Komentarze do artykułu
Konkursomaniaczki
Gdyby tak zsumować (łącznie) wszystkie nagrody, które Monika, Marta i Justyna (każda oddzielnie) dostały w ciągu ostatnich kilku lat, okazałoby się, że jest ich już prawie trzy tysiące. I ciągle przybywają kolejne.
Do Naiwnej;)
Autor:
Gość: Fachowiec
IP: *.net.autocom.pl
11.12.08, 03:27
Witaj.
Dobrym jest, ze zdajesz sobie sprawe z wlasnej naiwnosci. Swiadomosc
swych ograniczen to polowa sukcesu na drodze do stania sie wolnym
czlowiekiem. Nie rozumiem jednak, dlaczego cieszysz sie ze swej
spolecznej dysfunkcji i emocjonalnego kalectwa? Bycie naiwnym to NIE
JEST pozytyw.
Bylas laskawa napisac: "ale przeoczyles drobny szczegol". Coz...
tyle tylko, ze Twe zapewnienia o tym, iz konkursy to wylacznie
zabawa nie maja zadnego (!) zwiazku z tym, co pisalem. Czy
gdziekolwiek stwierdzalem, ze to - dla Ciebie - nie jest zabawa?
Nie. A wiec, zaprzeczasz czemus, co nie zostalo napsiane przeze
mnie. Nielogicznosc;) Pomijam juz to "ale co";)
Nie znam Cie, nie poznam, i nie bede mial o Tobie zadnych
informacji. Stad wniosek, ze nie wiem, jakie jest Twe zycie. Skoro
uznajesz je za nudne (co napisalas, a nie mam powodu, aby watpic w
Twe slowa), to widocznie nudnym jest. I potrzebujesz odskoczni.
Szkoda tylko, ze dajesz sie w taki latwy sposob wykorzystywac.
Jestes chyba na tyle inteligentna osoba, aby nie sprzedawac sie
za "kubeczek z logotypem + 1000 szt. podpasek"?
Freudysta juz nie jestem, ale gdybym obudzil w sobie dawny duch
zwolennika zywotnego doktora F., to stwierdzic bym musial, ze
zdanie "mam wiele pasji" stoi w emocjonalnej sprzecznosci ze zdaniem
poprzednim (tym o nudnym zyciu). Ale, idzmy tropem, ze masz wiele
pasji;) Skoro masz ich tyle, to tym bardziej nie rozumiem, dlaczego
osoba o takim charakterze daje sie tak wykorzystywac? I nie jest
wyjasnieniem, ze konkurs nie wymaga czasu - sama pisalas o tym,
ze "czasami trzeba wniesc ogromny wagon pracy" (sens taki byl). A
zatem, mozesz chyba ten "wagon pracy" miec nieco bardziej wymagajacy
intelektualnie? Jak pisalem... sa inne sposoby aby przekonac sie, na
ile sie jest INTELEKTUALNIE wartym... a nagrodami NIGDY nie sa
dlugopisy, podpaski, ani uscisk reki prezesa.
"Co z tego, ze ktos zbiera moje dane" - coz, nie bede robil wykladu
nt. handlu danymi osobowymi. Widze jednak, ze nie jestes szczera,
kiedy piszesz, ze "organizatorzy nie psuja mi krwi swym natrectwem".
Droga Pani Moniko: Pani dane osobowe ZAWSZE sprzedawane sa dalej, i
wiem na 100%, ze otrzymuje Pani tego typu reklamowe oferty. A
wiec... dlaczego nie jest Pani szczera?
"Ktos na tym zarabia"... coz, Pani traci. Wylacznie. Angazuje sie
Pani czas (jest Pani wolnym czlowiekiem, czyz nie?), wytwarza sie w
Pani mechanizm KONIECZNOSCI partycypacji w konkursie, tylko po to,
aby wykorzystac Pani naiwnosc. Pani dostanie kubek z logotypem -
agencja reklamowa dostanie 500.000 prowizji. Nadal Pani uwaza, ze
COKOLWIEK zyskuje na tym dealu? Naprawde?;)
Z pozdrowieniami,
Fachowiec