątku ma problem z cuchnącą kanapą i tego chciała się dowidzieć. Rada powyżej była mało delikatna (mówic bardzo ogólnie.
              Mam za to pytanie, czy miłość do zwierząt przekłada się na sprzątanie po nich???? Bo ja co rusz mam szczęście wdepnąć w psie gó.., a tego nie kocham w żadnym wypadku.
              • 16.06.06, 09:24 Odpowiedz
                Jest taki sprayowy kosmetyk samochodowy Sonax. Wprawdzie częściej samochodem
                wozi się psy niż koty, ale koci zapach też powinien zneutralizować.
              • IP: *.internetdsl.tpnet.pl

                Gość: TERESA 23.08.06, 22:06 Odpowiedz
                A ja mam dobre rady w zwiazku z powyzszym watkiem otoz siuski kocie myje woda z
                octem druga rada do wody dolewam plynu do higieny intymnej i po smrodku a koty
                hoduje od 30 lat mam obecnie dwa i psiunka w domu zycze powodzenia z walka ze
                smrodem
                • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

                  Gość: wz40 14.10.06, 21:23 Odpowiedz
                  radze to samo: ocet. tez mialam zasiusiana kotem kanape, przelalam ja mocnym
                  roztworem octu, po jakims czasie smrod przeszedl. no a 100 razy wole ocet od
                  kocianki:)
              • IP: *.59.jawnet.pl

                Gość: Bogna 12.12.07, 13:58 Odpowiedz
                kilka dni moze sie zmniejszy. Jest taki płyn,ktorym się spryskuje i wtedy kot
                nie zbliza się do tego miejsca,bo nie lubi tego zapachu. Dla ludzi jest
                niewyczuwalny. Jak nie posika jeszcze raz,to z czasem przestanie smierdziec. A
                jesli to kot,koniecznie trzeba go wykastrowac.
            • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

              Gość: basiaa84 15.06.09, 09:59 Odpowiedz
              Nie ma nic gorszego niz smród kociego moczu...Miałam taki sam
              problem.Kupilismy dzieciom nowe łozko i kot niestety poszedł i sobie
              je naznaczył:/ bez wietrzenia materaca i wyprania kołdry sie nie
              obeszło.
              Ale moim sprawdzonym sposobem na wywabienia "zapachu" z kanapy i
              dywanu jest posypanie sodą oczyszczona i pozostawiene na kilka
              godzin a potem odkurzenie.Soda "wyciaga" smrodek...
              A nastepnie proponuje wykastrowanie kotka!! w moim przypadku
              podziałało!! POWODZENIA.
            • IP: *.bb.online.no

              Gość: virus 07.01.11, 00:10 Odpowiedz
              niech ci nasika w podołek
          • 09.06.06, 19:50 Odpowiedz
            Gość portalu: Janka napisał(a):

            > Niestety...
            > Jak już poprzednicy napisali: NIC nie wywabi smrodu kocich szczyn.

            tu masz racje.

            ALE

            Wywal kota.Lu
            > b
            > tapczan.
            > Kocisko jak raz zasikało tapczan,będzie robiło cały czas w to miejsce,Tak już
            > jest.Koty niestety są śmierdzące.Jeszcze nie jest za póżno.Wywal kota,Dobrze
            > radzę.W innym razie i wy prześmierdniecie tym zapaszkiem.A nie ma nic
            > obrzydliwszego od kocich szczyn.

            co do reszty to mniemam, że jesteś ograniczona.
            Koty pwoinny być kastrowane i to zapobiega tego typu wypadkami. Niestety tu
            zawiniła właścicielka, widocznie nikt jej nie uprzedził, że kocury w pewnym
            wieku dojrzewania "strzelają" moczem cuchnącym gdzie popadnie.
            No ale czemu winny jest kot??? Taka jego natura i wcale nie śmierdząca!
            Wywalaćm kota..no nóż się w kieszeni otwiera
            --
            Ja mam wiarę, ty masz szybki wóz...
            • IP: *.pl / *.enterpol.pl

              Gość: Borex 09.06.06, 20:00 Odpowiedz
              Niestety,Janka ma rację.Moja siostra miała kocicę.Kocic się nie kastruje.I ta
              kocica zasikała kiedyś fotel.Nic nie pomagały różne środki zapachowe.Smród był
              straszny.Kocisko potem kilkakrotnie lało w to samo miejsce.Zaznaczam,że kuweta
              stała sobie nie używana.W końcu fotel trzeba było wyrzucić.Kocisko zasikało
              regał.Tego siostrze było dość.Wyrzuciła kota.Wzięła za to ze schroniska psa i
              nic takiego więcej się nie przydarza.Jednak psy są czyściejsze i nie śmierdzą
              jak koty.Pies w domu się nie załatwi.Chyba,że jest chory.I to bardzo.Kot sika
              gdzie popadnie.Ja też kota bym nie trzymał.Dom jest dla mnie nie dla kota.
              • 09.06.06, 20:22 Odpowiedz
                Kotki można za to wysterylizować, co uczyniła moja koleżanka i ma cudnego, zadbanego kotka, którego w ogóle nie czuć.Załatwia się w kuwetę.Taki kot, to skarb.
                • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

                  Gość: mini 13.06.06, 20:15 Odpowiedz
                  Ja mam dwa koty w domu - kot i kotka, oba są po sterylizacji i kastracji. Nie
                  ma żadnego kociego zapachu w domu...koty załatwiają sie do kuwety w
                  łazience....Nawet mój brat wchodząc do mieszkania nie wyczuł kociego zapachu, a
                  nos ma na koty wyczulony bardzo....jedynym wyjściem jest kastracja kota i
                  czyszczenie plamy wodą z octem oraz posypanie neutralizatorem (odświeżaczem
                  kociej kuwety)...trochę pomoże..... a kota nie wyrzucaj...posłuchaj jak mruczy
                  Ci na kolanach, jak łasi się do Ciebie i jak patrzy Ci w oczy.....przecież to
                  sama przyjemność.....
                  • IP: 193.109.212.*

                    Gość: Anatol 14.06.06, 11:51 Odpowiedz
                    Posmaruj mu tyłek terpentyną to powinno pomóc
                    • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

                      Gość: Wilia 14.06.06, 15:58 Odpowiedz
                      Spróbuj zamoczyć w płynie zapachowym do płukania prania gazę i położyć ja na
                      plamie na dobę (gaza ma byc cały czas wilgotna). Jesli to sam mocz może pomóć
                      jeśli to płyn którym dorosłę osobniki znaczą swe terytorium - to gorzej
                      Kota trzeba wysterylizować. Mozna zrobić to w każdym okresie zycia zwierzaka
                      Jeżeli zwierzę nie sika do kuwety tylko wynajduje sobie jakies różne miejsca to
                      może oznaczać że: chce wyjść za wszelką cenę na dwórlub może mieć jakąś chorobę
                      układu moczowego np. zapalenie pecherza, a nawet chrobę nerek i trzeba kota
                      przebadać.
                      • IP: 81.219.230.*

                        Gość: paniT 17.01.10, 10:56 Odpowiedz
                        Dziękuję. Jedynie Pani porada okazała się dobra. Mój kocurek ma 5
                        miesięcy i zasikał kanapę, ponieważ nie miał czystego żwirku w
                        kuwecie, a mnie nie było cały dzień w domu. Tu rada "wyrzucenia kota
                        z domu" lub rychłej kastracji jest nieodpowiednia.
                      • IP: 83.238.242.*

                        Gość: Daga 02.02.12, 15:40 Odpowiedz
                        moj roczny kot zasiusial dywan syna i pomimo prania zapach jest okrutny,ale napewno zleje octem i uzyje sody.ale jak czytam by wywalic to jak jestem dobrym czlowiekiem to takiego poslalabym na lagry.biorac zwierze zakladam ze beda jakies szkody.jak mozna nie brac pod uwage uczuc zywego stworzenia.jesli niektorym sie wydaje ze sa wazniejsi od zwierzecia to maja Wielki kompleks malego czlowieczka.zenujace
                    • IP: *.eurocom.olkusz.pl

                      Gość: lida 19.08.06, 10:30 Odpowiedz
                      wysmaruj sobie cześci intymne terpentyną,jak mozna dawac tak głupie
                      rady.Wlaściwie głupie to zle powiedziane,to jest okrucieśtwo.Jest wiele
                      przyczyn dla których kot się załatwia nie w kuwecie.Pocąwszy od tego,ze miska z
                      jedzeniem stoi zbyt blisko kuwety,poprzez niedoczyszczoną kuwetę,lub stres.A
                      wogóle kota trzeba kastrowac.Absolutnie nie wyrzucać.Zwierze nie jest rzeczą,o
                      czym szanowne forumowiczki zdają się nie pamiętać.Wstyd.
                      • IP: *.bb.online.no

                        Gość: virus 07.01.11, 00:21 Odpowiedz
                        to jakim prawem chcesz go kastrować to przecież żyjące stworzenie
                        kto ci dał prawo do odejmowania takich decyzji dla własnej wygody sama się wysterilizuj
                    • IP: *.proxy.aol.com

                      Gość: Do goscia Anatola 05.05.07, 01:19 Odpowiedz
                      A sobie posmaruj cos innego.
                    • IP: *.midd.cable.ntl.com

                      Gość: kinga 01.09.09, 14:39 Odpowiedz
                      Anatol ty moze swoj tyłek wysmaruj terpentyną
              • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

                Gość: Wilia 14.06.06, 16:30 Odpowiedz
                Kiedy kot zaczyna sikać zamiast do kuwety w jakies rózne miejsca, to może
                oznaczać brud w kuwecie, chęć wyjścia na dwór, którą przejawiaja wszystkie
                niekastrowane koty i kocice (i dlatego powinno się obowiazkowo sterylizować obie
                płcie jesli nie chce się przychówku i demonstracyjnego sikania gdzie popadnie),
                trzeci powód to chroby układu moczowego powodujące niepanowanie nad odruchem
                wypróżniania pęcherza ( takie sikanie po półkach to często jeden z pierwszych
                objawów stanów zapalnych w pęcherzu, który nieleczony powoduje grożne dla życia
                zmiany chorobowe w nerkach) w takim wypadku powinno sie pójść do weterynarza, a
                nie wyrzucać kota na pastwę losu chorego i moze jeszcze w zimie. To rozwiązanie
                jest przestępstwem z punktu widzenia ustawy o ochronie zwierząt, nakładajacej na
                własciciela psa czy kota obowiązek dbania o jego dobrostan nawet wtedy gdy to
                nie sama przyjemność, świadczy również bardzo zle o odpowiedzialnośći, poziomie
                moralnym i wrazliwosci takiej osoby. Ona nie powinna mieć zadnych zwierzat, bo
                zwierzę to nie zabawka. Tacy, którzy wyrzucają zwierzeta nad którymi podjęli sie
                opieki bo: im sie znudziły , zdenerwowały czy dlatego że są chore - niech sobie
                przypomną ten czyn gdy sami staną się chorzy, słabi a być może i odrażający a ci
                na których liczyli - odsuną się od nich.
                • IP: *.pl / *.enterpol.pl

                  Gość: Borex 14.06.06, 17:07 Odpowiedz
                  Wyrzucić proponowałbym tylko kota.Psa nigdy,gdyż pies w domu nie nasika.Chyba że
                  kota hodujesz na skórkę na bolące korzonki to trzeba trochę się z nim pomęczyć i
                  poczekać aż będzie odpowiednio duży.Tylko taki pożytek jest z kota.
                  • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

                    Gość: Wilia 14.06.06, 18:18 Odpowiedz
                    Jeśli pies bedzie miał chory pęcherz, to może na tle zaburzeń chorobowych nie
                    panować nad odruchem sikania i też nasikać. Jesli dla kogoś, to jest powodem do
                    wyrzucania z domu chorego zwierzęcia na pastwę losu, to lepiej zeby go nie brał
                    w ogóle. Czy to pies czy to kot, nie wolno go po prostu wyrzucać z domu jesli
                    sie już podjęło nad nim opiekę. Jest to zakazane przez prawo i niemoralne.
                    Hodowanie i ubijanie kota na skóry -co pan tu propaguje- jest w naszym prawie
                    przestępstwem. Obowiązku brania kota do domu jeśli się go nie lubi - nie ma.
                    Jest natomiast obowiazek zadbania o jego los jesli się go już wzięło. A jeśli
                    sie tak złoży, że nie chcemy dłużej u siebie mieć przygarniętego wczesniej
                    zwierzęcia, nalezy mu zapewnić nowy dom a w ostateczności oddać do schroniska a
                    nie wyrzucać na ulicę, gdzie będzie konać z głodu, chłodu i chorób, a przede
                    wszystkim mnożyć się w niekontrolowany sposób. Oczywiście pożytki z kota są nie
                    tylko takie jakie pan raczył wymienić i ludzie inteligentni, wrażliwi je znają.
                  • IP: 86.67.66.*

                    Gość: ikki 06.07.06, 03:09 Odpowiedz
                    Mam kota, miałam do niedawna i psicę (musiałam uśpić po wypadku :(. Kot
                    "uosobienie" cnót wszelakich, mogę nawet zostawić na stole rybę, którą uwielbia
                    - póki się mu nie da, sam nie weźmie. Wykastrowany, owszem, i przez 8 lat nie
                    zdarzyło się by cokolwiek zrobił poza kuwetą. Psica (jamnik szosrstkowłosy
                    prawie) to była cholera chodząca, nawet smietnik musiał stać tam, gdzie nie
                    miała dostępu bo inaczej wszystko wywalała. A sikanie? Co kilka dni, ot, tak,
                    żeby przypomnieć że jest, i to od zawsze, nie dała się oduczyć. Z kocurem byli
                    prawie w tym samym wieku, psica 2 miesiące młodsza, wychodzić mogła kiedy
                    chciała (dom z ogrodem) - ale nie, piesek musiał "kulturalnie" zwrócić na siebie
                    uwagę, choć zwierzaki traktowane i wychowywane były jednakowo.

                    Więc nikt mi nie wmówi, że pies jest lepszy niż kot. Ani odwrotnie. Po prostu
                    kazde zwierzę ma inny charakter, inne potrzeby, inaczej je manifestuje. I albo
                    się to akceptuje, albo się nie ma zwierząt. Proste.
                  • IP: *.kopnet.pl

                    Gość: Gosia 03.10.07, 23:02 Odpowiedz
                    Matko, ale z Ciebie buraczysko wychodzi. Jestes palantem. Takim jak ty powinno
                    sie wogole zabronic trzymania jakichkolwiek zwierzat. Mam nadzieje ze cie zezra
                    szczury i myszy. Jak cie beda zzerac to pomyslisz jakim skonczonym durniem
                    byles, ze narzekales na koty. Zycze ci tego popaprancu
                    • IP: *.mimer.net

                      Gość: Bodzio 27.04.12, 15:13 Odpowiedz
                      Witam, to,ze ludzie maja czasem odmienne poglady, lubia bardziej koty, czy psy. Piszac o tym niekiedy '' z przymrurzeniem oka''.W zadnym wypadku nie upowaznia do ublizania sobie na wzajem...
                  • IP: *.inowroclaw.mm.pl

                    Gość: dddd 05.02.08, 12:23 Odpowiedz
                    Bzdura. Mam psa który sika na dywan i tez mam problem. ale mam tez
                    kota wykastrowanego i jedyny z nim "problem" to dać jeść i
                    posprzątać kuwetę.
                  • IP: *.sta.asta-net.com.pl

                    Gość: Kotka :) 14.02.09, 17:44 Odpowiedz
                    borex jesteś chyba jakimś psycholem !!!!! najpierw że kota trzeba wyrzucić ( za zwierzęta trzeba brać odpowiedzialność i za konsekwencje ich zachowań też ) a później piszesz że trzymać tylko na skórkę ???? ja to bym z ciebie taką skórkę zrobiła a broń boże z kota zwyrodnialcu


                    Boże chroń przed takimi ludźmi jak ty !!!!!!!!!!
                  • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

                    Gość: Ida 29.06.11, 20:41 Odpowiedz
                    Nie wiem czy napisałeś to, aby wkurzyć forumowiczów, czy poważnie. Jeżeli to pierwsze, to Twój poziom intelektualny i moralny jest znacznie poniżej normy. Jeżeli to drugie, to powinieneś leczyć się psychiatrycznie, bo takie sadystyczne skłonności są niebezpieczne. Zastanów się nad sobą!
                  • IP: *.centertel.pl

                    Gość: nataszka 23.01.13, 19:50 Odpowiedz
                    Jezu ludzie! Żal niektórych słuchać! Współpracuję z azylem dla zwierząt i nie do pomyślenia są dla mnie wypowiedzi pod tytułem wyrzuć kota. Przez takich idiotów jak Borex schroniska są przepełnione! Jak dziecko ci się zsika na kanapę też wyrzucisz? I nie prawda że tylko koty sikają w domu. Psy również, na przykład w wypadku lęku separacyjnego potrafią zostawiać bardziej śmierdzący temat.
                    Co do samego sikania i wywabiania smrodków. Po pierwsze trzeba zastanowić się dlaczego kot załatwił się poza kuwetą. Jeżeli zdarzyło się raz to przyczyną najprawdopodobniej jest brudna kuweta. Jeżeli sikanie się powtarza, trzeba kota zabrać do weta, bo może mieć to podłoże chorobowe. Jeżeli kot jest zdrowy, zastanawiamy się czemu może zachowywać się w taki sposób- stres, zmiana otoczenia, nowy domownik itp, itd. Niekiedy trzeba zasięgnąć porady behawiorysty. Załatwianie się poza kuwetą absolutnie nie jest wymówką do wyrzucenia kota~!!!!
                    Jeżeli chodzi o pozbywanie się smrodów. Ja mam kilka sposobów ( mam złośliwego kocura, który również podsikuje tu i tam :P ) na początek trzeba dobrze wyczyścić zapaskudzone miejsce. Ostatnio odkryłam płyn z mydłem marsylskim, dobrze czyści i zabija smordy :) potem takie miejsce przecieram octem. A jak już wyschnie to kładę saszetki zapachowe, takie do szafy. Jakoś nie mam później problemu z pozostającym smrodkiem :)
                • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

                  Gość: Aga 15.07.06, 12:43 Odpowiedz
                  Wez kota n mala operacyjke do pana weterynarza. Nie bedzie mial juz ochoty na
                  amory i nie bedzie tez znaczyl siuskami terenu. A co do kanapy wstaw ja na pare
                  dni do zimnej piwnicy. Sama zwietrzeje.
                  • IP: *.azylnet.com / 83.15.80.*

                    Gość: tetro3 17.07.06, 23:02 Odpowiedz
                    można jeszcze wymyć naturalnymi środkami czyszczącymi, np szamponem do
                    tapicerki i dywanów, jak masz dostęp. Albo chociaż detergentem, ale koniecznie,
                    bo kot będzie dalej się załatwiał, tam gdzie czuje ten zapach.
                • IP: *.centertel.pl

                  Gość: PINIO 27.12.09, 12:21 Odpowiedz
                  PROPONUJE WIZYTE U PSYCHOLOGA CO WY K...... POROWMUJECIE KOTA DO LUDZI???
                  PRZECIEZ KOTY PSY W INNYCH KRAJACH JEDZA NO TAK ALE MY POLACY JACY DOBRZY
                  JESTESMY NIE ZAPOMNE JAK OJCIEC KTORY DUZO PIL WYSLAL MNIE DO SASIADKI A KOCIARA
                  BYLA NIESAMOWITA BYLA SEDZINA KASY JAK LODU ZAKUPY DLA KOTOW DZIENNIE PO 100 ZL
                  ROBILA WYSLAL MNIE ZEBY SIE ZAPYTAC CZY MOGE POZBIERAC JABLEK U NIEJ W OGRODZIE
                  BIEDA BYLA STAN WOJENNY I CO ??"?? I POGONILA MNIE GDZIE PIEPRZ ROSNIE TROCHE
                  WYLUZUJCIE DZIECI GLODNE CHODZA LUDZIE ZAMARZAJA TO JEST PROBLEM!!!1
              • IP: *.zchpolice.com

                Gość: jola 10.07.06, 13:06 Odpowiedz
                Co za bzdury. Kocice też się kastruje - sterylizuje. Mam trzy koty, wszystkie
                wykastrowane. W domu nie ma żadnych smrodów. Koty załatwiają się w kuwecie -
                kuweta jest sprzątana i to wszystko.Jest tylko jeden problem - dużo liniejacego
                futra. Natomiast moja szwagierka ma wilczurkę i często po powrocie do domu
                pierwsze co robi to sprząta psie kupy i siki.
              • IP: *.nutech.com.pl / *.devs.futuro.pl

                Gość: G 10.07.06, 15:30 Odpowiedz
                Jesteś , przepraszam za wyrażenie, nienormalny!Kotki sie nie kastruje co
                prawda, ale można wysterylizować! Po zabiegu nie powinno byc juz brzydkiego
                zapachu. Jeśli nadal się utrzymuje, znaczy, że ma jakieś bakterie, nie wiem w
                moczowodach czy gdzieś, ale można to wyleczyć. Poza tym, kotu, tak jak psu, czy
                dziecku nawet, trzeba poświęcić czas i go nauczyc różnych rzeczy. Jak sie nie
                ma czasu na to, to nie powinno sie mieć pretensji do kota tylko do siebie. Ja
                mam kotkę, która co prawda załatwia sie w kuwetę, ale łazi po stołach. To ja
                nie miałam czasu jej nauczyc, że nie wolno.
              • IP: *.e-wro.net.pl

                Gość: smev 17.08.06, 21:41 Odpowiedz
                Wtul twarz w siersc psa,poznie kota i powiedz ktory smierdzi.Koty zalatwiaja sie
                kulturalnie do kuwety,natomiast psy zasraja trawniki równo.
              • 22.09.06, 09:45 Odpowiedz
                > Tego siostrze było dość.Wyrzuciła kota.Wzięła za to ze schroniska psa i
                > nic takiego więcej się nie przydarza.

                Co to znaczy, wyrzuciła kota?
                Gdzie go wyrzuciła? oddała komuś?

                Pozdrawiam
                zielony_listek
                • IP: *.179.240.220.dynamic.dsl.lns02-tull-pth.comindico.com.au

                  Gość: marta 13.06.08, 15:12 Odpowiedz
                  ludzie!!!wy jetescie porabani!!! weszlam tu by znalezc jakas recepte
                  a nie sluchania waszych pie..!!
              • 15.10.06, 00:37 Odpowiedz
                Gość portalu: Borex napisał(a):

                > Niestety,Janka ma rację.Moja siostra miała kocicę.Kocic się nie kastruje.I ta
                > kocica zasikała kiedyś fotel.Nic nie pomagały różne środki zapachowe.Smród był
                > straszny.Kocisko potem kilkakrotnie lało w to samo miejsce.Zaznaczam,że kuweta
                > stała sobie nie używana.W końcu fotel trzeba było wyrzucić.Kocisko zasikało
                > regał.Tego siostrze było dość.Wyrzuciła kota.Wzięła za to ze schroniska psa i
                > nic takiego więcej się nie przydarza.Jednak psy są czyściejsze i nie śmierdzą
                > jak koty.Pies w domu się nie załatwi.Chyba,że jest chory.I to bardzo.Kot sika
                > gdzie popadnie.Ja też kota bym nie trzymał.Dom jest dla mnie nie dla kota.
                1. kocice się sterylizuje.
                2. siostra nie wyrzuciła męża gdy napruty zarzygał kanapę?(fotel, dywan,
                łóżko)
                3. psy śmierdzą o wiele bardziej niż koty.
                4. dom dla Ciebie? to co robi tam pies? (i inni domownicy)
                • IP: *.tktelekom.pl

                  Gość: aneta 20.02.10, 11:33 Odpowiedz
                  BRAWO!
                  Szacunek dla osoby, ktora napisala ta odpowiedz!
                  Zwierze to nie zabawka. Jesli decydujemy sie na jakies zwierzatko, to musimy liczyc sie z tym, ze nie bedzie ono tylko ladnie wygladalo i robilo to co nam sie podoba. Jesli chodzilo siostrzyczce o takie cos, to niech kupi sobie pluszowego misia. Zwierze staje sie jednym z domownikow, i traktujemy go na rowni. Pzytulamy sie do niego, a jak trzeba, krzycyzmy. Ale mimo wszystko, kochamy.
              • IP: 88.207.254.*

                Gość: Kicia 15.10.06, 12:32 Odpowiedz
                Borex napisal:.......Kocic się nie kastruje. A,czy znasz taki
                zabieg,sterylizacja? od wielu lat mam sliczna biala kotke, ktora jest
                wysterylizowana i czysciutka.
                Informacja jest zrodlem wiedzy!
              • IP: *.kablowka.waw.pl

                Gość: wega 15.03.07, 10:31 Odpowiedz
                Kocic się nie kastruje

                a jak w takim razie nazywa się wycięcie jajników jak nie kastracja??
                bo napewno nie sterylizacja - bo sterylizacja to podwiązanie jajników :)

                tak jak kocura można wysterylizować - wazektomia, tak kotkę mozna wykastrować :)
              • IP: *.proxy.aol.com

                Gość: Jacek. 05.05.07, 01:16 Odpowiedz
                A o kastracji kolego slyszales?
              • IP: *.retsat1.com.pl

                Gość: Justi 30.09.08, 19:09 Odpowiedz
                Co za głupoty... Kot to właśnie idealny zwierzak do mieszkania. Trzeba go tylko
                nauczyć załatwiania się do kuwety. Poza tym najlepiej jest kociaka wykastrować
                jak ma ok 5 miesięcy i przestaje znaczyć. Nasz kot jest ogromnym czyściochem i
                nie ma z nim żadnych kłopotów.
              • 13.01.09, 11:23 Odpowiedz
                Gość portalu: Borex napisał(a):

                > Niestety,Janka ma rację.Moja siostra miała kocicę.Kocic się nie kastruje.I ta
                > kocica zasikała kiedyś fotel.Nic nie pomagały różne środki zapachowe.Smród był
                > straszny.Kocisko potem kilkakrotnie lało w to samo miejsce.Zaznaczam,że kuweta
                > stała sobie nie używana.W końcu fotel trzeba było wyrzucić.Kocisko zasikało
                > regał.Tego siostrze było dość.Wyrzuciła kota.Wzięła za to ze schroniska psa i
                > nic takiego więcej się nie przydarza.Jednak psy są czyściejsze i nie śmierdzą
                > jak koty.Pies w domu się nie załatwi.Chyba,że jest chory.I to bardzo.Kot sika
                > gdzie popadnie.Ja też kota bym nie trzymał.Dom jest dla mnie nie dla kota.
                Gratuluje siostrze traktowania zwierząt jak zabawki-jedno ci sie nie podoba
                wyrzucam i biorę inne! Skandal!
                Poza tym gratuluje wiedzy wyobraź sobie ze kotki tez się kastruje zaraz po
                pierwszej rójce...
                Też mam kota który przez jakiś czas sikał na łózko-zaczął sikać zaraz po
                kastracji-mały złośliwiec;)
                Teraz już wszystko oki:)Wystarczyło trochę cierpliwości i wiedzy.
                A zapach można spróbować wywabić płynem-woda+sok z cytryny+soda do tego można
                też dodać jakiś olejek eteryczny najlepiej cytrynowy:)
              • IP: *.chello.pl

                Gość: BorextoJanka 02.04.09, 09:07 Odpowiedz
                Janka, dziecko, IP cię zdradza. Nie udawaj kilku osób, żeby potwierdzić swoją
                teorię, bo jesteś śmieszna! Kocić się nie kastruje, a sterylizuje, dla twojej
                informacji...
              • IP: 193.59.127.*

                Gość: kiddy 09.06.09, 13:54 Odpowiedz
                Owszem, kastruje się.
              • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

                Gość: olka197 28.08.09, 14:11 Odpowiedz
                jak ty wogóle możesz tak mówić???Ja mam taki sam problem i kota nie
                wyżuciłam jak się zwierzę kocha to ne robi mu się takiej krzywdy!
              • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

                Gość: seb 12.01.10, 20:37 Odpowiedz
                Panie "Borex", zwierzęta to nie zabawki. To po pierwsze.Co to za
                podmiany, ...kota na psa, a może pieska też się wymieni jak się
                znudzi albo będzie nieznośny...a może niegrzeczne dziecko na
                grzeczne się wymieni...Po drugie okrutny jest zapach kociego moczu,
                zaznaczam: KOCIEGO a nie moczu kotki. To samce zaznaczają teren i
                ich zapach jest faktycznie zabójczy,ale można sobie poradzić z tym
                problemem. Mam kotkę wiele lat sikała w różne miejsca, owszem jej
                mocz śmierdzi, jak każdy, jak mój też, ale to nie to samo co mocz do
                zaznacznia terenu przez kocóra. Po trzecie, oj Panie Borex nie
                lubimy zwierząt...i mamy niski poziom intelektu...
              • IP: *.internetdsl.tpnet.pl

                Gość: aga 07.12.10, 10:11 Odpowiedz
                Od dzieciństwa w moim domu miałam tylko koty i takie gadanie, że kota trzeba wyrzucić z domu jest dla mnie niedopuszczalne! Jeżeli ktoś nie umie wychowywać kotów to niech nie bierze ich do swego domu, bo aż serce mnie boli od tych bzdur tu wypisanych!!! Obecnie mam dwa kocury dachowce i kotke perską. Kotka korzysta z kuwety jak na persa przystało,a kocury jak chcą siusiu bądz kupke idą na dwór, stoją i wołają przy dzrzwiach,że tak podkreśle! Kotom zazwyczaj zdarza sie nasiusiać jak są chore bądź jak są młode, chyba że ktoś nie umiał ich nauczyć wychodzić na dwór, bo kot nie jest od tego, bo jest, tylko trzeba sie nim tak opiekować jak psem! gdy jest mały wyprowadzać na dwór bo inaczej nie zrozumie. !!! Miejsce w którym kotek nasiusiał spryskać wodą z octem!!! W moim domu nie śmierdzi kotami!
              • IP: *.opera-mini.net

                Gość: kociara 19.05.11, 21:56 Odpowiedz
                Mylisz sie kolezanko. Mieszkam w blokach, miałam tylko jednego kocura którego wykastrowałam. Od samego poczatku załatwia sie do kuwety. Przez jakis czas siuski oddawal nawet do kibelka gdzie sam sie tego nauczył, takze nie mow ze koty sa głupie. Nie dawno znalazłam na ulicy porzucone dwie kotki i z dobrego serca je przygarnełam gdzie do dzis zalatwiaja sie do kuwety. Zwierzeta nie sa takie glupie, nalezy je tylko pokochac! pozdrawiam
              • IP: *.30.29.175.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl

                Gość: aga...87 13.06.12, 23:06 Odpowiedz
                czytając takie teksty zastanawiam co stało się nie tak w Twoim życiu... może mieszkałeś/mieszkałaś kiedyś w śmierdzącym domu ale o kotach wiesz bardzo mało- w sumie całe szczęście, że ich nie lubisz bo koty to zwierzęta dla ludzi inteligentnych, idioci ich nie zrozumieją...
              • IP: *.ip207.fastwebnet.it

                Gość: anula68 11.10.12, 14:22 Odpowiedz
                Jesli ktos naprawde kocha zwierzeta,to znajdzie sposob na koci zapach szczoszkow.Najprostrzy-ktory mamy w zasiegu reki to ocet.Aprzede wszystkim skuteczny,bo koty wrecz nie znosza tego zapachuwiec drugi raz w to miejsce z pewnoscia nie nasikaja.Nie jest prawda,ze pies musi byc chory aby narobic w domu.Pies zalezny jest od swojego wlasciciela i jesli nie jest wyprowadzany o odpowiednich dla niego porach-nabrudzi nam z pewnoscia a nie kapany za czesto poprostu smierdzi,a to z kolei kotom nie grozi,bo uwielbiaja byc czyste.problem siusiania przez koty(nawet te sterilizowane i kastrowane)to problem najczesciej prosty do rozwiazania:nieodpowiedni zwirek.zmiana miejsca kuwety lub to,ze poswiecamy naszemu pupilowi poprostu zbyt malo czasu
            • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

              Gość: L. 06.01.07, 18:45 Odpowiedz
              Z wywalaniem kota proszę ostrożnie! Mój syn miał jakąś scysję z kotem imieniem
              Wszemił. Zesta kota Wszemiła była straszna - nasikał mu do wlotu powietrza do
              nagrzewnicy samochodu (w zimie). Proszę sobie wyobrazić co się działo, kiedy
              samochód się rozgrzał - to był dopiero smród! A jakich sztuk musiał dokonywać,
              żeby smodu się pozbyć - to nie to samo, co nasikanie na kanapę. Od tamtej pory
              szanuje koty.
          • IP: *.dsl.sfldmi.ameritech.net

            Gość: grazyna 31.07.06, 02:38 Odpowiedz
            wszystkim ktorzy sa okrutni dla zwierzat zycze aby w przyszlym wcieleniu byli
            tym kogo dreczyli,bo tacy ucza sie tylko przez doswiadczenie,a i to nie zawsze
          • IP: *.e-wro.net.pl

            Gość: aga 17.08.06, 21:36 Odpowiedz
            Janka ,puknij sie-wywal mężą jak go masz!!!!!!!!!
          • IP: *.szczecinek.lasy.gov.pl

            Gość: Gogonek 22.09.06, 08:26 Odpowiedz
            Głupia babo - żadna sztuka "wywalić kota", jak to subtelnie piszesz. Uważasz,
            że zwierzę można w każdej chwili wyrzucić tylko dlatego, że nasikało? A zapach
            trzeba po prostu zagłuszyć silnie pachnącymi ziołami - zrobić roztwór najlepiej
            i przetrzeć to miejsce.
          • IP: 195.39.217.*

            Gość: Elzbieta 12.02.07, 11:26 Odpowiedz
            Bzdura!!! to wywal jeszcze dziecko bo zrobiło kupkę w majtki!!! Mam 6 kotków w
            domu po sterylizacji nie czuć, że wogóle są w domu. Długo się wietrzy, polecam
            męski dezodorat na to miejsce oczywiście po wcześniejszym zapraniu. Koty sa
            wspaniałymi naszymi przyjacielami!
            • 12.02.07, 18:00 Odpowiedz
              na takie zasiusiane kanapy,dywany jest super koci zwirek zapachowy(lawenda).
              Operacje ponawiac,jak za 1-wszym razem nie pomoze.Rewelacja rowniez
              na "pachnace"obuwie.
              • IP: *.chello.pl

                Gość: catkiller 11.03.07, 19:13 Odpowiedz
                A jak można w szybki i skuteczny sposób można się pozbyć większej ilości
                śmierdzących kotów z piwnicy budynku w którym mieszkam? mam dosyć tego odoru za
                każdym razem gdy przechodze koło piwnicy i coraz częściej myślę o zbiorowej
                mogile dla tych cudownych stworzonek...
                • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

                  Gość: loLa 14.03.07, 11:10 Odpowiedz
                  Przede wszystkim należało zadbać o kastrację kocurów i sterylizację kotek.
                  Wtedy nie będą sie rozmnazały bez umiaru i nie bedzie zapachów. Potem stałym
                  mieszkańcom należy zapewnić czysty kąt w piwnicy i trochę jedzenia. Tak to
                  rozwiazała administracja mojego domu. I nie ma żadnego problemu. Starsze
                  sąsiadki pilnują aby kotom nie zabrakło jedzenia.A w piwnicy jest czysto. Można
                  więc połączyć normalny ludzki humanitaryzm połączyć z dbałością o higienę.
                  Niestety mentalność Polaków jest jeszcze bardzo uboga w jakieś wyższe odczucia.
                  Wcześniejsze komentarze z radami typu "wywal kota" są oburzające. Tacy ludzie
                  najczęściej brzydzą się także swoich schorowanych rodziców. Sami też z
                  pewnością skonczą jako niechciane podrzutki. Los jest mściwy. Nie otaczasz
                  innych miłością-sam jej nie zaznasz.
                  • IP: *.chello.pl

                    Gość: catkiller 26.03.07, 17:32 Odpowiedz
                    Chora teoria. Niechęć wąchania smrodu psującego się kociego ścierwa i jego
                    odchodów nie jest brakiem miłości do rodziców. Obłudnym jest twierdzenie, że
                    skoro kocham swojego kotka to jestem wzorem miłosierdzia... pozdrawiam
                    • IP: *.proxy.aol.com

                      Gość: DO CATKILLERA 05.05.07, 01:37 Odpowiedz
                      Nawet nie wiesz jaka przewage nad toba ma to "kocie scierwo", a ty sie lecz i
                      to w zakladzie zamknietym !!!
                    • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

                      Gość: seb 12.01.10, 20:52 Odpowiedz
                      Sam Twój nik świadczy o Tobie. Nikt nie twierdzi, że ludzie
                      kochający zwierzęta są idealni. Kiedy będziesz sikać pod siebie, a
                      młodzi określą Cię mianem obeszczanego starucha i nie podadzą
                      szklanki z wodą, wtedy przypomnisz sobie parę pachnących ścierwem
                      myśli ze starych dobrych czasów młodości.
                  • 13.10.08, 15:09 Odpowiedz
                    Wykastrowane też śmierdzą. Sama mam takiego. Odkąd dostaje antybiotyk złośliwie
                    szczy na kanapę. Rozumiem, że nie lubi lekarstw, ale MUSI je brać jak nie chce
                    się skończyć na nerki. Tylko dlaczego przestał korzystać z kuwety??
                • 14.05.07, 20:47 Odpowiedz
                  chyba, że wolisz mieć szczury. Co ty w ogóle pleciesz o tym smrodzie w
                  piwnicach. Też mieszkam w bloku i żadnego smrodu nie czuję. Koty piwniczne
                  załatwiają swoje potrzeby na dworze. Chyba, że ktoś tak mądry jak ty zabije im
                  w zimie okienka do piwnicy.
                • IP: *.adsl.inetia.pl

                  Gość: Lori 17.11.09, 23:40 Odpowiedz
                  Pytanie niestety nie powala polotem, a odpowiedź na nie jest prosta - zamiast o
                  'zbiorowej mogile' wystarczy "pomyśleć" o telefonie do schroniska dla zwierząt,
                  a najlepiej jeszcze go wykonać.

                  To nie jest wyjście idealne, ale lepsze, niż mordowanie Bogu ducha winnych zwierząt.

                  Poziomu pytania pozwolę sobie jednak nie skomentować.
              • IP: 195.205.170.*

                Gość: edek 20.11.07, 11:39 Odpowiedz
                Jak stosować na zasiusiana kanapę żwirek?
                Możesz napisać coś więcej?
          • IP: *.proxy.aol.com

            Gość: Grazyna 05.05.07, 01:10 Odpowiedz
            Opanuj sie kobieto ! Moze ciebie trzeba wywalic, bo kota wystarczy wykastrowac.
          • IP: 86.45.255.*

            Gość: sewka 08.07.08, 13:03 Odpowiedz
            Jestem oburzona odpowiedzia Janki....Co za glupia kobieta...To ja powinno sie
            wyrzucic ze spolecznosci ludzkiej.Sadze rowniez,ze sa rzeczy gorsze od "kocich
            szczyn"-ludzka glupota,ktorej Janka jest przykladem!!!co do pozbycia sie zapachu
            kociego moczu nie ma nic bardziej sprawdzonego niz woda z octem,albo sok za
            swiezej cytryny i roztwor z sody.Mam w domu dwie kotki,ktorym przytrafilo sie
            czasem nasiusiac i opinie bardzo dobrej Pani domu i zero zapachu kota w moim
            mieszkaniu....Soda,ocet,cytryna-polecam!!!!
          • IP: *.bredband.comhem.se

            Gość: mruka 16.08.08, 21:04 Odpowiedz
            Sama sobie wywal kota,glupia babo....
          • IP: 94.78.136.*

            Gość: maxi 12.02.09, 00:44 Odpowiedz
            owszem,jest cos obrzydliwszego od kocich szczyn,ludzka głupota!!!!
            nie trzeba wywalac kota,wystarczy go wykastrowac i po problemie,mam
            dwa kastrowane kocury,i nie ma u mnie w domu żadnego smrodu!
          • IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl

            Gość: Jaa 05.06.09, 15:31 Odpowiedz
            Chzba ciebie trzeba wywalic idioto!!!!!!
            ale niestety takich głombów niczym nie wywabisz, trzeba wyrzucic!!!
            wzwalic glomba! wywalic glomba!!!!!!!
            PATEFLON IDIOTA S..............L
          • IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl

            Gość: mimi 05.06.09, 15:33 Odpowiedz
            oszukujesz. jest jedna rzecz ktora jest obrzydliwsza a mianowicie
            TY!!!!!!!!
          • 11.06.09, 22:59 Odpowiedz
            Wypowiedź Janki jest tak głupia, że nie ma co nawet jej komentować.
          • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

            Gość: ASASAS 10.09.10, 10:15 Odpowiedz
            szkoda ze ciebie matka nie w.y.je.b.a.ł.a jak lałaś w gacie za młodu ! bo masz takie debilowate podejście ! co kot to mebel czy zabawka !?
          • IP: *.internetdsl.tpnet.pl

            Gość: polo 25.07.11, 13:07 Odpowiedz
            janka ma w 100 % racje a wy maniacy tych smierdzących siersciuchów puknijcie się w łeb. jak czytam wasze wypowiedzi to mnie szlak trafia. żyjcie sobie w smrodzie jak lubicie a od normlanie myślacych ludzi się odwalcie. Pies powinnien przebywać na polu i kot to samo. dom to dom. dom jest dla ludzi nie dla sierściuchow! jestescie chorzy psychicznie to jest juz fanatyzm. pies powinnien byc na polu i spac w budzie. kot powinien mieszkac na wsi i spac tez na polu! moja tesciowa ma w cholere kotów bo niechce wysterylizowac kotki ktora słuzy jako reproduktor na cala wieś! wszystko cuchniie. musze zamykac kazde drzwi i gonic te koty zeby nie naiszczały przypadkiem!! mam dosc, krew mnie zalewa jak wchodze do domu i czuje ten odór! wszystko zalezy od punktu siedzenia! ja nigdy nie miałem nic do zwierzat lubiałem ja ale odkad mam z tym syfem do czynienia too juz nie moge wytrzymac. u nas w domu jest 8 kotow i 8 kotow oddaje regularnie mocz i sra po kontach!! obiecałem sobie ze jeszce raz mi naiszcza to ukrece łeb i po problemie!! mam juz dość. próbowałem wielu środków i nic! nie moge juz wytrzymamc nerwowo i psychicznie!! wkoncu zrobie rzeźń tych kotów!!!
          • IP: *.play-internet.pl

            Gość: delfinia 13.11.13, 14:41 Odpowiedz
            Można pozbyć się zapachu kociego moczu przez pranie tapicerki parowarem skuteczność 100 procent
        • IP: *.informel.pl

          Gość: aga 18.05.10, 12:22 Odpowiedz
          wyczyści się dosią lub domestosem i nawet nie będzie czuć zapachu
      • IP: *.internetdsl.tpnet.pl

        Gość: sisi 20.10.06, 20:21 Odpowiedz
        Dwa lata temu kot mi sie poszczał w szafce pod TV,mimo szorowania
        wielokrotnego,wkladania pochłaniaczy apachow itd.nadal czuc i chyba tak
        zostanie:((
      • IP: *.internetdsl.tpnet.pl

        Gość: krystyna 28.10.06, 13:17 Odpowiedz
        trzeba go ku.. zakopać
        • 29.10.06, 19:36 Odpowiedz
          autorka wątku pyta czym wywabić zapach, a nie czy sterylizować kotkę...


          --
          ...nowoczesność..w domu i zagrodzie....
        • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

          Gość: Cleo 15.03.09, 22:13 Odpowiedz
          Ja mówię NIE!!!!!!!!Bardzo ale to bardzo peoszę o nie wyrzucanie
          tych bezbronnych stworzonek (kotów) na pastwę losu tylko z tego
          powodu że kon nasikał lub zrobił to drugie w nie odpowiednie
          miejsce.Ja mam kota od 5 lat raczej 3 koty-kotki i do tej pory tyko
          z jedną miałam problem!UWAGA SPOSÓB NA ODSTRASZENIE I POZBAWIENIE
          ZAPASZKU!!!!:1)Na początek sprubójcie posmarować to miejsce pastą do
          zębów - to jest sposób na odstraszenie kota od sikania tam
          2)Szampon,płyn do naczyń a nawet mydło to sa naturalne odstraszacze
          kota od danego miejscsa oczywiście dobar jest soda,ocet i inne np
          cutryna kilka kropel i po sprawie to na tyle papa
      • IP: *.onlink.net

        Gość: czekoladowe usta 26.01.07, 15:19 Odpowiedz
        niestety wszystkie koty i psy chocby nie wiem jak dbac o nie -
        smierdza.Smierdza jak tyfus plamisty. Wlasciciele przyzwyczajaja sie do tych
        smrodow i glupoty gledza ,ze ich kot/pies nie smierdzi.Nie pomoga czesto
        wymieniane zwirki, kuwet i co kto chce.Te zwierzeta smierdza. Wlasnie smrod
        kota przynoszony przez meza kolezanki doprowadzil ja do kochanki slubnego.
        Szedl w zaparte a ona po zapachu trafila na wlasciwy trop. Moja kolezanka ma
        psa i moj maz tez zawsze wie ,ze bylam u niej bo smrod psa przynosze do domu.
        Zwierzeta najbardziej zadbane i pielegnowane smierdza i juz.
        • IP: *.stat.gov.pl

          Gość: Hanka 08.02.07, 09:29 Odpowiedz
          Witam a ja uważam, że najbardziej śmierdzą ludzie. Byłam wychowywana ze
          zwierzętami, obecnie mam kotke (po operacji), jest madra,śliczna i kochana,
          patrzy we mnie jak w obraz, w przeciwieństwie do zwierząt to ludzie zdradzają,
          zwierzęta nigdy. A to że kot nasika w inne miejsce jak kuweta to jest to wina
          wlaścicieli. Ocet to bardzo dobry sposób, i podstawowa zasada, nie wolno bić
          kota, trzeba z nim rozmawiać i uczyć, tak samo zresztą postępuje się z psem.
          Zwierzęta odwzajemnią miłość stokrotnie. Pozdrawiam
          • IP: *.chello.pl

            Gość: catkiller 12.03.07, 21:02 Odpowiedz
            dlatego jestes starą panną a facetów odstraszasz kocim zapachem, którego sama
            nie czujesz. Życze powodzenia w dalszym życiu - wg. wzorca V.Villas
        • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

          Gość: Zombi 14.03.07, 11:15 Odpowiedz
          Ojej, dawno nie czytałam równie prymitywnej wypowiedzi. Skad biorą się tacy
          dziwni ludzie? Na szczęście w moim otoczeniu takich pustaków nie ma.
        • IP: *.chello.pl

          Gość: baboczek 17.03.07, 14:23 Odpowiedz
          czekoladowe usta ..."niestety wszystkie koty i psy chocby nie wiem jak dbac o
          nie -smierdza. Smierdza jak tyfus plamisty...."
          Koty i psy nie śmierdzą mają tylko swoje specyficzne zapachy jedne w
          większym inne mniejszym stopniu tak samo jak ludzie. Co prawda niektórzy ludzie
          śmierdzą i to jak, niektórzy z nich swój intensywny zapach starają się ukryć
          wylewając na siebie całe morze perfum a raczej wód intensywnym zapachu i
          dopiero capią aż się niedobrze robi. Cóż prawada jest taka że niektórzy "Homo
          sapiens" o wiele gorzej zachowują się niż psy, sikają a nawet załatwiają się
          pod drzewkami, są i tacy którzy boją się wody i nie myją się - proszę pokazać
          mi brudnego kota - i od kogóż to śmierdzi ? Przykładów można tutaj podać
          bardzo wiele np. pijani niejednokrotnie również z posikanymi spodniami i
          obrzyganym ubraniem . No proszę powiedzieć czy oni pachną a psy i koty
          śmierdzą. Ludzie przecież mają swój rozum , są to istoty myślące ale gorzej
          niektórzy z nich się zachowują niż zwierzęta. ... Zwierzeta najbardziej
          zadbane i pielegnowane smierdza..." a ludzie to co pachną niektórzy śmierdzą i
          to jeszcze jak, są poprostu obleśni. Dobrze że nie ma zwierząt obleśnych.
          • IP: *.chello.pl

            Gość: catkiller 26.03.07, 17:36 Odpowiedz
            masz racje, ale ja i moi bliscy myją się i nie wytwarzają "specyficznych
            zapachów" mimo to w moim bloku ŚMIERDZI nie pijakami czy ludzkimi odchodami
            tylko właśnie kocimi...
      • 07.02.08, 22:43 Odpowiedz
        na miejsce obsikane przez kota pomaga woda z octem, tylko ze przez
        jakiś czas czuc ocet :/ dobry jest też preparat w sprayu o nazwie
        vitopar fresh , jest rewelacyjny.
        --
        KASIA z córeczkami JULIĄ (24.08.02 r) i OLIWIĄ (20.01.06 r)
        OLIWIA MA
      • IP: *.dynamic.gprs.plus.pl

        Gość: doma 30.01.13, 23:29 Odpowiedz
        moja wysterylizowana kotka nasikała mi na fotel w samochodzie. śmierdzi jak nie wiem co, a na tym miejscu nie da się usiąśc, bo później śmierdzą ubrania(suche jest już to miejsce i czyszczone środkami do prania tapicerki wiele razy). może ktoś coś podpowie?
    • 15.06.06, 22:28 Odpowiedz
      My mamy kocura i ten sikal na wszysko co bylo miekie pod dupa,wszysko bylo
      posikane,koce,poduszki itd.Jednego wieczoru bedac na internecie wsadzilem sobie
      pod tylek miekka poduszke i w pewnym momencie poszedlem do salonu aby cos
      sprawdzic,wracam i siadam tylkiem na posikanej poduszce.Oczywiscie musialem
      wziasc prysznic i cos zrobic aby sie to nie powtarzalo,w koncu po 2-3 tygodniach
      zauwazylismy ze,nasz kocur sika w tych miejscach gdzie przed chwila siedzialem
      albo lezalem.Ten wariat, poprostu byl we mnie zakochany a ja nic nie
      widzialem,to jest zdanie weterynarza.U nas wszystko bylo zawsze moczone z mala
      doza chloru i potem prane,z posikana kanapa(nowa) byl maly problem bo mam
      maszynke do prania wykladzin i tapicerek.Mimo wszysko musialem chyba z 5 razy
      czyscic aby pozbyc sie zapachu,po kazdym czyszczeniu moczylem szmate w
      Lenor(francuski srodek do zmiekczenia i zapachu bielizny) i kladlem na cala noc
      na plamie.
przejdź do: 1-100 101-200 201-273
(101-200)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.