Komentarze do artykułu
Konkursomaniaczki
Gdyby tak zsumować (łącznie) wszystkie nagrody, które Monika, Marta i Justyna (każda oddzielnie) dostały w ciągu ostatnich kilku lat, okazałoby się, że jest ich już prawie trzy tysiące. I ciągle przybywają kolejne.
I tak warto.
Autor:
Gość: Fachowiec
IP: *.net.autocom.pl
11.12.08, 15:36
Nie mialem na mysli jezdzenia na pchli targ na Kole, oraz szukanie w
Internecie - ale, nawet zakladajac taki tok Twego rozumowania - nie
znajdziesz ZADNEGO punktu stycznego z tym, o czym pisalem w
odniesieniu do p. Moniki. Ale, mozesz sie starac, jesli chcesz.
Chociaz mam swiadomosc, iz wiesz, ze to bezcelowe: pisalem o
uzaleznieniu, oraz o tym, ze ich dzialanie (tych kobiet) dawno juz
nie jest hobby - zarowno przez swoja specyfike, jak rowniez
dorobiona ideologie.
Nie, nie wszystko mozna sprowadzic do uzaleznienia, gdyz nie
wszystko uzaleznieniem jest. Zapytaj Woronowicza;) Nie napisalem
takze (mimo tego, co mi imputujesz), ze czynnosc bezsensowna =
czynnosc, ktorej efektem nie jest zarobienie pieniedzy. Napisalem
tylko, ze: a) sprzedawanie wlasnej kreatywnosci za kubek z logotypem
+ 1000 sztuk podpasek jest zenada (szczegolnie, w wynonaniu osob w
rodzaju "4 jezyki, 4 fakultety"); b) istnieje istotna roznica miedzy
hobby a uzaleznieniem. W przypadku tych kobiet to czystej wody
uzaleznienie, zreszta, z typowym objawem usprawiedliwiania sie. Nie,
wariactwo i mania to diametralnie inne kategorie medyczne. Nie myl
pojec;)
Nie rozumiem Twego pytania o ochrone danych osobowych: co chcesz
wiedziec?