Dodaj do ulubionych

Problemy z karmieniem mlekiem, w każdy sposób

23.10.15, 09:25
Witam wszystkich,

nasz Bartuś urodził się 20.05.20015 z wagą 2920g, w tej chwili waży 7,600g. Od jakichś trzech miesięcy mamy problem z karmieniem. Maluch jadł do swojego 4 miesiąca cały czas z piersi, choć nie bez problemów. Za każdym razem, kiedy chciało się go ułożyć do karmienia, pociągał z 4x i wpadał w płacz, dostawał smoka, uspokajał się, dostawiony do piersi, znów pociągnął z 4x i znowu w płacz i tak w kółko jeszcze kilka razy, dopóki nie wypił troszkę więcej mleka. Wykluczamy z małżonką tutaj niewygodną pozycję do karmienia, nasz Bartuś był ułożony bardzo wygodnie, w swoim kocyku i rożku. Za gorąco też mu nie było - nie był zgrzany. Gdy po 4 miesiącu przeszliśmy na butle, bo nie chciał już pić z piersi (wpadał już całkowicie w płacz i nie chciał pić), sytuacja jest taka sama jak przy piersi, pociągnie kilka razy i w płacz. Aby ubyła prawie cała butla, musimy za każdym razem przechodzić ten sam proces - butla, pociągnięcie z 4x, płacz, uspokojenie smokiem i znowu butla, pociągnięcie z 4x, płacz, uspokojenie smokiem. Mleko w butli jest odciągnięte od matki dziecka.

Od kilku dni wprowadzamy mu także deserki i kaszki. Po ryżowo-mlecznej miał problemy z wypróżnianiem, dlatego dostaje Nestle Sinlac. Z deserków też póki co tylko jabłuszko bądź suszone śliwki. Żona nie je praktycznie nabiału w ogóle. Na śniadanie czy też kolacje zazwyczaj jest to pieczywo ciemne, wieloziarniste. Przy okazji je też coś ala Wassa z błonnikiem.

Na pewno możemy wykluczyć problemy z uchem, miał podejrzenie zapalenia ucha środkowego, ale zostało to później dopiero przy trzecim laryngologu wykluczone.

Wiadomo, teraz mogą powoli wychodzić ząbki, lecz dziąsła są twarde i niezaczerwienione. Z resztą nasz problem trwa już dłuższy czas, czyli ok 3 miesięcy.

Maluch w ciągu dnia jest bardzo pogodny, dużo gaworzy. Na brzuszku ładnie podnosi główkę, często przyjmuje pozycję foki, próbuje się przeturlać.

Z leków, które otrzymuje w sytuacjach kryzysowych - mam na myśli takie sytuacje, w których bardzo ciężko go uspokoić - viburcol.

Jego waga nie jest tragiczna, choć mogłoby być lepiej, przy wadze 7,6 kg mierzy ok 70cm. Zdaniem moim i małżonki je bardzo mało, bo czasem pociągnie 30 ml z butli i zasypia i nie da mu się więcej wmusić, albo wypija 90ml - to jest maximum. Takich butelek wypije ok 5-6 w ciągu dnia.

Jesteśmy trochę przerażeni, że inne dzieci wypijają te 5 butelek w ciągu dnia i to po 150 ml. Wiadomo, każde dziecko to indywidualny przypadek. Jednak zastanawiamy się, czy naszemu Bartusiowi coś dolega, bądź coś nie służy, czy on po prostu tak ma i jest takim tadkiem - niejadkiem.
Edytor zaawansowany
  • angeika89 23.10.15, 21:20
    Witam.
    Na odległość bardzo trudno jest cokolwiek określić, jak się dziecka nie widzi.
    Z tego co liczę to maluch ma jakieś 5 miesięcy? Przy karmieniu piersią to jest za wcześnie na rozszerzanie diety. Nowości oprócz mleka wprowadzamy po 6 miesiącu dla kp i po 5 dla dzieci na mm. Może maluszka boli brzuszek. Może ma kolki, może smoczek przy butelce mu nie odpowiada...
    Powodów może być wiele. Też miałam taki okres z moim synem, że pił po 20-30 ml co 1-1,5 godziny. Po miesiącu mu minęło.
    Może przechodzi jakiś skok rozwojowy.
    Jeśli jesteście zaniepokojeni to zawsze możecie udać się do pediatry.
    Moim zdaniem dziecko je tyle ile potrzebuje, zwłaszcza jeśli już dajecie deserki itd. Mój ma obecnie rok i też nigdy nie jadł tyle ile przewidują tabelki.
    Wszystkiego dobrego :-)
  • 3janek90 23.10.15, 21:51
    No powiedzmy, że przybiera dobrze.... Tylko od 3 miesięcy przy jedzeniu jest wielki ryk :-(
  • angeika89 23.10.15, 22:04
    Już mówiłam, że powodów może być wiele.
    Próbowaliście zmienić smoczek w butelce?
    My używaliśmy z Aventa natural. Fajnie się sprawdzał.
    Może nie jest akurat głodny, a Wy mu dajecie na siłę.
    Może ma kolki i po jedzeniu gorzej mu jest.
    Odbija po każdym karmieniu?
    Naprawdę na odległość ciężko jest cokolwiek doradzić.
    Najlepiej jakbyście się skonsultowali ze swoim pediatrą.
  • 3janek90 24.10.15, 10:07
    Z tym odbijaniem nie jest tak łatwo, zazwyczaj mu się odbija, jedynie jak zaśnie przy butli, to go już nie bierzemy do odbicia, bo nam się obudzi i znowu zacznie płakać i będzie kłopot go uspokoić.

    Wcześniej stosowaliśmy Avent natural, potem przeszliśmy na Lovi, ale jest właściwie tak samo. Nasz pediatra już rozkłada ręce, mówi nam, że on po prostu tak ma....
  • angeika89 24.10.15, 23:22
    Skoro ma ciężko odbić to może po prostu męczą go kolki?
    Stosowaliście jakieś środki na kolki? Osobiście mogę polecić "Delicol" jak coś.
    Dobrze też by było dawać maluchowi koper włoski do picia w formie herbatki, to będzie lepsze "bączki" miał i to powietrze z wnętrza brzuszka też trochę uleci. Dużo na brzuchu go kłaść i warto też masaże robić (zgodnie z ruchem wskazówek zegara).
    A może ma alegie? Ulewa, bądź ma rozwolnienie?
    Czasem mleko matki ma zbyt dużo białka, pomimo gdy matka nie przyjmuje go zbyt dużo w pożywieniu.
    mój syn też miał okres buntu przy jedzeniu, problemy z kupką i na dodatek kolki.
    Rozumiem i współczuję.
  • 3janek90 27.10.15, 08:16
    Może ujmę to w inny sposób - problemów z odbiciem nie ma, bo za każdym razem jak się go ponosi, to mu się odbija. Jedynie my czasami mamy problem - bo jak go tu wziąć skoro zasnął przy butli, a jak go weźmiemy to się rozpłacze, bo chce spać... Po tych kilku dniach dawania mu Nestle Sinlac i deserków w formie jabłuszka i suszonych śliwek z kupką jest ok.

    Jedynie ten okrutny krzyk przed karmieniem/w trakcie/po jest przerażający. Chociaż przy ubieraniu go na spacer ten krzyk jest identyczny - nie wiem, czy on po prostu nie chce czegoś wymusić - w końcu jest coraz starszy i mądrzejszy.

    Czy ma alergie nie jestem w stanie powiedzieć. Na pewno mu się nie ulewa ani nie ma rozwolnienia.

    Dzisiaj zobaczymy co nam powie nasz pediatra. Przy okazji umówiliśmy się jeszcze na wizyte ze specjalistą - neonatologiem.
  • annsiem 27.10.15, 09:56
    Witajcie :) jak się czegoś dowiecie dajcie znać. Mam podobny problem z synkiem tez z maja. Wrzask przy butli i przy ubieraniu. Widać ze chce jesc a placze. Probowalismy juz wielu rzeczy, inne pozycje, butelki, smoczki. Kurcze nie mam pojęcia co to :(
  • 3janek90 28.10.15, 12:03
    Dopiero dziś wieczorem idziemy do naszego pediatry, mieszka obok nas. Umówiliśmy się do domu (choć z reguły tam nie przyjmuje), bo wczoraj jak weszliśmy do przychodni to zobaczyliśmy 20 osób, m.in. też z takimi maluchami. Czekalibyśmy zbyt długo, a z naszymi problemami takie koczowanie w przychodni nie jest zbyt fajne.

    Na wizyte u specjalisty musimy poczekać prawie 2 tyg. Pani doktor jest bardzo dobra i dużo ludzi do niej chodzi z maluchami...
  • angeika89 27.10.15, 17:27
    Bardzo dobrze, ze umówiliście wizytę u specjalisty.
    co do ubierania to się nie przejmuj, ponieważ większość dzieci po prostu nie lubi się ubierać. Mój syn również...
    Jeśli nie ulewa i nie ma rozwolnienia, to alergii też raczej nie ma.
    Może w chwili podawania jedzenia jest już zbyt głodny. Mój syn jak bardzo chce jeść to też czasem panikuje.
    Naprawdę nie mam już pojęci, co może dolegać Waszemu maluchowi.
    Napisz koniecznie co powiedział lekarz.
    Pozdrawiam.
  • 3janek90 28.10.15, 12:05
    To mogłoby pasować, że jest zbyt głodny i płacze... Bo jak dajemy mu butle, to strasznie szybko i głośno połyka.
  • annsiem 28.10.15, 14:07
    a coś sie dowiedzieliscie od pediatry?
  • 3janek90 28.10.15, 14:52
    Tak jak pisałem wcześniej, dziś wieczorem będziemy u pediatry. Chociaż wcześniej przy podobnym problemie (nie krzyczał aż tak mocno) nasz pediatra rozkładał ręce i twierdził, że on tak już ma - że jest taki niejadek. No ale zobaczymy.

    A Wy z waszym dzieckiem byliście z tym problemem u pediatry?

    Nasz maluch, gdybyśmy mu nie wmuszali mleka, pewnie nie przybierałby tyle ile powinien...
    Naprawdę nie mam pojęcia co jest nie tak, bo już jak bierzemy go w poziomie na ręce, to zaczyna marudzić, bądź płakać. Rzadko która butla zaczyna i kończy się bez krzyku.
  • annsiem 28.10.15, 17:07
    U nas to jest tak dziwnie np porcje w nocy i z rana zjada super, bez krzyku. A najczęściej później sa cyrki. Mi to się wydaje ze on bardzo chce jesc ale mimo wszystko zaczyna szaleć. Nie wiem czy to głód bo skoro tak po nocy powinien być wiekszy a jest spokój. Byliśmy u pediatriy ale też nas zbyl mówiąc ze może spróbować inne mleko albo ze ten typ tak ma. Co jeszcze dziwne ale jak w czasie tego krzyku damy mu wody czy soczku zaczyna pic ładniej Nie mam pojęcia o co chodzi
  • 3janek90 28.10.15, 21:16
    No i po wizycie. Pani pediatra stwierdziła, że skoro pije mleko z łyżeczki, wodę, herbatkę również, to znaczy, że prawdopodobnie nie lubi smoczka. Nasz w nocy również w nocy w miarę ładnie pije, dlatego zostaniemy przy butli na noc, a w dzień - tak jak zalecił pediatra - będziemy go karmić łyżeczką. Spróbujemy także poidełkiem, które było dołączone do butelki Lovi. Jeśli będziemy podawać łyżeczką to mleko zagęścimy kleikiem.

    Nasz maluch zwykły smoczek do ssania lubi - więc myślimy także, żeby kupić butelkę First Choice firmy NUK, który ma zbliżony kształt do brodawki i właśnie też do tego zwykłego smoka do ssania.

    Ogólnie pani pediatra stwierdziła, że Bartek wygląda na zdrowe dziecko. Krzyk przy ubieraniu to złość, a krzyk przy jedzeniu, lub próbie jedzenia to po prostu złe skojarzenie. Smok mu się źle kojarzy, nie lubi go, być może jest za twardy dla niego.

    Zleciła nam zapobiegawczo jeszcze morfologie, mocz, CRP i badanie na sprawdzenie jeszcze, czy jest uczulony na laktoze, ale prawdopodobnie nie, bo wyszłaby mu jakaś wysypka lub miałby rozwolnienie.
  • angeika89 28.10.15, 22:32
    Czyli pediatra ma podobne myśli, które miałam ja.
    Od początku myślałam, że po prostu Bartusiowi nie odpowiada smoczek w butelce.
    Spróbujcie podobny jak ten uspokajający i może mu podpasi.
    Uczulenie też rozważałam, ale skoro nie ulewa, nie ma rozwolnienia ani wysypki to raczej nie to.
    Powodzenia i pisz jak się sytuacja rozwija, czy będzie poprawa.
  • angeika89 28.10.15, 14:23
    Spróbujcie dać maluchowi wcześniej jeść, zanim jest strasznie głodny.
    Może w ten sposób da się ominąć ten atak płaczu.
    Moje dziecko w tym wieku jadło co ok. 2-3 godziny (w zależności jaką porcję zjadł w ostatnim karmieniu). Nie czekajcie aż zacznie płakać i się domagać jedzenia tylko spróbujcie oszacować sami, że to już ten moment na karmienie.
    Pamiętaj też, że deserki które podajecie to tylko dodatek a mleko i tak nadal jest podstawą.
    Najlepiej dawać deserek po mleku (chociażby godzinę), aby maluch nie był głodny.
    Mam nadzieję, że trochę pomogłam.
    Pozdrawiam
  • misscraft 26.11.15, 13:11
    Podnoszę temat, gdyż też mnie interesuje ta sprawą. Czy jest jakaś poprawa? Moja córka 3 mce też ma od ok. miesiąca podobny problem z jedzeniem z butelki. Na szczęście udało mi się wrócić do karmienia piersią, ale po 2 tygodniach przy piersi też zaczyna płakać po jakichś 5-10 minutach jedzenia. Załamuje mnie to, a pediatra mnie zbywa stwierdzenia mu, że dla niej najlepsze jest karmienie piersią.
  • 3janek90 26.11.15, 13:20
    U nas zrezygnowaliśmy całkowicie z karmienia butelką, bo po prostu była tragedia. Nie i koniec. Płakał przy każdym karmieniu, po 2-3 zaciągnięciach. Zaczęliśmy karmić łyżeczka - zaciągamy mleko kleikiem. Przez 3 tyg jadł pięknie, przybrał dużo. Ale teraz zaczynają się znowu cyrki, bo siedzenie w bujadełku i jedzenie po pewnym czasie chyba go nudzi i robi buźkę w dziubek i zaciska usta, bądź płacze. Istna komedia. Nieraz muszą karmić dwie osoby - jedna karmi, druga zabawia, żeby buzia się otwierała. W tym momencie wine zwalił bym na ząbki, choć jeszcze się nic nie wykluwa, lub po prostu nasz Bartek ma takie widzimisię i ten typ tak ma. Spróbujemy jeszcze mu przeciągnąć porę karmienia, żeby rzeczywiście zgłodniał. Jedno jest pewne - zjada dużo więcej niż na butelce, co potwierdza jego wzrost i waga. Przedwczoraj byliśmy na szczepieniu i kontroli. Mierzy 80cm a waży 8200g.
  • labelle2 26.11.15, 17:48
    Witam, wydaje mi się, że mamy ten sam problem.. od ok miesiąca mała nie chce zupełnie jeść z butli (teraz ma 3 miesiące), zaczęło się od problemów przy jednym, popołudniowym karmieniu, a teraz już jest tragedia przy każdym. Lekarz e próbowali uzasadniać to refluksem, alergią, nietolerancją laktozy itp, ale nic się nie potwierdziło. Zmiana mleka, smoczka, pozycji karmienia nie wpływa w żaden sposób na płacz przed i w trakcie jedzenia. Nie wiadomo już czy płacze z głodu czy dlatego, że nie chce jeść. Przestała prawidłowo przybierać na wadze i nie mamy już pomysłów..Pediatra także.. Chyba łyżeczka to nasz jedyny ratunek..?
  • 3janek90 28.11.15, 17:05
    W naszym przypadku przybierał, ale mniej niż powinien. Naszemu zaczęliśmy podawać jedzenie z łyżeczki w 5 miesiącu. Wcześniej, właśnie aż do 5 miesiąca, żona wmuszała butelkę, z różnymi efektami.
  • labelle2 07.12.15, 09:50
    Ja na razie wmuszam butelkę.. kubkiem się nie dało za bardzo, z łyżeczką będzie podobnie, bo za bardzo się kręci i płacze, musiałaby spokojnie czekać i złapać ją sama z siebie :( a próbowaliście diet eliminacyjnych? U nas nie ma objawów alergii, ale pediatra mówi, żeby spróbować dietę bezglutenową (wcześniej też beznabiałową - ale poprawa była na chwilkę). Nie sądzę, żeby to pomogło, ale nie mam innych pomysłów.
    Czy u Was jest już ok? Poza stałymi posiłkami dostaje mleko z łyżeczki?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.