Komentarze do artykułu
Romans z żonatym mężczyzną
To trudny związek bez perspektyw na trwałość i wspólną przyszłość. A jednak wiele kobiet decyduje się na taki "trójkąt", na układ nie dający im poczucia bezpieczeństwa. Dlaczego? Rozmawiamy z Krzysztofem Klajsem, dyrektorem Polskiego Instytutu Ericksonowskiego
Gdzie sprzeczność?
Autor:
Gość: nieco_cyniczny
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
12.05.07, 22:24
> Czy juz pierwsze zdanie nie jest logiczna sprzecznoscia:
> "Mężczyźni z reguły uważają, że rodzina to rzecz święta i nigdy nie posuną się
> do jej rozbicia" a dalej o romansie.
Nie ma sprzeczności - ci mężczyźni o rodzinie myślą jako o małym centrum
wymiany. Przynoszą do domu pieniądze, być może zajmują się naprawami, kupnem
mebli, organizacją wakacji i tego typu sprawami, żona rodzi i wychowuje dzieci,
wybiera kolor zasłonek i krawatów męża, gotuje posiłki, pierze, itd. Nie chcą
przerywać tej wymiany i tylko tyle znaczy u nich "nie chcę rozbijać rodziny".
Seks z inną kobietą, to oczywiście zupełnie inna szufladka męskiego systemu
pojęć. Praca to praca, rodzina to rodzina, a chwile z kochanką to chwile z
kochanką.
To oczywiście paskudny stereotyp, nie wszyscy mężczyźni tak myślą, a już na
pewno nie wasz konkretny Misio, prawda? Kobieto, jeśli tak myślisz, to zastanów
się, czym się różnisz Ty (i Twój facet) od miliona innych kobiet, których
sielanka zakończyła się paskudną niespodzianką.