Dodaj do ulubionych

Śmierdzący nowy niebieski Lenor - ostrzegam!

10 lat temu
Zakupiłam duże opakowanie w Tesco. Wyprałam pranie i smród okropny!!!
Pomyślałam, że to jakaś podróbka, ale jak widzę nie. Miałam właśnie napisać do
P&G, ale skoro któraś z forumowiczek napisała i P&G ma to w nosie, to nie będę
się wysilać. Trudno wylewam dziś nowy Lenor niebieski do wc i nabędę coś
innego. Szkoda, bo używałam go od lat, ale ostatecznie wybór płynów do
płukania na rynku jest duży. Ale ciekawe swoją drogą czego tam dodali, że tak
cuchnie (czy to objaw kryzysu?). PS. Mój post jest również na forum zakupy,
ale wklejam go tu bo chcę ostrzec innych. Jestem zła, że firma której ufałam
przez lata robi taką akcję i nacina klientów.
Edytor zaawansowany
  • hottee 10 lat temu
    Myślę fogelko,że jednak robisz błąd nie posyłając maila do P&G. Jeśli takich
    maili będą setki, tysiące, to managerowie firmy będą musieli liczyc się z
    opiniamu klientów. Przyczyną, dla której ciągle zagraniczne koncerny wciskają
    nam buble jest brak naszej - konsumentów- świadomości i niechęci do wywierania
    nacisku, żądania wysokiej jakości.Łatwiej nam wylać do zlewu niż wyrażać swoje
    niezadowolenie. Podświadomie nie chcemy wyjść na pieniaczy, zapominając, że to
    nie te firmy wyświadczają nam przysługę sprzedając produkt, tylko my im- kupując
    od nich coś, co mozemy kupić gdzie indziej:)
  • smutas13 10 lat temu
    Kilka lat używałam niebieskiego Lenora. Ale od ok. roku, zaczął
    mi strasznie śmierdzieć. Co ciekawe, kiedy pranie było jeszcze mokre,
    znośnie pachniało, ale kiedy suche poleżało jakiś czas w szafie -
    - śmierdziało!
    Przestałam kupować. Przestawiłam się na inny.
  • Gość: mk IP: *.fbx.proxad.net 10 lat temu
    To glupota zeby wylewac plyn do WC. Idz kobieto do sklepu i go zwroc
    jako produkt wybrakowany. Jak tam przyjedzie dziesiec klientek
    dziennie i kazda zrobi awanture to go wycofaja!!!!!!!!!! A tak
    bedziesz placic za coraz wieksze buble i je wyrzucac za wlasne
    ciezko zapracowane pieniadze. A sklep bedzie robil co chce!
  • michalng 10 lat temu
    > A tak
    > bedziesz placic za coraz wieksze buble i je wyrzucac za wlasne
    > ciezko zapracowane pieniadze. A sklep bedzie robil co chce!

    No tak. Bo to na 100% wina sklepu :P
  • Gość: YaBol IP: *.as.kn.pl 10 lat temu
    ...sklepem, a nie z producentem. W myśl KC to sklep odpowiada za to co
    sprzedaje. Klient reklamuje w sklepie, a ten u producenta, jeżeli
    zapewnił sobie taką możliwość. Proste. Jak zwrotów będzie więcej, to
    wycofają towar a w konsekwencji albo producent poprawi jakość, albo
    odnotuje straty :) Nie bądźcie obojętni. Reklamujcie, walczcie o swoje
    prawa. Wylewając ten syf do kibla powodujecie degradację środowiska
    zupełnie bez sensu.
  • pavvka 10 lat temu
    Ale niepodchodzący konkretnemu klientowi zapach to nie jest defekt
    produktu, którą można reklamować. Jak widać z postów poniżej,
    niektórym ten zapach odpowiada - to wyłącznie kwestia gustu.
    --
    Pranie
  • karolcia4000 10 lat temu
    fakt, smierdzi :) więcej nie kupię
  • Gość: iwona IP: *.multimo.pl 9 lat temu
    ja kupiłam i stwierdzam smierdzi wymiocinami.za pierwszym razem jak pranie wyprałam to ok ale teraz jak wącham to smierdzi
  • maggi9 10 lat temu
    Chodzi o ten w nowej zmienionej butelce?Fakt ma zapach inny niż niebieski w
    starej butelce ale według mnie daleko mu do smrodu.Ot inny zapach kwesta
    gustu.Trzeba było powąchac przed zakupem.No chyba, że był jakos niewłaściwie
    przechowywany i sie zepsuł(o ile to mozliwe)
  • kati792 10 lat temu
    Dokładnie.Nowy śmierdzi okropnie...Przestawiłam się na żółty,chociaz to nie to
    samo...Też będę do nich pisać!
  • fogelka 10 lat temu
    Tylko, że P&G odpisuje, że nie mają obowiązku informować o zmianach w produkcie,
    bo cały czas coś udoskonalają (taką odpowiedź dostała jedna z forumowiczek. To
    prawda, że odbiór zapachu jest kwestią subiektywną, ale ja odnoszę go do zapachu
    poprzedniego niebieskiego Lenora, a ten nowy przypomina mi zapach kostki do wc.
    Jutro wybieram się na kilka dni do Frankfurtu, jak znajdę chwilę, aby zajrzeć do
    sklepów, to przy okazji zerknę czy na tamtejszym rynku też TO nowe "cudo"
    funkcjonuje.
  • kati792 10 lat temu
    Koniecznie daj znać,co wywęszyłaś;-))
  • fogelka 10 lat temu
    Weszłam do kilku sklepów we Frankfurcie i okolicach, Rossmann, Woolworth,
    drogerii DM - i co i - wszędzie stoi niebieski Lenor w starym opakowaniu
    (niebieski - bo to chciałam sprawdzić) i zapachu. Teraz czuję się zrobiona
    naprawdę w bambuko.
  • Gość: daga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10 lat temu
    niestety pisalas w maju a juz mamy grudzien i te niemieckie maja naklejke NEW i
    to jest juz ten sam okropny zapach co zrobili w polskim
  • Gość: gosc IP: 193.106.155.* 8 lat temu
    w irlandii lenor w ciemno niebieskim opakowaniu pachnie przepieknie i dlugo sie utrzymuje!! jest rewelacyjny
  • Gość: blabla IP: 198.96.172.* 10 lat temu
    A ja mieszkam w irlandii i tu wszystkie lenory, persile i inne
    pachna zupelnie inaczej niz u nas w polsce, przez 2 lata nie
    znalazlam proszku, ktory pasowalby mi zapachem (smierdza) (to tak,
    zeby was pocieszyc :))
  • linn_linn 10 lat temu
    Ja sprawdzilam we Wloszech. Nie wiem, czy jest gorszy niz byl. Na pewno jest
    nieciekawy: jest wiele innych lepiej pachnacych.
  • smolkowicz_a 10 lat temu
    Mam to samo :(((((((((( Śmierdzi że hej! Ma chyba taki zapach jak granatowy
    lenor w starym opakowaniu. Ten nowy niebieski jest nie do zniesienia.
    --
    Hubcio szczęście moje :) 20.01.2008
  • Gość: Michał IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10 lat temu
    A ja myślałem, że coś u mnie w pralce zaśmierdziało mi ubrania.
    Teraz wszystko jasne.
  • Gość: aa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10 lat temu
    A może P&G w ramach regionalizacji produktów wprowadził serię "swojskie zapachy?"
  • Gość: moja rada IP: 80.48.2.* 10 lat temu
    drugiemu człowiekowi a i z tym bywa różnie.

    komercja ma jeden cel - nachapać się, zysk zysk zysk. reszta to "produkty
    uboczne" - jakość, tworzenie aury zaufania, zatrudnianie ludzi itp. itd. gdyby
    owa firma była monopolistą, to pewnie miałaby głęboko w dupie relacje z
    klientami i nie starłaby się o jakość.

    być może mieli wypadek przy pracy. rozpisałem się jednak, abyś nie miała żadnych
    oporów, podejmując decyzję o zmianie producenta. ze swej strony dzięki za info -
    skoro firma się nie stara i puszcza syf, to ja nic od tej firmy nie kupię.
  • Gość: loncia1 IP: *.adsl.inetia.pl 10 lat temu
    Zauważyłam to samo dlatego przerzuciłam się na niebieski SOFTLAN
    cenowo podobnie wychodzi a pachnie super!
  • Gość: g IP: 192.100.112.* 10 lat temu
    Potwierdzam, pachnie nieciekawie.
    rowniez moge polecic niemiecki softlan. ciezej go dostac ale przynajmniej wiem
    co kupuje. niestety cala chemia sprzedawana w polsce jest duzo gorsza od
    zachodniej. to samo jest np z proszkami. persil polski i niemiecki sa nie do
    porownania.
  • mondego1 10 lat temu
    ja nie uzywam zadnych scierw do plukania i zyje, proszek
    wystarczy.Zeby odziez ladnie pachniala, wyperfumuj wnetrze szafy,
    najlepiej zeby byla ona (szafa oczywiscie)wylozona wewnatrz papierem.
  • Gość: iw IP: *.centertel.pl 10 lat temu
    ale ja bym czegoś nie wypłukanego na siebie nie założyła. jakieś
    takie twarde i rozprasować znacznie trudniej
  • Gość: lenork IP: *.128.38.230.static.crowley.pl 10 lat temu
    kupujcie niemieckie to nie bedą wam śmierdziały :)
  • Gość: D. IP: *.sggw.waw.pl 10 lat temu
    Niebieski Lenor śmierdzi i się psuje!
  • Gość: zazula IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10 lat temu
    no właśnie :) Od paru lat nie kupuję polskich produktów do prania, bo są o niebo
    gorsze niż niemieckie. Mniej wydajne, gorzej piorą itp. Od 2 lat nie używam
    proszków, tylko płyny do prania. Nie potrzebuję kupować płynów do płukania -
    ubrania są miękkie, pachnące i czyste!!! :) Widzą to ci, którzy kupują polskie
    produkty.
    Wiem, że to w czasach kryzysu może postawa nieodpowiednia, ale tutaj nikt mnie
    nie przekona ;)
  • Gość: eurytka IP: *.chello.pl 10 lat temu

    Myślę, że nastąpiła jakaś reakcja chemiczna między zapachem,
    który jest związkiem chemicznym
    z innym związkiem chemicznym jakim jest plastikowe opakowanie.
    Coś się gdzieś pogryzło.
    Ja bym od razu coś takiego reklamowała.

    Kiedyś koleżanka kupiła czajnik elektryczny z którego wrzątku nie dało sie pic
    ani zrobic herbaty, bo śmierdział,ten plastik i potem woda.
  • smutas13 10 lat temu
    mondego1 napisała:

    > ja nie uzywam zadnych scierw do plukania i zyje, proszek
    > wystarczy.Zeby odziez ladnie pachniala, wyperfumuj wnetrze szafy,

    Nie chodzi tylko o to, aby odzież pachniała. Głównie chodzi o to,
    żeby odzież nie elektryzowała!
  • mondego1 10 lat temu
    naturalne tkaniny sie nie elektryzuja
  • Gość: fogelka IP: 78.133.159.* 10 lat temu
    No, niestety trzeba udać się i zakupić niemiecki, albo się przerzucić. Ja, po
    latach z niebieskim (starym lenorem) wracam do niebieskiego Cocolino (podobna
    nuta zapachowa).
  • Gość: Suria IP: *.chello.pl 10 lat temu
    Ubrania po wypłukaniu w tym płynie pachną jak po spryskaniu
    perfumami, jak powąchałam pierwszy raz butelkę to nie mogłam się
    oderwać...naprawdę piękny zapach. Inne zapachy tej firmy też fajne,
    ale ten zdecydowanie najlepszy i najdłużej działa.
  • Gość: Żółwik IP: *.aster.pl 10 lat temu
    O, widzę, że nowa linia już jest przygotowywana do sprzedaży, robimy małą
    szeptankę, co?

    Sprzedajne sami-wiecie-co.
  • Gość: ka IP: *.raciborz.vectranet.pl 10 lat temu
    Gość portalu: Żółwik napisał(a):

    > O, widzę, że nowa linia już jest przygotowywana do sprzedaży, robimy małą
    > szeptankę, co?
    >
    > Sprzedajne sami-wiecie-co.

    Oj, kolega nie na czasie ;-) Złoty Silan już chyba od roku jest w sklepach :-)
  • Gość: Anka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10 lat temu
    Hehe, po "przewąchaniu" kilkunastu zapachów też w końcu wybrałam złotego Silana
    - ale niestety zapach nie trzyma się tak długo, jak Lenor;(
  • Gość: Figo IP: 213.17.225.* 10 lat temu
    każdy wie, że polskie środki chemiczne są słabsze od tych
    zachodnich, czesto rozcienczane i robione z przeterminowanych
    zachodnich składników. Zatem najlepiej kupowac srodki chemiczne na
    targowiskach, u tych Panów, którzy reklamują się wokoło ,że przywożą
    towar z Niemiec. U mnie cała rodzina tam kupuje i nikt nie narzeka.
    9Porównajcie sobie zapach Silanu z Niemiec i z Polski.
  • Gość: Michał IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10 lat temu
    Nie od dziś wiadomo, że duże międzynarodowe koncerny raktują Polskę
    jako rynek najniższej kategorii i dają nam produkty w cenach
    wyŻszych niż na zachodzie, ale za to o jakości dużo gorszej.
    Jesteśmy po prostu dla nich smietniskiem. Wywalają do nas swoje
    odrzuty z produkcji, które nie spełniają norm.
  • Gość: sw IP: *.dip.t-dialin.net 10 lat temu
    To nie tak ze polakow traktuja jako klientow innej kategorii. Wierz mi pracuje w koncernie ktory cos takiego robi, i na polskie idzie mocniej rozcienczony produkt ( ale nie gorszej jakosci) bo badania jakosciowe wykazaly ze jak na produkcie jest napisane ze nalezy wlac jedna miarke, to niemka wleje jedna miarke, a polka i tak co najmniej 1,5 miarki. Dlatego tez koncerny rozcienczaja produkty, bo polacy i tak robia po swojamy i wpierdzielaja produktu wiecej niz trzeba!
  • Gość: ka IP: *.raciborz.vectranet.pl 10 lat temu
    Sw, masz całkowitą rację. A niedowiarków odsyłam do niezależnych organizacji konsumenckich, które regularnie testują środki czystości. Wg nich, nie ma różnic jakościowych między wyrobami niemieckimi i polskimi. Ale to prawda, że niemieckie są silniej skoncentrowane. Jak zauważył mój przedmówca, Polacy niestety przedozowują detergenty.
  • Gość: aa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10 lat temu
    Jesteśmy śmetnikiem, bo na to pozwalamy. Nie robimy awantur tym
    bandytom, nie mamy sprawnych stowarzyszeń obrony konsumentów (bo to
    ponoć komuna; neoliberałowie tłumaczą, że w kapitalizmie jest wolny
    rynek, więc klient może nie kupować, jak mu się nie podoba; w
    rezultacie wszystko jest coraz gorsze).
  • Gość: nitek IP: *.pg.com 10 lat temu
    Chcialabym tylko zaznaczyc ze Silan w Niemczech jest niedostepny
    (mieszkam od kilku lat). Wiec moze Panowie na 'targowisku' nie mowia
    prawdy?
  • Gość: gosc IP: *.aster.pl 10 lat temu
    Hej Nitek,
    piszesz z komputera pracodawcy - firmy PG (widac w id przy Twim nicku). Nie ma zadnych infomracji w intranecie u was jak reagowac w takich wypadkach kiedy klienci sie skarżą?
  • miarka71 10 lat temu
    bo silan to Vernel
    --
    Są ludzie, których uprzejmość gorsza jest od bezczelności.
  • Gość: niki1162 IP: *.bad.pppool.de 10 lat temu
    ale w Berlinie jest wszedzie, np. w Kauflandzie, Realu
  • victoria1985 10 lat temu
    Gość portalu: nitek napisał(a):

    > Chcialabym tylko zaznaczyc ze Silan w Niemczech jest niedostepny
    > (mieszkam od kilku lat). Wiec moze Panowie na 'targowisku' nie mowia
    > prawdy?



    Bo Silan w Niemczech występuje pod nazwą Vernel czy jakos tak w każdym razie
    szata graficzna i butelka niczym sie nie róznia tylko nazwa . Wiele produktów w
    niemczech nazywa sie innaczej nic w polsce np margaryna benecol lub pasta do
    zębów vademecum w niemczech maja inna nazwe ale takie samo opakowanie

    --
    <a href="<a href="www.suwaczek.pl/""
    target="_blank">www.suwaczek.pl/"</a> title="suwaczki ciążowe, urodzinowe"><img
    border="0" src="http://www.suwaczek.pl/cache/fa02794220.png?html">Podjełam walke
    </a>
  • Gość: aaga IP: *.chello.pl 10 lat temu
    a ja myslalam ze tylko ja na taka butelke trafilam. obrzydlistwo. jak wlalam do
    prania nakretke jedna to przez 3 tygodnie sie z szafy ten smrod wydobywal (nie
    chodzilam w ciuchach bo sie nie dalo). troche pomaga jesli da sie jedna trzecia
    nakretki na caly beben prania ale to i tak nie to.
  • ciekawaa1 10 lat temu
    mam to samo z żółtym - uwielbiałam ten zapach, wszysyc zawsze pytali
    czym tak piękni epachna moje ubrania. a teraz ten nowy, w nowej
    butelce jest... zupełnie inny i niestety już nie pachnie tak jak
    stary, co gorsza nie pachnie nawet ładnie ;/ szkoda
  • Gość: a.mysz IP: *.acn.waw.pl 10 lat temu
    to samo!!!!!!! smierdzi zolty jak cholera, a tak go lubilam. Udalo
    mi sie kupic kilka 'white flowers' w starym opakowaniu ale jak mi
    sie skoncza to nie wiem na co sie przerzuce. A tyle lat kupowalam
    zolty - mnie jako klienta straca na bank
  • Gość: bart2008 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10 lat temu
    Mi zapach nowego Lenora odpowiada, wreszcie jest intensywny jak ten
    kupowany na zachodzie, widać dziewczyno nie dojrzałaś do wyższej
    jakości...... Polecam płyny z nizszej półki będą w sam raz dla
    ciebie i twoich nędznych gustów ;)))
  • Gość: lisa IP: 87.204.242.* 10 lat temu
  • Gość: lenor IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10 lat temu
    no przecież go nie wypije! to co niby z tym zrobić?
  • Gość: elokog IP: *.chello.pl 10 lat temu
    to rozumiem ,ze Ty wodę zurzytą podczas prania oddajesz do
    utylizacji specjalistycznej firmie.
  • Gość: robertoo IP: *.xdsl.centertel.pl 10 lat temu
    o widać ktoś z P&G sie odezwał:)i zachwala swoje produkty
  • Gość: nitek IP: *.pg.com 10 lat temu
    rozumiem, ze Ty z Henkel jestes?
  • Gość: Anka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10 lat temu
    Szanowny nitku, w takim razie jak wytłumaczysz całą masę niezadowolonych z nowej
    "jakości" Lenora głosów? Szeptanka?? Żałosne...
    Klienci nie są tak durni, jak to o nas sądzicie...
  • Gość: M IP: *.chello.pl 10 lat temu
    Intensywne (a do tego bardzo często nieładne) zapachy proszków do prania czy
    płynów do płukania to najgorsza zmora :/ Od ładnego zapachu to ja mam perfumy, a
    nie środki do prania, którymi potem "walę" na kilometr, że aż mi wstyd!
  • smutas13 10 lat temu
    Gość portalu: M napisał(a):

    > Od ładnego zapachu to ja mam perfumy,
    > a
    > nie środki do prania, którymi potem "walę" na kilometr, że aż mi
    wstyd!


    Powtórzę, nie chodzi o ładny zapach odzieży lecz o to,
    żeby odzież nie elektryzowała!
  • Gość: M IP: *.chello.pl 10 lat temu
    Ale moja odpowiedź dotyczyła komentarza barta2008, który w mało elegancki sposób
    zachwalał intensywność zapachów środków czystości...
  • Gość: adas IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10 lat temu
    ale nitek mnie rozbawil. wypuscili bubla, a teraz sie jeszcze
    konkurencji czepiaja. w sumie dobrze ze trafilem na ten topic bo
    ostatnio mi strasznie ciuchy dawaly po nosie i sie okazalo ze moja
    pani tez kupila ten szit. wszystkie ciuchy trafily do prania i
    dostala zakaz plukania ich w tego typu wynalazkach. mysle ze dobrze
    by bylo podlinkowac ten topic w goole moze to by cos zmienilo w
    polityce P&G. maja nas za idiotow i jeszcze jakis nitek zachwala ten
    szajs bo mu kierownik kazal
  • ewala0901 10 lat temu
    smutas13 napisała:

    >
    > Powtórzę, nie chodzi o ładny zapach odzieży lecz o to,
    > żeby odzież nie elektryzowała!


    To dlaczego cały wątek traktuje wyłącznie o zapachu/smrodzie, a nie
    o elektrostatyczności? ;)
  • Gość: Grażyna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10 lat temu
    Potwierdzam, smród w całym domu, pranie musiałam zrobić jeszcze raz, a głowa
    bolała mnie przez 3 dni.
  • extrawagancja 10 lat temu
    a próbowaliście czarnego Lenora? pachnie cudownie :)
  • Gość: mika IP: *.chello.pl 10 lat temu
    toż on wali najgorzej!
    takiego smrodu nie mają nawet najtańsze płyny do płukania -jak
    środek do czyszczenia wc
    niebieski śmierdzi mniej ale ...hmmm... dziwnie
    w porównaniu do niebieskiego Silana -niebo i ziemia

    a już myślałam,że ja mam jakiś spaczony nos-na nie/szczęście nie
    jestem osamotniona
  • Gość: Polka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10 lat temu
    Polecam płyn do płukania E.
  • zimny_drink 10 lat temu
    Również , polecam E - wiem co mówię po pracuję w branży, która jest dostawcą opakowań m.in do branży Fabric Care.
    P&G, henkel, Reckitt Benckiser,Cussons, - praktycznie wszystkie te firmy zaopatrują się u tych samych dostawców "wsadów" czyli tego co znajduję się w środku opakowania - odpowiednie dawkowanie tłuszczu zwierzęcego i substancji zapachowych ( nie wspominając o barwnikach, aromatach itp.) daje nam gotowy płyn, koncentrat.
    Tak jak już ktoś wspominał często produkt w Biedronce jest lepszy jakościowo niż najpopulurniejszy brand na rynku.
  • Gość: gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10 lat temu
    E [w każdym razie biały] też się niestety zepsuł:(
  • Gość: kupek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10 lat temu
    Bez kitu śmierdzi ;/ W moim domu podoba się tylko mojej babci ;/ mi, mojje
    mamie, bratu i tacie nie podchodzi! fuj!!!
  • dona.a 10 lat temu
    Dawno zauważyłam, że największe goowno pt Lenor to ten Aromatherapy,
    omijam szerokim łukiem wszystkie kolory Aromatherapy, zwykły jest
    OK, co prawda dawno nie kupowałam, bo znajomy przywiózł mi z
    Niemczech mój ulubiony zapach Lenor Sahara w czerwonej butelce,
    którego oczywiście w Polsce nie ma
  • Gość: end IP: *.idzik.pl 10 lat temu
    to jest typowa praktyka ponadnarodowych koncernów: wykupują (czytaj
    wschodnioeuropejskie)zakłady, na początek wchodzą na rynek z produktami
    robionymi w macierzystych krajach (np Niemcy) po krótkim czasie z produktu
    zostaje...nazwa. Taka jest reguła w przypadku całej chemii gospodarczej i części
    kosmetycznej. Jak koncerny reagują na krytykę ? Licencje udzielane przez
    centrale koncernów nakazują taką produkcję na bazie MIEJSCOWYCH (czytaj
    najtańszych, śmierdzących lub cuchnących) komponentów. Stąd wyrób pod tą samą
    nazwa kupiony np w Berlinie jest zupełnie innym produktem pod każdym względem z
    tym wyprodukowanym u nas czy np w Rumunii. To dotyczy WSZYSTKICH wyrobów chemii
    gospodarczej i kosmetycznej. Producenci nawet nie starają się o utrzymanie
    elementarnych standardów zapachowych np ponad rok temu kupiłem żel po goleniu
    NIVEA który miał zupełnie znośny zapach, rozcierał się na mojej gębie zupełnie
    nieźle. Kupiony miesiąc temu teoretycnie identyczny żel to jakaś cuchnąca ostrym
    octem gęsta woda którą wywaliłem bo nie sposób było tego używać.Tak jest ze
    wszystkim. IDENTYCZNY żel kupiłem od sąsiada który na moją prośbę dokonał
    takiego zakupu właśnie w Berlinie w jakimś markecie.Po otwarciu wytrząsnąłem
    odrobinę gęstego pachnącego żelu po goleniu, takiego jaki używałem ze starego
    zapasu. Nic nie daje reklamacja produktów , koncerny totalnie olewają nas
    konsumentów. Zbyt słabe organizacje konsumenckie nie są w stanie w żaden sposób
    zagrozić monopolistom.Rynek został wykupiony, sprawnie podzielony i teraz to my
    możemy...
  • Gość: Small_cup IP: *.acn.waw.pl 10 lat temu
    Tez sprawdzilam ten niebieski Lenor - smierdzi okropnie!!! Jak ktos moze
    oczekiwac, ze bedziemy to kupowac?!
    Juz wole czerwony Silan
  • smutas13 10 lat temu
    Gość portalu: end napisał(a):

    > Rynek został wykupiony, sprawnie podzielony i teraz to my
    > możemy...


    Nie kupować!
  • jotembi 10 lat temu
    kobitki (i paru facetów jak widzę też) - naprawdę nie macie
    większych problemów? pozazdrościć...
    śmierdzi - to przestaję kupować
    i tyle
    ale żeby wielką ogólnonarodową dyskusję na ten temat rozpętywać to
    już chyba naprawdę przesada
  • Gość: acce IP: *.adsl.inetia.pl 10 lat temu
    Ja właśnie bez dyskusji przestałam kupować Lenora. Pół butelki śmierdziela
    poszło do klopa, a ja kupiłam niebieski Silan. Teraz będzie na mnie zarabiał Henkel.
  • Gość: Marta IP: *.chello.pl 10 lat temu
    Kurcze, a myślałam, że to tylko u mnie coś się dziwnego z praniem wypłukanym w
    niebieskim Lenorze się dzieje. Też przerzuciłam się na niebieskiego Silana i
    jest ok. Jednak brakuje mi starej wersji dobrego Lenorka...
  • Gość: werner IP: *.bad.pppool.de 10 lat temu
    Prestancie kupowac takie produkty, ktore nie sa potrzebne i tylko
    zatruwaja nasze srodowisko!
  • Gość: YaBol IP: *.as.kn.pl 10 lat temu
    Trzeba organizować się i wywierać presję, bo pojedynczo stanowimy
    [konsumenci] Jak dostaną kilkadziesiąt listów o tytule "Nowy Lenor
    śmierdzi!!!" to powinni jednak zareagować pozytywnie na taki sygnał.
    Wspomnijcie, że stary był ok, że w Niemczech tak samo wyglądający
    produkt ma zupełnie inny zapach i czujecie się oszukiwani. Bierność to
    najgorsze co może być we wszystkich przejawach życia.
    Mogliście wylać żal tu, poświęćcie te parę minut na wysłanie opinii o
    płynie na adres P&G: konsument.im@pg.com
    Pozdrawiam :)
  • fogelka 10 lat temu
    Wiesz, zwykle tak robię, bo sama pracuję w korporacji FMCG i wiem, że jeśli
    konsumenci żalą się brand managerom, to coś się z tym robi (zależy oczywiście od
    skali). Jednak, tak jak wcześniej wspomniałam, na forum zakupy ktoś napisał, że
    posłał mejla do P&G i odpowiedzieli, że cały czas udoskonalają swoje produkty i
    o zmianach (jak mniemam w składzie, zapachu) nie muszą informować konsumenta. TO
    SIĘ PRZYDARZYŁO Z LENOREM NAZYWA SIĘ NIEUDANYM
    WDROŻENIE/RELAUNCHEM/REBRANDINGIEN MARKI. Jak przeczytałam taką informację, to
    stwierdziłam, że nie będę się produkować, a raczej umieszczę post na ten temat.
    Poza tym jest tu na forum ktoś z P&G, to może podzielić się informacjami z
    kolegami z firmy, a w ogóle to na pewno jakaś agencja PR robi P&G monitoring
    mediów, więc i tak to do nich dotrze.
  • Gość: werner IP: *.bad.pppool.de 10 lat temu
    Prestancie kupowac takie produkty, ktore nie sa potrzebne i tylko
    zatruwaja nasze srodowisko!
  • Gość: YaBol IP: *.as.kn.pl 10 lat temu
    Trzeba organizować się i wywierać presję, bo pojedynczo stanowimy
    [konsumenci] Jak dostaną kilkadziesiąt listów o tytule "Nowy Lenor
    śmierdzi!!!" to powinni jednak zareagować pozytywnie na taki sygnał.
    Wspomnijcie, że stary był ok, że w Niemczech tak samo wyglądający
    produkt ma zupełnie inny zapach i czujecie się oszukiwani. Bierność
    to najgorsze co może być we wszystkich przejawach życia.
    Mogliście wylać żal tu, poświęćcie te parę minut na wysłanie opinii
    o płynie na adres P&G: konsument.im@pg.com
    Pozdrawiam :)
  • Gość: gość IP: 77.222.248.* 10 lat temu
    Zgadzam sie,ze zachodnie kosmetyki sa lepsze, ale ostatnie etsty konsumenckie
    wykazały,ze na zachodzie lepiej kupowac Persil,a w Poslce dobra jakosc ma Ariel.
    W szoku bylam jak vizir byl gorzej oceniony niz Bonux. Vizir nie splukuje sie
    dobrze z ubran i wiem,ze juz go nie kupie!!!!! ale teraz pzrezuce sie na Ariel,
    ktory w promocji ejst w takiejs amej cenie jak tansze prozki.
    Odnosnie niebieskiego lenoru, to jak dalam go za duzo, to faktycznie byl
    smrud,ale jak nalalam nakretke to bylo oki. Nie narzekam. Nie czuje smrodu, a
    jestem na to wyczulona. Zreszta zapach to kwestia gustu. 100 wpisow to nie
    wyznacznik. Polakow jest sporo wiecej. Zapach moze odpowiada wielu innym:)
    Badania udowodnily,ze niemieckie proszki bardziej dbaja o tkanine a Polskie
    bardziej na celu maja wybawianie plam:)inne ozcekwiana konsumentow...i koniec.
    tak sie tlumacza koncerny.
  • Gość: Ksiezn Ranowalona IP: 196.41.181.* 10 lat temu
    Dlaczego nie uzywacie plynu do plukania Bio-Classic produkowanego
    przez firme farmaceutyczna Adcock Ingram w kilku wariantach
    zapachowych? Moje faworytne to Bio-Classic almond milk (mleczko
    migdalowe) oraz Bio-Classic bamboo & lime (bambus i limonka). Maja
    bardzo ladny lagodny zapach no i sa rewelacyjnie wprost tanie,
    bedzie to jakies 6 zlotych za 2 litrowa butle.
  • Gość: Psych Psych IP: 147.110.52.* 10 lat temu
    No wlasnie! Nie moge zrozumiec dlaczego ludzie upieraja sie przy
    uzywaniu jakiegos barachla tylko dlatego ze nazywa sie Lenor. Ale
    wtedy sami sobie sa winni i do nikogo pretensji miec nie moga jako
    ze uzywanie plynu Lenor nie jest przeciez w Polsce obowiazkowe. Ja
    tez uzywam Bio-Classic tyle ze moim ulubionym jest lawendowy. To
    wysmienitosc!!!
  • martabg 10 lat temu
    Gdzie się w to zaopatrujesz?
    Przyznam ze wstydem, że płyn do płukania jest moją słabością. Za
    każdym razem, jak kończy się butelka Lenora (niebieskiego
    oczywiście), to obiecuję sobie, że więcej tego nie kupię, bo to
    niepotrzebne i ekologia itp.
    Po czym widzę promocję na płyny i... mam nową butelkę:(
  • Gość: kiddy IP: 193.59.127.* 10 lat temu
    Faworytne? Może wrato się przyłożyć do tłumaczenia ;-)?


    Ja tam używam najtańszego Globala (teraz mam fiołkowy). Ładnie
    pachnie, ubrania długo utrzymują zapach, są miękkie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka