Dodaj do ulubionych

Gdzie hipisi z tamtych lat?

10 lat temu
Dęta lipa. Przeczytałem Hipisi w PRL, Sipowicza, książkę pisaną pod tezę,
jakoby Hipisi byli strasznie tłamszeni przez dyktaturę proletariatu. Niestety,
z wszystkim przeprowadzonych wywiadów, taka teza nie klaruje się, co więcej,
podstarzali hipisi raczej kompromitują cały ruch (o ile można mówić o ruchu
100 czy 200 osób w 30, wówczas milionowym kraju), wycieka brak głębszej
ideologii i zwykłe nieróbstwo. Poza tym, jeżeli już na siłę szukać
martyrologii - gdzie jak gdzie ale w każdym kraju gdzie pojawiali się hipisi
następowało starcie z aparatem władzy. W USA, Niemczech Zachodnich, GB itd,
itp. Atak na prl, nakładanie kombatanckich szat, rękami niewydarzonego hipisa
wydaje się idiotyzmem.
Edytor zaawansowany
  • Gość: jajo IP: *.acn.waw.pl 10 lat temu
    G... prawda, większość z nich to była tzw. bananowa młodzież czyli synkowie i
    córeczki ustawionych rodziców, zupełnie inaczej niż w stanach albo prawie ,
    dlatego głównie byli nie lubiani przez gitowców.
  • jakobhorner 10 lat temu
    A czy ja napisałem, ze to nie była bananowa młodzież? Oczywiście, bogaci
    gó...arze z dużych miast. W USA było inaczej? Było różnie, ale ciężko w ogóle o
    czymkolwiek mówić, budować pomniki 200 osobą palącym jointy na Placu Wolności. W
    takim wypadku, ja całe życie jestem hippisem, a na dodatek kombatantem, bo kilka
    razy dostałem pałą po plecach, dresiarze gonili mnie po ulicy, a policja za
    picie browarów na skwerze, zamykała w PIZ'ie. Za przeproszeniem, g...no a nie
    kombatanctwo.
  • ignatz 10 lat temu
    Podejrzewam że jajo nie komentuje twojej wypowiedzi lecz artykuł.
    --
    Moje
  • Gość: Ja IP: *.0.251.72.1dial.com 10 lat temu
    ruch hipisowskich mial wiele do czynienia z tzw. establishmentem,
    ludzmi bogatymi, wplywowymi i swiatem ktory kreowali

    wiele mlodziezy nie akceptowalo tego stanu rzeczy, zycia ktorego
    celem jest nic wiecej jak pogon za pieniadzem

    wydaje sie wiec normalne ze owi mlodzi hipisi pochodzili z bogatych
    domow
  • Gość: janvalek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10 lat temu
    Spotkałem kiedyś grupę agresywnych pijanych hipisów. W ciągu 3
    sekund lezeli na ziemi potulnie. Dzięki temu że trenuję krav magę
    czyli bolesne sztuczki ukoiłem ich do snu aż do przyjazdu policji.
    To tyle.
  • Gość: tirlipirli IP: *.gprs.plus.pl 10 lat temu
    cos ci sie pop....rzyło. Hipisi to lata 60. A wtedy o krav madze się
    nikomu w PRLu nie śniło. Dzudo dopiero raczkowało. Więc skończ swoje
    sny o potedze i wracaj do pierwszej czytanki, bo druga podstawowa to
    nie przelewki dla takiego przygłupasa jak ty....
  • Gość: :) IP: *.belf.cable.ntl.com 10 lat temu
    Polscy hippisi, polsy rasta, polscy rapperzy, polscy faszysci...
    Pocieszajace jest jedno - idioci tez dorastaja.
  • Gość: arm IP: *.chello.pl 10 lat temu
    Tylko, że w przypadku hipisow to jest sposob na zycie, a nie jakas ideologia. Po prostu swiatopoglad, ekologia, otwarcie na swiat i ludzi, brak schematów.
  • Gość: asd IP: *.belf.cable.ntl.com 10 lat temu
    Piszesz:
    Tylko, że w przypadku hipisow to jest sposob na zycie, a nie jakas
    ideologia. Po prostu swiatopoglad, ekologia, otwarcie na swiat i
    ludzi, brak schematów.

    A czy te rzeczy wziete do kupy nie sa wlasnie ideologia? Zajarales
    przed chwila jointa?
  • armagon 10 lat temu
    Nie, to nie jest ideologia.

    Ideologia jest to powstała na bazie danej kultury wspólnota światopoglądów, u podstaw której tkwi świadome dążenie do realizacji określonego interesu.

    Czy hipisi realizują jakies interesy? Tworzą partie? Stowarzyszenia? Żądają czegos, poza ludzka przyzwoitoscia?

    Jointa palilem wczoraj, dzis się ucze na egzaminy.
  • Gość: asd IP: 213.185.212.* 10 lat temu
    No to jezeli juz chcesz uzywac tutaj wikipedii to moze trzeba bylo
    dodac kilk akolejnych zdan, ktore tam znalazles ponizej:

    "Mianem ideologii określa się KAZDY zbiór uporządkowanych poglądów -
    religijnych, politycznych, prawnych, przyrodniczych, artystycznych,
    filozoficznych - służących ludziom o tożsamych poglądach do
    OBJASNIANIA otaczajacego ich świata".

    A jak wejdziesz sobie na hippie (rowniez na wiki) to znajdziesz
    ponizsze:

    Hippies opposed political and social orthodoxy, choosing a gentle
    and nondoctrinaire ideology that favored peace, love and personal
    freedom,[18][19] perhaps best epitomized by The Beatles' song "All
    You Need is Love".[20] Hippies perceived the dominant culture as a
    corrupt, monolithic entity that exercised undue power over their
    lives, calling this culture "The Establishment", "Big Brother",
    or "The Man".[21][22][23] Noting that they were "seekers of meaning
    and value", scholars like Timothy Miller describe hippies as a new
    religious movement.[24]


    Zreszta co ja tutaj z toba czlowieku dyskutuje....

  • Gość: luzakis IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 10 lat temu
  • abhaod 10 lat temu
    www.youtube.com/watch?v=4I6K3HL0YRU&feature=related
    --
    Jeśli religia staje się przyczyną nieprzyjaźni, nienawiści i podziału, lepiej,
    gdyby nie istniała i odejście od niej byłoby prawdziwym aktem religijnym
  • Gość: Ja IP: *.0.251.72.1dial.com 10 lat temu
    zmienily sie czasy
  • te_rence 10 lat temu
    ta zmieniły , za komuny można było mieć małe ilości na włsny użytek czyli za
    jointa nie uwalali teraz gdy jest "wolność" za jointa przysłowiowego trzy lata
    (sic!) grożą! Nawet jak masz 0,001g to tez jest posiadanie i trzy lata.
    Paranoja! Za gwałt jest niewiele wiecej!
  • Gość: :O) IP: *.belf.cable.ntl.com 10 lat temu
    ... nie przesadzaj prezes. Musialbys sie dobrze wygiac zeby za
    jednego jointa trafic do wiezienia...
    Tylko nie dawaj mi przykladow typu: moj kuzyn-kumpel, kumpel, brat
    trafil do kicia za pol grama...
  • lol76 10 lat temu
    Absolutnie sie zgadzam!
    Dodalbym jeszcze ze ten caly 'polski ruch hippisowski' byl troche
    jak ta hippiska na zdjeciu, wyjatkowo brzydki i ponury. Ona wyglada
    jak jakas koszmarna slowianska zaba, do tego na bakier tam chyba
    bylo z higiena. Pewno psioche myla najwyzej raz w tygodniu!
  • te_rence 10 lat temu
    Do 2000 roku obowiazywala ustawa jeszcze z komuny - mozna bylo miec na wlasny
    uzytek - za małą porcje policja a wczesniej milicja nie robila sprawy. Teraz cie
    zakuwaja i masz sprawe karna (niezaleznie od ilosci) gdzie dostajesz zawiasy za
    pierwszym razem powiedzmy rok w zawiasach za rama ziela. Takie są fakty i tak to
    wygląda.
    Co ciekawe w innych krajach Europy odeszli od tego restrykcji na rzecz tych
    które u nas były.
    Bo łapanie płotek zapełnia tylko statystyki policji i powoduje wydawanie
    pieniedzy budzetowych niepotrzebnie!

    hyperreal.info/raport_who
  • armagon 10 lat temu
    Tłumaczenie idiotom nie ma sensu, oni wiedzą swoje, nie przyjmą żadnych argumentów:)
  • pepe.le.pew 10 lat temu
    A tak z ciekawości - jaka powinna być górna granica towaru jaki możesz posiadać
    na "własny użytek"? 1 g? 10 g? A może 100 g?

    Oczywiście wiemy do czego to zmierza ;) Legalizacja.

    Mówicie o wolności, a nie widzicie że największym zagrożeniem dla wolności
    byłaby właśnie legalizacja! Zaraz pojawiłyby się koncesje na uprawę zielska,
    akcyza, podatki, zezwolenia na sprzedaż, firmy, korporacje. Efekt byłby taki jak
    np. z alkoholem - kupić od polmosu jak najbardziej można (zarabia na tym i firma
    i państwo), ale zrobić w domku już nie.

    To jest wolność?
  • brickstone 10 lat temu
    "hippisi w martensach, za pieniądze mamy. plują na nasz kraj, który tak kochamy"

    faktem jest, ze zarowno kiedys jak i dzis wiekszosc tych kiedys hipow a dzis emo
    to rozpuszczone dzieciaki z rodzin gdzie nie wiadomo co zrobic z pieniedzmi wiec
    smarkacze glupieja. jak by mialy same na siebie tyrac to by nie mialy czasu na
    glupoty.

    oi!
  • Gość: sam sie kochaj IP: *.imet.tu-clausthal.de 10 lat temu
    ''...jednoczcie sie i zwyciezajcie...'' potrafisz zyc bez wrogow oiowcu? nawet w
    tekscie, gdzie jest slowo ''kocham'' zioniecie jadem. wspolczuje Ci, ze ktos
    zrobil Ci krzywde w dziecinstwie, ale teraz juz jest po wszystkim - mozesz
    zmienic nastawienie do swiata. potrafisz? heh, widzisz?
  • Gość: riksza IP: *.hsd1.il.comcast.net 10 lat temu
    powinni tobie dać, ty byś już wiedział...
  • Gość: korczu IP: *.189.77.40.e-plan.pl 10 lat temu
    "Plują na nasz ŚWIAT, który tak kochamy"

    Chcesz cytować to rób to dokładnie...
  • Gość: Listonosz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10 lat temu
    Wtedy się też na poważnie zaczęło się polskie zjawisko narkomani.
    Kto pamięta kompocik, makiwarę itd. dalej nie piszę co jeszcze było wtedy a dziś
    można powiedzieć COOL.

    Głupie szczeniackie czasy, ale fajnie było.
    Zostały wspomnienia, muzyka, trochę zdjęć i filmów.
  • Gość: MS IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10 lat temu
    Ototot - szczeniackie lata - wino, muza, fajki albo i co cięższego
    wiekszosc z hipisow z tamtyych lat nie dorabia sobie zadnej
    martyrologii - zauważcie ze robią to Ci ktorzy moga na tym zrobic
    jakis interes. Co do bananowej mlodziezy - to co do tego jak sie
    zachowywala mają grzechy ich ojcow - ja tez teraz obroslem w piórka,
    a moj syn to wszystko kontestuje - normalka :))) pieprzone życie.
  • Gość: ax IP: *.chello.pl 10 lat temu
    Poumierali od hery, i niech to już nie wraca, to ćpanie hery to był koszmar w
    tym kraju.
  • Gość: muu IP: *.adsl.inetia.pl 10 lat temu
    to już wiem czemu ludzie wbieszczadach maja tak zryte berety :P
    zarówno pozytywnie jak i negatywnie
  • Gość: Zenon bolszewik IP: 59.182.53.* 10 lat temu
    Hipisi????to nic innego jak banda nicponi, smierdzieli i nierobow, w
    imie jakies ballady o pacyfkach w oparach gandzi, smiesznego klimatu
    kontestacji i innych durnych klimatow, dzieci kwiaty????kwiaty i
    owszem, ale powinni oni jadac wspolnie z krowami na lace...i tyle
    szkoda czasu na lekture tekstu
  • swift073 10 lat temu
    Jak to gdzie sa dawni hipisi? Sa wokol nas.
    Dzieci kwiaty, power flower, pokolenie '68 itd.,ktorzy
    teraz objeli urzedy i chca uszczesliwiac ludzkosc na sile.
    Oto wlasciwy cytat na te okolicznosc (z blogu Pana Janusza
    Korwina-Mikke) :
    "ten Woodstock... To pakowanie młodych ludzi w g***o; tłumaczenie,
    że tytłanie się w błocku to wspaniała rzecz, bo jest to „łamanie
    konwencji”. To z „dzieci Woodstock” wyrośli nie tylko ci kretyni i
    szubrawcy bankierzy, którzy gdzieś przeputali i rozkradli bilion
    dolarów; ale i ci sędziowie, na złość wielkim kapitalistycznym
    korporacjom orzekający $300.000 „odszkodowania” dla kobiety, która
    sparzyła się gorącą kawą (od McDonalds), miliardy dla „nieświadomych
    zagrożenia” palaczy (od koncernów tytoniowych); a nawet pieniądze
    dla włamywacza, który poślizgnął się na niezabezpieczonym szklanym
    dachu okradanej szkoły; uwalniający morderców i żądający zniesienia
    karu śmierci. To te sk***syny z błocka Woodstock "



    -
  • jakobhorner 10 lat temu
    Bzdury, bzdury - też naciąganie tezę do ideologii. Myśl, sam a nie podpieraj się
    Mikke, bo kiedyś ci się tam łopata złamie i wybije zęby.
  • Gość: zenek bolszewik IP: 59.182.53.* 10 lat temu
    Mikke na pewno nie byl hipisem, bo oni mieli, albo wciaz maja dlugie
    kudly, a korwin to lysa pala ...
  • Gość: gallanonim IP: *.elblag.dialog.net.pl 10 lat temu
    taki lepper dla wykształciuchów
  • Gość: Pfff IP: *.magma-net.pl 10 lat temu
    No i o ile szanuje poglądy na gospodarke Mikkego tak i w tym temacie
    wychodzi to, że o hippisach dużo nie wie. Ogólnie radze czasem
    troche krytycznie poczytać to co Pan Janusz pisze bo mądrym człekiem
    jest ale bynajmniej nie wszechwiedzącą wyrocznią.
  • Gość: liver33 IP: *.osiedle.net.pl 10 lat temu
    Tak samo jak ruch punkowy w Polsce lat 70/80. Większość legendarnych twórców
    gatunku to synalkowie partyjnych bonzów.
  • propagandhi 10 lat temu
    np kto?
    --
    -Kyle, pozwól mi coś wyjaśnić. Żyjesz w demokratycznym społeczeństwie i ta demokracja prawnie zakazuje molestowania. To prawo określa nam co możemy a co nie możemy powiedzieć. I co możemy robić.
    -Czy to nie jest faszyzm?
    -Nie, bo nie nazywamy tego faszyzmem. Rozumiesz?
  • charlie11 10 lat temu
    are today's idiots in full bloom. Przynajmniej wielu z nich.
    Znalezli sobie nisze, aby nigdy nie dorosnac.

    --
    'The most terrifying words in the English language are: I'm from the
    government and I'm here to help.' - Ronald Reagan

    'A government big enough to give you everything you want, is strong
    enough to take everything you have.' - Thomas Jefferson
  • mikewodzowski 10 lat temu
    Myślałem ze tylko faszysta Cartman nienawidzi hippisów :)
    Nasi hippisi byli tacy jak nasz kraj wtedy, czyli lekko biedni.
    Nie czytałem książki ale straszne teksty tu się sypią, doszło nawet do cytowania
    Korwina... fuj. Ten człowiek nigdy nie był dzieckiem.
    Ja osobiście uwalam że za ery hippisów powstawała genialna muzyka, u nas także.
    Nie dam sobie tez wmówić że hippisi to dzieci bogaczy, cześć na pewno ale nie ta
    większa. To był nazwy ruch, cześć z nich skończyła źle ale czy dzisiejsza
    młodzież nie wali dragów? Walą i to gorsze. A przy tym nie przebija przez to
    żadna ideologia. Teraz to dopiero jest bananowa młodzież.
    Idę posłuchać doorsów...
    --
    --------------------------------------------------------------
    "Są dwa sposoby na łatwe życie: wierzyć we wszystko albo
    nie wierzyć w nic. Obydwa zwalniają nas od myślenia." Alfred Korzybski.
  • jakobhorner 10 lat temu
    więc o co chodzi?
  • mikewodzowski 10 lat temu
    jak to nie było? coś tych ludzi łączyło jako hipisów, wiec musiała być ideologia
    --
    --------------------------------------------------------------
    "Są dwa sposoby na łatwe życie: wierzyć we wszystko albo
    nie wierzyć w nic. Obydwa zwalniają nas od myślenia." Alfred Korzybski.
  • jakobhorner 10 lat temu
    Dlatego też, bierność nie wykreowała kultury materialnej. I teraz przepytywani
    przez Sipowicza ex, płaczą, że tak mało po nich zostało.
  • mikewodzowski 10 lat temu
    Twierdzę tylko że hipisi wykreowali dużo jeśli chodzi sztukę i kulturę,
    może nie w sposób do końca świadomy. Byli jednak mocną alternatywą dla zwykłego
    stylu życia. Uważam ze ich bierność miała duży wpływ na społeczeństwo, ale tego
    nie było u nas tylko w USA. W PRL wszystko było tanią podróbą. W USA ten ruch
    zrodził się z czegoś innego niż był to bunt przeciw komunie.
    Ja zostanę przy swoim ze hipisi są podwalinami pod dzisiejszą kontrkulturę.
    Bardzo dużo po nich zostało.
    --
    --------------------------------------------------------------
    "Są dwa sposoby na łatwe życie: wierzyć we wszystko albo
    nie wierzyć w nic. Obydwa zwalniają nas od myślenia." Alfred Korzybski.
  • jakobhorner 10 lat temu
    A Filmy, Muzyka, Wiersze, Seriale, Literatura, Sport, a nawet ,wybiórczo,
    architektura PRLu, to też tylko podróby i mistyfikacje? Ja wiem, że można
    powtarzać za Wildsteinem, na pytanie co było dobre w PRLu, powiedział skromnie,
    że NIC. Ale to nieprawda, ci hipisi, też byli pozytywną stroną tego systemu,
    tylko co po sobie zostawili? Nic (też nic)! Otóż to. Rozmawiamy o hipisach w
    Polsce, chyba, że kolega rozmawia o hipisach w USA, ale to nie ze mną ani z
    autorem artykułu. Pozdrawiam z Gdańska
  • Gość: księciunio IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10 lat temu
    W Polsce pozostawili po sobie hifa i wytarte od żebrania miejsca na
    dworcach. W Niemczech sporo ofiar, nienawiści i pełne konta dilerów
    narkotykowych. W USA pół miliona uchodźców z Wietnamu, którzy
    drzwiami i oknami bili do zgniłego imperializmu ze swojego komuszego
    raju, o który tak dzielnie walczyli hipisi.
    Ot, idelologia głupoty i komuszego fanatyzmu.
  • jakobhorner 10 lat temu
    Co Ty człowieku wyprawiasz? Masz problemy, ale to forum nie leczy. Polecam pójście do kina - "Happy-go-lucky", tam zobaczysz terapię podobnych sobie.
    Poza tym (merytorycznie), HIV pojawiła się w latach 80tych i ma niewiele wspólnego z Hipisami, a nic z tymi, o których pisał Sipowicz, o jakich traktuje powyższy artykuł, ani z tym z USA. Narkotyki znane są ludzkości od zarania.

    ps.
    Słowa kluczowe: komuna, komuchy, komuszki, komunistyczny raj, Łukaszenka, Kuba, Fidel, agenci, sztandar wyprowadzić, ubekistan....
  • Gość: księciunio IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10 lat temu
    Sam się wylecz z tego pouczania innych. Bycie lewarem daje ci
    podstawę do wyjawiania prawd objawionych?? Ci cali hipisi to taki
    sam ekstremizm jak rydzyk i jego mohery, tu i tu debilna ideologia,
    fanatyzm i głupota. Ekstremizm jest ekstremizmem niezależnie od tego
    czy jest prawicowy czy lewicowy.
  • jakobhorner 10 lat temu
    Co do ekstremizmów. Nie pouczam, tylko szukam logiki i nie lubię łatek, jakimi
    Ty lubisz obdarzać innych. W byłym ZSSR, zamiast "komuszki", ludzie walą
    "faszyści" (np. tak był na Ukrainie określany Jerzy Hoffman, nomen omen, ciekawy
    z niego faszysta, urodziny wręcz). Ale to to samo zacietrzewione mielenia ozora.
    A teraz co do Hippisów - Polscy nie dali mi za wiele, wszystkie moje posty na
    tym forum sprowadzają się do tego stwierdzenia, zagraniczni dali muzykę,
    literaturę, wrażliwość społeczną, pewien nieagresywny sposób postrzegania
    świata, świata bez łatek - Wy kontra My.
    Ps. Ale czy hipisów w ogóle można nazywać - lewicowymi - ekstremistami? Lewicowi
    ekstremiści to Baden-Meinhof czy Czerwone Brygady, ekstremalny był Timothy Leary
    z jego żebraczą wizją zbawienia poprzez kwas. Ale, hipisi, ekstremiści?
    Odrzucający przemoc? Nie. Zwłaszcza nie w PRLu, w którym nie stworzyli żadnej
    ideologii. Wyobrażasz sobie ekstremę bez ideologii?
  • Gość: asdf IP: 195.82.180.* 10 lat temu
    Sam sobie odpowiedziałeś- łączyła ich muzyka i nic więcej. Tak samo ma się
    sytuacja z ruchem grounge, hip hopem i podejrzewam że za 10-15 lat taka sama
    będzie z emo.

    Dobrze że ludzi coś łączy, ale szukanie drugiego dna tam gdzie go niema śmierdzi
    trochę tandetą
  • mikewodzowski 10 lat temu
    wazne że ludzi cos laczy,
    z reguły narzekają ci którzy wtedy siedzieli w domu i teraz nie aja czego wspominać
    ja uważam ze to fajne, grunge tez był fajny
    a emo to inna historia tu nie powstaje żadna nowa muza która by była jakimś
    novum, to raczej komercja niż taki ruch z potrzeby serca jakim byli hipisi

    --
    --------------------------------------------------------------
    "Są dwa sposoby na łatwe życie: wierzyć we wszystko albo
    nie wierzyć w nic. Obydwa zwalniają nas od myślenia." Alfred Korzybski.
  • jakobhorner 10 lat temu
    mikewodzowski napisał:

    > wazne że ludzi cos laczy,

    - Racja. Ale nie na temat (po pierwsze). Wóda też łączy. Mam wiele wódczanych znajomości, i co z tego?

    > z reguły narzekają ci którzy wtedy siedzieli w domu i teraz nie maja czego wspominać

    - Błąd. Ci którzy siedzieli, raczej są z siebie dumni. Ludzie mają tendencję do idealizowania młodości (chyba, że zetknęli się z patologią) co ty właśnie teraz uprawiasz.

    > ja uważam ze to fajne, grunge tez był fajny

    - To prawda. Większość co młodzieńcze, jest fajne, ale co z tego? (w przypadku hipisów) Dla społeczeństwa PL nic, a dla tych ludzi często grób.

    > a emo to inna historia tu nie powstaje żadna nowa muza która by była jakimś
    > novum,

    - My o tym nie dyskutujemy, ale odniosę się - młodzi ludzie mają wspaniały nos na niuchanie tandety i komercji. Myślę, że jak coś śmierdzi sztucznością, nie przetrwa, pewnie tak jest z rzeczonym EMO, ale nie mam danych, nie interesuję się tematem.

    to raczej komercja niż taki ruch z potrzeby serca jakim byli hipisi
    >
    - Znów, mówimy i Polsce. Trudno stwierdzić czy było to z potrzeby serca. Z potrzeby serca to była "niewidzialne ręka". Nikomu bym jednak serca nie odbierał, ani zbytnio nie idealizował. Zostanie hippisem, prlowskim-hipisem, było pewnie dla tych dzieciaków zwyczajnie "cool". Choć zapuszczenie włosów w 67r, pewnie było też aktem odwagi, przełamania pewnego tabu, kanonu.

  • mikewodzowski 10 lat temu


    Wóda łączy? No tak. Ale ten ruch to nie tylko wóda. To składowa.
    Nie zamierzam Cię do niczego przekonywać, z resztą nie wiem do czego miałbym. Ja
    uważam ze hipisi właśnie byli przeciw jakikolwiek ideologiom, to był taki powrót
    do źródeł, trochę utopia. Po prostu szczęście, niektórzy dowalali do tego wódę i
    prochy, inni po prostu tak się czuli. To bardziej stan ducha. Dlaczego były
    wtedy modne wycieczki do Indii? To miało związek z duchowością, zjednoczeniem
    się z kosmosem. Coś czego nie oferował kościół chrześcijański. Bez zakazów i
    nakazów po prostu miłość. Niektórzy zrozumieli dosłownie chędożąc się z kim
    popadnie. Dzisiejsza komercjalizacja wszystkiego też spowoduje niedługo taki
    powrót do źródeł. Człowiek jest już tym wszystkim zmęczony, ganianiem za karierą
    itp. Warto rozwijać się duchowo, nie materialnie. Cześć tego zrealizowali
    hipisi, może w lekko kaleki sposób ale to był znak że tak można. Dziś wielu
    ludzi jest takimi hipisami z przekonania, bo człowiek wedle myśli buddyjskiej
    powinien doskonalić się duchowo zamiast być konsumentem świta materialnego – tak
    upraszczając.
    Można dalej twierdzić że hipisi nic światu nie dali. Nie dali nic materialnego
    oprócz z płyt z muzyką ale dali inną wartość.
    Czy w Polsce było inaczej? No pewno było, w końcu to był inny kraj niż stany.
    Ale pragnienia podobne.

    --
    --------------------------------------------------------------
    "Są dwa sposoby na łatwe życie: wierzyć we wszystko albo
    nie wierzyć w nic. Obydwa zwalniają nas od myślenia." Alfred Korzybski.
  • jakobhorner 10 lat temu
    mikewodzowski napisał:

    > Wóda łączy? No tak. Ale ten ruch to nie tylko wóda. To składowa.
    > Nie zamierzam Cię do niczego przekonywać, z resztą nie wiem do czego miałbym.

    - Nie musisz. Też kiedyś w długiej koszuli i długich włosach biegałem po Height-Ashbury (niewiele ciekawego z niej zostało, ulica trochę przypomina kolorowy burdel), choć za hipisa nigdy się nie uważałem.

    Ja uważam ze hipisi właśnie byli przeciw jakikolwiek ideologiom, to był taki powrót do źródeł, trochę utopia. Po prostu szczęście, niektórzy dowalali do tego wódę i prochy, inni po prostu tak się czuli. To bardziej stan ducha.

    - Hmnnn, ale tak samo czuli się 200 lat temu, dziś i za 200 lat będzie się cześć społeczeństwa czuła. Coś musiało być na rzeczy. Określenie siebie jako hippisa, coś za sobą chyba niosło nie?

    Dlaczego były wtedy modne wycieczki do Indii? To miało związek z duchowością, zjednoczeniem się z kosmosem. Coś czego nie oferował kościół chrześcijański. Bez zakazów i nakazów po prostu miłość.

    - W Polsce były? Uparcie uciekasz na tereny Stanów Zjednoczonych i West Germany. Ale niech ci będzie, poddaję się. Zjednoczenia się z kosmosem nie będę komentował, ale bez zakazów i nakazów, po prostu miłość, trochę spłycasz buddyzm a także genezę powstania ruchu Tam jak i Tu. Mia Farrow latała do Bombaju i George Harrison tez latał, i moja siostra latała, ale chyba nie wszyscy uważali siebie za hippisów?

    Niektórzy zrozumieli dosłownie chędożąc się z kim
    > popadnie. Dzisiejsza komercjalizacja wszystkiego też spowoduje niedługo taki powrót do źródeł. Człowiek jest już tym wszystkim zmęczony, ganianiem za karierą itp.

    - Niektórzy nie są. Zgadzam się, ale to trochę naiwne, choć równie mocno jak TY czekam na jakiś zwrot, bo dzisiejszy świat staje się powoli nie do zniesienia. Gadać można.


    Warto rozwijać się duchowo, nie materialnie. Cześć tego zrealizowali
    > hipisi, może w lekko kaleki sposób ale to był znak że tak można.

    - Nie oni pierwsi i nie ostatni. Robin Hood też żył w lesie. Nic tu nowego.

    Dziś wielu ludzi jest takimi hipisami z przekonania, bo człowiek wedle myśli buddyjskiej powinien doskonalić się duchowo zamiast być konsumentem świta materialnego

    - No i? A co dla tych nie buddystów? A myśl chrześcijańska temu przeczy? A ateizm, to od razu wyzyskiwacz? A socjalizm?


    tak
    > upraszczając.
    > Można dalej twierdzić że hipisi nic światu nie dali. Nie dali nic materialnego oprócz z płyt z muzyką ale dali inną wartość.
    > Czy w Polsce było inaczej? No pewno było, w końcu to był inny kraj niż stany. Ale pragnienia podobne.

    -- Materialnego Stany dały sporo, sporo jest pozostałości, a nawet bardzo wiele, nie tylko w warstwie muzycznej. W Polsce aktywistów było tak mało, tak szybko polegli, że nie zdążyli lub też nie potrafili. Po prostu u nas to trochę hucpa. O której można pisać, chłopięce wspomnienia za 80zł.

  • jotembi 10 lat temu
    sorki ludziska, ale strasznie bredzicie
    mam wrażenie że jesteście o tych parę dekad za młodzi i troszkę się
    wam mieszają różne pojęcia z tzw historii najnowszej, bananowa
    młodzież i hipisi to były dwie zupełnie odrębne grupy... i tak dalej

    jakobhorner, naprawdę uważasz że to było 100-200 osób w całym kraju?
    hehehehe
  • Gość: niespodziewany IP: *.chello.pl 10 lat temu
    A ja mialem dlugie wlosy,kolczyk w uchu(polowa lat 70-
    tych),trenowalem karate ,biegalem,jezdzilem do jarocina(od poczatku)
    do lodzi ,wroclawia ,gdanska,katowic,palilem(choc nie pale
    papierosow)luftki ,sluchalem prawie kazdej (rodzajowo)muzyki,ale nie
    moge sluchac tego bredzenia ,tych mlodych co to mysla ze wiedza ,a
    nic nie wiedza ,sorki ,jestescie ignorantami..........po
    prostu....przykre ......ciekawe jakie(i czy jakiekolwiek)
    wspomnienia wam pozostana?
  • jotembi 10 lat temu
    no widzisz... i nie byłeś członkiem mitycznej bananowej młodzieży ;)
    ja nigdzie nie jeżdziłam bo... bo nie, ale poza tym robiłam mniej
    więcej to samo
  • jakobhorner 10 lat temu
    Mieszasz. Otóż, ja np. z drogą, wódą, pociągiem i blantem jestem aż zbyt dobrze
    zaprawiony, tylko wk...ia mnie szukanie na siłę ideologii, wieszanie siebie na
    krzyżu i takie tam.
  • jotembi 10 lat temu
    a tu się z tobą zgadzam oczywiście
    zresztą bez względu na to, co twierdzi teraz Sipowicz (nie czytałam
    i nie przeczytam bo w sumie mnie to - jak mówią młodzi - hmmm...
    mało interesuje ;) ) - więc bez względu na to co mówią dorabiacze
    ideologii, w pl to oczywiście był amerykański protest przeciwko
    wojnie w Wietnamie przeniesiony na grunt, gdzie wojny akurat nie
    było - za to był wojskowy dryl, polityczny i społeczny (w każdy
    razie tak to odbierały ówczesne dzieciaki i chyba się nie myliły)
    hipisi w pl to był taki kolorowy protest przeciwko zgrzebnej
    szarzyźnie głębokiego komunizmu
    może tych ideologów rzeczywiście było ze stu czy dwustu... reszta
    chciała się wyróżniać, żyć inaczej (które dzieciaki tego nie chcą?)
    dodaj do tego niezmienną miłośc rodaków do świętej Ameryki - no i
    masz polskich hipisów
    ale to jest oczywiście spłycenie, w polskim ruchu hippie było sporo
    dobrych elementów - choćby ta łagodność, negacja przemocy... mam
    wrażenie że później już czegoś takiego nie było, może teraz
    dzieciaki emo trochę się do tego zbliżają, choć na smutno (fajny
    styl skądinąd, jestem postępowa i doceniam)
    poza tym taka zabawna historia: w pl pierwsza fala narkotyków
    niezupełnie się pokrywała z ruchem hippie, w każdym razie tym
    szerokim (nie odpowiadam za to, co brali guru ;) )
    my piliśmy winko (winko, nie gorzałę) i na tym się kończyło
    dużo się gadało na różne głębokie tematy
    to była jakaś taka bliskość - pozorna najczęściej, ale jednak -
    która bardzo dużo dawała
    od tamtych czasów nie zdarzyło mi się pragnienie przynależenia do
    jakichkolwiek dużych grup, politycznych czy innych ;)

    aha, to nie było "power flower" tylko "flower power", zabawna
    pomyłka - "power flower" to jakiś mocarny kwiatuszek, w tym
    kontekście może mak ;) (nie ten z Monte Cassino oczywiście)
    a "flower power" to potęga kwiatów, trochę jak byczek Fernando jeśli
    ktoś to jeszcze tutaj pamięta

    w każdym razie oczywiście zgadzam się z tobą, że dorabianie
    ideologii jest irytujące
  • andykon 10 lat temu


    > razie tak to odbierały ówczesne dzieciaki i chyba się nie myliły)
    > hipisi w pl to był taki kolorowy protest przeciwko zgrzebnej
    > szarzyźnie głębokiego komunizmu
    > może tych ideologów rzeczywiście było ze stu czy dwustu... reszta
    > chciała się wyróżniać, żyć inaczej (które dzieciaki tego nie chcą?)
    > dodaj do tego niezmienną miłośc rodaków do świętej Ameryki - no i
    > masz polskich hipisów
    > ale to jest oczywiście spłycenie, w polskim ruchu hippie było sporo
    > dobrych elementów - choćby ta łagodność, negacja przemocy... mam
    > wrażenie że później już czegoś takiego nie było, może teraz
    > dzieciaki emo trochę się do tego zbliżają, choć na smutno (fajny
    > styl skądinąd, jestem postępowa i doceniam)
    > poza tym taka zabawna historia: w pl pierwsza fala narkotyków
    > niezupełnie się pokrywała z ruchem hippie, w każdym razie tym
    > szerokim (nie odpowiadam za to, co brali guru ;) )
    > my piliśmy winko (winko, nie gorzałę) i na tym się kończyło
    > dużo się gadało na różne głębokie tematy
    > to była jakaś taka bliskość - pozorna najczęściej, ale jednak -
    > która bardzo dużo dawała
    > od tamtych czasów nie zdarzyło mi się pragnienie przynależenia do
    > jakichkolwiek dużych grup, politycznych czy innych ;)
    >
    > aha, to nie było "power flower" tylko "flower power", zabawna
    > pomyłka - "power flower" to jakiś mocarny kwiatuszek, w tym
    > kontekście może mak ;) (nie ten z Monte Cassino oczywiście)
    > a "flower power" to potęga kwiatów, trochę jak byczek Fernando jeśli
    > ktoś to jeszcze tutaj pamięta
    >
    > w każdym razie oczywiście zgadzam się z tobą, że dorabianie
    > ideologii jest irytujące
    znakomicie to ujelas! syntetycznie ,dokladnie i ja tez tak czulem ten ruch
    owczesnie ,pozdrawiam Cie serdecznie
















  • jotembi 10 lat temu
    dzięki andykon :)
    widzę że nie ja jedna tutaj w wieku... hmmm... moherowym :D
  • jakobhorner 10 lat temu
    Chodzi też o coś innego. Że istniały w tamtym czasie, różne inne ruchy
    kontestacji i zbliżenia pokoleniowego, może nie wprost, ale jednak odrzucające
    przemoc (jak to u młodzieży najczęściej bywa). A zapuszczanie się w Bieszczady,
    też żadni hippisi nie wymyślili, po prostu - na przełomie lat 60/70 Bieszczady,
    ta cała dzikość, podbudowana chociażby opowiadaniami Hłaski, trochę Stachurą,
    była cool.
  • tanczacy.z.myslami 10 lat temu
    jotembi napisała:

    > za to był wojskowy dryl, polityczny i społeczny (w każdy
    > razie tak to odbierały ówczesne dzieciaki i chyba się nie myliły)

    Tak to odbierały także później, np. w latach 80-tych. Tylko wtedy to już nie "dzieciaki" tylko "ludzie" ;)

    > my piliśmy winko (winko, nie gorzałę)

    Trochę później doszło piwo :)

    > to była jakaś taka bliskość - pozorna najczęściej, ale jednak -
    > która bardzo dużo dawała

    No fakt, spotykało się kilkoro takich, czasem zupełnie sobie obcych, np. na jakimś koncercie, i od razy się zaczynało gadanie - o muzyce, o książkach, o życiu...

    --
    Człowiek wszystko w życiu zniesie, z wyjątkiem jajka ;)
  • jakobhorner 10 lat temu
    Bananowa młodzież była wcześniej, ale jeżeli ułożyłeś, lub socjolodzy ułożyli,
    lepszy termin na określenie pochodzenia (klasy społecznej) polskich hipisów to
    proszę Cię bardzo. Z książki Sipowicza wynika kilka spraw: a) cały ruch, to było
    w porywach kilkaset osób, margines na tle innych wielkich ruchów młodzieżowych
    tamtego okresu (np. kultury studenckiej) b) Pochodzili niemal wyłącznie z dużych
    ośrodków: Wrocław, Kraków, Warszawa, Łódź, Gdańsk, c) nie byli prześladowani
    bardziej niż ktoś ktokolwiek inny, wyglasowany i przystrzyżony, a ideologia
    nic-nie-robienia oraz odmowy służby wojskowej, była sprzeczna z ideologią PRLu
    (nakaz pracy), a w sumie sprzeczna z wymową każdego współczesnego państwa (w
    latach 90 też mogłeś siedzieć, za odmowę pójścia do woja) d) pochodzili z
    całkiem wysoko umocowanych w systemie rodzin - jak choćby brat Andrzeja
    Olechowskiego (syn ambasadora), co gwarantowało np. dostęp do płyt i wydawnictwa
    z zachodu. e) ruch się rozpłynął i nic po sobie nie zostawił (jak nap. ruch
    skinheadowski!), o czym wspominają indagowani koledzy Sipowicza F) To, że np.
    Mann albo Kaczkowskich puszczali muzykę z zachodu, np. Doors których lubisz, nie
    znaczy, że byli hippisami i każdy kto słuchał lub nie słuchał, nim był. Ja
    słuchałem jako gó...arz punka ale żadnym pankiem nie byłem i nie jestem.
  • jotembi 10 lat temu
    słuchaj, jakobhorner, respektos, ale ja jestem z pokolenia polskich
    hipisów...
    książka sipowicza mało mnie obchodzi, ja to wszystko przeżyłam albo
    przynajmniej widziałam na własne oczy...
    ok?
  • jakobhorner 10 lat temu
    jotembi napisała:

    > słuchaj, jakobhorner, respektos, ale ja jestem z pokolenia polskich
    > hipisów...
    > książka sipowicza mało mnie obchodzi, ja to wszystko przeżyłam albo
    > przynajmniej widziałam na własne oczy...
    > ok?

    -- Ale co takiego widziałeś, z czym się nie zgadzasz, przytocz jakieś dane, itp.
    bo na razie, jako świadek, jesteś niemy.

    Pozdrawiam i z zaciekawieniem czekam na relację z pierwszej ręki!

  • jotembi 10 lat temu
    coś tam wklepałam, takie ogólne uwagi, w tym drugim wątku ;)

    miałam stada przyjaciół-hipisów (w tej prostszej postaci i na pewno
    bez dorabianej na siłę ideologii)
    ale sama nie musiałam demonstrować z takiej dziwnej przyczyny: nikt
    mi w domu niczego nie zabraniał, miałam taki totalny luz i zero
    powodów do kontestacji ;)
    za to mój dom był miejscem spotkań bardzo ciekawej, kolorowej grupy
    ludzi raczej niebogatych (naprawdę, bananowa młodzież to była
    zupełnie inna grupa, otarłam się o to później - hipisi byli naprawdę
    fajniejsi)
    słuchało się muzyki, kto miał akurat jakąś kasę, ten kupował wino...
    było ciepło, spokojnie i całkiem niegłupio jak tak teraz o tym myślę
  • Gość: em. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10 lat temu
    artykuł ok, ale ten komentarz nastolatki beznadziejny, emo to teraz komercja,
    promowanie gadżetów i wrażliwości na siłę. Nikt nie zauważył, że wszyscy emo,
    chcący tak bardzo pokazać siebie, tworzą tylko masę ludzką z czarnymi
    paznokciami i czaszkami i to raczej nie jest kontynuacja hipisów, tylko jakaś
    koszmarna moda. Tradycji hipisowskich należy szukać u innej młodzieży, która
    ma konkretne poglądy na świat, ma swoje fascynacje, poświęca się muzyce,
    kulturze i odrębnie, pozytywnie, próbuje wieść szczęśliwe, zgodne z naturą i
    samym sobą życie. Emo to nie alternatywa dla systemu, tylko komercyjna pożywka
    dla niego, aha, jeżeli ma się takich idoli jak Avril i Tola to nie ma się czym
    chwalić, przepraszam bardzo, ale mała gó...ara wykreowana przez kiepskich
    stylistów raczej nic godnego zainteresowania nie reprezentuje, muzycznie a tym
    bardziej moralnie, to tylko biznes, a ona zniknie jak wielu przed nią za parę
    lat. Należy tylko przeczekać, zupełnie takie zjawiska ignorując.
  • Gość: omgwtfbbq IP: 163.244.62.* 10 lat temu
    Akurat wymienione 'piosenkarki' mają z muzyką emo niewiele wspólnego. O subkulturze, strojach itp. nie będę się wypowiadać, bo się na tym nie znam.
  • Gość: dżizas IP: *.adsl.inetia.pl 10 lat temu
    Czy za każdym razem gdy piszecie o Sipowiczu musicie dodawać że to "życiowy
    partner piosenkarki Kory"?

    I nie rozumiem tego kawałka:
    "Władza ludowa chciała wszystkich skłócić na zasadzie dziel i rządź, zmieniały
    się relacje między ludźmi. - Zresztą podobnie działo się też w Ameryce.
    Potwierdzała to muzyka, zwłaszcza zespołu The Doors."

    Co ma do tego muzyka Doorsów?
  • Gość: Krajstus IP: 217.98.64.* 10 lat temu
    Odpowiem jednocześnie na dwa Twoje pytania:
    Sipowicz chce opylić swoją książkę.
  • oj-halino 10 lat temu
    Gość portalu: dżizas napisał(a):

    > Czy za każdym razem gdy piszecie o Sipowiczu musicie dodawać że
    to "życiowy
    > partner piosenkarki Kory"?
    >

    No muszą. Bo kto to jest piosenkarka Kora to ludzie mniej więcej
    wiedzą (ten jej znany przebój: Dmuchawce, latawce, wiatr... lalala
    lalala.... świat... lalalala itd), a kto to jest Sipowicz? Czy on
    wyśpiewał jakiś przebój znany miłośnikom portalu Gazeta.pl? Nie
    wyśpiewał? No to nie dziwota, że go Korą wspierają.
  • Gość: kika IP: *.spray.net.pl 10 lat temu
    oj-halino napisała:

    > Gość portalu: dżizas napisał(a):
    >

    > >
    >
    > Bo kto to jest piosenkarka Kora to ludzie mniej więcej
    > wiedzą (ten jej znany przebój: Dmuchawce, latawce, wiatr... lalala
    > lalala.... świat... lalalala itd)




    ???

    to ja chyba inną Korę znam :P
  • Gość: sopran IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10 lat temu
    Gość portalu: kika napisał(a):

    > to ja chyba inną Korę znam :P

    Może palił korę z drzewa zwanego Urszulą... :)
  • Gość: qqq' IP: *.adsl.inetia.pl 10 lat temu
    "Milicja nie dawała nam spokoju. Przychodzili pod byle pretekstem: a to brak
    zameldowania, a to pies nie uwiązany. Zawsze się coś znalazło."

    Nic się nie zmieniło, niestety, od tamtego czasu.
  • andykon 10 lat temu
    de.wikipedia.org/wiki/Hippie
    jestem pokolenien hippi;- nie zgadzam sie z autorem artykulu;-
    glowne motto hippi byl sprzeciw przeciwko wojnie- przemocy ,- owczesnie -
    wojna w wietnamie - odniesli sukces.pozdrawiam.
    polski ruch byl podobny lecz znacznie sie rozniacy , autor jest jednostronny
    ,podajac przyklady oporu tylko przeciwko wladzy komunistycznej.
  • Gość: frank IP: *.stk.vectranet.pl 10 lat temu
    To ja posłucham sobie Janis Joplin bo dyskutować z małolatami nie ma o czym.
  • Gość: bezportek IP: *.unassigned.ntelos.net 10 lat temu
    Poddane cwanej, oglupiajacej propagandzie handlarzy popkultury i
    agitatorow lewactwa, ciemne a durne potomstwo dorobkiewiczow
    powojennej hossy odegralo przeznaczona mu role - i zniklo.
    Nierozumny bunt tchorzliwych brudasow przeciw wojnie prowadzonej w
    obronie Wietnamu przed agresja czerwonych mordercow Ho Shi Minha,
    narkotyczne brednie i metne filozofijki - to tylko czesc idiotyzmu
    ruchu hippisowskiego, wyroslego na gruncie nadmiernej tolerancji i
    oszalamiajacego bogactwa materialnego Zachodu. Po paru latach
    wiekszosc odrzucila fanatyzm, quasi-religijny fundamentalizm i
    lewicowe brednie. Liderzy i prowodyrzy zostali sami, bez haremow
    oglupionych nastolatek, za to ze zrujnowanymi nerkami i wirusem HIV.
    Masowa wersja indywidualizmu wedle szablonu w kwiatki okazala sie
    rownie niezdolna do zycia jak socjalizm czy faszyzm - ot, jeszcze
    jeden efekt uboczny z marginesu kultury. Wart upamietnienia jeno dla
    ukazania glebi idiotyzmu, do jakiego homo sapiens bywa zdolny, gdy
    mu puszczaja hamulce.
  • nick3 10 lat temu

    "Let the Sunshine in!" (niezapomniany finał filmu "Hair"):


    nl.youtube.com/watch?v=fhNrqc6yvTU


    Gość portalu: bezportek napisał(a):

    > Nierozumny bunt tchorzliwych brudasow


  • jotembi 10 lat temu
    o rany, strasznie wielkie działo wytaczasz przeciwko ruchowi hippie
    z tego adresu unassigned
    jeszcze dziś aż tak cię to złości?
    ja bym powiedziała, że to jest typowe zaleganie afektów czyli
    lepkość emocjonalna, pora na terapię ;)
  • Gość: szimurina IP: *.elb.vectranet.pl 10 lat temu
    Dostajesz order dla najlepszego bełkoczącego gebbelsa! Cóż za piękne słownictwo
    polityczne! Heil!
    Idź biegnąć dalej w wyścigu szczurów i daj żyć ludziom jak im się podoba.
  • andykon 10 lat temu
    Gość portalu: bezportek napisał(a):

    > Poddane cwanej, oglupiajacej propagandzie handlarzy popkultury i
    > agitatorow lewactwa, ciemne a durne potomstwo dorobkiewiczow
    > powojennej hossy odegralo przeznaczona mu role - i zniklo.
    > Nierozumny bunt tchorzliwych brudasow przeciw wojnie prowadzonej w
    > obronie Wietnamu przed agresja czerwonych mordercow Ho Shi Minha,
    > narkotyczne brednie i metne filozofijki - to tylko czesc idiotyzmu
    > ruchu hippisowskiego, wyroslego na gruncie nadmiernej tolerancji i
    > oszalamiajacego bogactwa materialnego Zachodu. Po paru latach
    > wiekszosc odrzucila fanatyzm, quasi-religijny fundamentalizm i
    > lewicowe brednie. Liderzy i prowodyrzy zostali sami, bez haremow
    > oglupionych nastolatek, za to ze zrujnowanymi nerkami i wirusem HIV.
    > Masowa wersja indywidualizmu wedle szablonu w kwiatki okazala sie
    > rownie niezdolna do zycia jak socjalizm czy faszyzm - ot, jeszcze
    > jeden efekt uboczny z marginesu kultury. Wart upamietnienia jeno dla
    > ukazania glebi idiotyzmu, do jakiego homo sapiens bywa zdolny, gdy
    > mu puszczaja hamulce.
    przeczytalem twoj post nasycony kompleksami ,nienawiscia do samego siebie ,
    kilkuktrotnie cie upominalem cie za chamskie zachowanie -mimo to nie skutkuje ,
    moje rady abys wyladowal agresje poprzez 100 przysiadow tez nie ,trudno , nic
    nie jestem w stanie dla ciebie wiecej uczynic skoro mozg sie skurczyl wypral do
    cna . mimo to pozdrawiam tylko dlatego ze nalezysz do tego samego gatunku co ja
  • Gość: c IP: *.comarch.com 10 lat temu
    andykon napisała:

    > Gość portalu: bezportek napisał(a):
    >
    > > Poddane cwanej, oglupiajacej propagandzie handlarzy popkultury i
    > > agitatorow lewactwa, ciemne a durne potomstwo dorobkiewiczow
    > > powojennej hossy
    > przeczytalem twoj post nasycony kompleksami ,nienawiscia do samego siebie ,
    > kilkuktrotnie cie upominalem cie za chamskie zachowanie -mimo to nie skutkuje ,

    przecież bezportek to jakiś głupek, po co go napominać nawet
  • nowak11 10 lat temu
    Bardzo efektowne. W formie. A w treści..? Bo ja wiem. Jak dla mnie - zbyt
    skomplikowane są te figury stylistyczne. Chciałeś po prostu napisać, że hipisi
    to idioci?
  • tanczacy.z.myslami 10 lat temu
    Gość portalu: bezportek napisał(a):

    > przeciw wojnie prowadzonej w
    > obronie Wietnamu przed agresja czerwonych mordercow Ho Shi Minha,

    Chciałeś powiedzieć - w obronie systemu niewiele lepszego (jeżeli w ogóle) niż czerwoni mordercy Ho Shi Minha.
    Tak jak to opisano w musicalu i filmie Hair:
    "Chodzi o to, że biali chcą wysłać czarnych na wojnę z żółtymi o ziemię zabraną czerwonym" (cytuję z pamięci)

    --
    Człowiek wszystko w życiu zniesie, z wyjątkiem jajka ;)
  • Gość: baburiba IP: *.acn.waw.pl 10 lat temu
  • tanczacy.z.myslami 10 lat temu
  • Gość: zagadka rozwiazana IP: *.cable.ubr08.telf.blueyonder.co.uk 10 lat temu
    zostali wyjebani przez dresiarzy... selekcja naturalna - golisz
    glowe albo wpie..... nawet pacyfki nie pomagaly ];)
  • pq5 10 lat temu
    Ach!!! Kiedys byles piekny i mlody - teraz z Ciebie nic nie zostalo A
    po co isc za komercja teraz - w najrtudniejszym momencie - dupku -
    pomysl przez chwile - bo twoja przeszlosc zostanie brana za ...
    Chyba wiesz co - czyli nic GOWNO. A posprawdzaj malolatom
    legitymacje hipisowskie - jak to bywalo u ks. Szpaka
  • Gość: grzegorz IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 10 lat temu
    chłopie/babo, gdzie u andrzeja jakies legitymacje?? (swoją drogą gdzie szpaku
    wylądowal? to jest pytanie)

    ja tam na przykład za hippi się nigdy nie uwazalem. bujalem sie w sumei z kazda
    popkultura, chociaz hendriksa czy dzoplinki to na zywo nie mialem mozliwosci
    raczej posluchac (rocznik '74).
    moja "kostka" miała na początku pacyfę, potem jakies wszywki metalowe, a
    następnie obszyłem sobie jakimś czyms na miarę futerka. bo było dla mnie
    przydatne jako poduszka :) a na gigancie to byłem pewnie z rok. i jakos zyje, po
    swiecie sie bujam dalej, co najwyzej dawno wyroslem z hipisowskiego podejscia do
    kasy (czytaj - metoda na sępa, choc tak sie tez da zyc). funkcjonuje w jakims
    systemie, na ile moge to tepie technokracje i tyle.

    tylko ze ja nie mam na nazwisko "znany X ktoś tam dla innej i jeszcze bardziej
    znanej Y"
    jestem zwykly kowalski, który nadal szuka swojego miejsca na ziemi. moze nowa
    zelandia? a moze turcja? wszedzie jest pieknie
  • Gość: Laszlo Kovacs IP: *.adsl.inetia.pl 10 lat temu
    Kim Ty jesteś pq5, że pozwalasz sobie w tak obraźliwy sposób
    komentować czyjeś życie i pomysł na książkę? Czytałeś chociaż? Skąd
    w Tobie taka agresja? Jakieś kompleksy? Sipowicz miał przynajmniej
    ciekawe życie i potrafi to opisać a kim Ty jesteś i co z Ciebie
    zostanie??? pq5 napisz coś o sobie, pochwal się co ciekawego robisz,
    mądralo ;-)
  • Gość: terencjusz IP: *.elb.vectranet.pl 10 lat temu
    Nie wiem gdzie są hippisi z tamtych lat ale wiem gdzie są dzisiejsi... na
    Wyspach Brytyjskich w Irlandii albo w Hollandii :) sam znam paru takich co
    siedzi w Londynie, a wyjechali bo tam jednak łatwiej olewać wyscig szczurów
    peace brothers!
  • Gość: stuwa IP: *.jmpolska.com 10 lat temu
  • Gość: angryman IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10 lat temu
    Jeden z nich jest obecnie premierem. Z tego co wiem.
  • Gość: majkelooo IP: *.ds7.univ.gda.pl 10 lat temu
    Kto chciałby zamoczyć w zarośniętej hipisce?? :)
  • manasonta 10 lat temu
    Zyłem tam 8 lat...
  • ch3heg 10 lat temu
    I jak było? Napisz.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka