Dodaj do ulubionych

Stres mną nie rządzi

IP: *.devs.futuro.pl 11 lat temu
Nigdy nie sadzilam ze psychika moze miec az taki wplyw na zdrowie.Po terapii
dda wiekszosc problemow ze zdrowiem juz mam za soba:)
Edytor zaawansowany
  • Gość: mrówa IP: *.toya.net.pl 11 lat temu
    Cztery lata temu byłam ostro mobbingowana w pracy,a i w życiu
    osobistym miałam nie mało kłopotów.....ale otrząsnełam się.Trochę to
    trwało.Zrozumiałam,że ja i moje dziecko,moi bliscy są dla mnie
    najważniejsi i dla nich muszę byc w formie.Pozdrawiam.
  • macrow 11 lat temu

    stres rowniez ma silny wplyw na wczesne powstanie cukrzycy - HR: 1.46
    [1.11-1.89], multivariate adjustment(MONICA KORA AUGSBURG COHORT). oznacza to,
    ze ryzyko zachorowania na cukrzyce jest wyraznie podwyzszone o 46% wsrod osob
    narazonych na przewlekly stres w zawodzie, z uwzglednieniem innych czynnikow
    ryzyka (nadwaga, nadcisnienie, cholesterol, wiek, plec, palenie i ilosc dziennie
    spozytego alkoholu).
  • mis22 11 lat temu
    To nieprawda, że stres jest chorobą naszych czasów. Stres istniał zawsze. Jest
    to reakcja organizmu na zagrożenia, która ułatwiała przeżycie. Prawdą jest to co
    jest napisane w artykule, że długotrwały stres sprzyja zachorowaniu na wiele
    schorzeń.

    W obecnych czasach mamy większy wpływ na to czy żyjemy w stresie. Posiadanie
    lepszych i większej ilości dóbr materialnych niż nasz sąsiad jest miłe. Ale
    możemy zrezygnować z tego aby zachować zdrowie.
  • Gość: jankop IP: *.chello.pl 11 lat temu
    i jeszcze sraczkę.
  • tlenek_wegla 11 lat temu
    Niby dobrze, ale nie do konca. Moja uwage zwrocily napinajace sie wwlokna
    wspoplczumne i przywspolczulne.

    Litosci! To sa nerwy i mimo, ze sa pod napieciem, to jednak sie nie napinaja.

    Druga sprawa dotyczy samego stresu. Otoz stres jako zjawisko fizjologiczne jest
    dosyc zlozona odpowiedzia organizmu na brak homeostazy. Wyrozniamy krotkotrwaly
    (modulowany przez adrenaline wlasnie) i dlugotrwaly - modulowany przez os HPA i
    wydzielany przez kore nadnerczy kortyzol. To wlasnie kortyzol odpowiada za
    dlugotrwale, negatywne konsekwencje stresu. A nie jak autor sugerowal - nadmiar
    adrenaliny.
  • macrow 11 lat temu

    dlugotrwala aktywacja HPA i systemow sympatoadrenalnych skutkuje w bardzo
    zlozonym profilu endokrynicznym. powoduje podwyzszony poziom kortyzolu (w
    zasadzie czynnika ochronnego), katecholamin, reaktantow inflamacyjnych... te
    ostatnie maja szczegolnie silny negatywny wplyw na homeostaze ustroju.
    Jak jednak epidemiolodzy chca sobie radzic z "dlugotrwaloscia" tej aktywacji?
    otoz badanie kliniczne nad stresem nie przejdzie przez zadna komisje etyczna na
    swiecie. w kohortach mozemy mierzyc tylko raz, a jesli mamy mozliwosc, to co
    jakis czas. co wiec ze stanami pomiedzy pomiarami? skad stwierdzenie, ze
    "pacjent przez czas obserwacji eksponowany byl na przewlekly stres"? nie da sie.
    musimy powiedziec, ze "twierdzil, ze jest eksponopwany na stresogeniczne
    czynniki podczas badan wstepnych". to malo warte... jeszcze duzo pracy czeka
    naukowcow, w szczegolnosci metodologow.
  • Gość: arica IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11 lat temu
    Wszystko się zgadza. Pasuje do moich objawów jak ulał, a stres mnie nie opuszcza
    od ok. 25 lat. Z niego zrodziły się wrzody, dolegliwości sercowe i łysienie. Od
    pewnego czasu odczuwam ogromne zimno nóg. Stresu się jednak nie pozbędę,
    musiałabym się jeszcze raz urodzić i ułożyć sobie życie na nowo.
  • tlenek_wegla 11 lat temu
    Ke?? Rozumiem, ze kolega chcial wrzucic w jeden post jak najwiecej nomenklatury,
    ale ewidentnie nie pomoglo...

    Co do pytania - o szczurach kolega slyszal? Mozna tez na naczelnych, ale to
    droga zabawa.
  • macrow 11 lat temu

    slyszales o badaniach przeprowadzonych na szczurach, ktora uznano za
    reprezentatywne dla ludzi?
  • tlenek_wegla 11 lat temu

    To pytanie to zart, prawda? Oczywiscie, ze slyszalem. Sam
    przeprowadzam takie. Wiekszosc wspolczesnej medycyny i wiedzy
    medycznej wziela sie wlasnie z takich badan. Po to sie takie badania
    robi.
  • macrow 11 lat temu

    w mojej ocenie to badania na zwierzetach sa co najwyzej prekursorem badan
    przeprowadzanych na ludziach.
    jeszcze nie spotkalem sie ze stwierdzeniem, ze reakcje szczurow na cokolwiek
    interpretowane sa jako reakcje ludzkie. czy moze badania kliniczne, kohortowe
    itp. przeprowadza sie na szczurach?
  • Gość: franek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11 lat temu
    Warto w takim artykule ooprócz opisu stresu podac jak sobie z nim
    radzic. Gdy czytam w jakimkolwiek artykule, że należy pójść do
    specjalisty to zainteresowanie artykułem gwałtownie we mnie opada.
    Odruchowo sobie myślę że napisany jest przez naganiaczy klientów i
    pewnie sponsorowany, czyli nieobiektywny.
    Ten problem musiał i dawniej zajmowac głowę myslicielom, bowiem już
    kilka tysiecy lat temu sformułowano przykazanie: świętuj w dzień
    święty. Czyli koniecznie oderwij sie co tydzień od swych zajęć i
    rozejrzyj się. Uzyskasz inną perspektywę swojego życia, swoich
    czynności. To często zmieni twój stosunek do codzienności i może
    zasadniczo zmniejszyc twoje stresy. Najwiekszy bowiem stres, gdy ci
    sie wydaje, że wszystko zależy od ciebie, a ty nie możesz podołać.
  • jaroslawjerzy 10 lat temu
    I racja, i nie do końca.

    1. Racja. mam taką samą reakcję na teksty typu "udaj się do specjalisty", tym
    bardziej, że do państwowego prawie nie sposób się dostać (szczególnie, gdy się
    pracuje - proponowane godziny są nie do przyjęcia dla aktywnego zawodowo
    człowieka) a na prywatną terapię tak naprawdę mało kogo stać. Racja też, że
    warto "dzień święty świecić", nawet, gdy - tak, jak ja - nie uznaje się
    tradycyjnie pojmowanych "świętości". Rzeczywiście warto zatrzymać się w weekend,
    zwolnic, odpocząć, nabrać perspektywy... To dużo daje. Nie zawsze jest to
    możliwe - ja np. w weekendy często gram koncerty, ale na szczęście daje mi to
    mnóstwo frajdy (inaczej bym tego nie robił), więc nie jest źle :-) - ale warto
    próbować.

    2. Nie do końca. Nie zgodzę się z tym, że uświadomienie sobie, że nie wszystko
    od nas zależy, zmniejsza stres. U mnie nawet zwiększa - wolę sytuację, gdy mogę
    jeszcze coś zrobić, gdyż wtedy jeszcze można mieć nadzieję - i walczyć. Gdy zaś
    jest się bezbronnym wobec czynników poza naszą kontrolą i można tylko czekać na
    katastrofę, nie jest to szczególnie odprężająca sytuacja...
  • kuxumuxu 11 lat temu
    Choć z drugiej strony są tysiące sytuacji, w których człowiek się stresuje.
    Najważniejsze, by zachować zimną krew i ostudzić nią stres.
    --
    The World - Najbardziej masakryczny
    fotoblog na Bloksie! Zobacz prawdziwą ludzką naturę.

    TYLKO DLA LUDZI O STALOWYCH NERWACH!
  • Gość: kathy IP: 94.160.16.* 11 lat temu
    Mnie stres dokladnie wykonczyl. Pewnego dnia nie bylam w stanie
    wstac z lozka, bylam tak oslabiona czy tez wyczerpana. Dobrze ze to
    bylo zaraz przed swietami Bozego Narodzenia wiec moglam sobie
    odpoczac przez okolo tydzien. Uwazam ze nie warto poswiecac sie 100%
    dla jakies wielkiej korporacji ktora mimo ze b.dobrze placi nie
    zwroci mi mojego zdrowia. Jestem osoba mloda wiec organizm sie
    szybko zregenerowal, teraz pracuje na innych warunkach i nawet nie
    chce wracac do tamtej harowki umyslowej..
  • Gość: stresem rządzenie IP: *.colc.cable.ntl.com 11 lat temu
    Czas już najwyższy, byśmy i MY w Polsce zabrali się za wypracowanie
    nowszego polskiego modelu "uprawiania" zdrowego stylu życia.

    Każde pokolenie, każdy z nas ma tylko jedną szansę na życie radosne,
    ciekawe, szczęśliwe i tylko w okresie od urodzenia do śmierci.
    Życia, którym będziemy się mogli delektować na codzień, cieszyć się
    z niego na bieżąco, cieszyć z niewielkich drobnostek i ... nie
    odkładać na później potrzebnego Naszej psychice duchowego słońca i
    zadowolenia.


    A co Polacy słyszą na codzień w polskich mediach:
    - znowu wskaźniki produkcji nie takie żeby się z nich można cieszyć,
    - znowu pogoda ... nie dla bogaczy ...
    - znowu kolejny kryzys, znowu coś ... spada,
    - znowu kolejna tragedia ...

    oraz nieustanne ... podświadome rozkręcanie spirali potrzeb
    współczesnego Polaka / uświadamianie jemu jego nowych potrzeb
    (notoryczna reklama) ... po co to wszystko, po to, by znowu
    rosły ... wskaźniki ... a ludzie byli bogatsi także w ... codzienny
    stres.

    ... od kilku tysięcy lat ... tempo ludzkiego życia "nieludzko"
    nieustannie przyśpiesza. I nie ma to nic wspólnego z politycznymi
    systemami, nie musimy niczeg znowu ... obalać.

    Za ten ... współczesny stres winne są przede wszystkim nieokiełznane
    ale i świadomie rozkręcane, rozkręcane do granic możliwości ...
    porzeby współczesnego człowieka.
    ... a potrzeby człowieka są nieograniczone, zaspokojenie jednych
    prowokuje powstanie następnych ...

    i tu mała przerwana na zastanowienie ... i wyciszenie ...

    ... tylko rozsądek w tej różnorodności i samoograniczenie (narzucone
    sobie samemu) oraz ... wyciszenie i skromność ... pozwala przywrócić
    zachwianą równowagę w życiu.

    By to zmienić potrzebna jest też zmiana nastawienia także w polskich
    mediach, które od 28 lat nieustannie atakują społeczeństwo ścigając
    się w dostarczaniu informacji o kolejnych tragediach.

    Ten dotychczasowy model zachowania Polaków, moim zdaniem zaczął
    funkcjonować po 1980 roku, ten model może był i dobry do "obalania"
    komuny, ale teraz z rozpedu "obalił i obala" po drodze już nie jedno
    życie nie mówiąc o obalaniu niejednego zdrowia.

    Po 1980 roku Polacy się podzielili, podzieliły sie całe rodziny,
    rozpoczęła się nerwówka, "niekontrolowany" wyścig / rywalizacja o to
    kto lepszy, kto ma wiecej ... o to czy bardziej BYĆ czy bardziej
    MIEĆ
    ...a pogoni z pieniądzem i karierą towarzyszy ogromny ... stres


    A Abracham Maslow usystematyzował potrzeby człowieka w formie tzw.
    Piramiday.

    Potrzeby czlowieka:

    1. potrzeby fizjologiczne - (jedzenie, woda, tlen, seksualne, brak
    napięcia, sen) gdy nie są zaspokojone, dominują nad wszystkimi
    innymi potrzebami, wypierają te poniżej wymienione na dalszy plan i
    decydują o przebiegu zachowania człowieka.

    2. potrzeba bezpieczeństwa - (zależność, opieka i oparcie,
    protekcja, wygoda, spokój, wolność od strachu) pobudzają do
    działania, zapewniając nienaruszalność, ujawniają się gdy
    dotychczasowe nawyki okazują się mało przydatne;

    3. potrzeba przynależności - (więzi, afirmacji, miłości, bycia
    kochanym) występują w usiłowaniach przezwyciężenia osamotnienia,
    eliminacji i obcości, tendencji do nawiązywania bliskich intymnych
    stosunków, uczestnictwa w życiu grupy;

    4. potrzeby szacunku i uznania (zaufania do siebie, poczucia własnej
    wartości,kompetencja, poważanie)
    – potrzeby uznania i prestiżu we własnych oczach i w oczach innych
    ludzi;
    - pragnienie potęgi, wyczynu i wolności,
    - potrzeba respektu i uznania ze strony innych ludzi, dobrego
    statusu społecznego, sławy, dominacji, zwracania na siebie uwagi.

    5. potrzeba samorealizacji – (posiadanie celów, spełnienia swojego
    potencjału, potrzeby estetyczne i poznawcze) wyrażają się w dążeniu
    człowieka do rozwoju swoich możliwości; stanowią środek do
    zaspokojenia potrzeb fizjologicznych lub reakcje kompensujące
    niezaspokojenie innych potrzeb,
    - estetyczne (potrzeba harmonii i piękna)
    - poznawcze (potrzeby wiedzy, rozumienia, nowości)

    6. potrzeba samotranscendencji (przeżywania szczytowego
    doświadczenia) czasem określane jako "potrzeby duchowe".

    Pozdrawiam i życzę zwolnienia tempa życia i rozsądnego, spokojnego
    podejścia w procesie realizacji własnych potrzeb ... mamy na to całe
    swoje życie ... będzie mniej stresu a więcej zadowolenia z życia.
  • mis22 11 lat temu
    Gość portalu: stresem rządzenie napisał(a):
    > Abracham Maslow usystematyzował potrzeby człowieka w formie tzw.
    > Piramidy.

    Maslow opublikował tę teorię w 1943 roku. Była ona niekwestionowalnym
    osiągnięciem w tamtych czasach. Psychologowie ciągle ją nauczają na
    uniwersytetach. Widać w jakim zastoju jest psychologia pretendująca do rangi nauki.

    Nie ma w teorii Maslowa ani śladu instynktu ciekawości, potrzeby dominacji i
    innych osiągnięć naukowych badań nad zachowaniem głównie prowadzonym przez
    zoopsychologów. Konrad Lorenz dostał nagrodę Nobla w 1973 roku za wyniki badań
    nad psychologią zwierząt stadnych, do których człowiek również należy.

    Ale ludzie wolą wierzyć, że Bóg ich stworzył do wyższych celów, takich jak
    samorealizacja i samotranscendencja. Miło jest w to wierzyć. Człowiek czuje się
    lepiej. A że nie jest to oparte na faktach naukowych? Żadna wiara nie jest
    oparta na faktach. Wynika z tego, że psychologia to ciągle opowiadania o
    ludzkiej duszy, a nie nauka.
  • Gość: marian IP: *.colc.cable.ntl.com 11 lat temu
    Ludzie sa rozpieszczeni. Czytalem ostatnio na gazecie wyborczej (
    czyt. Obecna Trybuna Ludu ) ze jest jakis dramat bo ludzie
    poinwestowali porzyczone pieniadze (lewar) w chaty a one sie nie
    chca sprzedac. I ci ludzie niemoga sie opanowac z wydawaniem kasy i
    maja dlugi np. na samej karcie kredytowej ok 30K zeta przez pare
    miesiecy. I oni panikuja.

    Gdzie emeryci zyja za ok 9K zeta za rok.

    Poprostu ludzie maja wyprane mozgi konsumpjonizmem. Ze trzeba nowe
    buty, nie ze stare dzirawe tylko ze niemodne, To samo z ubraniami,
    autami itp...
    Jest jakas presja psych na ludzi. Seriale Kasia I Tomek - mlodzi
    piekni i bogaci. I ludzia sie wydaje ze musza temu dorownywac.
    A oszczedny czlowiek to frajer.

    Chora jazda
    /pozdr
  • macrow 11 lat temu

    "Sadness, or long sorrow, as likewise convulsions, and other depressions and
    disorders of the animal spirits, are used to generate or foment this morbid
    disposition."

    Tak w cukrzycy mowil brytyjski neurolog Thomas Willis juz w 1684 r.
  • jaroslawjerzy 10 lat temu
    Odczuwasz emocje? Czy uważasz, że są bujdą? Jeśli to pierwsze, to zastanów się
    jeszcze raz nad tym, co piszesz o psychologii, która przecież nimi się zajmuje,
    a jeśli to drugie... Cóż, warto zastanowić się w takim razie, gdzie masz
    gniazdko do podłączenia do sieci, i czy pamięć masz wbudowaną czy na wymiennym
    nośniku, bo najwyraźniej jesteś humanoidalnym robotem.
  • jaroslawjerzy 10 lat temu
    (to było do mis22)
  • Gość: mały IP: *.stat.gov.pl 11 lat temu
    No i co, te rady nic nie pomagają. Ja mam inną radę, a zarazem plan na bliżej
    nieokreśloną przyszłość dla siebie i innych z mojego miasta. Uciekajcie z
    Warszawy zanim to psychotyczne miasto was wykończy.
  • anna-888 11 lat temu
    Stres to skomlikowane zjawisko. Zycie nasze jest pelne stresu. Nie
    mozemy tego uniknac niestety, ale trzeba sobie radzic samemu z tym.
    Zrelaksowac sie. Robic to co sie lubi np: sluchac ulubionej muzyki,
    porozmawiac z kims o problemach albo rzeczach przyjemnych, odpoczac
    troche lub poczytac gazete lub ciekawa ksiazke i wypic dobra zielona
    herbate !!
  • Gość: danice IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11 lat temu
    Kurcze, to się dopiero po takim arcie można zestresować ;-P
  • Gość: Emocje na wodzy IP: *.ssp.dialog.net.pl 11 lat temu
    Emocje na wodzy
    ..
    Gdy stres jest niewielki ... pomaga krzyk lub rozbicie talerza albo wazonu o
    ścianę.

    Wspaniałe rady....

  • Gość: Rapsi76 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11 lat temu
    O stres no najgorsza z rzeczy i wiem cos o tym. Czlowiek niszczy sam sie wewnetrznie. Ja juz na etapie, ze mi jest wszystko obojetne. :(
  • Gość: izabela IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11 lat temu
    Ja mam problemy przzez stres, przy okazji mam jeszczze tarczyce, i dgy sie zdenerwuje to moje mięsnie na całym ciele sie spinaja, i wszystko by było dobrze gdyby spowrotem wrocily na miejsce i sie rozluźnily ale niestety tak nie jest,,ejdynie dobry masaz mi pomaga i nistety chodze co dwa tygodnie do masazysty. Przez bardzo długi czas miesnie na moich plecach zle funkcjonowaly i byly zacisniete co spodowało złe funkcjonowanie moich kregów piersiowych, zaczeły sie obsuwac. Żadne ćwiczenia nei pomogły, joga jest najlepsza na rozciagniecie ale do konca napietych miesni nie jest w stanie rozbić... poza tym tarczyca dała do pieca i ejst jak jest,, więc zgadzam sie ze stres powoli niszczy osobe, bo stres powinno się wyrzucac z ciała na zewnątrz poprzez np. sex, płacz itp. jeżeli wszystko trzymasz w sobie z czasem skutki są opłakane u większości ludzi to tylko kwestia czasu
  • Gość: vivi IP: 217.153.210.* 11 lat temu
    Duzo sie zgadza. Podczas stresu albo mi maxymalnie goraco albo masakrycznie
    zimno (jak na przyklad dzisiaj na maturze, kiedy mialam trudnosci z policzeniem
    slow, bo mi sie tak rece trzesly ze stresu i z zimna). Problemy z pecherzem to u
    mnie normalka. A problemy z brzuchem zniszczyly we mnie zycie.
  • Gość: tonka IP: *.chello.pl 11 lat temu
    Ja tam od 2 lat biore antydeprseanty i tak sobie radze z tym
    kapitalistycznym gownem

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.