Komentarze do artykułu

Podział majątku po rozwodzie

Można tego dokonać na drodze sądowej lub na mocy umowy. Drugi sposób jest szybszy - unika się długotrwałego postępowania w sądzie.

Podział majątku po rozwodzie Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • ciekawe jak mozna podzielic wspolny majatek i nie zabic sie przy
    podziale. Wbrew temu co sugeuje autor podzial nie jest latwy, wycena
    jeszcze gorsza. Pamietam maz mojej kolezanki przy rozwodzie byl tak
    skrupulatny, ze do podzialu wlaczyl antene telewizyjna na dachu i
    scierki do wycierania naczyn zawyzajac cene dwukrotnie bo sam zabral
    wtedy nowiutkiego fiata w zamian zostawiajac zonie i swoim dwom
    synom dwupokojowe mieszkanie z ADM-u bez lazienki. Chojnosc pana
    powalala z nog.
    • Wystarczy, by małżonkowie dzieli się majątkiem w obecności swojego
      (właściwego terytorialnie dla miejsca zamieszkania małżonków)
      proboszcza.
      I każda rzecz i każde prawo, które budzi wątpliwości i skutkuje
      brakiem zgody małżonków (z wyjątkiem prawa do wychowywania i
      utrzymywania dzieci) przechodzi na kościół katolicki.

      Mediacje byłyby, oczywiście, niskopłatne - ot, z 10% majątku...




      Stawiam kokosy przeciw przechom, że pomogłoby wszystkim z wyjątkiem
      chorych psychicznie...
      --
      Trzeźwy
      Naprawdę trzeźwy...
    • Gość: xxxx IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.08, 18:54
      czy jeżeli zostawię ex-małżonce wszystko a sam wyjdę z plecakiem, to
      była żona zapłaci jakis podatek czy tylko opłaty notarialne związane
      z przepisaniem nieruchomości ???
    • Gość: m IP: *.eth0.raptor-cl-centertronic.lubman.net.pl 12.09.08, 19:51
      Można podzielić bezboleśnie. Tak jak ja to zrobiłem. oże głupio -
      jak mówią niektórzy - ale ja uważam że słusznie. Zabrałe z domu
      tylko swoje ubrania i narzedzie pracy - kompa. Mieszkanie, meble,
      samochód nowy i inne "pierdoły" zostawiłem żonie dobrowolnie sie
      zrzekając u notariusza. Jedyny warunek to to, że ona opłaca umowę
      notarialną. I tak się stało. Cały swój majątek oceniam na jakies 4-5
      tys. zł. Zaczynam od "0". Powodzenia innym.
    • A o przyczynach rozwodów tutaj:
      amabilis.blox.pl/2008/09/Trudna-latwosc.html
    • Gość: placek IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 12.09.08, 21:49
      przed i w czasie trwania malzenstwa ?
      A gdy jedna ze stron zaciagnela takowe bez wiedzy drugiego w czasie
      trwania malzenstwa?
      • Gość: JOLA IP: *.146.127.142.nat.umts.dynamic.eranet.pl 06.01.11, 21:14
        MIMO ,ZE DAL MI PELNOMOCNICTWO W ZACIAGNIECIU KREDYTOW PO ROZWODZIE ICH NIE SPLACA? JAK WYGLADA TO prawnie? ja mam juz komornika .
    • Gość: piter IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.08, 23:21
      Ja kupiłem dom na swoje nazwisko pół roku przed ślubem. Kredyt, koszty urzadzania się płacimy teraz razem, bo żona też pracuje. A jakby chciała ode mnie odejść, to cały dom przypadnie mi, bo był przed ślubem kupiony tylko na moje nazwisko.
    • Gość: siostra IP: *.proxy.aol.com 13.09.08, 03:53
      Moja bratowa nie miala nawet majtek do slubu,moja mama kupila jej
      bielizne nie miala nic.Kupili dom za pozyczone pieniadze od mojej
      mamy/polowe wzieli z Banku pozyczke/pozyczke do Banku zwrocila ale
      pozyczke dla mojej mamy nie.Upominalismu sie o zwrot pieniedzy omal
      15 lat dzis po 30 latach slubu postanowila sie rozejsc,/sa w trakcie
      rozwodu/wszedzie ma mase dlugow,roznych pozyczek bez wiedzy mojego
      brata.Pracowala 6 miesiecy w Kiosku Ruch "zdazyla"zrobic 11.000,
      tysiecy manka jak?sami sie nad tym glowimy.Teraz twierdzi,ze po
      rozwodzie moj brat zostanie zmuszony do splacania jej dlugow a Ona
      bedzie zadac od Sadu aby jego i ich 21 letniego syna Sad zmusil do
      opuszczenia domu.Twierdzi,ze dom nalezy sie tylko dla niej.Maja
      jeszczs 15 letnia corke,ktora wcale sie nie zajmuje/dzieciak chce
      byc z ojcem/moja bratowa uwaza,ze nie musi placic zadnych alimentow
      na dziecko.W chwili obecnej moj brat oplaca wszystko co dotyczy sie
      domu,okazuje sie ,ze po 2 lata nie sa oplacane
      rachunki.Doprowadzila rodzine do ruiny a teraz "gra biedna zone".
    • Gość: dobra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.08, 11:13
      • Gość: East IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.08, 11:44
        mamy do podziału jedynie mieszkanie i 2 samochody o mniej wiecej równej wartości.Moja była żona mieszka w naszym wspólnym mieszkaniu z nowym mężem i nowym dzieckiem od 10 lat.Po tym czasie wniosłem do sądu pozew o zniesienie wspólności majatkowej ,a dokładnie o spłatę połowy wartości mieszkania.Na rozprawie była żona twierdzi że dała mi za połowę mieszkania po rozwodzie i sprowadza na świadków swoje koleżanki i one zeznają,że po...iłem się z żoną po rozwodzie co jest KŁAMSTWEM.Jak się mam bronić.Ona twierdzi że wspólne konto bankowe oczyściłem przed rozwodem.To też kłamstwo ,bo historia rachunku bankowego wykazuje na dzień rozwodu na koncie były dosłownie grosze.Nie wiem co robić ,bo sprawę prowadzi kobieta sędzia i widzę że generalnie trzyma stronę bab.Rozwód był bez orzekania o winie ,a tak naprawdę ona mnie zostawiła dla innego i musiałem się wynieść z własnego mieszkania.Boję się orzeczenia bo jak udowodnić ,że nie jest się wielbłądem.Bo to że jestem jeleniem to pewne.Proszę o radę osoby które przeszły podobną historię.
    • Gość: Gosc IP: *.bredband.comhem.se 13.09.08, 14:29
      I dlatego istnieje "INTERCYZA"Nie wiem dlaczego wile osob przed slubem boi sie
      tego papierka?Twirdza,ze jak sie kocha to sie ma i zaufanie.Blad.Dzis nie ma sie
      zaufania do rodzonego brata tym bardziej do obcej osoby z ktora decydujemy sie
      zwiazac.Musimy pamietac tez o tym,ze haratery i zadania z wikiem nastepuja
      zmianie.Jesli facet ma dom przed slubem,powinien zrobic intercyze.Zaasekurowac
      sie,ze w razie "niewypalu" nie zostanie bez dachu nad glowa.I odwrotna
      sytuacja.Dlaczego tego sie boimy?Dzis sa inne czasy,inna mentalnosc ludzi,inne
      oczekiwania od partnera jak kiedys.Nie mozemy sie bac ani wstydzic.A jesli tak
      jest to sami narazamy sie na takie porazki zyciowe jak wyzej- co Panowie opisuja
      z lezka w oku.Szkoda!
      • Gość: ola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.08, 10:19
        bo intercyza oznacza odrębność majątku każdego z małżonków po ślubie
        np. dochody z pracy męża są wyłącznie męża i on decyduje co ma z
        nimi zrobić, to samo dotyczy dochodów żony. Jeśli pojawi się
        dziecko, to kto je będzie utrzymywał. Potrzebne wtedy jakieś
        alimenty. Więć po co ślub, jeśli każdy ma mieć swój odrębny majątek?
        Natomiast majątek posiadany przed ślubem jest zawsze majątkiem
        odrębnym niezależnie od tego czy była intercyza czy też jej nie było.
        • Gość: Ola IP: 217.153.133.* 07.08.13, 12:09
          Dopóki są ze sobą, nie potrzeba alimentów. Zakładają wspólne konto na codzienne wydatki i tam każde przelewa część swoich dochodów (na rachunki, zakupy, na dziecko itp.).

          A po co ślub?
          - bo koleżanki są już "po"
          - bo rodzina gada
          - są jakieś inne, niematerialne powody?
      • Gość: qtos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.09, 23:09
        intercyza to jedno, a wolny związek to lepsze coś, po pierwsze nie liczysz na
        pieniądze partnera, po drugie jak wcześniej się nie umówiłeś co do rozliczeń to
        reguły kodeksowe - o ile partner cię nie finansował - są bardzo dobre
    • żeby to było takie proste :) jeste proste jak obydwoje są normalni i
      nie mają dzieci. jak są dzieci, to przy podziale majątku sędziny i
      tak "większą połowę" przyznają kobiecie, bo przecież z nią zostaną
      dzieci. a ta dostając i tak więcej składa następnie wniosek o
      podwyższenie alimentów bo przecież nie ma skąd wziąć na spłatę
      byłego męża. jeśli faceta stać na to lepiej zostawić w cholerę cały
      ten majątek po wcześniejszym notarialnym spisaniu przekazania swojej
      części na dzieci, pozostając dalej prawnym opiekunem tego majątku do
      pełnoletności dzieci. w ten sposób była żona nie będzie mogła
      sprzedać nieruchomości a jej przyszły mąż najwyżej będzie mieć
      połowę majątku byłej żony, ale nie będzie mieć prawa do wy...onego
      majątku dzieci.
      jeżeli już musicie ...ić się przed sądem, to radzę facetom
      korzystać z usług adwokatek. adwokat facet przed żeńskim gronem
      sędzin niewiele zwykle może zrobić.
      widziałem opinię, że najlepiej spisać intercyzę. a co intercyza
      pomoże jak są dzieci? który facet wywali byłą z dziećmi z własnej
      nieruchomości?
      zamiast w te fundusze emerytalne lepiej inwestować w nieruchomości.
      im więcej nieruchomości tym więcej żon :)
      • Gość: Agnieszka IP: *.123.c65.petrotel.pl 13.02.09, 21:20
        Takich głupot to już dawno nie czytałam :)
        1) dzieci nie mają wpływu na podział majątku wspólnego rodziców.
        2) Dzieciom można zapisać swój majątek ale tylko tym pełnoletnim, bo
        małoletnie nie mają zdolności do czynności prawnych. Jeśli uprzemy
        się i jakiś notariusz mu to zapisze to go oszuka, bo żona będzie mogła zarządzać majątkiem do osiągnięcia pełnoletności. Każdy sąd jej
        pozwoli na sprzedaż jeśli dobrze umotywuje.
        Lepiej nie pisać głupot jak się nie wie, bo może ktoś sobie to wziąć
        do serca i dużo stracić.
        • Gość: qtos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.09, 23:12
          takich głupot do dawno nie czytałem. jak uważasz ze dzieciom małoletnim (co
          przez to rozumiesz) nie można nic zapisać to się głęboko mylisz. Zapisać i to
          skutecznie można, tylko potem rodzic bez zgody Sądu nic z tym co zapisano
          dziecku nie zrobi i to większość boli...
      • Gość: Kobieta z dziećmi IP: 79.188.52.* 10.06.09, 15:44
        Witam,
        Jak to który? Jestem po rozwodzie. Mamy mieszkanie i dom (nowy w stanie
        developerskim). Z mieszkania musiałam uciekać z dziećmi bo chyba by mnie
        wykończył.Do domu zabrał klucze i nie mam dostępu. Sam mieszka jeszcze w
        innym domu z przyjaciółką. Jednym słowem nie wachał się wywalić mnie z
        dziećmi z dwóch mieszkan z tym dodatkowo że żadnego nie użytkuje....różnie
        to bywa. Aha i przy tym jest wielka deklaracja miłości do dzieci i dbania
        o ich dobro.
    • Gość: misia IP: *.gdynia.mm.pl 19.09.08, 17:33
      a ja, zostałam pozbawiona majatku przez byłego męża, mimo że nie
      było żadnej intercyzy a mieszkanie kupiliśmy w trakcie trwania
      małżeństwa. Sędzina kazała mi opuścić i zabrać swoje rzeczy jako
      osobie chwilowo bezorbotnej z dzieckiem w miesiącu marcu nie ważne
      gdzie i nie interesowało ją gdzie. I co?
      • Gość: ola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.08, 17:45
        należy ci się zatem spłata przez męża połowy mieszkania po cenach
        rynkowych. Zakładaj sprawę cywilną. Sądy podobno teraz zasądzają
        spłatę szybko, maksimum w ciągu 2 lat mąż musi cię spłacić.
        • Gość: misia IP: *.gdynia.mm.pl 19.09.08, 19:30
          dziękuję za podpowiedź, ale ja niem mam już siły z nim walczyć.
          Żebyś przeczytała to orzeczenie, najchętniej oprawiłabym je w ramkę
          i powiesiła na pierwszym lepszym słupie ogłoszeniowym ku przestrodze
          innym jaką mamy sprawiedliwość. Liczy się ten co silniejszy. Wedlug
          sądu mieszkań dla takich jak ja nie ma, wynajmujemy razem z córką
          mieszkanie bo na kupno nas nie stać, kto nam da kredyt? aha, a jako
          samotnej matce nic mi się nie należy z pomocy społecznej, bo jak
          mówią za dużo zarabiam (tj. ok. 600 zł + alimenty 400 zł), jestem
          zatrudniona na pół etatu gdyż nie mam innej możliwości muszę
          zaprowadzić i odebrać córkę sama ze szkoły.
          • Gość: ola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.08, 21:09
            to czy ty miałaś już podział majątku po rozwodzie czy nie? Jeśli nie
            miałaś to musisz koniecznie zażądać spłaty połowy mieszkania w
            odrębnym procesie cywilnym o podział majątku wspólnego. Postaraj się
            koniecznie o zwolnienie z kosztów sądowych. A połowa kwoty, to już
            całkiem niezły start po kredyt. Przez jakiś czas możesz przecież
            wynająć nawet pokój osobie w podobnej sytuacji co ty i spłacać z
            tego kredyt.
          • We Wloszech liczy sie dobro nieletnich dzieci: zostalabys w tym mieszkaniu na
            wiele lat / nawet gdyby bylo wlasnoscia tesciowej /.
            • linn_linn napisała:

              > We Wloszech liczy sie dobro nieletnich dzieci: zostalabys w tym
              mieszkaniu na > wiele lat / nawet gdyby bylo wlasnoscia tesciowej /.

              w Polsce też - jeśli nie wyprowadzi się z dziećmi sama, to wg
              wszelkiego prawdopodobieństwa będzie nie do ruszenia, nawet z
              mieszkania całkowicie obcej osoby, a co dopiero byłego męża. Nie
              wolno eksmitować dzieci, cieżarnych, bezrobotnych, chorych....
        • Gość: qtos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.09, 23:15
          nie mów że jej się należy, jak nie znasz stanu faktycznego sprawy. Z praktyki
          powiem Ci tyle, że kobiety się dziwią, że majątek wspólny dzieli się tylko
          pomiędzy małżonków a nie pomiędzy małżonków i dzieci... Ot ignorancja
    • Gość: RAFI IP: *.gprs.plus.pl 19.04.09, 13:54
      JESTEM JESZCZE PRZED SPRAWA O PODZIAL MAJATKU WSPOLNEGO. JUZ TERAZ
      MAM OBAWY JAK SAD PODEJDZIE DO MOJEJ SYTUACJI TO MI SAD PRZYZNAL
      OPIEKE NAD DORASTAJACYMI DZIECMI CO DZIWNE OGRANICZYL MI WLADZE
      RODZICIELSKA PRZEZ USTLENIE KURATORA OBCIAZYL MNIE WSZYSTKIMI
      KOSZTAMI SADOWYMI I KOSZTAMI ZA ADWOKATA MOJEJ BYLEJ ZONY. PRZY
      POMOCY ADWOKATA ZA KTOREGO SLONO PLACI A DZIECIOM DAJE ALIMENTOW 240
      ZL ZAKLADA KOLEJNE SPRAWY I DOMAGA SIE UKARANIA MNIE GRZYWNA ZA
      UTRUDNIANIE KONTAKTOW CO JEST NIEPRAWDA A TERAZ CHCE OGOLOCIC MNIE I
      DZECI NAWET Z ICH LOZKA I BIURKA DO ODRABIANIA LEKCJI! ZNAJAC
      POLSKIE SADY PEWNIE JEJ SIE TO UDA! SAMOTNIE WYCHOWUJACY DZIECI
      OJCIEC TO W TYM KRAJU TO SAMO CO PRZESTEPCA! Z TYM PODZIALEM BEDZIE
      PEWNIE TAK SAMO!
    • Gość: Dorota IP: 77.245.244.* 04.06.09, 17:56
      hm...to,że kobieta z dzićmi(w moim przyp.2córeczki)zostaje we wspólnie wybudowanym domu to nie takie oczywiste!!!Mój były doprowadził do tego,że to ja musiałam sie wynieść.Wymościł sobie gniazdko na przyjęcie swojej kochaneczki,czego BARDZO się wypierał do rozwodu.Teraz myśli,że już nic mu nie zrobię,a chciałabym żeby go Zabolało chociaż od strony finansowej,bo to co ja przeżyłam od momentu zdrady nie da się opisać.Kochałam go.
    • Gość: Marek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.09, 12:20
      Mam pytanie:jaki okres czasu od wydania orzeczenia sądu o rozwodzie można
      ubiegać się o takowy podział? Czy ok. 2 lat po rozwodzie można taki wniosek
      złożyć do sądu?
    • Witam.Mam pytanie:Jestem po rozwodzie z byłą żona około 8 m-cy mamy jeszcze nie uregulowana sprawe dotyczącą podziału majatku tzn:w skład tego majątku nie wchodzi mieszkanie ale 2 samochody i rzeczy rtv i agd.Były 2 spotkania u mecenaski b.żony nawiązujące do ugody,ale skończyły się bez porozumienia bo chodziło o zpłate przezemnie określonej kwoty.Ja jestem w stanie dogadać sie ale na podstawie rzeczy które sa, anie jeśli chodzi o kwote do zapłaty.
      co mam robić.....?
    • mam pytanie do wszystkich którzy sa po rozwodzie i sadza sie o
      podział majątku.
      po krótce opisze swa sytuacje która nie jest normalna
      wiec byłam zona 5 lat . jestem po rozwodzie i chciałabym by mąz mnie
      spłacił z naszego majatku na który wyłożyłam nie małe pieniadze.
      doma zaczety był przed slubem po slubie zakonczony ,położyłam na to
      troszke pieniedzy ale nie mam na to zadnego dokumentu ani
      dowodu ,mało tego nie zameldował mnie w tym naszym domku bo nikt
      tego nie dopilnował ,nadmieniam nie mamy dzieci ,mam nadzieje ze
      moge dochodzic swoich pieniedzy no oczywiscie mój ex powiedział ze
      nic nie dostane i mieszka tam sobie ze swa nowa pania....
      prosze o odpowiedz kogos z was jak zaczac ten cały bałagan by jakos
      to poskładac mo i oczywiscie nie poledz....
      dzieki z góry
    • Gość: Artur IP: *.aster.pl 22.03.10, 14:51
      A ja uważam że sprawa powinna wyglądać tak te nieruchomości które wnosi facet
      czyli tak zwany mąż lub jeżeli dostał je od swoich rodziców czyli ze strony
      faceta to te nieruchomości powinny być męża a te nieruchomości które dostaje
      żona od rodziców albo sama na nie zapracuje BEZ POMOCY MĘŻA!!!! powinny zostać
      żony prosta sprawa każdy zabiera to na co zapracował sam lub dostał od swoich
      rodziców ( NIE TEŚCIÓW. a jeżeli chodzi o wspólne nieruchomości to trzeba
      policzyć ile % włożyła jedna strona i druga i wtedy jak żona dała na przykład
      30% mieszkania to dostaje 30 % spłaty a nie połowę bo to jest oszustwo. a
      nieruchomości które odpisują rodzice powinni zaznaczyć że synowa czy też zięć
      zależy od strony nie mają żadnych praw. bo to jest chamstwo żeby żona wyszła
      za gościa który ma dom za 2 bańki i potem milion każe mu oddać z dorobku na
      który pracowali jego rodzice całe życie. A jeżeli chodzi o dzieci to nie mają
      one żadnego wpływu na podział dzieci nie są wliczane w majątek chyba że został
      zrobiony na nich zapis aktem darowizny ale do ukończenia pełnoletności przez
      dziecko i tak taki akt można łatwo notarialnie odebrać. dzieci mają wpływ na
      alimenty ale majątek to jest dobra wola rodziców dlatego żona czy z dziećmi
      czy bez dostaje tyle samo.
      I TAKA PRZESTROGA DLA PANÓW JAK I KOBIET JAK RODZICE WAM COŚ ZAPISUJĄ TO
      PROSZĘ NIE DAWAĆ WSPÓŁWŁASNOŚCI MAŁŻONKOWI LUB MAŁŻONCE W RAZIE ROZWODU NIE
      BĘDZIE PROBLEMU NATOMIAST JAK DOROBICIE SIĘ CZEGOŚ SAMEMU I DRUGA STRONA NIE
      BĘDZIE W OGÓLE POMOCNA NIE BĘDZIE na tą rzecz oszczędzać to proszę zapisywać
      też tylko na siebie. możecie tylko wtedy mieć nieruchomości sspólne jak
      naprawdę włożyliście obaj w to pieniądze w miarę podobnej wielkości!!! (nie
      tak że jedna strona kupi mieszkanie a druga dywan hehe!!)
      I NIE ODDAWAJCIE SWOJEJ POŁÓWCE CAŁEGO MAJĄTKU JAK WY W NIEGO 90% WŁOŻYLIŚCIE
      WALCZYĆ DO UPADŁEGO W SĄDZIE POD WARUNKIEM ŻE ON SIĘ WAM NAPRAWDĘ NALEŻY TJ OD
      RODZICÓW CZY Z KASY KTÓRĄ MIELIŚCIE PRZED ŚLUBEM CZY NAWET Z WŁASNYCH
      OSZCZĘDNOŚCI ŚLUBNYCH NP MĄŻ DYR BANKU 15 TYŚ ŻONA KASJERKA 1500 ZŁ I TO MĄŻ
      JAK WŁADUJE CAŁĄ KASĘ NA NIERUCHOMOŚĆ TO TEŻ SIĘ JEMU NALEŻY WALCZCIE O TO CO
      WŁOŻYLIŚCIE PANOWIE DO ROBOTY DOBRY PRAWNIK I BĘDZIE DOBRZE OCZYWIŚCIE JEŻELI
      KOBIECIE SIĘ NALEŻY BO ONA TO WSADZIŁA NAPRAWĘ TO PANIE NIECH TEŻ WALCZĄ
      POZDRAWIAM
      • Gość portalu: Artur napisał(a):

        > A ja uważam że sprawa powinna wyglądać tak te nieruchomości które wnosi facet
        czyli tak zwany mąż lub jeżeli dostał je od swoich rodziców czyli ze strony >
        faceta to te nieruchomości powinny być męża a te nieruchomości które dostaje >
        żona od rodziców

        przecież dokładnie tak jest - wszelkie darowizny na małżonka stanowią jego
        majątek odrębny, nie podlegający podziałowi. Jeśli ktoś jest na tyle naiwny, że
        rozszerza darowiznę na małżonka - to już jego problem.
    • Gość: miko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.11, 20:43
      Żyłam w wolnym związku kilkanaście lat.

      Różnie nam się powodziło w międzyczasie, ale w końcu...
      partner od rodziców dostał ziemię.
      Z własnej kasy, z małą pomocą rodziny - z dwóch stron,
      zbudowaliśmy dom, urządziliśmy się, itd.
      ALE:
      po 13 latach poszliśmy do USC podpisać papiery ślubne,
      bo uczciwie dogadaliśmy się,
      że wszystko co na tej ziemi powstało,
      powstało z _NASZEJ WSPÓLNEJ PRACY_,
      i zanim dom nakreślono w urzędach że jest, byliśmy już małżeństwem.
      Przy rozwodzie nie zostanę z ręką w nocniku, że na jego ziemi stoi jego dom, a w garażach jego samochody... Podobnie w wypadku jego śmierci.
      Można było zrobić to u notariusza, ale USC tańszy :D
      Nie wiem jak byłoby przy rozstaniu, ale póki co dogadaliśmy się, że do chaty prawa mamy wspólne, działka jest jego.
      Współczuję wszystkim zdradzonym, porzuconym itd., którzy na dodatek borykać się muszą z walką o majątek.

    • Gość: wax IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.04.13, 16:42
      Moze ktoś udzieli mi pomocy?
      jestem po rozwodzie, mieszkam razem z ex, zajmuje pokoj przyznany podczas rozwodu z naszą córką (19L) dlaczego jest ze mną? tak wybrala, ma spokuj, wsparcie i pomoc w kazdym zakresie.
      Teraz xe wniosla o podzial majątku (mieszkania) ze mieszkanie ona chce dla siebie i swojego konkubenta a mnie splaci po 400zl miesięcznie.
      Czy sad może sie przychylic do jej wniosku pomimo mojego sprzeciwu na taki podział?

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Zadaj pytanie na Forum

Za darmo

Na każdy temat

Tysiącom użytkowników

Zapytaj

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.