Witam.
Mój 8 tygodniowy synek, od 3go tygodnia karmiony butelką, nagle zaczął mieć kłopoty ze ssaniem. Karmimy antykolkową butelką tommee tippee i niestety jedząc łapczywie zawsze łykał za dużo powietrza, jednak ostatnio zaczął "cykać" jak zegarek przy karmieniu. Widzę, że w trakcie ssania jego usta zostawiają dookoła smoczka wolne miejsce, ale zupełnie nie potrafię tego skorygować. Na próbę zrobiłam w jednym smoczku większą dziurkę, bo może to z wysiłku przy ssaniu, ale nie pomogło.
Wykluczyliśmy też pleśniawki.
Ponieważ mały ma skłonność do kolek, ilość łykanego powietrza zdecydowanie tu nie pomaga. Staram się go karmić jak jest spokojny, ale cyka także przy karmieniu "na śpiocha" w nocy.
Czy dziecko może oduczyć się ssania, bądź też wyrosnąć ze smoczka? Co mogę zrobić, żeby mu pomóc? Dodam, że butelka dr browns ani avent nie są przez niego akceptowane - nie potrafi z nich jeść.
Będę wdzięczna za sugestie.
--
[url=http://www.suwaczki.com/][img]http://www.suwaczki.com/tickers/ukdyl6d8igi3eao8.png[/img][/url]
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.