Ja mam ich wyrób. Sam nie rozumiem o co tu chodzi. Może szef nic nie wie co
robią ci w remizach strażackich,m nie wykluczone ze pracowniczy KAJA bez wiedzy
szefa robią przekręty. Może to co ja mam jest oszukane w pewnym zamkniętym kręgu
elitarnym firmy KAJA, który już u nich nie pracuje, pozostawiając u mnie podłej
jakości wyrób za wielkie pieniądze, a na firmie KAJA znamię patologii słusznej
czy nie?. Co mam robić, bo kaja nie odpowiada mi na listy i nie jest
zainteresowana tym złem co zrobiła, nawet nie chce poznać bliżej tego co może
nawet jest dywersją przeciw ich wyrobom. Cza pokaże jaka prawda dotyczy tego
skandalu KAJA.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.