Dodaj do ulubionych

ABC praw pacjenta

IP: *.197.158.213.umts.dynamic.eranet.pl 12 lat temu
Dlaczego nie ma tu nakazu zwrotu pieniędzy za studia w razie wyjazdu
lekarza za granicę. To standal!!
Obserwuj wątek
      • Gość: xxx Re: ABC praw pacjenta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12 lat temu
        Gość portalu: manaslu napisał(a):

        > dlaczego nie ma tu nakazu zwrotu pieniędzy za naukę np. zawodu hydraulika,
        > piekarza, murarza itp w wypadku wyjazdu za granicę - to skandal!

        bo nauka tego zawodu nie jest tak bardzo kosztowna, tych zawodów uczą w
        zawodówkach, które są ustawowo bezpłatne tak jak i licea, czemu nie każą w takim
        razie płacić licealiście, który wyjedzie za granicę???

        natomiast studia lekarskie są koszmarnie drogie, dla przyszłych lekarzy niestety
        bezpłatne
    • Gość: mgr Re: ABC praw pacjenta IP: *.witnet.pl 12 lat temu
      Ale burak z ciebie. Zyjesz w komunie czy w wolnym kraju? Chociaz wielu
      zazdrosnych i zawistnych Polakow tego by chcialo, to zadna, ale to zadna ustawa
      nie wprowadzi takiego nakazu dla jednej tylko grupy zawodowej. Tak samo
      musieliby zwracac informatycy, inzynierowie budownictwa, nauczyciele czy wszyscy
      inni. Na szczescie jestesmy w Unii.
    • Gość: diastema Re: ABC praw pacjenta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12 lat temu
      przeczytalam jeden akapit o dokumentacji medycznej i juz widze blad!!!! owszem
      mozemy dostac swoja dokumentacje medyczna ale w postaci kserokopii wykonanej
      przez personel oryginal moze zostac wydany tylko na polecenie odpowiednich
      instancji np. przez sad. inaczej oryginal naszej karty musi lezakowac w miejscu
      w ktorym byl sporzadzony.
      • Gość: medyk Re: ABC praw pacjenta IP: *.crowley.pl 12 lat temu
        oj nie! pacjent ma prawo do otrzymania ORYGINAłU dokumentacji po zakończeniu
        leczenia chyba że dokumentacja jest niezbędna policji czy np.sądowi. to dość
        świeży przepis bo obowiązuje od około 1-2 lat (znam go z własnych doświadczeń)

        a tak poza tym to brak w Polsce rzetelnej informacji o tym con można a czego nie
        - bo ten mocno ubogi poradniczek omija wiele problemów jak choćby i ten o
        współodpowiedzialności pacjenta za przebieg leczenia o czym często się nie mówi
        albo neguje ten fakt
    • inside_again ABC praw pacjenta 12 lat temu
      Takie pytanie:

      co zrobić w sytuacji, kiedy jest się podejrzanym o rzadką chorobę genetyczną, a
      jedyny ośrodek w Polsce, który diagnozuje wspomnianą, odmawia wykonania kompletu
      badań, tłumacząc się niesprawnymi i starymi maszynami i każąc czekać (właśnie
      mija półtora roku) na przetarg i nowe maszyny? Badania można wykonać za granicą,
      ale NFZ odmawia wydania zgody, ponieważ JEST w Polsce ośrodek, który się tym
      zajmuje (a że się NIE zajmuje to insza inszość). Oczywiście badania się wykona
      (odpłatnie), ale JAK dochodzić swego od tej bandy łobuzów, którzy uniemożliwiają
      leczenie (w przypadku potwierdzenia choroby) albo dalszą diagnostykę (w
      przypadku wykluczenia, ponieważ lekarz POZ nie chce zrobić niczego, dopóki tego
      podstawowego podejrzenia nie wykluczy)? Dodatkowo: diagnoza zagraniczna jest
      "nieważna" i nie upoważnia do leczenia w Polsce. Mogę się jedynie ucieszyć, że
      wiem i nic ponadto (leczenie wymaga hospitalizacji). Jeśli wykluczę no to
      mniejszy kłopot, ale jeśli potwierdzę?... Kto w takiej sytuacji może pomóc
      EFEKTYWNIE (i szybko)? (bo bełkotu marketingowego mam już serdecznie dosyć)
      • Gość: medyk Re: ABC praw pacjenta IP: *.crowley.pl 12 lat temu
        1.potrzebne są formalne pisemne potwierdzenie - odmowa wykonania badań z powodu
        dowolnego - MUSZĄ albo napisać odmowę albo wykonać badania albo należy straszyć
        prokuraturą - dosłownie, albo nagrać to bezczelnie ale bez ukrywania
        2.jeśli problem jest duży - NAPISAĆ do NFZ o refundację badań w Polsce i/lub za
        granicą - MUSZĄ odpisać bo jest to pismo urzędowe
        3.jeśli okaże się że mamy pisemne odmowy - wykonać badanie za granicą i
        przedłożyć rachunek do NFZ
        4.dużo zależy od tego jaki ośrodek miałby leczyć chorobę bo tam często wiedzą
        jak omijać kłopoty ale to zależy od poziomu zwykŁej życzliwości
        • inside_again Re: ABC praw pacjenta 12 lat temu
          Dzięki ogromne za odpowiedź. Oto, co próbowałam zrobić:

          > 1.potrzebne są formalne pisemne potwierdzenie - odmowa wykonania badań z powodu
          > dowolnego - MUSZĄ albo napisać odmowę albo wykonać badania albo należy straszyć
          > prokuraturą - dosłownie, albo nagrać to bezczelnie ale bez ukrywania

          Lipa. Nie udało się. Próbowałam wymusić na papierze stwierdzenie " potwierdza
          się/wyklucza ..." - odmówili, twierdząc, że NIE MOGĄ TEGO ZROBIĆ bo nie są pewni
          czy jesteśmy (dwoje nas jest, syn i ja) chorzy czy nie. Ustawili mnie w kolejce
          do badań genetycznycj, we wspólpracy z USA, termin": za trzy lata... No to
          próbowałam wymusiać zaświadczenie o zepsutej maszynie - nie udało się, "proszę
          dzwonić za tydzień, będzie przetarg, ..." itede. O tak od półtora roku. Mam do
          nich, niestety 400 kilometrów, i nie mogę ich molestować codziennie, zwłaszcza,
          ze mam naprawdę ciężko chore dziecko. Na to samo.

          > 2.jeśli problem jest duży - NAPISAĆ do NFZ o refundację badań w Polsce i/lub za
          > granicą - MUSZĄ odpisać bo jest to pismo urzędowe

          Pisałam do Dyrektora tegoż Instytutu. Udało mi się w ten sposób wymusić (!) te
          częściowe badania. Czy problem jest duży? A porfiria to jet duży problem? W
          dodatku ta cholerna najrzadsza na świecie odmiana?

          > 3.jeśli okaże się że mamy pisemne odmowy - wykonać badanie za granicą i
          > przedłożyć rachunek do NFZ

          Gromadzę rachunki cierpliwie. Co z tym zrobię - się jeszcze zobaczy.

          > 4.dużo zależy od tego jaki ośrodek miałby leczyć chorobę bo tam często wiedzą
          > jak omijać kłopoty ale to zależy od poziomu zwykŁej życzliwości

          Ha, i tu jest najlepszy numer: otóż otrzymuję z zagranicznych ośrodków
          odpowiedzi, w któych stoi napisane, ze przecież mam taki super ośrodek w Polsce,
          po co szukam gdzie indziej, a w ogóle to mam to załatwiać za pośrednictwem tegoż
          ośrodka, przecież oni są ze sobą w kontakcie, jeśli jest problem z wykonaneim
          konkretnego badania to ośrodek powinien przesłać ten materiał do nich, oni nader
          chętnie pomogą, bla bla bla.... serdeczności, powodzenia...

          Poza tym trafiłam na paru sensownych ludzi 9za granicą, rzecz jasna) w materii
          tego choróbska. którzy zechcieli ze mną porozmawiać. Niestety, za daleko, z
          wysyłką stabilnego materiału jest problem... Podałam wyniki, które mi się udało
          TU uzyskać. I... panika. To znaczy stwierdzenia w stylu: "NATYCHMIAST zgłoś się
          do specjalisty, to trzeba precyzyjnie zbadać (tu lista co należy zbadać).." 3/4
          z tego, o czym piszą to jakaś abstrakcja dla nszego superośrodka. Nasz
          superośrodek nie potrafi mi odpowiedzieć na pytanie dlaczego enzym się nie
          wzbudza po DTT tak, jak powinien i w ogóle dlaczego ja się czepiam... Przecież
          mamy maszyny sprzed 30 lat, mamy normy sprzed 30 lat, ale takie mamy i koniec.
          Nikogo nie obchodzi, że ratio dALA-DTT/dALA+DTT ma być >2 (i <3), a ja mam 1,28
          i to trochę dziwne jest - bardzo bym chciała wiedzieć dlaczego. No durna jestem,
          bom naukowiec, się obczytałam i mi się wydaje, że coś wiem.

          A Syna chcą mi zamknąć w psychiatrycznym i naprawdę robię, co mogę, żeby do tego
          nie dopuścić, bo za dużo o tej cholerze WIEM :(
          • inside_again Re: ABC praw pacjenta 12 lat temu
            PS. Tak naprawdę to zostaliśmy "zamiecieni pod dywan". To wielka rodzina,
            niektórzy naprawdę cięzko chorzy i leczeni przez POZ w ciemno trochę, objawowo,
            na zasadzie pomocy doraźnej... Związali nam ręce. Ktoś wpadł na pomysł,
            podrążył, uzasadnień od jasnej niespodziewanej i... zderzył się ze ścianą. Ale
            mało, że nie chcą potwierdzić (nasz Lekarz da sobie radę z leczeniem, ja w Nią
            wierzę) - to nie chcą wykluczyć i co Ona ma zrobić? Będzie wymyślać teraz CO by
            mogło jeszcze pasować, narażać na koszty badań, które być może są zupełnie
            zbędne? U mnie w ten sposób wykluczono co najmniej pięć chorób układowych pytam,
            ile to kosztowało (a podatnik zapłacił, bo na NFZ wykluczano) i czy warto było
            to robić, skoro nasza Doktor i tak twierdzi, że to JEST porfiria.... Ale to
            tylko słowo :(

            Pozdrawiam Cię, Medyku :-)
    • Gość: robert ABC praw pacjenta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12 lat temu
      a co ja mam powiedzieć w sytuacji gdy dostaję skierowanie do specjalisty i taki
      "specjalista" przyjmuje też w przychodni, w której wystawione było skierowanie.
      Gdy jest taka sytuacja paniusia w rejestracji za nic w świecie nie podstempluje
      mi takiego skierowania tylko zabierze i umówi na wizytę w tej przychodni.

      Gdzie jest tu moje prawo do wyboru specjalisty?????
    • magdalaena1977 ABC praw pacjenta 12 lat temu
      w tym artykule nie ma odpowiedzi na podstawowe pytania
      - co zrobić jeśli nie jest możliwe umówienie się na wizytę do lekarza rodzinnego
      telefonicznie ani osobiście z wyprzedzeniem a kolejka do rejestracji jest tak
      długa, że przyjście przed szóstą nie zapewnia numerka. Czy Przychodnia ma
      jakieś obowiązki co do terminowości czy np. może wystawić jednego lekarza, który
      przyjmie trzech pacjentów codziennie ?
      --
      Magdalaena
      • Gość: Alicja Re: ABC praw pacjenta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12 lat temu
        Dokładnie, przez 4 miesiące próbowałam się umówić do ginekologa w przychodni -
        raz słyszałam od położnej, przyjmującej zapisy na wizyty, że mogę sobie
        zadzwonić za miesiąc, w wyznaczonym dniu i umówić się na jakiś termin w
        następnym miesiącu. Telefon tego dnia oczywiście cały czas był zajęty. Gdy
        próbowałam się dowiedzieć, jak inaczej mogę iść do lekarza, powiedziano mi,żebym
        przyszła tego dnia, tuż przed 17 (wtedy może lekarz przyjmie mnie prywatnie).
        Zwolniłam się z pracy, zahaczyłam o bankomat i co zobaczyłam po przyjściu do
        przychodni? Ze lekarz teoretycznie przyjmuje do 19 (po co ja się zwalniałam??),
        ale wychodzi sobie wcześniej. Oczywiście, gdy zwróciłam na to uwagę, odmówiono
        mi w ogóle wizyty, tłumacząc, że tu przychodzą "prawdziwe" pacjentki (w domyśle
        - ja przyszłam w sprawie antykoncepcji, więc jestem gorsza). No i wiemy już,
        skąd te potworne kolejki - lekarze wychodzą sobie do domu, kiedy chcą. W dodatku
        wiemy, jak się szufladkuje i obraża pacjentów.
      • Gość: doktor Re: ABC praw pacjenta IP: *.jmdi.pl 12 lat temu
        > - co zrobić jeśli nie jest możliwe umówienie się na wizytę do lekarza rodzinneg
        > o
        > telefonicznie ani osobiście z wyprzedzeniem a kolejka do rejestracji jest tak
        > długa, że przyjście przed szóstą nie zapewnia numerka

        zawsze mozna zmienic przychodnie - w Warszawie przychodnia jest na kazdym rogu i
        jest duza konkurencja - jak jest tlok w jednej - wystarczy przejsc do innej i juz.
        A za 6 pln/mc od pacjenta trudno wymagac wersalu i wlazenia pacjentom w d. - jak
        sie komus nie podoba, moze sobie wykupic abonament komercyjny - juz od 30 pln/mc
        dla calej rodziny

        a jak ktos nie chce korzystac z opieki zdrowotnej, to niech dba o swoje zdrowie
        sam - rzuci palenie, zdrowo sie odzywia, 30 min wysilku fizycznego dziennie
        (czyli nie jezdzic winda tylko dymac po schodach) itd... - to jest najtansze.
        • inside_again Re: ABC praw pacjenta 12 lat temu
          O rany, Doktor, po prostu mnie zabiłeś tym postem... Brawo. A z genetyki
          nastudiach egzamin zdawał? I na ile zdał???

          Powiem mojemu Synowi, że ma iść na spacerek. Może mu atak minie... I się
          gośćubawi przy okazji, o ile... przeżyje... Nareszcie zrozumiałam, dlaczego się
          niemogłam obudzić po znieczuleniu i narobiłam swoją durną osobą zadymy na bloku.
          BOKORZYSTAŁAM Z WINDY zamiast chodzić piechotą! I tylko doktorom, podobnym do
          Ciebie, Doktorze, frustracji narobiłam... fatalnie ;-))
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka