Dodaj do ulubionych

7m-cy>>>mało je i wymiotuje- POMOCY

28.12.05, 14:58
Mój synek ma 7 miesięcy. Jest niejadkiem i trzeba mieć dużo cierpliwości, żeby
go nakarmić i żeby wogóle coś zjadł. Oto jego jednodniowe menu:
7.00- kaszka(humana+lyżeczka kaszki ryżowej) 150ml
10.00-kilka łyżeczek deserku z owoców(chyba nie nazwałabym to posiłkiem)
12.00-kaszka 120-140ml
15.00-kilka łyzeczek zupki z mięsem(również skromny posiłek)
18.00-kaszka 150ml
21.00-kaszka 100ml
24.00-kaszka 140-160ml
Przypomnę, że dzidzia ma 7 m-cy, więc jak na jego wiek je niewiele. Nigdy nie
zjada wiecej niż napisałam, ale bardzo często mniej. Może dostaje posiłki za
często, ale jak zrobie dłuższą przerwę to wcale nie zjada więcej. A problem
polega na tym, że nie dość, że je tak mało, to jeszcze zdarza mu sie
zwymiotować po posiłku. Do tej pory zdarzało się to raz na kilka dni, ale
ostatnio częściej- raz dziennie. Przeważnie wymiotuje po zupce lub
deserku(mimo,że zje tak mało), ale po kaszy również. Dzisiaj na przykład wypił
o 7.00 kaszkę 150 ml i o 10.00 ją zwymiotował- nie dawałam mu nic do jedzenia
w tym czasie. Co może być przyczyna tych wymiotów? Wiem, że musze iść z tym do
lekarza, ale dopiero jutro, bo dziś nie przyjmuje. Może Pan Doktor mi jakoś
pomoże? Proszę o rady równiez mamy, które może przechodziły to i wiedzą co się
dzieje. Pozdrawiam- zmartwiona mama Mateuszka.
Edytor zaawansowany
  • ikka23 28.12.05, 16:51
    On wcale nie je tak mało! Mój też ma 7 m. i wypija od niedawna maX 180ml mleka
    bez niczego. Do mniej więcej zeszłego tygodnia wypijał 150ml a często mniej.
    Jak miał jeść zupę to wręcz potrafił plakać tak jak by go coś bolało w buzi.
    Zresztą ma takie okresy, że nie chce albo pić mleka, albo jeść kaszki, albo
    zupy. Z reguły zjada owoce(tzn deserki).I tak rano 9.00 dostaje kaszkę 90 ml
    wody + 2 łyżki kaszki (łyżeczką), 12.00 starte jabłko, 14.30 zupka, 17. 00
    deserek albo kisel mleczny, 9.00 mleko 150ml, 12.00 mleko 120ml, 5.00 1/2
    soczku przecierowego. Nie zawsze zjada to wszystko, z reguły mniej, chociaż
    ostatnio poprawił mu się apetyt. Też się martwiłam, że je za mało, dużo mniej
    niż wynika to z opisu na kartoniku maleka czy poradników. Ale przestałam się
    tym stresować, mimo że wcześniej ok. 3mca syn dorobił się od niejedzenia anemii
    (odrzucał pierś), więc było się czym martwić. Gorzej z tymi wymiotami, nie wiem
    co to może być.A przybiera?
  • marrgareth 28.12.05, 17:32
    Mój synek też miał anemie w 3miesiącu, ale po 3 m-cach brania Ferrum lek wyniki
    się poprawiły. Przez pierwsze 2 m-ce życia jadł bardzo dobrze i przybierał ok.
    1kg/miesiąc. Później, kiedy miał anemię nie chciał wogóle piersi. Przez jakiś
    czas ściągałam mleko i dawałam z butelki, ale po miesiacu i tak już nie chciał.
    Od 5-ego m-ca jest na butli. Ostatnio nie było tak źle z jedzeniem, nie
    wymiotował i przybierał 0.5kg/m-c. Od kilku dni nie chce jeść, a jak coś zje to
    zaraz zrzuci(nie po każdym jedzeniu, przeważnie 1-2 razy dziennie). Po jedzeniu,
    jesli nie zwymiotuje, to przez jakieś 3godz ciągle mu się odbija i troszkę
    ulewa, a nie ulewał już chyba od 2 miesięcy. Może to jakieś zatrucie? Naprawdę
    nie wiem i bardzo się martwię...
  • ewcik29 28.12.05, 17:55
    Może dziecku nie odpowiada dieta, jaką mu serwujesz. DLACZEGO DAJESZ MU CAŁY
    CZAS KASZKĘ??? Zastanów się... A czy on coś w ogóle pije płynnego?? Ta dieta
    może być dla niego za ciężka. Dawaj rano kaszkę potem mleko, zupkę, owoce. Jak
    nie ta zupka to inna popróbuj....(spróbuj jagnięcinę z jarzynkami Gerbera) Daj
    trochę soczku klarownego, pitnego np. winogronowo-jabłkowy bobovity... Ale
    przestan z ta kaszka bo wykończysz dziecko... Jak chcesz to mozesz dodac kleiku
    ryzowego do deserku (jabłuszka), wtedy jest pożywniejsze.
    Przemysl to...
    Pozdr.
    E
    --
    Mój Kamilek ma...
    Galeria:)
  • marrgareth 28.12.05, 18:14
    Nie musisz od razu na mnie naskakiwać. Pisałam przecież, że jest tak od kilku
    dni, wcześniej na tej diecie nie wymiotował. Oczywiście, że pije coś płynnego-
    soczki, herbatki. Podejrzewam u niego refluks żołądkowy. Jutro pójde z nim do
    lekarza, ale do niego to trzeba iść już z własną diagnozą, bo na ogół to nigdy
    nie wie co jest dziecku(bez obrazy dla innych kompetentnych lekarzy). Chciałabym
    zmienic pediatrę, ale jestem z małego miasta i wybór jest niewielki.
  • ewcik29 28.12.05, 18:23
    Przepraszam Cię, jeżeli tak odebrałaś moją wypowiedź... Nie miałam takiej
    intencji, żeby na Ciebie naskoczyć:) Może zbyt emocjonalnie ujęłam moj post.
    A z tą kaszką to poważnie może za dużo i dziecku się znudziło. Po prostu
    odniosłam wrażenie że dziecko je samą tylko kaszkę.
    Odnośnie refluksu to sądzę, że pojawiłby się wcześniej. U nas refluks był do
    teraz (do skończenia 8 m-cy). Kamilek chlustał najwięcej mlekiem. Co chwilę
    musiałam go przebierać i zawsze chodził w śliniaczkach.
    Mój synek też je niewielkie ilości jedzonka. Mleko je na raty. 200ml pije 3
    godziny po 40-60ml. Podaję moje mleko odciągnięte więc może stać dłużej. Przy
    sztucznym musiałabym robić co chwilę nową porcję.
    Pozdrawiam Cię ciepło:)
    Ewa

    --
    Mój Kamilek ma...
    Galeria:)
  • ewa261 01.01.06, 21:12
    Mój Olek ma 10 miesięcy i je czasem dużo a czasem prawei nic prócz mleka
    modyfikowanego. Jest chudy (3 centyl) i długi (75 centyl). Żebra mu wystaja i aż
    wstyd do ludzi go rozbierać ;).
    Co do refluksu. Ja mam refluks i Olek tez ma. Zaesze wymiotował i ulewał, miał
    czkawki i kupe innych objawów. Ale POTRAFI TEZ JAK KAżDE DZIECKO WYWOłAć WYMIOTY
    JAK MU COS NEI SMAKUJE. PODPATRZ CZY PRZYPADKIEM TAK NEI JEST ;)
    Podtykaj mu wszystko po kolei i sprawdź co mu smakuje a co nie. Olek przez
    miesiac jadl tylko zupę pomidorową z ryżem i indykiem.;)No ale jadł.
    Powodzenia
  • ewcik29 28.12.05, 17:59
    mozesz podac profilaktycznie lakcid albo lakcidofil na uregulowanie flory
    jelitek. Ja podaję mojemu małemu 1xdziennie. Przestał po tym ulewać i kupki się
    mu unormowały.
    --
    Mój Kamilek ma...
    Galeria:)
  • marrgareth 28.12.05, 23:37
    Wyczytałam w internecie, że objawy takie jakie ma mój Mateuszek, czyli
    drażliwość, płaczliwe pobudki i wymioty mogą świadczyć albo o ząbkowaniu, albo o
    refluksie żołądkowym. To pierwsze jest chyba bardziej prawdopodobne, bo dwie
    dolne jedynki wyszły mu 2 miesiące temu, więc chyba czas na górne. Tylko, że
    przy pierwszych ząbkach wogóle nie marudził. Podobno wychodzenie górnych
    bardziej boli, ale czy aż tak, że mały budzi się z krzykiem? A wymioty przy
    ząbkowaniu są typowe dla dzieciaków? Refluks podobno nie powstaje tak od razu,
    tylko w pierwszych miesiącach życia, a w drugim półroczu ustępuje lub
    zmniejszają się jego skutki. Synek nie miał wcześniej takich problemów z
    wymiotami, zdarzały sie ale sporadycznie(ulewał tylko troszkę przez pierwsze 4
    miesiące). Od kilku dni tak wymiotuje, cały czas odbija mu się zjedzony pokarm.
    Krzyczy tak, jakby go coś bolało. W przypadku refluksu boli brzuch. Więc juz
    sama nie wiem co to jest...
  • ewcik29 29.12.05, 08:28
    Górne jedynki są bardzo bolesne. My już to przerabialiśmy:( Synek był drażliwy,
    ręka lądowała w buzi częściej niż zwykle. Spał bardzo nerwowo. Wybudzał się w
    nocy i płakał. Nawet jak się go nosiło:( Żel Bobodent przestał skutkować.
    Dawaliśmy też Viburcol, nawet Panadol w czopkach na noc, ale bez rezultatów. Jak
    się już ząbki przebiły to była duża ulga. Także nocne budzenie może wiązać się z
    ząbkami. A rozpulchniły mu się dziąsełka? Bo u nas były silnie popuchnięte.
    ODnośnie naszego ulewania to od jakiś dwóch tygodni zaczęłam dawać ten
    Lakcidofil przez pierwsze dni 2 a potem 1 kapsułkę dziennie (otwieram kapsułkę i
    wsypuję do zupki). I od tego czasu skończyło się ulewanie. Jak ręką odjął.
    Jednocześnie zaczął lepiej spać w nocy, bo brzuszek jakby mniej przestał mu
    dokuczać. My do tej pory używaliśmy Espumisan (właśnie ostatnio mniej)z powodu
    dolegliwości brzuszkowych. Wcześniej jako maluszek synek miał straszne kolki.
    Ten Lakcidofil możesz spróbować, bo to nie zaszkodzi. Jest też Lakcid ale Kamil
    jest uczulony na mleko krowie i wówczas stosuje się Lakcidofil. Spróbuj mu też
    urozmaicić dietę, może się niejadek w końcu przekona do nowych potraw. Mój
    ostatnio zaczął jeść cały słoiczek zupki. Do teraz jadł jedynie pół i to musiało
    być bardzo rozdrobnione bo inaczej miał odruch wymiotny. Te nowe dania Gerbera
    mu bardzo spasowały i w szczególności ta jagnięcinka z jarzynkami. Ja podaję też
    mięsko takie ze słoiczków i też gotowane i się tym mały zajada.
    Z tymi pediatrami to tak właśnie jest. U nas niby pediatra dobra, ale jak coś
    nie tak to wszystko na ząbki zgania. Możesz zrobić też badanie moczu, jak synek
    jest niespokojny żeby wykluczyć zakażenie bakteryjne.
    --
    Mój Kamilek ma...
    Galeria:)
  • marrgareth 29.12.05, 13:27
    Niedawno wróciłam od lekarza. Jestem załamana. Prawdopodobnie przyczyną tych
    chlustających wymiotów jest problem ze zwieraczem żołądka. Lekarz przepisał
    synkowi zawiesinę do picia Debridat. Powiedział, że jeśli to nie pomoże to czeka
    go operacja. Jestem tak załamana, że cala się trzęsę, nie chcę żeby mojego
    skarba operowali, przeciez jest taki malutki. Nie mogę dalej pisać, bo łzy mi
    się cisną do oczu...
  • ewcik29 29.12.05, 14:00
    Ja też podawałam Debridat jak Kamilek miał bodajże 2-3 m-ce ale poprawy nie
    widziałam żadnej. Ulewał chyba nawet więcej a kolki też były dalej...
    --
    Mój Kamilek ma...
    Galeria:)
  • marrgareth 29.12.05, 13:30
    Przez 3 tyg nic nie przybrał na wadze, a nawet troszkę schudł. Życie jest takie
    niesprawiedliwe!
  • ewcik29 29.12.05, 13:58
    Nie żartuj nawet... A co to za lekarz??? Gastrolog? A na jakiej podstawie
    postawił diagnozę? Robiliście usg? Jakieś inne badania? Nie martw się. Za szybko
    ta diagnoza została postawiona jak dla mnie. Może być jakaś infekcja przewodu
    pokarmowego. Nawet nie zasugerował mleka AR skoro stwierdził refluks? Operacji
    się raczej unika, chyba że w ostateczności... A jak wyglądają te wymioty? Są
    gwałtowne ? Idź się skonsultować do innego lekarza.. I nie załamuj się:) Na
    pewno wszystko jest ok:)
    --
    Mój Kamilek ma...
    Galeria:)
  • marrgareth 29.12.05, 17:02
    Byłam u lekarza pediatry, bo jestem z małego miasta i nie ma tu ani w okolicy
    gastrologa. Nie miał jeszcze robionych badań, dopiero jak mu Debridat nie pomoże
    zrobią mu badania. To jeszcze nie diagnoza, lekarz powiedział, że to nie musi
    być refluks, ale i tak sie martwię. Synek jest na humanie, a humany AR nie ma,
    tylko bebilon AR czy Nan AR, więc jeśli mają inny smak to nie wiem czy będzie
    chciał pić. Wymioty są bardzo gwałtowne, chlustające pod ciśnieniem, ale
    zdarzaja się 1-2 razy na dzień.
  • ewcik29 29.12.05, 17:32
    Wklejam Ci informacje które znalazłam w internecie:

    Pylorostenoza (przerostowe zwężenie odźwiernika)

    KIEDY I U KOGO WYSTĘPUJE?
    Noworodek rodzi się zdrowy, ale po 2-3 tygodniach pojawiają się wymioty, które
    nasilają się aż do wystąpienia tzw. chlustających wymiotów, nigdy nie występują
    z domieszką żółci. Choroba spowodowana jest przerostem warstwy okrężnej
    mięśniówki odźwiernika (mięsień oddzielający żołądek od dwunastnicy. Objawy
    najczęściej pojawiają się u pomiędzy 2, a 6 tygodniem życia dziecka donoszonego,
    natomiast u wcześniaków między 4-12 tyg. życia.
    Czterokrotnie częściej pylorostenoza występuje u chłopców, częściej również
    stwierdzono jej występowanie u dzieci, których wcześniej rodzeństwo miało
    rozpoznane przerostowe zwężenie odźwiernika, częściej u dzieci, których matki
    paliły w czasie ciąży.
    JAKIE SĄ OBJAWY PRZEROSTOWEGO ZWĘŻENIA ODŹWIERNIKA?
    Wraz z czasem objawy nasilają się , a są to:
    - wymioty (początkowo sporadyczne, w późniejszym czasie po każdym karmieniu,
    mają charakter chlustający) występują chwilę po posiłku, zawierają nadtrawiony
    pokarm, o kwaśnym zapachu, bez dodatku żółci, objętość wymiocin przewyższa
    objętość spożytego posiłku, z powodu dodatku zalegającego śluzu żołądkowego
    - stały głód
    - nieliczne stolce
    - czasami biegunka
    - płacz i krzyk dziecka, świadczący o silnym bólu
    - niedożywienie (nie przybieranie na wadze, a nawet utrata masy ciała)
    - odwodnienie z zasadowicą metaboliczną i zaburzeniami jonowymi

    ROZPOZNANIE CHOROBY:
    Lekarz podejrzewając przerostowe zwężenie odźwiernika :
    - podczas badania dziecka można stwierdzić „stawianie się żołądka”, a badaniem
    palpacyjnym wyczuwa pogrubiały odźwiernik opisywany jako „oliwka”.
    Dla potwierdzenia rozpoznania wykonywane jest badanie USG brzucha.

    --
    Mój Kamilek ma...
    Galeria:)
  • piotr-albrecht 29.12.05, 22:49
    Czy to jest malo czy dośc decyduje ocena krzywej masy ciała a nie tylko analiza
    ilosciowa. Wymioty moga być spowodowane tyloma rzeczami (zap. ucha,
    nietolerancja mleka, bunt przeciwko wciskaniu jedzenia, zabkowanie itp itd), ze
    nie rozstrzygne tego na odległość.
  • marrgareth 29.12.05, 23:03
    Jeśli chodzi o ocenę krzywej masy ciała, to synka waga jest w 10 centylu(była w
    25 centylu)- waży 7,5 kg (a ma 7 miesięcy). A na jakiej podstawie można
    stwierdzić zapalenie ucha?
  • kaka61 29.12.05, 23:55
    Witam Cię serdecznie.
    Rozumiem doskonale co przeżywasz, gdyż mieliśmy podobny problem.Mój Karol po
    skończeniu 5 m-ca przestał jeść z butelki,(od tej pory jest karmiony łyżeczką),
    do tego doszły chlustające wymioty raz dziennie, głównie po wieczornym
    karmieniu, trwały one ponad rok.Robiliśmy różne badania min USG jamy brzusznej,
    przy okazji pani doktor zrobiła usg serca oraz przez ciemiączko.Wszystkie
    badania były ok. Zrobiliśmy badnia kału, moczu, krwi wszystkie wyniki
    prawidłowe. Badania robiłam na swoją rękę gdyż, pani doktor uważała,że trzeba
    przeczekać i prawdopodobnie miała rację.Dzisiaj Karol ma dwa lata, jest
    szczupły, waży 12kg.Te wymioty i słaby rzyrost wagi chyba spowodowane były
    ząbkowaniem.
    Mam nadzieję,że wasze problemy też pomyślnie się zakończą.
    Pozdrawiam
    --
    Służę dziurką, ja patyczkiem, idzie sobie krówka z byczkiem
  • marrgareth 30.12.05, 00:02
    Dzieki za kilka miłych słow na pocieszenie, zawsze to jakaś ulga, że nie jestem
    sama...
  • marrgareth 30.12.05, 12:07
    Wczoraj synuś nie wymiotował, ale dziś była fontanna- wypił kaszke o 10.00 i po
    godzinie ją zwymiotował :( Jak robi się dziecku gastroskopię? Przecież będzie
    się wyrywał kiedy będą mu wsadzać gastroskop do przełyku :(( Proszę napiszcie
    jak wygląda to badanie, bo pewnie będziemy musieli zrobić :(
  • steffan 30.12.05, 13:07
    witaj, widzę, ze jesteś spanikowana. przede wszytskim nie przejmuj sie tak
    bardzo, bo histeria na pewno nie pomoze w rozwiązaniu sprawy. przede wszytskim
    przyjrzyj sie dziecku - to widać przecież, czy jest chore, czy mu coś dolega,
    czy jest zadowolone, uśmiechniete itp. byc może to po prostu ząbkowanie.
    zupełnie niepotrzebnie wyobrażasz sobie operację czy gastroskopię - poczekaj z
    tymi wymysłami.
    po pierwsze - twój synek wcale mało nie je, wręcz przeciwnie, całkiem sporo.
    spasuj trochę z wmuszaniem jedzenia, bo to nic nie daje - może własnie dlatego
    wymiotuje.
    jezeli nie ma żadnych innych objawów - obserwuj go, poczekaj i podawaj lek,
    który zapisał lekarz. spokojnie poczekaj z dalszymi decyzjami, bo
    specjalistyczne badania moga okazać się niepotrzebne a wymęczą tylko synka i
    ciebie.
    jezeli przez najbliższy tydzień sytuacja się nie zmieni, zastanów się nad
    konsultacją u innego pediatry, wcale nie od razu gastrologa - może nawet w
    prywatnym, poleconym gabinecie w większym mieście.
    i przestań się zamartwiać. od razu wymyśliłaś operacje!
  • marrgareth 30.12.05, 16:52
    Nie mogę przestać się zamartwiać, udawać, że nic złego sie nie dzieje, bo
    właśnie się dzieje. Jeśli nie byłeś w podobnej sytuacji, to nie wiesz co
    przeżywam. To nie ja wymysliłam tą operację tylko lekarz. Nie wiem, może chciał
    mnie tylko nastraszyć, no i udało mu się to. Teraz synek nie je tak jak to
    przedstawiłam na początku, tylko dużo mniej. 80-100ml mleka zagęszczonego kaszką
    co 3 godz(z przerwą nocną) i nic więcej. Próby podania mu zupki czy owoców
    kończą się odruchem wymiotnym bądź samymi wymiotami. To samo z soczkami bądź
    herbatką. Chyba mam powody żeby sie martwić, skoro synek nie chce jeść,
    wymiotuje i chudnie...
  • ewcik29 30.12.05, 18:32
    Wiesz, ja myślę, że to gdybanie nasze na nic się nie przyda:( Z tego co napisał
    P. Doktor wynika że przyczyn może być wiele. Dla dobra dziecka warto iść jednak
    do gastrologa i przede wszystkim zrobić usg brzuszka. Jak jest zwężenie
    odźwiernika to w usg wyjdzie. Poproś o skierowanie pediatrę albo idź prywatnie.
    Trzeba dziecku pomóc bo cierpi i nie umie biedaczek jeszcze powiedzieć co mu
    dolega.. Najważniejsze, żeby się nie odwodnił. Obserwuj ciemiączko, czy się nie
    zapada bo to świadczy o odwodnieniu i dużo go trzeba poić (tzn. często w małych
    ilościach wtedy się najwięcej nawadnia dziecko). Obserwuje się też skórę
    (przeważnie na brzuszku). Jak przestaje być elastyczna tzn. jak złapiesz fałdę,
    puścisz i skóra nie wraca do poprzedniego stanu to dziecko jest bardzo
    odwodnione. Czytałam gdzieś, że jak dziecko ma jakieś bakterie chorobowe w
    przewodzie pokarmowym to też się podaje właśnie lakcid, enterol czy lakcidofil.
    Wspomaga się tym florę bakteryjną własną do walki z tamtymi bakteriami.
    Idź przede wszystkim do dobrego lekarza bo on będzie wiedział jak zdiagnozować
    problem.
    Trzymaj się :)
    E
    --
    Mój Kamilek ma...
    Galeria:)
  • marrgareth 31.12.05, 15:18
    Dzisiaj rano synek znowu zwymiotował po kaszce, nawet nie wypił jej do końca i
    zrzucił. Nie wiem czemu te wymioty zdarzają mu sie rano. Daje mu ten Debridat
    3xdziennie po 2,5ml- rano, po południu i na wieczór, zawsze przed jedzeniem.
    Może ta ranna dawka nie zdąrzyła zadziałać? Dzisiaj chociaż zjadł trochę zupki
    jarzynowej, bo ostatnio zupki i deserki mu nie podchodzą. Daję mu jeść często, a
    mało, ale cały czas mu się odbija jedzenie. Przyznam, że ten lek pomaga na
    kupki, bo mały często miał zaparcia, a teraz robi kupki o konsystencji jajecznicy.
  • ewcik29 31.12.05, 15:38
    U nas Debridat nie pomógł na ulewanie:( No ale miejmy nadzieje, że Twojemu
    synkowi pomoże.. A po zupkach albo deserkach też zwraca? Bo ja sobie tak myślę,
    że może daj mu zupkę na dwa razy to może zje. Mój też nie je za wiele. Do
    południa zje "na raty" 200ml mleka połowę z kaszką (je to pijąc po 40-60 ml i co
    chwilę przerwa 20-40 minut strasznie upierdliwe) potem zupkę ok. 12 od kilku dni
    zjada 130ml bo do tej pory połowę tej porcji i ani deka więcej (no a przecież
    duży chłop z niego 8,5 m-ca). Potem deserek jabłuszko 70-100 ml i dalej mleko
    ok.200ml (je to również na raty aż do 18). Wieczorem po kąpieli zje 60-80ml i
    idzie spać. W nocy ssie pierś tak 3-4 razy ale krótko po 3-4 minuty. Na mój gust
    nie jest to dużo co obecnie je, no ale przybiera choć już bez rewelacji. Często
    daję mu też mięsko pół słoiczka albo cały bo lubi.
    Jak był mały ulewał straszliwie, ale też ssał pierś co godzinę i przybierał 1,2
    kg na miesiąc. Dlatego lekarka nie przejmowała się refluksem. A ulewał co
    posiłek i raz dziennie wymiotował i to całość co zjadł. Ja byłam załamana
    pamiętam. Tym bardziej, że urodził się mały 2500gram i miesiąc przed terminem.
    --
    Mój Kamilek ma...
    Galeria:)
  • ewcik29 31.12.05, 15:41
    Aha, a próbowałaś nutriton dodawać do mleczka?
    --
    Mój Kamilek ma...
    Galeria:)
  • marrgareth 31.12.05, 21:37
    Ewcik29 naprawdę Twój synek to kawał chłopa, widziałam zdjęcia(fajniutkie). Mój
    Mateuszek wygląda jak połowa Twojego Kamilka- jest długi ale chudziutki, że mu
    żeberka widać :( A urodził się z wagą 3700, więc był duży, ale póżniej miał
    anemię i też nie chciał jeść. Potem się poprawił, dobrze przybierał, a teraz te
    wymioty. Po zupce czy deserku też czasami zwraca, dzisiaj zjadł pół słoiczka
    zupki jarzynowej i było ok, ale bałam się dać mu więcej. Naprawdę przed każdym
    karmieniem boję się żeby nie zrzucił:( Ale deserki je tylko ze słoiczka bo jak
    mu dam starte jabłuszko to zaraz zwymiotuje. Nie potrafi jeszcze jeść pokarmów z
    grudkami, bo zaraz mu w gardle staje. W poniedziałek idę do lekarza, jeśli się
    nie polepszy. Może da mi skierowanie na jakieś badania np. usg brzuszka.
    Czytałam, że przy refluksie zagęszcza się mleko właśnie tym Nutritonem, albo
    daje się mleko AR. Niestety nie można liczyć na lekarzy w moim małym
    mieście(Przasnysz- 40km od Ostrołęki). Jeśli oni nic nie poradzą to musze wybrać
    się gdzieś dalej, może W-awa. Pozdrawiam i życzę szczęśliwego Nowego Roku dla
    Ciebie, synka i męża.
  • ewcik29 01.01.06, 20:40
    Te nasze maluchy są trochę podobne:) Mój Kamiś też nie lubi grudek w zupce.
    Kupiłam mu risotto z królikiem i brokułami to dławił się, zjadł pare łyżek i
    zwymiotował wszystko co zjadł. Ale chrupki kukurydziane mu daję to wcina. Mięsko
    też chociaż pokrojone i są kawałeczki. W ogóle zauważyłam, że ostatnio woli
    jedzenie łyżeczką niż z butli.
    Jasne, idź do lekarza z syniem. Niech coś lekarz kombinuje. Może jeszcze jakieś
    inne badania zaproponuje...
    Ja też życzę całej Twojej rodzince wszystkiego dobrego w Nowym Roku. A przede
    wszystkim duuuużo zdrówka dla synka:))))
    --
    Mój Kamilek ma...
    Galeria:)
  • ewa261 01.01.06, 21:19
    OLKA MENU
    8 rano kaszka z Bebiko ok.220ml(MAX, przeważnei ok.180ml.)
    11 rano serek+soczek (lane kluski z derekiem owocowym)
    14.30 obiadek (różnie to bywa)
    16-17 jakiś deserek, soczek lub kisielek
    20 kolacja tzn kaszka jak rano
    W międzyczasie wypija dziennie dwie butelki soczku owocowego, biszkopciki lub
    chlebek.
    Ale z tym jedzeniem to jest tak że czasem je 2 razy więcej a czasem tylo połowę ;)
  • ewcik29 01.01.06, 21:13
    Jeszcze mi przyszło do głowy, że może synek nie toleruje tego mleka
    modyfikowanego? Długo już go podajesz? Może jakaś alergia?
    --
    Mój Kamilek ma...
    Galeria:)
  • marrgareth 01.01.06, 23:10
    Nie sądzę, żeby to było od mleka. Jest na Humanie2 i pije ją przeszło 3
    miesiące(przez 4 m-ce był na piersi, a potem już nie chciał). Wcześniej nie było
    tych wymiotów, więc nie wiem czy to od Humany. Dzisiaj za wcześnie sie
    ucieszyłam, że synek nie zwymiotował, a tu niespodzianka- po 21.00 jak już
    zasnął na noc strzelił taka fontannę, że mu mleczko do oczu, noska i uszu
    naleciało :(( Zobaczymy co powie jutro nasz lekarz pediatra... Dobrej nocki.
  • marrgareth 02.01.06, 16:23
    Witam ponownie. Bylismy dzis u lekarza i dostalismy skierowanie do szpitala na
    badania i obserwację, aby mogli postawić diagnozę. Jest podejrzenie, że to
    bakterie w drogach moczowych. Poleżymy w szpitalu kilka dni, więc odezwe sie jak
    wrócimy. Mam nadzieje, że wrócimy już zdrowi. Nie wiem jak sobie poradzę z
    Matkiem, bo on najlepiej czuje sie w domu(nawet do teściów nie lubi jeździć).
    Muszę wziąc się za pakowanie, ale sama nie wiem co ze sobą zabrać, chyba muszę
    zadzwonić na oddzial i zapytać. Jedziemy jutro rano, musze przyznać, że się
    boję. Trzymajcie za nas kciuki...
  • ewcik29 02.01.06, 18:08
    Będę trzymała mooocno kciuki:) Nie ma chyba innego sposobu, żeby dobrze
    zdiagnozować problem. Daj znać, jak już wrócicie. Na pewno się wszystko wyjaśni.
    Trzymajcie się cieplutko i ucałuj maluszka:))
    Ewa z Kamilkiem
    --
    Mój Kamilek ma...
    Galeria:)
  • ewa261 02.01.06, 20:53
    Trzymajcie się ciplutko i jak CIe to pocieszy to my tez idziemy do szpitala.18
    stycznia mamy badania przedoperacyjne.
    Mój synek ma wadę wrodzoną uszu ale DAMY RADĘ.
    Odezwij si jak wrócisz.
    PZDR
  • marrgareth 06.01.06, 14:16
    Witam wszystkich. Wczoraj po południu wypuścili nas na przepustkę. Pojechalismy
    do szpitala w poniedziałek późnym wieczorem, bo nastepnego dnia rano już nie
    było wolnych miejsc. W najblizszy poniedzialek mamy się stawic na zważenie i
    badania i jesli będzie nadal ok to dostaniemy wypis. Piszę nadal, bo robili mu
    mnóstwo badań m.in. posiew moczu, morfologie, usg brzucha, badanie dna oka i
    wyniki były prawidłowe. Jedyne co zrobili to kazali przestawic małego na
    Nutramigen lub Bebilon pepti, bo stwierdzili, że może nie tolerować Humany.
    Początkowo nie chciał pić Bebilonu wogole, ale jak przegłodniał to zaczął pić-
    najpierw 10, 20, 60 ml, a teraz juz 140ml na raz:) Oczywiście w momencie
    przestawiania go na inne mleko był cały czas na kroplówkach, aby sie nie
    odwodnił. A jak mu posmakowała szpitalna zupka, to nie mogłam sie nadziwic, że
    tak ja wcina i poszłam wczoraj do szefowej kuchni, żeby mi zdradziła tajniki
    przepisu:) Muszę przyznać, że pobyt w szpitalu to trudny moment, nawet jeśli
    przebywa sie w nim niedługo. Zacznę od tego, że przez 2 noce nie było dla mnie
    wolnego łózka, więc przesiedziałam ten czas na krześle obok łóżeczka synka.
    Dopiero wczorajszej nocy zwolniło sie łóżko i mogłam trochę rozprostawać nogi i
    się przespać. Mateuszek zniósł pobyt w szpitalu dzielnie, można powiedzieć, że
    był najgrzeczniejszym dzieckiem na oddziale. Wiekszość czasu przespał- całe noce
    i kilka razy w ciągu dnia była drzemka. Najgorszy był sam początek, synek tak
    się spłakał, że teraz boi się białych fartuchów. Pojechaliśmy na oddział późno,
    bo było juz po 21.00, a o tej porze zwykle zasypiał i spał do rana(w ciągu dnia
    też nie spał za wiele, więc zmęczenie dawało o sobie znać). Zaczął płakać w
    momencie kiedy go rozebrałam i połozyłam do zbadania. Potem zakładali mu
    wenflon(płakał bez przerwy, a ja razen z nim). Nastepnie ok 2 godziny leżał z
    gołą dupką, z nogami w górze, aby mogli pobrać mocz do posiewu(wydezynfekowali
    mu krocze i musiał nasiusiać prosto do probówki). A że akurat nie chciało mu się
    siusiu, więc kazali dać mu duzo pić. Wypił, ciągle płacząc, 200ml wibowitu i
    zwymiotował, bo to było dla niego za dużo. Kiedy przysypiał budzili go, bo przez
    sen siusiu by nie zrobił. Ta męczarnia trwała chyba bo 24.30. Zmęczony,
    spłakany, z bolącymi od trzymania do góry nózkami, wreszcie zasnął tak twardo,
    że aż chrapał. Obudził się dopiero rano. Ale później już go nie męczyli- były
    tylko kroplówki(musiałam pilnować żeby nie ciągnął na rurke, bo bardzo go
    ciekawiło to co miał przyczepione do rączki), ważenie, ogólne
    badanie(osłuchwanie klatki i plecków), mierzenie teperatury. Synek ma teraz
    apetyt jak nigdy dotąd i co najważniejsze nie wymiotuje, nie ma też zaparć. Czy
    tak na niego podziałała zmiana mleka? Bo przeciaż nic innego mu nie robili,
    skoro wyniki miał dobre. Ciesze sie, że wszystko jest juz dobrze, że synio nie
    ma żadnego refluksu czy zwężenia odźwiernika. Kamień z serca...
  • ewcik29 06.01.06, 14:38
    Super, że już jesteście!!! Wypatrywałam codziennie, czy czasami nie napisałaś:)
    Cieszę, się, że Twój synuś czuje się lepiej:) Całe szczęście, że to tylko
    nietolerancja mleka. Dobrze że go nawodnili kroplówkami. Zawsze to jest
    bezpieczniej, bo uniknęliście odwodnienia.....
    Biedaczka wymęczyli w tym szpitalu:( No ale macie za sobą wiele ważnych badań i
    wykluczonych wiele chorób....
    Pozdrowienia dla całej rodzinki:)))
    Ewa
    --
    Mój Kamilek ma...
    Galeria:)
  • marrgareth 06.01.06, 15:32
    Ja też się cieszę, że jesteśmy w domciu- jak to mówią "wszędzie dobrze, ale w
    domu najlepiej" :)) Tak, to prawda, badań miał wiele, ale przynajmniej mam
    pewność, że jest zdrowy. Dzięki Ewa za wsparcie, takie wygadanie się przez neta
    naprawdę pomaga:)) Buźka:D

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka