Bądź świadoma i bezpieczna w ciąży! Moja Ciąża z eDziecko.pl

     

kolka, gazy, zaparcia Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • bardzo prosze o rade, albo pocieszenie.
    Mala urodzila sie w 38 tyg, z waga 3070.
    Dzis ma 5 tyg, od 2 tyg zaczely sie cyrki z brzuszkiem. od poczatku karmiona mieszanie, od 2 tyg juz tylko mm.
    lekarka kazala wyregulowac jedzenie, nie czesciej niz co 3 godziny, rutyna - nie pomoglo. Teraz je bebilon comfort, dostaje bobotic, delicol, biogaje i dicoflor. Masuje brzuszek, robie cieple oklady, nosze na rekach, klade na brzuszku ( od kilku dni juz nawet spi na brzuszku, bo na pelcach i boku sie nie dalo po prostu tak sie dziecko miotalo i probowalo baki puszczac).

    Ona najpierw ma chyba kolke zwykla, bo bardzo boli brzuszek, ale nie ida baczki, a potem dwa dni wychodzi ten gaz. Brzuch ma wydety do granic mozliwosci, baki bola strsznie. dziecko ma chrype od placzu, robi sie purpurowe. Juz jest tak zestresowana, ze przez sen nawet zaplacze czasami. Spi bardzo niespokojnie, co chwilke cos cisnie. Kupka tez ciezko idzie, dziecko cisnie cisnie i nic, w koncu zaczyna ryczec i sie prezyc, az jej pomoge czopkiem glicerynowym, ktory nei zdarzy sie rozpuscic, wystarczy go wsadzic i zaraz kupka idzie. Ale jak juz pojdzie, to nastepna sie chyba zaczyna przesuwac i znowu jest placz :(:(:(

    Kupka jest zolta, raz sie zdarzyla zielona z pasmem sluzu. Trosze smierdza te kupki. Ma troszke wysypke na buzi, ale wydaje mi sie, ze potowki, bo zaczelo sie po spacerze w upale. Tak pod oczkami i wzdluz noska i czolko sie troche luszczy.

    Nikt w rodzinei nie byl alergikiem, lekarz mowi, ze gdyby to alergia miala byc, to kupka byla rzadka.
    Slychac jak Jej sie gazy przelewaja. Dziecko starsznie cierpi. Czy naprawde nic sie z tym nie da zrobic?
    Sab simplex pogarszal sprawe, chociaz dzis znowu podala po 2 tyg przerwie, moze tym razem zadziala.

    Blagam, jest cos co jeszcze moge zrobic? Albo prosze pocieszcie, ze tak moze byc, ze to normlane, ze Jej nie porozrywa jelit, ze nie bedzie miala traumy i ze to sie skonczy niedlugo, bo jestem bliska obledu :(:(:(

    aa i pepuszek od tego placzu juz wyskakuje :(
    • Bardzo Ci współczuje. Moje dziecko sporadycznie pomarudzi, więc nie mam doświadczenia. Ale mogę się podzielić wiedzą czego bym próbowała.
      Piszesz, że od kiedy jesteście na mm zaczęły się problemy. Może bank mleka byłby rozwiązaniem. Wiem, że w niektórych miejscach w Polsce są takie placówki. Instytucja skupuje mleczko, bada, sterylizuje i odpowiednio przygotowane sprzedaje. Może akurat mieszkasz w dużym mieście i masz dostęp.
      Ja karmiłam mojego przez 2 m-ce piersią a później zaczęłam wprowadzać jedną butelkę mieszanki, teraz dostaje dwie na dzień. Również używam mleka comfort, bo mleczko sztuczne powodowało, powiedzmy takie małe kolki (krótkie) ale mimo wszystko. U nas pomogło rozrzedzanie mieszanki - dodaje więcej wody. Ja mogę sobie na to pozwolić bo Mały w większości jest na mleku naturalnym więc rozrzedzam mu dwa posiłki z ośmiu, Ty nie bo dziecko by piło bardzo dużą ilość wody zamiast treściwego mleka.

      Może też konsultacja z innym pediatrą? Takie kolki to chyba (?) już przesada. Dziecko będzie wyczerpane, jak nawet przez sen płacze...
      Życzę aby szybko się skończyły problemy i wytrwałości dla was obu.
      • Współczuję Ci bardzo.
        Może maleństwu pomogłoby podawanie więcej płynów, skoro jest na mm, to może należałoby trochę dopoić - woda albo herbatka koperkowa na bączki (tzn. czysty koperek, a nie pseudoherbatka np. Hipp, w której głównym składnikiem jest glukoza i są tylko śladowe ilości koperku).
        Może chustowanie przyniosłoby Wam ulgę?
        Pozdrawiam i życzę jak najszybszej poprawy.
    • dziekuje bardzo za wypowiedzi.

      Niejasno napisalam - problemy zaczely sie w 2 tygodniu zycia, wtedy jeszcze byla karmiona pol na pol, stres, bark czasu na odciaganie spowodowal, ze szybko starcilam pokarm i po jakims czasie (2 tyg temu) Mala musiala zadowolic sie mieszanka.
      Dopajana jest 2 - 3 razy dziennie po ok 50ml, woda z dodatkiem wywaru z kminku. Koperek poteguje problem. Banku mleka u nas niestety nie ma.

      zaczelam podawac te sab simplex znowu .. no brzuszek jest mniejszy, wiec te gazy sie ruszyly, ale jak chca z niej wyjsc, to bardzo placze, jakby zaraz rozerwac dziecko mialo. Ale chyba nie ma rady? Skoro gazy sie wytworzyly, to musza wyjsc, prawda? jest jakis srodek na lagodne wyjscie baczkow?? Ona tak strzela, ze az slychac, ze to musi bolec

      Ach probowalismy tez viburcolu i paracetamolu - nic to nie daje :(
      • moja córka miała takie problemy i przeszłam na bebilon pepti kupowany w aptece, wtedy pomogło,później pila zwykle bebiko 3 lata, teraz synek też miał takie problemy, musiałam zacząć go dokarmiać i najpierw dałam pepti, po miesiącu, gdy miał 2,5 miesiaca spróbowałam comfortu i zaczął się sajgon, cuchnące gazy, płacz, prężenie, kupa to była ja bomba nuklearna taki smród, kupiłam na necie oryginalną humanę premium, bez żadnych prebiotyków i problem jak ręką odjął, koniec kolek, płaczów, kupy ładne i całkiem bezzapachowe :), ja bym spróbowała zmienić mleko na początek bo nie zawsze tak jest że mleko na problemy z brzuchem te problemy rozwiązuje, każdemu dziecku pasuje coś innego i trzeba utrafić. No i przede wszystkim spokój, jak Ty sie stresujesz, to dziecko też, sama przy córce byłam klębkiem nerwów i ona również, teraz jest o niebo lepiej, jak mały płaczy, biorę go na ręce lub tylko pomalutku głaskam po buzi, delikatnie przytulam, nie huśtam nie bujam w tempie jak to robiły niektóre nasze babcie i syn się o wiele szybciej uspokaja, no i zrezygnowalabym z tej chemii częściowo którą podajesz, może sam delicol i bobotic? te herbatki często tez powodują dodatkowe gazy. Pociesz się że z każdym dniem dzidzia jest starsza i z czasem po prostu z tego wyrośnie. Wtedy się zacznie ząbkowanie :)
    • Witam,
      Opis sugeruje nasilona kolkę. Proponuję
      1. Utrzymać podaz probiotyku oraz Sab simplex
      2. Wypróbowac mieszankę bezlaktozową np Enfamil O lac lub Nan sensitive
      Objawy nie sa w pełni typowe dla nietolerancji laktozy ( brak luźnych stolców,ale może to bedzie pomocne)
      3. w momencie podawania mieszanki bezlaktozowej można odstapić od podazy delicolu
      4. Stosować butelki antykolkowe
      5. Wykonac badanie og moczu
      --
      Pozdrawiam
    • dziękuję bardzo za odpowiedzi.

      Malutka miała wykonane badanie ogólne moczu oraz posiew - wszystko ok. Miala tez usg brzuszka, poza zwiekszona iloscia gazow tez wszystko ok.
      Po ok tyg na bebilonie comfort zaczely pojawiac sie kupki ze sluzem, czasami naprawde duuuzo sluzu, oraz wysypka, takie krostki najpierw na policzkach, potem zaczely schodzic na uszka i szyjke. Uszka zaczely sie luszczyc.
      Pani Doktor wczoraj przepisala nam bebilon pepti, bo Jej zdaniem wszystko wskazywalo na skaze, a teraz po dojsciu tych objawow juz sie upewnila. Ale malutka nie ma tych "lakierowanych policzkow", tylko szorstka buzie i wysypke.

      Po podaniu pepti noc rewelacja, caly dzien rewelacja. A dzis znowu koszmar :( i tak jak mi sie wydawalo, ze wysypka lagodnieje, to dzis znowu jest w "dobrej formie". Czy to w ogole mozliwe, zeby pepti pomoglo na jeden dzien? Ja wiem, ze to trzeba poczekac troche na efekty, ale dlaczego jednak bylo lepiej? I juz nie jest?:( i tak na logike, gazy wytwarzaja sie w zoladku, przy podaniu alergenu, to jesli go nagle przestaje podawac, to czy nie powinno byc z brzuszkiem lepiej?

      I czy ktos wie czym sie rozni pepti od nutramigenu? Cos w pepti moze uczulac? Ktore "mleczko" jest lepsze? o czym moze swiadczyc to, ze pepti nie pomaga (zobaczymy, moze pomoze, ale jesli nie, to oczym by to swiadczylo?)

      Ja juz naprawde odchodze od zmyslow. Moje dziecko caly czas cierpi :(

      Bardzo bym byla wdzieczna za pocieszenie, ze pepti dopiero za kilka dni moze zadzialac, ze nigdy nie dziala od razu i wczoraj po prostu mialysmy fuksa. Potrzebuje zeby mi ktos dodal otuchy i nadziei, bo nadzieja to jedyne co mi daje sil.
      • witam.....ja miałam podobną akcję z moim Filipem, które obecnie ma już prawie 4 miesiące. Były kolki, był płacz, był delicol, był sab simplex, ale oprócz tego masakryczne ulewanie i zagęszczanie mleka NUTRITONEM, była wysypka ogromna, potem łuszczące się uszka, były zaparcia i czopki glicerynowe...........Wszystko minęło... od około 3 m-ca jest ok. Wprawdzie synuś nadal ulewa, ale zdecydowanie mniej. Obecnie jest karmiony Nutramigenem no i moją piersią. Wysypka minęła, prawdopodobnie był to trądzik niemowlęcy, wyleczyłam przemywaniem buziola emulsją OILATUM i smarowałam kremem OILATUM SOFT, Delicol już odstawiony, kolek nie ma. Jeżeli chodzi o Nutramigen to w porównaniu z Bebilonem Pepti nie ma laktozy, Pepti ma podobno mniejsząz ilość laktozy. Tak więc nic się martw, wszystko przejdzie. Trzymam kciuki i wytrwałości.
        • Iza, bardzo dziekuje Ci za odpowiedz, dodaje otuchy :) bardzo mi oczywiscie przykro, ze musieliscie przez to przechodzic.

          Skoro sie poprawio na Nutrze, to moze jednak to byla skaza, a nie tradzik? Czy luszczace sie uszka moga byc tradzikiem? Bo nam luszcza sie bardzo, taka zolta skorupka sie robi.

          I tak sobie mysle, w skladzie bebilonu comfort jest bialko z serwatki, w pepti tez, mniej coprawda, ale tez - to skoro uczulenie (chyba) wyszlo nam na comforcie, to na pewno dobrym pomyslem jest przechodzc na pepti?

          Wczoraj Mala przez 16h byla noszona na rekach, spala z tego moze w sumie z godzinke, reszta to ryk, poplakiwanie, czuwanie. Kolki, baczki, ulewanie ... a to 4 doba podawania pepti. Kulpki byly zolte na poczatku, teraz robie sie znowu zielone i coraz bardziej sluzowate, wysypka znowu sie zaostrzyla. Czy tak moze wygladac przystosowywanie sie do nowego mleka? Czy jakby mialo pomoc, to by powoli lagodzilo objawy, a nie zaostrzalo?

          Iza, a napisz mi prosze w jakim czasie po podaniu Nutry zaczelo wszystko przechodzic? I jak to wygladalo? bylo coraz lepiej powoli, czy raz lepiej, raz gorzej?

          Mojacoronia jest juz bardzo zmeczona, jak tylko na chwilke przechodzi od razu zasypia, ale proba odlozenia Jej do lozeczka Ja od razu wybudza, bo bardzo plytko spi i zaraz znowu sie bolesci zaczynaja :(
          • Wydaje mi sie że na samym początku już po podawaniu delicolu było lepiej, bo Filipek miał podejrzenie nietolerancji laktozy. Nutramigen poszedł od 1 sierpnia, ponieważ mój mały głodomor tyle jadł że nie wyrabiałam. Nutramigen był przepisany właśnie z powodu podejrzenia nietolerancji laktozy.....O ile dobrze pamiętam szybciutko ustały kolki i przeboje brzuszkowe, tylko ulewanie zostało, ale myślę że to m.in. przez łakomstwo. W sobotę byłam z małym u gastrologa. Dr stwierdziła skazę białkową i zaleciła odstawienie całkowicie od piersi i podawanie przez tydzień samego Nutramigenu, żeby sprawdzić jak mały reaguje na samo mleko bez mojej piersi. No i sprawdzamy, jest ok, nawet mam wrażenie że mniej ulewa. Myślę sobie że Twoje maleństwo również może nietolerować laktozy, bo u mnie było podobnie a w Pepti zawartość laktozy jest obniżona, ale jest....a w NUTRA chyba nie ma. Może skonsultuj się z lekarzem i sprawdź Nutra.....może coś pomoże. Trzymam kciuki żeby było dobrze.
            • dzwonilam do naszej Pani Doktor, od dzis dostaniemy nutramigen. Po 8 dobach bebilonu pepti objawy skorne skazy wycofaly sie, ale ogromna ilosc gazow pozostala. Oprocz tego od kiedy przestalismy dawac delicol (bo sie skonczyl) Mala zaczela ryczec zaraz po jedzeniu, miec strzelajace rzadkie kupki i przeogromna ilosc gazow. Czyli wskazywaloby, ze ma i skaze i nietolerancje. Mamy przejsc z mleka na mleko skokowo, nie stopniowo. Mam nadzieje, ze tym razem cos to da. Trzymajcie prosze kciuki, bo ja zaraz zwariuje
              • Witam,
                Kciuki oczywiście trzymamy. Przy podawaniu mieszanki bezlaktozowej,podawanie delicolu mozna wstrzymac
                --
                Pozdrawiam
                • dziekujemy bardzo :)

                  dzis trzecia doba Nutramigenu. Na pewno jest lepiej "na zoladku" i jakby mniej gazow, ale nie wiem, czy wysypka nie wraca :/ czasem te policzki szorstkie sie robia, a czasem nie, trzeba jeszcze poczekac chyba. Ach u kupka ladniejsza sie robi, jest o wiele mniej grudek.
                  Od wczoraj tez nosimy ja w nosidelku manduca i jest przez to o niebo spokojniesza - polecam wszystkim mamom, jest to wiele lepsze niz noszenie na rekach, po 5 minutach jest totalny odlot i dziecko zasypia slodko, pomimo kolki, cos niesamowitego :) a dla mamy ulga w plecach i wolne rece :)
                  • Pani Doktor, no wraca ta wysypka, ta co zeszla po pepti, a na tym znowu byly okropne kupy i bole brzucha. Teraz gazow jest mniej, kupa sliczna, ale Mala strasznie ulewa no i wraca wysypka. Ja zwariuje :/

                    a to ulewanie - nie wiem czy to nie sa wymioty. Czasem to jest bekniecie, w czasie ktorego wylatuje troche mleka, a czasem, to jak sie zaczyna czkawka, to kilka pierwszych czkniec jest razem z cofnieciem tresci pokarmowej. Tylko, ze teraz tak sie nawet dzieje bez czkawki, tzn tak jakby sie zaczynala, Mala wyrzuca z takim odruchem tresc, i czkawki zwyklej po tym juz nie ma.

                    Gdyby sie okazalo, ze jest uczulona na kazeine, to jest nastepnym krokiem? Nutramigen aa? Jakie on ma balko w sobie?

                    Przed atakiem placzu Mala wystawia jezyczek - czy to o czyms swiadczy?

                    I wlasciwie co ile ulewania, to za duzo? No bo u takich maluszkow, to raczej normalne? Jak Ona uleje z 4 razy po kazdym posilku, czasem zaraz po, czasami nawet 2 - 3 godz po, to duzo czy malo?

                    czesto Jej sie jakby odbija, i slychac, ze razem z plynem - to jest ulewanie?
                    • ja to matka panikara jestem ;)

                      pzreszlo ulewanie, widocznie musiala sie do tego mleczka przyzwyczaic, tzn brzuszek musial. Nadal ulewa, ale w takiej ilosci, ze w ogole mnie to nie stresuje.
                      I wysypka chyba jednak nie wraca, czasem lekko widac pozostalosci po starej wysypce, ale nic sie nie pogarsza, wiec chyba jednak Nutramigen moze sie przyjmie.

                      Mam natomiast kilka innych pytan - malenstwo (jutro 8 tyg) troszke sie slini, taka pianka Jej z budzi lekko wyplywa - co to moze byc? I troszke poplakuje po jedzeniu. Nadal jest niespokojna, ciezko Jej zasnac po niektorych karmieniach. Spi bardzo niespokojnie, przezy sie steka, probuje baczki puszczac.
                      Jest tez blada, a za kilka dni szczepienie - czy ewentualna anemia bylaby przeciwskazaniem do szczepiania? (hexa + pneumokoki)

                      generalnie, poprawa w koncu widoczna na buzi i kupka, gazow tez mniej, ale kolki jak byly tak sa.
                      • Witam,
                        "pianka " z ust może być rezultatem refluksu treści żołądkowej ( w tym wieku można to uznać za granice fizjologii).
                        Dziecko może być blade niezależnie od sposobu żywienia,bo stopniowo wchodzi w okres tzw fizjologicznej niedokrwistości.
                        Wg mnie nie jest to przeciwwskazanie do szczepień,ale decydować będzie lekarz w przychodni.
                        MOzna się liczyć z ewentualnym włączeniem doustnego żelaza
                        --
                        Pozdrawiam
    • Witam,
      Jesli chodzi o gazy, to czy próbowalas "odgazować" córeczke kateterem Windi? (www.petronela.pl/higiena-dziecka-i-mamy/windi-kateter-rektalny-dla-niemowlat-10-sztuk.html) ja sama nigdy tego nie próbowałam, ale podobno w wielu przypadkach pomógł. Moze Pani Doktor doradzi czy to dobre rozwiazanie czy nie.

      Pozdrawiam i zycze duzo zdrowia dla Malutkiej!
      • oczywiscie, ze probowalam ;) probowlam juz wszystkiego chyba. Zupelnie sie to nie sprawdza w naszym przypadku, bo te gazy sa gdzies glebiej, jak juz zejda tak nisko, to Ona sama sobie z nimi radzi... ale dziekuje serdecznie za probe pomocy
    • miałam to samo,obłęd, pomagał trochę proszek troisty, sab simplex, kąpanie we wiaderku (a probowałam chyba wszystkiego), naprawde pomogły dopiero krople od homeopatki i całkowite przejscie na nutramigen - w naszym przypadku przyczyną była alergia i nietolerancja pokarmowa
      • aa i jeszcze butelka antykolkowa ale tylko brown
        • bardzo bardzo bardzo dziekuje Ci za wypowiedz, bardzo mi zalezy na komentarzach od osob, ktore przeszly takie cyrki, bo to nie sa zwykle kolki, chcialabym zwykle kolki, to jest jakis koszmar :(

          Prosze napisz mi po jakim czasie od przejscia na Nutramigen Twojemu dziecku przeszly kolki i ile wtedy mialo tygodni?
          My od tygodnia jestesmy na Nutrze. Tez mamy skaze i nietolerancje. Skora super, kupka super, ale kolki nadal sa :/ gazy nadal sa:/ chociaz tych troszke mniej, ale dziecko nadal zestresowane, zaplakane, zmeczone.

          I zbladla mi na tej Nutrze - czy to normalne? Czy cera niemowlaka karmionego tylko mlekiem, a w tym przypadku preparatem mlekozastepczym ma miec jakis koloryt? Bo corunia do tej pory miala taki ladny kolorek, taki zywy, brzoswiniowy powiedzmy, jakby lekko byla osmagana sloneczkiem. no taka zdrowa buzia (poza wysypka), a teraz skorke ma biala, tzn blada, no nie ma juz tego kolorku - tak ma byc? (bo mam teorie, ze moze przy alergii watroba sie meczyla i ten ladny kolorek byl od niej, a po nutrze watroba sie uspokoila i dziecko starcilo kolor, ale to tylko taka moja nadzieja cicha, nie wiem czy takie cuda sa mozliwe)
          • tak, mojemu tez skóra zbladła i tłumaczyłam to sobie tak jak Ty - ze wczesniej po prostu miał skórę alergiczną. Mały miał 7 tygodni jak przeszlismy na nutramigen i od razu zauwazyłam poprawę, ale my tez stosowalismy równoczesnie krople od homeopatki i myslę, ze one tez bardzo pomagały, bo szybko okazało się, ze moje dziecko tak naprawde jest bardzo pogodne i wesołe, co mnie zszokowało. Jak mały miał 3 miesiace przesypiał całe noce, w dzien tez juz na pewno nie było wówczas zadnych problemów, mogłam wywalic te wszystkie srodki, ktorych nagromadziło sie całe multum. Stosowałam tylko krople homeo i zasypiał przy dzwięku suszarki - ale to tak z przyzwyczajenia po prostu. teraz spodziewam sie drugiego dziecka i od nowej znajomej, ktora miała podobną historie z kolkami syna dowiedziałam się ze w ich przypadku pomógł tylko biorezonans - wszystko minęło od razu. Tak więc jakby znowu nam sie to przytrafiło z drugim synem, zamierzam zaczac od biorezonansu i homeo, ewentualnie przejsc na nutramigen jak nie pomoze. Poszłabym na Twoim miejscu do dobrgo homeopaty - to na pewno nie zaszkodzi, a moze sporo pomóc.
            • i naprawde polecam butelkę brown z szeroką szyjką, myslę, ze to tez bardzo pomogło i potem juz do konca jej uzywałam
              • uzywamy tylko butelek brown'sa.
                Poprawe tez zauwazylam, ale kolki nadal sa. Ona placze jak ida baczki, jak idzie kupka no i sa kolki, lagodniejsze, na pewno, ale sa. Wczoraj minal tydzien Nutramigenu.
                Raczej w naszym miescie nie ma dobrych homeopatow. Jeszcze troche poczekamy na jakies efekty, ale wlasnie ludzie pisza, ze dzieci im sie dnia na dzien zmienialy, pogodnialy. Moja nadal smutna :(
                niby sie zaczela usmiechac "pelna geba", ale to z raz na dobe i zawsze jak kupke cisnie, wiec nie wiem czy to prawdziwy usmiech, chociaz na taki wyglada, jest rozkoszny, ale tylko jak cisnie ;)
                • kurcze, no moze trzeba jeszcze troszkę poczekac w takim razie. zastanów sie tez nad szczepieniem bo to moze nasilic dolegliwości
                  • juz dwa razy przekladalismy szczepienie i w sumie juz bedzie troche pozno, bo Mala bedzie miala 9 tyg. Podpytam lekarki. A jestes pewna, ze to zaostrza wszystko? Dlaczego tak sie dzieje?
                    • nie wiem, po szczepieniu dziecko moze sie gorzej czuc i jesli ma akurat słaby jakis narząd to skoro edzie oslabione, dolegliwosci moga byc silniejsze-tak to rozumiem, hmeopatka radziła przełozyc, jeden lekarz tez, inny mówił ze nie ma przeciwskazan- ale to ze nie ma przeciwskazac to oznacza tylko, ze producent szczepionki nie uznaje tego za przeciwskazanie, no bo nic sie wielce nie stanie, najwyzej dziecko bedzie bardziej brzuch bolał; ja przekładałam ile sie dało
                      • ehhh kurcze, ale kto wie ile ten brzuszek jeszcze bedzie nas meczyl? Kolki nby do konca 3 mies przechodza, ale moga trwac dluzej, a to jednak spore przelozenie szczepienia. I nie wiedzialam, ze nie powinno sie szczepic kolkowego dzicka.
                        A Ty jak dlugo czekalas? Tzn kiedy Twoje Malenstwo zostalo zaszczepione?
    • blada jest od ponad tygodnia, a teraz zaczela mi siniec w tym trojkacie od noska do zew kacikow ust :( nie zawsze jest tam sina, to sie pojawia i znika, nie zauwazylam na razie jakichs typowych momentow wystepowania tego.

      A do tego Ona mi sie tyle razy juz zakrztusila ... i naczytalam sie o zachlystowym zapaleniu pluc. Jedyna diagnostyka tego zapalenia jest rtg? Naprawde nie daje zadnych objawow? Jesli tak, to dlaczego profilaktycznie nie robi sie rtg kazemu dziecku? Co sprawia, ze jedne dzieci sie bada w tym kierunku, a inne nie?

      Ona ma czesto "cofki", ale takie ze nie doplywaja do ust, tylko gdzies w przelyku sie koncza i przez sen sie tym czasem zakrztusi. Czasem ma jakby nierowny oddech, tak jakby sie musiala dotlenic po dlugim placzu (co zreszta wchodzi w gre, no bo duzo placze), albo zasapie jak piesek. Zakaszle powiedzmy z 5 razy na dobe, to chyba nie jest duzo.

      Nie wiem, boje sie szczepien samych w sobie, a mysl, ze Mala ma jakas ukryta infekcje i zostanie zaszczepiona, mnie po prostu paralizuje.

      Boje sie, ze nasza Pani Doktor nie przejmie sie tymi objawami, co jesli nieslusznie?
      • ja tak tu sobie sama troszke pisze, ale moze kiedys komus cos sie z tego przyda ;)

        zrobilam corci morfologie i crp przed szczepieniem, wyniki nei wskazywaly na zadna infekcje, co mnei troszke uspokoilo. Malutka ma natomiast anemie, stad ta bladosc i szary trojkacik na buzi.

        Hemoglobina wyszla 9,8 - Pani Doktor, czy to duza anemia??? Bo z okazji szczepien bylam w szoku i nie popytalam o wszystko jak nalezy. I kurcze w nutramigenie jest duzo zelaza, a Mala jeszcze anemie ma (ja mialam w ciazy ladne wyniki) - tak sie czesto zdarza?

        Dostalsmy zelazo Ferrum, przez tydzien raz dziennie 0,5 ml, potem 2 razy dziennie 0,5 ml, przy Jej brzuszkowych rewelacjach, to az strach cokolwiek nowego podawac. Mi sie wydaje, ze ona zle na cukry reaguje, a w tym syropku tego pelno. No ale zobaczymy.

        Mala dostala tez Nutriton do zageszczania, nie wiedzialam ze to bebilonu, kompletnie nic tej firmy nam nie podeszlo, az boje sie to stosowac :/ tez sa tam cukry :/

        Pani Doktor - coreczce sie odbija, ulewa rzadko, ale slychac, ze ma cofki czasami i najczesciej po nich placze, no i ta pianka z buzi - czy to juz refluks? Bo tak kolki, to bylam pewna, ze sa o wiele za mocne, tak przy tych cofach to mam watpliwosci, ze moze tak po prostu musi byc.
        Czy to ze Ja piecze, to oznacza, ze to juz refluks? Gdyby go nie bylo, to cofki by nie bolaly?

        Nie chce na razie podawac tak szybko po szczepieniu Nutrionu, bo jakby cos bylo, to nie bedziemy wiedziec czy to od jedzenia, czy od szczepien. A i tak juz zaczelam dawac Ferrum. No i tak sie zastanawiam czy to faktycznie dobre rozwiazanie na te cofki w naszym przypadku ...

        Pani Doktor reklamowala to jako "najlepszy mozliwy srodek", ale tak samo mowila o pepti i comfort i zwyklej jedynce :/ nie mowie, ze to zle produkty, ale zdecydowanie nietolerowane przez corcie i mam jakis uraz juz jak widze te nazwe :/


        A co do szczepienia .... ludzie, ja sie cala trzeslam, strsznei sie denerwowalam, a Malutka byla dzielniejsza niz przy pobieraniu krwi z paluszka dzien wczesniej. Poryczala sie, recz jasna, ale szybko przestala. A potem poplakiwala caly dzien. Taka marudna byla i jest dzis tez. A jak nie placze, to jest bardzo pobudzona, wierci sie, machala lapkami, raczkami ... no hiperaktywne dziecko. Mam nadzieje, ze to normlane. Goraczki na razie nie ma, ale chyba cos Ja boli, tak na "nos matki" mi sie wydaje :/

    • Malutka strasznie wrzeszczy po podaniu Ferrum i wychodzi Jej wysypka, potem znika, ale tak samo bylo na poczatku podawania mleka normalnego. Czerwone wypukle plamki. Poczytalam i wyczytalam, ze w skl jest smietanka, a corcia ma skaze.
      Zadzwonilam do lekarki, powiedziala, ze tragizuje, ze jak dzieco bedzie tragiczne wysypane, to cos zmieni nam, ze to nie jest smietanka, tylko subst chemiczna, ze dzieci ze skaza najlepiej znosza ferrum. Zapytana o hemofer powiedziala, ze to zly, przestarzaly lek, zle tolerowany i nie stosowany juz. Prosze o komentarz bo nie wiem co robic. Nie chcialabym zeby ta wysypka sie rozhulala i chyba skoro jakas reakcja jest, to i pewnie zle sie bedzie wchlaniac ...
      • kurcze, dobrze ze z moim po lekarzach nie chodziłam, odkad zaczełam dawac nutramigen, bo pewnie tez by nam cos dziwnego zapisali...nutriton dawałam od poczatku razem z nutramigenem,bo mały miał refluks silny choc nie ulewał - pomagał bardzo
      • www.edziecko.pl/zdrowie_dziecka/1,79375,8271081,Badanie_krwi_i_moczu___objasniamy_wyniki.html
        tu sa normy hemoglobiny dla niemowląt i takie zdanie:
        "U zdrowego dziecka poziom hemoglobiny wynosi od 10 do 15 g/dl i w dużej mierze zależy od wieku (najniższy jest w 3.-4. miesiącu życia, gdyż szpik nie produkuje jeszcze odpowiedniej ilości erytrocytów, a kończą się zapasy z okresu płodowego). Jeśli poziom hemoglobiny spada poniżej normy, to dzieje się tak najczęściej z powodu niedoboru żelaza, czasem także witaminy B12 lub kwasu foliowego." no wiec chyba bardzo obnizona ta hemoglobina nie jest
        • i powiem Ci jeszcze ze ja na przykład nie jestem w stanie przyjmowac zelaza, bo mam po nim mega zatwardzenia
          • Bardzo Ci dziekuje za wszystkie rady. Widze, ze Ty tez mialas "przeboje" na poczatku ... Masz gdzies moze jakis watek swoj z czasow wczesnoniemowlecych? chetnie bym poczytala.

            I mialas racej, po szczepieniu bylo z brzuszkiem gorzej, chociaz teraz nie wiem, czy to szczepionka, czy moze to zelazo ...

            No i Malenstwo moje nie dostaje zelaza, no bo wydaje mi sie, ze zdrowiej bedzie dac Jej szanse zeby sie sama odbila powoli od dna, niz dawac lek, ktory szkodzi i pewnie sie wchlania.
            Mam nadzieje, ze jest mozliwa poprawa wynikow bez suplementacji, Nutramigen, ma przeciez duzo zelaza.

            Poki co Nutrion znosi dobrze, sa coprawda baki, ale latwo wychodza, wiec niech sobie beda. A ulewanie, bekanie, mimo, ze dawka tylko 1 miarka (wedlug instrukcji powinno byc 4) prawie jak reka odjal. Praktycznie cofki ma juz tylko po wodzie, no bo tej nie zageszczam
            • Jesli jakkolwiek pomogłam, bardzo się cieszę. Wiem jaki to trudny czas. Nie mam tu zadnego wątku z niemowlęctwa, bo jestem od niedawna;) Jesli chodzi o zagęszczanie, ja po iluś miesiącach(nie pamietam juz dokładnie kiedy) znalazłam kaszkę błyskawiczną kukurydzianą Glutenexu, którą mozna dosypac do mleka jak Nutriton, a jest bardzo tania. Kukurydza nie zawiera glutenu, więc jest dobrze tolerowana. Ryż tak - większosc kleikow jest ryzowych, malemu nie słuzyły, wiec do mleka dawałam kaszkę glutenexu błyskawiczną, a do posiłków zwykła kukurydzianą (ją trzeba gotować). Pamietam, ze załowałam, ze wczesniej jej nie znalazłam, wiec dzielę się z Tobą tym odkryciem - moze kiedys skorzystasz;) A znajdziesz ją tu pod nazwą Kaszka kukurydziana błyskawiczna (nie widziałam nigdy w żadnym stacjonarnym sklepie)
              www.glutenex.com.pl/index.php?k=katalog&d=1&d1=6
              • zreszta w glutenexie sa rozne inne ciekawe rzeczy, np. makaron gryczany, ktory tez nie zawiera glutenu, ale to tak na przyszłosc;)
              • sorry, ryz tez nie zawiera glutenu, ale go zatykał
                • dzieki dzieki serdeczne !!! Oczywiscie, ze pomoglas. NIkt tak nie pomoze, jak druga mama, ktora przechodzila przez to samo.
                  Czy ta kaszka moge zagescic mleko 10tyg coreczce, czy za wczesnie?
                  Bo chyba niestety za szybko pochwalilam Nutriton :( Malaj wczoraj wyszla lekka wysypka na policzku, skorka szorstka sie zrobila wokol tej wysypki, co tam moze uczulac? Przeciez to dla alergikow.. Lekarka mi znowu nie uwierzy
                  I noc dzis koszmarna byla, te baczki co latwo wyszly przedwczoraj strsznie wzdely corcie. Brzuch miala ogromny i calutka noc sie prezyla i probowala tego pozbyc, dawno juz tak zle z bakami nie bylo, wiec mysle, ze to od tego Nutritonu.
                  I odbijalo Jej sie nawet z 5 - 6h po posilku, przez sen

                  Zatem dzis nie dalam Jej tego, to mi ulewa strasznie, gorzej niz wczesniej.

                  I teraz nie wiem... czy Ona ma na pewno alergie na Nutriton i nie moge go podawac, czy to moze taka przejsciowa reakcja i wszystko sie ustabilizuje. Tak jak do mleka sie trzeba przyzwyczaic - jakis komentarz? Bardzo bym chciala czyms zagescic ... Tak sobie mysle, ze sprobuje na noc Jej to podac dzis. Nie wiem, nie wiem co robic

                  Napisz mi prosze, czy Twoje dziecko mialo potem jakies alergie inne pokarmowe? Kiedy mzna zaczac probowac rozszerzac diete u takiego szkaraba? I czy to wszystko w koncu przeszlo, czy masz Malego Alergika w domu?
                  Ja jestem przerazona, coreczka jest tak wrazliwa, co Ona bedzie jesc ....
                  A NIKT u nas w rodzinie zadnej alergii nie ma ...
                  • nie wiem, czy mozesz jej zagęscic mleko tą kaszką...w sumie czemu nie? ma bardziej naturalny skład niz nutriton, moze warto spróbowac i zobaczyc, jak toleruje.
                    Zaczełam rozszerzac diete w 6 miesiacu i okazało sie,ze jest uczulony gluten i na wszystkie miesa oprócz jagnięciny;( niezła jazda była. ale on zawsze uwielbiał jesc i pieknie rósł, wiec sie jakos nie martwiłam. jak skonczył rok, odkryłam zywienie wg Pięciu Przemian i okazało się, ze te same miesa przygotowane wg Pięciu Przemian, czyli z odpowiednimi przyprawami, warzywami i odpowiednio długo gotowane, nie uczulają go. stosuję ez odpowiednie srodki pielęgnacyjne - u mnie w rodzinie mnóstwo osób ma alergie i to silne, mąz takze, ja tez, wiec mi to niestraszne, wiem jak postępowac, do lekarza nie chodzę z Małym i zadnych leków mu nie daję. W tej chwili ma cały czas uczulenie na produkty mleczne, ale moze o dziwo, jesc masło i jajka. Ostroznie daję tez owoce, ale wg Pięciu Przemian je sie tylko sezonowo, niewiele, najlepiej ugotowane. Uwazam, ze dzieki temu sposobowi zywienia póki co unikamy leków i Mały własciwie nie choruje. Przez ponad rok był raz przeziębiony (katar i minimalny kaszel), nie miał nawet gorączki, on zreszta nigdy nie miał gorączki, moze ze 2 razy w zyciu miał przez jeden dzien 37,5. Uwazam, ze przy takim alergicznym dziecku jest to mega sukces.
                    Tylko ze on ma rodzinne obciązenie alergiami, a Twoja nie -wiec mysle, ze w Twoim moze po prostu dojrzeje jej układ pokarmowy i bedzie ok:)
                    • Takie zdrowie dziecka, to jest bardzo dobry wynik nawet u "zdrowego" malucha, a co dopiero alergika ;) wiesz co robisz eweidentnie. Ja jestem kompletnie zielona i nieprzygotowana na taka ewentualnosc :/

                      Mam ogromna nadzieje, ze to tylko kwestia dojrzalosci ukl pokarmowego. Na alergiach mi dziewczyny napisaly, ze na dobrze dobranym mleku dziecko nie ma prawa miec takich objawow. I zglupialam teraz ... No bo co w takim razie z tymi wszystkimi maluchami co maja problemu brzuszne i nic im sie nie zmienia, a im przechodzi samo po ok 3 mies zycia? Czy gdyby im cos zmienic, to przeszloby wczesniej? Czy takie objawy to zawsze jakas nietolerancja, czy czysta fizjonomia? Gdzie lezy granica? I gdzie w tym wszystkim jest moja corcia? Czy masz szukac dalej innego mleka? (myslalam o Nutramigen aa) i czy czekac az samo przejdzie i patrzec jak cierpi? No zdurnialam strasznie :(
                      • moze zaczekaj jeszcze trochę, moze po szczepieniu faktycznie jest pogorszenie, zastanów sie tez, czy nie stresujesz sie tym wszystkim i nie masz w sobie napiecia, ktore dziecko oczywiscie wyczuwa (przed dzieckiem nie ukryjesz zadnych emocji) - ja wiem, ze mój stres podczas kolek malego nasilał bardzo jego dolegliwosci, co z kolei mnie jeszcze bardziej wyczerpywało i wpadlimy wszyscy w błedne koło.
                        • wlasnie bylismy u lekarki, chcialam o tym Nutramigenie aa pogadac, bo z brzuszkiem jest gorzej i kupa brzydka sie zrobila. Pani Doktor powiedziala, ze absolutnie to nie jest mleko dla nas, ze Mala nie bedzie na nim sie dobrze rozwijala, bo nie jest pelnowartosciowe i ze Jej sie wydaje, ze to ja jestem problemem, ze nadinterpretuje, panikuje i przesadzam, ze z kilkuset niemowlakow jestesmy jedynym takim przypadkiem i zastanawia sie czy do mnie psychiatry nie wezwac ...

                          chciala nam dac skierowanie na pelna diagnostyke do oddzialu gastrocostam, ale podkreslila, ze nie jest to potrzebne, a robi tylko ze wzgl na mnie. Poprosilam, zeby na razie nam odpuscila, bo nie chce zeby dziecko z mojej winy w szpitalu bylo klute i mialo wsadzane rozne rurki ... skoro juz i tak przeze mnie placze.

                          Nie wiem... jak byla poprawa to nie narzekalam, teraz jest znowu gorzej. Pani dr tlumaczy to tym, ze w 3 mies zycia dojrzewa bardzo aktywnie ukl pokarmowy i moga takie cyrki byc.

                          Nie bylo mi milo sluchac, ze wszystkie problemy mojego dziecka to moja wina, poczulam sie bardzo zla mama, ale mam ogromna nadzieje, ze Pani dr ma jednak racje.

                          Dostalismy tez jakis proszek na refluks, ale bedzie gotowy dopiero na poniedzialek, wiec zobaczymy czy bedzie jakas poprawa.
                          • hmm, nie wiem, dlaczego tak powiedziała o nutramigenie, moje dziecko rozwijało sie na nim świetnie, urodził sie przecietny wagowo, do tego bardzo schudł w pierwszych dobach, a po powrocie do domu błyskawicznie wskoczył na 95 centyl, i tak sie utrzymuje wlasciwie, teraz na 85-90 (ma 2 lata i prawie 4 mies). Jesli jestes spanikowana, na pewno udziela sie to dziecku i faktycznie moze powodowac pogorszenie. Poza tym dowaliłas Małej szczepionkę skojarzona plus jeszcze jedno dodatkowe szczepienie (widziałam przed chwilą na niemowlakach) - no kurcze, to jest obciązenie dla organizmu walczyc z tyloma wirusami. Wydaje mi sie, ze po prostu nie wiesz komu zaufac, czułam sie podobnie, byłam chyba u 5 lekarzy, niestety zaden mi nie pomógł. Tak naprawde uspokoiłam się dopiero po wizycie u homeopatki, bo po 2 godzinnym wywiadzie mialam wrazenie, ze kogos to naprawde obchodzi, no i zobaczyłam poprawe po kroplach i po mleku. Poza tym faktycznie, mówiac szczerze, zajęlam sie takze wówczas swoja psychiką, biorąc leki na depresję:)) i mysle, ze to wszystko razem wzięte powodowało, ze problemy ustały.
                            • dziekuje Ci bardzo za wszystkie rady i rozmowe :)

                              My wielkimi krokami zblizamy do magicznych 3 miesiecy. Mala dostaje tylko Nutre. No jest lepiej troszke. Kolki sa, ale nie od rana do wieczora, nawet nie codziennie i juz nie tak intensywne i dlugie. Cera z kratke, raz lepiej raz gorzej, czasem cos wyskoczy, jakas czerwona krostka, ale to chyba sie moze zdarzac w tym wieku???
                              Najwiekszy nasz problem, to wymioty. Nie po kazdym posilku i Mala przybiera i jest zadowolona i nie placze przy tym (poza ulaniami 2h po jedzeniu bo to juz chyba drazni przelyk), ale kurcze duzo tego zwraca. Powoli bym sie przyczajala do podania Jej jakiejs kaszki czy czegos podobnego, ale sie boje, bo Jej ukl pokarmowy nie lubi zmian. Najgorzej jest po nawet najmniejszych ilosciach jakichs cukrow, mam nadzieje, ze to przejsciowe.

                              Troszke mnie tez martwi ilosc zjadanego pokarmu, bo wedlug opakowania powinna jesc 5x180ml, a zjada najchetniej 4x150ml. Na "alergiach" dostalam ochrzan, ze dziecko glodze, no ale jak podam wiecej, czyli 5x150, to ona i tak to zwymiotuje i czasami ciezko ten piaty posilek wcisnac. Tzn Ona jak juz je, to chetnie i z apetytem, ale czasami nie ma kiedy go dac, no jak mi wymiotuje, to mam jesc podawac? I szkoda mi Ja budzic jak slodko spi, ale robie to czasem. No staram sie zeby wyszlo 5 posilkow, chociaz naprawde lepiej sie czuje, mniej wymiotuje jak jest ich 4. A najlepiej jest jak jednego dnia 4, drugiego 5 - tak w kratke. Mam wrazenie, ze jest przejedzona przy 5, a to i tak jeszcze nie jest norma z pudelka.

                              No ale Mala rosnie, rozwija sieprawidlowo. Mam nadzieje, ze jak zaczniemy dawac inne rzeczy do jedzenia, to bedzie lepiej. Zastanawiam sie czy w naszej sytuacji mozemy sprobowac powoli rozszerzac diete juz od ukonczenia 4 miesiaca

                              pozdrawiam serdecznie!
                              • Witam,
                                Najwazniejsze w ocenie sytuacji są dobre samopoczucie dziecka i prawidłowy przyrost masy ciała.
                                Co io rozszerzania diety - uzasadniona jest ostrozność i nawet odroczenie wprowadzenia pierwszych posiłków bezmlecznych
                                --
                                Pozdrawiam
                                • Dziekuje Pani Doktor. czytam i czytam i czytam i znalazlam taka kaszke jak w tytule. Zastanawiam sie czy byloby grzechem, gdybym jej sprobowala dodac troszke Malej do Nutramigenu. Chciazby miareczke, zeby sprawdzic czy wszystko bedzie ok, troszke zagescic mleczko. Za jakies dwa tyg, czyli jak Mala sie bedzie zblizala do ukonczenia 4 miesiaca.
                                  Czy ktos ma jakies doswiadczenie z ta kaszka?

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.