Dodaj do ulubionych

do mam karmiacych butelka od urodzenia

03.07.06, 20:10
na 1 sierpnia mam termin juz podjelam decyzje ze bede karmic butelka od
urodzenia tylko niewiem jak wyglada karmienie maluszka w szpitalu czy juz w
szpitalu podaje sie mleko modyfikowane??? czy najpierw piers a po powrocie do
domu butla?? nie chce miec klopotu z przyzwyczajaniem do butelki myslalam ze
bede juz w szpitalu sciagac i podawac z butelki, a w domku przejde juz na
mleczko modyfikowane jak wyscie to robily?? moze juz w szpitalu nalezy podac
mieszanke zamiast mleczka z piersi???
Edytor zaawansowany
  • pyskulec 03.07.06, 20:22
    jesli chcesz karmić butelka, to nie ma powodu dla którego miałabyś w szpitalu
    dawać pierś. Moja Mała pierwszy pokarm jaki dostała po urodzeniu
    był "butelkowy"( mimo iż karmię piersia i butelką- zadna z pań nie spytała sie
    czy chce dostawić dziecko tylko same podjęły decyzje o podaniu butelki)
  • p_renula76 03.07.06, 20:53
    Karmię synka butla praktycznie od urodzenia, tzn w szpitalu kazano przystawiac
    do piersi, (zreszta wtedy myslałam jeszcze że będę własnie karmić piersią) wiec
    przystawialam ale od pierwszego dnia pobytu w domku dostał już butlę.Jest
    wielkim głodomorkiem a mojego mleczka od razu mu nie starczało. Nie miałam
    problemu z przyzwyczajeniem Go do butli bo nie zdążył jeszcze mocno przyzwyczić
    sie do piersi. Miałam bardzo niewielkie ilości pokarmu wiec nie było problemu,
    typu ból piersi, czy nawał pokarmu. Na początku troszke tylko ściagałam, albo
    na krótko przystawiałm Małego, w niedługim czasie pokarm własciwie zaniknął.
  • julca2 03.07.06, 21:32
    w szpitalu w ktorym ja rodzilam kazali przystawiac do piersi i przystawiac,
    przystawialam bo mialam zalozenie ze bede karmic, ale ze wyszlo z czasem
    inaczej to inna historia.Mozna wiec i sciagac i podawac lub poprosic o butle.
    Jednak to zalezy od szpitala i generalnie wrednych i nieczulych pielegniarek,
    wiec uodpornij sie i radze pyskowac jak robia glupie uwagi
  • kiniak22 03.07.06, 21:38
    ja juz w szpitalu karmilam butelka a raczej pielegniarki bo niestety okazalo sie
    ze nie mam pokarmu (niestety bo nastawilam sie i mialam nadzieje ze bede karmic)
    niestety wiazalo sie z wilekimi problemami ze strony pielegniarek i lekarzy bo
    teraz sie karmi piersia a nie sztucznie no ale po wyjsciu do domu tylko butelka
    no i jest ok musisz tylko sie przygotowac na to ze nie bedzie ci latwo
    wysluchiwac tych wszystkich "madrosci"
  • mamakruszynki 03.07.06, 22:43
    w szpitalach panuje terror laktacyjny, proponuja w razie problemow z karmieniem
    ciagle przystawianie, i krzycza jak dziecko nie przybiera na wadze (ja tak
    mialam w IMID w wawie - bardZo renomowany osrodek i szpital); kiedy już bardzo
    prosisz o pomoc proponuja karmienie strzykawka, a to jest koszmar bo przy
    nieumiejetnym naciskaniu tłoczka, mleko tryska dziecku w oczy!!!; radzę
    zaopatrzyc się w butelke, mleko modyfikowane, wode mineralna (oby była
    mozliwośc jej przegotowania) no i czajnik do wyparzania butelek; ja z
    koniecznosci (brak infrastruktury, jeden czajnik, zakamieniony na cały oddział
    polozniczy)dawałam wodę z butelki i ukrywałam się przed lekarka z butelką;
    krzyczano nawet na dziewczyny które odciagały pokarm i dawały z butelki, bo
    niby dziecko psuje sobie umiejetnosc ssania piersi; dawalam mleko modyfikowane
    i piers, bo na samej piersi dziecko nie przybierało na wadze, a ja miałam malo
    pokarmu, skonczył się w 4 tyg po porodzie; mogłam sciagnac ledwo 40 ml z obu
    piersi po całym dniu; precz z terrorem laktacyjnym; życze wytrwałości w walce z
    personelem
    --
    b1.lilypie.com/GoYJp2.png
  • 7marchefka7 03.07.06, 22:41
    proponuje, zebys na poczatku karmila dziecko piersia - chodzi o to, zeby dostalo
    tzw. siare. Zadna mieszanka nie ma takich wlasciwosci i mysle, ze to dasz rade
    zrobic :)
    Potem, jesli decyzja jest nieodwolalna, zacznij karmic butelka - tylko pamietaj,
    ze robienie mieszanki, trafianie z odpowiednia iloscie przygotowanego pokarmu ,
    a potem taniec z parzeniem smoczkow i butelek nie jest az taki fajny. Moze od
    razu kup tez sterylizator i podgrzewacz? Dzieki tym sprzetom bedzie ci latwiej.
    powodzenia
    marchefka
  • edyta264 03.07.06, 22:41
    Ja na początku chciałam karmić piersia, ale nie za bardzo mi to wychodziło, az
    wreszcie po tygodniu od urodzenia Mateusza pokarm całkiem mi zanikł(stwierdzili
    ze mialam za duzo znieczulenia- najpierw z.o. a potem narkoze- i sie
    przepalil). W szpitalach nie "karmia" tylko "dokarmiają" maluchy i przez to
    waga dla mojego malego spadla w szpitalu az 400 gram i zostalismy dluzej w
    szpitalu. Polozne zabieraja karmic dzieci i nie widzisz ile zjada Twoj maluch.
    Jak sie okazalo daja noworodkom tylko ok. 20 ml., kiedy moj mały spokojnie
    zjadal 100. Ostatnie 2 dni w szpitalu sama postanowilam dopilnowac by sie
    najadal i z zegarkiem w reku prosilam o butelke zeby sama nakarmic dziecko
    (przynajmniej bylam spokojna ze sie najadal). Pielegniarki napewno beda niezbyt
    zadowolone z Twojej decyzji ale stój twardo przy swoim- masz do tego prawo.
    Zycze powodzenia, glowa do gory:)
  • edyta264 03.07.06, 22:52
    Dodam jeszcze ze moj synek w szpilalu caly czas plakal, agdy przyjechalismy do
    domu i wreszcie zaczal regularnie jesc i tyle ile potrzebuje, szybciuko
    przybral na wadze i zrobil sie z niego prawdziwy aniaolek:) Gdybym mogla cofnac
    czas z pewnoscia wzielabym ze soba mleko i wode i sama karmilabym swojego
    szkraba, moze wtedy obydwoje uniknelibysmy wielu niepotrzebnych stresów...
    Pozdrawiam
  • ps29 04.07.06, 14:16
    Bardzo chcialam karmic piersia, ale po 3 tyg walki poddalam sie. Rodzialam
    cesarka w poniedz w nocy, a pokarm pojawil sie dopiero w sobote, kiedy juz
    bylam w domu. W szpitalu od poczatku Mala byla na butelce, nie wiem czy jesli
    bylaby przystawiona do piersi zaraz po porodzie, to pokarm nie pojawilby sie
    szybciej. Ale bylo inaczej, nie nauczylam sie w szpitalu karmic, po powrocie
    kilkakrotnie jezdzialam do poradni laktacyjnej (nie mialam brodawek!), az w
    koncu po klikunastu dniach zmagan poddalam sie... I pewnie kolejne dziecko tez
    bede karmic butelka, bo bardzo sie zrazilam do piersi! Podziwiam Cie, ze od
    poczatku planujesz butelke!!! Co za odwaga, przy TERRORZE LAKTACYJNYM to
    rzeczywiscie cos niesamowitego. A wyparzanie butelek i przygotowywanie pokarmu
    tylko przez 1 tydz wydaje sie byc trudne, potem juz nie. Dziecko je reguralnie,
    widzisz ile zjada. Jestem zadowolona z butelki, ale widzac karmiace piersia
    kobiety jest mi potwornie zal, ze nam sie nie udalo. Powodzenia!
  • jks76 04.07.06, 14:28
    a ja myslalam, ze nie bede mogla karmic piersia, w szpitalu nie mialam pokarmu
    (to chyba kwestia psychiki, bo nie za bardzo lubilam to uczucie jak mala ssala
    piers, plakalam non stop a ponadto caly czas wydawalo mi sie, ze nie mam
    pokarmu, dostalam go dopiero w dniu wyjscia do domu (na piata dobe, bo z
    koniecznosci przelezelismy dlugi weekend majowy)); potem znow byl koszmar,
    dzidzia wisiala na cycku 24h/24h, po kilku dniach przerazona pojechalam do
    szpitala ja zwazyc i okazalo sie ze jednak przybiera na wadze; uczucie leku,
    czy sie najada czy nie towarzyszy mi do dzis (mala ma 2 miesiace); z jednej
    strony tez wolalabym karmic butelka (przynajmniej wiadomo ile mala zjada), ale
    jeszcze daje rade; powodzenia!
  • niuczka1 04.07.06, 14:33
    Hej!
    Czemu zdecydowałaś, że chcesz karmić butlą?

    Dziecku przy cucusiu pachnie miłością :-) - wiem z doświadczenia

    Niuczka
  • kasia_sp 04.07.06, 14:49
    PRZY BUTLI TEŻ !! I ANI ODROBINĘ MNIEJ!!!!
    przestańcie w końcu mierzyć miłość do dziecka sposobwem karmienia !!!!
  • magda011 04.07.06, 15:55
    No cóż ja nigdy nie myslałam jak będę karmić.Nawet nie miałam czasu.Urodziłam
    córke malutkiego wcześniaka, który nie trawił sztucznego mleka.Swojego
    ściągałam ok 20 ml co 4 godziny.Byłam załamana.Pierwszy pokarm strawiony to
    moje mleko i przełom-cukry sie ustabilizowały i inne czynności organizmu.Dziś
    minęło 8 m-cy ja nadal karmię moim mlekiem,ale nie z piersi.Wykonuję podwójną
    pracę bo zciągam je laktatorem i daje z butelki.Nigdy nie byłam fanatykiem
    karmienia piersią, ale teraz widzę ,że to jednak dla mojej małej najlepsze i
    trudno mi z tego zrezygnować-nie miała nawet kataru ,a wcześniaki sa bardziej
    podatne na infekcje.Piszę tylko po to by pokazać ,że jednak mleko matki ma
    właściwości takie jakich nie ma inny pokarm, więc może choć trochę warto
    pokarmić-nawet z butelki ściągając laktatorem-/ja widziałam ile mała wtedy
    zjadła/, chociaż siarą jak ktoś wyżej napisał.
    Pozdrawiam
  • kasia_sp 04.07.06, 19:09
    no z tym się zgodzę
    sama swojego wcześniaczka karmiłam moim mlekiem z butli przez 2 miesiące
  • niuczka1 05.07.06, 09:17
    Mam pytanie do Ciebie - karmiłaś piersią? Dla mnie to również było i jest (bo
    ciągle karmie) najmilsze uczucie. Butelką moze karmić tata, babcia a cycuś
    mamusi jest niepowtarzalny! I tego się będę trzymała. Pomijam już wszystkie
    inne plusy karmienia piersią ;)

    Pozdrawiam
  • kasia_sp 05.07.06, 09:35
    tak, karmiłam
    no właśnie ... DLA CIEBIE ...
    ja sobie nie podnosiłam samopoczucia tym, że karmię piersią
    a karmiąc butlą daję tyle samo czułości mojej księżniczce co wcześniej przy
    cycu
  • asia_i_p 05.07.06, 20:47
    A ja mam pytanie do Ciebie - karmiłaś butelką? Bo ja karmiłam i jednym i drugim
    (głównie piersią, ale od 2 tygodnia do końca drugiego miesiąca dokarmiałam
    butelką). I nie zauważyłam różnicy. Dla mnie główna przyjemność wynikała z
    faktu, ze daję dziecku coś, na co ma dużą ochotę, że zaspakajam jego potrzeby -
    myślę, że to daje to wyjątkowe poczucie bliskości, niezależnie od "narzędzia",
    którym się karmi.
  • olensia 04.07.06, 18:03
    jak mozna twierdzic ze karmienie piersia daje wiecej milosci dziecku... to jest
    chore ja byla na butli i mam bardzo ale to bardzo dobry kontakt od urodzenia z
    moja mama kocham ja nad zycie i nie piszcie ze butka odbiera to wszystko bo to
    bzdura. Ja karmie butla prawie od urodzenia, bo napocztku probowalam karmic
    piersia ale sie strasznie zrazilam :( potem przeszlam zalamanie ze sie nie udalo
    a teraz jestem szczesliwa i moja corenka tez mamy podczas karmienia caly czas
    kontakt wzrokowy. Pamietaj nic na sile... ja nastepne dziecko tez bede karmila
    butla bo to wcale nie jest zle...
  • mamakruszynki 04.07.06, 18:43
    moje karmione od początku butelka dziecko nie zachorowało ani razu (a stykało
    sie w domu z trojgiem dorosłych którzy jedno po drugim mieli grypę) sami
    byliśmy zdziwieni; więc nikt mi nie powie, że tylko pierś uchorni przed
    chorobami; to zależy od splotu róznych czynników, jak ma chorowac to będzie
    chorowac nawet na piersi
    --
    b1.lilypie.com/GoYJp2.png
  • agata741 04.07.06, 21:47
    W szpitalach w Polsce kaza karmic piersia ja na szczescie nie mialam tego
    problemu rodzilam w Niemczech a tam opieka wspaniala i jak powiedzialam ze bede
    karmic butelka to nie uslyszalam zlego slowa a tylko dostalam tabletki na
    powstrzymanie mleka.
  • guruburu 05.07.06, 10:30
    asiunia66 napisała:

    > na 1 sierpnia mam termin juz podjelam decyzje ze bede karmic butelka od
    > urodzenia

    Rozumiem, ze to jest Twoje pierwsze dziecko, wiec nie karmiłaś jeszcze nigdy
    piersią. jak dla mnie podejmowanie decyzji łączy się naturalnie z wyborem. Jak
    mozesz wybierać nie znając jak to jest? Czemu 'nie pomęczysz się' (bo to troche
    wiecej niz jedna, dwie doby, zeby wiedziec, czy Ci pasuje a moze nie bedzie
    żadnych problemów - typu ból piersi czy kiepska technika ssania u dziecka?)i
    jeśli karmienie piersią na prawdę nie bedzie Ci odpowiadać to podasz mleko
    modyfikowane. Na to zawsze jest czas.
  • kiniak22 05.07.06, 13:03
    musze napisac jedno z tymi plaskimi brodawkami to jest totalna bzdura a problem
    zwalaja na brodawki jesli sie nie ma pokarmu lub jesli matka ma problemy z
    karmieniem ja nie karmilam bo wogole nie mialam pokarmu ani po porodze ani nigdy
    potem ale w szpitalu zmuszana bylam do ciaglego przystawiania bo podobno pokarm
    przyjdzie no i przystawialam zeby nie bylo ze sciemniam i sie obijam ciagle ktos
    do mnie zagladal albo siedziala ze mna jakas pielegniarka i mi "pomagala" w
    koncu kazali mi kupic te nakladki sylikonowe a przez nie to cora wogole nie
    chciala "cyca" chwycic i chociaz nie karmilam to wiem ze jesli sie nie ma
    pokarmu albo ma sie go malo to poczatki sa bardzo trudne bo takie puste ssanie
    strasznie boli i to pewnie dlatego wiele mam sie zniecheca ale sprobowac na
    pewno warto i kiedys przy drugim tez bede probowac i moze wtedy mi sie uda
  • kasia_sp 05.07.06, 14:20
    to nie żadna bzdura ....
    może ty takich nie masz/nie miałaś
    ja nie miałam problemów z pokarmem, wręcz było go aż nadto i właśnie dlatego
    pojawił się problem płaskich brodawek przy przepełninej mlekiem piersi
    zrobiły się płaskie i twarde jak diabli, a że mój wcześniaczek miał małą
    buziulkę to już w ogóle nie szło złapanie piersi
    ... duuuużo walki .....
  • joanna29 05.07.06, 13:59
    Myslałam, że będe karmić piersią i w szpitalu tak było. Byłam po cesarce więc
    mi go zabierali i wtedy dokarmiali. Po przyjsciu do domu okazało sie ze mały
    glodn i dostał butle. Jadł z butelki bez problemu, a dotego w koncu się
    najadał. Jak jestes zdecydowana karmic butla to postaw w szpitalu na swoim.
  • kadewu1 05.07.06, 14:26
    Mój Mały był przystawiony do piersi po godzinie czy dwóch - po cc. Miał odruch
    ssania, wszystko OK. A jednak dla mnie to był koszmar. Nigdy w życiu nie
    przeżyłam takiego bólu. TEchnika ssania OK - 2 razy korzystałam z konsultacji
    laktacyjnych. MAły nie przybuierał na wadze. MIałam dość. To wszystko trwało
    trzy miesiące. Dopiero po 3 miesiącach przyzwyczaiłam się do karmienia. A zatem
    absolutnie nie potępiam mam karmiących butelką! JA sama nigdy nie piłam mleka
    mojej matki i nie czuję się przez to gorsza, nie chorowałam dużó. NAstępnym
    razem chyba od razu podam butelkę albo będe karmić w sposób mieszany.
    Pozdrawiam butelkowe mamy,
    Ka
  • asiunia66 05.07.06, 21:09
    dziekuje mamsusiom za rady wezme poprostu ze soba do szpitala mieszanke,wode
    mineralna i czajnik i bede sama poddawac mnleczko co do wyboru mieszanki to juz
    rozmawialam z pediatra i zalecila bebiko omneo, decyzje o karmieniu butelka
    podjelam po pierwsze dlatego ze moj styl zycia i niezwlocznie szybki powrot do
    pracy (jestem prawnikiem i mam duz spraw w toku ktorych nie moge nikomu innemu
    powierzyc) zmusza mnie do zostawiania synusia bardzo czesto z moim manem (jest
    instruktiorem fitness i ma normowany czas pracy)dlatego wspolnie zdecydowalismy
    ze odrazu podamy butle zeby nie bylo problemu z odzwyczajaniem poza tym chce
    aby maly korzystal ze smoczka uspokajacza w szczegolnosci dlatego ze tak duzo
    bedzie z tatusiem ktory bez niego napewno nie dalby sobie rady a dzieci
    piersiowe czesto odzucaja snoka, radzilam sie pediatry powiedziala mi ze to
    dobra decyzja i ze niebedzie naciskala na karmienie piersia, wiec doradzila
    mieszanke i zyczyla powodzenia mam nadzieje ze dam sobie rade z pielegniarkami:)
  • kanna 05.07.06, 21:07
    dziewczyny, autorka wątku podjela juz decyzje, wiec co to za durne rady i
    ptrzekonywanie Jej?? Jej piersi, jej dziecko, jej decyzja!

    Kochana, powiedz po prostu na oddziale, ze taka podjęłas decyzje, najlepiej z
    partnerem, albo mama, kims, kto cie wesprze - bo moga ci robic wkrety. Oni maja
    tam i smoczki, i butelki (jeśli nie kupisz swojej), bo dokarmiaja maluszki.

    Na pewno opłaca (dla zdrowia maluszka) sie podac troszke mleka z piersi zaraz
    po porodzie, bo zawiera przeciwciała. Mozesz albo ściągnąć (bedzie Ci trudno,
    bo mleka bedzie bardzo mało, ale to mało wystarczy), albo podac pierś. Sanie
    piersi nie zaburza odruchu ssania butelki i odwrotnie (moja córeczka nauczyła
    sie ssac pierś po treningu na butelce).

    pozdrawiam i powodzenia, Ania


    --
    Moje dzieci są radosne dzieki temu, ze ja jestem w miarę zadowolona z życia :)
  • lucy.sol 05.07.06, 23:48
    jesli chcesz karmic odrazu butla to tak zrob!!! badz twarda bo lekarze i
    polozne beda na ciebie krzywo patrzec!!!! zazadaj tez leku na wysuszenie
    pokarmu zebys nie miala zastojow pokarmu i zapalen. Moja kolezanka tak zrobila,
    wywolala ogolne oburzenie (bo przeciez szpital przyjazny dziecku) ale postawila
    na swoim. W koncu to Ty decydujesz o swoim dziecku a nie personel szpitala!!!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.