bierne palenie od sąsiadów Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Mieszkam w bloku z wielkiej płyty. Wszyscy moi sąsiedzi kopcą jak parowozy. To
    wszystko leci do mnie przez szpary w pionie kanalizacyjnym i w drzwiach.
    Proszę o rady:

    (1) Czym to uszczelnić? Oczywiście uszczelnić tak, żeby odfiltrować wszystkie
    te ponad 4000 substancji które są w dymie papierosowym (a nie tylko te które
    są zapachowe).

    (2) Gdzie można znaleźć jakieś drastyczne materiały (najlepiej papierowe) na
    temat skutków palenia?

    Dzięki,
    STF
    • Gość: bti IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.12.08, 16:10
      Ale co konkretnie chcesz uszczelniać? Drzwi? Wentylację? Piony
      kanalizacyjne? Nierealne. Lepiej kup sobie świeczki zapachowe czy
      kadzidełka i zlikwiduj nieprzyjemny zapach.

      BTW Więcej chemii wdychasz wychodząc na ulicę (spaliny).
    • Gość: blur IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.08, 16:47
      zgodnie z teorią dysonansu poznawczego, drastyczne amteriały nie działają na
      ludzi, którzy chcą palić... tylko na tych, co nie palą albo chcą rzucić...
      • Gość: ANIA IP: *.icpnet.pl 10.02.09, 15:10
        ZNAM TEN PROBLEM MOI SASIEDZI TEZ PALĄ W MIESZKANIU PANUJE NIEPRZYJEMNY ZAPACH
        POMIMO ZE DUZO WIETRZE MIESZKANIE ALE OSTATNIO KUPIŁAM ZAPACHOWE SWIECZKI LUB
        WLEWAM WODE DO POJEMNICZKA KILKA KROPEL ZAPACHOWYCH PODPALAM SWIECZKE I ZAPACH
        ROZNOSI SIE W DOMU INNEGO SPOSOBU NIE ZNALAZŁAM
    • Gość: Antyp IP: *.chello.pl 03.01.09, 22:27
      Piony - dziury wokół rur, szpary między płytami oraz miejsca, gdzie szanowni
      budowlańcy upchali gazety (tak właśnie robili) zamiast glajchy - można próbować
      pianką poliuretanową (taką jak do montowania okien i drzwi), tylko się upewnić,
      że się naprawiając niczego nie popsuje (pianka się rozszerza, ale nie wiem jak
      długo po aplikacji i jak bardzo - doczytać trzeba).
      Drzwi - gorzej, przy każdym otwarciu naleci na nowo. Ale można podoklejać
      uszczelki jak do okien, o przekroju E, P lub D, nie za grube, żeby drzwi się
      łatwo domykały. Jeśli uszczelki za grube to nawet paski dętki rowerowej przybite
      staplerem - działają.
      Pozdrawiam.
      • Gość: pet IP: 89.231.149.* 04.01.09, 12:09
        zbuduj sobie dom w lesie
        • wolność tomku w swoim domku...stara i dobra zasada, w twoim
          mieszkaniu ci nie kopca więc o co chodzi, u siebie mogą i tyle.
          Śmieszne jest ż e ludziom przeszkadza cos tak bzdurnego, a jak robia
          melinę z mieszkania, katuja dzieci, biją żony to nikomu nie
          przeszkadza... moj poprzednik ma racje, wybuduj sobie dom w lesie ,
          o ile zapachy leśne tez ci nie przeszkadzają
          --
          Seks i gra w brydża mają wiele wspólnego - jeśli masz słabego
          partnera, musisz mieć mocną rękę.
          • Gość: n IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.01.09, 11:58
            Zbuduj sobie dom na Marsie. Tam nikt nie pali.

            • Gość: Iwona IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.01.09, 12:32
              Wiecie co , wydaje mi się , ze niektórzy tu piszący to pochodzą z lasu , albo z
              buszu . Kultury za grosz . Jesli Was wątek nie dotyczy , nie macie nic
              sensownego do zaoferowania , to po co zasmiecacie? Człowiek
              prosi o radę , to co się wyrywacie jak Filip z Konopii .
              • Gość: rada IP: 195.93.162.* 05.01.09, 12:58
                Ja mam radę, jedyną i bardzo skuteczną. Niech sobie założy na głowę
                reklamówkę i bardzo starannie zawiąże sznurkiem wokół szyji.
                Gwarantuję, że nic nie przeniknie. I niech przestanie zawracać dupe
                bzdetami.
                • Gość: baha11 IP: *.smgr.pl 12.02.09, 16:58
                  gościu "rada" to nie są bzdety,jak ci się zdaje-ja choruję na astmę-wystarczy,że
                  u moich sąsiadów są goście i dużo wtedy palą,śmierdzi nawet w łazience ,nie ma
                  gdzie się schować-atak choroby murowany-bywa,że trzeba wzywać pogotowie,bo
                  inhalatorki nie pomagają.Każdy atak pogarsza mój stan i w sumie skraca mi
                  życie.A na dom w lesie mnie nie stać,chyba,że zasponsorujesz--nie odłożyłam,bo
                  leki na astmę sporo kosztują.Jak się nie wie o czym się mówi to lepiej milczeć.A
                  tak nawiasem---więcej empatii.
              • moze dlatego, ze maja racje? po pierwsze nie istnieje cos takiego jak bierne
                palenie, bo jezeli istnieje to spora czesc populacji wdycha codziennie wiecej
                syfu (spaliny, smog, blablabla) niz gdyby ktos obok zapalil fajka.
                przewrazliwieni sie robicie to tyle. nie moge zapalic na balkonie bo sasiad z
                dolu, gory, obok z lewej i prawej oburza sie jak mu smierdzi, bez przesady
                --
                "po ćwiartce dobrego alkoholu czuję się jak rzeźba"
                • Gość: gość IP: *.chello.pl 05.01.09, 20:23
                  do wszystkich dzielących się "życzliwymi" komentarzami - to Wy na Marsa
                  powinniście się wynieść i tam sobie kopcić, albo do lasu- choć, nie, może lepiej
                  nie, bo tacy jak Wy nie potrafią szanować innych,i biada by była Matce Naturze.
                  A następnym razem jak będziecie palić na balkonach i klatkacvh schodowych,
                  pomyślcie, ze może to komuś jednak przeszkadza...
                  • Gość: rada IP: 195.93.162.* 06.01.09, 00:16
                    A następnym razem jak będziecie palić na balkonach i klatkacvh
                    schodowych,
                    > pomyślcie, ze może to komuś jednak przeszkadza...

                    Mam to gdzies. Niech wszyscy niepalący wyniosa sie na półkulę
                    południową. Odwrotnie nie można, bo dym unosi sie do góry i znowu
                    byłby wrzask.
                    • Tak też nie można, bo palących jest 30%, a półkula południowa składa się w
                      większości z oceanów. Może palcie tak, żeby innym nie uprzykrzać życia? ...w
                      torbie foliowej na głowie?
                      --
                      "Rowerzyści świadczą o jakości współczesnego miasta, niczym raki o czystości
                      jeziora, są oznaką tego, że miasto jest sprawnie i bezpiecznie zorganizowane."
                      http://ich4pory.blogspot.com

                      majself = płeć żeńska
                  • Gość: kra IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.01.09, 09:39
                    Taaa. Rozumiem, że komuś może przeszkadzać palenie na klatce
                    schodowej czy balkonie. Ale tu gościowi przeszkadzają sąsiedzi
                    palący we własnym mieszkaniu. W dodatku twierdzi, że dym przenika
                    przez ścianę. To już objawy paranoi, niestety.
                    • Gość: evro444 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.01.09, 11:16
                      do autorki wątku! Królewno, a jak gotujesz smierdzącą kapuchę,
                      kalafior czy flaki albo pierdzisz to jest ok?A poza tym królewny nie
                      są blokersami, tylko mieszkają w willach z basenem.
                      Na marginesie- co jakiś czas jakaś nawiedzona kretynka zakłada
                      pododobny wątek
                      • Gość: Annna IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.01.09, 14:16
                        Ludzie, więcej kultury!Oburzają się najbardziej i najmniej
                        kulturalnie osoby palące! Nikt nie ma obowiązku uciekać do lasu
                        przed palaczami!To wy śmierdzicie i wy zasmradzacie klatki schodowe
                        i ulice. Przecież napewno zdajecie sobie z tego sprawę, żądacie
                        tolerancji, ale sami nie tylko nie tolerujecie innych postaw, ale i
                        reagujecie w stylu: "załóż reklamówkę na głowę"...
                        • Gość: kra IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.01.09, 16:12
                          Ale o co Ci chodzi? Przeczytaj pierwszy post - sąsiedzi palą we
                          własnym domu, nie na ulicy, nie na klatce schodowej. Mają do tego
                          święte prawo. Jeśli komuś przeszkadza dym rzekomo przenikający przez
                          ściany i drzwi to nie ma innego wyjścia jak się przeprowadzić.

                          BTW mogłabyś zamieścić tłumaczenie zdania: "Oburzają się najbardziej
                          i najmniej kulturalnie osoby palące!"
                        • Gość: rada IP: 195.93.162.* 10.01.09, 02:23
                          > reagujecie w stylu: "załóż reklamówkę na głowę"...<

                          A co, moze to zła rada? Przeniknie coś przez folię? Gwarantuje, że
                          jak będzie mocno zawiązana na szyji to 100% sukcesu! Moge się
                          załozyc o cały pakiet najdroższych papierosów.

                    • Gość: nimffa IP: *.elpos.net 18.01.09, 17:37
                      Nieprawda. Też mam podobny problem. Sąsiedzi mieszkający piętro niżej też nieźle
                      dają mi czadu. Kopcą papierochy przy włączonym wentylatorze (słychać jego pracę)
                      no i oczywiście cały smród leci do mojego mieszkania. Ja z kolei jak wariatka
                      muszę kilka razy dziennie wietrzyć włączać swój wentylator żeby się w tym nie
                      udusić. Szkoda, że mój sąsiad to taki indecybil...
                      • Gość: rada IP: 195.93.162.* 19.01.09, 20:15
                        No i jak takich ludzi traktowac poważne? Przecież trzeba byc...jak
                        Ty to określiłaś?... aha, "indecybilem", żeby bać sie uduszenia w
                        w/w przypadku. Wam sie juz w... głowach poprzewracało. Wole mieć
                        wokół siebie stu palaczy, niż jedną taką upierdliwą jejmość.
                        • Gość: Kasia Lublin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.09, 19:49
                          Ty chyba na prawdę zamiast mózgu masz nikotynę - czytam po kolei
                          Twoje posty i już mam dosyć tej nienawiści płynącej do osób
                          niepalących.
                          Sama mam sąsiadów debili, którzy palą na balkonie (ich balkon jest
                          nieszczęśliwie zlokalizowany koło pokoju mojego dziecka) i smród
                          papierosów leci do mieszkania.
                          Sąsiadka z naprzeciwka pali na klatce schodowej a mnie denerwuje
                          smród wchodzący przez dzwi oraz śmierdzące nikotyną ubrania w
                          przedpokoju (pali wyjątkowe śmierdziuchy)
                          Nikt nie bierze pod uwagę, że dla osoby z refluksem dłuższe
                          przebywanie w dymie papierosowym kończy się wymiotami w toalecie...
                          ale palcie sobie na zdrowie :P
                        • Gość: zuz IP: *.adsl.inetia.pl 27.09.12, 09:52
                          Biedaczku widzę, że taki termin, jak figura retoryczna, jest ci obcy. Pewnie jak ktoś ci powie, że się spalił na słońcu, to wpadniesz w zdziwienie, że nie ma popiołu zamiast skóry.
                • Gość: a IP: 193.142.243.* 28.05.09, 13:49
                  Wdychanie dymu tytoniowego jest bardzo niewskazane, ponieważ znajduje się w nim do 30 razy więcej dwutlenku węgla i 4 razy więcej nikotyny niż w dymie wdychanym przez osoby, które palą czynnie. Dym tytoniowy jest czynnikiem silnie alergizującym, czasem może nawet być przyczyną silnych niewydolności oddechowych, a w konsekwencji astmy.

                  Każdego roku w krajach Unii Europejskiej z powodu biernego palenia umiera od 50 do 100 000 osób.
                • Gość: ??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.07.09, 17:43
                  słuchaj Panie władco, jeśli to mi by przeszkadzał Twój dym z
                  papierosów, to załatwił bym Cię zgodnie z prawem i drogo by Cię to
                  palenie kosztowało. Przed sądem wytłumaczył bym Ci, czy możesz palić
                  na balkonie, czy nie.
          • Gość: Hanka IP: *.stat.gov.pl 05.02.09, 15:18
            To wcale nie jest bzdura. Jestem uczulona na nikotynę, natychmiast
            duszę się i mam potworny ból głowy. Moi sąsiedzi też kopcą - i ci z
            góry i ci z dołu. Jedynym rozwiązaniem jest otwieranie okien, nawet
            w zimie śpię przy otwartym oknie. W pracy szczęśliwie jest zakaz
            palenia, są wyznaczone miejsca. Najwięcej problemów stwarza metro,
            czasem nie ma gdzie uciec, a palacz śmierdzi z daleka, ubranie
            także. Trudno, muszę wytrzymać 10 min. Pozostałą część trasy czyli 2
            stacje metra chodzę pieszo. Przyzwyczaiłam się. Jest ok. Hanka
            • Gość: oLo IP: *.ip.netia.com.pl 31.03.12, 17:48
              Moi sąsiedzi jarają na całego cały rok na balkonie i nie mogę otworzyć okna, bo cały syf "wchodzi" mi do mieszkania ... na pohybel palaczom! Podoba mi się pomysł z paleniem z reklamówką na głowie ... więcej by wdychali na raz, więc może i rzadziej by palili?
    • Ja proponuje robic halas u ciebie w domu, ktory bedzie przeszkadzal sasiadom
      albo wlasnie gotowanie kalafiora codziennie :) czy inne bardziej drastyczne
      sabotaze, wystarczy byc pomyslowym :) No i zeby cie nie przylapano na goracym
      uczynku.

      Przepisy dotyczace palenia zaostrzaja sie. W niektorych krajach stopniowo
      wprowadza sie zakaz palenia na dworze, w miejscach publicznych. W przyszlosci
      pewnie posiadanie papierosow bedzie rownoznaczne z posiadaniem narkotykow.
      • Gość: bti IP: *.toya.net.pl 10.01.09, 10:57
        >W przyszlosci pewnie posiadanie papierosow bedzie rownoznaczne z
        > posiadaniem narkotykow.

        Dość naiwne stwierdzenie. Państwo za dużo zarabia na akcyzie, żeby
        zdelegalizować palenie.
        • Gość: madziula460 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.09, 15:20
          A ja rozumiem autorkę. Mimo ,że wychowywałam się w domu gdzie
          rodzice palili to ja bardzo nie lubię tego"smrodu" i mi on
          przeszkadza. Teraz jak pojadę w odwiedziny do rodziców to rodzice
          palą tylko w jednym pokoju(ze względu na moje dzieci)to i tak czuję
          te fajki w pokoju piętro wyżej...więc wiem ,że dym rozchodzi się po
          całym domu. A i nie wiem dlaczego "czepiacie" się autorki...ona nie
          każe przestać palić sąsiadom czy uszczelniać ich mieszkania tylko
          swoje...a do tego chyba ma prawo?!!!
          • tej pani sąsiedzi zatruwaja mieszkanie (:D) a ona nam zatruwa
            forum...bez sensu wątek. A ona to niby spokojna miła grzeczna pani,
            na pewno tez czyms przeszkadza sasiadom. i co? oni skarżą się
            anonimowo na forach?? Nie, bo mają więcej kultury
            --
            www.suwaczek.pl/cache/169442a908.png
            • Gość: wios IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.09, 23:00
              Wy jesteście nienirmalni! Nic tylko krytykujecie bez sensu. Autorka zaśmieca
              forum?! To Wy je zaśmiecanie głupimi komentarzami. Nie potraficie odpowiedzieć
              na pytanie to sobie darujcie i idźcie na inne wątki.
              Wredni palacze...
              • Gość: kra IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.09, 16:01
                A twój wpis zawiera jakąś sensowną odpowiedź na pytanie? Więc
                sobie "daruj i idź na inne wątki".
                BTW - nie palę.
          • Gość: kra IP: *.toya.net.pl 12.01.09, 19:29
            Inaczej jest w domu gdzie piętra są połączone ze sobą - tam faktycznie dym może
            być wyczuwalny piętro wyżej. Ja mieszkam w bloku, sąsiedzi piętro niżej palą i
            jakoś nic nie czuję. A "czepiamy się" bo pomysł z gruntu absurdalny - jak niby
            ma uszczelnić np. kratki wentylacyjne?
            Zwróć też uwagę, że w wątku pojawiły się ataki na osoby palące na klatkach
            schodowych, przystankach itp - a to w tym przypadku nie ma miejsca.
      • mloda_gosposia napisała:


        > Przepisy dotyczace palenia zaostrzaja sie. W niektorych krajach stopniowo
        > wprowadza sie zakaz palenia na dworze, w miejscach publicznych. W przyszlosci
        > pewnie posiadanie papierosow bedzie rownoznaczne z posiadaniem narkotykow.

        Oby tak się stało.
        Nikotyna jest tak samo groźna i zabija jak alkohol czy narkotyki!

        --
        Jah jest prezydentem, Jah jest kierownikiem, Jaha jest trenerem, Ja jestem jego
        zawodnikiem!
    • To jest także mój problem.
      Smród nikotyny leci do mojego mieszkania od palących sąsiadów przez:
      1. rury od kaloryfera w pionie (co roku muszę gipsować szczeliny),
      2. wywietrzniki [boję się zalepiać :( ]
      3. drzwi z klatki schodowej (uszczelniłam drzwi ale nic nie pomaga)
      --
      Jah jest prezydentem, Jah jest kierownikiem, Jaha jest trenerem, Ja jestem jego
      zawodnikiem!
    • Przesadzacie z tymi fakami.Sa szkodliwe, ale ilez trzeba by sie tego
      dymu nawdychac.Zakaz palenia na klatkach schodowych nie
      obowiazuje.Taki zakaz jest umieszczony tylko w windzie wiec sasiedzi
      palacy na klatkach schodowych, mimo ze to miejsce publiczne poki co
      moga to robic. Autorko watku, po co ci papierowe materialy? Czy
      chcesz na klatkach , na dzwiach wejsciowych do bloku oraz na swoich
      dzwiach walnac wyklad o szkodliwosci palenia, czy moze chcesz go
      podrzucic do skrzynek listowych palacych sasiadow?
      • Gość: romi71 IP: 79.162.140.* 27.02.09, 12:38
        Też to znam i też się wściekam, bo u mnie w mieszkaniu czysto i
        pachnie. Najbardziej śmierdzi w łazience, bo niestety bez okna i do
        tego ciasna. Problem tkwi w wadliwej wentylacji. Kiedy czuję smród;
        nie tylko z papierosów, ale i wszelkie wyziewy jakichś śmierdzących
        smażonych potraw, to otwieram okno w pokoju i wtedy jest o wiele
        lepiej. Smród wraca tam, skąd przyszedł. Tak nawiasem mówiąc, sąsiad
        kiedyś przyznal sie mojemu mężowi na papierosku przed blokiem, że
        kiedy pali w domu, to specjalnie wydycha dym papierosowy do kratki
        wentylacyjnej w łazience, żeby "mu w domu nie śmierdziało".Bystrzak,
        co?Pozdrawiam wszystkich przeciw smrodom wszelkiego rodzaju :))
    • Gość: romi71 IP: 79.162.140.* 27.02.09, 12:41
      Też to znam i też się wściekam, bo u mnie w mieszkaniu czysto i
      pachnie. Najbardziej śmierdzi w łazience, bo niestety bez okna i do
      tego ciasna. Problem tkwi w wadliwej wentylacji. Kiedy czuję smród;
      nie tylko z papierosów, ale i wszelkie wyziewy jakichś śmierdzących
      smażonych potraw, to otwieram okno w pokoju i wtedy jest o wiele
      lepiej. Smród wraca tam, skąd przyszedł. Tak nawiasem mówiąc, sąsiad
      kiedyś przyznal sie mojemu mężowi na papierosku przed blokiem, że
      kiedy pali w domu, to specjalnie wydycha dym papierosowy do kratki
      wentylacyjnej w łazience, żeby "mu w domu nie śmierdziało".Bystrzak,
      co?Pozdrawiam wszystkich przeciw smrodom wszelkiego rodzaju :))
      • Gość: miś IP: *.ssp.dialog.net.pl 12.05.09, 21:41
        ale patrzcie, jak trudno im się z tym pogodzić, beda walczyć do krwi ostatniej.
        Chciałabym móc zobaczyć ich minę jak by mogli poczuć swój zapach :D
    • Gość: baaaa IP: *.arr.gov.pl 13.05.09, 12:10
      mozna sprobowac te wszystkie dziury,np. silikonem wziac i polatac..
      Moja sasiadeczka z pietra wyzej, do mnie do ogrodu i wrzuca pety, i
      popiol z paierosow strzepuje na moje pranie..
      Moge jedynie ja zabic..
      • Gość: evro444 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.05.09, 14:09
        Widać po wypowiedziach panienek czyścioszek, że tylko dym
        papierosowy im śmierdzi.No cóż,odór potu czy moczu od takich gopodyń
        czuję codziennie w windzie, na klatkach schodowych i autobusie.Moja
        przedmówczyni proponuje szczególny rodzaj eliminacji palaczy (pewnie
        gorliwa katoliczka).I naszła mnie refleksja, że żyję w obrzydliwym
        kraju, gdzie niemyte ciało ma przyzwolenie społeczne,znęcanie się
        nad dziećmi i zwierzętami nie budzi takch sensacji jak palący
        sąsiedzi a grube tyłki i brzuchy nie kojarzą się z zawałami,wylewami
        cukrzycą,rakami przewodu pokarmowego które kosztują państwo czyli
        nas o wiele więcej niż leczenie palaczy.
        • Gość: LM IP: *.chello.pl 05.07.09, 22:13
          przeprowadz sie na BEZLUDNA WYSPE:) innej rady nie ma.....
          • Gość: e-wa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.07.09, 09:44
            Palą u siebie? U siebie. Koniec. Kropka.
            To TY masz problem.

            Moja koleżanka, plastyczka miała takich sąsiadów, którym przeszkadzały zapachy z jej mieszkania...Nie papierosów, nie. Farb. :)
            Kiedyś w windzie pani zza ściany zainteresowała się, co moja koleżanka taszczy. To były sztalugi i w ten sposób sąsiadka wydedukowała, że mieszka przez ścianę z malarką. W te pędy pobiegła do administracji, opowiedzieć jak to zapach farb wpada jej do mieszkania, jej dziecko to alergik, ona alergik, żyć się nie da w tym smrodzie, koleżanka jej skraca życie...
            Nie wiedziała, że dziewczyna robi grafiki, żadnych farb nie używa.
            Też babie te farby właziły przez ściany...

            Uwagi o przeprowadzce do lasu nie są pozbawione sensu. Twoi sąsiedzi palą U SIEBIE, w mieszkaniu, za które płacą, za własnymi drzwiami.
            Alergik nie ma łatwego życia, trudno. Ja też jestem uczulona na trawy, latem żyję na sterydach, ale nie mam pretensji do świata, że trawa rośnie.

            I jeszcze jedno - nie palę i nigdy nie paliłam.
    • Gość: lelcia IP: *.chello.pl 16.08.09, 18:01
      odnośnie tych drastycznych materiałów,to i tak nic nie pomogą,ale
      mimo to mam takie coś:wpisz w google zdjęcia palenie tytoniu i tam
      będzie obrazek z ludzikiem.albo
      adres:wiadomości.gazeta.pl/wiadomosci/5,80292,4458511.html
      to jest drastyczne
    • Gość: rik IP: *.chello.pl 23.11.09, 12:24
      tynk uszczelniający ( 35 kg jakieś 70zł), zalewasz szacht z rurami zatynkuj na
      nową wlaśnie tym tynkiem ścianę kominową + ścianę za którą mieszkąją sąsiedzi.
      Pomaga sprawdzone :-)
      • Gość: obserwator IP: *.chello.pl 04.09.10, 11:48
        Osoba zadała pytanie jak zapobiec przenikaniu dymu tytoniowego do mieszkania a
        otrzymała idiotyczne odpowiedzi kompletnie nie związane z tematem. Jest to
        odzwierciedleniem głupoty i braku umiejętności czytania ze zrozumieniem
        większości indywiduów udzielających się w tym wątku Przez takich imbecyli
        internet to wielki śmietnik.
    • Gość: też palacz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.10, 21:30
      Jeżeli te 4000 substancji cię nie zabiło to cię wzmocni! Zyj i daj żyć palaczom.
      • Gość: x IP: 149.156.67.* 12.02.11, 23:17
        wiecie ja znam przypadek jak sie jeden ojciec wkur**** na syna (moze z podstawowki, moze z gimnazjum) ze mu zaczął palić,
        co zrobił?
        na siłe wepchał mu 2 paczki i kazał wypalić no i tamten ze łzami w oczach wypalił wszystko na siłe i do dzisiaj nie pali tak mu sie odechciało.

        Co to za różnica jak sie trujecie. Załóżcie sobie folie na łeb i wtedy to wdychajcie bo to chyba o to chodzi, żeby dostać jak najwięcej fajnego dymu. Większość jest jednak nie palących i czasem możecie sie przejechać, a niektórzy jak widać dosyć zdesperowani.

        Nie uśmiecha sie na lepsze. Lepiej rzucić, po co sie truć jeszcze bardziej niż truje was zanieczysczone srodowisko. zaraz dowalą wam podatek 300% do tego. Juz nie mozna palic w resteuracjach czy pubach
    • Gość: tika IP: *.adsl.inetia.pl 13.02.11, 00:19
      Ja też kopcę jak lokomotywa. Ale coś tu nie tak. w prawidłowo zbudowanym budynku nie ma prawa lecieć przez szpary czy gdzieś. Przez drzwi jak masz nieszczelne to może lecieć , gdy sąsiad otworzy swoje drzwi a jest nadymione, ale drzwi są Twoje-załóż dopowiednie.

      Niemniej jednak człowiek w mieszkaniu ma prawo palić, puszczać bąki, uzywać perfum czy domestosa. Z czego chyba najbardziej szkodliwy jest ten ostatni

      • Gość: kwadratowysmok IP: *.dynamic.chello.pl 11.01.12, 11:23
        taaa, prawidlowo zbudowany budynek... wszystkie bloki z wielkiej plyty wybudowane w latach 70-80 to sa tak prawidlowe ze kazda futryna jest inna, a kładzenie tapety to już w ogóle fantazja bo ściany są tak krzywe...
        nie mówiąc o ilości pęknięć na tych ścianach, szczególnie przy podłodze i suficie oraz wlasnie przy rurkach od kaloryfera....
        dobrze to znam, moi sąsiedzi też palą, a ja w pokoju czuje się jak w popielniczce...
    • Gość: abcd IP: *.dynamic.chello.pl 15.03.11, 02:59
      STF, dobrze Cię rozumiem i jesteś w trudnej sytuacji, bo tu niestety nie ma przepisów, które by chroniły niepalących, ale odnosząc się do tych palaczy, którzy się tu wypowiedzieli w stylu "na Marsa", "torebka na głowę", "do lasu" itp., to dali dowód na to jakimi są ignorantami. Jak sobie chcą, to niech sobie palą, umierają na raka, bo to ich wybór, ale nie mogą przymuszać do tego osób niepalących. Ale na nich niestety potrzebne są przepisy prawne, bo kultura i skrupuły są im obce. Nie bez przyczyny wyrzucono palaczy z biur, restauracji i miejsc pulicznych i to chyba wystarczający dowód na to, że komuś jednak to przeszkadza, ale "złym" palaczom papierosy już wypaliły mózg. Ja mam problem z sąsiadką palącą na balkonie, bo niestety nasze balkony się stykają i cały dym kumuluje się w moim mieszkaniu, a mam małe dziecko i nie dopuszczę, żeby jakaś egoistka nas truła. Niestety "pani" nie jest w stanie pojąć tak prostej rzeczy, że to przeszkadza, ja już nie mówię, że mi, ale małemu dziecku!!! No nic pozostaje nam być tak samo upierdliwym jak ona z paleniem... Ale palacy powinni wiedzieć, że fakt palenie bardzo im ujmuje, to już nie jest modne! Nawet szkoda mi was, bo jesteście ofirami swojej głupoty, a teraz niewolnikami nałogu. Zgodzę się z wypowiedzią, że znęcanie się nad dziećmi, zwierzętami, smród brudasów itp. też jest złe, ale tutaj mówimy akurat o palaczach, gdyby ktoś nie zauważły....
      • Gość: Fanka IP: *.enterpol.pl 15.03.11, 13:33
        Ale jak twoje dziecko od rana do nocy jeździ komuś nad głową na rolkach czy biega jak oszalałe i dudni komuś tak że szklanki w regale dzwonią - to jest w porządku?
        Uspokój dzieciaka to ja nie będę paliła na balkonie.
        • Gość: kwadratowysmok IP: *.dynamic.chello.pl 11.01.12, 11:30
          hałasy dziecka, wybryki pijackie itp nie są akceptowalne i też należy zwracać uwagę takim sąsiadom...
          ale... czy od tego można dostać astmy? czy można mieć problemy z oddychaniem? oraz mase innych dolegliwości...
          • Gość: palacz to morderca IP: *.leon.com.pl 04.02.12, 22:20
            proponuję, aby palacze zakładali sobie foliowe worki na łeb i w nich palili, palacz będzie szczęśliwy, bo się nawdycha,a nikomu nie będzie przeszkadzał. Kiedy do was dotrze smrodziuchy, że jesteście potencjalnymi mordercami!!!!!!! szczególnie dla dzieci, osób starych i chorych, którzy mają małą odporność i często kłopoty z oddychaniem.
            • przzeciez ona pyta o sposób na uszczelnienie tylko , a tu każdy o domu w lesie
            • Gość: Anna IP: *.net.stream.pl 20.11.12, 01:16
              Popieram w 100% to co napisałaś! Ja mam wiecznie zasmrodzoną łazienkę i smród z niej przenika na całe mieszkanie. Mam dwójkę małych dzieci i często nie sposób nawet wyczyścić im zęby w takim smrodzie, o umyciu już nawet nie wspomnę, bo głowa boli . Także muszę im myć zęby w kuchni. Czy to normalne, że małe dzieci muszą cierpieć przez ciemnego palacza, który bez peta żyć nie może?!? Nawet tyłka na balkon nie ruszy, bo boi się, że tyłek sobie przemrozi. Takiego to tylko na odwyk wysłać. Powiedzcie sami czy to normalne, żeby dzieci musiały cierpieć przez takiego nałogowca.
              • Gość: Neks IP: *.ennet.pl 20.11.12, 13:17
                A ja jestem ciekawy czy te twoje grzeczne dzieci nikomu nad głową nie tupią?
                A może ten "ciemny palacz" ma już dość ciągłego walenia mu nad głową?
                Sam nad sobą mam takich debili z czwórką bachorów więc specjalnie palę na balkonie.
                Może się potrują w końcu.
    • Gość: anulka IP: 178.190.201.* 18.04.12, 00:43
      mam ten sam problem :( mieszkam w starej kamienicy a pod mieszkaniem jest knajpa. Niestety w knajpie się pali i wieczorem w całym mieszkaniu śmierdzi przetrawioną speliną. Wietrzę, palę kadzidła, świece zapachowe.... pomaga tylko na chwilkę... Na podłodze jest jeszcze dość wiekowy drewniany parkiet, nie chciałabym go likwidować bo jest bardzo ładny, czy dało by się jakoś porobić w niej dziurki wiertłem i wpuścić np. silikon? czy to można jakoś uszczelnić? jeśli ktoś miał podobne doświadczenie i zaradził proszę o rade.
    • Gość: Ines IP: *.e-wro.net.pl 26.01.13, 19:13
      Mam ten sam problem. Ci którzy uważają, że to paranoja najwyraźniej sami palą, lub nie mają tego problemu u siebie. Ja mam sąsiada, który co najmniej raz w tygodniu robi imprezy. Zaprasza sporo ludzi i wszyscy palą, więc to nie jakieś tam pykanie dymka. Stado ludzi siedzi u niego przez pół nocy i wszyscy palą. To wszystko ląduje w moim pokoju i jest jak w pubie. Nie można z tego powodu spać! Niestety takie to stare budownictwo z papieru i piasku. Jedyną metodą to chyba faktycznie tylko się przeprowadzić.
    • Gość: dorota IP: *.dyn.optonline.net 08.11.13, 07:35
      Od dawna juz powinien obowiazywac zakaz palenia papierosow w budynkach mieszkalnych i tylko niedolestwo naszego rzadu powoduje ze nadal jestesmy zmuszeni wdychac dym z papierosow. Ja jestem chora na ciezki przypadek anemii od mojego urodzenia, przyjmuje codziennie witamine B12 i kwas foliowy a dym z paperosow to redukuje niemal do zera, a zlodzieje w rzadzie juz dawno ukradli pieniadze za ktore moglibysmy sobie kupic domy. To moze teraz palacze bede prosic o to nasz rzad. O przyznanie domow ludziom ze slabym zdrowiem.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.