Sprzątanie domu - ile kosztuje Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Chcę zapytać tych, którzy korzystają z usług pomocy w sprzątaniu
    domu, ile płacicie za godzinę sprzątania. Sama mam panią, która
    sprząta dom 1 raz w tygodniu i płacę jej 10 złotych za godzinę. Czy
    to dużo, czy mało? Ostatnio upomniała się o podwyżkę i nie wiem co
    zrobić płacić więcej, czy poszukać innej, a jeśli więcej to o ile?
    Będę wdzięczna za wasze informacje i opinie.
    • Gość: monicz IP: *.subscribers.sferia.net 08.09.08, 09:55
      Moja dziewczyna chciała 10zł/godz. Pod Warszawą.
      POnieważ oceniłam sprzątanie mojego domu na maks. 7godz płacę jej
      70zł raz w tygodniu, jak się wyrobi wsześniej to jej zysk na czasie.
      Zajmuje jej to 4-5godzin. Tak więc płacę za robotę a nie na godziny
      bo wcale mi nie zależy żeby mi siedziała cały dzień.

      Za mało danych podałaś :-) gdzie mieszkasz? jakie są obowiązki tej
      pani? jak duży dom? ile czasu zajmuje jej sprzątanie?
    • 10 zł wydaje się kwotą rozsądną.Swego czasu orientowałam się w
      stawkach za sprzątanie i jak pamiętam zawsze za mycie okien płaciło
      się oddzielnie.
    • Gość: Gosc IP: *.bredband.comhem.se 08.09.08, 15:29
      Po przeczytaniu wszystkich odpowiedzi na twoje pytanie jestem zszokowana.10pln
      na godzine za sprzatanie to jest formalny wyzysk.Nie obraz sie,ale tak
      uwazam.Taka sama sume placono 5-lat do tylu.Pomyslalas o tym jak wszystko
      zdrozalo?Spodziewam sie odp.od Ciebie,ze w "BIEDRACE" czy tez w innych miejscach
      pracy zarabiaja podobnie i to oficjalnie.Zgadzam sie,ale oni pracuja oficjalnie
      i maja wszystkie swiadczenia.U Ciebie jak taka kobieta spadnie z drabiny przy
      myciu okien czy nawet ze stolka i zlamie reke Ty nic jej za to nie
      zaplacisz.Zadnego odszkodowania ani za rehabilitacje,lekarza itd.Wiec pomysll
      czy to nie jest groszowa zaplata za wymiatanie czyis brudow?To jest wyzysk
      biednych ludzi i wykorzystanie sytuacji bezrobocia.
      • Gość: x IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.08, 18:16
        To nie jest wyzysk, to jest normalna stawka, a nawet są niższe.
        Problemem jest realne ocenienie ile godzin powinno zając sprzątanie
        domu, wynajmujący przeważnie zaniżją czas sprzątania imają
        pretensję, że 200 m dom nie błyszczy po 3 godzinach pracy
        sprzątaczki.
        • Gość: Gosc IP: *.bredband.comhem.se 08.09.08, 19:15
          Chinczyka wypozycz!Bedzie Ci sie kalnial i cieszyl,ze ma nizsza stawke od
          krajowca!POZA tym znajdziesz sie wsrod ludzi i innej generacji i troche
          zalapiesz innej kultury i docenisz ludzi,ktorzy zyja na nizzszym szczeblu jak ty.
          Doceniaj ludzi,a bedziesz doceniana i TY.Mniej to we krwi i w zarodku a bedzie
          Ci latwiej w zyc."Nigdy nie wiesz gdzie wyladujesz" To jest tylko zycie!
          • No litości.
            Przecież ona nikogo batogiem do pracy nie zapędza.
            Skoro komuś odpowiada stawka 10 zł, to za nią pracuje.
            Gdyby stawka rzeczywiscie była tak bandycko niska, nie znalazłaby
            zainteresowanych podjęciem sprzątania...
            --
            Wielki apetyt na życie! Dzień po dniu!
          • Gość: ania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.08, 08:33
            Gość portalu: Gosc napisał(a):
            > Doceniaj ludzi,a bedziesz doceniana i TY.Mniej to we krwi i w
            zarodku a bedzie
            > Ci latwiej w zyc."Nigdy nie wiesz gdzie wyladujesz" To jest tylko
            zycie!
            Skąd w Tobie tyle goryczy i...zazdrości?? Atakujesz bez powodu. Ja
            nie widzę nic ujmującego w sprzątaniu cudzych domów, takie samo
            zajęcie wykonują sprzątaczki w szkołach, urzędach, firmach. I na
            pewno nie dostają 10zł/h. Kwestia płacy nie ma nic wspólnego z
            szacunkiem do człowieka i jego pracy. Stawki reguluje rynek i nie
            jest wyzyskiem oferowanie kwot, które powszechnie obowiązują. A że
            stawki generalnie są b. niskie - to już inna rzecz - jest wiele
            miejsc pracy, gdzie również można by powiedzieć o wyzysku
            pracowników. Dlaczego ich nie bronisz? Tylko sprzątanie zasługuje na
            wyższe stawki??
            Pozdrawiam.
            • Te co cie krytykuja za niska stawke na pewno same sa sprzataczkami. 10 zl to max
              moim zdaniem, chetni do pracy zawsze sie znajda, jezeli tamtej nie odpowiada.
              • Gość: ania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.08, 08:48
                Ja akurat nie zatrudniam nikogo do sprzątania, sama to robię :)) Ale
                ten post był tak przepełniony żalem (złością), że musiałam
                odpowiedzieć...;)
                • Widzę, że rozpętałam burzę, ale niestety nie uzyskałam informacji
                  np. ile kosztuje mycie okien. Chcę się jeszcze odnieść do
                  sfrustrowanego "gościa". Masz rację, że nie ubezpieczam swojej
                  sprzątaczki, ale praca u mnie jest jej drugim źródłem dochodu i
                  ubezpieczenie posiada. Po drugie, 10 zł wydaje ci się jałmurzną? Ja
                  uczyłam się prawie całe życie, zdobywając kolejne dyplomy i moja
                  stawka na godzinę wynosi 19 zł. Nie mam zamiaru nikogo
                  wykorzystywać, więc dlatego zadałam pytanie na forum o obecnie
                  praktykowane stawki, by nie krzywdzić pani, która u mnie sprząta i z
                  której jestem bardzo zadowolona.
                  • Gość: Gosc IP: *.bredband.comhem.se 09.09.08, 14:56
                    Za ta dyche to jeszcze powinna ci obiad przyniesc.Przeciez napisalas na
                    poczatku,ze ta kobieta chce podwyzki a teraz mowisz,ze jest u ciebie taka
                    szczesliwa i bardzo zadowolona.
                  • Gość: kowianeczka IP: *.lodz.msk.pl 09.09.08, 20:17
                    dina3 napisała:
                    > Po drugie, 10 zł wydaje ci się jałmurzną? Ja
                    > uczyłam się prawie całe życie, zdobywając kolejne dyplomy i moja
                    > stawka na godzinę wynosi 19 zł.

                    Jak to - zdobywałaś kolejne dyplomy, a nie nie zdążyłaś się nauczyć ortografii? "Jałmurzna" - hehehe. Sprawdź w słowniku jak to się powinno pisać. Nie dziwię się, że twoja stawka wynosi tylko 19 zł na godzinę; z taką znajomością języka polskiego nie wróżę ci więcej.
                    • Rzeczywiście, ortografia to sedno problemu koleżanki, którą
                      ośmielasz się krytykować. Niesamowite i jakie ekscytujące. Nie masz
                      biedactwo więcej emocji w życiu, że taki głupstw się czepiasz i
                      sączysz jadem?? Przykra jesteś i tyle. Pustka kompletna.
                  • Gość: gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.08, 23:04
                    Wiele jest kobiet ,które mają większe wyształcenie niż Ty i
                    sprzątają.Myślę ,że panią do sprzątania i jej oceny ile jest warta
                    nie wybiera się od pozimu wykształcenia(i tu jej stawka )tylko od
                    poziomu sprzątania .Natomiast jeśli chodzi o ubezpieczenie to fakt
                    ubezpieczać Jej nie musisz ,ale jak coś jej sie stanie u Ciebie w
                    domu to nie wiem czy zdajesz sobie sprawę ,że Ty za to zapłacisz i
                    to z łasnej kieszeni,a czasem, nie są to małe pieniążki.
                  • Gość: LasVegasgirl IP: *.dhcp.embarqhsd.net 09.02.09, 07:11
                    Cos sie marnie uczylas, jak piszesz jalmuzna przez "rz"
                  • Jałmużną-a nie jałmurzną!!!
                  • Gość: lodzianka IP: *.pai.net.pl 22.11.10, 20:33
                    bardzo chętnie podejmę się takiej pracy tj.10zł sprzątanie domu i 15-17zł mycie okien jestem z łodzi mój nr gg 5564794
                  • Gość: Anna IP: *.prenet.pl 04.02.11, 13:58
                    Co do dyplomów - warto język polski powtórzyć ze szkoły podstawowej. Błąd ortograficzny w tekście.
                  • Gość: M IP: *.dynamic.chello.pl 13.04.12, 12:33
                    Nawiązując do postów, które są mniej lub bardziej trafne opowiem coś o sobie. Otóż od ok. 3lat sprzątam u ludzi, którzy mimo wysokich stanowisk, które zajmują, odnoszą się do mnie z szacunkiem i życzliwością. W okresie świątecznym zawsze dostaję dodatkową kasę i np. ślicznie zapakowane ciasteczka własnego wypieku, miłe słowo i życzenia. Mimo, iż moja stawka od lat jest niezmienna powyższe "gesty" zachęcają mnie do dalszego angażowania się w tą pracę choć wciąż robię to samo. Krótko mówiąc; szanowna Pani, jeśli jest Pani zadowolona, to niech robi Pani to co podpowiada zadowolone serce. Czy takowym "gestem" od czasu do czasu, czy drobną podwyżką zapewni Pani sobie sumienną, dokładną i zadowoloną pomoc, co w tych czasach nie jest łatwe. Trudno jest być pracodawcą i trudno być pracownikiem, dlatego należy spróbować postawić się po obu stronach i znaleźć ten wspólny mianownik. P.s. Nie zależnie od czasu mojej pracy i tego czy myję okna czy nie, moja stawka jest stała. Za 150m/2 dostaję 150zł, średnio trwa to 7/8h, gdyż zawsze sprzątam wszystko dokładnie, mając na uwadze wdzięczność i zadowolenie ze strony pracodawców.
                    Moja koleżanka bierze 8/10zł za okno małe/duże.
                  • Gość: . IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.12, 23:56
                    Uczyłaś się całe życie i nie potrafisz napisać poprawnie swoją "jałmuRZ!nę"? Moim zdaniem powinnaś zapisać się na wizytę do specjalisty, który leczy dysleksję, lub weź słownik i ucz się kobieto! Za kilka dni pięknie napiszesz "jałmużna" a może lepiej weź się za porządki w domu sama?:x
              • Gość: Ana IP: *.59.jawnet.pl 27.09.08, 15:19
                10 zł za samo sprzątanie to może byc ale za okna powinna płacic dodatkowo. Za
                małe 20 a za duże 30. Bo kazać sprzątać za 50 zł wraz z dwoma,trzema oknami, to
                już chyba skąpstwo i przesada.
                • Gość: IP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.08, 22:12
                  Co wy z tymi oknami!!!Z rachunku wynika, ze jedno okno powinna myć 2 godziny a
                  drugie 3 !!! Okna są teraz plastikowe i umycie ich to bułka z masłem.Dzisiaj
                  myłam swoje dwa w tym balkonowe - pół godziny ! Robicie z mycia okien jakąś
                  niewyobrażalna harówkę. Zejdźcie na ziemię. Płaci się za sprzątanie a w tym
                  jest także mycie okien.
                  • Gość: eM. IP: *.toya.net.pl 18.10.08, 21:01
                    Nie wiem, gdzie mieszkasz- sprzątałam przez jakiś czas u znajomej mieszkającej
                    przy wielkiej, ruchliwej ulicy- umycie okien a zwłaszcza ram-plastikowych
                    oczywiście- nie zajmowało pół godziny a dużo dłużej.
                    Za sprzątnięcie 70m mieszkania dostawałam 50zł- orka to była straszna, 8 godzin
                    minimum, gdyż znajoma zwyczajnie w tygodniu niczego nie sprzątała-ograniczała
                    się do włożenia naczyń do zmywarki. Mycie i pastowanie podłóg, pranie i
                    rozwieszanie prania, zmiana pościeli- pierzyny!!! i prasowanie. Czasem
                    ugotowanie obiadu.Zrezygnowałam z jednego powodu, nawet nie finansowego- moja
                    znajoma zwyczajne pojęcia nie miała ile czasu zajmują poszczególne czynności i
                    gdy widziałam na stole listę zadań-popadałam w depresję, że jestem nieudaczna i
                    tyle czasu mi to zajmuje:)
                    • Gość: kola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.08, 19:11
                      Okropnie wyzyskiwała cię ta znajoma!
                    • Gość: sprzątająca IP: *.nat0.sta.nsm.pl 28.01.09, 22:24
                      Od 2,5 roku sprzatam mieszkania. Panie u których pracuję, są bardzo
                      zadowolone i ja też. Za sprzątnięcie mieszkania nie biorę za
                      godzinę, tylko za wykonaną pracę. Osobiście uważam ,że jest to
                      uczciwe, gdyż pracuję naprawdę szybko i naprawdę dokładnie. Nigdy
                      jeszcze nie usłyszałam ,że któraś z "moich pań" jest nie zadowolona.
                      Myślę, że jak ktoś chce pracowć właśnie tak, to jego wola czy zgadza
                      się na 10 czy 20 zł za godzinę. A tak na marginesie, 8-godzin 50
                      metrowe mieszkanie sprzątać , to jest nie realne. chyba ,że z tych 8-
                      godzin, 5 siedzę i piję kawę z nogami na kanapie- u siebie w domu!
                  • Gość: Natasza IP: *.astra-net.com 01.12.08, 09:21
                    Tak to sama sobie myj te okna!!Jak jesteście takie mądre to dlaczego
                    same sobie nie sprzątacie !!Jeżeli jedzie się do kogoś raz w
                    tygodniu i zarabia 50 zł to jest bardzo mało!!Czasami to nawet na
                    paliwo nie starczy żebyv dojechać tam gdzie się sprząta !!A wy
                    myślicie że to jest tak dużo i robicie wielką łaske że zapłacicie 10
                    zł za godzine!!Jesteście okropne!!!WIECIE ILE DOMÓW MUSIAŁA BY
                    POSPRZĄTAĆ TA OSOBA KTÓRA U WAS SPRZĄTA ŻEBY ZAROBIĆ NA ŻYCIE JEŚLI
                    JEST TO JEJ JEDYNE ŻRÓDŁO PIENIĘDZY!!!Ludzie czy wy jesteście ślepi
                    to jest tylko 250zł miesięcznie!!Co to są za pieniądze!!I niech mi
                    tu nikt nie wyjeżdza z tekstami że to tak dużo bo jak kupujecie
                    sobie sukienki albo inne pierdoly za 700zł lub więcej to wam nie
                    jest szkoda!!Wy nie płascicie za osoby sprzątające podatku ani
                    ubezpieczenia, więc nie płaczcie tak, że musicie im płaciś 10 zł za
                    godzine bo to jest śmieszne!!!
                    • Gość: j IP: *.chello.pl 01.12.08, 18:45
                      wkurzylas mnie
                      czy Ty w ogole wiesz ile ludzie zarabiaja?
                      lekarz na dyzurze 17 zl brutto za godzine (tak, na tyle jest wyceniona opieka
                      nad taka pretensjonalna osobka jak Ty)
                      jesli pani, ktora u mnie sprzata jest zadowolona ze swoich 10 zl/godz. to o co
                      sie czepiasz?
                      • Gość: agaga IP: *.adsl.inetia.pl 19.06.12, 21:27
                        Mówisz,że lekarz zarabia 17/h.A czy ktoś widział biednego lekarza?A biedne sprzataczki znamy.A pani która u Ciebie sprząta ..nie wiem czy jest taka zadowolona..co ma zrobić?wie że jesteś skąpa i jej nie podwyższysz/A gdybyś Ty miała 10 za godz.to byłabyś usatyksfakcjonana?Wątpię
                    • Gość: olo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.08, 20:31
                      Głupoty gadasz!!!. Te stawki to luksus. Niech idą do "Biedronki" wyładowywać
                      kartony z towarem za max. 3 zł /godz. Niech dźwigają te kartony etc.Tak tam
                      płacą i w innych supermarketach.Praca sprzątającej w domu prywatnym to luksus w
                      porównaniu z tym, cicho spokojnie, w miarę czysto itd. A może sprzątanie syfu w
                      toaletach w hipermarketach jest lepsze???

                      Te które narzekają na tą pracę to czystej maści lenie nie nadające się do
                      Żadnej pracy!
                      • Gość: biedronkowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.08, 21:28
                        o nie zgodze sie.W biedronce teraz b.dobrze placa.Nie wiesz to sie nie wypowiadaj
                        • Gość: biedronkowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.08, 21:36
                          Obecnie na zarobki w biedronce nie mozna narzekac.Na starcie ok.1300zl+premia+nadgodziny.Oczywiscie ubezpieczenie i swiadczenia.No i praca nie jest ciezka
                          • Gość: Mała firma IP: *.mmj.pl 13.05.11, 21:24
                            Pierdołki, pierdołki i pierdołki. Osoby które szukają osób do sprzątania mają kasę !!!!!!!!!!!!!! i to dużo. Ktoś chce etat niech pracuje. Nie można wyceniać na godzinę tylko za pracę ( zlecenie )!!!!!!. Popatrzmy na firmy jednoosobowe : ZUS prawie 900, podatek ( coś trzeba wykazać ) , ciekawe czy Te wszystkie osoby z tego sie rozliczają , do tego dochodzi paliwo , autko oczywiście spadło z nieba :).
                            Ludzie opamiętajcię się żyjemy w Europie i za swoją pracę trzeba się cenić. A skoro " Pani Zosia bierze 10 zł " , to niech dalej tak bierze a potem życzliwi doniosą i bedz 10..... zł ( ale tys ) do skarbówki kary :)).
                    • Gość: pomoc domowa IP: *.toya.net.pl 23.03.12, 00:49
                      paniusie nie wiedza ze jak chca paniska rznac to musza placic a nie plakac ze nie maja kasy duzo. jak im nie pasuje to niech se same swoje kible sprzataja:) ja wyczuwam takie pseudo-paniska i omijam ich domy z daleka
                  • Gość: gosc portalu IP: *.dynamic.chello.pl 05.02.11, 14:05
                    mylisz sie sprzatanie to jedno a mycie okien to drugie cena mycia okien to balkonowe 50zl ,duze 35zl male20zl w firmach tez placi sie osobno za mycie okien pracuje w tym fachu juz 20 lat i na brak pracy nienarzekam sprzataczki zacznicie sie cenic
                    • Gość: kacha225455 IP: *.181.195.238.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 01.06.12, 16:40
                      racja, stawka nie wziela sie z nikad tylko ktos to wymyslil, a jedna druga trzecia schodzi z ceny a pozniej ci u ktorych sie sprzata chca jezdzic po kims za nizsze pieniadze ja sama chce isc do sprzatania ale niewiem ile powiedziec za sprzatanie zeby nie wyjsc na pazere
            • Gość: gosc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.08, 09:42
              pięknie ,kobieta pyta ile ma podnies stawkę ,czy znalesc sobie kogos innego,a wy
              tu szalejecie.pani sprzatajaca chce wiecej jej prawo.Pani ktora ja wynajmuje
              jesli jestes z niej zadowolona to uszanuj ja idaj jej wiecej bo moze nie bedzie
              ci łatwo znalesc kogos rownie dobrego.
              • Gość: Marzena IP: 82.177.116.* 08.04.11, 14:38
                Witam,ja biore za zrobienie calego domu wraz z oknami,duzy dom 200zl,wraz z oknami,kurze,podlogi,odkurzanie itd,ale widze po wypowiedziach ze to malo,chyba sie nie doceniam.Od dzis za okna biore osobno;-)pozdrawiam
          • Gość: lokj IP: *.chello.pl 24.01.10, 14:27
            łyso ci
          • Gość: ponnica IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.11, 16:39
            Za 10 zl, to mozna kupic paczke fajek i jeszcze trzeba dolozyc, nawet dobry krem po sprzataniu do rak ile kosztuje, w ogole, ci u ktorych sprzatamy chca miec blysk i maja , bo nigdy nie narzekaja, ale jak juz chodzi o zaplate, to galy wywalaja, ja mowie od razu jak skoncze ile chce, zeby zaskoczenia nie bylo, przed nigdy nie okreslam ceny. A moje sprzatanie 3 dniowe wyglada tak, ze rano z lozka wstac nie moge, bo mam takie zakwasy, a oni poprostu wracaja z pracy i maja czysto. Cos za cos. Uwazam, ze min stawka to 20 zl za 1 h, bo za roznoszenie ulotek to jest u nas 10h, a sprzatanie jest bardzo ciezko praca, chyba ze ktos udaje ze sprzata:)
      • A jak taka pani sprząte legalnie gdzie indziej, a po pracy chce
        sobie dorobić to nie jest to taki wyzysk, bo niektórzy ludzie mają
        cięższą prace i mniej za godzinę
      • Przecież nikt tej pani do podjęcia takiego zlecenia nie przymusza. Sama sobie
        ocenia, czy te 10zł za godzinę to dla niej wyzysk czy nie.

        No i - jakiego bezrobocia?!
        • Gość: kowianeczka IP: *.lodz.msk.pl 10.09.08, 20:42
          simple_woman napisała:
          > No i - jakiego bezrobocia?!

          Widać, że wiedzę na temat rynku pracy czerpiesz jedynie z PROPAGANDOWYCH artykułów czy reportaży w mediach. Dla twojej wiadomości - w wielu regionach Polski nadal jest duże bezrobocie, zbliżone do 20%. Jedynie w kilku większych miastach w Polsce spadło.
          • Ale do sprzątania wynajmuje się właśnie głównie w większych miastach, prawda?
            • Gość: kowianeczka IP: *.lodz.msk.pl 11.09.08, 20:52
              simple_woman napisała:

              > Ale do sprzątania wynajmuje się właśnie głównie w większych miastach, prawda?

              Dlaczego głównie w większych? Skąd wiesz, robiłaś jakieś statystyki? Czy w małych miastach albo na wsi wszystkie kobiety same sprzątają? Nie sądzę. Też są tam wielkie i bogate domy, bo to ostatnio modne, by uciekać od zgiełku miejskiego i przeprowadzać się w spokojniejsze okolice. Poza tym w małym mieście, w którym oprócz kiosku Ruchu i warzywniaka żadnych miejsc pracy nie ma, będzie dużo więcej "chętnych" do sprzątania niż w takiej np. Warszawie.
      • Gość: Agnieszka R. IP: 78.8.139.* 12.10.08, 17:12
        "10 pln na godzine za sprzatanie to jest formalny wyzysk."

        Jaki wyzysk?
        Ja jestem księgową w dużym mieście, zarabiam średnio 11 zł na
        godzinę (podobno księgowi dużo zarabiają) i nie narzekam. Wybacz
        koleżanko, ale praca Pani sprzątającej jest o wiele mniej
        odpowiedzialna. Posprząta, weźmie kasę i zero odpowiedzialności!!!
        Nie musi się o nic martwić.
        A jeśli tak bardzo chce być ubezpieczona, to niech sobie założy
        własną działalność- nikt nie zabrania.

      • Gość: sprzataczka IP: 78.8.26.* 02.11.08, 18:50
        Dzieki za obrone nas i za nasza prace ,spytaj ile placa za zrobienie sobie
        paznokci .lubie swoja prace ale zyc tez chcem i jesc .pa
      • Gość: gość IP: *.dynamic.chello.pl 05.02.11, 13:49
        masz racje jak im za drogo to niech same wezma sie do roboty
    • U mojej cioci, pani za mycie okien w 3 pokojach i kuchni, bierze 60-70 zł. Co
      do stawki 10 zł za godzinę - taka sobie ta stawka, nie za wielka ale i nie za
      mała. Mimo to, bardziej podoba mi się pomysł jednej z forumowiczek, by wycenić
      sprzątanie ogólnie, a nie godziny sprzątania.

      P.S.
      Zdobywając kolejne dyplomy - jak raczyłaś zauważyć:)- nie nauczyłaś się zasad
      ortografii? Jałmużna przez "ż" się pisze:)

      --
      "Pomóż polskim rysiom, zostało ich już tylko dwieście".
      www.rys.wwf.pl/
      • Gość: kowianeczka IP: *.lodz.msk.pl 09.09.08, 20:22
        aminoe napisała:
        > Zdobywając kolejne dyplomy - jak raczyłaś zauważyć:)- nie nauczyłaś się zasad
        > ortografii? Jałmużna przez "ż" się pisze:)

        No właśnie, ten kto się najbardziej wymądrza, ma największe braki w wiedzy z zakresu podstawówki. Nie wiem, kto ją z taką ortografią przepuścił na maturze, tym bardziej nie wiem, kto jej wystawił dyplom szkoły wyższej. Może Wyższa Szkoła Lansu?
    • nie znam nikogo, kto rozliczałby się na godziny. Płaci się ustaloną
      kwotę za określony zakres, nie interesuje mnie pani będzie cały czas
      sprzątać, czy w międzyczasie będzie sobie oglądała powtórtkę Klanu.

      jeśli jest potrzeba umycia okien - płacę dodatkową stówę, bo mniej
      więcej jeden dzień jej pracy na to potrzeba.

      10 zł za godzinę było standardową stawką w Warszawie, nie bardzo
      widzę powód do oburzenia, po pierwsze - to te panie tak się cenią,
      po drugie - pielęgniarki czy nauczyciele nie zarabiają tyle za
      godzinę, więc bez przesady.
      • Gość: kowianeczka IP: *.lodz.msk.pl 10.09.08, 20:51
        burza4 napisała:
        > po drugie - pielęgniarki czy nauczyciele nie zarabiają tyle za
        > godzinę, więc bez przesady.

        Co ty wiesz o rynku pracy. Pielęgniarki czy nauczyciele pracując prywatnie po godzinach zarabiają więcej. Jedynie w budżetówce zarabiają mało, ale tam mają pełną osłonę socjalną i pełne prawa pracownika, które też mają swój wymiar finansowy. Zatrudniając panią do sprzątania na czarno zatrudniasz ją prywatnie, nie gwarantując jej żadnych praw typu urlop wypoczynkowy, zwolenienie chorobowe, odszkodowanie, składki ZUZ itd. Nie mówiąc już o tym, że zatrudniając ją na czarno ŁAMIESZ PRAWO, OSZUKUJESZ PAŃSTWO NIE PŁACĄC PODATKÓW, więc jak ktoś życzliwy doniesie do skarbówki, to poniesiesz z tego tytułu karę.

        Poza tym jakbyś chciała skorzystać z usług firmy sprzątającej to za godzinę musiałabyć zapłacić o wiele więcej niż 10 zł. W tym sensie jest to wyzysk, bo chcąc oszczędzić zatrudniasz nielegalnie panią do sprzątania nie podpisując z nią stosownej umowy.
        • Gość: PTY-SIA IP: 217.153.238.* 11.09.08, 11:02
          tak firmie zapłaciłabys więcej niż 10 zł, ale pani która sprząta
          dostałaby mniej. Moje koleżanki z pracy chętnie dorabiają
          sprzątaniem i wolą 10 zł na czarno na rękę, niż 7 legalnie, u nas w
          firmie (pracodawca płaci 10 zł brutto). Ciężko mówić o wyzysku skoro
          obie strony są zadowolone. Moje dziecko zarabiało na czarno przy
          inwentaryzacji w sklepie też 10 zł na godzinę na rękę i mając do
          wyboru zarobić 7 czy 8 (bo jako ucząca płaci inaczej składki) u mnie
          w pracy, woli 10 u obcych.
          To 10 zł zamiast 7 to rekompensata za brak urlopu, zwolnienia
          chorobowego itd.
          • Gość: moniczka IP: *.subscribers.sferia.net 11.09.08, 13:20
            Sprawę w ogóle wywraca się do góry nogami. Niby dlaczego chcąc zatrudnić kogoś
            do sprzątania raz w tygodniu albo do przekopania ogródka miałąbym się bawić w
            legalne zatudnianie, zgłoszenia do zusu, odpowadzanie podatków i bawienie się w
            urlopy. To usługa jak każda inna i jeśli pani sprzątająca chce zarabiać legalnie
            i mieć opiekę socjalną nikt jej nie broni założyć działalności gospodarczej. A
            ja prowadzę dom a nie firmę.
            Tak samo nie zatrudniam na umowę o prace kominiarza co mi raz w roku przegląda
            kominy, krawcowej co mi skraca spódnice, ekipy remontowej itp. Wszyscy ci
            ludzie sami mają założoną działalność gosp. I regulują swoje zobowiązania.
            Jeśli pani sprzątająca sprząta w 10-u domach miałaby mieć 10 umów o pracę i z
            każdym uzgadniać 2 dni urlopu w roku?
            • Gość: ania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.08, 13:31
            • Gość: kowianeczka IP: *.lodz.msk.pl 11.09.08, 21:08
              Gość portalu: moniczka napisał(a):
              > Sprawę w ogóle wywraca się do góry nogami. Niby dlaczego chcąc zatrudnić kogoś
              > do sprzątania raz w tygodniu albo do przekopania ogródka miałąbym się bawić w
              > legalne zatudnianie, zgłoszenia do zusu, odpowadzanie podatków i bawienie się w
              > urlopy. To usługa jak każda inna i jeśli pani sprzątająca chce zarabiać legalni
              > e

              O nie kochana, jak nie chcesz się bawić w legalne zatrudnianie, ZUS-y i podatki, to masz wyjście - korzystać z usług firm sprzątających. Takowe istnieją, więc masz taką możliwość. Ale ty wybierasz działanie sprzeczne z prawem, czyli nielegalne zatrudnianie kobiet, bo chcesz by cię to taniej wyniosło. Tłumaczenie podobne do tego: po co mam kupować markową odzież w sklepie i płacić więcej, jak mogę kupić oryginalną, ale pochodzącą z kradzieży odzież na bazarze po tańszej cenie.

              > To usługa jak każda inna i jeśli pani sprzątająca chce zarabiać legalni
              > e
              > i mieć opiekę socjalną nikt jej nie broni założyć działalności gospodarczej. A
              > ja prowadzę dom a nie firmę.

              Przecież istnieją panie które mają zarejestrowaną działalność gospodarczą, ale ty takich nie chcesz, bo wolisz taniej na czarno. To twój problem. Jakby ta twoja kobieta od sprzątania zaczęła oficjalnie prowadzić firmę sprzątającą, to by za godzinę od ciebie wzięła 20 zł, a nie 10. Więc pewnie byś z niej zrezygnowała i znalazła sobie inną na czarno za 10 zł.

              > Tak samo nie zatrudniam na umowę o prace kominiarza co mi raz w roku przegląda
              > kominy, krawcowej co mi skraca spódnice, ekipy remontowej itp. Wszyscy ci
              > ludzie sami mają założoną działalność gosp. I regulują swoje zobowiązania.

              Skoro korzystasz z usług firm kominiarskich i krawieckich, to dlaczego nie korzystasz z usług firm sprzątających? Przecież takowe istnieją. A ty wybierasz łamanie prawa, bo taniej. Kominiarz przychodzi raz w roku, ale pani do sprzątania przychodzi kilka razy w tygodniu. Gdyby kominiarz też przychodził kilka razy w tygodniu, to pewnie też być zrezygnowała z usług firmy kominiarskiej i zatrudniała kominiarza na czarno, bo o wiele taniej by cię to wyniosło.

              Tak więc koleżanko, masz wybór, bo istnieją firmy sprzątające, z których usług możesz korzystać, ale ty nie chcesz, bo wybierasz nielegalne zatrudnianie kobiet po tańszej cenie. Nie zwalaj winy na innych, bo to twój nieetyczny wybór.
              • Gość: pty-sia IP: 217.153.238.* 12.09.08, 11:42
                ale zatrudniając fachowców w ogóle nie interesuję się czy oni
                pracują na czarno czy legalnie, bez względu czy porzychodza raz w
                tygodniu czy raz w roku. Nawet to że maja firmę nie znaczy, że
                dopełnili wszystkich formalności związanych z pracą u mnie. Nawet
                jeżeli kupuję na bazarze, to nie sprawdzam, czy temu komuś wolno
                sprzedawać.
                Argument o tańszej pracy nie jest do końca prawdziwy - jak już
                napisałam moja firma płaci 10 zł brutto (a znam takie firmy co płaca
                mniej), czyli koło 7 na rekę, a tu mówimy o 10 zł na rękę. To może
                państwo jest nieetyczne bo zabardzo chce się wzbogacić na
                pracownikach? A może firma?
                Zgodziłabym się na firme sprzątająca gdybym ja płaciła 20, a ta
                firma płaciła tej pani 10.
                Tyle, ze z tego co wiem z tych 20 - 10 bierze firma, 3 państwo, dla
                pani zostaje 7 (albo i mniej) - czyli mamy legalne zatrudnienie po
                droższej cenie. Dla mnie również nieetyczne - pani zasuwa, a dostaje
                najmniej.
                Dla mojego uczacego się dziecka wybór był prosty - lepsze 10 niż 7.
                A ZUS, urlop, zwolnienie itd wcale jej nie interesuje (i tak z tych
                3 co jej zabiora nic nie dostanie)
                • Gość: moniczka IP: *.subscribers.sferia.net 12.09.08, 13:03
                  Otóż to:
                  Zamawiam towar z transportem, przyjeżdża pan i płacę mu za transport - nie
                  sprawdzam co robi z tymi pieniędzmi
                  Przyjeżdza szambiarz (raz na 3 tyg.) - płącę za opróżnienie zbiornika i nie
                  pytam czy odprowadza podatki
                  Kupuję marchewkę u pani na bazarku - nie pytam czy wbije to w kasę fiskalną
                  Zmieniam opony u mechanika - płacę wg cennika i nie czekam na rachunek bo mi nie
                  potrzebny
                  Kupuję coś na allegro - nie sprawdzam czy koleś ma działalność czy nie - od tego
                  jes US żeby go ewentualne ścigał
                  Itd.
                  A teraz odwróćmy sytuację: panią która sprząta raz w tygodniu u mnie zatrudniam
                  na umowę o pracę. Pani zachodzi w ciąże i idzie co chwilę zwolnienie. Ja jej
                  płacę chorobowe. Pani na urlop macierzyński, ja, osoba prywatna, nie mogę jej
                  zwolnić. Przecież to bzdura kompletna.
                  Jeśli pani chce mieć ubezbieczenie to sama je sobie organizuje. A ja nie mam
                  obowiązku się o to pytać.
              • Gość: moniczka IP: *.subscribers.sferia.net 12.09.08, 12:52
                Gość portalu: kowianeczka napisał(a):
                > O nie kochana, jak nie chcesz się bawić w legalne zatrudnianie, ZUS-y i podatki
                > , to masz wyjście - korzystać z usług firm sprzątających. Takowe istnieją, więc
                > masz taką możliwość. Ale ty wybierasz działanie sprzeczne z prawem, czyli niel
                > egalne zatrudnianie kobiet, bo chcesz by cię to taniej wyniosło. Tłumaczenie po
                > dobne do tego: po co mam kupować markową odzież w sklepie i płacić więcej, jak
                > mogę kupić oryginalną, ale pochodzącą z kradzieży odzież na bazarze po tańszej
                > cenie.

                A ty jesteś jasnowidz i wiesz co wybieram i dlaczego. Wyobraź sobie że
                rozglądałam się także wśród firm sprzątających ale żadnej nie opłacało się do
                mnie dojeżdżać, bo za daleko. Tylko jedna firma chciała dojeżdżać do mnie, ale
                pani właścicielka: "wszystko wysprzątamy, ale nie prasujemy, nie ukłądamy w
                szafach i nie myjemy lodówki" - dlatego podziękowałam i zatrudniłam dziwczynę z
                sasiedztwa.
                Nie pytałam jej czy ma działalność czy nie tylko ile chce za tę pracę. Mnie nie
                interesuje czy ona odprowadza podatki czy nie, to jej sprawa. Tak samo kiedy idę
                do sklepu nie sprawdzam czy sprzedawca jest legalnie zatrudniony, czy na czarno.
                Nie jestem w stanie rozliczać ZUS-u każdemu z kogo usług korzystam, to bzdura.
                Tym bardziej że tak jak napisałam - prowadzę dom a nie firmę.

                > Kominiarz przychodzi raz w roku, ale pani do sprzątania
                > przychodzi kilka razy w tygodniu. Gdyby kominiarz też przychodził kilka razy w
                > tygodniu, to pewnie też być zrezygnowała z usług firmy kominiarskiej i zatrudni
                > ała kominiarza na czarno, bo o wiele taniej by cię to wyniosło.

                To są już twoje dziwne domysły wzięte z sufitu. Jasne - szukałabym kominiarza i
                pytała -czy pan odprowadza podatki? Tak? To ja rezynguję. :-)))
                • Gość: kowianeczka IP: *.lodz.msk.pl 12.09.08, 23:30
                  Gość portalu: moniczka napisał(a):
                  > Nie pytałam jej czy ma działalność czy nie tylko ile chce za tę pracę. Mnie nie
                  > interesuje czy ona odprowadza podatki czy nie, to jej sprawa. Tak samo kiedy id
                  > ę
                  > do sklepu nie sprawdzam czy sprzedawca jest legalnie zatrudniony, czy na czarno
                  > .
                  > Nie jestem w stanie rozliczać ZUS-u każdemu z kogo usług korzystam, to bzdura.
                  > Tym bardziej że tak jak napisałam - prowadzę dom a nie firmę.

                  Jesteś jakaś odrealniona, kompletnie nie znasz prawa pracy. OBOWIĄZEK PŁACENIA SKŁADEK OBCIĄŻA PRACODAWCĘ, A NIE PRACOWNIKA! W układzie: dziewczyna z sąsiedzta a ty, to właśnie ty jesteś pracodawcą w świetle prawa, a ona pracownikiem. W układzie: firma sprzątająca a ty, ty jesteś konsumentem. I żadne twoje pseudoteorie nie zmienią istniejącego prawa.

                  Przecież każdy potrafi odróżnić firmę od osoby prywatnej, i mniemam, że ty też powinnaś to robić, jeśli masz choć przeciętne IQ. Jak korzystasz z usług firmy, nawet jak jest ona jednoodobowa, to składki cię nie musza interesować, ale jak zatrudniasz osobę prywatną, to tak, bo w świetle prawa JESTEŚ PRACODAWCĄ.
                  • Gość: raf IP: *.sferanet.pl 09.04.09, 14:56
                    kobieto a co Ty w skarbowce robisz czy z ksiezyca spadlas? co mnie
                    obchodzi prawo pracy i inne dyrdymaly. to nie moja firma tylko moj
                    dom i jak chce miec posporzatane to place kobiecie i po temacie. ja
                    zadowolony bo mam czysto, ona bo ma pieniadze i w sumie spokojna
                    prace i tyle, nikt sie nie zastanawia nad podatkami zusami etc... to
                    chyba tylko dla dziwnych formalistow...a wydaje mi sie ze ktos z
                    takim podejsciem moze miec problem ze znalezieniem takiej pracy :).
                    po za tym mam do tej osoby zaufanie bo ma klucze i wie gdzie co mam
                    w domu... ale oboje jestesmy ludzmi i porafimy sie pogadac a nie
                    potrzebujemy do tego glupich kodeksow czy przepisow... btw jak
                    poznajesz ludzi czy zajmujesz sie codziennymi zajeciami to tez
                    szukasz informacji i instrukcji prawnych...przeciez to smieszne i
                    takie..malostkowe...mimo szystko pozdawiam
        • Ja nikogo NIE ZATRUDNIAM. Korzystam z usług sprzątaczki, tak samo
          jak z ogrodnika, hydraulika, elektryka. Może mi wystawiać faktury -
          to wyłącznie jej broszka.

          Pani jest usługodawcą - nic nie stoi na przeszkodzie, żeby sobie
          zarejestrowała działalność gospodarczą i rozliczała przychody.
          Chciałam przypomnieć, że za zapłacenie podatku jest odpowiedzialny
          ten, kto uzyskuje przychód.

          10 zł za godzinę daje miesięczne zarobki rzędu 1600 zł. Poczytaj na
          forach ile ludzi zarabia mniej. Nie tak dawno był wątek bijący
          rekordy popularności gdzie ludzie wpisywali swoje stawki godzinowe -
          począwszy od 3,5 zł.
          • Gość: Sprzatajaca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.08, 11:11
            Burza4 tak jak wczesniej napisalas tyle zarabiaja bo na tyle sie cenia.Moje dziecko tez ma zoladek-to tak dla jasnosci.Za grosze pracowac nie bede.Naprawde lubie swoja prace,swoje rodziny.Pewnie dlatego,ze nie jestem wykorzystywana a za swoja prace,ktora uwazam,ze wykonuje dobrze uwazam,ze dostaje godziwe pieniazki
            Aha i z tego place ZUS i podatek
            • Gość: ava IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.08, 11:47
              "Za grosze pracować nie bedę"

              Widocznie masz źródło utrzymania skoro tak mówisz. Gdybyś nie miała za co kupić
              chleba to zapewniam cię, że pracowałabyś nawet "za grosze".
              Niestety cała opieka socjalna tak rozleniwiła ludzi, że bardziej się opłaca być
              na bezrobociu niż pracować. O czym my tu mówimy? Widziałam niejednokrotnie te
              wyfiokowane "damy" z długimi pomalowanymi pazurami jak wybrzydzały w
              pośredniaku. Nie nadają się do żadnej pracy a wymagania, że ho ho...
              • Gość: Sprzatajaca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.08, 20:56
                Ava czy Ty masz problem z czytaniem i zrozumieniem.
                zzpisalam juz,ze pracuje po 300godz miesiecznie.zarabiam ok.4000zl.Nie wybrzydzam bo dobrze mam zaplacone za swoja prace.Nie latam do posredniaka i paznokci nie maluje bo owierz mi ,ze po14godzinnym sprzataniu nie mam czasem sily na nic
                Pewnie sama latasz do posredniaka stad Twoja wiedza na ten temat
          • Gość: ado IP: *.cnow.pl 01.06.09, 13:40
            słuchaj poczwaro za 3,5 żł ,jak czytam ten twój głupi tekst to nóż
            się w kieszeni otwiera damulko jeżdząca na ludzkiej
            krzywdzie.Ciekawe czy ty wyżyjesz za te 1600.
            • Gość: frank IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.09, 22:43
              kto jest tą poczwarą jeżdżącą na krzywdzie bo się pogubiłem?
    • Gość: ola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.08, 21:54
      A dlaczego za mycie okien płacicie oddzielnie? Za umycie wanny też
      oddzielnie i za umycie podłogi też? Teraz, kiedy wiekszość ludzi ma
      nowe okna, ich umycie jest bardzo łatwe. Wolę umyć okno niż kabinę
      prysznicową czy wannę.
    • Gość: Nath IP: *.e-wro.net.pl 22.09.08, 13:53
      tym osobom, które wynajmują panie do sprzątania, proponuje isc do
      kogos obcego i wymyc mu za przeproszeniem zasyfiony kibel.zapewniam-
      nic przyjemnego.ci, którzy twierdza ze praca sprzątaczki jest fajna
      i przyjemna niech sami sprobuja i zobaczymy jak ich szlag bedzie
      trafiał za "uczciwą stawke 10 zł/h"
      • Gość: j IP: *.chello.pl 22.09.08, 23:09
        a Tobie proponuje idz na dyzur lekarski za 20 zl brutto i badaj za
        przeproszeniem zasyfiony pacjentow.zapewniam-
        nic przyjemnego.ci, którzy twierdza ze praca lekarza jest fajna
        i przyjemna niech sami sprobuja i zobaczymy jak ich szlag bedzie trafiał za
        "uczciwą stawke 20 zł/h"
        tak wiec nie moge placic mojej pani wiecej, a ona godzi sie na proponowana
        stawke 10 zl za godz
        • Gość: diagnosta IP: 91.150.135.* 10.03.10, 09:43
          Pacuję w szpitalu i wiem ile lekarze zarabiają na tzw dyżurach
          medycznych.Stawka 20zł na godzine-w jakim to szpitalu? Sama nieżle
          zarabiam na dyżurach,ale stawka lekarza dyżurującego jest
          wielokronie wyższa!!!
          Dyżur medyczny-to nie jest etat, tylko praca w dobrze płatnych
          godzinach nadliczbowych.Proszę nie mylić dyżuru lekarskiego z etatem
          lekarza.
          • Gość: gg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.10, 10:08
            Bredzisz. Piszesz o tzw.dyżurach kontraktowych i ta pseudowysoka stawka jest
            stawką brutto. Trzeba od tego odprowadzić podatek, obowiązkowe składki zdrowotne
            (pomimo ze z etatu podstawowego też te składki są odprowadzane!Płaci się więc
            podwójne zdrowotne, ale w razie choroby świadczenia otrzymuje się pojedyncze!)
            Poza tym dyżury te nie liczą się do czasu pracy, emerytury, L-4 i tak dalej. To
            NIE SA GODZINY NADLICZBOWE mądralo. Gdyby liczono je jak godziny nadliczbowe,
            okazałoby się ze w polskich szpitalach brakuje z dnia na dzień 30 tys.lekarzy.
            Taka forma zatrudnienia jest niezgodna z kodeksem pracy oraz dyrektywami
            unijnymi i wierz mi, wcale nie jest korzystna dla pracownika, tylko dla
            pracodawcy.Więc nie zadrość, bo to tak jakby Twoją pensję ktoś liczył razem z
            obciążeniami, które płaci za Ciebie zakład pracy -też wyjdą kokosy.
      • człowieku, o co ci chodzi?

        to nie ja tyle proponuję - to TE PANIE TAK SIĘ CENIĄ!
        skoro one tyle chcą - to mam się krygować i płacić więcej?

        płacę 400 zł za 6 godzin pracy, 4 razy w miesiącu. Pracując za takie
        stawki cały miesiąc pani miałaby ponad 1700 zł. To tak mało w
        porównaniu z zarobkami niewykwalifikowanych pracowników w tym kraju?

        jeśli pani chce ZUS - proszę bardzo, niech zarejestruje dzialalność
        gospodarczą i wystawia rachunki, będę je płacić.
        Ale ona tego NIE CHCE, woli więcej kasy do ręki. Mam ją
        uszczęśliwiać na siłę? Nawiasem mówiąc - pracodawca odpowiada za
        POTRĄCENIE składek, za nieujawnione dochody odpowiada podatnik.
    • znajoma, która sprzata bierze 100 zł za mieszkanie 90- metrowe.
      • Gość: Iweta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.08, 17:02
        Zatrudniam panią do sprzątania domu. Poprzednia (starsza) robiła to ok 5-6
        godzin. Myśląc, że tej też to tyle zajmie zaproponowałam jej stawkę 50 zł za
        wysprzątanie domu. Zgodziła się chętnie bo to uczciwa cena. Okazało się, że
        zajmuje jej to max. 3 godz. Jest młoda i sprawna. Dodatkowo myje jeszcze 1-2
        okna w tej cenie jak jest potrzeba. Sama chciałabym zarabiać 50 zł/3h pracy.
        Dodam, że nie zamierzam płacić za mycie okien bo to takie samo sprzątanie jak
        każde inne. Mam plastikowe, ciemne okna więc żadna wielka robota. Mój dom jest
        doskonale utrzymany nie mam zwierząt a wiec cotygodniowe sprzątanie to ścieranie
        kurzu , podłogi , sanitariaty itp.
        Gdybym miała jej płacić stawkę godzinowa to zarobiłaby u mnie 30 zł. Tak więc
        uważam, ze bardzo dobrze wynagradzam.
        • Gość: Sprzątaczka IP: *.chello.pl 23.09.08, 20:43
          Przeczytałam tylko część wypowiedzi i odpowiadam z pozycji tej
          drugiej strony tzn.sprzątaczki. Cóż - w związku z tym, że za
          biurkiem zarabiam dość kiepsko, postarałam się od drugą pracę na
          umowę zlecenie i jest to sprzątanie budynku biurowego jakieś 200
          m.kw. (kuchnia, 3 łazienki, i ogromne 6 sal-pokoi + duży korytarz) -
          charówa niezła, pot ze mnie płynie strużką. Sprzątam 2 razy w
          tygodniu i otrzymuje za to 418 zł netto. Jak podejmowałam się tej
          pracy cieszylam się jak dziecko z dodatkowych pieniędzy, dziś po 3 m-
          cach jestem zła, bo ani to majątek, praca jest naprawdę ciężka,
          staram się być dokładna, nie można czegoś dziś nie zrobić, nie ma
          takiej możliwości,żeby np. myć toalety raz w tygodniu, czy nieraz
          czegoś nie odkurzyć, czy nie umyć drzwi z poodbijanymi paluchami.
          Żal mi czasu który mogłabym przyjemniej spędzić, żal mi każdej
          soboty spędzonej w biurze kosztem moich bliskich. Ale jednego dnia
          te 418 zł to mało zaś innego to dużo. Pomyślałam sobie,że w skali 10
          m-cy to przecież AŻ 4180 zł.... Niewątpliwie to nie jest odpowiedź
          na pytanie tu zadane, dlatego tez dodam jeszcze, że kiedyś miałam
          możliwość pracować za jakieś 3,90 netto i to właśnie sprzątając
          biura - dodam jedynie,że nie skorzystałam z tej "wielkiej szansy".
          PS. ja osiągnęłam już taką wprawę,że nieźle sprzątam w jakieś
          maks.2,5 h x 2 razy w tygodniu = 418 zł
          • Gość: Sprzątaczka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.09.08, 11:36
            Zapomniałam dodać, że za tą kwotę mycie okien nie wchodzi w grę. Do
            tego pewnie kogoś zatrudnią, bo ja nawet za dodatkowe pieniądze nie
            miałabym zamiaru tańczyć razem z drabiną na wysokości ryzykując
            połamania kości (większość okien wogóle się nie otwiera i trzeba
            robić to właśnie będąc na zewnątrz na chybotliwej drabinie)
        • Gość: kowianeczka IP: *.lodz.msk.pl 25.09.08, 21:14
          Gość portalu: Iweta napisał(a):
          > Sama chciałabym zarabiać 50 zł/3h pracy.

          To sprzątaj sama, jak tak bardzo chcesz tyle zarabiać.
          • Gość: iweta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.09.08, 14:23
            Czytając twoje poprzednie"wypowiedzi" nie spodziewałam się bardziej
            konstruktywnej i na poziomie niż ta co oferujesz. Nie zmienisz rzeczywistości
            rzeczniczko sprzątających. Rynek sam narzuca tu warunki.
            • Gość: tosia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.08, 12:06
              widze że wywiązala się ostra dyskusje. Ja osobiście jestem po
              studiach(ekonomia) i niestety jakoś nie trafilam na prace która
              dalabymi stabilność finansową i obecnie dorabiam na sprzątaniu, mam
              12zl/h(okolice W-wa)i nie jest to cena wygorowana,wiem że w
              Warszawie za 1godz sprzątania stawki wynoszą ok 12-15 zl o ile jest
              to nie duży dom lub mieszkanie bo jeśli powierzchnia wynosi pow.200
              m2 to trzeba zaplacić od 1zl za m2 Dobrze posprzatany dom to polowa
              sukcesu ale obdarzyć zaufaniem taką osobe to druga polowa.
przejdź do: 1-100 101-200 201-230
(101-200)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Okazje.info.pl

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.