Dodaj do ulubionych

Płacz przy karmieniu!!!

06.09.10, 11:14
Karmię mieszanie (pierw cyc potem butla - butlę dałam bo nie przybierała na wadze, daję Bebilon Pepti) i karmimy się tak ponad 2 m-ce.
Od mniej więcej 1,5 tygodnia mała płacze przy karmieniu.
Czasem przy piersi, czasem przy butli a czasem zanim jeszcze dostanie pierś, jak ją tylko położę przy
piersi (czyli wnioskuję,że nie chodzi o ilość czy smak mleka).
Najczęściej wygląda to tak,że chwilę je i zaczyna się oglądać i wyginać do tyłu i za chwilę zaczyna się płacz i reszta karmienia to już masakra. Odbijam, noszę, uspakajam i z trudem jakoś zje, ale obie jesteśmy umęczone.
Przyszły mi do głowy zęby, ale między karmieniami jest spokój, w nocy śpi ładnie i je ładnie. Niestety w takim układzie "łatwiej" karmi się butelką i obawiam się, że szybko mi mleka w piersiach zabraknie...
Czy to taki etap rozwojowy, czy kolki jakieś (ale dopiero teraz?). Czytałam, że u innych takie cyrki przy jedzeniu też mniej więcej w tym wieku się zaczęły. Ile to trwa i czy można coś zrobić, pomóc dziecku?
[url=http://www.suwaczki.com/][img]http://www.suwaczki.com/tickers/k0kdvcqgremc6c9r.png[/img][/url]
Edytor zaawansowany
  • ar-il 06.09.10, 11:15
    Mała za tydzień kończy 4 m-ce
    --
    [url=http://www.suwaczki.com/][img]http://www.suwaczki.com/tickers/k0kdvcqgremc6c9r.png[/img][/url]
  • kotkowa 06.09.10, 14:44
    Mam identyczna sytuacje. Synek konczy za tydzien 5 m-cy, ale od jakichs 4 tyg. mamy problem z karmieniem. Dokladnie tak jak piszesz przy piersi sie prezy i placze, czasem po chwili ssania, a czasem jeszcze zanim go przystawie. w nocy spi dobrze, ale w dzien kiepsko i wieczorami jest marudny. tez jest dokarmiany mm i z butli idzie lepiej, ale tez bez rewelacji - ogolnie trudno go nakarmic. martwie sie, bo zaczyna slabo przybierac na wadze. bylam u 2 lekarzy, jeden podejrzewa nietolerancje laktozy i kazal przejsc na nutramigen, ale nie zlecil zadnych badan, a ja nie chce pochopnie rezygnowac z piersi. slyszalam, ze sa jakies badania kalu na nietolerancje. nie ma innych dolegliwosci - zadnych biegunek, ulewania. czasem popuszcza wiecej baczkow jedynie. wiec nie jestem przekonana ze to nietolerancja. drugi lekarz nie postawil zadnej diagnozy, tylko kazal zaczac rozszerzac diete. ale to nie jest rozwiazanie, bo nadal uzeram sie przez pol dnia, zeby go jakkolwiek nakarmic, a on placze. widac, ze jest glodny i chce niby do piersi, ale natychmiast odskakuje jak oparzony. da sie go nakarmic jedynie "na spiocha". Tez podejrzewalam zeby, ale nikt mi tego nie potwierdzil, wiec sama juz sie gubie. chyba wybierzemy sie do trzeciego lekarza, tak przeciez nie moze byc. No i na ta nietolerancje moze ktos podpowie jakie to jest badanie i jakie sa objawy najczesciej?
    --
    [url=http://www.suwaczki.com/][img]http://www.suwaczki.com/tickers/km5si09k96as372m.png[/img][/url]
  • ar-il 06.09.10, 18:12
    Mnie się wydaję,że to gazy małą męczą i w trakcie jedzenia coś tam się dzieje,że ją boli, może powietrza dużo łyka przy jedzeniu... tylko dlaczego teraz... Mamy to samo mleko i te same butelki i smoczki od 2 m-cy. Miedzy karmieniami jest ok, fajne pogodne dziecko.
    Zęby wykluczam, uszka nie bolą, w buzi nie widzę żadnych pleśniawek itp.
    Nietolerancja laktozy? Tak po 3,5 m-cach nagle? Daję Bebilon Pepti to powinno być ok...
    Dziś szykuje jej Plantex do picia, kupię coś na kolki chyba i zobaczę.
    --
    [url=http://www.suwaczki.com/][img]http://www.suwaczki.com/tickers/k0kdvcqgremc6c9r.png[/img][/url]
  • kotkowa 06.09.10, 18:36
    Tez myslalam, ze to moga byc gazy, tylko dlaczego to sie dzieje tylko przy karmieniu, a nawet jeszcze zanim go przystawie? Prezy sie czasem na sam widok, ze zamierzam go nakarmic, a jak dam mu spokoj, to wszystko ok, lezy, smieje sie, nic mu nie dolega.
    --
    [url=http://www.suwaczki.com/][img]http://www.suwaczki.com/tickers/km5si09k96as372m.png[/img][/url]
  • ula-lo 06.09.10, 19:29
    Spróbujcie karmić w zaciemnionym pomieszczeniu, maluch nie będzie się tak rozpraszał. U nas działało - właśnie na 4/5-miesięczniaka.
  • bafka 06.09.10, 23:26
    moja córcia ma 3,5 m-ca, karmię tylko butlą od urodzenia, od kąd skończyła miesiąc pije Bebilon Pepti MCT + Nutriton, od tygodnia jest koszmar z karmieniem, ładnie je w nocy, w dzień szarpanie, wyginanie i straszny krzyk, jakby na mnie wrzeszczała za coś, zaczyna tą histerię jak tylko wsunę jej smoka do buzi albo nawet i wcześniej, jak usiądę z nią na kanapie i przyjmę pozycję do karmienia, potrafi drzeć się 10-15 minut zanim się uspokoi, jest przy tym napięta, wściekła, a jak jej przejdzie to nie zjada całej porcji

    ale do herbatki tak się nie wścieka, herbatkę pije sobie spokojnie, dzisiaj po kąpaniu jakimś cudem zjadła ładnie chociaż na początku trochę się buntowała

    nie wiem co robić, nie chcę zmieniać mleka bo to jedyne po którym nie ma pienisto-wodnistych biegunek
  • ar-il 07.09.10, 09:41
    Dziwi mnie właśnie ten płacz już przy pozycji do karmienia. I u nas też herbatką jest ok. I w nocy też super (odpukać). Mleko ciągle to samo i niby na kolki. Kupki ok,bez zmian. Po tych całych płaczach potrafi zjeść ładnie, ale zanim to nastąpi jest nieciekawie.

    --
    [url=http://www.suwaczki.com/][img]http://www.suwaczki.com/tickers/k0kdvcqgremc6c9r.png[/img][/url]
  • ewa.130 07.09.10, 14:43
    dziewczyny, dla tych co karmią piersią, to wydaje mi się,ze chodzi o to,że maluchy nie chcą już ssać piersi bo za słabo leci - tak było z moim synkiem, jak zaczęłam dawać butelkę to cycuś poszedł w kąt i był krzyk i wyginanie się, więc zaczęłam tylko ściągać mleko i przeszłam zupełnie na butelkę i płacze się skończyły. Czasami teraz też wygina się przed jedzeniem, ale wtedy po prostu jeszcze nie jest głodny, do tematu powracam za pół godzinki i wtedy zjada z apetytem całą porcję.
  • ar-il 07.09.10, 17:41
    U mnie płacz jest i przy cycu i przy butelce. Wypróbowałam już smoczek 1,2 i 3 i bez zmian (normalnie używam 2). Tez myślałam,że może nie jest jeszcze głodna, bo po czasie jakoś dojada, ale wtedy miałabym 100% trafień w złą porę karmienia. Od 2 miesięcy jadła ładnie co 3 godziny, bez marudzeń raz mniej raz więcej, ale nie było takich płaczów. Ja nie chciała już jeść to wypychała smoka i już. A teraz ryk i prężenie się. Kupiłam Bobotic i od jutra spróbuję. Jak nie będzie zmian to do lekarza idę, może to podrażnienie przełyku lub te pleśniawki są a ja ich nie widzę. Ucho dotykam i nie boli.
    --
    [url=http://www.suwaczki.com/][img]http://www.suwaczki.com/tickers/k0kdvcqgremc6c9r.png[/img][/url]
  • domania80 08.09.10, 18:26
    Ja mam identycznie(synek niedługo 3 miesiace skończy) jest na pepti. Ale ja juz wysiadam , to moje 3 dziecko ale pierwszy raz takie histerie spotykam. Mały wydziera sie prawie po godzinie, nawet jak zrezygnuje z dania mu butli, aż usnie. Jak śpi jest o.k. Noce na peppti tez w porzadku. Najgorsze ze widze ze on jest głodny, mija 4-5 godzin a on wciąz nie chce jeść. To trwa juz 2-3 tygodnie. Dziś zaczęłam w dzien podawać bebilon zwykły i dziewczyny- przy kazdym karmieniu cisza, spokój a jak chce podać pepti-ryk niesamowity. Zobacze co bedzie dalej .Ale to chyba wina mleka, a nie plesniawki, sama nie wiem co o tym sadzic.
  • bafka 07.09.10, 18:01
    a ja postanowiłam zacząć wprowadzać nowe pokarmy, mała za 13 dni kończy 4 m-ce, jutro 1 łyżeczka marchewki
    może ma już dosyć tego samego smaku mleka, pije bebilon pepti MCT
  • kotkowa 07.09.10, 22:17
    U nas tez placz jest i przy cycu i przy butli, tzn butle odpycha, zjada z bolem 60 ml, do cyca nie moge przystawic przez wiekszosc dnia. Tez zaczelam rozszerzac diete, na razie marchewka, ale to nie rozwiazuje problemu, bo nadal mleko jest glownym posilkiem i musi je pic. Zrobie badanie kalu na substancje redukujace, zeby sprawdzic hipoteze lekarki, ze to nietolerancja laktozy. Mysle, ze to nie uszy, nie zeby, nie skok rozwojowy, cos mu chyba jednak dolega w ukladzie pokarmowym. Puszcza sporo baczkow, czasem nagle budzi sie z placzem jakby cos go zabolalo.
    --
    [url=http://www.suwaczki.com/][img]http://www.suwaczki.com/tickers/km5si09k96as372m.png[/img][/url]
  • maminka21 07.09.10, 22:44
    U nas to samo, mały ma 3 m-ce i 1 tydzień, pierwszy miesiąc był na piersi i butli, potem tylko butla. Pije nan ha 1 i od wczoraj jest fatalnie...., płacz, krzyki i jak u Was herbatki pije chętnie. Jak tylko poczuje mleko to pluje, wypycha, płacze ,a jak jest głodny to zjada 60 ml i reszta to katorga.... dla mnie i dla Niego. Do tego ulewa... Dziś byliśmu lekarza , kazała zrobić badanie ogólne moczu - zobaczymy. Buzia czysta, uszy ok, zębów też niby nie widać ale On tak strasznie pcha te rączki nerwowo, głęboko, czasami aż zapłacze ... Jestem przerażona bo z pierwszym było to samo do 3 m-cy ok a potem... ciężko ciężko... niejadek.... bardzo długo nie jadł żadnych zupek, kaszek , warzyw.... i jak ten będzie taki to sie powieszę :)
    --
    Szymcio i Krzyś !!!
  • ar-il 08.09.10, 09:00
    Wczoraj jak ryczała przy butli to dałam herbatkę i pije. Zabieram i daje mleko płacz :/
    Chcę już rozszerzyć dietę,ale na razie się boję, bo jak źle zareaguje, to nie będę wiedziała,czy to po nowym pokarmie,czy to dalej te same problemy co teraz...

    --
    [url=http://www.suwaczki.com/][img]http://www.suwaczki.com/tickers/k0kdvcqgremc6c9r.png[/img][/url]
  • vita175 08.09.10, 15:03
    Moj wlasnie skonczyl 4 miesiace. Od jakis 2 moze 3 tygodni przy karmieniu jest meczarnia. Zazwyczaj jedno, czasem 2 dziennie to orka na ugorze.
    Za rada lekarza wprowadzilam kleiki - bo mlody mial dni ze bardzo m alo przez te histerie zjadal - a mimo to noc przesypial. No wiec po jakims czasie kleiki byly beee i zaczela sie kaszka - oczywiscie przez smoczek. No to jakis czas byl spokoj kaszka byla cacy, a teraz chyba znowu jest beee. Chyba inny smak podam.
    My za rada lekarza powoli rozszerzamy diete i wyglada to tak. Pierwsze 2 dni jest super. Dziecko az trzesie sie za lyzka a 3 dzien to mordega. Nowosc zje, ale mlekiem pluje. Nie ma zadnych biedunek, wiekszych gazow, ulewan ani wysypek, wiec nietolerancja pokarmowa odpada. Poza tym rano zje ladnie potem jest walka i potem po poludniu albo po kapieli walka.
    Meczy mnie to juz strasznie...
    --
    [img]http://www.suwaczki.com/tickers/bhywe6ydsxwa6a7h.png[/img]
  • barbara.gierowska 08.09.10, 17:07
    Witam,
    Myślę,ze nie zaszkodzi odwiedzić pediatrę - warto skontrolować masę ciała ( czy przybiera),obejrzec jamę ustna ( może jakaś afta albo infekcja np plesniawki? ),ewentualnie obejrzeć uszy
    --
    Pozdrawiam
  • kotkowa 09.09.10, 22:27
    Ja mam już diagnozę: Krzysiu nie ma nietolerancji laktozy, bo w kale nie stwierdzono obecności substancji redukujących. Ma za to alergię na białko mleka krowiego, która przez cały ten czas nie dawała typowych objawów - miał dolegliwości brzuszkowe, potem niechęć do jedzenia z piersi i z butelki (Enfamilu), miał lekko szorstkie policzki i dość luźne kupki, ale niby przy kp mogą być luźne, więc się nie połapałam. Teraz nasiliła mu się wysypka i sucha skóra pojawiła się też na rączkach, wczoraj miał śluz w kupce, a kupki ma czasem mocno wodniste. Ma zapisany Nutramigen i mam mu dawać 3-4 x dziennie po 180 ml w butelce, i co drugie karmienie pierś. Nie muszę być na diecie bezmlecznej, bo zdaniem pani prof. nie wpływa ona na skład pokarmu. Nie mogę rozszerzać małemu diety póki co, bo musimy podreperować jelitka, tym bardziej, że jak dostał marchewkę to go wysypało jeszcze bardziej i to jest typowa reakcja jak jelitka zostały już podrażnione przez alergię na mleko. Przy takim podrażnieniu mógłby go teraz uczulać każdy składnik pokarmowy, który bym wprowadziła. Także jeszcze przynajmniej miesiąc ma być na Nutramigenie + pierś, a jak się poprawi, to można rozszerzać dietę. Teraz mam poczucie winy, ze tak późno zdiagnozowaliśmy alergię, ale on nie miał przedtem śluzu w kupce ani biegunek, wymiotów, krwi w kupce, ani zielonych kupek, ani wyraźnej wysypki. Mam nadzieję, że teraz już będzie dobrze, chociaż mały nie bardzo chce pić z butelki (wypija 30 ml i dalej się bawi). Narazie dałam mu Nutramigen z SNS-a razem z piersią, żeby w ogóle przyzwyczaić go do nowego smaku.
    --
    [url=http://www.suwaczki.com/][img]http://www.suwaczki.com/tickers/km5si09k96as372m.png[/img][/url]
  • maminka21 09.09.10, 23:06
    A mojemu Krzysiowi badania moczy wyszły ok, więc to odpada. Je minimalnie lepiej jak Mu troszkę posmaruję żelem na dziąsełka ale też bez rewelacji;( . I też Pani Doktor kazała przejść na mleko dla alergików ( Bebilon Pepti ) bo wysypało Mu troszę buźkę, może trochę to pomoże... pozdrawiam
    --
    Szymcio i Krzyś !!!
  • ar-il 12.09.10, 13:02
    Do lekarza idziemy w środę i zobaczymy co powie, co wykluczymy.
    Mi wydaje się, że to może być refluks,tylko tak jakaś łagodna wersja, bez ulewania.
    Zaczęłam Małą karmić w pozycji bardziej pionowej (wcześniej karmiłam dość płasko) i od razu efekt. Zero płaczu! Wypróbujcie to. A czy to refluks to zobaczymy co powie lekarz.
    Ulżyło mi strasznie i moje grzeczne dziecko wróciło :)
    --
    [url=http://www.suwaczki.com/][img]http://www.suwaczki.com/tickers/k0kdvcqgremc6c9r.png[/img][/url]
  • bafka 14.09.10, 23:11
    Od 5 dni podaję jedzenie ze słoiczka i jest poprawa. Nie krzyczy już. Widocznie wprowadzenie 3ego smaku narazie ją zaspokoiło. Za 6 dni kończy 4 m-ce. Narazie papki ze słoiczka zjada ze 2 łyżeczki przez 5 minut bo jeszcze nie bardzo wie co ma robić z językiem, jak już widzę, że nie chce to dojada mlekiem i jest ok.
    Mleko zawsze pije trochę w pionie bo ma refluks i to nie lekki, chlustała nam na odległość.
  • vita175 15.09.10, 08:30
    U nas tez po wprowadzeniu warzywek jest poprawa. Wiadomo, że jakby chcial nowy smak o innej porze to zdarzaja sie cyrki, ale znalazlam patent. Wychodze do mniejszego pokoju, zaslaniam zaluzje, wlaczam muzyke relaksacyjna, lub sama cos nuce, do tego lekko sie cala kolysze z malym i jego to bardzo wtedy uspokaja.
    Do tej pory te cyrki przy jedzeniu to byly chyba z powodu ciaglego bombardzowania bozdzcami, tu szum kuchni, swiatlo ostre, telewizor, czasem goscie. A teraz jest o niebo lepiej :)
    --
    [img]http://www.suwaczki.com/tickers/bhywe6ydsxwa6a7h.png[/img]
  • moniabm2 16.09.10, 11:50
    Witam!
    Moja córka, pomijając że miała kolki od 2 tygodnia życia więc płacz to była normalka to jak miała 2 miesiąca przy jedzeniu ( też taki sam system karmienia co Twój, najpierw pierś potem butla) robiła dokładnie to samo, wyglądało to jakby był problem ze wzmożonym napięciem mięśniowym i z taką świadomością poszłam do lekarza, że to właśnie to. Okazało się, że to było zapalenie ucha!! Po ok. 2 tygodniach leczenia wróciło wszystko do normy
    Warto iść do pediatry!! Pozdrawiam
  • monikus.1 18.09.10, 10:49
    Witam mamusie,

    ja przerobiłam ten schemat jak mały zaczął drugi miesiąc. Mały kryzys laktacyjny, przez co musiałam dokarmiać go butlą. No i po kilku dniach ciągła afera przy jedzeniu, bo przy cycku szalał jak dziki, a przy butli relaksował się i jadł z apetytem. Położna stwierdziła że to koleczki i że to z czasem przejdzie, i żeby karmić małego butlą (ale ściągniętym moim mlekiem). Dodam że mały od urodzenia miał strasznie dużo gazów i brzuszek go pobolewał.
    Wracając do tematu. Mały tak się przyzwyczaił do butli że do cycka już nie wrócił. Nic dziwnego, to są małe cwaniaczki :) a z butli je się inaczej, dużo łatwiej. Po miesiącu prób dałam sobie spokój, bo po co męczyć dziecko??!! I siebie. Więc przez kolejne 3 miesiące ściągałam mleko i karmiłam małego z butli. Nie muszę pisać że była to męczarnia. Chciałam jak najlepiej dla mojego brzdąca. No i niestety jak problemy brzuszkowe nie minęły to poszliśmy do gastroentorologa dziecięcego. I to był strzał w dziesiątkę, bo mój pediatra jakby głuchy był na to co mówiłam i stale twierdził że mały z tego wyrośnie. Okazało się że mały nie toleruje laktozy :( A ja upierając się przy karmieniu cyckiem tylko mu szkodziłam! Co do badań to poproś swojego pediatrę o skierowanie na badanie krwi i kału w celu stwierdzenia nietolerancji laktozy.
    A jeśli bardzo zależy Ci na karmieniu cyckiem, to ściągaj mleko i podawaj z butelki, nie męcz maleństwa ani siebie, nie warto. Macierzyństwo ma być radością a nie ciągłą walką z dzidzią. Ja przeryczałam cały miesiąc jak mały "odrzucił" pierś, ale widząc jak ślicznie je z butli i jaki jest szczęśliwy i zrelaksowany podczas karmienia wiedziałam że dobrze robię. Najważniejszy jest synek, i to co dla niego dobre. Więc też bez żalu przeszłam na sztuczne karmienie, raczej wyrzucam sobie że wcześniej nie upierałam się przy badaniach i ze tyle czasu męczyłam małego. Nie twierdzę że karmienie piersią jest złe, ale też nie zawsze najlepsze dla naszych pociech.
    Pozdrawiam i życzę spokojnych karmień :)
  • zebra_one 10.12.10, 23:59
    Cześć,

    mam też problem z mleczkiem. Moje maleństwo od początku było dokarmiane i w efekcie w dzień je z butelki a w nocy z piersi. Ale moje pytanie jest z zupełnie innej beczki. Czy zdarzyło się Wam lub czy słyszałyście, żeby po mleku Bebilon Pepti dziecko robiło bardzo wodniste kupki, prkatycznie wsiąkające w pampersa? Obawiam się, że w naszym przypadku to mleko może być winne. Mój pierwszy syn na piersi robił gęstsze kupki niż ten drugi na sztucznym mleko, gdzie z reguły mleko powinno przecież zagęszczać. W dodatku dziecko jest bardzo niespokojne i obawiam się, ze moze boleć je brzuszek. Tylko ten bebilon dostaliśmy ze względu na wysypkę. Wysypki już nie ma, ja jem nawet nabiał i wysypka się nie pojawiła, ale te kupki i niepokój pozostały. Może ktoś był w podobnej sytuacji?
    --
    www.intimate.pl
    Zaszalej!
  • barbara.gierowska 11.12.10, 16:05
    Witam,
    Luźniejszy stolec po spożyciu mieszanki Bebilon Pepti może być naturalną reakcją na tzw prebiotyki - specjalne cukry,którymi jest wzbogacona ta mieszanka. Ułatwiają one prawidłową prace i prawidłową kolonizacje bakteryjną przewodu pokarmowego
    --
    Pozdrawiam

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka