Dodaj do ulubionych

jak pozbyć się pokarmu z piersi

08.02.10, 17:18
Jestem w trakcie przestawiania córki na butlę. Kiedy już przyjdzie moment
całkowitego przejścia na butelkę, muszę pozbyć się pokarmu, który wciąż
napływa. Jak pozbyć się pokarmu z piersi za pomocą tabletek Bromergon? Wiem,
że powinnam wziąć 2 tabletki dziennie, ale jak długo?
Edytor zaawansowany
  • 08.02.10, 18:19
    Powiem tak : dostinex

    Sa to tabletki na zatrzymanie laktacji ( bardzo drogie ) jedna tabl -50 zł , bierzesz tylko 2 !!!
    dodatkowo mozna rano odciagasz pokarm az do pustych piersi piersi i obwiazujesz sie sciśle bandażem elastycznym + tabletka, wieczorem rozwiazujesz i opróżniasz piersi i znów obwiązujesz+ tabletka
    Rano budzisz sie bez pokarmu

    Nie mozna tego dnia pić, najlepiej tylko po łyczku jak bedziesz musiała, i to SZAŁWIE ( ZMNIEJSZA LAKTACJE)

    jak bylam u gin i powiedzialam ze chce tabletki to zapytał czy chce drozsze własnie te dostinex czy tansze z gorszą skutecznoscia i bierzesz przez tydzien!!
    zależy czy musisz szybko czy powoli odstawiac dziecko!!!


    --
    [url=http://blog.dzieciak.com][img]http://www.dzieciak.com/t/index2.php/20101007/1/ticker.png[/img][/url]
  • 08.02.10, 20:26
    Przede wszystkim musisz uzbroić sie w cierpliwość...
    Ja "traciłam" pokarm dwa razy. Pierwszy raz jeszcze w szpitalu w
    trzeciej dobie po porodzie zdecydowałam, że nie bede karmić
    (mniejsza o powody, bardzo chciałam karmić, ale po prostu było to
    dla mnie za trudne). Dostałam bromergon a położne owinęły moje
    zmaltretowane piersi bandażem, przez dwa tyg. brałam bromka. Czulam
    się po nim fatalnie, prawie nie piłam więc miałam koszmarne bóle
    głowy, ale pokarm zanikł. Niestety po odstawieniu leku pokarm zaczął
    płynąc spowrotem.
    Przez dwa i pół tygodnia odciągałam i podawałam pokarm butelką.
    Sytuacja zmusiła mnie jednak do tego aby odstawic synka. Tym razem
    zanim zanikł mi pokarm całkowicie minął prawie miesiąc (no, bite
    trzy tygodnie). Nie bandażowałam się, ale jedyne co piłam to szałwia
    (doszło do tego, ze naprawdę polubiłam jej smak!!!) i odciągałam
    jedynie nadmiar pokarmu, tyle aby nie miec twardych piersi. Później
    pokarm wyciekał sam, ja już bałam sie dotknąc nawet. Po około
    miesiącu doczekałam się w końcu chwili kiedy moje piersi
    całkiem "wyschły".
    --
    Michałek - 23.11.1999 r.
    Piotruś - 11.09.2009 r.
  • 08.02.10, 22:01
    pozbyłam się w ciągu 2 dni. szałwia, mięta, vit B6 (akurat musiałam
    brać) i odciągałam ręką tylko tyle ile musiałam (ok 20-30ml)
  • 08.02.10, 22:06
    Dzięki za pomoc. jejku, nie wiedziałam, że w niektórych przypadkach tak to
    długo może trwać. Muszę zacząć leczenie i chciałam pozbyć się pokarmu dość
    szybko...hmmm...
  • 09.02.10, 15:33
    jesli szybko to tylko dostinex, a i nie ma po nim skutków ubocznych :) powodzenia
    --
    [url=http://blog.dzieciak.com][img]http://www.dzieciak.com/t/index2.php/20101007/1/ticker.png[/img][/url]
  • 09.02.10, 22:10
    nie ma skutkow ubocznych?????
    zerknij na ta tabele zanim wezmiesz:
    leki-informacje.pl/indeks,show,0,236,dostinex,2.html#pg
    ja odpuscilam sobie tabletki bo naczytalam sie o wielu skutkach ubocznych.
    odciagalam tylko tyle zeby nie bolaly piersi. az pokarm sam zaniknął. a mialam
    go baaardzo duzo. nie trwalo to dlugo. kilka tyg
    --
    Iza - mama Ninki 17.10.2008
  • 10.02.10, 18:23
    Wiadomo ze jak tabl to maja skutki uboczne ale czy ty wiesz jak było po bromer....????
    Dziewczyny brały go 2 tyg i masakrycznie sie czuły a pokarm nie znikał!!!

    po tym przynajmniej krótko i mało kto zle sie czuje, a przy okazji
    --
    [url=http://blog.dzieciak.com][img]http://www.dzieciak.com/t/index2.php/20101007/1/ticker.png[/img][/url]
  • 10.02.10, 19:18
    ja piłam szałwię a odciągałam absolutnie minimalne ilości "do umywalki", nie
    laktatorem! i starałam się coraz rzadziej.

    czyli jak mijały 3h-odciągałam trochę aż stwardnienia blisko sutka znikały.
    następny raz starałam się żeby był też za conajmniej 2h. W sumie przestałam to
    robić wciągu 3dni.
    ale ja generalnie mało miałam, karmiłam krótko.

    pozdrawiam!
    --
    "Jedynie ważny klucz, w jedynej słusznej sprawie tworzą żurawie"
    A. Poniedzielski
  • 10.02.10, 21:12
    Ja żarłam bromergon. Skutków ubocznych brak, mleko wcięło. A w zasadzie jego resztki, bo wcześniej skasowała mi pokarm wysoka gorączka (z powodu zakażeń, zastojów i ropnia, przez karmienie właśnie...).
    Jeśli szybko, to pewnie ten dostinex.
    --
    butelkowy.blox.pl/html
  • 11.02.10, 10:56
    Nie słyszałam wcześniej o dostinex.Ja brałam bromergon(ten z kolei
    b.tani) i po 10 dniach zupełnie puste piersi. :) Karmiłam
    6mies.,miałam BAAARDZO dużo pokarmu,a musiałam odstawić dziecko od
    razu ze względu na alergię na białko. Najpierw próbowałam sama i
    wdrażając rady z internetu,czyli: szałwia,okłady z
    kapusty,odciąganie niewielkich ilości i powiem Ci to wszystko przy
    dużej ilości mleka poprostu NIE DZIAŁA!PO odciąganiu pokarm
    natychmiast napływał,piersi w grudach i obolałe jak cholera. Więc po
    5 dniach poszłam do gin. i przepisła mi bromergon i zakazała
    wcześniejszych praktyk. Przeraziło mnie trochę co mi zaleciła,ale
    pomogło:ciasny stanik(ale bez drutów,ja swój do karmienia
    pozszywałam tak,żeby był bardzo ciasny,a piersi wysoko)zdejmowany
    tylko do mycia raz dziennie,zakaz dotykania piersi,również przy
    myciu,na to ciasna koszulka,zakaz odciągania,bromergon najpierw raz
    dziennie przez 2-3 dni,potem dwa razy dziennie. Byłam przerażona,bo
    piersi przez te 10dni były grudkowate(bałam się zapalenia,bo miałam
    już zastój na początku karmiena),ale potem zupełnie pusto,piersi
    miękkie I WIELKA ULGA! :)
    Fakt,czułam się tak sobie po tych tabletkach,najgorszy był pierwszy
    dzień :mdłości,zawroty głowy,dreszcze,potem juz tylko
    ospałość,senność. Pół roku już nie karmię ,a skutki czuję nadal,bo
    ten lek, oprócz zatrzymania pokarmu,leczy niepłodność.Miesiączki są
    bardzo obfite i bolesne,w czasie owulacji muszę brać tabletki,bo tak
    brzuch boli,a śluz owulacyjny jest w takich ilościach,że gdybym
    zaszła w ciążę to z pewnością byłyby bliźniaki. ;) Ale przy moim
    nadmiarze mleka nie dałabym rady bez wspomagacza, a i tak jestem
    zadowolona ,bo przede wszystkim wyszło to na dobre mojej córeczce.
    Pozdrawiam i życzę powodzenia. :)
  • 11.02.10, 11:31
    ja brałam bromegeron zarówno po pierwszym porodzie jak i po drugim. Przede
    wszystkim są bardzo mocne, pierwszą dawkę wzięłam pół tabletki na noc a i tak
    rano miałam mroczki przed oczami i zawroty głowy. Przed dobrze opróżnić piersi i
    związać się bandażem elastycznym. Potem już było ok brałam je tylko tydzień i
    pokarm zanikł i nie było powrotu. Do tego piłam też szałwię, a na zastój jaki mi
    się zrobił w pierwszej dobie stosowałam liście kapusty.
  • 11.02.10, 12:29
    Czytałam to wszystko co napisałyście drogie panie i wniosek nasuwa się
    jeden,każda z nas inaczej reaguje na bromergon.Ja od wczoraj jestem na tym
    leku,konkretnie od 18 godz.Opróżniłam piersi do zera,zrobiłam okład z
    kapusty,zawinęłam piersi workiem foliowym i zbandażowałam -wszystko jak kazał
    ginekolog.Dzisiaj nad ranem lek zaczął działać. Cycki mam jak balony,okropnie
    bolą,ale ściągać nie można,zawroty głowy,nudności.wymioty i senność nasiliły się
    po nocy.Dzwoniłam do ginekologa i powiedział,żebym zmniejszyła dawkę do 1/2
    tabletki,albo jak już nie krwawię to wzięła dopochwowo.Nie mogę ,ale może któraś
    z Was może.Ja jeszcze mam połóg,a minęło już 6 tyg.Dopochwowo wg lekarza nie ma
    skutków ubocznych.Pozdrawiam serdecznie i solidaryzuję się ze wszystkimi w bólu.
  • 12.02.10, 11:29
    ja brałam tabletki Antilactin- w aptece bez recepty, to silny wyciąg z szałwi.
    mnie pomógł w ciągu tygodnia.
    --
    Lenka

    Witulek
  • 12.02.10, 11:40
    jeżeli zrobił Ci się zastój i strasznie bolą musisz troszkę opróżnić piersi. Ja
    tak miałam z jedną po pierwszej dawce Bromegeronu 1/2 tabletki na noc. Zrobił mi
    się straszny zastój trzeba było ściągnąć i wymasować. Potem już było ok co jakiś
    czas upuszczałam po troszeczku i masowałam żeby nie było grud w piersi. Może ze
    2 dni były takie okropne z bólem i temp potem już ok, a po tygodniu ani widu
    mleka w piersiach.
  • 12.02.10, 11:47
    Ja na samym początku brania bromka odciągałam ręcznie odrobinę. Tyle tylko, żeby nie były napięte. I nie zakładałam ciasnego stanika, nie bandażowałam piersi.
    --
    butelkowy.blox.pl/html
  • 12.02.10, 16:19
    Ja zdecydowanie odradzam masowanie i odciąganie,moja gin.
    powiedziała mi,że tego typu praktyki tylko pobudzają laktację i
    wtedy zakończenie jej przeciąga sie jeszcze dłużej. Odciąganie po
    trochu i tak nie zapobiegnie powstawaniu grud,po porostu kanaliki
    mleczne sa pozapychane mlekiem,trzeba odczekać aż samo "wyschnie".
    Ja też bałam sę tych grud, jedna pierś też była bardziej pełna i
    bolesna,ale to minie,trzeba cierpliwie przeczekać.A ciasny stanik
    jest potrzebny,bo gdy piersi luźno opadają napełniają się mlekiem.
  • 12.02.10, 16:52
    no nie wiem czy jak są grudy to samo minie. Mnie powiedziano że może się źle to
    skończyć i trzeba pozbyć się grud, do tego temperatura 39 wątpię żeby samo
    minęło. W każdym razie mnie lekkie masowanie tak żeby grud nie było nie
    zaszkodziło, pokarmu wcale więcej nie napływało. Ale każda z nas jest inna i na
    każda z nas inaczej przechodzi.
  • 13.02.10, 11:00
    Tak czytam Wasze opinie i doszłam do wniosku, że odsunę swoje leczenie, a
    pokarmu pozbędę się stopniowo, coraz rzadziej przystawiając córkę do piersi. Już
    widzę mniejszy napływ mleka. Boję się tych tabletek i grudek w piersiach.
    Ostatnio takie miałam, wystraszyłam się i szybko przystawiłam córkę do piersi,
    żeby mi je zlikwidowała. Też słyszałam, że mogą być po tym komplikacje.
    Skutki bromka znam, bo jeszcze zanim zaszłam w ciążę przepisał mi je
    endokrynolog. Pamiętam te poważne zawroty głowy i to przy 1/2 tabletki na noc.
    Widzę, że na każdą kobietę działa inna metoda pozbywania się mleka. Ale dzięki
    za podpowiedzi. Myślę, że dołączę również picie szałwii. Pozdrawiam
  • 15.02.10, 00:07
    U mnie jakos bezproblemowo zanikl pokarm,pamietam,ze Corka miala 9
    miesiecy jak postanowilam przestac karmic,zawiazywalam sie tylko przez
    kilka dni bandarzem,nawet nie musialam odciagac pokarmu,sam sie
    zasuszyl.
  • 15.02.10, 12:49
    To wszystko zależy od tego ile tego pokarmu w piersiach jest i czy
    odstawia sie stopniowo czy od razu.Na pewno lepiej jest stopniowo
    zmniejszać ilość karmień,to może wówczas mozna obejść sie bez
    tabletek,jeśli i pokarmu nie jest za dużo.
    Czasem jedank, jak u mnie pokarmu jest bardzo dużo i trzeba odstawić
    z dnia na dzień wtedy już nie jest to takie łatwe. Wtedy Grudki
    ZAWSZE będą sie robić i masowanie tylko tu zaszkodzi. Przeciez
    dlatego odchodzi sie juz od takich praktyk przy nawale pokarmu w
    pierwszych dniach po porodzie,bo to pogarsza sprawę.Oczywiście co
    innego gdy jest gorączka,bo to oznacza,że albo jest zastój, albo
    stan zapalny. Ale jeśli przy odstawianiu bierze się tabletki takie
    rzeczy nie powinny sie dziać.
  • 15.02.10, 20:24
    Dzisiaj wlasnie mija tydzien odkad pozbywam sie pokarmu, idzie mi
    swietnie. Skonczylam karmic synka tydzien temu wtedy sciagalam 150ml
    co ok. 2 godz z kazdej piersi. Od tamtej pory scigalam coraz mniej
    kazdego dnia-od wczoraj nie sciagam wogole i nie mam juz
    nabrzmialych piersi i nic mi nie kapie. Moj sposob: zalozylam stanik-
    na to bandarz, kupilam w aptece antilactin-zazywam 3x1 i poprosilam
    ginekolog o bromergon-pierwszej nocy zazylam cala tabletke i
    wymiotowalam w nocy, bardzo zle sie czulam, pozniej kazdego wieczora
    po pol tabletki i bylo super. Dzisiaj juz nie ma sladu po
    pokarmie... :) aaa tez mi sie zrobily grudy po 2-3dniach
    bandarzowania dobrym sposobem okazal sie maz-przystawilam go na
    sekunde pociagnal mocno i gruda zniknela-nie moglam przystawic
    synka,bo tego dnia pilam cole i jadlam czekolade balam sie o jego
    brzuszek :) po 5 dniu sciagania pokarmu-najmniej ile sie da tyle
    tylko zeby piersi nie bolaly pokarm mial kolor zielonkawy ;) moze
    komus pomoze moj sposob ja jestem bardzo zadowolona.
  • 16.02.10, 12:10
    Ja też się ściskam i nie ściągałam pokarmu przez 2 dni. Ale dzisiejszej nocy nie
    wytrzymałam z bólu i ściągnęłam pokarm. Był zielonkawy. Co to oznacza? Mam
    nadzieję, że idzie w dobrym kierunku :)

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.