• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

PAJĄKI w domu :/ Dodaj do ulubionych

  • IP: 195.3.154.* 25.09.08, 13:52
    Odkurzam wszystkie zakamarki w pokoju a i tak nie moge się ich pozbyc :( Czy
    są jakieś domowe sposoby? Albo chemiczne?

    podobno olejek cytrynowy działa odstraszająco, to prawda?
    Zaawansowany formularz
    • 25.09.08, 16:03
      Pająki są strasznie wrażliwe na wszelkie zanieczyszczenia chemiczne - wzrost
      poziomu metali ciężkich, materiały wykonane ze złych produktów (kiedyś płyty
      azbestowe) etc. etc. Dlatego jakbyś ich nie miała tzn. że materiał z którego
      został zbudowany Twój dom czy mieszkanie jest podejrzany lub stoi na terenie
      skażonym. Stąd zabobon że przynoszą szczęście. Bo zdrowy dom to zdrowi mieszkańcy.

      a jeszcze mozesz wytępic muchy - pająki nie będą miały żarcia to się wyniosą noo
      i nie przesadzaj z chemią ;)


      --
      a to Promyczek - mAgIcZnEmIeJsCe
    • Gość: Karla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.08, 19:18
      Oj tam, darujcie sobie teksty o szczęściu dzięki pająkom:/ One są obrzydliwe i też mam problem z wytępieniem ich, mieszkam w drewnianym domu i co noc boję się zasnąć:/ Ostatnio miałam bliskie spotkanie trzeciego stopnia z taką bestią łażącą po ścianie, przy której stoi łóżko. Nie było to miłe. Mało nie zeszłam z tego świata, dlatego wolę żeby zeszło z niego to "coś".
      Czekam na skuteczne sposoby. Czytałam (chyba na tym forum), że należy zmywać podłogę wodą z octem. Nie pomogło, może za mało octu dałam;) ale wolałam nie przesadzić, żeby mi w domu nie waliło;)
      Moja siostra przy łóżku trzyma RAID i psika na t bestie, ale na mnie widok wijącego się robala/pająka działa okropnie.
      Pozdrawiam:)
      • 26.09.08, 20:15
        Ocet chyba faktycznie działa.Na kubeł wody wlewam pół butelki octu.Fakt przez
        chwilę śmierdzi ale po 5 minutach już nic nie czuć.Wylewam też ocet na parapety
        od zewnątrz.
        Odkąd stosuję ocet faktycznie jakoś się w mniejszej ilości pojawiają.
        • Gość: inny gość IP: *.centertel.pl 28.09.08, 05:13
          A może tak bez histerii? Mieszkam w drewnianym domu. Uprzykrzyły mi kiedyś życie
          pająki(jeden, pewnie w geście samoobrony,przygnieciony, uciął mnie w owłosioną
          skórę głowy w czasie snu- przez 4 dni miałem nirwielki guz na czubku głowy, małą
          opuchliznę schodzącą cienkim jęzorem za ucho,trochę strachu rozproszonego przez
          antybiotyki i środki antyalergiczne). Wytępiłem -wszystkie metodą chińską:
          szczotką zmiotką i szmatą, urządzając generalne porządki wieczorem, po kolei
          zapalając światło w pomieszczeniach, które sprzątałem.Pająki podobno widzą tak
          samo jak my. Uciekały w bezpieczną ciemność.Niedobitki ukryte w szparach, które
          musiały wyjść na żer(pajęczyny były wymiecione przecież) wybijałem w kolejne 5
          dni. Aż nie został ani jeden. Nawet byłem zadowolony przez zimę. Kurz nie
          osiadał na strzępkach pajęczyn.
          W następnym roku miałem plagę much(od zwykłych domowych po tzw. robacznice)
          gryzących - jak na wsi. Do tego doszły komary. Srodki chemiczne nie działały
          zbyt skutecznie w dłuższym okresie czasu. Nie można było stosować ich ciągle bo
          w domu było małe dziecko. Komary po spłoszeniu ze ścian(zamknięciu okien i drzwi
          wybijałem ... na suficie szczotką do zamiatania owiniętą ścierką.Przez noc
          dziecko nie płakało, ale ślady zwycięskich potyczek - przyśpieszyły decyżję o
          malowaniu mieszkania.Wliczam to do kosztu wyeliminowania pająków.
          Plaga ustała nie tyle po remoncie, co po powrocie pająków. Teraz zabijam
          niechętnie i tylko wyjątkowo nachalne i duże osobniki.
          Rozważ skutki i koszty - skoro iść chcesz na wojnę.
          Pozdrawiam
          PS. Metoda chińska - to sposób w jaki w Chinach rozprawiono się z wróblami po
          tym gdy odkryto że te niewielki ptaki giną z wycieńczenia, gdy muszą przez
          kilkadziesiąt minut ciągle unosić się w powietrzu. Szmatą i kijem setki
          chińczyków w tym samym czasie zmuszało do ciągłego fruwania stada wróbli, aż
          popadały zagnane na śmierć w ciągu paru dni na obszarze całego kraju.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.