Dodaj do ulubionych

Jak pozbyć się myszy???

IP: *.gprs.plus.pl 12 lat temu
Witam!
Kilka tygodni temu przeprowadziłam się do własnego domu. Wszystko
pięknie, ale...na strychu i piętrze (nie na parterze) są myszy, małe
polne myszki.Kupiłam łapki i trutkę...efekt - codziennie 2-3 złapane
w łapki, co kilka dni trupy gdzieś na środku pomieszczenia-hall,
sypialnia.
Jak pozbyć się tych wstrętnych gryzoni? Co jeszcze mogę zrobić???
Proszę o pomoc!!!!
Edytor zaawansowany
  • echtom 12 lat temu
    Możesz wprowadzić do domu kota, tylko wtedy przygotuj się na
    nieprzyjemne sceny.

    --
    Dogs look up to us. Cats look down to us.
    Pigs treat us as equals.
    Winston Churchill
  • kinia.0 12 lat temu
    Trutki odradzam bo jeśli ci zdechnie taka myszka lub kilka gdzieś za
    regałem to będziesz miała za jakiś czas bardzo nieprzyjemny zapach w
    domu.Polecam tak jak mój poprzednik kota.Innego sposobu raczej nie
    ma.
  • Gość: x IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12 lat temu
    Sprawa jest jasna. Mieszkasz w domu więc na jesień ciągną do środka
    myszki polne, nornice, czy jak je zwał. Czy nie ma szansy na kota?
    Najlepsze są koty dzikie, które chętnie przychodzą na działkę, bo
    jest na niej wystawione jedzenie dla kotów - stale i w tym samym
    miejscu. Obecność kotów dzikich na działce gwarantuje że myszy i
    krety są tym miejscem jakby mniej zainteresowane. Moja znajoma z
    racji posiadania domu i wypielęgnowanego ogrodu, przygruchała sobie
    dzikiego kota na częstsze przebywanie. Sprawiła kotu luksusową
    ocieplaną budę + wikt wystawiony ciągle. Obie strony są zadowolone.
    Znajoma ma mocno alergiczne dziecko więc kot w domu odpada.
  • szafranonly 12 lat temu
    To wszystko zależy od kota. Ja mam trzy spaślaki, które tylko myślą o spaniu i
    myszy ich nie obchodzą.
  • Gość: miła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12 lat temu
    Hej
    Miałam dokładnie to samo co Ty.
    Uszczelnić wszystko co się da /wejscia rur w sciany i inne małe przejścia/, na
    strychu wykładać trutki systematycznie i łapki, dobrym pomysłem jest kot a
    właściwie kotka ale jak ktoś nie moze lub nie lubi kota to pozostaje czekać.
    Ponoć w tym roku wcześnie /połowa września/ myszy zaczęły włazić do domów i od
    tego czasu nałapałam 30 sztuk i mało nie wpadłam w depresję z ich powodu oraz
    szał mordu. Teraz mam spokój, zobaczymy na jak długo.
    Słyszałam też ,że myszy w nowych domach to norma.
  • Gość: zuzia_zla IP: *.gprs.plus.pl 11 lat temu
    Jasne w nowych domach.. Ja mieszkam w nowym bloku, na pierwszym piętrze(!!!) i
    mam w domu wredną mysz, której nie mogę się pozbyć. Nie mam pojęcia jakich
    sposobów jeszcze użyć... Masakra! To jest jakaś inteligentna mysz. Omija pułapkę
    z daleka i robi mi w domu armagedon! Ja się już pomału zamieniam w kota. Na
    razie tropię ją za dnia, ale chyba przejdę na tryb nocnych polowań 8/
  • szarobura_polna_mysz 12 lat temu
    Gość portalu: EWA napisał(a):

    > Jak pozbyć się tych wstrętnych gryzoni?

    Oooo, wypraszam sobie ;)

    Myszy to bardzo sympatyczne i naprawde niegrozne zwierzatka, ale
    rozumiem, ze posiadanie stada w dou o zadna frajda. Na peno odradzam
    trutki, bo to niechumanitarne _ mysz, ktora zje za malo kilka dni
    zdycha w strasznych meczarniach, juz raczej polecam tego kota albo
    pulapki - przynajmniej szybka, bezbolesna smierc (tudziez naturalna,
    w przypadku kota)
  • Gość: paula IP: *.adsl.net.t-com.hr 12 lat temu
    W domu ich na szczescie nie mam, ale mam w piwnicy. Kupuje specjalny
    klej, smaruje nim karton, a na srodek "czestuje" myszke serkiem.
    Skutkuje. Podejrzewam, ze ich ostatnim zyczeniem byloby wlasnie
    zjedzenie kawalka dobrego sera;(
  • szarobura_polna_mysz 12 lat temu
    Jeszcze lepiej, klej na myszy! Przyklei sie taka i sie meczy dopoki
    nie zdechnie z wycienczenia albo sprawca pułapki sobie o niej
    laskawie nie przypomni i nie dokonczy zywota biedngo gryzonia :(
    Tylko mnie tu nie przekonywac, ze nie ma innych sposobow (czyt.
    humanitarnych) na przepędzenie myszy. Sa, tylko wymagaja odrobinki
    checi.
  • Gość: echtom IP: *.mojasiec.com 12 lat temu
    No właśnie z kotem różnie bywa - niektóre lubią się przedtem
    pobawić. Ale fakt, że po kilku takich seansach myszy raczej
    unikają "zakoconego" obiektu.
  • Gość: ella IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12 lat temu
    Proszę , powiedzcie co przyczepiacie na pułapkę ?
    Ja mam 1 myszkę ok. 2 tyg.Gdzieś sobie poszła , nie rusza sera ani
    kiełbaski ,ale w domu jest....
  • y3y 12 lat temu
    a wiec zaopiekuj sie nia .....
  • modliszka24 12 lat temu
    tylko te łapki a jak nie to adoptuj kota
    --
    Spa w Polsce
    Wellness&SPA
  • anna451 12 lat temu
    kiedyś jak mieszkałam w domku miałam ten sam problem.Ale przez
    przypadek w sklepie ogrodniczym kupiłam elektroniczny
    odstraszacz.Pomogło, myszki szerokim łukiem obchodziły moj dom.Warto
    popytać.
  • Gość: weteranka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12 lat temu
    Mam pełno myszy w domu co roku. Wypróbowałam trzy z podanych tu
    sposobów: 1) pułapka - skuteczność ok.70%: mają tyle innego
    jedzenia, że na ten ser czy kiełbaskę nie są aż tak łase, niekiedy
    też uda im się złapać serek i uciec, spryciule!, 2) kot -
    skuteczność ok. 40%: początkowo łapał, później olał, wolał whiskas,
    myszy biegały mu prawie przed nosem; może lepiej byłoby z kotką-
    dziewczynką; a one jak przychodziły zanim miałam kota, tak samo i
    później, 3) trutka - skuteczność 99,9%: zajmuje to kilka dni, ale
    absolutnie nie śmierdzą mysie trupki, gdyź się po prostu wysuszają
    (wczoraj znalazłam taki sam mały kłębek sierści, ledwo się kapnęłam,
    że to mysz), trzeba uważać na dzieci/inne zwierzęta; nie rusza mnie,
    że się męczą (to ja się męczyłam, jak przez pół roku miałam je
    dosłownie wszędzie i bałam się otworzyć jakąkolwiek
    szafkę/pojemnik/chlebak, a kupy znajdowałam nawet w swoim łóżku).
    Niech żyją trutki na myszy!
  • basiekm4 rok temu
    właśnie męczę się od pół roku z myszami w mieszkaniu. Mieszkam w starym budownictwie na 1 pietrze . To jakaś masakra !!!! Łapię je na łapki ( kilka się złapało ) .ale głównie kładę mumifikującą trutkę w kuchni pod meble kuchenne ( z daleka od psa, którego mam w domu żeby nie zjadł przypadkowo ) , a codziennie prawie taka trutka jest zjadana.... Szykuje się z tego powodu do generalnego remontu kuchni ,aby zalepić dziurę ,która pewnie gdzieś jest za meblami i meble trzeba będzie rozkręcić.. Wszystko myję domestosem ,szczególnie podłogi. Już o mojej silnej fobii na myszy nie wspomnę.. Mam strach paniczny .Boję się otworzyć szafki gdzie mysz bytowała bo widać p odchodach, a mianowicie pod zlewozmywakiem , garnki ,mąki .. tam gdzie nie miałam tylnej ścianki i miały dojście... Wskakuję wręcz na krzesło i łóżko gdy mysz widzę i krzyczę przeraźliwie ... Absolutnie nie będzie mi ,żal gdy potrują sie wszystkie za to moje cierpienie....
  • Gość: Mała Mi IP: *.aster.pl 12 lat temu
    Nie rozumiem ludzi, którzy przeprowadzają się na wieś, a potem
    narzekają na "wstrętne gryzonie" i mordują biedne stworzenia bez
    opamiętania. Spraw sobie kota lub kunę. Pewnie zaczniesz wtedy
    narzekać, że kot śmierdzi, a kuna brudzi... Myszy przychodzą tam,
    gdzie jest co jeść. Posprzątaj starannie wszystkie okruchy, schowaj
    żarcie - myszy będzie mniej.
  • twoj_aniol_stroz 12 lat temu
    Myszy nie znoszą zapachu jałowca - takiego zwykłego jałowca z lasu.
    Wystarczy, że rozłożysz w domu kilka gałęzi jałowca i myszy wyniosą
    się w siną dal bez wzgledu na porę roku i temperaturę na zewnątrz.
    Wiem z własnego doświadczenia jako, że jestem uczulona na myszy
    (natychmiast mam zapalenie spojówek), więc jestem doskonałym
    detektorem myszy w każdym pomieszczeniu. Rozłożenie jałowca
    powoduje, że najdalej dwie doby później zapalenie spojówek mija mi
    jak ręką odjął bez używania lekarstw.
    Na wiosnę proponuję obsadzić dom tymi krzewami (junperus communis) i
    masz problem dożywotnio z głowy :))))
    --
    Bądźcie jak jasny promień słońca, które dla każdego stworzenia ma
    ciepło i światło - Św. Urszula Ledóchowska
  • Gość: Balanga IP: *.gprs.plus.pl 11 lat temu
    Witam Stróżu,
    Właśnie jak poczytałam "rady" z tego forum to aż mi ciarki przeszły z tej wszechobecnej bezwzględności i znieczuleniu. Sama mam spory problem z myszkami i choć to śliczne tworki, to jednak bardzo męczące. U mnie jest czysto, więc z braku laku nawet mnie próbują skosztować:). Nieprzyjemne... Spróbuję z jałowcem, bo zabijać inne storzenia jest dla mnie nie do pomyślenia. Dziękuję za sensowną poradę i poczucie, że nie jestem odosobniona w poglądach.
    Pozdrawiam Ciepło
    Balanga
  • anik.sweden 12 lat temu
    Mi pomógł tylko kot, żadne półapki. Kot mimo whiskasów myszy i inne
    biedne stworzenia typu żabki czy ptaszki łapie. Jest więc raczej
    ambitnym kotem :))
  • Gość: Hmm IP: *.4web.pl 11 lat temu
    Myślę, że Tobie to by pomogła jednynie nauka poprawnej polszczyzny.
    Wtedy może Twoje posty byłyby do przeczytania.
  • moninia2000 11 lat temu
    Co za inteligentny i sympatyczny komentarz, no no.
    --
    Och zycie kocham Cie, kocham Cie nad zycie!
  • Gość: milo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11 lat temu
    takie tematy już się pojawiały.

    Ja stosuję klatkę, w którą mysz się łapie, a następnie
    odtransportowujemy ją (pewnie bardzo zestresowaną) do lasu.

    Znajomej zamówiłam ostatnio odstraszasz na myszy, który wydaje
    dzwieki drażniące te stworki (jest wersja cichsza i głośniejsza).
    Jedno urządzenie (ok.50zł) zabezpiecza 100m2. Chyba skuteczne bo
    znajoma po jakimś czasie zamówiła drugie.
  • Gość: Asiulica IP: *.chello.pl 11 lat temu
    Jesli kociak odpada to sa takie specjalne pułapki ktore nie zabijaja
    myszek tylko to takie klatki do ktorych myszki wejda ale juz wyjsc
    same nie dadza rady takie pułapki to pułapki feromonowe. Kilka
    myszek wejdzie do klatki zwabionych zapachem wówczas bierzesz
    klateczke i wynosisz do lasu. Nie zabijasz Bogu ducha winnych
    stworzeń i nie masz juz problemu myszek w domu.
  • loli5 11 lat temu
    Moja mysz wykonczy mnie psychicznie,nie spie po nocach tylko slucham, niestety
    zawsze ja slysze...probowalam pulapek niekrwawych,sprezynowych,trutki,a teraz
    mam cos co wydaje ultradzwieki i nic zadomowila sie i nie ma zamiaru
    odejsc!Kupilam nawet olejki lawendowe i cytrynowe i pokropilam podloge,tez nie
    pomoglo,juz nie mam sily do niej,zostaje mi tylko kot, albo sie
    wyprowadzic.Sprobowalabym z tym jalowcem ale nie wiem gdzie tu w Anglii dorwac
    jalowca.Moze ktos ma jeszcze jakies sposoby???????
  • cyberkobieta 11 lat temu
    Widocznie myszka cię polubiła. Pewnie lada moment wyprowadzi się sama, ale będzie chciała wrócić jesienią. Pomyśl więc już teraz o zabezpieczeniu się. Dobrym odstraszaczem jest mięta polej. Trudno ją dostać w Polsce, ale może akurat w Anglii ją dostaniesz (łac. mentha pulegium).

    ---
    NATURAlnie Portal dla Kobiet

  • Gość: gort34 IP: *.static.korbank.pl 2 lata temu
    Najprostszym rozwiązaniem byłoby zainwestowanie w drogi środek, ale zawsze uważam, że warto wpierw dokładnie przeszukać internet,a nuż się uda zaoszczędzić i jeszcze znaleźć coś naturalnego. I w ten sposób, kiedy miałem problem z myszami, natrafiłem na bardzo ciekawy artykuł - podsyłam link:

    ddd-kowal.pl/blog/deratyzacja/jak-pozbyc-sie-myszy/

    Może i Wam przydadzą się informacje tam zawarte. Zawsze warto spróbować.
  • Gość: nabelto57 IP: *.static.korbank.pl 2 lata temu
    Ja z kolei muszę przyznać, że ani trochę nie widziało mi się ani inwestowanie w drogi środek ani wezwanie ekipy , więc po prostu zająłem się poszukiwaniem rozwiązania na własną rękę. W internecie jest bardzo wiele ciekawych artykułów, na których się opierałem podczas walki z myszami, jak chociażby ten:

    ddd-kowal.pl/blog/deratyzacja/jak-zlapac-mysz-nie-zabijajac-jej/

    Muszę przyznać, że rezultaty są niezłe, no i przede wszystkim udało mi się zaoszczędzić.
  • basiekm4 rok temu
    właśnie męczę się od pół roku z myszami w mieszkaniu. Mieszkam w starym budownictwie na 1 pietrze . To jakaś masakra !!!! Łapię je na łapki ( kilka się złapało ) .ale głównie kładę mumifikującą trutkę w kuchni pod meble kuchenne ( z daleka od psa, którego mam w domu żeby nie zjadł przypadkowo ) , a codziennie prawie taka trutka jest zjadana.... Szykuje się z tego powodu do generalnego remontu kuchni ,aby zalepić dziurę ,która pewnie gdzieś jest za meblami i meble trzeba będzie rozkręcić.. Wszystko myję domestosem ,szczególnie podłogi. Już o mojej silnej fobii na myszy nie wspomnę.. Mam strach paniczny .Boję się otworzyć szafki gdzie mysz bytowała bo widać p odchodach, a mianowicie pod zlewozmywakiem , garnki ,mąki .. tam gdzie nie miałam tylnej ścianki i miały dojście... Wskakuję wręcz na krzesło i łóżko gdy mysz widzę i krzyczę przeraźliwie ... Absolutnie nie będzie mi ,żal gdy potrują sie wszystkie za to moje cierpienie....
  • Gość: fides IP: *.multifox.pl rok temu
    W garażu w 100% pomógł lakier w sprayu do włosów. Zagazowałem za regał i już po kilku minutach mysz biegała jak zwariowana. Oddaliłem się i obserwowałem wejście do garażu, wybiegła po około 20minutach. Drzwi zostawiłem tylko lekko uchylone, aby garaż po spryskaniu nie wietrzył się. Teraz profilaktycznie pryskam lekko w zakamarki co kilka dni w okresie inwazji mysz pod koniec lata. Po myszach ani śladu. Pułapka stoi zastawiona a ja nie mam problemu z wynoszeniem złapanego paskudztwa !!!!!!!!!
  • tere121 rok temu
    Ja miałam myszy, których udało się pozbyć za pomocą ekologicznych pułapek i sprzątania do upadłego. Ale potem było gorsze: myszy poszły a zostały po nich pchły, takie mysie chyba, bo strasznie małe, prawie niewidoczne, ale gryzły strasznie. I to już była prawdziwa gehenna, pozbywanie się tych pcheł. Tyle że to nie ten wątek...
  • agek82 7 miesięcy temu
    Z polnymi myszami, to chyba ciężko walczyć, bo one pod koniec lata same garną się na zimę to środka. Z tymi domowymi to jak już nie masz sił, to wezwij jakąś firmę deratyzacyjną. Myszy chyba w sumie łatwiej niż szczury, ale to już ci specjaliści powiedzą www.dezynsekcja-krakow.pl/deratyzacja-krakow/

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka