Dodaj do ulubionych

4tyg - krztuszenie się przy butelce!

03.01.06, 12:52
Musze dokarmiać dziecko z butelki, ale co ja mam zrobić, żeby się nie
krztusiło??? Je bardzo łapczywie. Używam smoczków Avent 1 ale z nich za szybko
leci. Jakie smoczki są lepsze? Czy jest jakiś sposób na zachłyśnięcia?
Edytor zaawansowany
  • acieslin 03.01.06, 16:07
    Kochana na ksztuszenie czasem nie ma rady. Moja mała co prawda większość na
    piersi ale też potrafi się zaksztusić jak nie wiem co - łapczywa jest okropnie.
    Ja używam smoczków NUKa (są 3 rodzaje - do mleka, płynu i papki) w tych do płynu
    jest na prawdę mała dziureczka, tyle że moja mała wogóle nie umie pić z butelek
    innych niż NUK. Może poeksperymentuj z pozycją. Ja wcześniej jak karmiłam małą
    butlą to starałam się trzymać ją jak najbardziej pionowo i strasznie się
    ksztusiła, po jakimś czasie stwierdziłam że pozycja półleżąca jest lepsza i
    mniej się ksztusi. A co do sposobu to jak się zaksztusi to kładę małą brzuszkiem
    na swoich kolanach i poklepuję po plecach - zazwyczaj szybko przechodzi. Poza
    tym zauważyłam że moja jak ma "ochotę" się zaksztusić to wstrzymuje oddech na
    dłużej to wtedy wyciągam jej na chwilę smoka z gęby ona sobie złapie oddech i
    jest ok.
  • malgosya 03.01.06, 19:33
    Dokladnie u mnie jest tak samo - myslalam, ze w pozycji jak najbardziej pionowej
    nie bedzie sie krztusila, ale sprobuje w takim razie w pozycji bardziej na lezaco.
    Podobnie jak u Ciebie - Mala je bardzo lapczywie i wstrzymuje oddech jak chce ma
    sie zakrztusic. Tez jej wyciagam smoka ale przeraza mnie to karmienie zwlaszcza
    jak Maja zaczyna butelke.
  • acieslin 05.01.06, 12:23
    Hehehehe - mnie też przerażało a jak mała się pierwszy raz zaksztusiła to mało
    zawału nie dostałam, bo zrobiła się cała czerwona i nie mogła oddechu złapać...
    no ale moja już prawie 4 miesiące ma więc też już troszkę inaczej je i rzadziej
    się ksztusi, jak Twoja pociecha trochę urośnie to pewnie też będzie lepiej:)
    Pozdrawiam
  • elena.maciej 05.01.06, 16:04
    Moja maleńka tez strasznie się krztusiła. Pierwszy raz jak sie zakrztusiła
    jeszcze w szpitalu, to mało nie zemdlałam :-) Wszystkie pielęgniarki postawiłam
    na nogi - bo był środek nocy. Teraz ma 11 m-cy i dalej czasami się krztusi jak
    pije coś b. rzadkiego - np herbatkę. Mogę Cię jedynie pocieszyć, że oprócz
    tego, że miałam kilka razy stan przedzawałowy - jej to w niczym nie
    zaszkodziło :-) Rosnie jak na drożdżach i pieknie się rozwija. Ja oczywiście
    panikowałam jak szalona, ale okazało się, że jak przeszłam na mleko 2 to
    krztuszenie prawie sie skończyło mimo łapczywego picia (bo mleczko gęstsze).
    Według mnie bardzo dobrze robisz, że przerywasz karmnienie i dajeszc jej
    zaczerpnąć powietrza - ja też tak robiłam, ale muszę się przyznać, że do 5-go
    miesiaca karmienie małej było dla mnie straszliwym stresem. Ciągle bałam się,
    że się zachłyśnie i nie złapie oddechu... Ale nic sie nie martw - dzieciaki są
    odporne :-))) Wyrośnie z tego...Pozdrawiam i głowa do góry!
  • graziula 05.01.06, 17:08
    U mnie nie pomagały zmiany smoczków, prawie zawału dostawałam. W końcu kupiłam
    butelke Habermana Medeli i to uratowało mi i Młodej życie. Ani razu sie nie
    zakrztusiła, polecam.
    --
    Moja Igunia

    Iga ma

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka