ciekawe jak mozna podzielic wspolny majatek i nie zabic sie przy
podziale. Wbrew temu co sugeuje autor podzial nie jest latwy, wycena
jeszcze gorsza. Pamietam maz mojej kolezanki przy rozwodzie byl tak
skrupulatny, ze do podzialu wlaczyl antene telewizyjna na dachu i
scierki do wycierania naczyn zawyzajac cene dwukrotnie bo sam zabral
wtedy nowiutkiego fiata w zamian zostawiajac zonie i swoim dwom
synom dwupokojowe mieszkanie z ADM-u bez lazienki. Chojnosc pana
powalala z nog.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść
wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra
osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.