Przeglądając dokumenty dotyczące sprzedaży poscieli wełnianej
sprzedanej przez przedstawiciela firmy KAJA z Poznania (znam
nazwisko) małżeństwu starszemu, na granicy upośledzenia umysłowego,
którzy z ledwością podpisują się, o przeczytaniu umowy nie ma mowy,
i którzy są pod stałą opieką pomocy społecznej, a którym wpisuje się
w dokumenty jako stałe wydatki kwotę 100,- zł miesięcznie (!!!!), ma
się wrażenie, że powinien w to wszystko wkroczyć prokurator. Bo nie
sądzę, że ci starsi ludzie zdawali sobie sprawę z tego co robią. Oni
nawet wyrok na siebie by podpisali. Teraz są niespłacane raty
(należnośc rozłożona na 36 rat), odsetki, opłaty za telefony
(oczywiście na koszt klienta), itp. i groźby. No i łzy....
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.