Synek ma 5 tygodni, ma ogromny apetyt, zjada ok 130 ml a po dwóch godzinach chce jeszcze (mlaska, "je" prześcieradło, piąstki), staram się go przetrzymywać i dawać co 3 godziny, jednak czasem tak płacze, że się nie da. Dodam, że dopajam go ok 180 ml na dobę. W dodatku nocami ma kolki, więc karmienie na żądanie mogłoby tylko pogorszyć sprawę. Czy on się kiedyś przyzwyczai do 3 godzinnych przerw?
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.