Dodaj do ulubionych

pleśniawki?

23.06.05, 10:17
Witam,

nasza pediatra jest na urlopie do 4 lipca, na zastepstwo jest lekarz
internista w przychodni rodzinnej. Do gabinetu czeka sie razem z zagrypionymi
i 'zadzumionymi' doroslymi. Musialabym tam stac ponad godzine. Zrezygnowalam.
W aptece sprzedali mi aftin. Dziecku (6,5mca) wyskoczyly najpierw czerwone
plamki na koncu jezyka, ktore od piatku smarowalam gencjana. Plamki sa nadal,
do tego wyskoczyly na jezyku biale purchelki. Dziecko placze, ale jje.
Miesiac temu na podobna (wg mnie) przypadlosc pediatra zapisala najpierw
gencjane potem nystatyne. Czy aftin pomoze (czy nie zaszkodzi????).
Edytor zaawansowany
  • 23.06.05, 10:47
    Ja sama na takie przypadłości (cierpię na to osobiście) wolę Nystatynę. Może
    lekarz internista może Tobie coś zapisać? Albo możesz iść sama, bez dzidzi,
    kartę tylko wyciągnąć.

    Na mnie aphtin nie działa... Ale po jakimś czasie znika samo :)

    Kiedy mnie to męczy, nie jem kwaśnego (nawet jabłka) - bo boli - i piję rumianek
    bez cukru.

    Trzymajcie się ciepło :)

    T.
  • 23.06.05, 12:27
    witam
    my tez wlasnie borykamy sie z plesniawkami, najpierw mielismy apthin, i dwa
    leki homeopatyczne, ale po tygodniu stosowania nie widac bylo poprawy, od
    wczoraj kiedy to lekarz przepisal nam nystatyne, posmarowalam tylko raz i
    narazie nie widze plesniawek, dalej musimy smarowac nystatyna 3 razy dzinnie
    przez 7 do 10 dni. Najlepiej wyparz dobrze rzeczy z ktorymi dzidzia ma kontakt,
    zeby plesniawki nie wracaly.
    pozdrawiam i zycze powodzenia
  • 23.06.05, 15:34
    czy to na całe życie jak np. opryszczka?
    skąd się to bierze?
    od kwaśnego? dłuższy czas nie dawałam Małej jabłka ani innych kwaśnych rzeczy
    bo ich nie lubi, ale ostatnio dałam soczek jabłkowo-dyniowy i jakoś zaraz
    wyskoczyły te krostki czerwone (obecnie jest ich sporo na końcu języka, są też
    białe purchelki, jakby pęcherzyki na języku)
  • 23.06.05, 17:10
    plesniawki sa stanem przejsciowym, spowodowane sa grzybkami, ktorymi dziecko
    moze sie zarazic podczas zabkowania, bo wtedy sluzowka jest bardziej wrazliwa.
    Czasem robia sie od brudu a czasem od nadmiaru sterylności, jednoznacznej
    odpowiedzi nie ma. Wystarczy ze kazdy gosc dotyka zabawki dziecka przenoszac w
    ten sposob bakterie, co nie oznacza ze nikt nie moze dotknac sie do dziecka.
    jesli chodzi o kwasnie rzeczy to napewno one nie spowodowaly plesniawek,
    plesniawki nie lubia kwasnego srodowiska.
    pozdrawiam
  • 23.06.05, 17:46
    Choć z opisu nie bardzo to wygląda na pleśniawki to aphtin (ale tylko
    zakraplany - nie wolno nim (gencjaną także)niczego przecierać na pewno nie
    zaszkodzi a może pomoże.
  • 23.06.05, 19:08
    jezeli to plesniawki to pomoze tylko...mocz (dziecka oczywiscie).Obrzydlwie?
    wcale nie:))mojemu synkowi "smakowalo";))bardziej niz cytryna w kazdym razie.
    Wloz wacik do pampersa, wyciagnij za chwile i przetrzyj deliktanie plesniawki.
    Ja kapnelam tez pare kroplek na jezyk bo plesniawy tez tam byly.Zaaplikowalam
    malemu dwa razy i do tej pory nic sie nie pojawilo.
    Poszukaj info w wyszukiwarce, zobaczysz ze wiele mam ten babcinny sposob poleca
    jako jedyna naprawde szybka i skuteczna metode na te badziewia;) W ktorejs
    wypowiedzi Pan doktor tez nie mial nic przeciw....:))
    --
    Nasze Szczęście-
    Mateusz Aleksander ur.30.01.2005 godz.14.00
  • 23.06.05, 22:38
    witam
    moczu nie polecam poniewaz nie wiadomo czy w nim nie ma tez grzybkow
    pozdrawiam
  • 26.06.05, 08:58
    Ja moczu nie polecam (dopuszczam taka metode dla milośników natury) w dobie gdy
    posiadamy sympatyczniejsze i skuteczniejsze sposoby, choc jesli ktos lubi takie
    metody to proszę bardzo.
  • 27.06.05, 14:17
    to co dziewczyna opisuje to raczej nie plesniawki tylko afty,
    aftin jest dla dzieci od 11 roku (www. pharmindex.pl -dla tych co moga sie tam
    zalogowac). mocz leczy tego typu przypadlosci bardzo skutecznie, wystarczy raz
    dziennie.
    babcine metody sa chyba najbardziej przyjazne dziecku, chemia niekoniecznie.
  • 27.06.05, 16:53
    jezeli ktos ma i zna najprawde skuteczniejszy sposob niz mocz, to ok.Nie jestem
    wielbicielka natury, tylko tego co skuteczne.Afta bawilam sie kilka dni,
    Nystatyna nie dosc ze nic pomogla to na dodatek synek mial odruch wymiotny.Z
    gencjana sie wstrzymalam bo nie chcialam, zeby wygladal jak wampir-miala to byc
    ostatecznosc. Mocz pomogl OD RAZU.
    Kolezanka ma corke ktora smaruje gencjana co najmniej dwa razy w mscu, gdyz
    plesniawki caly czas powracaja...u nas od m-ca ani jednej.
    Jak ktos sie brzydzi, to nie, ale jak sie ktos tylko zastanawia to nie ma
    przeciwskazan.
    --
    Nasze Szczęście-
    Mateusz Aleksander ur.30.01.2005 godz.14.00
  • 27.06.05, 16:59
    Zeby nie byc goloslowna wklejam wypowiedz Pan doktora sprzed kilku tygodni. Jak
    widac sprawa jest dyskusyjna tylko z "estetycznego i duchowego" punktu
    widzenia:))Moje morale dopuszcza mozliwosc stosowania moczu do usuwania
    plesniawek i choc dorosli ich nie maja (chyba?) to u siebie tez bym zastosowala;))


    Re: powracające pleśniawki
    Autor: piotr-albrecht
    Data: 15.05.2005 15:51


    Jesli komus taki sposób leczenia duchowo i estetycznie nie przeszkadza to z
    punktu widzenia teoretycznego (tego co znajduje się w moczu) nie ma
    przeciwwskazań, choc znam metody sympatyczniejsze.

    --
    Nasze Szczęście-
    Mateusz Aleksander ur.30.01.2005 godz.14.00
  • 28.06.05, 21:39
    a ja dodam ze tradzik mlodzienczy tez sobie leczylam ta metoda, zadna krosta
    nie miala szans.
    niech zyje moja babcia.!!!!!!!!!!!!!!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.