• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

czym wywabić zapach koci

  • 10 lat temu
    Witam!
    Może któraś z Was zna dobry sposób na wywabianie zapachów po
    kocich...siuśkach. Niestety nasz kot narobił nam na tapczan. Pomimo
    kilkukrotnego prania zapach jest okrutny.....
    Edytor zaawansowany
    • Gość: m IP: *.elk.mm.pl 10 lat temu
      Jeżeli to niewysterylizowany kocur, to niestety zapach będzie baaaardzo długo się utrzymywał. Do mojego dziecka przychodził kolega, który miał takiego kocura, po jego wyjściu długo wietrzyłam pokój, cuchnął okropnie kocurem. Moja koleżanka ma za to wysterylizowaną kotkę cudnej urody, wchodząc do jej domu, w życiu nie powiedziałabym, że tam mieszka kot.
      • 10 lat temu
        obawiam się, że tego zapaachu niczym nie wywabisz...
        ani praniem, ani zlewaniem tego miejsca perfumami czy innymi środkami...

        wiem, bo mam równie zaznaczoną kanapę....na wyrzucenie...

        --
        ..już przekwitły bzy...

        www.pajacyk.pl/
        • Gość: Janka IP: *.pl / *.enterpol.pl 10 lat temu
          Niestety...
          Jak już poprzednicy napisali: NIC nie wywabi smrodu kocich szczyn.Wywal kota.Lub
          tapczan.
          Kocisko jak raz zasikało tapczan,będzie robiło cały czas w to miejsce,Tak już
          jest.Koty niestety są śmierdzące.Jeszcze nie jest za póżno.Wywal kota,Dobrze
          radzę.W innym razie i wy prześmierdniecie tym zapaszkiem.A nie ma nic
          obrzydliwszego od kocich szczyn.
          • Gość: kociamamaII IP: *.tronic.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 10 lat temu
            Idz do diabła z takimi radami. To że kot zachowuje się zgodnie ze swoją naturą
            to trzeba go karać, wywalac, pozbawiac domu! W takim razie tobie trzeba
            amputować mózg bo wymyślasz głupoty. Człowiek który bierze zwierzaka do domu
            liczy się ze szkodami jakie może ponieść. Nawet ta cuchnąca kanapa nie jest
            warta miłości jaką mamy od zwierzaków. One jedne jak już kochają to szczerze.
            • Gość: M IP: *.elk.mm.pl 10 lat temu
              Ale założycielka wątku ma problem z cuchnącą kanapą i tego chciała się dowidzieć. Rada powyżej była mało delikatna (mówic bardzo ogólnie.
              Mam za to pytanie, czy miłość do zwierząt przekłada się na sprzątanie po nich???? Bo ja co rusz mam szczęście wdepnąć w psie gó.., a tego nie kocham w żadnym wypadku.
              • 10 lat temu
                Jest taki sprayowy kosmetyk samochodowy Sonax. Wprawdzie częściej samochodem
                wozi się psy niż koty, ale koci zapach też powinien zneutralizować.
              • Gość: TERESA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10 lat temu
                A ja mam dobre rady w zwiazku z powyzszym watkiem otoz siuski kocie myje woda z
                octem druga rada do wody dolewam plynu do higieny intymnej i po smrodku a koty
                hoduje od 30 lat mam obecnie dwa i psiunka w domu zycze powodzenia z walka ze
                smrodem
                • Gość: wz40 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10 lat temu
                  radze to samo: ocet. tez mialam zasiusiana kotem kanape, przelalam ja mocnym
                  roztworem octu, po jakims czasie smrod przeszedl. no a 100 razy wole ocet od
                  kocianki:)
              • Gość: Bogna IP: *.59.jawnet.pl 9 lat temu
                kilka dni moze sie zmniejszy. Jest taki płyn,ktorym się spryskuje i wtedy kot
                nie zbliza się do tego miejsca,bo nie lubi tego zapachu. Dla ludzi jest
                niewyczuwalny. Jak nie posika jeszcze raz,to z czasem przestanie smierdziec. A
                jesli to kot,koniecznie trzeba go wykastrowac.
            • Gość: basiaa84 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 7 lat temu
              Nie ma nic gorszego niz smród kociego moczu...Miałam taki sam
              problem.Kupilismy dzieciom nowe łozko i kot niestety poszedł i sobie
              je naznaczył:/ bez wietrzenia materaca i wyprania kołdry sie nie
              obeszło.
              Ale moim sprawdzonym sposobem na wywabienia "zapachu" z kanapy i
              dywanu jest posypanie sodą oczyszczona i pozostawiene na kilka
              godzin a potem odkurzenie.Soda "wyciaga" smrodek...
              A nastepnie proponuje wykastrowanie kotka!! w moim przypadku
              podziałało!! POWODZENIA.
            • Gość: virus IP: *.bb.online.no 5 lat temu
              niech ci nasika w podołek
          • 10 lat temu
            Gość portalu: Janka napisał(a):

            > Niestety...
            > Jak już poprzednicy napisali: NIC nie wywabi smrodu kocich szczyn.

            tu masz racje.

            ALE

            Wywal kota.Lu
            > b
            > tapczan.
            > Kocisko jak raz zasikało tapczan,będzie robiło cały czas w to miejsce,Tak już
            > jest.Koty niestety są śmierdzące.Jeszcze nie jest za póżno.Wywal kota,Dobrze
            > radzę.W innym razie i wy prześmierdniecie tym zapaszkiem.A nie ma nic
            > obrzydliwszego od kocich szczyn.

            co do reszty to mniemam, że jesteś ograniczona.
            Koty pwoinny być kastrowane i to zapobiega tego typu wypadkami. Niestety tu
            zawiniła właścicielka, widocznie nikt jej nie uprzedził, że kocury w pewnym
            wieku dojrzewania "strzelają" moczem cuchnącym gdzie popadnie.
            No ale czemu winny jest kot??? Taka jego natura i wcale nie śmierdząca!
            Wywalaćm kota..no nóż się w kieszeni otwiera
            --
            Ja mam wiarę, ty masz szybki wóz...
            • Gość: Borex IP: *.pl / *.enterpol.pl 10 lat temu
              Niestety,Janka ma rację.Moja siostra miała kocicę.Kocic się nie kastruje.I ta
              kocica zasikała kiedyś fotel.Nic nie pomagały różne środki zapachowe.Smród był
              straszny.Kocisko potem kilkakrotnie lało w to samo miejsce.Zaznaczam,że kuweta
              stała sobie nie używana.W końcu fotel trzeba było wyrzucić.Kocisko zasikało
              regał.Tego siostrze było dość.Wyrzuciła kota.Wzięła za to ze schroniska psa i
              nic takiego więcej się nie przydarza.Jednak psy są czyściejsze i nie śmierdzą
              jak koty.Pies w domu się nie załatwi.Chyba,że jest chory.I to bardzo.Kot sika
              gdzie popadnie.Ja też kota bym nie trzymał.Dom jest dla mnie nie dla kota.
              • 10 lat temu
                Kotki można za to wysterylizować, co uczyniła moja koleżanka i ma cudnego, zadbanego kotka, którego w ogóle nie czuć.Załatwia się w kuwetę.Taki kot, to skarb.
                • Gość: mini IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10 lat temu
                  Ja mam dwa koty w domu - kot i kotka, oba są po sterylizacji i kastracji. Nie
                  ma żadnego kociego zapachu w domu...koty załatwiają sie do kuwety w
                  łazience....Nawet mój brat wchodząc do mieszkania nie wyczuł kociego zapachu, a
                  nos ma na koty wyczulony bardzo....jedynym wyjściem jest kastracja kota i
                  czyszczenie plamy wodą z octem oraz posypanie neutralizatorem (odświeżaczem
                  kociej kuwety)...trochę pomoże..... a kota nie wyrzucaj...posłuchaj jak mruczy
                  Ci na kolanach, jak łasi się do Ciebie i jak patrzy Ci w oczy.....przecież to
                  sama przyjemność.....
                  • Gość: Anatol IP: 193.109.212.* 10 lat temu
                    Posmaruj mu tyłek terpentyną to powinno pomóc
                    • Gość: Wilia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10 lat temu
                      Spróbuj zamoczyć w płynie zapachowym do płukania prania gazę i położyć ja na
                      plamie na dobę (gaza ma byc cały czas wilgotna). Jesli to sam mocz może pomóć
                      jeśli to płyn którym dorosłę osobniki znaczą swe terytorium - to gorzej
                      Kota trzeba wysterylizować. Mozna zrobić to w każdym okresie zycia zwierzaka
                      Jeżeli zwierzę nie sika do kuwety tylko wynajduje sobie jakies różne miejsca to
                      może oznaczać że: chce wyjść za wszelką cenę na dwórlub może mieć jakąś chorobę
                      układu moczowego np. zapalenie pecherza, a nawet chrobę nerek i trzeba kota
                      przebadać.
                      • Gość: paniT IP: 81.219.230.* 6 lat temu
                        Dziękuję. Jedynie Pani porada okazała się dobra. Mój kocurek ma 5
                        miesięcy i zasikał kanapę, ponieważ nie miał czystego żwirku w
                        kuwecie, a mnie nie było cały dzień w domu. Tu rada "wyrzucenia kota
                        z domu" lub rychłej kastracji jest nieodpowiednia.
                      • Gość: Daga IP: 83.238.242.* 4 lata temu
                        moj roczny kot zasiusial dywan syna i pomimo prania zapach jest okrutny,ale napewno zleje octem i uzyje sody.ale jak czytam by wywalic to jak jestem dobrym czlowiekiem to takiego poslalabym na lagry.biorac zwierze zakladam ze beda jakies szkody.jak mozna nie brac pod uwage uczuc zywego stworzenia.jesli niektorym sie wydaje ze sa wazniejsi od zwierzecia to maja Wielki kompleks malego czlowieczka.zenujace
                    • Gość: lida IP: *.eurocom.olkusz.pl 10 lat temu
                      wysmaruj sobie cześci intymne terpentyną,jak mozna dawac tak głupie
                      rady.Wlaściwie głupie to zle powiedziane,to jest okrucieśtwo.Jest wiele
                      przyczyn dla których kot się załatwia nie w kuwecie.Pocąwszy od tego,ze miska z
                      jedzeniem stoi zbyt blisko kuwety,poprzez niedoczyszczoną kuwetę,lub stres.A
                      wogóle kota trzeba kastrowac.Absolutnie nie wyrzucać.Zwierze nie jest rzeczą,o
                      czym szanowne forumowiczki zdają się nie pamiętać.Wstyd.
                      • Gość: virus IP: *.bb.online.no 5 lat temu
                        to jakim prawem chcesz go kastrować to przecież żyjące stworzenie
                        kto ci dał prawo do odejmowania takich decyzji dla własnej wygody sama się wysterilizuj
                    • Gość: Do goscia Anatola IP: *.proxy.aol.com 9 lat temu
                      A sobie posmaruj cos innego.
                    • Gość: kinga IP: *.midd.cable.ntl.com 7 lat temu
                      Anatol ty moze swoj tyłek wysmaruj terpentyną
              • Gość: Wilia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10 lat temu
                Kiedy kot zaczyna sikać zamiast do kuwety w jakies rózne miejsca, to może
                oznaczać brud w kuwecie, chęć wyjścia na dwór, którą przejawiaja wszystkie
                niekastrowane koty i kocice (i dlatego powinno się obowiazkowo sterylizować obie
                płcie jesli nie chce się przychówku i demonstracyjnego sikania gdzie popadnie),
                trzeci powód to chroby układu moczowego powodujące niepanowanie nad odruchem
                wypróżniania pęcherza ( takie sikanie po półkach to często jeden z pierwszych
                objawów stanów zapalnych w pęcherzu, który nieleczony powoduje grożne dla życia
                zmiany chorobowe w nerkach) w takim wypadku powinno sie pójść do weterynarza, a
                nie wyrzucać kota na pastwę losu chorego i moze jeszcze w zimie. To rozwiązanie
                jest przestępstwem z punktu widzenia ustawy o ochronie zwierząt, nakładajacej na
                własciciela psa czy kota obowiązek dbania o jego dobrostan nawet wtedy gdy to
                nie sama przyjemność, świadczy również bardzo zle o odpowiedzialnośći, poziomie
                moralnym i wrazliwosci takiej osoby. Ona nie powinna mieć zadnych zwierzat, bo
                zwierzę to nie zabawka. Tacy, którzy wyrzucają zwierzeta nad którymi podjęli sie
                opieki bo: im sie znudziły , zdenerwowały czy dlatego że są chore - niech sobie
                przypomną ten czyn gdy sami staną się chorzy, słabi a być może i odrażający a ci
                na których liczyli - odsuną się od nich.
                • Gość: Borex IP: *.pl / *.enterpol.pl 10 lat temu
                  Wyrzucić proponowałbym tylko kota.Psa nigdy,gdyż pies w domu nie nasika.Chyba że
                  kota hodujesz na skórkę na bolące korzonki to trzeba trochę się z nim pomęczyć i
                  poczekać aż będzie odpowiednio duży.Tylko taki pożytek jest z kota.
                  • Gość: Wilia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10 lat temu
                    Jeśli pies bedzie miał chory pęcherz, to może na tle zaburzeń chorobowych nie
                    panować nad odruchem sikania i też nasikać. Jesli dla kogoś, to jest powodem do
                    wyrzucania z domu chorego zwierzęcia na pastwę losu, to lepiej zeby go nie brał
                    w ogóle. Czy to pies czy to kot, nie wolno go po prostu wyrzucać z domu jesli
                    sie już podjęło nad nim opiekę. Jest to zakazane przez prawo i niemoralne.
                    Hodowanie i ubijanie kota na skóry -co pan tu propaguje- jest w naszym prawie
                    przestępstwem. Obowiązku brania kota do domu jeśli się go nie lubi - nie ma.
                    Jest natomiast obowiazek zadbania o jego los jesli się go już wzięło. A jeśli
                    sie tak złoży, że nie chcemy dłużej u siebie mieć przygarniętego wczesniej
                    zwierzęcia, nalezy mu zapewnić nowy dom a w ostateczności oddać do schroniska a
                    nie wyrzucać na ulicę, gdzie będzie konać z głodu, chłodu i chorób, a przede
                    wszystkim mnożyć się w niekontrolowany sposób. Oczywiście pożytki z kota są nie
                    tylko takie jakie pan raczył wymienić i ludzie inteligentni, wrażliwi je znają.
                  • Gość: ikki IP: 86.67.66.* 10 lat temu
                    Mam kota, miałam do niedawna i psicę (musiałam uśpić po wypadku :(. Kot
                    "uosobienie" cnót wszelakich, mogę nawet zostawić na stole rybę, którą uwielbia
                    - póki się mu nie da, sam nie weźmie. Wykastrowany, owszem, i przez 8 lat nie
                    zdarzyło się by cokolwiek zrobił poza kuwetą. Psica (jamnik szosrstkowłosy
                    prawie) to była cholera chodząca, nawet smietnik musiał stać tam, gdzie nie
                    miała dostępu bo inaczej wszystko wywalała. A sikanie? Co kilka dni, ot, tak,
                    żeby przypomnieć że jest, i to od zawsze, nie dała się oduczyć. Z kocurem byli
                    prawie w tym samym wieku, psica 2 miesiące młodsza, wychodzić mogła kiedy
                    chciała (dom z ogrodem) - ale nie, piesek musiał "kulturalnie" zwrócić na siebie
                    uwagę, choć zwierzaki traktowane i wychowywane były jednakowo.

                    Więc nikt mi nie wmówi, że pies jest lepszy niż kot. Ani odwrotnie. Po prostu
                    kazde zwierzę ma inny charakter, inne potrzeby, inaczej je manifestuje. I albo
                    się to akceptuje, albo się nie ma zwierząt. Proste.
                    • Gość: mila IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10 lat temu
                      no właśnie! ale niektórzy jak czytam to tacy zatwardzialcy w tym, że tylko pies
                      jest dobry, że nie przekonasz!!!!!
                  • Gość: Gosia IP: *.kopnet.pl 9 lat temu
                    Matko, ale z Ciebie buraczysko wychodzi. Jestes palantem. Takim jak ty powinno
                    sie wogole zabronic trzymania jakichkolwiek zwierzat. Mam nadzieje ze cie zezra
                    szczury i myszy. Jak cie beda zzerac to pomyslisz jakim skonczonym durniem
                    byles, ze narzekales na koty. Zycze ci tego popaprancu
                    • Gość: Bodzio IP: *.mimer.net 4 lata temu
                      Witam, to,ze ludzie maja czasem odmienne poglady, lubia bardziej koty, czy psy. Piszac o tym niekiedy '' z przymrurzeniem oka''.W zadnym wypadku nie upowaznia do ublizania sobie na wzajem...
                  • Gość: dddd IP: *.inowroclaw.mm.pl 8 lat temu
                    Bzdura. Mam psa który sika na dywan i tez mam problem. ale mam tez
                    kota wykastrowanego i jedyny z nim "problem" to dać jeść i
                    posprzątać kuwetę.
                  • Gość: Kotka :) IP: *.sta.asta-net.com.pl 7 lat temu
                    borex jesteś chyba jakimś psycholem !!!!! najpierw że kota trzeba wyrzucić ( za zwierzęta trzeba brać odpowiedzialność i za konsekwencje ich zachowań też ) a później piszesz że trzymać tylko na skórkę ???? ja to bym z ciebie taką skórkę zrobiła a broń boże z kota zwyrodnialcu


                    Boże chroń przed takimi ludźmi jak ty !!!!!!!!!!
                  • Gość: Ida IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 5 lat temu
                    Nie wiem czy napisałeś to, aby wkurzyć forumowiczów, czy poważnie. Jeżeli to pierwsze, to Twój poziom intelektualny i moralny jest znacznie poniżej normy. Jeżeli to drugie, to powinieneś leczyć się psychiatrycznie, bo takie sadystyczne skłonności są niebezpieczne. Zastanów się nad sobą!
                  • Gość: nataszka IP: *.centertel.pl 3 lata temu
                    Jezu ludzie! Żal niektórych słuchać! Współpracuję z azylem dla zwierząt i nie do pomyślenia są dla mnie wypowiedzi pod tytułem wyrzuć kota. Przez takich idiotów jak Borex schroniska są przepełnione! Jak dziecko ci się zsika na kanapę też wyrzucisz? I nie prawda że tylko koty sikają w domu. Psy również, na przykład w wypadku lęku separacyjnego potrafią zostawiać bardziej śmierdzący temat.
                    Co do samego sikania i wywabiania smrodków. Po pierwsze trzeba zastanowić się dlaczego kot załatwił się poza kuwetą. Jeżeli zdarzyło się raz to przyczyną najprawdopodobniej jest brudna kuweta. Jeżeli sikanie się powtarza, trzeba kota zabrać do weta, bo może mieć to podłoże chorobowe. Jeżeli kot jest zdrowy, zastanawiamy się czemu może zachowywać się w taki sposób- stres, zmiana otoczenia, nowy domownik itp, itd. Niekiedy trzeba zasięgnąć porady behawiorysty. Załatwianie się poza kuwetą absolutnie nie jest wymówką do wyrzucenia kota~!!!!
                    Jeżeli chodzi o pozbywanie się smrodów. Ja mam kilka sposobów ( mam złośliwego kocura, który również podsikuje tu i tam :P ) na początek trzeba dobrze wyczyścić zapaskudzone miejsce. Ostatnio odkryłam płyn z mydłem marsylskim, dobrze czyści i zabija smordy :) potem takie miejsce przecieram octem. A jak już wyschnie to kładę saszetki zapachowe, takie do szafy. Jakoś nie mam później problemu z pozostającym smrodkiem :)
                    • 3 lata temu
                      dzikie koty przeważnie szczają poza kuwetą.
                      Obszczywają balkony, tarasy , drzwi wejściowe.
                      Wymyśl może jakąś mada teorie na ich temat.
                  • Gość: ghfg IP: *.internetia.net.pl rok temu
                    psy za to są dobre na chińska potrawę jedynie
                • Gość: Aga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10 lat temu
                  Wez kota n mala operacyjke do pana weterynarza. Nie bedzie mial juz ochoty na
                  amory i nie bedzie tez znaczyl siuskami terenu. A co do kanapy wstaw ja na pare
                  dni do zimnej piwnicy. Sama zwietrzeje.
                  • Gość: tetro3 IP: *.azylnet.com / 83.15.80.* 10 lat temu
                    można jeszcze wymyć naturalnymi środkami czyszczącymi, np szamponem do
                    tapicerki i dywanów, jak masz dostęp. Albo chociaż detergentem, ale koniecznie,
                    bo kot będzie dalej się załatwiał, tam gdzie czuje ten zapach.
                • Gość: PINIO IP: *.centertel.pl 7 lat temu
                  PROPONUJE WIZYTE U PSYCHOLOGA CO WY K...... POROWMUJECIE KOTA DO LUDZI???
                  PRZECIEZ KOTY PSY W INNYCH KRAJACH JEDZA NO TAK ALE MY POLACY JACY DOBRZY
                  JESTESMY NIE ZAPOMNE JAK OJCIEC KTORY DUZO PIL WYSLAL MNIE DO SASIADKI A KOCIARA
                  BYLA NIESAMOWITA BYLA SEDZINA KASY JAK LODU ZAKUPY DLA KOTOW DZIENNIE PO 100 ZL
                  ROBILA WYSLAL MNIE ZEBY SIE ZAPYTAC CZY MOGE POZBIERAC JABLEK U NIEJ W OGRODZIE
                  BIEDA BYLA STAN WOJENNY I CO ??"?? I POGONILA MNIE GDZIE PIEPRZ ROSNIE TROCHE
                  WYLUZUJCIE DZIECI GLODNE CHODZA LUDZIE ZAMARZAJA TO JEST PROBLEM!!!1
                  • Gość: zamadara IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 3 lata temu
                    Naucz się BARANIE pisać po polsku
              • Gość: jola IP: *.zchpolice.com 10 lat temu
                Co za bzdury. Kocice też się kastruje - sterylizuje. Mam trzy koty, wszystkie
                wykastrowane. W domu nie ma żadnych smrodów. Koty załatwiają się w kuwecie -
                kuweta jest sprzątana i to wszystko.Jest tylko jeden problem - dużo liniejacego
                futra. Natomiast moja szwagierka ma wilczurkę i często po powrocie do domu
                pierwsze co robi to sprząta psie kupy i siki.
              • Gość: G IP: *.nutech.com.pl / *.devs.futuro.pl 10 lat temu
                Jesteś , przepraszam za wyrażenie, nienormalny!Kotki sie nie kastruje co
                prawda, ale można wysterylizować! Po zabiegu nie powinno byc juz brzydkiego
                zapachu. Jeśli nadal się utrzymuje, znaczy, że ma jakieś bakterie, nie wiem w
                moczowodach czy gdzieś, ale można to wyleczyć. Poza tym, kotu, tak jak psu, czy
                dziecku nawet, trzeba poświęcić czas i go nauczyc różnych rzeczy. Jak sie nie
                ma czasu na to, to nie powinno sie mieć pretensji do kota tylko do siebie. Ja
                mam kotkę, która co prawda załatwia sie w kuwetę, ale łazi po stołach. To ja
                nie miałam czasu jej nauczyc, że nie wolno.
              • Gość: smev IP: *.e-wro.net.pl 10 lat temu
                Wtul twarz w siersc psa,poznie kota i powiedz ktory smierdzi.Koty zalatwiaja sie
                kulturalnie do kuwety,natomiast psy zasraja trawniki równo.
              • 10 lat temu
                > Tego siostrze było dość.Wyrzuciła kota.Wzięła za to ze schroniska psa i
                > nic takiego więcej się nie przydarza.

                Co to znaczy, wyrzuciła kota?
                Gdzie go wyrzuciła? oddała komuś?

                Pozdrawiam
                zielony_listek
                • Gość: marta IP: *.179.240.220.dynamic.dsl.lns02-tull-pth.comindico.com.au 8 lat temu
                  ludzie!!!wy jetescie porabani!!! weszlam tu by znalezc jakas recepte
                  a nie sluchania waszych pie..!!
              • 10 lat temu
                Gość portalu: Borex napisał(a):

                > Niestety,Janka ma rację.Moja siostra miała kocicę.Kocic się nie kastruje.I ta
                > kocica zasikała kiedyś fotel.Nic nie pomagały różne środki zapachowe.Smród był
                > straszny.Kocisko potem kilkakrotnie lało w to samo miejsce.Zaznaczam,że kuweta
                > stała sobie nie używana.W końcu fotel trzeba było wyrzucić.Kocisko zasikało
                > regał.Tego siostrze było dość.Wyrzuciła kota.Wzięła za to ze schroniska psa i
                > nic takiego więcej się nie przydarza.Jednak psy są czyściejsze i nie śmierdzą
                > jak koty.Pies w domu się nie załatwi.Chyba,że jest chory.I to bardzo.Kot sika
                > gdzie popadnie.Ja też kota bym nie trzymał.Dom jest dla mnie nie dla kota.
                1. kocice się sterylizuje.
                2. siostra nie wyrzuciła męża gdy napruty zarzygał kanapę?(fotel, dywan,
                łóżko)
                3. psy śmierdzą o wiele bardziej niż koty.
                4. dom dla Ciebie? to co robi tam pies? (i inni domownicy)
                • Gość: aneta IP: *.tktelekom.pl 6 lat temu
                  BRAWO!
                  Szacunek dla osoby, ktora napisala ta odpowiedz!
                  Zwierze to nie zabawka. Jesli decydujemy sie na jakies zwierzatko, to musimy liczyc sie z tym, ze nie bedzie ono tylko ladnie wygladalo i robilo to co nam sie podoba. Jesli chodzilo siostrzyczce o takie cos, to niech kupi sobie pluszowego misia. Zwierze staje sie jednym z domownikow, i traktujemy go na rowni. Pzytulamy sie do niego, a jak trzeba, krzycyzmy. Ale mimo wszystko, kochamy.
              • Gość: Kicia IP: 88.207.254.* 10 lat temu
                Borex napisal:.......Kocic się nie kastruje. A,czy znasz taki
                zabieg,sterylizacja? od wielu lat mam sliczna biala kotke, ktora jest
                wysterylizowana i czysciutka.
                Informacja jest zrodlem wiedzy!
              • Gość: wega IP: *.kablowka.waw.pl 9 lat temu
                Kocic się nie kastruje

                a jak w takim razie nazywa się wycięcie jajników jak nie kastracja??
                bo napewno nie sterylizacja - bo sterylizacja to podwiązanie jajników :)

                tak jak kocura można wysterylizować - wazektomia, tak kotkę mozna wykastrować :)
                • 6 lat temu
                  Dla ścisłości,jajników się nie podwiązuje,najwyżej jajowody...
              • Gość: Jacek. IP: *.proxy.aol.com 9 lat temu
                A o kastracji kolego slyszales?
              • Gość: Justi IP: *.retsat1.com.pl 8 lat temu
                Co za głupoty... Kot to właśnie idealny zwierzak do mieszkania. Trzeba go tylko
                nauczyć załatwiania się do kuwety. Poza tym najlepiej jest kociaka wykastrować
                jak ma ok 5 miesięcy i przestaje znaczyć. Nasz kot jest ogromnym czyściochem i
                nie ma z nim żadnych kłopotów.
              • 7 lat temu
                Gość portalu: Borex napisał(a):

                > Niestety,Janka ma rację.Moja siostra miała kocicę.Kocic się nie kastruje.I ta
                > kocica zasikała kiedyś fotel.Nic nie pomagały różne środki zapachowe.Smród był
                > straszny.Kocisko potem kilkakrotnie lało w to samo miejsce.Zaznaczam,że kuweta
                > stała sobie nie używana.W końcu fotel trzeba było wyrzucić.Kocisko zasikało
                > regał.Tego siostrze było dość.Wyrzuciła kota.Wzięła za to ze schroniska psa i
                > nic takiego więcej się nie przydarza.Jednak psy są czyściejsze i nie śmierdzą
                > jak koty.Pies w domu się nie załatwi.Chyba,że jest chory.I to bardzo.Kot sika
                > gdzie popadnie.Ja też kota bym nie trzymał.Dom jest dla mnie nie dla kota.
                Gratuluje siostrze traktowania zwierząt jak zabawki-jedno ci sie nie podoba
                wyrzucam i biorę inne! Skandal!
                Poza tym gratuluje wiedzy wyobraź sobie ze kotki tez się kastruje zaraz po
                pierwszej rójce...
                Też mam kota który przez jakiś czas sikał na łózko-zaczął sikać zaraz po
                kastracji-mały złośliwiec;)
                Teraz już wszystko oki:)Wystarczyło trochę cierpliwości i wiedzy.
                A zapach można spróbować wywabić płynem-woda+sok z cytryny+soda do tego można
                też dodać jakiś olejek eteryczny najlepiej cytrynowy:)
              • Gość: BorextoJanka IP: *.chello.pl 7 lat temu
                Janka, dziecko, IP cię zdradza. Nie udawaj kilku osób, żeby potwierdzić swoją
                teorię, bo jesteś śmieszna! Kocić się nie kastruje, a sterylizuje, dla twojej
                informacji...
              • Gość: kiddy IP: 193.59.127.* 7 lat temu
                Owszem, kastruje się.
              • Gość: olka197 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 7 lat temu
                jak ty wogóle możesz tak mówić???Ja mam taki sam problem i kota nie
                wyżuciłam jak się zwierzę kocha to ne robi mu się takiej krzywdy!
              • Gość: seb IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 6 lat temu
                Panie "Borex", zwierzęta to nie zabawki. To po pierwsze.Co to za
                podmiany, ...kota na psa, a może pieska też się wymieni jak się
                znudzi albo będzie nieznośny...a może niegrzeczne dziecko na
                grzeczne się wymieni...Po drugie okrutny jest zapach kociego moczu,
                zaznaczam: KOCIEGO a nie moczu kotki. To samce zaznaczają teren i
                ich zapach jest faktycznie zabójczy,ale można sobie poradzić z tym
                problemem. Mam kotkę wiele lat sikała w różne miejsca, owszem jej
                mocz śmierdzi, jak każdy, jak mój też, ale to nie to samo co mocz do
                zaznacznia terenu przez kocóra. Po trzecie, oj Panie Borex nie
                lubimy zwierząt...i mamy niski poziom intelektu...
              • Gość: aga IP: *.internetdsl.tpnet.pl 6 lat temu
                Od dzieciństwa w moim domu miałam tylko koty i takie gadanie, że kota trzeba wyrzucić z domu jest dla mnie niedopuszczalne! Jeżeli ktoś nie umie wychowywać kotów to niech nie bierze ich do swego domu, bo aż serce mnie boli od tych bzdur tu wypisanych!!! Obecnie mam dwa kocury dachowce i kotke perską. Kotka korzysta z kuwety jak na persa przystało,a kocury jak chcą siusiu bądz kupke idą na dwór, stoją i wołają przy dzrzwiach,że tak podkreśle! Kotom zazwyczaj zdarza sie nasiusiać jak są chore bądź jak są młode, chyba że ktoś nie umiał ich nauczyć wychodzić na dwór, bo kot nie jest od tego, bo jest, tylko trzeba sie nim tak opiekować jak psem! gdy jest mały wyprowadzać na dwór bo inaczej nie zrozumie. !!! Miejsce w którym kotek nasiusiał spryskać wodą z octem!!! W moim domu nie śmierdzi kotami!
              • Gość: kociara IP: *.opera-mini.net 5 lat temu
                Mylisz sie kolezanko. Mieszkam w blokach, miałam tylko jednego kocura którego wykastrowałam. Od samego poczatku załatwia sie do kuwety. Przez jakis czas siuski oddawal nawet do kibelka gdzie sam sie tego nauczył, takze nie mow ze koty sa głupie. Nie dawno znalazłam na ulicy porzucone dwie kotki i z dobrego serca je przygarnełam gdzie do dzis zalatwiaja sie do kuwety. Zwierzeta nie sa takie glupie, nalezy je tylko pokochac! pozdrawiam
              • Gość: aga...87 IP: *.30.29.175.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 4 lata temu
                czytając takie teksty zastanawiam co stało się nie tak w Twoim życiu... może mieszkałeś/mieszkałaś kiedyś w śmierdzącym domu ale o kotach wiesz bardzo mało- w sumie całe szczęście, że ich nie lubisz bo koty to zwierzęta dla ludzi inteligentnych, idioci ich nie zrozumieją...
              • Gość: anula68 IP: *.ip207.fastwebnet.it 4 lata temu
                Jesli ktos naprawde kocha zwierzeta,to znajdzie sposob na koci zapach szczoszkow.Najprostrzy-ktory mamy w zasiegu reki to ocet.Aprzede wszystkim skuteczny,bo koty wrecz nie znosza tego zapachuwiec drugi raz w to miejsce z pewnoscia nie nasikaja.Nie jest prawda,ze pies musi byc chory aby narobic w domu.Pies zalezny jest od swojego wlasciciela i jesli nie jest wyprowadzany o odpowiednich dla niego porach-nabrudzi nam z pewnoscia a nie kapany za czesto poprostu smierdzi,a to z kolei kotom nie grozi,bo uwielbiaja byc czyste.problem siusiania przez koty(nawet te sterilizowane i kastrowane)to problem najczesciej prosty do rozwiazania:nieodpowiedni zwirek.zmiana miejsca kuwety lub to,ze poswiecamy naszemu pupilowi poprostu zbyt malo czasu
            • Gość: L. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 9 lat temu
              Z wywalaniem kota proszę ostrożnie! Mój syn miał jakąś scysję z kotem imieniem
              Wszemił. Zesta kota Wszemiła była straszna - nasikał mu do wlotu powietrza do
              nagrzewnicy samochodu (w zimie). Proszę sobie wyobrazić co się działo, kiedy
              samochód się rozgrzał - to był dopiero smród! A jakich sztuk musiał dokonywać,
              żeby smodu się pozbyć - to nie to samo, co nasikanie na kanapę. Od tamtej pory
              szanuje koty.
          • Gość: grazyna IP: *.dsl.sfldmi.ameritech.net 10 lat temu
            wszystkim ktorzy sa okrutni dla zwierzat zycze aby w przyszlym wcieleniu byli
            tym kogo dreczyli,bo tacy ucza sie tylko przez doswiadczenie,a i to nie zawsze
          • Gość: aga IP: *.e-wro.net.pl 10 lat temu
            Janka ,puknij sie-wywal mężą jak go masz!!!!!!!!!
          • Gość: Gogonek IP: *.szczecinek.lasy.gov.pl 10 lat temu
            Głupia babo - żadna sztuka "wywalić kota", jak to subtelnie piszesz. Uważasz,
            że zwierzę można w każdej chwili wyrzucić tylko dlatego, że nasikało? A zapach
            trzeba po prostu zagłuszyć silnie pachnącymi ziołami - zrobić roztwór najlepiej
            i przetrzeć to miejsce.
          • Gość: Elzbieta IP: 195.39.217.* 9 lat temu
            Bzdura!!! to wywal jeszcze dziecko bo zrobiło kupkę w majtki!!! Mam 6 kotków w
            domu po sterylizacji nie czuć, że wogóle są w domu. Długo się wietrzy, polecam
            męski dezodorat na to miejsce oczywiście po wcześniejszym zapraniu. Koty sa
            wspaniałymi naszymi przyjacielami!
            • 9 lat temu
              na takie zasiusiane kanapy,dywany jest super koci zwirek zapachowy(lawenda).
              Operacje ponawiac,jak za 1-wszym razem nie pomoze.Rewelacja rowniez
              na "pachnace"obuwie.
              • Gość: catkiller IP: *.chello.pl 9 lat temu
                A jak można w szybki i skuteczny sposób można się pozbyć większej ilości
                śmierdzących kotów z piwnicy budynku w którym mieszkam? mam dosyć tego odoru za
                każdym razem gdy przechodze koło piwnicy i coraz częściej myślę o zbiorowej
                mogile dla tych cudownych stworzonek...
                • Gość: loLa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 9 lat temu
                  Przede wszystkim należało zadbać o kastrację kocurów i sterylizację kotek.
                  Wtedy nie będą sie rozmnazały bez umiaru i nie bedzie zapachów. Potem stałym
                  mieszkańcom należy zapewnić czysty kąt w piwnicy i trochę jedzenia. Tak to
                  rozwiazała administracja mojego domu. I nie ma żadnego problemu. Starsze
                  sąsiadki pilnują aby kotom nie zabrakło jedzenia.A w piwnicy jest czysto. Można
                  więc połączyć normalny ludzki humanitaryzm połączyć z dbałością o higienę.
                  Niestety mentalność Polaków jest jeszcze bardzo uboga w jakieś wyższe odczucia.
                  Wcześniejsze komentarze z radami typu "wywal kota" są oburzające. Tacy ludzie
                  najczęściej brzydzą się także swoich schorowanych rodziców. Sami też z
                  pewnością skonczą jako niechciane podrzutki. Los jest mściwy. Nie otaczasz
                  innych miłością-sam jej nie zaznasz.
                  • Gość: catkiller IP: *.chello.pl 9 lat temu
                    Chora teoria. Niechęć wąchania smrodu psującego się kociego ścierwa i jego
                    odchodów nie jest brakiem miłości do rodziców. Obłudnym jest twierdzenie, że
                    skoro kocham swojego kotka to jestem wzorem miłosierdzia... pozdrawiam
                    • Gość: DO CATKILLERA IP: *.proxy.aol.com 9 lat temu
                      Nawet nie wiesz jaka przewage nad toba ma to "kocie scierwo", a ty sie lecz i
                      to w zakladzie zamknietym !!!
                    • Gość: seb IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 6 lat temu
                      Sam Twój nik świadczy o Tobie. Nikt nie twierdzi, że ludzie
                      kochający zwierzęta są idealni. Kiedy będziesz sikać pod siebie, a
                      młodzi określą Cię mianem obeszczanego starucha i nie podadzą
                      szklanki z wodą, wtedy przypomnisz sobie parę pachnących ścierwem
                      myśli ze starych dobrych czasów młodości.
                  • 8 lat temu
                    Wykastrowane też śmierdzą. Sama mam takiego. Odkąd dostaje antybiotyk złośliwie
                    szczy na kanapę. Rozumiem, że nie lubi lekarstw, ale MUSI je brać jak nie chce
                    się skończyć na nerki. Tylko dlaczego przestał korzystać z kuwety??
                • 9 lat temu
                  chyba, że wolisz mieć szczury. Co ty w ogóle pleciesz o tym smrodzie w
                  piwnicach. Też mieszkam w bloku i żadnego smrodu nie czuję. Koty piwniczne
                  załatwiają swoje potrzeby na dworze. Chyba, że ktoś tak mądry jak ty zabije im
                  w zimie okienka do piwnicy.
                • Gość: Lori IP: *.adsl.inetia.pl 7 lat temu
                  Pytanie niestety nie powala polotem, a odpowiedź na nie jest prosta - zamiast o
                  'zbiorowej mogile' wystarczy "pomyśleć" o telefonie do schroniska dla zwierząt,
                  a najlepiej jeszcze go wykonać.

                  To nie jest wyjście idealne, ale lepsze, niż mordowanie Bogu ducha winnych zwierząt.

                  Poziomu pytania pozwolę sobie jednak nie skomentować.
              • Gość: edek IP: 195.205.170.* 9 lat temu
                Jak stosować na zasiusiana kanapę żwirek?
                Możesz napisać coś więcej?
          • Gość: Grazyna IP: *.proxy.aol.com 9 lat temu
            Opanuj sie kobieto ! Moze ciebie trzeba wywalic, bo kota wystarczy wykastrowac.
          • Gość: sewka IP: 86.45.255.* 8 lat temu
            Jestem oburzona odpowiedzia Janki....Co za glupia kobieta...To ja powinno sie
            wyrzucic ze spolecznosci ludzkiej.Sadze rowniez,ze sa rzeczy gorsze od "kocich
            szczyn"-ludzka glupota,ktorej Janka jest przykladem!!!co do pozbycia sie zapachu
            kociego moczu nie ma nic bardziej sprawdzonego niz woda z octem,albo sok za
            swiezej cytryny i roztwor z sody.Mam w domu dwie kotki,ktorym przytrafilo sie
            czasem nasiusiac i opinie bardzo dobrej Pani domu i zero zapachu kota w moim
            mieszkaniu....Soda,ocet,cytryna-polecam!!!!
          • Gość: mruka IP: *.bredband.comhem.se 8 lat temu
            Sama sobie wywal kota,glupia babo....
          • Gość: maxi IP: 94.78.136.* 7 lat temu
            owszem,jest cos obrzydliwszego od kocich szczyn,ludzka głupota!!!!
            nie trzeba wywalac kota,wystarczy go wykastrowac i po problemie,mam
            dwa kastrowane kocury,i nie ma u mnie w domu żadnego smrodu!
          • Gość: Jaa IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 7 lat temu
            Chzba ciebie trzeba wywalic idioto!!!!!!
            ale niestety takich głombów niczym nie wywabisz, trzeba wyrzucic!!!
            wzwalic glomba! wywalic glomba!!!!!!!
            PATEFLON IDIOTA S..............L
          • Gość: mimi IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 7 lat temu
            oszukujesz. jest jedna rzecz ktora jest obrzydliwsza a mianowicie
            TY!!!!!!!!
          • 7 lat temu
            Wypowiedź Janki jest tak głupia, że nie ma co nawet jej komentować.
          • Gość: ASASAS IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 6 lat temu
            szkoda ze ciebie matka nie w.y.je.b.a.ł.a jak lałaś w gacie za młodu ! bo masz takie debilowate podejście ! co kot to mebel czy zabawka !?
          • Gość: polo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 5 lat temu
            janka ma w 100 % racje a wy maniacy tych smierdzących siersciuchów puknijcie się w łeb. jak czytam wasze wypowiedzi to mnie szlak trafia. żyjcie sobie w smrodzie jak lubicie a od normlanie myślacych ludzi się odwalcie. Pies powinnien przebywać na polu i kot to samo. dom to dom. dom jest dla ludzi nie dla sierściuchow! jestescie chorzy psychicznie to jest juz fanatyzm. pies powinnien byc na polu i spac w budzie. kot powinien mieszkac na wsi i spac tez na polu! moja tesciowa ma w cholere kotów bo niechce wysterylizowac kotki ktora słuzy jako reproduktor na cala wieś! wszystko cuchniie. musze zamykac kazde drzwi i gonic te koty zeby nie naiszczały przypadkiem!! mam dosc, krew mnie zalewa jak wchodze do domu i czuje ten odór! wszystko zalezy od punktu siedzenia! ja nigdy nie miałem nic do zwierzat lubiałem ja ale odkad mam z tym syfem do czynienia too juz nie moge wytrzymac. u nas w domu jest 8 kotow i 8 kotow oddaje regularnie mocz i sra po kontach!! obiecałem sobie ze jeszce raz mi naiszcza to ukrece łeb i po problemie!! mam juz dość. próbowałem wielu środków i nic! nie moge juz wytrzymamc nerwowo i psychicznie!! wkoncu zrobie rzeźń tych kotów!!!
            • Gość: Obiektywistka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl rok temu
              Ja w pana wypowiedzi widze fanatyzm. Zwierzęta śmierdzą jak sie niewłaściwie "hoduje" . Koty i psy to zwierzęta DOMOWE. Wilki i tygrysy maja żyć na wolności. Poza tym Koty to osobniki terytorialne. Znaczą teren sikając. Skoro jest ich zbyt wiele na malej powierzchni to męczą sie i próbują wyznaczyć swoje terytorium. Męczą sie. Jeden lub dwa koty w domu chowają sie swietnie... Poza tym jesli koty o których pan pisze maja takiego właściciela jak pan to sa pewnie zestresowane i leja ze stresu. Janka natomiast to jakas oderwana od rzeczywistości schematycznie i stereotypowo myśląca Pani. Delikatnie rzecz ujmując. Nie używa mózgu tylko schematów. Takich ludzi powinno sie kastrować zeby sie nie rozmnażali. Byłoby mniej głupoty na swiecie. Ja z moimi kotami i psem nie mam problemow. W domu nie śmierdzi ani nikt z domowników. Nie dlatego ze nie czujemy ale dlatego ze SPRZĄTAMY! Moze powinien Pan spróbować?
          • Gość: delfinia IP: *.play-internet.pl 3 lata temu
            Można pozbyć się zapachu kociego moczu przez pranie tapicerki parowarem skuteczność 100 procent
          • Gość: catman IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl rok temu
            Zwierzęta, to nie przedmioty. Jak sie ktoś decyduje na przygarnięcie kota, to powinien wiedzieć z czym to się wiąże. Mój kocurek (wysterylizowany) jak ma kuwetkę nieświeżą to szcza ba łóżko, bo taki czyścioch jest, że kuweta musi pachnieć lasem i lśnić. Ani myślę go wywalać, wystarczy się odpowiednio kotem zająć, zbadać przyczynę problemu, rozwiązać go no i kupić nowy tapczan. Ciesz sie że Ciebie rodzice nie wywalili na śmietnik bo gównem Ci z pieluchy waliło i zlałeś się na dywan zamiast do nocnika
          • Gość: MartaK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl rok temu
            Wyrzucić kota? Co za bezduszna pełna jadu i głupoty rada. Autorka ma chyba jakies problemy emocjonalne z którymi sobie nie radzi... Na szczynybnaszego kota pomogła woda z cytryna i okazało sie ze kot miał chory pęcherz i więcej nie sikał w domu.
          • Gość: Obiektywistka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl rok temu
            Obrzydliwsze od koci szczyn sa osoby ktore wypisują głupoty na forach namawiając ludzi do krzywdzenia zwierząt.
        • Gość: aga IP: *.informel.pl 6 lat temu
          wyczyści się dosią lub domestosem i nawet nie będzie czuć zapachu
      • Gość: sisi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10 lat temu
        Dwa lata temu kot mi sie poszczał w szafce pod TV,mimo szorowania
        wielokrotnego,wkladania pochłaniaczy apachow itd.nadal czuc i chyba tak
        zostanie:((
      • Gość: krystyna IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10 lat temu
        trzeba go ku.. zakopać
        • 10 lat temu
          autorka wątku pyta czym wywabić zapach, a nie czy sterylizować kotkę...


          --
          ...nowoczesność..w domu i zagrodzie....
        • Gość: Cleo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 7 lat temu
          Ja mówię NIE!!!!!!!!Bardzo ale to bardzo peoszę o nie wyrzucanie
          tych bezbronnych stworzonek (kotów) na pastwę losu tylko z tego
          powodu że kon nasikał lub zrobił to drugie w nie odpowiednie
          miejsce.Ja mam kota od 5 lat raczej 3 koty-kotki i do tej pory tyko
          z jedną miałam problem!UWAGA SPOSÓB NA ODSTRASZENIE I POZBAWIENIE
          ZAPASZKU!!!!:1)Na początek sprubójcie posmarować to miejsce pastą do
          zębów - to jest sposób na odstraszenie kota od sikania tam
          2)Szampon,płyn do naczyń a nawet mydło to sa naturalne odstraszacze
          kota od danego miejscsa oczywiście dobar jest soda,ocet i inne np
          cutryna kilka kropel i po sprawie to na tyle papa
      • Gość: czekoladowe usta IP: *.onlink.net 9 lat temu
        niestety wszystkie koty i psy chocby nie wiem jak dbac o nie -
        smierdza.Smierdza jak tyfus plamisty. Wlasciciele przyzwyczajaja sie do tych
        smrodow i glupoty gledza ,ze ich kot/pies nie smierdzi.Nie pomoga czesto
        wymieniane zwirki, kuwet i co kto chce.Te zwierzeta smierdza. Wlasnie smrod
        kota przynoszony przez meza kolezanki doprowadzil ja do kochanki slubnego.
        Szedl w zaparte a ona po zapachu trafila na wlasciwy trop. Moja kolezanka ma
        psa i moj maz tez zawsze wie ,ze bylam u niej bo smrod psa przynosze do domu.
        Zwierzeta najbardziej zadbane i pielegnowane smierdza i juz.
        • Gość: Hanka IP: *.stat.gov.pl 9 lat temu
          Witam a ja uważam, że najbardziej śmierdzą ludzie. Byłam wychowywana ze
          zwierzętami, obecnie mam kotke (po operacji), jest madra,śliczna i kochana,
          patrzy we mnie jak w obraz, w przeciwieństwie do zwierząt to ludzie zdradzają,
          zwierzęta nigdy. A to że kot nasika w inne miejsce jak kuweta to jest to wina
          wlaścicieli. Ocet to bardzo dobry sposób, i podstawowa zasada, nie wolno bić
          kota, trzeba z nim rozmawiać i uczyć, tak samo zresztą postępuje się z psem.
          Zwierzęta odwzajemnią miłość stokrotnie. Pozdrawiam
          • Gość: catkiller IP: *.chello.pl 9 lat temu
            dlatego jestes starą panną a facetów odstraszasz kocim zapachem, którego sama
            nie czujesz. Życze powodzenia w dalszym życiu - wg. wzorca V.Villas
        • Gość: Zombi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 9 lat temu
          Ojej, dawno nie czytałam równie prymitywnej wypowiedzi. Skad biorą się tacy
          dziwni ludzie? Na szczęście w moim otoczeniu takich pustaków nie ma.
        • Gość: baboczek IP: *.chello.pl 9 lat temu
          czekoladowe usta ..."niestety wszystkie koty i psy chocby nie wiem jak dbac o
          nie -smierdza. Smierdza jak tyfus plamisty...."
          Koty i psy nie śmierdzą mają tylko swoje specyficzne zapachy jedne w
          większym inne mniejszym stopniu tak samo jak ludzie. Co prawda niektórzy ludzie
          śmierdzą i to jak, niektórzy z nich swój intensywny zapach starają się ukryć
          wylewając na siebie całe morze perfum a raczej wód intensywnym zapachu i
          dopiero capią aż się niedobrze robi. Cóż prawada jest taka że niektórzy "Homo
          sapiens" o wiele gorzej zachowują się niż psy, sikają a nawet załatwiają się
          pod drzewkami, są i tacy którzy boją się wody i nie myją się - proszę pokazać
          mi brudnego kota - i od kogóż to śmierdzi ? Przykładów można tutaj podać
          bardzo wiele np. pijani niejednokrotnie również z posikanymi spodniami i
          obrzyganym ubraniem . No proszę powiedzieć czy oni pachną a psy i koty
          śmierdzą. Ludzie przecież mają swój rozum , są to istoty myślące ale gorzej
          niektórzy z nich się zachowują niż zwierzęta. ... Zwierzeta najbardziej
          zadbane i pielegnowane smierdza..." a ludzie to co pachną niektórzy śmierdzą i
          to jeszcze jak, są poprostu obleśni. Dobrze że nie ma zwierząt obleśnych.
          • Gość: catkiller IP: *.chello.pl 9 lat temu
            masz racje, ale ja i moi bliscy myją się i nie wytwarzają "specyficznych
            zapachów" mimo to w moim bloku ŚMIERDZI nie pijakami czy ludzkimi odchodami
            tylko właśnie kocimi...
      • 8 lat temu
        na miejsce obsikane przez kota pomaga woda z octem, tylko ze przez
        jakiś czas czuc ocet :/ dobry jest też preparat w sprayu o nazwie
        vitopar fresh , jest rewelacyjny.
        --
        KASIA z córeczkami JULIĄ (24.08.02 r) i OLIWIĄ (20.01.06 r)
        OLIWIA MA
      • Gość: doma IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 3 lata temu
        moja wysterylizowana kotka nasikała mi na fotel w samochodzie. śmierdzi jak nie wiem co, a na tym miejscu nie da się usiąśc, bo później śmierdzą ubrania(suche jest już to miejsce i czyszczone środkami do prania tapicerki wiele razy). może ktoś coś podpowie?
    • 10 lat temu
      My mamy kocura i ten sikal na wszysko co bylo miekie pod dupa,wszysko bylo
      posikane,koce,poduszki itd.Jednego wieczoru bedac na internecie wsadzilem sobie
      pod tylek miekka poduszke i w pewnym momencie poszedlem do salonu aby cos
      sprawdzic,wracam i siadam tylkiem na posikanej poduszce.Oczywiscie musialem
      wziasc prysznic i cos zrobic aby sie to nie powtarzalo,w koncu po 2-3 tygodniach
      zauwazylismy ze,nasz kocur sika w tych miejscach gdzie przed chwila siedzialem
      albo lezalem.Ten wariat, poprostu byl we mnie zakochany a ja nic nie
      widzialem,to jest zdanie weterynarza.U nas wszystko bylo zawsze moczone z mala
      doza chloru i potem prane,z posikana kanapa(nowa) byl maly problem bo mam
      maszynke do prania wykladzin i tapicerek.Mimo wszysko musialem chyba z 5 razy
      czyscic aby pozbyc sie zapachu,po kazdym czyszczeniu moczylem szmate w
      Lenor(francuski srodek do zmiekczenia i zapachu bielizny) i kladlem na cala noc
      na plamie.
      • 10 lat temu
        Mój królik też czasami obsikiwał łóżko. Ale w tym przypadku wystarczyło
        kilkakrotne zapieranie pachnącym płynem.
      • Gość: Mia IP: *.adsl.inetia.pl 2 lata temu
        Otóż pozwolę sobie zauważyć, że:
        1) Kotów z piwnic wyrzucać nie można,a nawet jest obowiązek pomocy bezdomnym zwierzakom zwłaszcza w zimie. Dlatego miło by było im nie przeszkadzać. Zwykle powodem tego, że sikają jest fakt,że ludzie blokują okienka,przez które koty wchodzą się ogrzać zjeść czy wyspać
        2) Kastracja kocurów jest dobrym rozwiązaniem ze względu na to,że kot w okresie godów bije się z innymi samcami i może wrócić bardzo poturbowany. No i smród sikow nie do zniesienia.
        Zresztą lepiej przecież nie rozmnażać kotów,bo już za wiele bezdomnych.
    • Gość: gabi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10 lat temu
      Moj kot mial dwie fazy sikania. Na poczatku sikal bo z kociaka przeistaczal sie
      w kocura. Jak osiagnal odpowiedni wiek, poszlismy do kociego doktora i zostal
      wykastrowany. I na jakis czas byl spokoj ze znaczeniem terenu. Oczywiscie nie od
      razu... Zmiany hormonalne dlugo trwaly i jeszcze przez pol roku po zabiegu
      zdarzalo mu sie cos obsikac. Te siki tak straszliwie smierdzace nie byly. Albo
      sie przyzwyczailam ;-) W kazdym razie wszystko trzeba bylo prac i to po kilka
      razy w dobrym proszku i plynie do plukania. Pomagal tez Vanish na zapachy. Jak
      zasikal obicie na kanapie to pralamm to kilka razy i wietrzylam. Wtedy sprawdza
      sie dobry plyn do prania dywanow i obic. Mozna probowac specjalnych srodkow
      niwelujacych zapachy dostepnych w sklepach. Ale zapach znika calkowicie dopiero
      po jakims czasie (do kilku m-cy). Niestety... Po prostu trzeba uzyc bardzo
      mocnych srodkow pioracych i silnym i ladnm zapachu. I uzbroic sie w cierpliwosc.
      Przestanie w koncu.
      Druga faze moj kot zlapal potem. I nie bylo to znaczenie terenu a zwyczajne
      sikanie na miekkie rzeczy. Np. oblal mi poduszke, posciel, czy skore z owcy. Za
      kazdym razem mialo to jakies podloze. Nie natury medycznej - bylam u weterynarza
      i kot jest w pelni zdrowy, zadnych problemow z nerkami. To raczej byl objaw
      psychiczny: zawsze dzialo sie tak kiedy kotek byl zly. Np. jak przyprowadzalam
      do domu nowego chlopaka, spalam dlugo w weekend i nie chcialam sie z nim
      pobawiac albo kiedy mial brudno w kuwecie. Czyli nigdy nie robil tego bez powodu.
      Wbrew uwagom niektorych osob zwierze nie jest rzecza - mysli i czuje. Tylko nie
      umie mowic, ale wnikliwy obserwator jest w stanie je zrozumiec. Kot jak kazdy
      zwierzak potrzebuje mnostwo uwagi i uczucia. Musi byc chciany i kochany -
      zwlaszcza gdy jest jedynym domownikiem poza toba. Sprobuj czasem postawic sie w
      sytuacji kota siedzacego godzinami bezczynnie w domu. A gdy domownicy wracaja,
      sa tak zmeczeni ze nie maja juz czasu i sil dla kota i ida spac. A teraz wyobraz
      sobie ze tak samo potraktowalbys wlasne dziecko. Bo kot, zwlaszcza
      wykastrowany/wysterylizowany w mlodym wieku nigdy nie dojrzewa i psychicznie
      pozostaje na zawsze malym kociakiem. I mysli ze Ty jestes jego mama :-) (chocby
      charakterystyczne kocie zachowanie polegajace na ugniataniu brzucha osoby u
      ktorej siedzi na kolanach)
      Kot jest inny niz pies - pomimo, ze jest niezaleznym indywidualsta paradoksalnie
      bardziej laknie uczucia, pieszczot, glaskania i wyrozumialosci i potrafi to
      swietnie odwzajemnic osobie, ktora pokocha.
      • 10 lat temu
        Gabi - piękna wypowiedź! Całkowicie się z Tobą zgadzam (właścicielka dwóch
        kotów) :)
    • Gość: liza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10 lat temu
      Przygarnęłam kociaki w zeszłym roku, kotkę i dwa kocurki.Zdarzało się,
      że sikały po kątach, gdy kuweta nie była sprzątnięta.Zapach po pewnym czasie
      ulatnia się, trzeba na świeżo uprać, zmyć itp.Zamierzam koty wykastrować
      a koteczkę wysterylizować.Jednego nawet nazwaliśmy Pie-Szczoch, gdy nasika
      jest szczoszkiem a poza tym pieszczoszkiem.
      • Gość: Karimata IP: *.pl / *.enterpol.pl 10 lat temu
        Gratuluję wytrzymałości na kocie szczyny.Tego nic i nikt nie usunie.Śmierdzi
        okropnie i nigdy kota w domu bym nie trzymała.Chyba,że na skórkę-jak już ktoś
        napisał.
        • 10 lat temu
          jest coś co wywabi :)
          posyp miejsce żwirem dla kota on wchłania ten specyficzny zapach
          • Gość: xxl IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10 lat temu
            ja polecam neutralizator zapachów Shout Johnson&johnson (spray), nie wiem, gdzie można kupić, bo już nie mam domowego kota, ale jak miałam, to było jedyne, czym (oczywiście po upraniu) można było jako tako zabić smrodek po moim Burasku.
        • Gość: jop IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10 lat temu
          to przecież ciągle ty(Janka,Borex,karimata) piszesz takie blużnierstwa pod
          różnymi nickami-zwyrodniała ,głupia babo.
          Uśpić cię to za mało!
          Takie jak ty -zwyrodniałe ścierwa -trzymają dzieci w beczkach,a koty wyrzucają.
        • Gość: BorextoJanka IP: *.chello.pl 7 lat temu
          Borex - Janka to znowu ty? Już ci pisałam, że zmiana nicka nic nie da, bo IP
          zostaje to samo.
    • Gość: ania IP: *.ga.at.cox.net 10 lat temu
      wiele listow,malo tresci.Jest bardzo trudno wywabic kocie zapachy.moj kot zaczal
      sikac na kanape po przeprowadzce do nowego domu.Probowalam wiele rzeczy i
      trawilam na cudowny srodek "Urine gone" dziala bardzo skutecznie.
      • Gość: Jancyk IP: *.pl / *.enterpol.pl 10 lat temu
        Jedyny sposób - zatłuc kota.
        • 10 lat temu
          a cóż to za środek? i gdzie go nabyłaś? daj znać....

          a co do porad 'piorących' - uprać można, jak wiecie, tylko wierzchnia warstwę
          kanapy, obicia itp - co zrobić gdy siuśki wsiąkły głębiej?

          nikt mnie nie przekona, że doprał takie zasikane miejsce...

          skłonna jestem uwierzyć jednak, że na jakiś czas można zniwelować zapach...ale
          tylko do pierwszej wilgoci za oknem....zapach wraca jak bumerang.....


          --
          ..ulotne są chwile...

          www.pajacyk.pl/
        • Gość: jop IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10 lat temu
          to znowu ty,ciężki przypadek!
    • 10 lat temu
      Mam ten sam problem. Nabyłam na allegro środek, który będę próbowała.
      www.allegro.pl/item114319390__smierdzi_uzyj_odorgone_500ml_.html
      --
      "Jest dobrze, psiakrew, jest dobrze, a kto powie, że nie, to go w mordę"
      Witkacy
      • Gość: GośćII IP: *.pl / *.enterpol.pl 10 lat temu
        Ludzie,nie trzymajcie kotów w domu i nie będzie problemu.
        Śmieszą mnie takie posty.
        Najpierw bierzecie śmierdzucha do domu a potem problem.Kocisko zawsze będzie
        szczało gdzie popadnie.I nie mówcie o sterylizacjach,kuwetach itp.To ZAWSZE
        śmierdzi.
        Chcesz zwierzaka w domu?Weż ze schroniska przyjaciela - psa.Nie śmierdzi i nigdy
        w domu się nie załatwi.I to prawdziwy przyjaciel a nie tak jak kocur - fałszywy.
        • Gość: mila IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10 lat temu
          kto ci powiedział ze kot fałszywy,małpa głupia i nienażarty jak świnia-bazujesz
          człowieku na stereotypach, gdzie napisane ze pies to przyjaciel-czy koty
          zagryzły jakieś dziecko na śmierć jak pies? poza tym człowiek pyta o wywabianie
          zapachu a nie na temat czy ma mieć psa czy kota-on juz wybrał bez twojej pomocy
          i napewno jest szczęsliwy.
          • Gość: Grenio IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 5 lat temu
            Koty nie zagryzą nikogo bo są za małe ale zapewniam cie ze gdyby były wielkości jak psy to wpie...łyby nieraz człowieka. Mam na to przykład ale za bardzo makabryczny żeby pisać o tym, jak ogryzły zmarłą, samotną sąsiadkę.
        • Gość: jop IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10 lat temu
          z którego zakładu zamkniętego piszesz?
        • Gość: kociara IP: *.gorzow.mm.pl 7 lat temu
          ludzie jesteście poprostu głupi mam kocura od 16 lat jak był mały
          został wykastrowany (jezeli ktoś nie wie koty są terytorialistami i
          zaznaczają swój teren moczem tak zaznaczają swoją obecnośc i
          odstraszają inne koty). od momentu wykastrowania kot załatwia się
          tylko do kuwety i na marginesie koty to jedne z najczystrzych
          zwierząt. jeżeli koty są fałszywe to dla czego sie mówi "fałszywy
          jak pies" (po za tym psy smierdzą!!!)
    • Gość: aga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10 lat temu
      czytam wszystkie odpowiedzi i az sie wlosy staja mi deba.... czy nikt nie
      pomyslal o tym, zeby przejsc sie do sklepu zoologicznego.tam sa specjalne
      srodki, ktore pomagaja usunac zapach kocich sikow i jednoczesnie sprawiaja, ze
      kotek nie bedzie w tym miejscu sikal.zplacilam za cos takiego ok.35 zl to chyba
      nie tak strasznie duzo.... a kotek oduczyl sie sikac na fotelu, a fotel
      przestal smierdziec i zaczal pachniec cytrynka:)))))))
      • 7 lat temu
        Nawet w Komforcie jest taki środek do usuwania zapachów pochodzenia zwierzęcego,
        wystarczy trochę chęci aby się przejść do sklepu i sprawa załatwiona, nawet
        można dostać preparat Sto Kot, który zapobiegnie wchodzeniu kota tam gdzie
        wchodzić nie powinien.
        --
        "Kawa, moja wspaniała kawa! Nikt zabierać jej nie ma mi prawa"
      • Gość: Lori IP: *.adsl.inetia.pl 7 lat temu
        Niestety z doświadczenia wiem, że nie wszystkie środki, które można zakupić w
        sklepach zoologicznych działają.
        Ja jestem zwolennikiem starej, babcinej, metody - cytryna + soda oczyszczona.

        Mam 8 kotów, cytryna rządzi ;-)
    • Gość: milu IP: *.akron.net.pl / *.akron.net.pl 10 lat temu
      Nam wszystkie łóżka obsikiwała piękna, wysterylizowana koteczka. Zarówno jako
      dziecię przed, jak i po sterylce. Kocur nie nasikał nigdy, mimo że to przybłęda
      podwórkowa. Smród jest dzisiaj wszechobecny, bo kocica lała dosłownie wszędzie
      poza kuwetą.Szorowanie, pryskanie odtraszaczmi etc. nic nie dało. Przeszło jej z
      wiekiem. Jednak 1,5 roku regularnego sikania dało efekty. Mieszkanie cuchnie.
      • Gość: Lusia IP: *.pl / *.enterpol.pl 10 lat temu
        Więc po co trzymasz kocisko w domu?
    • Gość: Mara IP: *.dot-com.net.pl 10 lat temu
      Wanishem a potem płynem do szyb Ajax pomaga ale niezupełnie.
      • 10 lat temu
        czy możesz podać jego nazwę?

        często w sklepach zoolog. obsługa nie umie nawet doradzić, a środki o których
        tu piszemy często nie mają polskich naklejek...nie wszyscy jestesmy
        poliglotami :)

        sama zakupiłam środek odstraszający koty (od tapczanu chciałam) i moja kocica
        absolutnie na niego nie reaguje....a nie byl tani :)



        --
        ..ulotne są chwile...

        www.pajacyk.pl/
    • 10 lat temu
      Polecam środek o nazwie "maskol", kupiony w sklepie zoologicznym. Nie zamaskuje
      zapachu od razu, ale po kilkukrotnym uzyciu jest poprawa, kosztował ok 13 zł.
      • Gość: Daria IP: *.pl / *.enterpol.pl 10 lat temu
        Ludzie,o czym tu mówicie?
        Smrodu kocich sików nie da się niczym wywabić.Popieram pomysły kilku
        forumowiczów - wywalcie kota.I nie jęczcie gdy smród zostanie.Tego się nie da
        NICZYM wywabić.Próbowałam.Wywaliłam kota i prawie wszelkie zaszczane
        meble.Cholerne straty.Kota NIGDY WIĘCEJ!!!!
        • Gość: małaMi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10 lat temu
          Ja mam kota w domu. Kocura. Wykastrowałam go, chociaż nie dlatego, że
          śmierdziały jego siuśki,ale dlatego, że się bił z innymi kotami i przychodził
          pogryziony. Fakt jest taki, aby siuśki nie śmierdziały, nie trzeba tego myć. To
          chyba jedyna metoda. Trzeba poczekac aż wywietrzeje. A Tobie polecam
          sterylizację, bądź kastracje kotka, to świetny pomysł, bo kotek nie smierdzi i
          jest spokojniejszy i miluśki i nie ma ochoty na np. na ucieczki kilkudniowe.
          Nie wolno pozbywać się zwierzaka z domu jak zabawki, która się znudziła dla
          własnej wygody, bo zwierzak to odpowiedzialność, którą się już podjęło. Za nic
          w świecie nie zamieniłabym kota na psa!!!
          Nie ma bardziej wdzięczniejszego zwierzaczka od kota!

          Nie słuchaj tych dziwaków. Nie pozbywaj się kotka jak rzeczy. Idź do
          weterynarza i poświęć mu od 100 - 150 zł. i masz spokój z siuśkami masz na ok
          17 lat! :)

          Pozdrowienia dla kotka! ;)
          • Gość: małaMi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10 lat temu
            I jeszcze raz ja :)

            Jeżeli kotek jest młody, to może pokazuj mu często gdzie jego kuwetka i nie
            czyść kuwety sterylnie, niech kotek wie gdzie się sika, jak będzie czuł zapach
            siuśków :) Ja tak zawsze uczyłam moje kotki :)
            Pamiętaj, że kuweta ma być ZAWSZE dostępna, nie możesz jej nigdzie zamykać, ani
            wynosić.

            I tak na koniec ;) Pamiętaj też, że kotek ma mieć stały dostęp do wody :)
            • 10 lat temu
              wiecie, tak czytam i widzę, że gro radzi kastrację itp - tak, to oczywiście
              też..

              ale czy po operacji kot czy kocica przestają sikać? no własnie nie....
              tylko zapach moczu może być słabszy, ale jak kot sika to sika i już...

              myślałam, że ja mam ten problem z głowy...
              moja stara kota nasikała na kanapę jak w domu była mała kotka (1 rok temu), po
              oddaniu małej sikanie ustało aż do przedwczoraj...

              no dała piękny popis...dwa razy nasikała na podłogę, trzy razy na pościel w
              sypialni...
              uprałam pościel a dzisiaj rano znowu nalała....
              krew mnie zalewa...dlaczego ona to robi?
              kuweta czysta....

              pościel do wywalenia, materac w łóżku zasikany też do wywalenia...dobrze,ze
              dywanów jeszcze nie mam....
              lubię koty, ale moja zalazła mi dzisiaj totalnie za skórę....
              co jej przyszło do głowy sikać na pościel?!?!?!?


              --
              ..ulotne są chwile...

              www.pajacyk.pl/
              • Gość: małaMi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10 lat temu
                Jeżeli kot uparcie sika wszędzie, ale nie tam gdzie musi, przychodzi mi na myśl
                tylko jedno: prawdopodonie robi to złośliwie, zastanów się, czy aby nie
                zabroniłaś kotkowi czegoś, albo nakrzyczałaś na niego/nią, albo coś innego z
                czym kotek może wiązać coś przykrego. A jeżeli kotek jest wychodzący z domu, to
                pewnie zabroniłaś kotkowi wyjść. Zastanów się czym mogłaś zrobic mu/jej
                przykrość. Koty juz takie są ;)

                A ja mojego kocura wykastrowałam, jak juz zaznaczał teren i siuśki przestały
                śmierdzieć dopiero miesiąc po zabiegu. I teraz nie znaczy terenu i nie
                śmierdzi. Mocz wręcz jest bezzapachowy. I ładnie sika do kuwetki i ani razu
                nigdzie indziej!!! (tylko na dworze jeszcze :) )

                I tak jak napisałam wyżej, mój kot tak się zachowywał przed kastracją,
                zasikiwał mi płytki na podłodze obok szafki i wlewało się pod szafkę i
                śmierdziało, bo np. nie wypuściłam go na dwór (bo padał deszcz).

                Kastracja/sterylizacja jest najlepszym wyjściem, a i kotek jest milszy i już
                nie obraża się. Poddaje się. Przynajmniej mój tak robi.
                • Gość: kokos IP: *.pl / *.enterpol.pl 10 lat temu
                  Ty kobito jesteś normalna?Ja bym się zastanawiał czy " nakrzyczałaś na kotka,a
                  może go czymś obraziłaś?" że ci szczy gdzie popadnie.
                  Wychrzań to z domu i po problemie.A jak nie masz czym się zająć to zajdż w ciąże
                  i masz problem z głowy.Qrcze,kota obrazić! Porąbało ją!
                  • Gość: małaMi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10 lat temu
                    To czy kogoś porąbało, czy nie, zostaw to dla siebie. Widać, że nie znasz i nie
                    chcesz poznać, ani znać kota. Jeżeli ktos nie przywiązuje mu zbytniej, lub
                    żadnej uwagi i nie lubi swojego kota, nigdy nie będzie wiedział jak myśli kot.
                    Troszeczkę szacunku człowieku, obrażac to możesz siebie i swoja rodzinkę.

                    Psa trzeba tresować, a kota zrozumieć.
                    • Gość: małaMi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10 lat temu
                      Ten kto nie lubi kotów nie powinien wypowiadać się tutaj. Tego samego tyczy się
                      tez rozmowa o Religii.

                      Poza tym pytanie padło "czym wywabić zapach koci", a nie kto jest porąbany, a
                      kto powinien kota wywalić. Sami się wywalcie.
              • Gość: wet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10 lat temu
                f.l.y zanies kota do weta. Zdarza się , że zapalenie układu moczowego powoduje
                takie zachowania.
                • Gość: Japa IP: *.pl / *.enterpol.pl 10 lat temu
                  Trutką na szczury.Dać kotu do michy.
                  • Gość: nie chcę kotów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 9 lat temu
                    szczą i srają w moim ogródku; próbowałem różnych preparatów odstraszających i
                    nic nie działa. Straż miejska może się zająć tylko kotami, które mają
                    właścicieli (ew. wyłapać te nie wyglądające na bezpańskie) ale wtedy na udry z
                    sąsiadami od kotków; co do dokarmianych bezpańskich to nie ma przepisów żeby
                    ktoś pomógł - ani ochrona środowiska ani patrol ekologiczny; na dobrą sprawę to
                    nawet wyłapanie (humanitarne w klatkę) nie jest możliwe bo nie ma co z nimi
                    zrobić - ale chyba zacznę (przecież można jes wysterylizować, a koszty ... chm,
                    powinni pokryć wielbiciele, któych tu widzę nie brakuje); trucie kotów jest
                    niehumanitarne ale może się okazać, że konieczne ze wzgledu na zagrożenie
                    epidemiologiczne - a co do dzikości kotów i ich "ochrony prawnej" to chyba
                    wszyscy wiedzą, że nadrzędne jest zdrowie człowieka
                    • Gość: catexterminator IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 9 lat temu
                      Whiskas radzi jak pozbyć się kota ;) www.whiskas.pl/whiskas.pl/pl-
                      PL/Artykuly/Zdrowie/Uwaga+na+domowe+trucizny.htm
                    • Gość: catexterminator IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 9 lat temu
                      o ile straż miejska nie chce Ci pomóc (a ma obowiązek jeśli kot nie wygląda na
                      bezpańskiego) to do przecież musisz się bronić, wyłap je sam - humanitarnie,
                      klatką i wywieź ... do schroniska? www.dezder.com.pl/HTML/sprzet_2.html
                    • Gość: kiddy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 9 lat temu
                      Trucie kotów jest karalne.

                      Jeśli chcesz pokastrować wolnożyjące koty zgłoś się do gminy. Gminy
                      mają środki przeznaczone na zabiegi u kotów wonożyjących.
                    • Gość: Raf IP: *.static.szczecinek.net.pl 8 lat temu
                      Zgadzam się z panią. U mnie koty oszczywaja drzwi tak ze na ganek zacieka, mam juz ich dosc i mysle ze trutka i 220V powinno załatwic sprawe. W dupie mam obroncow praw zwierzat. Ciekawa jestem jak by to było dzybym ja nasrala komus pod dzrzwi. Przepraszam za slownictwo.
                      • Gość: cruenzo IP: *.chello.pl 8 lat temu
                        koty to szkodniki...nic nie dają od siebie a tylko żrą, srają i niszczą wszystko wokół. dobry kot to martwy kot
                        • Gość: kk IP: *.pabianice.msk.pl 8 lat temu
                          Ty drugi do eksterminacji.
                          Ty-wirus, co to żre, sra, niszczy wszystko wokolo i nic nie daje od siebie.
                          Dobry cruenzo to martwy cruenzo - znajde cie.
                      • Gość: kk IP: *.pabianice.msk.pl 8 lat temu
                        pusta dupa.
                        Koty wyczuwaja wrednego psychopate.
                        Ty pierwsza do eksterminacji.
                        Urwac glowe i nasrac do srodka, przynajmniej byc byla pelna.
                    • Gość: starco IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 6 lat temu
                      wypróbowana i skuteczna metoda:
                      złapać kota, zapakować w specjalną klatkę do przewożenia kotów i
                      wywieźć daleko od miejsca zamieszkania (tak przynajmniej 150km) ,
                      następnie wypuscić zwierzaka w jakimś miejscu gdzie sobie poradzi i
                      znajdzie przyjazne środowisko obfitujace w pożywienie - najlepiej
                      gdzieś na wsi. Sukces gwarantowany.
                      • Gość: aha IP: *.fbx.proxad.net 6 lat temu
                        Ja bym tak zrobiła z Tobą: wywaliłabym Cię gdzieś na przyjaznej i obfitującej w
                        pożywienie Saharze. Jesteś wszak ponoć inteligentniejszym gatunkiem niż kot
                        (choć z Twojej wypowiedzi wynika coś przeciwnego), poradzisz sobie.
                        • Gość: Tony IP: *.12-3.cable.virginmedia.com 5 lat temu
                          podaj adres a przywiozę ci każdego kotka do domciu,kocia mamusiu,będziesz mogła założyć dom opieki dla srających,gratuluje smrodu
                  • Gość: Basia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 7 lat temu
                    Weszłam na to forum ponieważ - wyprałam jeszcze latem wykładziny przed
                    remontem.Przed świętami je położyłam i tu niespodzianka nie mam kota a piesek
                    przy dobrze zabezpieczonej budzie a na wykładzinie smród.Wierzyłam że znajdę
                    radę na wybawienie smrodku po prawdopodobnie kocie sąsiadów.Wolę wyrzucić ten
                    kawałek szmaty niż czytać tych bzdur.Każde zwierze wzięte pod dach to nie
                    przyjaciel ani maskotka tylko domownik taki jak my .Różni się zwyczajami i
                    dlatego każdy kto przygarnie nawet małą myszkę powinien szanować swojego
                    domownika i jego obyczaje jak siebie jeśli chcę mieć przyjaciela to sprawdzam
                    czy jego natura nie sprawi mi kłopotu lub jak mogę go zminimalizować.Kiedyś
                    miałam pieska w domu 16 lat i zmarł ze starości ,chomika , mysz szarą wychowaną
                    taką z dziury w ścianie nie chodziła po szafkach tylko do swojej miseczki, jeża
                    ,żółwia i teraz mam rybki w akwarium a pieska przy swojej budzie .Te małe istoty
                    sprawiają że możemy się przed nimi otworzyć z naszymi problemami i nie wygarną
                    nam później naszych porażek.Moja trójka dzieci kochała te małe istoty żółwia
                    Tadeusza,myszkę wiolę ,nawet teraz jak są prawie dorosłe dali imiona rybką i
                    naszej Gaji -pieskowi.Wam forumowicze życzę tyle dobrych przyjaciół.
              • Gość: kiddy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 9 lat temu
                Zrób kotu badania moczu. Siusianie poza kuwetą może być objawem
                kryształów w moczu, zapalenia pęcherza lub chorób nerek.

                Koty nie siusiają poza kuwetą złośliwie! Robią to dlatego, że mają
                brudno w kuwecie (niektóre potrzebują dwóch kuwet - oddzielną na
                siusia i kupę), są chore, znaczą teren lub mają problemy natury
                emocjonalnej (np. stres).

                P.S. Okrucieństwo wobec zwierząt jest karane wieżieniem.
          • 8 lat temu
            Mój kot jest wykastrowany a leje po kanapie I TO ŚMIERDZI!!
            Capi jakby miał jaja jak berety. A weterynarz powiedział, że zabieg kastracji
            został prawidłowo przeprowadzony. Hę, i co ja mam z tym fantem robić??
            Mieszkać w chlewie, bo zwierzakowi się odwidziała kuweta??
            Ratunku - czy są jakieś środki, których zapach odstrasza koty? Niech on mi juz
            nie paskudzi na tą kanapę!!
        • Gość: kicia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 9 lat temu
          Takich ubogich w sens i uczucia porady nikt tu nie chce. Nie wtrącaj się. Rady
          przygłupów nikomu nie są potrzebne.
          • Gość: Raf IP: *.static.szczecinek.net.pl 8 lat temu
            Wyp.... wszystkie koty w pi...u. Dziwne ze dla bezdomnych niema srodków. Ja tez lubie kwiatki ale w maju!!!!!!!!!!!!
      • 7 lat temu
        Rowniez polecam 'maskola':D Kupilam za 15zl. W polaczeniu z
        kilkurazowym praniem zadziala.
        --
        'Gin z Lolita'.
    • 10 lat temu
      pozbyć się kota
      • Gość: PBK IP: *.onlink.net 10 lat temu
        i nawet niech ci reka nie zadrzy. Koty sa obrzydliwe.
        • 10 lat temu
          ty jesteś obrzydliwy draniu, lecz się!!
          • Gość: haamster IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 6 lat temu
            sama sie lecz! powinno sie odstrzelac takie siersciuchy. tylko sraja
            i szcza gdzie popadnie. az wstyd zeby w centrum miasta tak walilo
            kocimi szczynami!
        • Gość: Jinkx IP: *.knology.net 10 lat temu
          święta prawda
        • Gość: catkiller IP: *.chello.pl 9 lat temu
          zapraszam do mnie na wspólne polowanko... otwieram sezon...
          • Gość: Psycho IP: *.chello.pl 9 lat temu
            Ja mam dom wolnostojacy z ogrodzeniem i mam dwa duze psy, jak jakis kot wejdzie
            na podworko to nigdy z niego nie wychodzi, tylko zakopac go pozniej trzeba :P
            (ale przynajmniej drzewka dobrze rosna). Zgadzam sie z opinia, ze z kota to
            tylko skorka na korzonki moze sie przydac, nic poza tym.
        • Gość: Gosia IP: *.kopnet.pl 9 lat temu
          Palancie, tobie sie powinno go uciac, przynajmniej nie mial bys mozliwosci
          wypowiadania sie. Oby cie kiedys zzarly myszy i szczury, wtedy moze swoim
          malutkim mozdzkiem pomyslisz jakie koty jednak sa potrzebne. Nie mowiac o innych
          pozytywach. Skoro taki przyglup jak ty ma prawo zyc to kazdy je ma. A zwierze to
          istota zyjaca, ćwoku
          • Gość: s IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 8 lat temu
            Jak lubisz jak ktoś szcza ci na twoim podwórku lub sra do
            piaskownicy dzieci to podaj swój adres domowy przyjadą "ci debile co
            nie lubią kotów" i zasrają ci twój domek.
          • Gość: ona IP: *.nplay.net.pl 7 lat temu
            ale to koty po smierci właściciela zjadają jego ciało...
        • Gość: Mattai IP: 217.153.202.* 8 lat temu
          pozwole sobie przekleic watek
          www.capri.pl/forum/217339
        • Gość: kk IP: *.pabianice.msk.pl 8 lat temu
          trzeci do eksterminacji.
      • Gość: mruwa IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 9 lat temu
        Witam! Ja też mam problem z kotami tyle, że one należą do sąsiadki mieszkającej
        pod "moim mieszkaniem". Śmierdzą niesamowicie, kobieta chyba nie wie co znaczy
        sprzątać po kotach, z drugiej strony wcale się nie dziwie przy takiej ilości
        (obecnie ma około 20 w mieszkaniu 17m2). Poprzednim razem spółdzielnia
        mieszkaniowa razem z władzami usunęła koty(około 120) z jej mieszkania, ale jak
        widać nie na długo to pomogło. W rezultacie mogę zapomnieć o otwieraniu okna
        ażeby wywietrzyć mieszkanie (no chyba że robię to o 3, 4 w nocy kiedy u niej
        jest zamknięte), przechodzenie przez klatkę schodową możliwe jest tylko na
        bezdechu (a nie jest łatwo dostać się na 2 piętro nie oddychając), kratka
        wentylacyjna w łazience zaklejona na stałe (inaczej nawet rąk nie dało rady
        umyć, a o praniu można było pomarzyć).Koty wylegują się na parapecie, a ja
        "kiszę się" w uszczelnionym mieszkaniu. Może ktoś z Was zna jakiś skuteczny
        sposób na pozbycie się kotów (ew. sąsiadki czy smrodu). Każdy pomysł mile
        widziany.:)
        • Gość: kk IP: *.pabianice.msk.pl 8 lat temu
          pomysl - pozbadz sie siebie.
          Smierdzisz z pewnoscia gorzej niz jakiekolwiek gowno wszechswiata.
    • Gość: ela IP: *.maine.res.rr.com 10 lat temu
      Mam dwa koty,obydwa wysterylizowane.Jeden jest w porzadku a drugi caly czas
      gdzies podsikuje.Oznacza to ze kot jest bardzo zaborczy i znaczy teren, nawet
      dla swojej gospodyni.Na to nie ma lekarstwa.Musialam wyrzucic dywany/podloge da
      sie wymyc z chlorkiem i nie czuc ale kanapa to sprawa przegrana.Sprobuj uzywac
      butelke z woda i pryskac na kota jak bedzie podchodzil do kanapy,kot wroci na
      nia zeby dalej sikac.Sa srodki ale to nic nie pomoze,zabije lekko zapach.
      Powodzenia
      • Gość: Tygrys IP: *.pl / *.enterpol.pl 10 lat temu
        Ludzie!Po tym co piszecie nie rozumiem was.To wolicie powyrzucać zaszczane
        dywany,kanapy i inne meble a nie chcecie pozbyć się po prostu kota!
        Wybaczcie,ale dla mnie to idiotyzm!Pięciu minut bym szczucha nie trzymał.A wy
        się zastanawiacie jak ten piekielny smród wywabić.Tego się nie da
        wywabić.Cokolwiek byście nie robili.Kot to najbardziej śmierdzące stworzenie.I
        nic tego nie zmieni.I wredne.Będzie patrzył wam w oczy,rozkraczy się i obsika
        waszą ukochaną kanapę.
        • Gość: f.l.y IP: *.gtech.com / 192.156.102.* 10 lat temu
          ostatnia rada koleżanki: wyprać kanapę zwykłym szamponem do włosów...

          u niej podobno pomogło....
          nie wiem, ja jeszcze nie próbowałam z tym szamponem...
          może, jak sie cieplej zrobi...

          • Gość: Jolka IP: *.pl / *.enterpol.pl 10 lat temu
            Ojej,tyle krzyku i problemów.Miałam pododnie.Zasdzczał kanapę(z Ikei).No
            cóż...Kanapa droższa od kota.Poszedł do schroniska.
            • 10 lat temu
              Ej, no sorry... Wiadomo, że kanapa droższa, ale nawet jeśli i tak wywalisz kota
              to zostaje śmierdząca kanapa ;/ Nie rozumiem sensu i logiki ;/ Widocznie to
              jakiś sygnał: może kot jest chory? Może lepiej go wykastrować/wysterylizować?
              Może coś mu zrobiłaś-uderzyłaś?
              --
              "Aby do czegoś dojść, trzeba wyruszyć w drogę"
              • 10 lat temu
                a moze poprosty ktos z gosci zostawil swoj zapach i kotu nie 'podszedl', to go
                zaznaczyl, ze jego rewir :)

                a moja kota jest zdrowa, zaczela ruje i dlatego podsikiwala - dostala zastrzyk
                i jest spokoj, tyle ze ciagle by chciala jesc :)

                --
                ..ulotne są chwile...

                www.pajacyk.pl/
                • Gość: Jaderej IP: *.pl / *.enterpol.pl 10 lat temu
                  O matko!A po co sobie bierzecie takie g.... do domu?Wiadomo,że kocisko będzie
                  szczało w domu.I czy to jest kuweta czy wasza wersalka to jeden smród!Nie
                  trzymajcie tego tałatajstwa w domu i będzie o.k.
            • Gość: yeah IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10 lat temu
              Masz schizofremię?
              Rozdwojenie (roz-troje-nie , roz-czwór-nienie itd.) jaźni?
              Co chwila piszesz pod innym nikiem.
              Lecz się, biedactwo.
              Chociaż wygląda na to, że już dla ciebie za późno...
              • Gość: yeah IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10 lat temu
                A najlepsze jest to, że piszesz sam/a ze sobą( Jolka - Jaradej itd.).
            • Gość: Gośka IP: *.chello.pl 9 lat temu
              człowieku czemu wczesniej nie dowiedziałas się co to za zwierzeta i jakie sa z
              nimi kłopoty, zawsze zastanawiałam się gdzie sa ci podli ludzie
              którzy "produkują" bezdomne i schroniskowe zwierzęta, okazuje się że na forum
              też się zdarzaja, życzę takiego samego losu jak ten biedny kot, a kanapa z ikei
              to syf
        • Gość: Hanka IP: *.stat.gov.pl 9 lat temu
          A wiesz dlaczego, bo zwierzę przyjaciel jest dużo ważniejsze od rzeczy
          materialnych - np. kanapy.
      • Gość: kiddy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 9 lat temu
        Tak, jak pisałam wczesniej - weź kota do weterynarza. Posikiwanie
        może być objawem choroby (zapalenie pęcherza, syndrom urologiczny
        kotów, kryształy) lub stresu.

        Mocz kotów wykastrowanych nie śmierdzi bardziej, niż wasz. Choćby
        dlatego warto wykastrowac kota/kotkę.
      • Gość: 666 IP: *.bb.sky.com 9 lat temu
        zabic kota, kilim, zabic go, kilim! najlepiej skręcic łeb prubowalem
        dziala!!! odrazu zdycha, apotem prubuje oddychać jeszcze normalnie
        podniecajace!!!
    • Gość: Kocic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10 lat temu
      koty.civ.pl/rady/rady1.php
      Po komentarzach widze, ze ludzie sa bezmyslni przyjmujac kociego goscia do swojego mieszkania. Zero odpowiedzialnosci i najlatwiej "wyrzucic z domu". I to pewnie sami katolicy...
      • Gość: Jatimoto IP: *.pl / *.enterpol.pl 10 lat temu
        Nie,jestem azjatą i koty zjadam.Pychota.
      • Gość: gosc IP: *.pools.arcor-ip.net 10 lat temu
        bezmyslni to delikatnie powiedziane - ci ludzie sa glupi i ograniczeni a
        inteligencja nie siegaja kotom do lap. prawda jest taka, ze na koty powinni
        decydowac sie ludzie madrzy. mamy w domu 4 koty - a bylo ich tez wiecej - i u
        nas nigdy nie smierdzi i nie ma problemow z posikiwaniem. a takiej milosci jaka
        dostac mozna od kota , od czlowieka sie nie otrzyma nigdy.
        • Gość: Basia IP: *.pl / *.enterpol.pl 10 lat temu
          Ble,ble,ble...
          Pies to może kochać człowieka ale kot nigdy.To stwory które nie są
          bezinteresowne.Kocisko nie zdechnie z tęsknoty za swoim panem a pies tak.
          • Gość: gosc IP: *.pools.arcor-ip.net 10 lat temu
            basia jest ble ble ble , bo o kotach pojecia nie ma. lepiej sie slonko nie
            udzielaj w tematach , o ktorych ci nic nie wiadomo.
            • Gość: Basia IP: *.pl / *.enterpol.pl 10 lat temu
              wiadomo,wiadomo.
              U mojej znajomej w miasteczku gdy właścicielka kota (mieszkała samotnie) zmarła
              w domu.I nikt o tym nie wiedział,dopiero po tygodniu ją znaleziono,to jej
              swtrętne kocisko...niestety zaczęło konsumować zwłoki.Ohydne,ale prawdziwe.
              Dlatego nigdy nie będę trzymała kanibala w domu.Od tamtej tragicznej wiadomości
              nie cierpię kotów.Ani ich "zapachu".
              • Gość: ReBUS IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10 lat temu
                Pies - najlepszy przyjaciel WŁAŚCICIELA, nie ludzi. A poza tym sprzedałby się za kawałek kiełbasy
              • Gość: Jana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 9 lat temu
                No ,no ... jeszcze zapomniałaś ,że dzieci dusi .Idiotka.
                • Gość: Jana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 9 lat temu
                  To bylo oczywiscie do Basi
          • Gość: Krysia IP: *.ca.pw.edu.pl 10 lat temu
            Pleciesz stereotypowe głupoty, Basiu, takie opinie wydają przeważnie ludzie,
            którzy nigdy nie mieli w domu zwierzaka, za to usłyszeli coś tam, jak jedna
            pani drugiej pani powiedziała.Typowe ględzenie z magla.Co to znaczy ze zwierzę
            nie jest bezinteresowne? Ludzie to owszem, nie są bezinteresowni, ale
            zwierzaki???
            • Gość: tjaaa... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10 lat temu
              Najwięcej do powiedzenia mają ci, którzy koty widzieli jedynie na obrazkach w
              elementarzu. Jak nie macie zielonego pojęcia o ich zachowaniu, to po co
              wypisujecie tu bzdury i się kompromitujecie?
              Jeśli wysterylizowany kot sika poza kuwetą, to :
              1. kuweta była niedostępna (drzwi do pomieszczenia, w którym stoi, były
              zamknięte),
              2. kot jest chory - to jeden z pierwszych objawów niepokoju u kota - wskazana
              wizyta u weternarza,
              3. kot jest zestresowany - w otoczeniu zaszły jakieś zmiany, kot potrzebuje
              czasu, żeby się do nich przyzwyczaić i czuć się bezpiecznie.
              Wszystkim tym , którzy piszą o wyrzucaniu kota, życzę, żeby , gdy będą chorzy
              lub niedołężni i będą robić pod siebie, tak samo postąpili z nimi ich bliscy.
              Bo przecież będziecie wtedy śmierdzący i odrażający. A kto takich trzymałby w
              domu? Przecież nie wy!
              Szkoda słów, jak można być tak ograniczonym i prymitywnym.
              A ty, Basiu, po tygodniu bez jedzonka, wcinałabyś babcię, aż miło.
              Na pohybel głupocie i ignorancji
        • Gość: febra IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 7 lat temu
          Piaskownicy dla dzieci lub grzadek w ogrodku na bank nie masz bo gdybys miala to by Ci siersciuchy cholerne to zasraly!!! To Gowno zyje by drapac, uciekac od ludzi, zryc i srac na nieswoim terenie!
          myszy sa modrzejsze!
    • Gość: mam koty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10 lat temu
      jest dobry spray, nazwy nie pamiętam, niebieski płyn w przeźroczystej butelce.
      Zawiera żywe bakterie,które rozkładają siki i inne smrody pochodzenia
      naturalnego. Nie maskują zapachu, tylko rozkładają przyczynę. BARDZO SKUTECZNY.
      Kupiłam w zoologicznym w CH Wileńska
      • Gość: Basia IP: *.enterpol.pl 10 lat temu
        • Gość: jop IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10 lat temu
          dużo trudu sobie zadałaś psychopatko z małego miasteczka vel:
          Japa,
          Tygrys,
          kokos
          Jolka,
          Lusia,
          Jaderej,
          Jancyk,
          Jatimoto,
          GośćII,
          Daria,
          Borox,
          Janka,
          Basia
          to jakaś obsesja?
          Lecz się!
          • 10 lat temu
            woda z octem neutralizuje ten zapach. Poza tym koty nie lubią mięty-jak masz
            coś o silnym zapachu(może być nawet jakaś maść) to posmaruj trochę miejsca w
            których zdarza sie mu sikać.
            --
            wiem, ale nie powiem:-)))
            • Gość: ja IP: *.icpnet.pl 9 lat temu
              śWIęTE SLOWA KASTRACJA I SPRZąTANIE KUWETY NAWET KILKA RAZY DZIENNIE.MóJKOT NIE
              SMIERDZI I NIE SIKA PO KąTACH
          • Gość: Aga IP: *.172.103-84.rev.gaoland.net 9 lat temu
            dziecino na plac zabaw.
      • 2 lata temu
        Mi się udawało spierać ten smród (ale może to zależy od kota, my mieliśmy niewysterylizowaną kotkę, choć słyszałam, że kocury płci męskiej mogą gorzej sikać) - jeśli obsiusiała kocyk czy ubrania, to po jednym-dwóch praniach zapach znikał. Natomiast fotel czyściłam takim specjalnym płynem, który mi polecono w sklepie zoologicznym - urin off się nazywał czy jakoś tak (niestety jest drogi). Trochę pomogło, ale nigdy do końca plama nie zniknęła...
    • 10 lat temu
      nie nwiem zcy to skuteczny sposob kup krople walerianowe posmaruj to miejsce a
      kot nie przyjdzie drugi raz
      • Gość: Basia IP: *.stk.vectranet.pl 10 lat temu
        mój kot uwielbia krople waalerianowe ale spróbuj denaturatem najpierw śmierdzi
        a potem się ulatnia i traci zapach mój kocurek ma swoją kuwetę z lawendowym
        żwirkiem i zawsze trzeba dbać aby był pusty i podsypywac świeżego żwirku nie
        mam kłopotu i nie sika nigdzie indziej tylko do swojej kuwety mój kot niecierpi
        męskich dezodorantów jak tylko sym się wyperfumuje to kot znika do najgłębszego
        zakamarka musisz poprubowac jakich zapachów nie lubi bo każdy kocur jest inny w
        ty mój także ucieka od cytryny . POzdrowienia Basia.
      • Gość: gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10 lat temu
        Hehehe, jak posmarujesz walerianą, to kot będzie kochał to miejsce do końca dni
        swoich. Waleriana to dla kotów ukochany narkotyk :)
      • Gość: sel. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 5 lat temu
        Kot lgnie do kropli walerianowych a nie od nich ucieka...
    • Gość: Ela IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10 lat temu
      Zapewne jest to kocur. Kotki rzadko robią takie numery. Moja kicia nigdy tego
      nie zrobiła.
      • Gość: Jola IP: *.enterpol.pl 10 lat temu
        Niczym nie wywabisz tego odoru.I nie jest prawdą,że tylko kocury sikają i
        śmierdzą.Kocice też.Przecież siki kocic nie pachną różami.I jak ktoś pisze o
        kastrowanych kocurach które sikają bezzapachowo to mnie pusty śmiech ogarnia.
    • Gość: elll_usa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10 lat temu
      Moja babcia ma na to patent. Kiedys nikt nie zauważył i zamknięto podwórkowego
      kocura na dwa dni w pokiju. Zlane było wszystko co mogło....fetor przeokrutny.

      Ale poradzili sobie czyszcząc/piorąc kanapę i krzesła wodą z octem.Dokładnie
      wyprane i wysuszone.Po zapachu ani sladu i mimo iz sytuacja wydawala sie
      beznadziejna i krzesla i kanapa do tej pory służą!
      • Gość: dalia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10 lat temu
        moje kicia, ktora przez 9 lat spała , byla mało aktywna i baaaardzo
        grzeczna, ...się uaktywnila...gdy zmienilismy meble w pokoju!!! Dzis wlasnie
        nasikala na nowy kilkudniowy dywan, pare dni wczesniej -na nowiutką
        kanapę....Kotki podobno nie lubią zmian i w ten własnie spokób manifestuja
        swoje niezadowolenie!Pozatym, druga nasza kotka zachorowala na ropomacicze i
        musielismy ja poddac niedawno operacji.Wynik jest taki , że kotka , po operacji
        ( cale życie aktywna , gadajaca i przewodząca) wyciszyla sie a wlaśnie ta
        druga, ktora " zaczęła robic nam numery , oprocz akcji protestacyjnej próbuje
        przjąć przewodnictwo . W "zoologu"kupilam niedawno srodek odstraszajacy i
        jednoczesnie lekko neutralizujacy smrodek-Repelex Plus, ok. 15 zł.Spryskuje
        boki kanapy( żeby kicie nie drapaly, i dziala rewelacyjnie) i spryskuje co pare
        dni miejsce na kanapie , żeby nie powtórzylo sie sikanie.Dzis przemylam szybko
        dywan i od razu spryskalam to miejsce Repelexem- mam nadzieję , że akcja z
        sikaniem się nie powtorzy !
        • Gość: dalia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10 lat temu
          zapomnialam dodac , że koty nie znosza zapachu pomarańczy , mandarynek
          pomarańcze mają jednak mocniejszy aromat, szczegolnie skórki) , zauważylam to ,
          gdy obieram cytrusy , a repelex ma troche cytrynkowy aromat i jest nieszkodliwy
          ani dla ludzi ani dla zwierzat!
          • Gość: Baga IP: *.lublin.enterpol.pl 10 lat temu
            Wypuściłam na pdwórko dwa psy.I...już nie mam problemu z kotami.
          • Gość: ola IP: *.toya.net.pl 2 lata temu
            mam dwa koty, kotka się zsikała na panele w pokoju, podłoga była myta różnymi środkami nie wiadomo ile razy, a na koniec spryskana właśnie takim cytrusowym sprayem odstraszającym koty, kilka minut później kocur przyszedł i wytarzał sie w tym miejscu więc raczej nie każde koty odstrasza zapach cytrusów bo moim to kompletnie nie przeszkadza, a bardziej mi
    • Gość: Koty to dranie... IP: 82.139.56.* 9 lat temu
      ... obierz kilka cytrusów ( pomarańcze , cytryny ,grejpfruty) i zalej w starym
      garnku (takim na straty) wrzątkiem te obrane skórki- niewielką ilością wody( ten
      wywar ma być esencjonalny i w miarę gęstawy a nie rozwodniony) ,do tego możesz
      dorzucić kilka goździków ... ostudzić , przecedzić i wlać do takiego małego
      domowego , plastikowego spryskiwacza ... i pryskać w skażone miejsca !
      Koty to dranie... i nienawidzą zapachu cytrusów !!!
      • Gość: akka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 9 lat temu
        własnie wyprobowalam wode z octem - fajnie neuyralizuje, stare za[pach radze
        przemyc 2-3 razy! ok.2 szkl.wody i pól butelki octu
    • Gość: pawel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 9 lat temu
      Niestety, kot nie kastrowany znaczy teren i smród jest okropny. Wywaliłem całą
      wykładzinę dywanową w pokoju a nawet drewnianą boazerię i panele podłogowe w
      przedpokoju:( Kota wykastrowałem 3 lata temu. Jak reką odjął. Nie chciałem mu
      tego robić ale nie dało się:( Cóż, kiedyś dłużej nie było mnie w domu i nie
      sprzątnąłem kuwety... kot wrócił na miejsce w przedpokoju i nasikał. Śmierdzi
      okropnie od paru dni. Posikiwał w tym miejscu sporadycznie ale nie śmierdzialo
      tak strasznie jak teraz. rady już nie daje... wymyłem teraz wodą z octem..mam
      nadzieję że to pomoże bo tak słodkiego zwierzaka jak mój "dachowiec" nigdy nie
      wyrzucę. Wszyscy którzy radzą pozbyć się kota powinni faktycznie wyciąć sobie
      mózgi bo i tak im nie są potrzebne.
    • Gość: Wielki Brat IP: *.adsl.inetia.pl 9 lat temu
      Ja mam też kota. Jest wykastrowany i mam spokój z zapachami a załatwiać chodzi
      się do swojej kuwety. Poadrawiam
    • Gość: ola IP: *.devs.futuro.pl 9 lat temu
      tez chcialabym poznac skuteczny sposob
      u mnie pod domem kot siusia dosc czesto.
      to nie moj kot. sprobuje moze umyc miejsca woda z octem.
      zapach siuskow jest naprawde okropny.
      w dodatku wietrzylam posciel i polozylam na porecz koc. porecz musiala byc tez obsikana, gdyz caly koc smierdzi siuskami kota :(
      wyczyscilam koc w pralni chemicznej i nadal smierdzi. musze kupic koc.
      Mam juz dosyc nieproszonych gosci.

      jesli macie jakis skuteczny sposob na ich odstraszneie prosze napiszcie!!
      • 9 lat temu
        niektórzy ludzie niestety pozbawieni są wszelkich uczuć.Miałam koteczkę przez
        ponad 12 lat.Zachorowała i po operacji nie doszła do siebie. Przez kilka lat
        chorowała, czsami nie trafiała do kuwety,wygryzała sobie ciało co nie pachniało,
        ale nigdy nawet przez moment nie myśleliśmy żeby żeby się jej pozbyć,chociaż
        żadne leczenie nie pomagało. Wreszcie nie dało rady i musieliśmy ją uśpić.Bardzo
        to przeżyliśmy. Od 9 lat mamy psa buldoga angielskiego, który od początku trochę
        podsikiwał podłogę, później zaczął sikać na kanapę.Zniszczył nam 4 kanapy,
        pościel,podłogi.Musieliśmy zrobić generalny remont i znów mamy zniszczoną
        podłogę w przedpokoju.Chcieliśmy go oddać/mieliśmy wielu chętnych/ ale jak
        przyszło do tego- nie mogliśmy.Więc jest z nami nadal.Teraz gdy nikogo nie ma w
        domu i w nocy po prostu nie ma wstępu do pokojów.Nadal sika w przedpokoju i
        kuchni jak nikogo nie ma w domu i w nocy, ale już tak musi zostać. Chcę tylko
        dodać, że próbowali go leczyć różnymi sposobami, nawet homeopatią, chodziliśmy
        do psiego psychologa - bez rezultatu.Wykastrowaliśmy go - też bez skutku. Jest
        to psychiczne i nic tego nie zmieni. Ale pomimo wszystko nie możemy się go
        pozbyć. Niektórzy nasi znajomi mówią że nigdy by tego nie tolerowali powinniśmy
        "coś z nim zrobić". Myśleliśmy nawet o tym, ale gdy popatrzymy w jego ufne oczy,
        wiemy że tego nie zrobimy.
        • Gość: Magda IP: *.adsl.hansenet.de 9 lat temu
          Nie trzymalabym smierdzacego kota.
          100 psow a zadnego siersciucha.
    • Gość: kocia25 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 9 lat temu
      Ja wpadłam na taki pomysł żeby umyć zasikane miejsce porzadnie wodą z mydłem
      nawet natrzec to miejsce mysłem i wyszorowac szczotka, potem skropiłam zapachem
      cytrynowym z o9drobina przyprawy kuchennej płynnej stosowałam przez kilka dni
      ten roztwór na zasikane miejsce i zaobserwowałam że kot je najzwyczajniej
      omijał. Jednak żeby do konca udało sie wywabić zapach to trzeba najlepiej
      codziennie to miejsce zmywać w ten sposób.
    • 9 lat temu
      Cześć. Od wielu lat mam w domu koty. Zaczynałam od syjamów, teraz jest zwykły
      dachowiec.Doskonale znam ten problem i wiem jaki to potworny kłopot. Może wydać
      Ci się głupie, ale (po testowaniu wszystkiego co się da)uważam, że jedynym
      rozwiązaniem jest RAYPATH. Przez przypadek stałam się posiadaczem tego zestawu
      do sprzątania i uwierz mi jest to JEDYNE co całkowicie usuwa kocie zapachy. I
      bardzo się cieszę,że ja pozbyłam się "kociego" problemu. Polecam.
    • 9 lat temu
      Drodzy przyjaciele kotow! Kazdy kto ma koty w dmu wie, ze zdarza sie naszemu
      ulubiencowi zalatwic swoje potrzeby poza kuweta. Sa to rozne "kocie porachunki"
      z nami albo tez .... choroba jak cukrzyca (stare koty, posikuja poza, gdy
      kuweta wg nich jest zbyt zanieczyszczona etc. My mamy 3 koty, ktore wychodza do
      ogrodu ale kuweta tez jest w lazience, gdyz najstarszy 13- letni Linus, kot,
      nie uznaje zalatwiania sie pomiedzy rabatkami. Tak wiec nasz chodniczek w
      lazience czasami sluzy mu za toalete, zwlaszcza gdy zostaje w domu dluzej sam.
      ZAWSZE udalo mi sie przy pomocy BARDZO SKUTECZNEGO plynu-spray," WASH and GET
      OFF" kupionego w sklepie zoologicznym (w Szwecji ale w Polsce tez powinien
      byc?!) ZLIKWIDOWAC ZAPACH!!!!! Polecam tez skorke od pomaranczy polozyc na
      miejscu specjalnie narazonym na "podsikiwanie" uprzednio zetrzec troszke na
      tarce aby ten ostry zapach skorki byl odstraszajacy dla kota - KOT NIECIERPI
      POMARANCZY!!!!
      Zapach kawy prawdziwej mielonej rowniez zabija zapach. Po umyciu czy upraniu
      rzeczy zasikanej, wysuszyc powierzchnie, posypac kawa, poczekac, odkurzyc!!!
      Powodzenia. Nie przestawaj kochac kota, on nic nie jest winien, on ma swoja
      filozofie a my powinnismy wsluchiwac sie w jego sposob porozumiewania sie z
      nami oraz przy pomocy kastracji ulatwic nam i jemu wspolne zycie!!!!
      • Gość: MałaMi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 9 lat temu
        Wspaniała wypowiedź!
        A o tej kawie i pomarańczy nie wiedziałam :)
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.