• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

Jak pozbyć się pająków z mieszkania??

  • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 8 lat temu
    3 dni temu wprowadziłam się na nowe mieszkanko - to maleńka kawalerka w domu
    wielorodzinnym. Na wstępie mieszkanie było malowane, wszystkie meble
    odsunięte, gruntowne sprzątanie itd.
    Okazało się, że mimo tego wszystkiego mam tam pająki. W przeciągu 2 dni
    zabiłam ich 7 - i to nie takich maleństw, tylko ok. 7-8 cm (z nogami
    oczywiście). Nie mam pojęcia, skąd się one biorą.
    I teraz pytanie - jak można się pozbyć tych świństw ? Nie muszę oczywiście
    dodawać, że mam arachnofobię i zaczynam powoli dostawać paranoi ;) Póki co,
    zabijam je tradycyjnie, przy użyciu kapci albo miotły, ale i tak co chwilę są
    nowe :/
    Edytor zaawansowany
    • Gość: Mała Mi IP: *.aster.pl 8 lat temu
      Nie wolno! Nie wolno zabijać pająków! To nie jest żadne "świństwo",
      tylko bardzo pożyteczne i zupełnie nieszkodliwe stworzenia. One Ci
      nic nie zrobią. U mnie w domu też są pająki, wiem, gdzie mieszkają i
      nie wchodzimy sobie w drogę. Jak czasem któryś zapuści się do
      łazienki, to go delikatnie wynoszę do przedpokoju, żeby niechcący
      nie utonął. Jeśli już kompletnie nie możesz na nie patrzeć - zamiast
      je bez sensu zabijać, weź szklankę i sztywny kartonik, przykryj
      pająka szklanką, podsuń kartonik pod spód i tak zamkniętego
      stawonoga wynieś na balkon (nie ma mrozu, da sobie radę).
      Pozbędziesz się pająka i nie będzie Ci głupio, że zamordowałaś
      niewinne stworzenie. Ja w ten sposób pozbywam się os, a bywa, że i
      szerszeni.
      • 8 lat temu
        Tak ja też wiem, że nie można.I takich maleńkich nie zabijam.Bo takich się nie boje.Ale jak mam łapac taką wielką kilkucentymetrową bestie to mi sie słabo robi.Boje sie po prostu i już.Trudno.
        Mieszkam niestety na parterze, niedaleko lasu i mam ten sam problem co autorka wątku.Może ktoś jednak zna skuteczne rozwiązanie?
        • Gość: Sylwia IP: *.85-237-180.tkchopin.pl 7 lat temu
          nie można zabijać? hehe ja tego nie robie bo nie jestem w stanie
          tego zrobić jak owy mi sie ujawni. a wieksza panika jest gdy zaczyna
          chodzić, popadam w trans i ryczę, nie mogąc się uspokoić, i ide
          chociaz po sasiadkę jak nie ma nikogo innego w poblizu by ,mnie
          uratować od potwora!!
          • Gość: Pio IP: *.as13285.net 2 lata temu
            Ja bym Cię Kotku mógł ratować od takiego potwora każdego dnie i o każdej porze.
          • Gość: adam IP: *.kpn.net rok temu
            to masz loty jak to twój sposub to ja pekam ze smiechu jestem ciekaw co bys zrobiła na widok ptasznika lub czrnej wdowy wiedząc jaki bul zadaje po ukąszeniu haaa haa haaa te nasze wynalaski nie są w stanie nam zaszkodzic co najwyzej mała plamka na skuze i to musi byc naprawde wypasiony osobnik ktury raczej bedzie się bronił niz chciał cię zjesc bo nawet nie jest w stanie ogarnąc ze jestes tak duza i ze jestes istotą zywą ?? Bardziej odrazająca jest mucha i sprytniejsza od pająka a nie mowiąc o nocnych kolegach komarach
            • Gość: Kasia IP: *.as13285.net 11 miesięcy temu
              Kup sobie słownik!
      • 8 lat temu
        Bardzo latwo zyc komus z pajakami jak sie ich nie boi - tez bym tak
        chciala. Niestety moj strach jest paniczny. W moim mieszkaniu
        zjawiaja sie czasem takie wielkie czarne pajaki. Na szczescie zwykle
        maz byl w domu. Kilka razy dostalam histeri na widok pajaka - placz,
        krzyk, garaczka i drgawki - trwalo to kilka godzin po wyrzuceniu
        pajaka. Sama nie potrafilabym odsunac szafki czy kanapy ze strachu,
        ze jest tam pajak. Przed pojsciem spac ogladam cala sypialnie, bo
        moze sie cos czaic. Nie przejde przez ciemne pomieszczenie, nie
        pojde na strych lub do piwnicy. Kilka razy musialam uciekac z
        dzieckiem z domu, bo w kuchni byl pajak, a maz byl w pracy. Nie wiem
        czy istnieje cos co moze mi pomoc...
        • Gość: kloss IP: *.111.135.130.static.crowley.pl 7 lat temu
          >Nie wiem czy istnieje cos co moze mi pomoc...
          Tak. Psycholog i terapia.
        • Gość: gość IP: 83.2.34.* 6 lat temu
          No to chłopa Ci potrzeba (przez duże C) ale nie do wyniesienia pająka. Cały dzień patrzyła byś sobie w krok i zapomniała o tych małych żyjątkach
          s119@wp.pl
        • Gość: asia IP: *.tvk.torun.pl 4 lata temu
          psychoterapia może...
        • Gość: MArtyna IP: 195.187.156.* 4 lata temu
          Ale to był Duży pająk?
        • Gość: joanna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 3 lata temu
          wspólczuję ,mam ten sam problem i rozumię cie bardzo dobrze pozdrawiam
      • 8 lat temu
        O zgrozo! ja sie panicznie boję pająków- jestem w stanie tolerować tylko te
        małe. Wszystkie inne mnie przerażają..:/ Jak są te na cienkich nóżkach to
        jeszcze jak cie mogę- niech sobie łapią te muchy, ale te olbrzymy włochate!! Za
        nic się nie mogę z nimi oswoić
      • Gość: sylwia IP: *.aster.pl 8 lat temu
        ja też mam pająki i wcale nie są to miłe zwierzątka bo w nocy kąsają
        strasznie ja i moja 3 miesięczna córka jesteśmy strasznie pogryzione
        przez nie
        • Gość: bunny123 IP: *.aster.pl 7 lat temu
          Z całym szacunkiem, ale bredzisz. Pająk nie ugryzie śpiącego
          człowieka, ani takiego, który nie wchodzi mu w drogę.
          • Gość: karibuuu IP: *.radom.vectranet.pl 7 lat temu
            no jednak ugryzie czasem :)
            pająk śpiącego człowieka traktuje jak "element dekoracji" i bywa czasem zaskoczony mobilnościa tej "dekoracji" i ugryzie. zdarzało mi się byc pogryzioną przez pająka ale gwoli ścisłości jeśli te pogryzienia są bardzo częste to winiłabym raczej komary czy meszki niż pająki.
            mi ososbiście pająk w mieszkaniu nie zawadza natomiast jego stara zakurzona siec i owszem. A że w najwyższym punkcie mieszkania mam 4,5m wysokości (skosy na poddaszu) to usunięcie takiej sieci bywa trudne
          • Gość: kari IP: *.as13285.net 5 lat temu
            to ty bredzisz ja mialam zakarzenie przez ugryzienie pajaka 2 miesiace na zastrzykach i posiniaczonych nogach,ja tez uwarzam ,ze to sa paskudne stworzenia
            • Gość: gosc IP: *.as13285.net 3 lata temu
              Nawiazuje to tej odpowiedzi.Ja tez mialam problem ze zdrowiem z powodu pajaka .2 miesiace zastrzyki ,noga spuchnieta .Dziekuje.Kolejna sprawa ze nie ma takiej osoby ktora by sie czegos nie bala.Najlepiej jest sie wysmiewac a samemu robic w gacie/
              • Gość: paula IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 3 lata temu
                Mi wczoraj pająk po łóżku przeleciał masakra boje sie do łóżka położyć że przejdzie w końcu po mnie co chwile widze u siebie te pająki te wieksze które tak szybko się poruszają boje sie jak cholera zawsze były gdzies na podłodze albo ścianie ale wczoraj jak wszedł do łózka to to już przeginka! nie wiem co mam robić żeby ich się pozbyć.
            • Gość: seba IP: *.197.121.34.threembb.co.uk rok temu
              To Ja sie tez dopisuje do pogryzionych , nie dojrze ze ugryzienie to mialem zlozone jaja w ranie dwa tygodnie strasznego bolu I wyladowalem w szpitalu na koniec takze niech nikt nie pier... ze pajaki sa takie bezpieczne I nic nikomu nie zrobia! !!!!!
          • Gość: gosc IP: *.ds1-fa.adsl.cybercity.dk 5 lat temu
            a rozmawiales z nim ze jestes taki pewny?
            • Gość: alo IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 5 lat temu
              Z pająkami się nie rozmawia!
              • Gość: Jula IP: *.smgr.pl 2 lata temu
                Ja sie tak boje pajakow ze jak zobacze chociaz jednego malutkiego pajaczka to ide po odkurzacz i go odkurzam. Mam na ich punkcie paranoje!
          • Gość: Mat IP: *.pres.cable.virginmedia.com 4 lata temu
            Nieprawda bo ja am straszny z tym problem, w UK są one jakieś dziwne czerwone z wielkimi odwlokami i duzymi szczypcami, czesem jestem tak pogryziony ze mnie juz nerwica lapie, najgorsze jest to ze mam lekkie uczulenie i bable zostaja nawet ponad poltora miesiaca. Najgorsze jest to ze naukowcy udowonili ze czlowiek podczas snu jest wtasnie je przypadkowo zjescc jak i muchy. Chce sie pozbyc ich tak samo ale nie wiem jak
          • Gość: Marlena IP: *.bb.sky.com 4 lata temu
            to Ty bredzisz, nie dosyc, ze kasaja, to jeszcze ukaszea paskudnie sie goja. Ja mialam reke spuchnieta i po zrobieniu odczynow, wyszlo, ze to po ukaszeniu pajaka, bralam przez siedem dni antybiotyk, a znamie do dzisiaj pozostalo, takze jak nie jestes w 100% pewien, to nie wmawiaj ludzia, ze bredza!
          • Gość: kaska IP: *.bb.sky.com 4 lata temu
            pierd0lisz bo dzis w nocy dwa mnie ugryzly w lozku !!! dostaly za swoje bo zabilam je na wlasnej skorze ale slady zostaly i swedzi jak cholera!!!!
          • Gość: Puma IP: *.pools.arcor-ip.net 3 lata temu
            Tu sie mylisz, bo na tym to sie znam...sama zostalam ugryziona..potem goraczka..drgawki i zjawy z pajakami. Nie gadaj glupot bo spiacego szybciej ugryzie jak chodzacego ! proponuje wiecej lektury i przedewszystkim praktyki na ten temat. Ja kupilam ultrasonic do kontaktu i puki co nie laza mi po mieszkaniu.
          • Gość: Peter IP: *.19-1.cable.virginmedia.com 3 lata temu
            Nieprawda kolego Pająki gryzą gdy śpimy ...moją żonę wciąż gryzą ja i corka naszczęście bez uszczerbkow.Najgorsze jest to że teraz zamieszkaliśmy w Anglii i dopiero teraz jest tu psychoza słyszałeś o pająku fałszywa wdowa?? no to ta bestia potrafi uśmiercić;/ jest tu poza nią 6 rodzaji pająkow jadowitych ..... jak tu się nie bać sam mam arachnofobię.... i to facet........ z tego co się zaczęłem wczytywać ostatnimi czasy dowiedziałem się nawet że i u nas w PL są 3 jadowite gatunki na stałe mieszkające :(( trzeba to jakoś tępić bo ewoluują:(( pozdr
          • Gość: typek86 IP: *.zeelandnet.nl 2 lata temu
            nie zgodzę się mnie aż ze snu wybudził jak mnie ukąsił. zerwałem się z łóżka i czaił się do ponownego ataku na środku łóżka. sorki nie boję się pająków pokazałem mu kto sypia w moim łóżku za pomocą klapka, ale ślad po nim został i co gorsza co i rusz się odnawia więc niech mi nikt nie mówi, że pająk śpiącego nie ukąsi.
          • Gość: sylwia IP: *.8-1.cable.virginm.net 2 lata temu
            I tu się mylisz pająki gryzą a nawet piwiem więcej są przypadki gdzie pająk ugryzie i wchodzi w ranę gdzie wydziela toksyny ręka czy noga puchnie jeszcze raz tak jak objętość nogi czy ręki opuchlizna granatowa i zakaźenie odrazu idzie mieszkam w angli i juź u mojej sąsiadki 2 zdaźenia takie niedawno były ja się boję o dzieci i siebie ze tez nas ugryzie to paskudztwo niema zartów
          • Gość: Wiktor IP: 217.114.169.* 2 lata temu
            Ja przed rokiem zainwestowałem 200 zł. ( są też tańsze ) i kupiłem urządzenie, które emituje fale dźwiękowe o częstotliwości bezpiecznej i nie słyszalnej dla człowieka, natomiast paraliżującej układ nerwowy gryzoni, i owadów biegających, w tym pająków. Po zainstalowaniu urządzenia - trzeba tylko podłączyć do kontaktu - po czasie około 2- 3 tygodni pająki wyniosły się i mam spokój. Urządzenie takie powinno pracować bez przerwy - 24 h / 365 dni. Pozdrawiam!
            • Gość: luki IP: *.146.79.166.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl rok temu
              Ja tez cos takiego kupilem ale za 15 zeta. Mialo niby odstraszac komary ale za to komary sa a pajakow nie :-)
          • Gość: papi IP: *.196.0.2.gost.mdimedia.pl 2 lata temu

            Mylisz się, akurat w przypadku Kątnika, ugryzienie następuje w momencie przycisniecia, niestety ja przycisnelam Kątnika w łóżku, cyckiem, bolało, gnoilo się i do tego została blizna. Znalazłam sposób, może to akurat był przypadek, ale czytałam, że katniki sa wabione do mieszkania przez samice, w momencie gdy zlapalam jednego osobnika do sloiczka,przestałam je widywać, może to była rzeczona samica?
          • Gość: destination IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 6 miesięcy temu
            ....bredzisz to chyba Ty Pajacu! Mnie gryzie pająk od dwóch nocy mam ukąszenia i wiem że to pająk tylko duży i czarny kiedyś jednego zgniotłem butem. Teraz wykończę dziada bo mam sposób.
            PAJĄKI GRYZĄ ŚPIĄCEGO CZŁOWIEKA!!!!!!!!!! Ostatnio przed położeniem się spać podniosłem pościel do góry a tam jak gdyby nigdy nic czaił się na mnie PAJĄK... zaczął uciekać za łóżko i siedzi tam do dzisiaj ale dziś koniec pająka!
      • Gość: karinak IP: *.cust.tele2.pl 7 lat temu
        Jest jakis srodek chemiczny i trzeba tylko spryskac miejsce w ktorym
        sie chowaja pajaki. Mała Mi nie mozesz zmuszac ani p[rzkonywac do
        swoich pogladow innych. jezeli ktos nie lubi pajakow i chce je
        znuiszczyc w swoim otoczeniu to jego sprqawa. Ja nienawidze pajakow
        i dla mnie moglyby nie istniec. co do szczesliwego domu gdzie sa
        pajaki... moze dom jest szczesliwy ale nie ludzie ktorzy musza
        mieszkac z tym dziadostwem. pozdro
        • Gość: Serio IP: *.walbrzych.vectranet.pl 2 lata temu
          Mówisz, że ktoś nie może przekonywać innych do poglądów, a wyrażasz się w ograniczony sposób, który sprawia, że ręce mi opadają.
          Zainteresuj się czymś więcej, niż czubkiem własnego nosa i uświadom, że pająki są potrzebne. No chyba, że wolisz, żeby po całym mieszkaniu latały Ci owady jak muchy czy komary.
          Nienawidzę takich debilnych ludzi jak Ty i dla mnie mogliby nie istnieć.

          Co do pytania: Ciężko się pozbyć pająków, wynoszenie ich to najłatwiejszy sposób, zajmuje dokładnie tyle czasu, co zabicie. A jeśli za bardzo się boisz, to każdą fobię należy leczyć psychoterapią, bo nie jest to zdrowe dla Ciebie przede wszystkim.
          • Gość: patka IP: *.181.1.149.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 2 lata temu
            Ty chyba jestes nie ten tego to obrzydliwe jak mozna olbrzyma wziac na ręce to są giganty boje się ich i bede je zabijac !
          • Gość: d IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 6 miesięcy temu
            lecz się Debilu!
      • Gość: stay-away IP: *.cable.ubr02.perr.blueyonder.co.uk 7 lat temu
        Nic Ci nie zrobią?? Dobre sobie. Chyba nie miałaś do czynienia z angieslkimi. Po nich zostają na pamiątkę dwa ślady po ukłuciu...nawet drobna blizna. Mam nadzięję, że znajdę sposób na ich odstraszenie bo na samą myśl, że miałabym mieć z nim nawet pośredni kontakt za pomocą miotły przechodzą mnie ciarki. Zwłąszcza myśl o takich włochaczach ;/ grr
        • Gość: dominika IP: *.brhm-bam-3.adsl.virginmedia.com 5 lat temu
          a propos pająków angielskich, dwa dni temu znalazłam na ścianie FŁASZYWĄ CZARNĄ WDOWĘ. Która ma jadu tyle że może zabić człowieka.... też nic nie zrobi?
          • Gość: kp IP: *.29.164.135.threembb.co.uk 3 lata temu
            A ja właśnie przed chwila znalazłam ta "fałszywke"!!! Masakra aż mnie trzęsie.a pająkow się boje jak niczego innego!!!
      • Gość: emigrant IP: *.14-2.cable.virginmedia.com 6 lat temu
        Sorrki ale te bydlaki sa malo atrakcyjne , wcale sie nie dziwie że kobita ma stracha.I jeszcze jedno na tej piep... wyspie obecnie żyje około 12 rodzajówpająków które mogą zrobić człowiekowi krzywde. Niestety.
      • Gość: normalna IP: *.ssp.dialog.net.pl 5 lat temu
        ''wynieś na balkon (nie ma mrozu, da sobie radę)'' hahaha wszystkich na pewno obchodzi, czy pająk da sobie radę i będą się o niego martwić :)

        ''Ja w ten sposób pozbywam się os, a bywa, że i
        > szerszeni. '' - może cię kiedyś jakiś porządnie ugryzie, to przestaniesz takie głupoty wypisywać. To trzeba mieć nieźle w bani nasrane....
        • Gość: Magda IP: *.skybroadband.com 2 lata temu
          Zgadzam sie, trzeba byc niezle porytym. Jest 1 w nocy a ja siedze na lozku i rozgladam sie dookola bo bylam przed chwila w kiblu a po powrocie siadlam zeby nakarmic dziecko a po podlodze biegnie czarny olbrzymi pajak!!! Fuj zaczelam wrzeszczec do spiacego meza a dziecko zaczelo mi plakac na rekach. Maz zasnal, synek tez po jedzeniu a ja siedze i rozgladam sie po chacie... Nie zasne bo jak sobie go przypomne i ze mogl byc w lozku to mi niedobrze normalnie..
      • Gość: kasiek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 5 lat temu
        do "mała mi" widać, że nie masz męża ani rodziny, mieszkasz sama więc pozostają ci tylko te obleśne owady, które dotrzymują ci kobieto towarzystwa. nie chciałabym przrekroczyć progu twojego mieszkania i wole nie wyobrażać sobie co tam się dzieje...
        ja osobiście nie cierpię, brzydzę się itp. tych obleśnych stworzeń i przewarznie wciągam je do odkurzacza :) wolę to niż walka miotła lub unikanie miejsca w którym je widziałam...
      • Gość: Jan IP: 31.135.22.* 4 lata temu
        a może poleczymy bezpłatnie, niewielkie dawki leków psychoaktywnych i powinno pomóc, no w ostetczności przy braku jakichkolwiek rokowań, proponuję lobotomię, wykonam darmowo i pomogę studentom zrozumieć skąd takie psyszki się biorą.....
        • Gość: Lekarz psycholog IP: *.play-internet.pl 4 lata temu
          Chętnie polęczę ciebie,bo widze,że z tobą jest coś nie tak......o ile na leczenie nie jest za póżno.Psycholem to jesteś ty.Zgłoś się wypisze ci recepte...
      • Gość: richardo IP: *.bsh-bng-013.adsl.virginmedia.net 4 lata temu
        chyba ci kompletnie odbilo!moze jeszcze do lozka zabierasz z soba te swinstwa?no tak w zasadzie bylo by to wytlumaczalne bo tam gdzie kurz tam i pajaki...ja nawalam je ile wlezie
      • Gość: Izydor z warzywnia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 4 lata temu
        Nieeee , to wielkie bydleee zabić wszystkie ,wyniszczyć ,zrobić pajęczy hollokaust !!!!!!!
      • Gość: Boże pomóż! IP: *.adsl.inetia.pl 3 lata temu
        Koleżanka zapytała "jak pozbyć się pająków". Szczerze mówiąc (przepraszam za język i brak kultury) ale mnie gó... obchodzi czy "można", ponieważ MOŻNA wszystko. Nie wiem czy spotkałaś się z arachnofobią, niestety mnie ona dotyczy, inne osoby po prostu się boją. Jeśli Tobie odpowiadają, nie ma sprawy, nie wtrącam się, jeśli o mnie chodzi możesz nawet dobudować im osobny pokój żeby miały wygodniej, jednak byłabym wdzięczna za odniesienie się do pytania (przyp. jak pozbyć się pająków) osobiste opinie nie są nikomu potrzebne, a nawet nie na miejscu.
      • Gość: cynamonowa IP: *.warszawa.vectranet.pl 3 lata temu
        To bardzo dobra rada, zgadzam się, że pająki to pożyteczne i nieszkodliwe stworzenia. Tylko co zrobić, jeśli ktoś ma arachnofobię na tyle dużą, że boi się nawet o nich bardziej intensywniej myśleć a co dopiero patrzeć?
        Przyznaję się, że 2 razy w życiu zastosowałam metodę szklanki, a właściwie słoika ale za każdym razem przyprawiało mnie to prawie o zawał, pomimo świadomości ich niewinności. Zabić pająka tym bardziej się boję, zresztą jestem temu przeciwna, w końcu to nie ich wina, że są straszne. Ale może jest jakaś inna, niekontaktowa metoda wyproszenia ich z domu?
      • Gość: SZCZECINIANIN IP: *.szczecin.mm.pl 3 lata temu
        IDŹ SIĘ LECZYĆ MIŁOŚNICZKO PAJĄKÓW... NIE WIEM CZY WIESZ ALE JAK TAKIE BYDLE CIĘ UŻRE TO MOŻESZ MIEĆ DOUŻE KŁOPOTY... ŁĄCZNIE Z MIEJSCOWĄ MARTWICĄ...
      • Gość: Masakra IP: 87.50.118.* 3 lata temu
        Dziewczyna ktora twierdzi tak chyba jeszcze nigdy nie byla ugryzioona przez pajaki, a pozniej sie zastanawiaja lekarze z czego to by moglo byc..
        Wiec dziwcczyno zastanow sie czasami czy to dobry sposob by zostawiac pajaki w mieszkanu..
      • Gość: Sewer IP: *.zeelandnet.nl 2 lata temu
        Mozna tez zbudować im małe mieszkanka i wziąć na wychowanie. Ale lepiej bedzie odwiedzic psychiatrę co serdecznie polecam.
      • Gość: anty-pająk IP: 109.77.123.* 2 lata temu
        Nieszkodliwe??? Ja też tak myślałem! W poniedziałek poczułem nagle, że zatkało mi się ucho. Próbowałem przepłukać przegotowaną wodą i strzykawką, ale nic nie dało, więc we wtorek poszedłem do lekarza. Lekarz zajrzał przyrządem do ucha i stwierdził, że jest czerwone, więc pewnie infekcja. Dostałem antybiotyk. Ucho w ogóle nie bolało, nic podejrzanego też nie czułem. Jednak we środę rano, zaraz po przebudzeniu coś mnie w małżowinie zaswędziało, więc chciałem się podrapać i co? I wypadł z niego mały, mięsisty pająk z krótkimi łapami. Ucho się odetkało, zacząłem normalnie słyszeć, tyle, że do dzisiaj (4 dni) słyszę pisk w tym uchu. Z dnia na dzień jakby cichszy, ale jednak. Jak zobaczę w domu pająka, to zostanie z niego mokra plama. Naprawdę nie wiem kiedy i jak mógł mi wejść do ucha. Podejrzewam, że może spadł mi gdzieś na zewnątrz na włosy i w którymś momencie znalazł sobie przyjemne schronienie w moim uchu. Najgorsze jest to, że ani nie słyszałem w tym uchu żadnych szmerów ani nawet łaskotania. Gdybym nie zobaczył na własne oczy, to nawet nie sądziłbym, że takie coś jest możliwe.
      • Gość: Patrycja IP: 109.207.48.* 2 lata temu
        Nie no lepiej mieć cały dom w pajęczynach.A co na to goście też im się tak tłumaczysz???
      • Gość: Darek68 IP: *.centertel.pl 2 lata temu
        Ale ty głupia jesteś......... :O
      • rok temu
        Witam;)
        Wiesz co Mówisz? Ja i moje dzieci (niestety przeze mnie) panicznie boimy sie pająków!!! Ja nawet nie zbliżenia sie do nich aby zabić je kapciami:( ostatnio w ogrodzie taka bestie skutecznie usmiercilam cifem z odległości 60cm. I nawet martwego nie wyniose do śmieci. Każe je zabijać bo wchodzą do domu:(((
        --
        JUSTYNIA MA JUŻ
        Nasze dziewczynki:)))
        <a href="www.suwaczki.com/"><img src="www.suwaczki.com/tickers/d69cdf9hohiasedi.png" alt="Suwaczek z babyboom.pl" border="0"/>MAJA MA JUZ</a>
    • 8 lat temu
      Ja postępuję dokładnie tak jak MałaMi, mimo, ze pająki to jedyne stworzenia, których panicznie boję się (albo raczej brzydzę), zwłaszcza tych grubych np.kątników domowych, których mam zatrzęsienie. Jest jakies przysłowie mówiące o szczęśliwym domu, w którym są pająki. Może Twój dom do takich należy.

      ----
      NATURAlnie Portal dla Kobiet
      • 8 lat temu
        pajaki....brrr....
        mam arachnofobie, to wiem. pajakow sie nie brzydze tylko sie ich
        boje.jezeli pajak jest stosunkowo maly, to-przywolujac caly rozsadek
        by opanowac strach- przykrywam go szklanka i czekam kogos (meza,
        brata, sasiadke) az go wyniesie. gorzej jest z duzymi bestiami.
        prosze mi tu nie opowiadac o "szczesliwym domu gdzie pajaki sa". kto
        sie ich nie boi, ten tego nie zrozumie :(
        czy jest jakis srodek chemiczny, ktory pozwolilby na pozbycie sie
        tego paskudztwa? trzy miesiac temu przeprowadzilismy sie do
        mieszkania polozonego na parterze, ze sporym tarasem, niedaleko
        lasu. juz widze swoja reakcje, jak zacznie sie sezon pajakow
        ogrodowych w moim domu....
        • 8 lat temu
          Kiedyś były takie niebieskie płytki na wszelką taką żywinę(produkcji
          niemieckiej) może teraz mnożna coś takiego kupić? Jestem teraz w UK
          na południowym - zachodzie, tu sa jeszcze dodatkowo takie skaczące
          bestie!!!!
          --
          Leksykon diet
        • Gość: ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 8 lat temu
          Mieszkamy nad jeziorem ,okolica z drzewami.Pryskamy cały budynek
          środkami na owady (dostępny w sklepach chemicznych)bardzo dokładnie
          i na ok 2 m-ce jest spokój ,ew jakieś sporadyczne okazy.
          pozdrawiam.
      • 5 lat temu
        jak kochacie te stworzonak to poczytajcie sobie o pająkach występujących w Polsce i które z nich są jadowite i powodują martwicę , sa też odmiany podobne do ptasznika , im bedzie się cieplej robic tym więcej pająków jadowitych bedzie u nas się pojawiac , można też podziękowac hodowcom ,którzy wypuszczają pająki i podróżującym którzy zobaczywszy że przywieżli pająka na gapę wypuszczają go do na dwór , w Angli już mają problem z pająkami fałszywą wdową i taranulami . Co do odstraszania pająków to podobno są odstraszacze spiderex niemieckiej firmy , chyba na razie nie dostępny w Polsce , może coś jest jeszcze , sama poszukuję coś takiego
        • Gość: ML IP: *.158.216.30.pat.umts.dynamic.t-mobile.pl 3 lata temu
          Kupcie sobie kota lub psa i po problemie mój pies zjada je pewnie koty tez bedacatakowac jak coś będzie biegać polecam czworonogi ślicznie i puszyste a nie jak te bestie
    • 8 lat temu
      szczęsliwy dom w którym pająki są.....
      • Gość: iv IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 8 lat temu
        Z tym szczęściem w domu dzięki pająkom to bujda!!!!! U mnie w mieszkaniu jest
        ich całe mnóstwo, a zakamarków gdzie się mogą pochować jeszcze więcej!!!! Odkąd
        te stworzonka zaczęły się notorycznie pojawiać w mieszkaniu i nachodzić nas o
        każdej porze nie zauważyłam żadnych oznak szczęścia!!!! Co dzień są kłótnie o
        byle co, zdrowie też nie dopisuje rewelacyjne, a o materialnym szczęściu nie
        wspomnę!!!! Nie widzę w związku z tym żadnego powodu by wierzyć w ten głupi
        przesąd!!!! Pająki w domu to po prostu niechciani lokatorzy, a nie szczęście!!!!!!
        • Gość: kloss IP: *.111.135.130.static.crowley.pl 7 lat temu
          1. po pierwsze nie bujda i nie glupi przesad, tylko prawda, chociaz nie tak
          bezposrednia i trzeba sie zastanowic chwile
          2. ja nie widze zadnego powodu zeby naduzywac wykrzyknikow, nawet piszac takie
          bzdury jak w poscie powyzej
          • Gość: ada IP: *.rev.pro-internet.pl 6 lat temu
            debil debil debil
          • Gość: richardo. IP: *.bsh-bng-013.adsl.virginmedia.net 4 lata temu
            sorry teczowy kolego,ale forum dla transwestytow i pedo jest na innej stronie.glupek
      • Gość: miroslaw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 7 lat temu
        Pająk to przyjaciel malarzy (pokojowych)

    • Gość: anna IP: *.delv.east.verizon.net 8 lat temu
      Myjcie podloge woda z octem .Pajaki nie znosz zapachu octu. Robie to
      od wielu lat i mam spokoj. Sa rowniez specjalne urzadzenia emitujace
      fale (wlacza sie je do gniazdek elektrycznych). Mam takie w domu i
      jest spokoj z wszelkim robactwem a nawet mysz nie wejdzie. Mieszkam
      na parterze w drewnianym domu.
      • 8 lat temu
        Zapachu octu nie znosi tez moje dziecko, wiec ten sposób odpada.
        Czy wie ktoś gdzie można kupić takie urządzenie emitujące fale?
        Słyszałam, że jest rzeczywiście skuteczne.
        I niech nikt nie mówi, że pająk w domu to szczęście!!!!!!!!!
        Ja na widok tego paskudztwa wpadam w histerie. Wrzeszcze tak długo,
        dopóki ktoś nie przyjdzie i tego cholerstwa nie zatłucze. Mało tego -
        musi pokazać mi zwłoki na dowód, że toto naprawde nie żyje.
        Oblewam sie zimnym potem, a ręce trzęsą sie tak, że nie jestem w
        stanie nawet papierosa zapalić - i nikt mi nie powie, że tak
        wyglada szczęscie!!!!!!!
        • 8 lat temu
          Sprawdź na allegro...napewno znajdziesz...pozdrawiam
        • 7 lat temu
          po pierwsze powiem że zgadzam się z wypowiedzią katka-47 ponieważ też nie na widzę pająków są one obrzydliwe cała moja rodzinka ma arachnofobie tylko nie mój mąż każdy boi się pająków a więc chciałam się dowiedziec jak pazbyc się tych głupich robalów
          1) nie nawidze ich
          2) wchodzą wszędzie
          3) w ogóle nie wiem co mam z tym zrobic
          może ktoś mi coś doradzi ??? i nie piszcie i jakimś szczęściu bo od tego waszego szczęścia to ja zawału dostaje ...!!! pzdr...
      • Gość: dadwd IP: *.171.16.239.static.crowley.pl 6 lat temu
        Rozjeb je
    • 8 lat temu
      Mówią że jak pająki są w mieszkaniu to szczęcie ,ja ich nie zabijam jak złapię
      wywalam za okno
      --
      Spa w Polsce
      Wellness&SPA
      • 8 lat temu
        I co z tego, że mówią! Ludzie, nie ma wśród Was odpornych na
        przesądy? Ja nie odczuwam szczęścia na widok pająka.
        --
        pieskuba
      • Gość: pajk IP: 93.159.133.* 7 lat temu
        ty jest wywalasz za okno a one siup I Z POWROTEM WRACAJA HEHEHE.. ja jak
        wywalam pajaka to przede wszystkim uwazam zeby zrobic to dokladnie,,wyrzucany ze
        sloika pająk potrafi wejsc na rękę ktora trzyma sloik albo po rekawie wspiąc sie
        na ciebie, czegos takiego bym chyba nie przezyla
    • 8 lat temu
      A może te pająki wchodzą przez okno? Spróbuj przymocować do okien, które otwierasz, takie siatki, jakby moskitiery. Ja sama takie założyłam parę lat temu, ze względu na ćmy, których panicznie się boję. I od tego czasu w mieszkaniu nie mam ani ciem, ani much, pająków.. po prostu ŻADNYCH owadów.
      • Gość: mm IP: *.fbx.proxad.net 8 lat temu
        pajaki przejda pod siatkami
      • Gość: gosc IP: *.lei3.cable.ntl.com 7 lat temu
        mieszkam w uk 5 lat i moge powiedziec ze moskitiery tu nie pomoga klimat sie
        ociepla i bedzie ich coraz wiecej. Najczesciej mozne je wniesc do domu razem z
        ubraniami ktory sie suszy na dwoze sa to zazwyczaj pajaki z rodzaju skaczacych
        bardzo szybkie przebiegle i ciezkie do upolowania. Moja rada to dokladnie
        wytrzasac ubrania po wyschnieciu ,a o inne pajaki raczej bym sie nie martwil
        radze uwazac na te skaczace sa 3 rodzaje w uk skaczacych pajakow ktorych
        ukaszenia sa dosc bolesne i nieprzyjemne
    • Gość: ayla IP: 194.125.132.* 8 lat temu
      mam taki sam problem, miezkam w dublinie i tu pajakow jest wszedzie
      pelno. ja sie brzydze a moj chlopak ma arachnofobie i panicznie sie
      ich boi(ostatnio na widok pajaka poparzyl sie wrzatkiem). zajrzalam
      na ta strone w poszukiwaniu rady jak sie tego paskudztwa pozbyc z
      domu a tu same pierdoly ludzie pisza, ze to trzeba sie cieszyc ze
      sie mieszka z pajakami i bron boze nie zabijac. NIE O TO CHODZILO
      AUTORCE PYTANIA i mi nie o to chodzi. jak nie wiecie jak pomoc to
      sie nie udzielajcie, czy mylicie ze ta pani pytalaby jak ma je uunac
      z domu gdyby wiezyla ze przynosza zczescie i byla w stanie z nimi
      mieszkac??? uciezylam sie widzac tyle odpowiedzi bo myslalam ze
      znajde rozwiazanie a po przeczytaniu ich wszystkich okazalo sie ze
      to bezuzyteczne przyslowia i zababony. szkoda...
      • Gość: gosc IP: 193.120.116.* 8 lat temu
        Ja mam taki sam problem mieszkam w Irlandii i szukam skutecznego sposobu aby
        pajaki odstraszyc w Polsce to nawet nie sa pajaki tylko male pryszczyki te tutaj
        matko!!! nie widzialam jeszcze nigdy takich paskud , nawet te male budza we mnie
        obrzydzenie , dreszcze fujj spróbuje ten ocet, ale jak amcie jeszcze jakies
        sposoby piszcie.. a nie w zabobony sie bawicie
        • Gość: mysz_w IP: *.wroclaw.vectranet.pl 6 lat temu
          a to nie lepiej pisać w takim przypadku na jakimś forum kraju, w którym się ma problem? bo jeśli się pisze na polskim forum, to jednak większość ludzi myśli o polskich pająkach i polskich sposobach radzenia sobie z nimi. Co doradze na jakieś wyspiarskie pająki skoro nigdy ich nie widziałam? Chociaż jak piszecie o tych włochatych skaczących, to rozbudza się we mnie ciekawość (choć do pająkó mam bardzo umiarkowany stosunek, nie mam fobii, ale raczej ich nie lubię. Za to lubię kosarze, fajne istotki ;-)
      • Gość: bibi IP: *.icpnet.pl 3 lata temu
        zgadzam się,ja też miałam nadzieję że dowiem się czegoś o jakimś konkretnym sposobie by pozbyć się pająków a tu same bzdury są wypisywane jak go wynieść z domy,bezsens wynieść to ja też umiem...
    • Gość: morderca:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 8 lat temu
      A ja zabijam nie znoszę pająków i wierzcie mi w nosie to mam że to
      żywe stworzonka a komary zabijacie a muchy ?no jasne nie:)
    • Gość: jaa IP: 82.160.251.* 8 lat temu
      • Gość: xyz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 8 lat temu
        Zabijam, rozdeptuję, rozgniatam, topię lub porażam elektryczną łapką
        itp. Jak w pobliżu jest mój pies to go wołam na pomoc i on je
        ZJADA!!!! Czasem są ochydne takie naprawdę wielkie bleee. Nie znoszę
        pająków znoszą do domu zarazki i brud, brzydzę sie i mnie
        przerazają. I nie piszcie mi że nic mi nie zrobią bo ostatnio jak
        spałam w hotelu taki jeden obudził mnie łażąc mi po twarzy - to był
        horror. Pająki mogą wejsc do nosa i ust a to nic przyjemnego. Rada
        do autorki - poszukaj ich gniazda, ja miałam w nowowybudowanym domu
        pod parapetem- taką pajęczyną a jak ją ruszyłam to robiegło się
        stado minimalnych bestii. Na szczęście wszytskie udało sie
        rozgniesć. Tearz pojawiają sie żadziej- włażą z zewnątrz- te doznają
        systematycznej oksterminajci.
        • Gość: Ania IP: *.eastwest.com.pl 8 lat temu
          Pająki wchodzą też do uszu. Z tymi zarazkami i brudem to przesadzasz. Niektórym
          panika przesłania myślenie.
          • Gość: Mała Mi IP: 148.81.175.* 8 lat temu
            Niektórym chyba wygryzły mózg...
            • Gość: konik IP: *.centertel.pl 8 lat temu
              głupi żart!niektórzy naprawdę się boją!jak ktoś mieszka w starym domu
            • Gość: richardo IP: *.bsh-bng-013.adsl.virginmedia.net 4 lata temu
              sluchaj no smierdzielu,mam juz dosc czytania twoich wypocin,zreszta jak wiekszosc z nas.zycze ci bys spotkala na swojej drodze monstrualnego spidera by chlapnal ci w twarz jadem paralizujacym,a nastepnie by z pod wsojego odwloka wysunal wielkiego na metr ptaszka..i cie bzyk bzyk cala noc.potem niec h cie zwinie w kokon i wychleje z ciebie krew.Ps.musisz byc naprawde brzydka,aa i chyba wspominalem na poczatku ze smierdzisz? szprotkami oczywiscie
              • Gość: czytataipisata IP: *.superkabel.de 2 lata temu
                brawo! niezle dowaliles, nalezalo sie
    • 8 lat temu
      Ja wciągam je odkurzaczem :) Musisz wyśledzić skąd Twoje pająki przychodzą.
      Jeśli oknem to polecam moskitierę. Może nie jest to piękne ale za to skuteczne.
      Latem można mieć otwarte okno i zaświecone światło i żadne komar nie wejdzie :)
      Pająki mogą też przychodzić z klatki schodowej, wtedy zamontuj próg pod
      drzwiami. Nie sądzę żeby gniazdo było w domu po takim gruntownym sprzątaniu, tym
      bardziej, że one są takie wielkie.
      • 8 lat temu
        moze takie plytki GLOBOL bodajze sie nzywaja-działają świetnie na
        rózne świnstwa pełzające, łażące i latające -w Warszawie wiem,że są
        do kupienia w sklepie PGR Bródno na Sw.Wicentego i gzieś widziałam w
        necie:-))
        --
        Leksykon diet
        • Gość: mati IP: *.lanet.net.pl 8 lat temu
          Podobno pająki to szczęście w domu, ale moim zdaniem raczej
          wątpliwe. Pomijam już lęk przed tymi stawonogami, ale też zajadle je
          tępię w swoim mieszkaniu. Głównym powodem, że zadepyuje, wsysam do
          odkurzacza czy w inny sposób staram się pozbaić ich zycia jest to że
          GRYZĄ. Mieszkajać przez parę lat na stancji w której było pełno
          pająków doznałam co znczy pokąszenie przez pająki - te zwykle
          najpospolitsze na długich nogach. Do tego stopnia że nabawiłam się
          jakiegoś uczulenia. Właśnie wczoraj w nocy też musiał mnie jakiś
          dziabnąć bo mam zapuchnięte całe kolano :(
          • 8 lat temu
            Jestem jedną z tych jakże wielu które panicznie boją się
            tych "potworów". Ten kto mówi o szczęściu jakie gości wraz z
            obecnością pająków, naprawde nie wie co czujemy. Na szczęście nie
            mam ich w domu ale moja siostra mieszkająca w Anglii owszem. Te co
            tam mieszkają wiedzą jakie to są ogromne potwory. Kiedyś zakupiła na
            allegro odstraszacze elektryczne które wkłada sie do gniazdka,
            wydają delikatne dzwieki bardzo słabo słyszane przez ludzi za to na
            pająki to działa. Szukałam ale nie znalazłam:(
            --
            Przychylny los - to przeznaczenie, nieprzychylny - to tylko pech...
            • Gość: mysz=P IP: *.internetdsl.tpnet.pl 6 lat temu
              Umyłam podłogi octem i zrobiłam gruntowne porzendki ale najlepiej
              zadziałał dezydorant od razu pouciekały
            • Gość: moni IP: *.as13285.net 4 lata temu
              Mieszkalam w kilku rejonach Anglii i jak do tej pory nigdy nie spotkalam sie z pajakami, ktore wygladaja inaczej jak nasze, wiec przestancie gadac bzdury o jakichs kolosalnych potworach. Poza tym nie wiem w jakich domach mieszkacie, bo ja mialam ich kilkanascie i pajak trafil sie od wielkiego dzwonu. Albo macie syf albo przesadzacie.
              • Gość: YYYYYYYYY IP: *.bb.sky.com 4 lata temu
                idiotka/idiota!!!!!!!lepiej sie tutaj nie wymadrzaj!!!!!!Twojej rady nikt nie potrzebuje!!!!!CZYSCIOCH SIE ZNALAZL!!!!!
              • Gość: richardo. IP: *.bsh-bng-013.adsl.virginmedia.net 4 lata temu
                tak sie sklada ze wiekszosc z nas mieszka w domkach blisko zieleni.natomiast domyslam sie ze ty na 10pietrze wierzowca,dlatego masz zadko okazje spotkac to swinstwo.a tak na marginesie smierdzisz sledziami,czy aby na pewno dbasz o siebie czysciszku.od dzis masz ksywe chalibut
              • Gość: Mila IP: *.12-2.cable.virginmedia.com 3 lata temu
                Ja mieszkam w UK juz 3 lata, mam mieszkanie na parterze, gdzie ziemia jest wysypana malymi kamyczkami i rosna nieduze roslinki. Pajaki siedza wlasnie pod tymi kamieniami.. I w Anglii mieszkaja zdecydowanie WIEKSZE potwory niz w Polsce!! To prawda! Sa grube, szybkie, skacza jak glupie! Ja sie za bardzo ich boje zeby nawet zabic, wiec wykorzystuje do tego mojego Meza..:) osobiscie nie widze w nich nic pozytecznego.. tylko budza moj strach, zostawiaja pajeczyny. W takie upaly jak teraz boje sie otwierac okna zeby nie wlazly. Wiec rzeczywiscie musialas(es) mieszkac na wyzszym pietrze bez zieleni.. Jesli chodzi o te kamienie, jesli ktos ma je pod swoim domem, polecam posypanie ich sola.. w seksundzie uciekaja, ale czy wracaja? pewnie tak.. :(
                • Gość: dżo IP: 212.129.66.* 3 lata temu
                  A mnie dzis jedno bydle ugryzło i szukam jak pozbyć się ich z domu a tu jakiś cyrk jest :/ Nawet nie wyobrażacie sobie jaki to ból powoduje... jeszcze ja mająca mega fobie.... tragedia :/ Dodam że mieszkam w Irlandii
    • Gość: mk IP: *.fbx.proxad.net 8 lat temu
      Moj facet ma alergie, po ukaszeniu przez pajaka opuchl na dwa
      tygodnie. W ogole ugryzienia pajakow sa bardzo bolesne.

      Jak sie ich pozbyc? Sa srodki, chroniace przez szesc miesiecy, do
      smarowania framug drzwi i okien, zeby pajaki nie wchodzily do
      wnetrza. Te w domu wystarczy POTEM wytruc zwyklym srodkiem przeciw
      owadom i dobrze wywietrzyc. Trzeba spryskac CALY dom i wyjsc na
      dluzej.
      • Gość: rea IP: *.stk.vectranet.pl 8 lat temu
        Nie rozumiem was pani. w domu hoduje dwa ptasznik Avicularie Versicoor i Grammostole Rosea. Moja oietarónież arachnofobie. w brdzo proty spsób ą pokonalem u niej wystarczy mić kontakt z pająkiemoczywiście dotyowy, najlepiej jak mąż weźmie na rekę pająka i przystawi bardzo powoli do waszej dłoni by pająk wpełzł pare takich seansów i po arachnofobii. Jeśli drogie panie nie umiecie tak zrobić to nie arachnofobia tylko obrzydzenie!! moje ptaszniki wyrastają do: Grammostola Rosea- 7cm a Avicularia Versicolor do 6cm mowa o długoci karapaksu czyli przekładająć na język laika długość górnego pancerza pajaka od którego wyrastają kończyny (bez odwoka). Mówiąc prosciej wraz z odnóżami mają rozmiar dłoni dorosłej kobiety.
        • 8 lat temu
          Nie wiem czy mam arachonfobię czy nie - ale gdyby mój małżonek
          próbował mi połozyć pająka na dłoni albo gdziekolwiek, to w ciągu
          kilkunastu sekund niechybnie zgineliby obaj. Z tym że pająk
          humanitarnie, a męża spotkałaby śmierć w męczarniach.
        • 7 lat temu
          Wiesz, ale np. u mnie to dzieje sie coś dziwnego - panicznie boję
          sie tych zwykłych pająków, na "kościstych", segmentowych łapach,
          jakby taki na mnie usiadł, to bym zemdlała, a jakby mi mąż go
          dostarczył, to on by za okno poleciał.
          Natomiast to, co opisujesz, dziwnym trafem u mnie podchodzi pod
          kategoprię zwierząt futerkowych, nie kojarzy mi się nic a nic z
          pająkiem - wiem, wiem, normalne to nie jest, ale nikt nie mówił, że
          ma być normalnie ;-)
    • Gość: asia IP: 82.160.251.* 8 lat temu
      U mnie sprawdza sie cos takiego allegro.pl/search.php?
      string=pajaki+odstraszajacy&category=5&buy=0&new=0&pay=0&personal_rec
      =0
      spryskuje sie tym wokól okien i drzwi i pajaki nie włażą.
      Ma troche ziołowy zapach ale w domu go nie czuć. Mimo tego , że
      mieszkam w poblizu lasu z wszelkimi pajakami mam spokój. Z tego co
      mi wiadomo to ten preparat jest dostepny w wiekszosci panst w
      europie.
      • Gość: asia IP: 82.160.251.* 8 lat temu
        • Gość: bogski IP: *.zone2.bethere.co.uk 8 lat temu
          ja pamietam ze znajoma starsza pani zawsze mi powtarzala iz pajaki
          nie lubia jak im sie regularnie niszczy pajeczyny bo "dochodza do
          wniosku" iz nie jest to bepieczne miejsce na ich dom. napewno
          zabiajnie ich nie pomaga bo i tak przyjda nastepne. fakt ze
          niszczenia pajeczyn i tak nie jest jakims super sposobem ale ja
          lepszego nie znam jak na razie.
          :)
          • Gość: gosc IP: *.lanet.net.pl 8 lat temu
            Ja tam się pająków nie boję, ale rozumiem, że to nic miłego mieć
            taką kosmatą bestię gdzieś w mieszkaniu. Takie duże zabijam, ale te
            chude czasem trzymam - póki nie łażą tylko siedzą w kącie, mogą
            sobie żyć. Żona się trochę boi, ale nie paniukuje. Pająki mają swoje
            zalety - wyłapują dużo bardziej niebezpieczne (pod względem
            higienicznym) robale - komary, muchy. Mamy niedaleko okien drzewo, w
            lecie wlatuje pełno takich małych zielonych muszek, które starsznie
            są wkurzające a raid na koamry nic im nie robi. Zostawiłem pająka
            koło okna i po problemie ;]

            Bojącym się polecam zadbać o zatykanie otworów w mieszkaniu.
            Moskitiera do okna to dobre rozwiązanie. Tak samo sprawdźcie, czy w
            otworach wentylacyjnych macie - poza kratką - małą siatkę, jak nie -
            zamontujcie. Tylko trzeba pamiętać, żeby przynajmniej co 2 miesiące
            zdjąć kratkę i wymyć tę siatkę, bo wentylacja w ogóle nie "ciągnie".

            Co do chemicznych środków, to ich nie stosujemy, ja nie lubię takich
            rzeczy - po iluś latach okazuje się że to rakotwórcze czy coś w tym
            stylu :/
            • Gość: Ew IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 8 lat temu
              Tylko co zrobić kiedy ma się dom o olbrzymiej powierzchni i z
              mnóstwem dzrwi, okien i ponura wilgotna piwnica? Nie mówcie, że
              spryskać psikadełkiem, umyć octem czy obwiesić siateczka... Dodając
              przy tym, że w domu jest dziecko, które kiedy zobaczyło pająka na
              parterze zaczelo krzyczec i nie spało do świtu obserwując czy
              przypadkiem taki sam nie wchodzi na piętro...
              • 8 lat temu
                no cóż musi byc w tym troche prawdy, że szcześliwy dom, w którym
                pająki są, moja babcia zawsze tak powtarzała. bo co ciekawe, że
                mieszkając w różnych domach i mieszkaniach ani nie byłam w pełni
                szczęsliwa ani pajęczyn z pająkami tam nie było:)a podejście do
                sprzątania chyba od urodzenia takie same:)
                a teraz może znalazłam w końcu swoje miejsce na ziemi, a tu masz,
                pająki i pajęczyny. dostawałam furii na początku, bo im bardziej ja
                z siłą wodospadu je tępiłam, wciągałam pajęczyny odkurzaczem,
                psikałam płynem do szyb z octem itp. tym bardziej te zdechlaki z
                prędkością światła tworzyły nowe pajęczyny. juz miałam wizje niczym
                z jakichś horrorów, aż doszłam do wniosku, że albo się do dziadostwa
                przyzwyczaję, albo wykituję normalnie.
                no i ustaliłam, że pioruństwa nie ruszam zbyt często, to się nie
                będzie rozłazić, na złośc mi na drugi dzień dłuższych sieci nie
                zrobi i póki chude, cieńkie i niewłochate to niech se żyje:)
                wszyscy są poinformowani, że takich lokatorów tez posiadam, zupełnie
                za free, sprzątam na spokojnie, jak goście mają przyjechać to
                bardziej obmiatam:)
                mieszkam na wsi, i powiem wam, że żadne tam cuda techniki na prąd
                itp. na robactwo nie działa, jak przychodzi jakas pora roku to jak
                nie muchy, muszki, komary to jakies inne świerszcze, żuczki itp.
                w ogóle to moje chadziajstwo ma jakąś siłe przyciągania zwierzyńca
                wszelkiej maści, jaskółki są, kotka z sąsiedztwa przychodzi jak do
                siebie, kuna włazi na strych juz nie wiem jak, chyba się
                teleportuje:)
                w życiu o tym wszystkim nie marzyłam:)


                --
                zdrowie i uśmiech Gruszki - bezcenne
                za wszystko inne mogę zapłacić kartą
    • 8 lat temu
      Czy ja dobrze przeczytałam??? 7-8 cm??? Ja trzęsę się z obrzydzenia
      na widok 1 cm-owego, a największy, którego w życiu widziałam, miał
      może ze 3 cm i to wystarczyło, bym uciekła z wrzaskiem. Na szczęście
      nie wpadam w histerię, czasem nawet jestem w stanie samodzielnie go
      zamordować, ale żeby w słoiku wynosić go na dwór, to już nie.
      Gdybym zobaczyła 8-cm pająka, nie wiem, co bym zrobiłą. Pewnie sama
      bym się zdziwiła, jak głośno potrafię krzyczeć/piszczeć/drzeć się
      • Gość: marcin IP: *.b-ras1.srl.dublin.eircom.net 8 lat temu
        • Gość: Brath IP: *.internetdsl.tpnet.pl 8 lat temu
          A ja bym chcial sie dowiedziec jaki jest najbardziej agresywny i
          najbardziej zabójczy środek na pająki...
          U mnie problem nie występuje w mieszkaniu - ale w garażu.

          Mam taki wynajmowany garazyk-magazynek i nie bywam w nim na tyle
          często żeby regularnie omiatać pajęczyny - a w dodatku klamotów lezy
          tam tyle, że robactwo ma sie gdzie schować. Problem robali wynika z
          tego że pomieszczenie jest na uboczu, a przed nim trawiasty teren i
          haszcze. A w garażu nieco wilgotno, temperatura stabilniejsza,
          ciemno - raj pajęczy...
          Moge sobie pozwolić spryskać jakimś świństwem cały garaż, bo po
          pierwsze szybko sie wywietrzy a po drugie i tak tam mało przebywam.
          Bede próbował z tym octem - ale moze ktoś ma jakąs mocniejszą
          propozycję (byle nie z górnej półki cenowej)...

          Ja mam arachnofobię taką selektywną ;) małych pająków sie nie boję,
          korsarzy też - ale juz wszelkie "tluste" wzbudzają we mnie
          obrzydzenie i panikę. Poczynając od leśnych krzyżaków...
          Jak na złość w garazu mam chyba najbardziej obrzydliwy gatunek -
          jakieś spore (jak 5zł, a czasem większe - biorac rozmiar całkowity z
          nogami) , czarne pająki, w dodatku skaczące :/ Siedzą na ścianach po
          kilka.
          Nie wiem co to za cholerstwo, ale jest zwinne. Ostatnio kilka
          spaliłem podpalonym dezodorantem :| bo inaczej nie mogłem ich w
          zakamarkach capnąć. Jeszcze troche i garaż z dymem puszcze :P

          A ten ocet to lepiej na ściany rozpylić, czy wystawic pełne
          miseczki, żeby były opary ?
          • Gość: sitko IP: *.adsl.inetia.pl 2 lata temu
            po co zabijać baby te pająki jak wejdzie na reke to nic się nie stanie to wtedy go zabić zostaic niech sie pozeżerają one zyją w kątach więc nic nie zrobią wiec bez sensu jest ciągle je zabijać niemozliwe jest pozbycie się pajaków raz na zawsze bo to wedrowne stworzenia które często żyja w kątach dlatego lepiej jest izolować garaż niż ciągle walczyc z pajakami a jak coś to przelać garaż natryskiem od wody i po problemie na pewien okres
          • Gość: adam IP: *.internetdsl.tpnet.pl rok temu
            czesc. jaki środek? próbowałem różnych metod. tańszych, droższych, domowych, nawet usług specjalistów. musze przyznać ze zazwyczaj pomagało, ale nie w 100 %, albo nie zostały zwalczone do końca, albo pojawiały sie po np 1 mies. ale udało się po zastosowaniu najtańszego z stosowanych przeze mnie środków blattanex 7,5 SC na owady latające i biegające. koszt takiego produktu to tylko 30 zł a skutecznosc jest niesamowita. o wiele lepsza niz wizyta speców od tego typu rzeczy (150-200zł). teraz nie mam ŻADNYCH pająków szczypawek mrówek itd. wreszcie mozna spokojnie zasnąć. polecam
    • 8 lat temu
      Chyba zaczne ocet rozpylac po chalupie. Jak ja sie strasznie tych bestii boje !!
      A tez mamy ich sporo . Mieszkamy w starym domu z ogromna piwnica , do ktorej
      nigdy sama nie ide. Ja musze liczyc tylko na siebie bo moj maz zabrania mi te
      "cuda natury" zabijac. Gdy jakiegos zobacze , biore lakier do wlosow (mam zawsze
      pod reka bo mam ich kilka) , pryskam delikwenta lakierem co by mi nie uciekl i
      wtedy go zabijam. Musze go widziec martwego bo gdyby uciekl - nie da mi to
      spokoju. Zadne mi to szczescie miec pajaki w domu. A w nocy nawet taki moze
      wejsc do ust.
      • Gość: mateo IP: *.cust.tele2.pl 8 lat temu
        Witam, proponuję kupić na alledrogo.pl siarkę i zasiarkować
        pomieszczenie przez spalanie siarki. Nic nie ma prawa przeżyc po tym
        zabiegu, przypomnę że opary siarki są szkodliwe dla zdrowia i nie
        można ich wdychać.Pozdrawiam
      • Gość: Gosia IP: *.b-ras2.lmk.limerick.eircom.net 7 lat temu
        mam ten sam sposob na zabijanie pajakow a jestem dokladnie w takiej
        samej sytuacji jak ty. Moj luby pajaki bardzo lubi i zawsze na mnie
        krzyczy jak je zabijam. Mowi ze jestem bezwzgleda morderczyni i
        potem sie do mnie nie odzywa pol dnia .
        Na szczescie nie rozpoznaje zapachu lakieru, a ostatnio pelnno go w
        domu :P
        Pajakow sama nie lubie i sie ich brzydze, ostatnio w nocy ni zaczal
        pajak po twarzy lazic taki czarny i az mnie obudzil....brrrrrr co za
        niemile uczucie, od tej pory spac nie moge w swoim pokoju i szukam
        czegos bardzo skutecznego na odstraszenie pajakow tak zebym mogla
        przestac uzywac lakieru do wlosow
    • Gość: koleżanka IP: *.cdma.centertel.pl 7 lat temu
      ja tez panicznie boje sie tych potworów co doprowadza mnie do szału bo
      wszedzie one sa.....słyszałam ze pajaki lubia wilgoc i dlatego sa najczesciej w
      pomieszczeniach gdzie jest wilgotno.pewien kolega doradził mi abym pomalowała
      swój pokój na ruzowo ponoc to odstrasza pajaki......ale do konca nie jestem
      przekonana o tym....pozdrawiam
      • Gość: gość IP: *.mia.three.co.uk 7 lat temu
        nie prawda, że pokój pomalowany na różowo odstrasza pająki, chodzą
        tak samo i po różowych ścianach. ja nie zauważyłam różnicy
    • 7 lat temu
      Nienawidze pajakow, mama arachonfobie w najgorszym wydaniu...placz,
      krzyk, drgawki, nie moge sie uspokoic przez pol dnia,
      omdlewam...plytki do gniazdka na owady-tak, ale jak nie mieszkacie z
      diecmi!!Emituja gaz, ktory na doroslych moze dzialac gorszym
      samopoczuciem , bolem miesni, a dla malych dzieci jest
      zabojczy!!!!!!!!!!o tym powiedzial mi pan, ktory zajmuje sie od 12
      lat usuwaniem pajakow, pluskiew, prusakow itp robali z domow.po
      pryskaniu pajakow nie bylo, to byl taki srodek chemiczny ktory
      dziala na zmiennocieplne organizmy (albo stalocieplne, nie pamietam,
      w kazdym razie nie dziala na zwierzeta, ludzi i rosliny w domu)-
      spokoj jest na 3 mies., jak dziala srodek.Ten sam srodek zawiera
      Getox ( w obi mozna kupic ok 28 zl) w mniejszym stezeniu- zabija
      pajaki.Ale wielkieg pajaka w lazience nie zabil...
      • Gość: karolajn IP: *.ssp.dialog.net.pl 7 lat temu
        kiedyś oglądałam taki program.i było że coś pająki nieznoszą cytryny.myśle że
        trzeba popryskac dom sokiem z cytryny. ;) niejestem pewna ale tak zrobie ;d
        • Gość: DaBa5 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 7 lat temu
          Odkąd przeprowadziłam się z mieszkania w bloku do domu pod miastem rok temu, moja uśpiona nieco arachnofobia rozbudziła się do tego stopnia, że mam ochotę sprzedać dom i iść spowrotem do miasta. Tak, to nie żart! Nie mogę dać sobie z tym rady, choć pewnie jest lepiej niż na początku. Panicznie boję się pająków, a w bloku zdarzały się może ze 2 szt. na rok, tu w domu latem są co dzień-mimo, że mam siatki.Rodzina tłumaczy mi cierpliwie, kupiłam jakieś środki na Allegro, ale to nie wiele daje. Jak ktoś powiedział, one włażą nie wiadomo gdzie. Jest to dla mnie poważny problem i nie wiem, czy nawet psycholog mi byłby w stanie pomóc. Chociaż Wam się wygadałam.. Bo wielu osobom wydaje się taki problem poprostu głupotą.
          • Gość: gość Dziwna IP: *.aster.pl 7 lat temu
            Pająki są jedynymi żyjątkami, których boję się panicznie. Kiedy są malutkie, to
            nie, ale dorosłe okazy kątników domowych, krzyżaków i podobnych do nich,
            wywołują u mnie takie reakcje, że nawet nie będę opisywała...
            Przy czym zupełnie normalnie, bez emocji reaguję na widok, np.: mysz, żab i
            innych spotykanych na mojej drodze stworzonek.
            Rok temu moja córka wynajęła mieszkanie (stare budownictwo, parter, wilgoć), w
            którym to coś wciąż się pojawia.
            Dziękuję za podane propozycje - skorzystamy na pewno.

      • Gość: spider IP: 81.15.187.* 2 lata temu
        trzeba sprzatac w domu to nie bedzie pajaków
        • Gość: aga IP: 5.174.82.* 2 lata temu
          To nie prawda, mam w domu " wylizane" a pająki przyłażą!!!
        • Gość: Kate IP: 31.120.109.* 2 lata temu
          Gadasz! I mnie z podlogi bialej moglbys jesc
          A znalazlam 10 cm
          Okna nie zamknelam i tyle mondralo
    • 7 lat temu
      Ja tez się boję, niecierpię i nie mam przyjemności obcowania z nimi.
      Na szczęście (mieszkam w starej kamienicy, nade mną jest strych),
      znalazłam takie ustrojstwo - nazywa sie to antispinner, wkładasz to
      do kontaktu (po jednym na każde pomieszczenie - producent twierdzi,
      że jedno na mieszkanie wystarczy, ale ja mu nie wierzę ;-) )to
      zaczyna wysyłać drgania słyszalne przez pająka i on nie włazi do
      pomieszczenia.
      Rzeczywiście działa - kiedyś miałam tych bandytów zatrzęsienie,
      teraz jak sie 1 na kilka miesięcy trafi to jest wielkie aj waj :-)
      • Gość: jaro IP: *.toya.net.pl 7 lat temu
        teraz jest ich pełno !!
        2 razy były już wannie i chodzą po kuchni w nocy .
        maja rozmiar dziecka dłoni .
        a mieszkam na 2 pietrze w bloku .Skąd się one biorą?? nie wyglądają na młode
        tylko na stare olbrzymy.
        • Gość: wojtek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 7 lat temu
          ;] Ponoć średnio, człowiek w ciągu swojego życia zjada 8 pająków podczas snu...
          • Gość: a IP: *.pools.arcor-ip.net 7 lat temu
            ponoc srednio tez w ciagu zycia wchodzi ich 5,5 do ucha :)
      • Gość: doma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 3 lata temu
        wana a gdzie mozna takowy nabyc ? ;p
      • Gość: seba IP: *.web.vodafone.de 2 lata temu
        witam!
        A gdzie to można kupić!
        • Gość: seba IP: *.web.vodafone.de 2 lata temu
          Potrzebuje tego pilnie bo mam wielkie pająki Proszę o odpowiedz!b
    • 7 lat temu
      Gość portalu: Baszek napisał(a):
      W przeciągu 2 dni zabiłam ich 7 - i to nie takich maleństw, tylko ok. 7-8 cm (z nogami oczywiście).

      Największy pająk żyjący naturalnie w Polsce osiąga z nogami maks. 6-8 cm. Do tego nie żyje w domach. Tak więc mniej przesadyzmu z tymi rozmiarami.
      • 7 lat temu
        A kątnik większy? Może nie żyje w domach? A może wchodzi tylko
        krajoznawczo? Ja się takiego bydlaka poprostu boję....
        www.youtube.com/watch?v=G8bHSCtN8gI
        Nic przyjemnego.... Brrrr....
        • Gość: nuna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 7 lat temu
          dzisiaj w nocy po moim pokoju(6m wzdłuż) przespacerował się kątnik myślałam że
          zejdę :D teraz po prostu nie siadam na fotel za który wszedł mój dziki
          lokator-bestia jedna:D Strasznie wyglądają,ale groźne nie są. Komary gorsze:)
          pozdrawiam
          • 7 lat temu
            Właśnie, ze te większe cholery są groźne.... Kąsają, a niektórzy są
            uczuleni na ich jad, brrrr....
      • Gość: noxia IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 7 lat temu
        Ja także mam wielki problem z pająkami. Dziś rano mój luby, wychodząc do pracy,
        przyuważył jednego. Trudno go było nie zauważyć - był wielkości mojej dłoni
        (!!). Możliwe, że przylazł z ogrodu przez drzwi na taras, ale nie oznacza to, że
        nie może sobie wejść i żyć w pomieszczeniu. Nie tak dawno założyliśmy moskitierę
        na oknie, dosłownie wczoraj użyłam takiego czegoś, czym posmarowałam framugi,
        drzwi i wszystkie inne miejsca, gdzie pająki mogłyby się pojawić... a tu dziś
        rano taki gigant. Podejrzewam, że u nas wychodzi to świństwo spod boazerii
        (niestety na niektórych ścianach jeszcze mamy), ale ten olbrzym na pewno nie
        zmieściłby się w żadnej szparze, wokół której przejechałam wczoraj tym środkiem
        chem. (marki Bross, jak zadziała, to polecę:)... Jestem przerażona...
      • Gość: BialaMewa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 6 lat temu
        Jak mnie ta bestia atakuje (czyt.siedzi i łypie okiem na moim terenie) to
        ostatnią myślą, jaka przychodzi mi do głowy jest sięgnięcie po centymetr! Na
        'oko' to ostatnio 6-7 cm kątnik lazł przez środek mojego łóżka i pojechałam na
        noc do koleżanki.
    • Gość: kloss IP: *.111.135.130.static.crowley.pl 7 lat temu
      O rany....ten watek powinien miec tytul 'Dlaczego tylu ludzi nadmiernie boi sie
      pajakow i dlaczego sa to tylko kobiety'

      Wasz neurotyzm jest zatrwazajacy, pole do popisu dla psychologow.
      • Gość: kk IP: 198.36.95.* 7 lat temu
        hehe, ja jestem psychologiem od wielu lat i tez sie boje/brzydze
        pajakow!
        • 7 lat temu
          od dzisiaj rozumiem w pełni, co to jest STRACH (w dużą dawką
          obrzydzenia). Nie czułam tego nigdy przez 38 lat! Wydawało mi się,
          że się boję spotkanego dzika, wielkiego psa, czy nachalnego faceta
          zaczepiającego mnie wieczorem itp., ale teraz jestem pewna, że w
          każdym z tych przypadków podjęłabym WALKĘ - na chłodno, bez emocji,
          w skupieniu i do skutku. A dziś myślałam, że UMRĘ!!! Wyszłam na mój
          45 metrowy taras, który uwielbiam (nigdy takiego nie miałam, a
          zawsze o nim marzyłam, więc przesiaduję na nim teraz w każdej
          chwili - odpoczywam, pracuję, przyjmuję gości...),niosąc ze sobą
          kupioną w IKEI podkładkę pod laptopa (taki plastikowy niby-stolik w
          kształcie półksiężyca, na kolana, z poduszką). Usiadłam na fotelu i
          zamierzałam właśnie zacząć coś pisać (na szczęście na papierze, a
          nie na laptopie, który leżał jeszcze na stole)i nagle spod blatu
          podkładki wyszło to MONSTRUM! Oczywiście w ułamku sekundy wyrzuciłam
          wszystko w powietrze, a jednocześnie dopadła mnie mieszanka
          niewzykłych emocji. Błyskawicznie cofnęłam się o parę kroków (niemal
          z fotelem!!!), ale w tej samej chwili ogarnął mnie paraliż (i to
          jest to, co odróżnia wszystkie poprzednie sytuacje niby-strachu), a
          ten 6-7 cm (? - miał ohydnie długie, owłosione odnóża) potwór zaczął
          biegać po tarasie! wydawało mi się, że trwa to wieczność, ale w
          ułamku sekundy przeszukałam w myślach wszystkie przedmioty, które
          miałam na tarasie, nic nie nadawało się do jego schwytania. Najpierw
          chciałam go zabić, ale mnie sparaliżował (już wiedziałam przez co
          jestem tak pogryziona...), a potem pomyslałam, że go schwytam i
          sprawdzę w necie CO TO JEST...?! Nigdy nie widziałam czegoś
          podobnego, bałam się, że komuś zwiało coś jadowitego. Wróciłam do
          kuchni po naczynko jednorazowego użytku, łapiąc "w locie" lakier do
          włosów z łazienki (poskutkował w Tunezji na moskity). Tymczasem
          bestia zniknęła z pola widzenia. Na tarasie mam bardzo dużo roślin
          sporych rozmiarów, pawilon z zasłonami bocznymi, po nich też mógł
          się wspiąć, postanowiłam go mimo wszystko poszukać, choć dostałam
          niesamowitych dreszczy i myślałam, że zwymiotuję (to też dla mnie
          coś nowego w sytuacji zagrożenia). Znalazłam drania i mimo, że
          biegał jak sprinter unieruchomiłam go lakierem (trochę to
          trwało...). Przykryłam go przezroczystym kubkiem i "podpsikiwałam"
          lakierem, żeby w końcu znieruchomiał. Dopiero wtedy mogłam mu się
          przyjrzeć. Poszukałam w necie, to był "tylko" kątnik większy, ale
          dopiero, kiedy upewniłam się, że na pewno zdechł przeszły mi nieco
          te koszmarne objawy. W życiu się tak nie przestraszyłam! Mieszkam na
          parterze, gdybym WIEDZIAŁA, że coś takiego w ogóle istnieje w naszym
          klimacie, pewnie bym tak nie reagowała, ale moje zaskoczenie było
          niemiłosierne. Chyba dobrze, że go sama zabiłam, bo gdyby zwiał,
          nigdy w życiu nie wyszłabym na taras... Pozdrawiam wszystkich i
          trzymajcie się dzielnie, trzeba pokonywać własny strach, tylko wtedy
          można się od niego uwolnić...
          • 7 lat temu
            www.torturacen.pl/img/srodki_owadobojcze_i_trutki/1814815-Plyn_na_pajaki.html
            takie cos znalazlam, musze poprosic kogos w PL zakup lub rozejrzec sie po
            sklepach, tewz mam zatrzesienie pajakow - mieszkam od niedawna na parterze, mam
            ogrod, ktory trzeba bylo wykarczowac, w domu mam pajaki roznych gabarytow, nie
            boje sie, dziecko tez, ale gdzie nie spojrze to jakis sie rzuci w oczy,
            mieszkanie czyste, przychodza pewnie z zewnatrz
            dodatkowo na prawie kazdym oknie mam rozpietego lokatora, wlochacza jakiegos, na
            rowerach to samo, drzewach, winorosli w ogrodzie itd. ale to wina suchego lata,
            cieplej jesieni i ogolnego ocieplenia klimatu, a mieszkam w niby wilgotnej
            Holandii (czesc nadmorska)

            -------
            Poziomki uzyskujemy poprzez przewracanie pionków. - by marjanna1|KP|
          • Gość: Candace IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 3 lata temu
            kilka godzin temu przeżyłam prawie identyczną sytuacje ... z taką jednak różnicą że ten gigant postanowił mnie nawiedzić w domu! Zamarłam bez ruchu i wpadłam w taką histerie, że prawie dostałam hiperwentylacji, o mało co nie zemdlałam, a ten olbrzym zwiał do salonu!!! ;(( Musiałam uszczelnić drzwi, żeby mieć pewność że nie przejdzie do mojego pokoju w nocy to bym umarła! Jak długo mogą one żyć w zamknięciu bez dostępu do owadów?
          • Gość: Candace IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 3 lata temu
            kilka godzin temu przeżyłam prawie identyczną sytuacje ... z taką jednak różnicą że ten gigant postanowił mnie nawiedzić w domu! Zamarłam bez ruchu i wpadłam w taką histerie, dostałam hiperwentylacji i mało co nie zemdlałam. ;< A ten olbrzym zwiał do salonu, musiałam uszczelnić drzwi, żeby mieć pewność że nie przejdzie do mojego pokoju w nocy bo bym umarła!!!
            Jak długo mogą one żyć w zamknięciu bez dostępu do owadów?
          • Gość: Candace IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 3 lata temu
            kilka godzin temu przeżyłam prawie identyczną sytuacje ... z taką jednak różnicą że ten gigant postanowił mnie nawiedzić w domu! Zamarłam bez ruchu i wpadłam w taką histerie, że dostałam hiperwentylacji i o mało co nie zemdlałam.. tak już mam kiedy widzę te potwory ;<
            A ten olbrzym zwiał do salonu, nie mogłam nic zrobić, bo bałam się że sie na mnie rzuci.. w brew pozorom to inteligentne stworzonka... Zostało mi tylko uszczelnić drzwi, żeby mieć pewność że nie przejdzie do mojego pokoju w nocy bo bym umarła!!!
            Jak długo mogą one żyć w zamknięciu bez dostępu do owadów?
        • Gość: kloss IP: *.111.135.130.static.crowley.pl 7 lat temu
          > hehe, ja jestem psychologiem od wielu lat i tez sie boje/brzydze
          > pajakow!

          hehe to jestes d..a nie psycholog
        • Gość: anka IP: *.tktelekom.pl 6 lat temu
          Aż wstyd, ale ja też jestem psychologiem ;) I weszłam tu po to, żeby się
          dowiedzieć, co zrobić, żeby to cholerstwo nie właziło do domu, bo strasznie się
          ich boję! ;)))
          • Gość: kloss IP: *.111.135.130.static.crowley.pl 6 lat temu
            o, nastepny psycholog z bozej laski....
      • 5 lat temu
        neurotyzm albo instynkt samozachowawczy pobudzony przez lęk a kto się nie boi ten głupi
      • Gość: gość63 IP: *.toya.net.pl 4 lata temu
        ...bo faceci się nie przyznają do takich rzeczy...
        każdy się czegoś boi jedni ciemności, małych pomieszczeń a inni pająków.
        nie lubię pająków szczególnie tych większych, te mniejsze mogę nawet na rękę wziąć, ale te większe luje bym rozdeptała...
      • Gość: hudu IP: *.adsl.inetia.pl 4 lata temu
        Taaa. racja.... ja się boję, ale nie zabijam... tzn na razie, bo jak się zalęgły mi pod łózkiem to co noc czuję na skórze chodzenie. Dwa razy wlazły mi do ucha (to nie mit, naprawdę wchodzą, do cholery miałam uszkodzoną błonę ) , więc niestety czas zacząć ekstradycję... Jeśli chodzi o takei spokojne, przy kątach, nie ma problemu.
      • Gość: Janek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 3 lata temu
        Hm on widzisz... A ja nie objęcie węży, jaszczurek a boje sie pajakow i juz
    • Gość: patryk IP: *.zone5.bethere.co.uk 7 lat temu
      Mam 14 lat i też mam pająki w domu masakra i nie wiem jak się ich pozbyć a jak
      widzę pająka to zaraz mam przed oczami ich mnóstwo i wrzeszczę boję się nawet
      wejść do łazienki czy kuchni jak wchodzę rano do łazienki to sprawdzam sufit czy
      nic tam nie ma ostatnio to co drugi dzień mi wyskakują takie po 3 4 cm i co mam
      zrobić kapcia i jechana nie wiem najgorsze jest to że są takie szybkie ohh boję
      się pomocy !!!!
    • Gość: anika IP: *.internetdsl.tpnet.pl 7 lat temu
      dobrze chociaż, że to nie pluskwy!!! Ja kiedyś pół roku spałam pod
      pluskwami, nim odkryłam na czym śpie i to jeszcze gryzło jak fiks. Z
      robactwami nie ma żartów, niedaj boże jak jesteś jeszcze
      alergikiem ... proponuje oglądnij program "Zabij szkodnika" na
      Discovery, leci we wtorki wieczorem. Może się czegoś dowiesz...
    • Gość: Wiiiika IP: *.bagu.cable.ntl.com 7 lat temu
      Moja kolezanka powiedziala mi zeby pozbyc sie pająków z mieszkania to czeba w karzdym pomieszczeniu powieszic z cztery kasztany...jej kolerzanka juz nie miala pajaka w domu juz jakis rok..
      • 7 lat temu
        z rok temu pisałam, że walczę z pająkami w domu na wsi, i że
        poległam i że się trochę przyzwyczaiłam...no bo sie wytępić nie dały
        niczym.
        właśnie sie przeprowadziłam do miasta do bloku. mieszkanie to stało
        puste kilka lat i nikt w nim nie sprzątał. był kurz, chyba jakies
        mole, bo coś wyżarło starą wersalkę, ale nie było ani jednego
        pająka. podobnie w naszej kawalerce w starej kamienicy, nikt nie
        mieszka od 4 lat, nikt nie sprząta, trzymamy tam rózny niepotrzebny
        dobytek. i nie ma tam żadnego pająka.
        no i odkąd mieszkamy w tym bloku 2 miesiące to co jakis czas wyłazi
        jakiś pająk...
        co to jest? o co im chodzi? one nie mogą żyć w samotności, muszą z
        ludźmi? ze mną koniecznie, moim mężem, córką i kotem?
        naprawdę uwierzę, że szczęsliwy dom, w którym pająki są, bo
        wcześniej różnie z tym szczęściem bywało.
      • Gość: kloss IP: *.111.135.130.static.crowley.pl 7 lat temu
        zeby pozbyc sie takich bledow TRZeba w kaZdym pomieszczeniu powiesic slownik
        ortograficzny
        i uzywac!
        i koleZanka tez powinna kupic...
        • Gość: ZiomX IP: *.tktelekom.pl 7 lat temu
          Dobra! powiem wam ludzie tak: przeczytałem ok 60 % tego co tu wypisywaliście i
          stwierdzam ze tylko 8 procent z tego to jakieś sensowne rady zwłaszcza te z
          octem i urządzeniami odstraszającymi owady i stawonogi (bo pająki nie są
          owadami! to są stawonogi:) wroga trzeba poznać wtedy się skuteczniej z nim
          walczy:D) i powiem tyle że co byście nie robili i tak zawsze się znajdzie taki
          jeden co siedzi w najmroczniejszym zakamarku naszego domku i rośnie rośnie... ja
          np mieszkam na 1 pietrze a mimo tego od czasu do czasu chuć rzadko wyskoczy mi
          znienacka na środek pokoju wielkie cuś na 8 odnóżach ze strychu się na pewno to
          nie bierze bo jest tam dla nich za sucho tylko sporadycznie można tam znaleźć
          pająka mimo że jestem facetem to przyznam ze pająków nie cierpię brzydzą mnie po
          prostu ale wiem również że są pożyteczne i żrą nie tylko muchy jak to niektórzy
          błyskotliwie spostrzegli ale także rożne (uwierzcie mi panie)o wiele bardziej
          okropne stworzenia od nich! poza tym należy zwrócić uwagę na to że boja się one
          nas o wiele bardziej niż my ich i działają jak każde zwierze instynktownie
          jeżeli już gdzieś łażą to tylko po to by znaleźć dogodne miejsce do osiedlenia
          się lub w poszukiwaniu partnera a nie żeby rzucać się na niewinnych ludzi a gdy
          nas widza to albo zamierają bez ruchu albo uciekają proste. Sam wybiłem masę
          pająków ale często staram się je po prostu usuwać w jakiś bardziej humanitarny
          sposób bez zabijania. Jedno jest pewne one zawsze wrócą i niema sposobu żeby się
          ich pozbyć raz na zawsze albo żeby pozbyć eis wszystkich
          --zawsze jakiś zostanie
          • 7 lat temu
            Ja zawsze kochałam pająki /nawet sobie chodowałam jednego potwora
            krzyżowego za oknem:P/ i wychodowałam sobie w domu takie stado, ze
            codziennie musze pajęczyny zmiatać z wszelkich kątów.
            Nie pamiętam nazwy owych potworów - to te małe z cienkimi, długimi
            kończynami. Jedyny plus - wyniosły się wszystkie kątniki:D
            Chciałabym się pozbyć dziadostwa choć w połowie, ale po przeczytaniu
            większości postów w wątku nie znalazłam żadnych konkretnych
            sposobów:/
            Jest jeszcze jeden sposób - kupić sobie jakieś zwierzę karmiące się
            takimi potworami:) No ale jaszczurki śpią, nietoperze także, a
            ptaków nie lubię:P
          • Gość: marcia IP: 194.247.0.* 6 lat temu
            solidaryzuje się ze wszystkimi którzy czują lęk i obrzydzenie do pająków, nie wiem po co miłośnicy tych stworzeń włażą na to forum. Proponuje wypowiedzieć się na forum dla tych którzy kochają te istoty - wymieńcie się sposobami na ich rozmnażanie albo rozpieszczanie..co chcecie..tu potrzebne są rady JAK SIĘ POZBYĆ PAJĄKÓW JEŚLI NIE MACIE NIC CIEKAWEGO DO POWIEDZENIA TO PO CO SIĘ ODZYWAĆ?? ja znalazłam stronę www.odstraszacze.kom jest tam taki odstraszacz pająków do prądu ale czy to działa? czy ktoś używał tego i mógłby się wypowiedzieć?
        • Gość: justa IP: *.pools.arcor-ip.net 6 lat temu
          a to niby co ma być ??? porada w sprawie pająkow czy konkurs
          poprawnej polszczyzny???? klupnij sie w dekiel mądralo zanim coś
          znowu napiszesz......takim ludziskom jak Ty to trzeba współczuć...ja
          wiem , ale jakoś nie mogłam się powstrzymac......wyrazy współczucia!
      • 5 lat temu
        a najlepiej się powiesic z tymi kasztanami hehhe
      • 4 lata temu
        Przede wszystkim trzeba zmienić warunki, na niekorzystne dla pająków. Pająki muszą coś jeść. Jak są muchy czy rybiki, czy inne papu to będą i pająki. Zadbać należy o owadoszczelność! Zwalczając te kosmate stworki polecałbym to Microsin na pająki ale jest to podejście fachowe, amatorzy mający mały problem mogą poszukać odpowiedników w małych opakowaniach. Niestety mają inne nazwy handlowe.
    • Gość: Kamkam IP: *.multimo.pl 6 lat temu
      Proszę tu link (na przyszłość polecam google)
      zwalczaj.pl/srodek-pajaki-koncentrat-vigonez-p-122.html?cPath=47
    • Gość: gancoll IP: *.internetdsl.tpnet.pl 6 lat temu
      Moje drogie w większości na tym forum Panie. Jestem facetem, i to wcale nie jakimś bojaźliwym, ale pająków kurcze też nie lubie. Generalnie za dnia nie stanowią problemu w moim mieszkaniu, potrafie spokojnie bez najmniejszych nerwów usunąć zwierzaka w słoiczku na parapet i zatrzasnąć za nim okno. Ale w nocy to inna bajka. Gdy obudze sie w nocy i zobacze tego pajączka to wydaje sie być przreźliwie wielki. Wstyd troche ale wpadam w lekkie osłupienie i niestety katuje tego tak naprawde mala w przeokrutny sposób. Najczęściej tym co mam pod ręką. Ni u krywam że wtedy ogarnia mnie strach. Rano gdy sie obudze mam duże wyrzuty sumienia i najprościej w świecie jest mi wstyd że tak postąpiłem.
      Z pajakami w mieszkaniu mam problem bo mieszkam nad fosą i wilgoś jest spora. To dobre srodowisko dla pająków. Aby ograniczyć ich ilość należy przede wszystkim zamontować śiatki w oknach "moskitiery" naturalnie nie w każdym bo one mocno ograniczają widoczność ale w tych które często otwieramy. To uchroni nas przed wieloma latającymi i chodzącymi robalami. Niestety wszystkich nigdy sie nie wyłapie. Często przechodzą rurarmi, szczelinami w ścianach i innymi szparami. NIestety często skłądają też jaja. A z takiego kokona to istna kolonia wyłazi. To jest wtedy zabawa bez końca. Pozdrawiam wszystkie Panie i Panów którzy maja podobne problemy z tymi maluchami ;)
      • Gość: savena IP: *.access.telenet.be 6 lat temu
        Koniec z pajakami
        www.nokaut.pl/oferta/preparat-na-pajaki-hit-koniec-z-pajeczynami-vigonez.html
        • Gość: Naliada IP: 77.87.0.* 6 lat temu
          Ja wprawdzie nie wrzeszcze i nie piszczę na widok pająka, ale
          dosłownie mnie muruje. Nie jestem w stanie go zabić, więc tylko
          patrzę jak zwiewa do swojej kryjówki. Pierwszego pająka zobaczyłam w
          pokoju tydzień temu - gdzieś tak 5cm, długie niewłochate nogi i
          czarny odwłok - i nie zdążyłam go zabić. Nie mogłam spać przez dwa
          dni (bałam się, że wyjdzie z jakiejś dziury), ale jakoś mi przeszło.
          Lecz dzisiaj zauważyłam kolejnego - mniejszy, ale bardzo włochaty.
          Tym razem pająk zginął na miejscu. W dzień to jeszcze nie panikuję,
          wezwę kogoś i po sprawie, ale w nocy nie jestem w stanie nic zrobić.
          Czy ktoś zna taki środek chemiczny, który się rozpyli i po sprawie?
          Mój pokój to istny raj dla tych włochatych potworów - duża szafa, do
          której prawie nigdy się nie zagląda, mnóstwo dziur za meblami i
          pełno ciemnych zakątków. Potrzeba rozpylić jakiś środek chemiczny i
          muszą być martwe. Moskitiery już zamówiłam, lecz nie wiem czy to
          wystarczy. Bardzo prosiłabym o pomoc.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.