Dodaj do ulubionych

Pary odrobinę niekonwencjonalne

IP: *.is.net.pl 13 lat temu
Mam partnerkę 27 lat młodszą od siebi i jak narazie jest nam CUDOWNIE
Edytor zaawansowany
  • Gość: wg IP: *.is.net.pl 13 lat temu
    Mam partnerkę 27 lat młodszą od siebi i jak narazie jest nam CUDOWNIE
  • Gość: Post-It IP: *.natpool1.outside.ucf.edu 13 lat temu
    He, he... pozostaje wciaz pytanie - jak
    dlugo Ona bedzie sie czuc cudownie???
  • magia_sieci 13 lat temu
    Gość portalu: Post-It napisał(a):

    > He, he... pozostaje wciaz pytanie - jak
    > dlugo Ona bedzie sie czuc cudownie???
    Dopóki dię kasa nie skończy albo nie trafi sie bogatszy dziadek.:D:D:D
  • Gość: a IP: *.chello.pl 13 lat temu
    magia_sieci napisał:

    > Gość portalu: Post-It napisał(a):
    >
    > > He, he... pozostaje wciaz pytanie - jak
    > > dlugo Ona bedzie sie czuc cudownie???
    > Dopóki dię kasa nie skończy albo nie trafi sie bogatszy dziadek.:D:D:D

    Mój partner jest 20 lat starszy. I nie jest bogaty.
    Nie rozumiem po co wypowiadać się w kwestiach, o których nic się nie wie.
  • Gość: Natalia IP: *.crowley.pl 13 lat temu
    a ja mam mezczyzne 7 lat starszego i jest nam rownie cudownie juz od lat 5
  • Gość: 46481 IP: *.e-wro.net.pl 13 lat temu
    Gratuluję wam! Nie dajcie się stereotypom!
  • Gość: Bleh IP: *.icpnet.pl 13 lat temu
    A co na to twoja żona? ;}
  • Gość: zdrowy psychicznie IP: *.zgora.dialog.net.pl 13 lat temu
    Lecz się pedofilu! Nawiasem: przyznajes że jesteś opóźniony w rozwoju o 27 lat
    względem tej damy...
  • agusia393 13 lat temu
    Ja mam 20 lat, a mój partner 31. Może na pierwszy rzut oka widać różnice wieku,
    ale nie to jest istotne. Zawsze potrafimy się porozumieć,a cudownym dopełnieniem
    naszego związku jest seks. A wiek nie jest tak bardzo istotny, najważniejsze
    jest uczucie, jakim dażą się partnerzy nawzajem:))
  • Gość: pako IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13 lat temu
    a ona mnie się boi:) ciężko mi
  • adamo64 13 lat temu
    agusia393 napisała:

    > Ja mam 20 lat, a mój partner 31. Może na pierwszy rzut oka widać różnice
    wieku, ale nie to jest istotne. <

    O czym Ty piszesz dziewczyno, jaka roznica wieku? 10 lat miedzy kobieta a
    mezczyzna, to rownowaga. Nie wiesz ze kobiety dojrzewaja duzo wczesniej niz
    mezczyzni. Wlasnie 10 lat kalendarzowej roznicy dobrze wrozy Waszemu zwiazkowi
    i nie mysl zes jakas bohaterka, bo masz starszego partnera. Starszy partner to
    20 lat roznicy. A Wy jestescie w tym samym wieku emocjonalnym. Dziwie sie tylko
    tym kobietom ktore biora sobie mlodszych liczac na staly dlugotrwaly zwiazek.
    Szansa jest jak 1 do 1000000.
    Przykladow moglbym tu mnozyc z zycia dziesiatki.
    Pozdrawiam
  • Gość: anna IP: *.chello.pl 13 lat temu
    10 lat roznicy to jest duzo, w zadnym wypadku to nie jest rownowaga.
    moj facet jest starszy ode mnie o 4 lata, co czasem mi przeszkadza. on zle sie
    dogaduje z moimi znajomymi ze studiow, ja bardzo zle znosze to, ze on juz
    pracuje a ja jeszcze studiuje.

    starszy facet jest dobry, jak dziewczyna szuka sobie partnera, ktory bedzie jej
    ojcowal. jesli sie szuka partnera nie tylko seksualnego ale tez intelektualnego,
    to z duzo starszym facetem bedzie to trudne.

    >i nie mysl zes jakas bohaterka, bo masz starszego partnera.

    hmmm... nie wiem jaki charakter ma ten fragment wypowiedzi, ale brzmi smiesznie.

    > Dziwie sie tylko
    > tym kobietom ktore biora sobie mlodszych liczac na staly dlugotrwaly zwiazek.
    > Szansa jest jak 1 do 1000000.

    mniej wiecej taka sama szansa jak na to, ze kobieta wezmie partnera starszego o
    20 lat i on ja bedzie traktowal jako partnerke intelektualna...
  • mr_osjano 13 lat temu
    Należę do tej grupy, która tego (rodzinnie) doświadczyła. Celowo używam czasu
    przeszłego, bo to już miniona historia.
    To prawda, ze teoretycznie ważna jest tylko siła uczucia i że starszy partner
    przy młodszej partnerce samoistnie się "odmładaza" - potwierdzam, ale z
    zastrzeżeniem, że "do czasu".
    Miłość ta najpiekniejsza życiowa przygoda, sens życia etc, ma jednak swoje
    prawa, którym czas i duża różnica wieku nie sprzyjają, chociaż ich nie wykluczają.
    Np. po minięciu pierwszego szału zauroczenia nagle dociera do partnera pradwa,
    że oto mam w perspektywie być opiekunką starego, kwękającego ramola, któremu już
    się niczego nie chce, albo, że jedyną "korzyścią" może się okazać perspektywa
    młodego wdowieństwa.
    Nie jestem jakimś tam teoretykiem i chociaż szczęśliwe wyjątki na pewno się
    trafiają, to generalnie odradzam związków ze zbyt dużą różnicą wieku partnerów
    (powiedzmy powyżej 5-ciu lat). No, chyba, że ktoś patrzy na to tak, że "życie
    jest zbyt długie na jedną tylko miłość". Przy takim nastawieniu jest się
    psychicznie gotowym na "przejściowość" aktualnego uładu.
    A tak wogóle to nikt nie ma recepty ma szczęście i każdy ma prawo, na własne
    ryzyko, do eksperymentowania w tym zakresie.
    Wszelkie teorie zaś to mają do siebie, że daje się je dorobić do wszystkiego i
    dopiero życiowe doświadczenie pozwala nam zrozumieć "czy było warto".
    Mówi się, że pesymista, to optymista z doświadczeniem. Tak - ja zdecydowanie
    doświadczenie takie już zdobyłem. Następnym życzę powodzenia!!!
  • neotehuana 9 lat temu
    Moja Mama byl mlodsza o 10 lat od Taty-ale to ona juz nie zyje.Moj maz
    ma 20 lat wiecej i jest duzo lepszy we wszystkim od moich rowiesnikow.
  • Gość: okosmoka IP: *.netcontrol.pl 13 lat temu
    > starszy facet jest dobry, jak dziewczyna szuka sobie partnera, ktory bedzie jej
    > ojcowal. jesli sie szuka partnera nie tylko seksualnego ale tez intelektualnego
    > , to z duzo starszym facetem bedzie to trudne.

    Owszem. Dla starszego faceta znacznie młodsza kobieta nie jest żadnym partnerem
    intelektualnym.
  • Gość: Ofca IP: 217.23.229.* 13 lat temu
    Ze niby wszyscy starsi to tacy intelektualni i dojrzali? I zadna mlodsza nie
    moze byc rownorzedna partnerka do rozmow? Wybacz ale takie uogolnienie to g....
    prawda!
  • Gość: ... IP: *.brzegdolny.gigabit.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 13 lat temu
    zgadza msięz tobą! Kazdy potafi tylko szufladkowac az do momentu jak sie nie
    przekona :] wszytscy tacy posiadaja wiedze ulomna > nic innego jak kierowanie
    sie stereotypami tak najłwatwiej....
  • Gość: doswiadczenie IP: *.skyriver.net 13 lat temu
    Kobieta, czy kuchta czy z doktoratem, zawsze wewnetrznie zostanie kura - jedna
    na tysiac to reprezentuje poziom ze mozna z nia porozmawiac, bez wzgledu na
    wiek. Wiec jesmy szukac cos nowego, po co brac zjezdzone pyskate pudlo, mloda
    to jeszcze jakas frajda, a i ta i ta to najczesciej umysl kurzy.
    Chociaz trzeba przyznac, ze duzo facetow to takze kretyni i bezmozgowcy.
    Wyjatki zawsze potwierdzaja regule
  • izis_k 13 lat temu
    Gość portalu: doswiadczenie napisał(a):

    > Kobieta, czy kuchta czy z doktoratem, zawsze wewnetrznie zostanie kura - jedna
    >
    > na tysiac to reprezentuje poziom ze mozna z nia porozmawiac, bez wzgledu na
    > wiek. Wiec jesmy szukac cos nowego, po co brac zjezdzone pyskate pudlo, mloda
    > to jeszcze jakas frajda, a i ta i ta to najczesciej umysl kurzy.
    > Chociaz trzeba przyznac, ze duzo facetow to takze kretyni i bezmozgowcy.
    > Wyjatki zawsze potwierdzaja regule

    jak rozumiem, jestes tym wyjatkiem. Fantastyczny okaz.
  • agimasuria 13 lat temu
    A co ma intelekt do wieku? Jezeli ktos sie nie rozwija, to z wiekiem staje sie
    atrakcyjniejszy? Co za bzdura.
  • adamo64 13 lat temu
    agimasuria napisała:

    > A co ma intelekt do wieku? Jezeli ktos sie nie rozwija, to z wiekiem staje sie
    > atrakcyjniejszy? Co za bzdura.
    haha masz racje p..... tu jak polamani o intelekcie haha gdzie mowa o milosci a
    nie zauroczeniu, jak ktos powyzej stwierdzil.
  • adamo64 13 lat temu
    Gość portalu: anna napisał(a):

    > 10 lat roznicy to jest duzo, w zadnym wypadku to nie jest rownowaga.
    > moj facet jest starszy ode mnie o 4 lata, co czasem mi przeszkadza. on zle sie
    > dogaduje z moimi znajomymi ze studiow, ja bardzo zle znosze to, ze on juz
    > pracuje a ja jeszcze studiuje.

    Nie wiem czy powinnas wypowadac sie w tym temacie, bo doswiadczenia (4 lata to
    jak mrugniecie powieki) w zwiazku zadnego. Jeszcze studiujesz? Czyli mleko pod
    nosem. Fajnie ze zabralas glos w dyskusji, szkoda tylko ze nie bardzo wiesz o
    czym mowisz. Zycze szczescia w zwiazku. Przypomnij sie jak bedziesz miala 40
    lat, zoabczymy czy twoj facet bedzie dalej z toba, czy znajdzie sobie
    mlodsza. :)
  • Gość: titta IP: *.botany.gu.se 13 lat temu
    Coz cuda sie zdazaja. To stara historia ale piekna. Moja cioteczna babka
    zostala wdowa w wieku czterdziestu kilku lat. Zainteresowal sie nia 21-letni
    chlopak. Troche sie ponoc opierala ale...oglosili zareczyny i wzieli slob.
    Mozecie wyobrazic sobie reakcje ludzi we wsi. Byli niezwykle udanym malzenstwem
    przez ponad 40 lat! Nie mieli wspolnych dzieci ale on ojcowal jej wnukom
    (ktorymi biologiczny ojciec sie nie interesowal). Ciotka byla niezwykle
    energiczna, mlodosc ducha i zdrowie zachowala bardzo dlugo. Schemat powtorzyl
    sie w rodzinie jeszcze raz. Tym razem roznica wieku byla 16 lat i takze bylo to
    udane malzenstwo (niestety zakonczone po kilkunastu latach przegrana walka z
    ciezka choroba). Wiek metrykalny nie jest najwazniejszy jesli ludzie potrafia
    sie szczerze kochac. W obydwu przypadkach rzadne pieniadze nie wchodzily w gre
    bo obie strony byly biedne jak myszy koscielne.
  • Gość: Kania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13 lat temu
    > Coz cuda sie zdazaja. To stara historia ale piekna. Moja cioteczna babka
    > zostala wdowa w wieku czterdziestu kilku lat. Zainteresowal sie nia 21-letni
    > chlopak.

    może potrzebował matkowania...
  • Gość: Mariusz IP: *.smgr.pl 13 lat temu
    > może potrzebował matkowania...

    Jasne, lepiej wziąć głupią młodą piz.. której żal du.. ściska i pisze w
    komentarzach to co ty właśnie napisałaś.
  • diabollo 12 lat temu
    Gość portalu: Kania napisał(a):

    > > Coz cuda sie zdazaja. To stara historia ale piekna. Moja cioteczna babka
    > > zostala wdowa w wieku czterdziestu kilku lat. Zainteresowal sie nia 21-le
    > tni
    > > chlopak.
    >
    > może potrzebował matkowania...

    Cóż za idiotyzm z tym matkowniem; no i jeszcze te tezy z artykulu, że jeżeli
    facet leci na starsze to nie chce być "przywódcą stada" i tym podobne głupoty.
    Po prostu gusta są różne.
  • Gość: zakochany IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12 lat temu
    jeśli ktoś kochał,tak prawdziwie i do końca to się temu nie dziwi, miłość to nie
    zewnętrzne piękno,to jest stan ducha,uczucie bliskości,zaufanie,fascynacja i
    wiele innych rzeczy które są ważne w związku, wtedy wiek nie ma znaczenia,seks
    daje satysfakcję,codzienność szara i trudna nie jest problemem, bo uśmiech
    kochanej kobiety pomoże rozwiązać wszystkie kłopoty, a wiek rzecz względna,
    życie i zdrowie mamy do dyspozycji ale kto z nas wie jak długo?????
  • Gość: Misia IP: *.kom / *.os1.kn.pl 13 lat temu
    No ja też jestem z mężczyzną o 10 lat ode mnie starszym,czasem są dni kiedy
    jestem sczęśliwa i nie ma żadnej rzeczy nie do przeskoczenia, ale czasem jest
    tak ze nie wiem co robię, czuję sie zagubiona w ślepej uliczce...A otoczenie
    wcale mi nie pomaga...:(
  • irini 13 lat temu
    Otóż wypraszam sobie. Skończyłam już 40 lat i nie wyobrażam sobie, żebym
    związała się z kimś, kto nie zapewnia mi oparcia i poczucia bezpieczeństwa, bez
    względu na to, czy byłby ode mnie starszy czy młodszy. Komuś bardzo niesłusznie
    wydaje się, że jeśli kobieta jest starsza, to pragnie matkować swojemu
    partnerowi. Od tego kobiety mają dzieci.

    Matkowanie nie ma nic wspólnego z wiekiem, a z charakterem. Autor tego artykułu
    chyba minął się z powołaniem. Może powinien zmywać talerze w angielskiej
    restauracji.
  • alterpars 13 lat temu
    A ja mam jedna mlodsza a druga starsza. Starsza placi bardzo dobrze i mam na
    fure i prezenty dla mlodszej. Mowie ze obydwie kocham ale one sie troszke nie
    lubia. Zyc nie umierac. Starsza ma meza i dzieci ktorych nie chce zostawic wiec
    tez jest ok dla mnie. Dla meza tez bo on mowi ze juz nie chce i nie moze wiec
    akceptuje ze zona sie puszcza na bok. A mlodsza mowi ze nie chce sie wiazac bo
    woli skonczyc studia i zrobic kariere i nie mysli o dzieciach.
  • Gość: dreamer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13 lat temu
    Mam 25 lat... i chcialbym miec kobietke w wieku 15, 16 lat... W sumie dziś o
    taką nietrudno... ale...
  • alterpars 13 lat temu
    poczekaj dwa lata roznice wieku utrzymasz a one zdarza nabrac "mocy prawnej".
    Chyba ze chcesz 18 letniej dziewicy. to moze byc problem.
  • Gość: spinka IP: *.czuby.pl 13 lat temu
    ale co? mama ci nie pozwala? :P
    prawo jest egzekwowane tylko przez tych którzy chcą je egzekwowac-pamiętaj o
    tym :D
  • Gość: keruzamk IP: *.iweb.pl 13 lat temu
    ja mam 25 lat mój partner 55 i jesteśmy tazem prawie 6 lat.i jest CUDOWNIE:)
  • Gość: daniel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13 lat temu
    Ja mam 21 lat, a moja ukochana Cecylia 93; jest urocza, boska i szalona. Wiek w
    miłości nie odgrywa roli, a już na pewno nie ma to znaczenia w łóżku.
  • Gość: jolas IP: *.FH-Muenster.DE 13 lat temu
    mój drogi, to nawet nie jest śmieszne. Mam wrażenie że pani Cecylia ma dużo lepsze wyczucie smaku.
  • Gość: zachwycony IP: 138.49.32.* 13 lat temu
    no chyba ze to nekrofila
  • gataka 13 lat temu
    Ooops! Szczesc Boze mlodej parze...
  • Gość: mic IP: *.lublin.mm.pl 13 lat temu
    ona ANTYK, a on WARIAT...
  • Gość: erykah IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13 lat temu
    moj chlopak jest ode mnie starszy 29 lat :P
  • Gość: myszka23 IP: *.icpnet.pl 13 lat temu
    ...starsi panowie(ja+20) są extra, zwłaszcza jeden... i wcale nie musi chodzić
    o pieniądze !!!Pierwszy raz w życiu chcę dawać nie oczekując nic w zamian...
    ale wiem, że koniec jest nieunikniony... bo choć miłość ogromna, to nie na całe
    życie...
  • Gość: maz IP: *.hrl.com 13 lat temu
    a moja zona jest starsza ode mnie o trzy lata i dwa miesiace i tu jest wlasnie
    jest nasz zyciowy problem bo notorycznie zaokragla to do czterch lat , z czym ja
    nie moge sie zgodzic no i uwlacza to zasadom zaokraglania liczb, poniewaz
    zawodowo pracuje z liczbami to mozecie sobie wyobrazic moja frustracje. Szukam
    wiec wsparcia ludzi dobrego serca i solidnej wiedzy
  • pokeo2 13 lat temu
    " zwłaszcza jeden... " - dobre, dobre. :D
  • Gość: aluminiowa_puszka IP: *.sds.uw.edu.pl / *.sds.uw.edu.pl 13 lat temu
    a ja tam wole zapach powietrza po burzy, niz jakies wymodzone milostki. Ciekawi
    sa ludzie na tym swiecie, ale nudnych jest w grom :)
  • Gość: dzika róża IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13 lat temu
    zgadzam sie.ach, moja bratnia duszo!;)
  • Gość: Blooondyna IP: *.lodz.msk.pl 13 lat temu
    tak naprawdę nie wiek jest ważny, tylko to co łączy ludzi - prawdziwa miłość
  • Gość: alter IP: *.eklon.pl / *.crowley.pl 13 lat temu
    ślubną...kobiety są niesamowite..jeszcze na tydzień przed jej ślubem kochaliśmy
    się na łonie przyrody..nie myślałem że mnie coś takiego spotka około 50-tki.
  • Gość: ateibok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13 lat temu
    Ja mam 21, on 42 i sporo przejść rozmaitych na karku. Nie jest łatwo, bo on w
    ogóle nie jest łatwym partnerem, a jego wiek sprawia, że swoje błędy zaczyna
    rozumieć dopiero jak jest naprawdę źle. Ale coś nas ciągle do siebie pcha. Miał
    to być zaledwie romans, a wyszedł trudny dwuletni związek, który nas oboje
    bardzo zmienił i chyba zmieni jeszcze bardziej. I chyba na lepsze.
    Kocham go bardzo, ale nie wiem czy spedzimy ze soba całe życie, czy moze
    rozstaniemy się za rok. Nie wiem, czy jesteśmy w stanie się jeszcze lepiej
    "dotrzeć", dopasować do siebie nawzajem... Zobaczymy :)

    A jeśli o seks idzie to jest to najlepszy partner jakiego miałam. I nie męczy
    mnie 8 razy dziennie, ze chce mu sie bzykać, jak to sie zdarzało młodszym,
    nadpobudliwym...
  • Gość: tezstarszy IP: *.skyriver.net 13 lat temu
    3-cia moja stala partnerka, 30 lat mlodsza, jestem z nia juz 5 lat, mamy
    wspaniala mala coreczke i nadal bardzo zgodnie, chociaz mam trudny charakter -
    po raz pierwszy nazywam ja swoja druga polowa, nie tylko zona. Nie poleciala na
    forse, bo jej 5 lat nie mialem - ale potrafila mnie zmobilizowac ze razem
    zrobilismy duzo - po prostu dobrze postawila. Smieje sie, ze wytrzymuje z jedna
    kobieta tylko 13.5 roku, ona chce zostac na stale.
    Nadal mam duzo energii zyciowej, ( takze dzeki niej) i nadal duzo za duzo seksu
    dla niej, ze nawet proponuje abym mial kogos na boku do tych rzeczy. Ale nigdy
    jej nie zostawie, za dobry czlowiek, nie moglbym jej skrzywdzic
  • Gość: -s- IP: *.cable.casema.nl 13 lat temu
    Dziewczyno, poczekaj 10 lat, to sama go będziesz męczyć 8 razy dziennie i z całego serca życzę Wam, by podołał.
  • Gość: Zuzanna IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 13 lat temu
    Mam za soba dwa zwiazki stale.Pierwszy raz wyszlam za maz w wieku niespelna 20
    lat za prawie rowiesnika - w dziesiatym roku malzenstwa rozstalismy sie.Drugie
    malzenstwo w wieku niecalych 32 lat z partnerem starszym 14 lat -trwalo prawie
    28 lat/zmarl na nowotwor/.W pierwszym zwiazku partner niedojrzaly,zbyt
    dziecinny,nieodpowiedzialny.Drugi zwiazek bardzo udany,mimo roznicy wieku i
    charakterow .Zawsze potrafilismy znalezc kompromis.Moja opinia:rzadko w mlodych
    malzenstwach rownolatkow zdarzaja sie mezczyzni/bardzo dlugo sa niedojrzali ,a
    ogromna wiekszosc nie osiaga dojrzalosci do smierci/.
  • Gość: alter IP: *.eklon.pl / *.crowley.pl 13 lat temu
    jest naprawdę rozumnym gościem i naprawdą cię kocha ,to rzuci cię pod byle
    pretekstem dla twojego dobra i z prawdziwej miłości...natury nie da się oszukać..
    ja to zrobiłem i znalazłem jej faceta młodego z którym ma już dzieciątko...
    kilkakrotnie spotkałem się z nią ,oczywiście z wózeczkiem..było miło ale z
    seksem miądzy nami koniec...i to jest bardzo piękne. sam nie wiem czy bym chciał
    jeszcze
    spotkać jeszcze raz kogoś takiego jak ona...mam takie piękne wspomnienia i nie
    chciałbym ich zepsuć. Coraz częściej spotykam pary z dużą różnicą wieku.
    coś się zmieniło w głowach młodych kobiet.zapemne chodzi o poczucie bezpieczeństwa
    dane od natury albo jak kto woli od pana boga..młodzi mężczyźni często tego
    małego szczegółu nie zapewniają...
  • Gość: rosenzweig IP: *.sympatico.ca 13 lat temu
    w tym biznesie - to jest szczegolnie wazne!
  • Gość: daniel IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13 lat temu
    Dziwne sa dziewczyny które zadaja sie ze staruchami. O jedenj jak sie
    dowiedziałem ze miała takiego to mi sie niedobrze zrobiło. Bleeeee.
  • Gość: staruch IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13 lat temu
    Zobaczymy jak ty będziesz miał 40 na karku czy wtedy będze błłłłłłłe,sam
    będziesz latała za takimi młodymi......synuś
  • Gość: Gal IP: 80.50.40.* 13 lat temu
    "Kupię Ci futro . . - prawdziwe ? - Prawdziwe . . . - Kocham cie Misu!"
  • Gość: ktos IP: *.bitech.krakow.pl 13 lat temu
    Ludzie! O czym Wy mowicie! Seks, jaki seks? Jak sie wiaze z kims na dlugie zycie
    to nie tylko seks jest wazny. Na przyklad to, zeby miec o czym z partnerem gadac
    podczas dlugich, zimowych wieczorow. Nie zanudzic sie na smierc opowiastkami
    (nawet smiesznymi poczatkowo) o jego przezyciach w pracy, zza biurka (no bo one
    przestaja byc smieszne b szybko). Malzenstwo musi byc przede wszystkim przygoda
    intelektualna, przyjaznia, realizaja wspolnych celow (nie chodzi o cele
    konsumpcyjne!). A reszta to drugorzedne cechy plciowe (wazne, ale nie
    najwazniejsze). Ot, taki graphic interface... spod ktorego zawsze wyjdzie
    zgrzebny DOS...Zenic sie z kims tylko dlatego, ze ten ktos ma ladna buzie? A w
    zyciu... A ile ma lat? A czy to wazne?
  • pokeo2 13 lat temu
    jest bardzo wazny. Tak samo bardzo wazne sa te "spokojne zimowe wieczotey", te dyskusje. Jezeli chociaz jednego z elementow zabraknie to sie zle robi. Nie ma elementow najwaznieszych bo wszystkie sa wazne.
  • Gość: cleo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13 lat temu
    Gość portalu: ktos napisał(a):

    > Ludzie! O czym Wy mowicie! Seks, jaki seks? Jak sie wiaze z kims na dlugie
    > zycie, to nie tylko seks jest wazny.

    Człowieku! O czym Ty mówisz? To piękne, że tak sądzisz, ale reprezentujesz
    typowy sposób myślenia młodych idealistów. Później życie go niestety weryfikuje.

    Mam kilkoro znajomych koło czterdziestki, którzy z różnych względów szukają
    nowych partnerów. Nie mogę oprzeć się wrażeniu, że kierują nimi zupełnie
    nieidealistyczne motywy – strach przed samotnością (głównie panie – „oby jakiś
    był, może jakoś się ułoży, bo za kilka lat to już nikt mnie nie zechce”), seks
    (zwłaszcza panowie, bo to kryzys wieku średniego) i pieniądze (młode partnerki
    tychże panów).

    W związkach obowiązują, niestety, biologiczne prawa walki o przetrwanie gatunku.
    Generalnie on zawsze wybierze młodszą i bardziej atrakcyjną, a ona – bogatszego
    i zaradniejszego życiowo. Taka kombinacja zapewnia najlepsze warunki do
    spłodzenia i odchowania zdrowego potomstwa. Wiek w przypadku panów nie gra roli,
    bo zdrowy 50-, a nawet 60-latek może śmiało zostać ojcem, natomiast 40-latka już
    raczej nie będzie mieć dzieci. Nawet jeśli ludziom się wydaje, że własne
    potomstwo nie jest dla nich najważniejsze, to te właśnie biologiczne kryteria
    gdzieś podświadomie działają.
  • Gość: zdeb IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13 lat temu
    zrobily Ci straszna krzywdę - po prostu odebraly Ci rozum. Ja bym rozwazyl
    wystapienie na droge sadowa, jak ci ludzie w USA przeciwko McDonalds - za to,
    ze utyli od hamburgerow. Twoje wynurzenia porazają schematyzmem myslenia i
    kompletną nieznajomoscia zycia. Chyba, ze zycie znasz tylko z otoczenia
    panienek od chlopakow z miasta i skorumpowanych politykow.
  • Gość: Zenon IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13 lat temu
    Nie daj Bóg, żeby się skończyły. Będziesz sam.
  • Gość: alter IP: *.eklon.pl / *.crowley.pl 13 lat temu
    na świat , dziwne że 40-i 50-latki też to mają...
  • rysiazwei 13 lat temu
    Przez 15 lat byłam w zwiazku z mężczyzną starszym o dokładnie 20 lat. Poznalam
    go gdy zostałam tzw. kobietą po przejściach (a dokładnie w trakcie rozwodu).Za
    mąż wychodziłam w wieku 30 lat - przed ślubem miałam więc kilku partnerów.
    Rozwiodłam się gdy miałam lat 35. Ten starszy o 20 lat mężczyzna był moim
    najwspanialszym kochankiem i partnerem. W tej chwili mam 57 lat, mój partner od
    paru lat nie żyje ( zmarł na raka) ale do tej pory przeżyte z nim lata
    wspominam jako cudowny i najlepszy okres mojego życia. Ani razu nie odczułam
    dzielącej nas różnicy lat.
  • Gość: marcin73 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13 lat temu
    Kobieta, która przed ślubem uprawiała seks już z paroma facetami to wybrakowany
    egzemplarz. Na co komu na żonę taki rozklepany flak ?
  • Gość: Gal IP: 80.50.40.* 13 lat temu
    Coz za cretiono! ROTFL
  • Gość: . IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13 lat temu
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • Gość: Gal IP: 80.50.40.* 13 lat temu
    Jestem facetem, a ty smyku masz pewnie tak malego ze stad te kompleksy. Zadna cie nie chce, jak cie widza to maja polewke. Jedyne panienki jakie widziesz bez ubrania to pewnie te z googla. Opowiem ci dowcip z twojego zycia:

    "- Muzyczka będzie?
    - No jasne!
    - A alkohol?
    - Kupimy piwo!
    - No a panienki będą?
    - Oczywiście! Cale trzy gigabajty"

    Buhahahaha, co za jelen!!! :D

  • Gość: Graal IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13 lat temu
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • Gość: Gal IP: 80.50.40.* 13 lat temu
    Hehe, jedna dziewczyne zapewne ta pieciopalczasta. Graal - zawsze dziewica. Pisz dalej, mocne jest. :D
  • Gość: . IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13 lat temu
    Ty prawiczku smarkaty cały czas siedzisz na tym necie, miesiąc temu zajrzałem
    też byłeś; widać masz olbrzymie kompleksy, ze bez przerwy siedzisz przed
    mointorem i sie podniecasz tym co inni napiszą. Uważaj żeby pani Rączkowska ci
    posłuszeństwa nie odmówiła bo co wtedy zrobisz??
    Żegnam ozięble, spadam. Baw się dobrze mały spocony masturbatorku:)
  • Gość: Gal IP: 80.50.40.* 13 lat temu
    Kiedys slyszalem ze w 90% frustracje biora sie z nadmiernego napiecia seksualnego gdy np. brak partnera. Jak widze fakty potwierdzaja teorie - gratulacje dla seksuologow.

    Ps.
    Ale nie martw sie ponioc nie wazne czy duzy czy maly grunt zeby byl wesoly, tak wiec nawet majac takiego jak ty (pewnie bez lupy ani rusz i stad tez te kompleksy) moze kiedys trafisz na kogos pokroju R. Beger... To ze kumple maja piekne dziewczyny to takze nie powod do niepokoju. ROTFL!
  • Gość: aluminiowa_puszka IP: *.sds.uw.edu.pl / *.sds.uw.edu.pl 13 lat temu
    Czyzbys byl kutasim wrozbitą? Jak rozumiem to wszelkie troski zatapiasz w
    broszce swojej lubej. W przerwach, gdy lapiesz oddech na forach opowiadasz
    impotentne lewary. Czy w ten sposob relatywnie zwiekszasz wymiary ego swego malego?
  • Gość: Gal IP: 80.50.40.* 13 lat temu
    widac czarno na bialym (chyba ze sobie ktos zmienil kolor czcionki) ze jednak miec malego to katastrofa dla psychiki.
  • Gość: bik IP: *.55.jawnet.pl 13 lat temu
    znam facetów którzy mają 45 lat a są pełni życia i energii jak niejeden 20
    latek. Dodatkowo coś nie coś wiedzą o życiu co czyni ich jeszcze bardziej
    interesującymi. Poza tym czego innego szuka w mężczyznach 20 latka, czego
    innego 30, 35 i 40 latka. Nie ma co uogólniać.
  • Gość: starski IP: *.lns4-c13.telh.dsl.pol.co.uk 13 lat temu
    Dziwie sie ze jeszcze nikt nie wspomnial filmu "Manhatan" Allena. To klasyka na
    dyskutowany temat.
    Albo polski "Dzieci i ryby" (slabiutki film) - dialog (cyt z pamieci) pomiedzy
    dwoma okolo 60-letnimi facetami. Jeden z nich ma doopeczke w wieku maturalnym.
    "- Ty a co ty zrobisz za jakies piec, dziesiec lat...?
    - Wymienie staruche..."
  • Gość: oaks IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13 lat temu
    > Dziwie sie ze jeszcze nikt nie wspomnial filmu "Manhatan" Allena. To klasyka na
    >
    > dyskutowany temat.
    > Albo polski "Dzieci i ryby" (slabiutki film)

    Albo "lost in translation" z Billem Murray'em.
  • Gość: okropny_malkontent IP: *.sds.uw.edu.pl / *.sds.uw.edu.pl 13 lat temu
    Och jak tu wiele uslyszalem, ze najwazniejsza jest milosc. A z was sa zwykli
    hedonisci. Wiek sie nie liczy.., no jasne. "Ta milosc potrwa jeszcze moze rok,
    jest swietnie, ale nie wiem co dalej." Co za glupie myslenie. Jaka milosc,
    przeciez to kalkulanctwo! Moze pomyslcie o dzieciach.. ze bedzie mialo mame i
    dziadka.. A ilez to wspolnego maja takie pary do przedyskutowania, olaboga...
    Pol dnia na dzielenie sie wspolnymi problemami, jak nic zmarnowane - telewizor
    zbedny. Przeciez kazda fala uczuc mija, czy wy jeszcze sie nie nauczyliscie?
    Racjonalizm zawsze zwycieza, jesli nie w glowie to w zyciu. Normy doboru
    partnera to nie jakies przesady wiejskie, ale racjonalizm, ktory daje o sobie
    znac w najmniej oczekiwanym momencie. Jesli, juz na wstepie wiele par zaklada,
    ze to przygoda, to tylko sie krzywdza, bo wchodza w sfere ludzkich uczuc i
    przywiazania. Tego rewiru naprade nie mozna tak deptac i traktowac, jak poligon.
    Ja oczywiscie nic nie wiem, ale o kobietach moge powiedziec tyle, ze wszystkie
    chca sie czuc, jak na wystawie. To, ze maja takiego "dojzalego" faceta, wzmacnia
    poczucie ich doroslosci. Pewnie dzieki "zwiazkowi" woza sie jego wozem, on ma
    juz mieszkanie... Jakie to przemyslane, a w dodatku taki kochany jest. Hle hle...
    Milosc zdecydowanie tu wszedzie rzadzi! O tak, to sedno sprawy, niewidzialna,
    ukryta milosc przenika was wszystkich. Niewidzialnosc najbardziej ujawnia sie
    przy bankomatach i w centrach handlowych.
    Prawdziwy swiat, to wiatr i slonce, woda i fale, lasy i gory, a nie te gromadne
    miasta i porabani ludzie. To kolejny dowod, ze rozwoj medycyny przyczynil sie do
    tego, ze jednostki, ktore w drodze selekcji naturalnej powinny zginac zyja i
    ramach demokracji normalnym ludziom zaklucaja swiat!
    Wynosze sie stad :-)
  • Gość: też malkontent IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13 lat temu
    Miłość tych młodych lasek do swoich podtatusiałych partnerów przejawia się
    najpełniej w liksusowej bryce i na ciuchowych zakupach w centrum handlowym.
  • Gość: Bobek IP: 217.149.242.* 13 lat temu
    No właśnie, jestem ciekawy ile zer na koncie zaświeciło w oczka tej foczce, o
    której założyciel wątku tak się chwali. Chłopie, tu się nie ma czym chwalić! Ty
    się lepiej martw, czy Twoja panna nie ma jakiegoś bardzo bliskiego znajomego,
    jak to ona mówi pewnie, przyjaciela od dzieciństwa, przed którym nie ma żadnych
    tajemmnic. Jesli ma, no to i pewnie do dziś czasem bawią się "w doktora" na
    Twój koszt, a Ty się jeszcze cieszysz, że masz się czym pochwalić przed
    łysiejącymi panami z brzuszkiem. Facet, wiej z tego związku, dobrze Ci radzę,
    bo inaczej możesz zacząć się solidnie martwić, że nie tylko ty masz udziały w
    tym przedsiębiorstwie.
  • Gość: elle IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13 lat temu
    No, może nie wszyscy. Na przykład Lipnicka i Porter bardzo mi się podobaja i
    jako artyści, i jako ludzie. To związek oparty na wspólnych pasjach, a nie
    typowy układ "ona mu daje seks, on jej pieniądze". Takie przypadki to jednak
    tylko wyjątki potwierdzające regułę.
  • Gość: Gosc IP: *.chello.pl 13 lat temu
    Mam 35 lat a mój partner 60 lat i każde z nas jest po przejściach. 25 lat
    różnicy to dużo... szczególnie gdy pomyśli się co będzie za 10 lat, ale gdy
    rozumiemy się tak doskonale to przyszłość jest bardzo prosta. Nie zamieniłabym
    go na nikogo innego. Miałam już męża równieśnika i więcej nie chcę nikogo w
    swoim wieku. Nie ma w moim związku żerowania na kasę, samochód czy mieszkanie.
    Każde z nas dorobiło się drobnego majątku i nie musimy żyć jak sępy na swoich
    kontach.
    Co zaś do sexu - to panowie 60-cio letni posiadają niesamowity wigor:) i zawsze
    wiedzą czego potrzebuje kobieta. Zaś kobieta może mu oddać całą siebie bez
    zahamowań.
    Stereotypy należy burzyć, ważna jest akceptcja siebie w związku i rozumienie
    swoich potrzeb bez słów.
  • Gość: okropny_malkontent IP: *.sds.uw.edu.pl / *.sds.uw.edu.pl 13 lat temu
    Nie mowie, ze nie wierze w Twoje slowa, ale moze to jest tak, ze ci wszyscy
    fajni faceci w Twoim wieku sa juz zajeci i dlatego jestes z kims wiele starszym.
    Co do sexu, to nie musisz mi mowic czy jest fajnie czy nie, bo to mnie
    absolutnie nie interesuje. Nie jestem "wyzwolonym" w ten sposob czlowiekiem.
    Poza tym twoj przyklad jest inny Ty masz 35 lat, a nie 20, ja pisalem o takich
    incydentach. Roznica wieku nie jest funkca liniowa wieku tylko zaciera sie z
    wiekiem. Przyznasz chyba, ze jesli Twoja corka, ktora ma 20 lat chodzila by z
    gosciem ok 40/50. To by ciebie to troche zaniepokoilo. Gdzie Rzym gdzie Krym?
    Milosc to zbior niewiadomych z czasem zmieniajacy sie w zbior faktow,
    przestajacy w ten sposob interesowac :-)Dla ludzi ktorzy nie dostrzegaja zmian
    to zbir faktow lub niewiadomych. Ktora wersja was jest wasza?
  • Gość: ateibok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13 lat temu
    Heh, te bankomaty mnie najbardziej ubawiły :] Nie bede dokladnie wyjaśniać
    sytuacji, ale przez ostatnie pare miesiecy moj "staruch" byl bezrobotny i nie
    zanosilo sie na poprawe (oho, zaraz kolejna domyslna osoba zjedzie mnie za
    zadawanie sie z "dnem społecznym", albo "niewyksztalconym facetem, ktory sobie
    nawet pracy nie moze znalezc"). W chwilach szczegolnego dolka zdarzalo sie, ze
    kupowalam mu jedzenie i papierosy, i robilam obiady (nie mieszkamy razem), a
    jego "wypasiona fura" stala pod blokiem, bo nie bylo na benzyne. No taka ze mnie
    materialistka :)

    W kwestii uczuc, o ile Cie dobrze zrozumialam, proponujesz, zeby sie wiazac na
    cale zycie (w domysle - malzenstwo), albo wcale, bo bedzie bolalo, jak sie
    skonczy. Sorry, ale ja tak nie umiem. Malzenstwo, czy tez nieformalny zwiazek
    "na cale zycie" jest dla mnie odlegla perspektywa, bo mam przed soba jeszcze 4
    lata studiow, a nie wyobrazam sobie wychodzenia za maz, bedac niesamodzielna
    finansowo. Dlatego tez jeszcze nie mysle o dzieciach.
  • Gość: okropny_malkontent IP: *.sds.uw.edu.pl / *.sds.uw.edu.pl 13 lat temu
    Moze zalpiesz sie na jakis lekarzy bez granic, albo zapisz sie do ONZ'tu
    No dobra, jak nie dla pieniedzy, to juz nie wiem po co to robilas. Zszokowalas
    mnie, nie wiem co napisac!
    Jesli mozesz to odpowiedz mi najedno pytanie. Po co sie z kimkolwiek wiazac,
    skoro sie jest pewnym, ze to tylko przygoda? Przeciez milosc, jak juz jest to na
    max albo wcale. Jak dla mnie, takie kunktatorstwo jest zupelnie bez sensu. Pytam
    sie po co w ogole z kims byc? Po to zeby nie byc samemu? Samemu jest fajnie, nie
    ma zbednych balastow i nikt nie udziela glupich rad, tak jak teraz ja (tyle ze
    caly czas).
  • Gość: ateibok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13 lat temu
    Związałam się z nim, bo się zakochałam :) Samemu moze i jest fajnie, ale serce
    nie sluga ;) I to nie bylo tak, jak niektorzy forumowicze sobie wyobrazali, ze
    szukalam starszego mezczyzny, ze taki postawilam sobie cel. Po prostu spotkalam
    go na swojej drodze i sie zakochalam. Na poczatku wygladalo na to, ze to bedzie
    krotki i namietny romans, bo przeciez tyle nas dzieli bla bla bla. No ale wyszlo
    inaczej, bo okazalo sie, ze dobrze nam po prostu ze soba, mimo ze trudno. Przez
    te dwa lata, dwa razy sie rozstawalismy (rozbieznosc wyobrazen o byciu razem i
    niewielka sklonnosc do ustepstw z jego strony) i dwa razy do siebie wracalismy.
    Drastycznie, ale widocznie tylko tak moglismy naprawic to, co nam w tym zwiazku
    nie pasowalo. Pchalo nas cos do siebie po prostu. No i dotarlismy sie tak, ze
    wreszcie oboje jestesmy usatysfakcjonowani i szczesliwi.

    Jesli chodzi o przyszlosc, ja nie mowie, ze nie spedze z nim reszty zycia.
    Mowie, ze NIE WIEM. Ze na razie jest za wczesnie, zeby cos takiego postanowic,
    nie ze wzgledu na nasz "staz" (bo 2 lata to w sumie nie tak krotko), ale ze
    wzgledu na to, ze jestem jeszcze niesamodzielna - nie pracuje, mieszkam z
    rodzicami, studiuje. No i chyba jestem jeszcze za mloda i za malo doswiadczona,
    zeby juz decydowac o reszcie zycia. Za 4, 5 lat moze...
  • bitch.with.a.brain 13 lat temu
    Dlaczego zakładasz,że w związku ze starszym facetem kobieta krozysta z jego
    pieniędzy? Mój mężczyzna jest ode mnei starszy o 13 lat. Owszem, ma mieszkanie i
    meiszkamy razem.Ale co miesiąc składamy sie na współne wydatki.A to co chce mieć
    dla siebie kupuję sobie sama.Albo nie kupuję jak nie mam kasy.Nawet nie wiem ile
    on zarabia i nie interesuje mnie to.A dzieci nie chcę mieć.
    --
    dla każdego coś fajnego
  • Gość: Normalny IP: *.zgora.dialog.net.pl 13 lat temu
    Przypominam, że pedofilia jast karalna! A całkiem serio to obrzydliwe...tfu!!!
  • Gość: misiek2inbox.ru IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13 lat temu
    ja mam 34 lata. Przez 5 lat byłem związany z Panią o 17 lat starszą ode
    mnie.Niestety zobowiązania rodzinne zmusiły moją Panią do wyjazdu na
    antypody.Także - ciągle szukam...
    Próbowałem róznych "zestawień",ale ,jak dla mnie dojrzałośc starszej partnerki
    jest nie do zastąpienia. Nie wspomne juz o "bilansie" potrzeb erotycznych....

    Pozdrawiam z Katowic
  • migotunia 13 lat temu
    Niektore tutejsze odpowiedzi sa smieszne i zalosne. W wiekszosci pisane chyba
    przez kilkunastoletnie dzieciaki ktore nie bardzo maja pojecie o zyciu.
    W kazdym zwiazku liczy sie uczucie - jesli go nie ma, zaden zwiazek nie
    przetrwa, bo jesli ludzie sie kochaja i szanuja to nawet w najwiekszych
    problemach beda ze soba razem. Seks jest bardzo wazny ale pod wzgledem jakosci
    a nie ilosci - tutaj na pewno starsi mezczyzni wykazuja sie o wiele wieksza
    fantazja.
    Poza tym uogolnianie ze zwiazki z duza roznica wieku sa oparte tylko na
    pieniadzach - no coz, jakos nie zauwazylam na polskich ulicach tlumu
    milionerow. Przeciez takie pary to sa przecietni, zwykli ludzie - maja
    przewaznie takie same dochody jak te, w ktorych jest mniejsza roznica wieku.
    Co do temperamentu seksualnego i potrzeb - wiek tu nie ma znaczenia a tylko
    wzajemne relacje miedzy partnerami. Dwudziestoparolatek moze miec ochote na
    seks codziennie a jego dwudziestoparoletnia dziewczyna moze chciec sie kochac
    np. raz na tydzien. Ale przeciez moga sie dogadac w tej kwestii i isc na jakis
    kompromis - tak samo jak w parach o wiekszej roznicy wieku.
    Co do dzieci - ze niby jedno z rodzicow bedzie wygladac jak babcia lub dziadek
    i ze to niby wstyd. Zastanawiam sie ile lat masz dziecino piszac takie bzdury.
    Dla dziecka liczy sie czy jest ono kochane i czy ma szczesliwa rodzine a nie
    to, ile mama i tata maja lat. Ciekawe czy byloby mu lepiej w domu gdzie rodzice
    sa w roznym wieku ale jest to dom pelen milosci czy tez w domu rownolatkow
    gdzie rodzice non stop sie kloca i jest pieklo?
    No i na koniec - nie wolno uogolniac. Mam wrazenie ze wiekszosc osob piszacych
    tutaj posty nigdy nikogo nie kochalo bo przez ich wpisy przebijaja sie
    wulgaryzmy, zawisc i jad. Wam przeszkadza ze ktos kogos ma bo Wy nie macie
    nikogo wiec atakujecie tych, co sa szczesliwi i szukacie czegos do czego mozna
    sie by przyczepic.
    Tak samo jak szczesliwy moze byc zwiazek rownolatkow, tak samo osob w roznym
    wieku. Wazne jest tylko to, czy tych dwoje sie kocha i szanuje. W codziennym
    zyciu, w zmaganiu sie z problemami wiek akurat zupelnie sie nie liczy.
  • Gość: wildwild IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13 lat temu
    a ja nie chce byc w przyszlosci mloda wdowa i dlatego nie wiaze sie z duzo
    starszymi facetami. najlepiej jak facet jest 2 lata starszy.
  • migotunia 13 lat temu
    Jak czytam takie teksty to rece mi opadaja...
    Mloda wdowa mozesz zostac nawet wychodzac za maz za dwudziestoparolatka - kto
    Ci zagwarantuje ze nie zachoruje na raka, nie zginie w jakims wypadku?
    Poza tym na jakiej podstawie mozna stwierdzic ze akurat partner ma byc 2 lata
    starszy od Ciebie? Ja to chyba naiwna jestem bo dla mnie akurat sie liczy czy z
    ta druga osoba dobrze sie dogaduje i jestesmy razem szczesliwi.
    Ciekawe co bedzie jak poznasz fajego faceta ale on bedzie o 5 lat starszy?
    Powiesz mu - spadaj koles bo przekroczyles gorna granice dopuszczalnego wieku
    dla mojego samca???
  • Gość: aluminiowa_puszka IP: *.sds.uw.edu.pl / *.sds.uw.edu.pl 13 lat temu
    Pomysl raczej, ze skoro taki gosc mial 5 lat wiecej by osiagnac twoj poziom
    fajnosci to slabo z nim :-) Jezeli by byl fajniejszy od ciebie i wykorzystal w
    pelni nadwyzkowe 5 lat to wtedy inna rozmowa. W innym przypadku sugeruje:
    "spadaj na drzewo" do takiego opoznionego rozwojowo samca. Mozna tez rozwazyc
    taki incydent z drugiej strony. On jest opozniony rozwojowo o 5 lat i jego
    rowiesniczki (znaczy sie samice rownowiekowe) juz mu powiedzialy o tym drzewie.
    Wtedy on znajduje ciebie i szybko przekonujac, ze te 5 zmarnowanych lat to jest
    nieistotne i on teraz bedzie rozwijal sie synchronicznie z Toba.
    *)ale pamietaj, skoro teraz jestescie na jednym poziomie fajnosci, to znaczy ze
    Ty sie rozwijasz fajnosciowo bardziej od niego i go wyprzedzisz!!!
  • Gość: alter IP: *.eklon.pl / *.crowley.pl 13 lat temu
    mówić niż mówić byle co...lubię milczące kobiety...niewiadomo czy nic nie wiedzą
    czy wiedzą bardzo dużo...
  • Gość: Normalny IP: *.zgora.dialog.net.pl 13 lat temu
    i do tego opóźniony w rozwoju o 27 lat!!!
  • Gość: post IP: *.aster.pl 13 lat temu
    a ja nie jestem juz o zwiazku z kims kto jest starszy ode mnie o 18 lat. i
    powiem tyle - tak sie nie da. wiek gra role. skadinad moj byly partner szuka
    dalej i obecnie jest ze swoja byla studentka, mlodsza o 25 lat. po drodze mial
    tez przygody. mysle ze taki gosc po prostu jest niedojrzaly. bo dojrzaly facet
    nie szuka potwierdzenia u kobiet w wielu wlasnej corki. ale pamietam doskonale
    nasze rozmowy, o tym jak ze soba bylismy, i o tym co robic. i fakt tego ze on ma
    prawie 50 lat mnie osobiscie zaczal od ktoregos momentu przerazac. bo niestety
    chcialam jeszcze pozyc, pobawic sie, poodkrywac, podczas gdy on juz to przerobil
    w swoim czasie, ze swoja zona. jemu sie autentycznie nie chcialo roznych rzeczy
    i mowil ze jest "za stary" bo jego to czy tamto juz nie interesuje
  • Gość: aluminiowa_puszka IP: *.sds.uw.edu.pl / *.sds.uw.edu.pl 13 lat temu
    Pomysl raczej, ze skoro taki gosc mial 'n' lat wiecej by osiagnac twoj poziom
    fajnosci to slabo z nim :-) Jezeli by byl fajniejszy od ciebie i wykorzystal w
    pelni nadwyzkowe 'n' lat to wtedy inna rozmowa. W innym przypadku sugeruje:
    "spadaj na drzewo" do takiego opoznionego rozwojowo samca. Mozna tez rozwazyc
    taki incydent z drugiej strony. On jest opozniony rozwojowo o 'n' lat i jego
    rowiesniczki (znaczy sie samice rownowiekowe) juz mu powiedzialy o tym drzewie.
    Wtedy on znajduje ciebie i szybko przekonujac, ze te 'n' zmarnowanych lat to
    jest nieistotne i on teraz bedzie rozwijal sie synchronicznie z Toba.
    *)ale pamietaj, skoro teraz jestescie na jednym poziomie fajnosci, to znaczy ze
    Ty sie rozwijasz fajnosciowo bardziej od niego i go wyprzedzisz!!!
  • keruzamk 13 lat temu
    dlaczego wypowiadacie się na temat czegoś o czym nie macie pojęcia? caly czas
    tylko stereotypy jak -"ona poleciala na kasę a on na jej mloda d..pę" to jest
    obrzydliwe. Je jestem w związku z mężczyzną o 30 lat starszym ode mnie(ja mam
    25 on 55)od 5 lat mieszkamy razem.co do pieniędzy?taa jesteśmy
    milionerami..tylko dziwme, że czasem na chleb nie bylo nas stać-ale może to
    umocnilo naszą milość i nasz związek.
    Ja wiem i on również, że to może się skończyć-ale dlaczego mamy się rozstawać
    mimo iż się kochamy?tylko dlatego że kiedyć przyjdzie czas rozstania??to
    glupie! nigdy nie będę żalowala tych lat spędzonych z nim i mam nadzieję że
    jeszcze wiele ich będzie.
    Wyjaśniam również że maszkarą nie jestem, bylam w związku z mlodszym mężczyzną.
    Może jest tak jak tu piszecie- potrzebuję mężczyzny któremu mogę zaufać, który
    jest odpowiedzialny a nie zachowuje się jak dzieciak.
    Ja nie dostrzegam dzielącej nas różnicy wieku, nigdy mi to nie przeszkadzalo.
    Ludzie ją widzą-ale nie zamierzam żyć dla ludzi tylko dla siebie. Kiedyś
    uslyszalam jak jakaś babka w sklepie powiedziala do niego "tatuś"
    odpowiedzialam ze to MĄŻ i pani spalila się ze wstydu - a ja miala satysfakcję;)
    i jeszcze jedno - napisal tu ktoś o związku Anity z Porterem - a czym oni sie
    różnią ode mnie i mojego związku?czy tylko ludzie którzy są slawni i bogaci
    mogą kochać?? zastanówcie się!!!
  • Gość: AAAA IP: *.adsl.highway.telekom.at 13 lat temu
    Jestem tego samego zdania co Ty. Ja tez jestem w zwiazku z duzo starszym
    mezczyzna (29 lat roznicy). Zawsze mowilam: "nigdy starszy" a jednak stalo sie
    zakochalam sie i jest nam cudownie. przy nim czuje sie bezpiecznie i kochana.
    Pieniadze nie graja tu zadnej roli. Na poczatku oczywiscie bylo trudno, bo co
    bedzie za 10 lat, co powiedza inni itp. A stwierdzenie, ze zostane wczesnie
    wdowa to tez bzdura. Jaka mam gwarancje, ze majac meza w moim wieku nie zostane
    za "kilka dni" wdowa (wypadki chodza po ludziach). A wiec mam apel do
    innych: "Nie oceniajcie osob bedacych w podobnej sytuacji co ja. Milosc
    przezwycieza wiele a pieniadze nie sa powodem tak jak wiekszosc uwaza!!!!"
  • Gość: Aldona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13 lat temu
    Hej ludzie wiek "kobiety", a raczej zdecydowanie dziewczynki 15-16 letniej to
    zdecydowanie jeszcze pedofilia, taka osóbka nie jest całkoowicie rozwinięta nie
    tylko pod względem psychiczznym-intelektualno-emocjonalnym, ale i fizycznym;
    nie wiem dlaczego ktos ma woleć nieletnie- no chyba, ze chodzi wyłącznie o
    pociag fizyczny do dziecka z namiastka kobiecości, ale od tego jest juz prawo..
    Tak po za tym miłość wszystkich ludzi pełnoletnich jest całkowicie normalna,
    nawet z roznica 20-30 lat, jesli sie kogos kocha, to nie patrzy sie na innych-
    co ludzie powiedzą, bla, bla..Sama mam chlopaka tylko o rok starszego i jego
    poglady czasem wrecz mnie zadziwiają, czasem ze sa tak dorosle, a czasem ze tak
    dziecinne- nie ma reguly..POZDRAWIAM!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka