Dodaj do ulubionych

APEL-zabierzcie dzieciom butle!!!!!

22.01.07, 08:13
Apel ze szczerego serca .Przeczytajcie i weźcie sobie to do serca.

Mojej córci (2,5 roku) cycusia zamieniłam na
butelkę z mlekiem, sokami,w nocy też oczywiście,bo bez niej nie dało rady
zasnąć.I z butelką się nie rozstawała nawet na sekundę i w dzień i w nocy.Jak
skończyła rok to zaczęła włazić próchnica.Latanie do dentystów,sadystyczne
znęcanie się nad ząbkami i katorga z myciem do teraz bo córcia sobie nie daje
nic robić. Górne 4 ząbki ma zeżarte kompletnie i reszta dalej się psuje.
Teraz szukam na biegu chirurga żeby usuwać te pozostałości ząbków,ma
zapalenie
robne i ropniaki w buzi.Wczoraj przekłuwałam jej igłą w buzi.Od takichchorych
ząbków dziecko może mieć chore serce,wątrobę i wszystko po kolei.A próchnica
w zawrotnym tempie się pojawiła i teraz rozwija.
Prawdopodobnie będzie miała wycinane operacyjnie zęby przez chirurga.

I gdyby nie dzieci które nadal potrzebują mamy bym sobie strzeliła w łeb za
tą butelkę.

Błagam Was nie popełniajcie tego błędu co ja bo teraz się obawiam o życie
mojej córci.
Pozdrawiam Aneta
Edytor zaawansowany
  • dlania 22.01.07, 08:29
    Trzymam za Was kciuki. Twoja wina, ale każdy popelnia błędy, także w
    wyvhowaniu;-)
    ja tez odradzam butlę, szczególnie w nocy, lepiej szybko nauczyc dziecko pic z
    kubeczka czy kubka - i nie w nocy! mam sasiadke 5-letnią, która ma tak samoi
    zeżarte zabki jak Twoja córka, ale mamusia nie daje sobie nic powiedzieć i
    niunia dalej chodzi cały dzień z butla (a a w środku kakao albo...oranżada).
    Przetrzymajcie to dzielnie, a potem zasłuzona kara: żadnych słodkich pustych
    kalorii (dla Ciebie tez, oczywiście;-)) A ta kara to tak naprawde nagroda -
    naszemu organizmowi czysty cukier nie jest do niczego potzrebny.

    --
    Dlania
    dlania@poczta.onet.pl
    "Czasem musi być gorzej, żeby potem mogło być lepiej"
  • kropkacom 22.01.07, 09:00
    Moja rada na przeszłość- jeśli ząbki są już tylko ruiną to je od razu usuwać.
    Nie czekać na zapalenie. Niektórzy dentyści nie chcą usuwać takich resztek
    mleczaków tłumacząc że później mogą być problemy z prawidłowym zgryzem przy
    stałych zębach. Uważam że lepiej potem chodzić do ortodonty niż ryzykować
    zapaleniem.Pozdrawiam.
  • am25 22.01.07, 09:25
    Dzięki za odpowiedzi i rady-oczywiście wiem,że to moja wina.
    Butlę zabrałam córce dopiero za 2 m-ce-a powinnam dużo,dużo wcześniej.

    A jeśli chodzi o usuwanie to już jutro jadę do chirurga-stomatologa i pewnie
    zdecyduje o usunięciu.Już się boję.

    Mam nadzieję,że to przeczytają mamy butlkowych dzieci przedewszystkim i pójdą
    po rozum do głowy-szybciej niż ja.

    Bez urazy mamy-nie róbcie tak jak ja.
    Pozdrawiam
  • ariadna14 24.01.07, 21:21
    Mój bratanek pił butlę bardzo krótko, a też ma zaawansowaną próchnicę. Górnych,
    przednich ząbków praktycznie nie ma. Wydaje mi się, że nie jest to wina butelki.
  • coronella 22.01.07, 09:33
    taka skłonność do próchnicy nie jest winą jedynie butelki! No bez przesady! To jest dziedziczne. I podejrzewam, że czy byś dawała butelke, czy kubek niekapek, było by to samo. Soki potrafia zrobic wiele szkody, szczególnie np jabłkowe, nie dośc, że cukier to jeszcze kwasy. Tu jest błąd, powinno sie uczyc dziecko pic wode, jest najzdrowsza.
    Bedziesz musiała całe zycie wpajać córce dbałość o zabki, skoro juz teraz ma tak słabe. I nie wiń za to butelki, tylko indywidualne skłonności dziecka,
    A swoja drogą, na co zamienić pierś tak małemu dziecku?? Przeciez ze szklanki nie potrafi jeszcze pic.

    --
    Kiedy śmieje się dziecko, śmieje się cały świat
  • mamand 22.01.07, 10:43
    > A swoja drogą, na co zamienić pierś tak małemu dziecku?? Przeciez ze szklanki
    n
    > ie potrafi jeszcze pic.

    ?????????????????

    moja roczna córka pije ze szklanki
    starszy synek też miał rok jak nauczył się pić ze szklanki
    --
    AgKe.lub.pl
    ★kursy decoupage w Lublinie★
    do zobaczenia w Nałęczowie ;)
  • dlania 22.01.07, 11:16
    Coronella! Przeciez teraz jest tyle rozmaitych kubków - niekapków, z ustnikami,
    rurkami itd! Moja córka nauczyła sie pić przez rurke w wieku 11 miesięcy i to
    bylo i dla niej i sdla nas bardzo wygodne.
    A ja mam inne pytanie: jak to próchnica jest dziedziczna? Może słabe zęby, ale
    próchnica!!!????
    --
    Dlania
    dlania@poczta.onet.pl
    "Czasem musi być gorzej, żeby potem mogło być lepiej"
  • kropkacom 22.01.07, 11:26
    Każde dziecko jest inne. Nie wszystkie chcą pić z wynalazków typu kubek
    niekapek. Dla niektórych jedyną alternatywa dla butelki jest tylko zwykły kubek.

    > A ja mam inne pytanie: jak to próchnica jest dziedziczna? Może słabe zęby, ale
    > próchnica!!!????

    Dziedziczy się predyspozycje do wczesnej próchnicy a nie próchnicę bezpośrednio.
  • coronella 22.01.07, 11:35
    ok, ale co za różnica czy dziecko pije ze smoczka czy z kubka??? Z kubka tez piją, i syn i córka. Bo "picie z butelki" nie oznacza chyba ciagnięcie tej butelki godzinami, tak jak noworodki???? moje dzieci wypiją co tak jest i odkładają butelkę,, nie widze więc zadnej różnicy pomiedzy buteklką, kubkiem czy rurką. Aaa, widzę- nie wyobrażam sobie jak bym miała domyc ta plastikową rurkę np po mleku????? tam jest siedlisko bakterii. Smoczek przynajmniej umyc dobrze mogę.


    A dziedziczne są słabe zęby, zmineralizowanie, szkliwo. Nie trudno chyba się domyślec, że o to własnie chodziło

    --
    Kiedy śmieje się dziecko, śmieje się cały świat
  • dlania 22.01.07, 11:42
    Dlatego ja uzywałam rurek jednorazowych.
    problem ze smoczkiem jest taki, że dzieci lubia łazic z taka butelką całymi
    godzinami i pociagać - tak ma moja mała sasiadka bez 4 przednicjh zębów.
    Ale jeśli dziecko po prostu wypija swoja porcje z butli ze smokiem, potem myje
    zęby czy chocby przepłukuje buzie - to faktycznie nie ma róznicy.
    --
    Dlania
    dlania@poczta.onet.pl
    "Czasem musi być gorzej, żeby potem mogło być lepiej"
  • kropkacom 22.01.07, 11:50
    Jest bardzo duża różnica. Smoczek jest potencjalnym siedliskiem bakterii a
    wkładając go do buzi ma on bezpośredni kontakt z zębami. Z kubka pije się szybko
    nie wkładając go całego do buzi :) Smoczek potrafi pozostawać w buzi nawet kilka
    minut(zależy jaki system picia ma dziecko). Najgorsze jest usypianie przy
    butelce i karmienie w czasie snu. Wtedy smoczek ma najdłuższy kontakt z zębami.

    > A dziedziczne są słabe zęby, zmineralizowanie, szkliwo. Nie trudno chyba się do
    > myślec, że o to własnie chodziło

    Jakkolwiek by to nazwać obie wiemy o co chodzi. Nie widze problemu.
  • coronella 22.01.07, 12:22
    ja nie pisałam do Ciebie, tam wyżej (odnośnie dziedziczenia próchnicy), tylko, jak zwykle, nie tam mi sie podczepił post, gdzie chciałam.

    I wracając do butelki, smoczek jest takim samym siedliskiem bakterii jak kubek. A duzo łatwiej go umyc. Przynajmniej mnie kubki denerwują, bo nie moge dogrzebac sie do końca tego dziubka. Smoczek myje po każdej porcji mleka, co kilka dni jest gotowany.
    Wodę daje dzieciakom w kubkach, mleko i kaszki tylko i wyłącznie w butelce, z tym, ze dziure mają ogromną, wycięta nożyczkami. Nie rozumiem tej teorii nt sposobu picia z kubka i smoczka, przyjrze sie swoim dzieciom, ale mysle, ze tu jest troche fantazji.Oczywiście pomijając dzieci, które traktuja butelke ze smoczkiem jak smoczki uspokajacze.
    A karmienie podczas snu- jaka różnica czy smoczkiem czy kubkiem?

    Z resztą nie ważne, taka tam dyskusja bez wiekszego celu. Wiadomo jedno, że o zeby trzeba dbać.


    --
    Kiedy śmieje się dziecko, śmieje się cały świat
  • kropkacom 22.01.07, 13:04
    Miałam na myśli zwykły kubek a nie niekapek z dzióbkiem :) Przeczytaj teraz
    jeszcze raz to co napisałam i może moja teoria nabierze jednak sensu. Zwykły
    kubek dotyka przy piciu tylko warg i nie ma kontaktu z zębami. Pozdrawiem

  • coronella 22.01.07, 13:53
    no tak, teraz nabrała. Tylko do picia ze zwykłego kubka potrzeba o jakies 90% mniej energii i 90% więcej delikatności niz ma mój synek :) To nie jest dziecko, które grzecznie usiądzie, grzecznie złapie kubeczek w raczki i grzecznie z niego wypije. O karmieniu i pojeniu przez mamę nawet mowy nie ma :(
    Ale na szczęscie po kolacji daje sobie umyc raczki, w nocy pije wode, więc na razie ząbkami sie nie stresuję.


    --
    Kiedy śmieje się dziecko, śmieje się cały świat
  • sonia_30 22.01.07, 09:56
    Hmmm pewnie kazdy mialby poczucie winy, nie ma sobie jednak co strzelac w
    leb... najwazniejsze, ze dzialasz! Zastanowilo mnie jedno
    stwierdzenie "ropniaki w buzi.Wczoraj przekłuwałam jej igłą w buzi". Rany
    goscia... to tak z wskazania lekarza? Dotychchczas wydawalo mi sie, ze nie
    mozna samodzielnie ingerowac w tego typu rzeczy??!
    Trzymam kciuki za jak najpomylsniejsze rozwiazanie.
  • am25 24.01.07, 09:36
    Jak najbardziej przebicie tego ropniaka było wskazaniem lekarza a dokładnie
    szwagierki która pracuje u debtystki jako pomocnik i konsultowala to z nią.Więc
    to nic strasznego.Jeśli tylko mogę to sama pomagam moim dzieciom.Czyste
    odkażone ręce,nowa sterylna igła ,póżniej plukanie buzi ale wielką ulgę od razu
    to przyniosło córce.
    Oczywiście taka ingerencja jest na granicy ryzyka ale podjęłam to ryzyko i
    dobrze zrobiłam-potwierdziła to wczoraj Pani chirurg stomatolog.
    Więc jeśli możecie to same pomóżcie cierpiącemu dziecku.
    Pozdrawiam
  • 5_monika 22.01.07, 10:17
    nie obwiniaj o całą próchnicę buteli.Mój nigdy nie pił z butelki i też ma
    próchnicę(ja dla mnie zbyt dużą, ale leczoną), mleczaka też ma wyrwanego
    wcześniej bo nie dało się już go zaleczyć.Lepiej wyrwać, zrobić protezkę i być
    pod opieką ortodonty, niż ciągle zarażać bakteriami z niewyleczonych zębów
    organizm.
    pzdr
  • am25 24.01.07, 09:48
    Napisz mi na czym polega ta protezka,czy się za to płaci i gdzie to robią i
    gdzie się udać do dobrego ortodonty.Byłabym wdzięczna ,bo moja córcia wczoraj
    straciła zabka.I dzięki bo pocieszyłaś mnie że wyrywanie to czasami konieczność.
    Dzięki Aneta
  • ankawt 22.01.07, 11:01
    JA- do roku na piersi, potem kubki, szklanki, nigdy butelka, żadnych smoczków. próchnicy w wieku dzieciecym bardzo niewiele, teraz trochę, ale to już inna kwestia.
    MOJA SIOSTRA- do 4 lat na piersi, kubki, szklanki, smoczkami pluła. Zęby zżarte przez próchnicę niesamowicie.
    MÓJ MĄŻ I JEGO BRAT- bardzo mało karmieni piersią (1mc). Do 7lat mama szykowała im przed spaniem i na noc butle z manną na mleku - żarłoki byli, nawet normalna kolację musieli dopchać. Do tego o myciu zębów nie było mowy chyba aż do wieku dorastania. I co? Mój mąż nie ma ani jednej dziury w zębach, tylko jeden usunięty, a szwagier za chwile będzie miał sztuczną szczękę ...
  • dropser 22.01.07, 11:48
    To nie do końca tak.Jak się nazywa ten płyn chroniący od którego upiornie
    czarnieją zęby?Może coś dałoby się uratować.Moje dziecko miało próchnicę od
    nocnego cycka,bardzo długiego nocnego cycka.Teraz ma piękne białe stałe
    zęby.Trzymajcie się.
  • marzena3033 22.01.07, 12:04
    Mój synek ma 6 lat i pije rano i wieczorem mleko z bultli ,ma piękne zdrowe
    zęby żadnej plamki pije dużo wody ,za to córka kuzynki która 1,5 roku była
    karmiona piersią a póżniej przeszła na łyżeczkę miała bardzo duże problemy z
    ząbkami także nie jest to do końca wina butelki
  • werata 22.01.07, 12:18
    Nie popieram butli, ale rowniez otaczaja mnie dzieci-przyklady, ze butelka nie
    jest winna. Dzieci,ktore caly dzien chodza z Kubusiami wlanymi do butli i maja
    zdrowe zeby. Wiec nie zadreczaj sie i nie daj sobie wmowic, ze to Twoja wina!


  • dlania 22.01.07, 12:28

    --
    Dlania
    dlania@poczta.onet.pl
    "Czasem musi być gorzej, żeby potem mogło być lepiej"
  • dlania 22.01.07, 12:29
    Sorry, ale koledzy sie z niego nie smieją? 6-latek pije ze smoczka?
    --
    Dlania
    dlania@poczta.onet.pl
    "Czasem musi być gorzej, żeby potem mogło być lepiej"
  • dlania 22.01.07, 12:31
    Linki sie cholera podpinaja gdzie chca!;-)
    --
    Dlania
    dlania@poczta.onet.pl
    "Czasem musi być gorzej, żeby potem mogło być lepiej"
  • galela 22.01.07, 15:47
    > Mój synek ma 6 lat i pije rano i wieczorem mleko z bultli

    Nie , no to już jest obrzydliwe. Pampersy też mu zakładasz? Dobrze, że na
    piersi nie jest. Chyba, że dziecko niepełnosprawne, w takim razie przepraszam.
    --
    Pijpulkowo
  • peresia 22.01.07, 15:43
    Moim zdaniem butelka może być jednym z czynników powstawania próchnicy.
    Najgorsze jest karmienie w nocy, podawanie w butelce słodkich napojów, soków
    itp. No i jedzenie przez dziecko dużej ilości słodyczy.
    Córka mojej koleżanki ma 1,5 roku, karmiona tylko piersią, z butelki nigdy nie
    piła, bo nie chciała, a ma zaawansowaną próchnicę; z tym że pochłania ogromne
    ilości słodyczy.
  • verdana 22.01.07, 18:07
    A ja się zastanawiam, czy to tylko butelka jest winna. Przeciez próchnica to
    nie pożar lasu - gdy systematycznie ogląda się zęby dziecku, można zauwazyć
    pierwsze zmiany i iść od razu do stomatologa, a nie wtedy, gdy już wszystkie
    zęy są zepsute! Zresztą to nie może być jedynie wina butelki, bo trzy czwarte
    dzieci chodziłoby bez zębów.
    Mj najstarszy jest "butelkowy" - zeby miał jak skała. A najmlodszy, ktory na
    butelke i smoczek nawet patrzeć nie chciał, u dentysty na plombowaniu wylądował
    mając niespełna dwa lata.
    --
    Mops i kot

    img443.imageshack.us/my.php?image=znudzonyfh5.jpg
  • martyna2001 22.01.07, 21:54
    Moja córka piła butlę do 4 lat.Zawsze rano i wieczorem przed myciem zębów,tak ją nauczyliśmy.W nocy do picia jest tylko woda.Uważam,ze dziecko można do wszystkiego przyzwyczaić.Ma pięć lat i póki co żadnego ubytku.
  • lena691 22.01.07, 22:17
    Dokładnie u nas tak samo. Po butelce myjemy ząbki i są sliczne zdrowe. A co do
    wieku to znam wiele dzieci które długo piją mleko z butelki i nikt nikogo nie
    wyśmiewa i nie krytykuje. Trzeba tylko myć na noc ząbki, a jesli domaga się pić
    to w nocy podawać wodę i nie będzie problemu.

    pozdrawiam
  • a_melia 22.01.07, 22:48
    Mój synek w wieku 20mies. miał usuwane górne jedynki i dwójki, kły leczone
    kanałowo reszta lapisowana. Do dwóch lat mleko pił tylkp moje, butelki nie
    używał wogóle. Kaszek nigdy do buzi nie wziął. Ogólnie do dwóch lat podstawą
    pożywienia było moje mleko. Jak pani dr dowiedziała się, że jest "cycusiowy" a
    nie butelkowy zmieniła wyrok z próchnicy butelkowej na wrodzoną wadę szkliwa.
    Teraz ma prawie cztery lata. Ząbki ma oglądane co 4-6mies., nieraz lapisowane.
    Już tffutffu się nie psują i stomatolog stwierdziła, że szkliwo zaczęło
    twardnieć.
  • am25 24.01.07, 10:05
    Dzięki za takie powodzenie tematu i mam nadzieję,że ostrzeże mamy.

    Oczywiście zgadzam się,że próchnica nie jest tylko przez butelkę.Po prostu w
    Naszym przypadku za mało przykładałam się do mycia ząbków,dziedziczna też
    próchnica może być no i spora ilość słodyczy również.Moje błędy i moja wina-co
    do tego nie ma wątpliwości.

    A jeśli chodzi o nas to wczoraj wizyty u stomatologów i niestety córcia
    straciła jednego ząbka -właśnie tego od którego poszło zakażenie.Przeżyłyśmy
    koszmar.Trzymałam ją na siłę za ręcee,nogi i głowę,córcia darła się jak
    opętana,ja płakałam jak dziecko jak widziałam cierpiącą córkę.
    Reszta ząbków do leczenia natychmiastowego ,chociaż możliwe że druga "1" będzie
    też do usunięcia. Ale to usuinięcie zapobiegnie zakażenia całego organizmu.

    Jedyny plus to taki,że teraz poszłam po rozum do głowy (szkoda,że tak późno-
    bbbuuuu) i nawet wczoraj po wyrwaniu porządnie umyłam córce ząbki a córcia jest
    radosna,wesoła i się cieszy dziś,że już nie ma chorego ząbka.

    Oczywiście padła kwestia,że ja sam przebiłam córce tego ropniaka.Tak jeśli mogę
    to pomogę mojemu cierpiącemu dziecku i wczoraj chirurg potwierdził,że dobrze
    zrobiłam.Zdezynfekowane ręce,sterylna igła,otworzenie buzi i sekundowe ukłucie
    i dzięki temu zapalenie się nie rozwijało a zanikło.Więc jeśli intuicja mi
    podpowiada,że moge coś zrobic to zrobię i pomogę sama dziecku.Oczywiście była
    to wskazówka szwagierki,która jest pomocnicą dentystki i takie rzeczy widzi na
    co dzień.

    Pozdrawiam Mamy i nadal apeluję o to jakie te ząbki są ważne i dbajmy o Swoje
    dzieci.
  • dorotakatarzyna 24.01.07, 10:04
    Ja też nie sądzę, że próchnica jest winą butelki. I absolutnie nie wolno
    obwiniac matki. Myślę, że jeszcze bardzo mało wiemy o próchnicy. Może to wina
    genów, może czegoś zabrakło w czasie ciąży, a może alergia na mleko i
    nieprzyswajanie wapnia?
    Znam dzieci karmione piersią przez trzy lata, które już w wieku dwóch lat miały
    straszną próchnicę. A moje nie mają. Chociaż piły z butelki mając 8 lat -
    myślcie sobie co chcecie. To było bebiko sojowe, z kubka dawało odruch wymiotny,
    a z butelki młode uczulone na mleko krowie piły bez problemu. Teraz jedno ma
    10,5 roku, a drugie 9, i ani jednego ubytku w życiu nie miały. Tylko że mycia
    zębów pilnowałam bardzo długo, a i teraz przypominam. U nich zdrowe zęby nie są
    genetyczne, bo ja już w wieku 2,5 roku miałam 6 plomb.
    A więc, Aneto, nie "strzelaj sobie w łeb", bo to wcale nie musi byc twoja wina!
  • lena691 24.01.07, 10:13
    Mój synek tez nie chce jeść mleka z miski - próbowalismy z tysiąc razy, ale
    wole żeby na noc wydoił flachę i dziecko zadowolone i rośnie. Moja siostra
    mogła pić tylko mleko kozie i piła je z butelki do 7lat. A zęby to faktycznie i
    kwestia higieny i kwestia genetyczna. Pozdrawiam cieplutko.
  • mongolia4 24.01.07, 17:16
    Moze to nie wina butelek tylko to co w nich jes.Jak dziecko caly czas trzyma
    butle czy kubeczek czy szklaneczke w buzi z roznymi slodkimi sokami to co moze
    sie stac???!!
    Ja zaczelam dawac mojemu synkowi butle od niedawna ale daje mu trzy razy
    dziennie i to manna jest w niej nieslodona no moze ciutke :rano o 6:00,13:00
    przed dzremka i o 21:00 przed spaniem a w miedzy czasie popija sobie wode w
    kubeczku nawet w nocy czasami jak chce mu sie pic to pije wode bo nic innego
    nie lubi i tez sie zastanawiam czy dobrze robie.Moj synek ma 16 miesiecy a z
    butli zaczol pic tak jakos na poczatku stycznia.
  • asiar83 24.01.07, 19:40
    Moj roczny Kacperek zasypia przy butli w dzien i w nocy. w nocy czasami budzi
    sie kilka razy z rykiem do jedzenia. Bralismy go na przetrzymanie ale to nic
    nie dalo. Boje sie o ta prochnice ,ale nie mam pojecia jak go oduczyc.
    Pomocy!!!!!!
  • mongolia4 24.01.07, 19:52
    POdawaj mu po butli jak sie obudzi w nocy wode w kubeczku niekapku albo w
    butelce moze na poczatku bedzie marudzil ale mu powinno przejsc tak jak
    mojemu.Kamil buntowal sie przez tydzien a po tygodniu mu przeszlo i popija wode
    jak mu sie chce w nocy pic.Ja tak wlasnie robie i czasami sie budzi zeby sie
    napic i idzie spac a czasami wcale sie nie budzi.Tak jak juz pisalam nie daje
    mu co chwilka butelki.
  • embe34 24.01.07, 21:35
    Dzieci karmione butla do 3 roku zycia.Wiek lat 11 wynik: w sumie 1 zab
    plombowany.Reszta biale,ladne,zdrowe.Pomyslcie czy przyczyna nie lezy np w
    calowaniu dziecka w usta.Wszak prochnica to choroba zakazna.Oblizywanie smoczka
    itp.. tez zakazane.Pozdrawiam i nie bojcie sie tak butli.
  • mamakrzysia4 24.01.07, 21:58
    moja mama nigdy nie karmiła mnie piersią a nigdy ani w mleczakach ani w zębach
    stalych nie miałam i nie mam żadnej plomby, uwielbiam słodycze a zęby zero
    próchnicy. Mój brat karmony tylko cycem do 2 r.ż. miał już 5 zębow leczonych
    kanalowo i szykują się następne. Moja mama miała b. silne zęby, mój tata ma już
    wszystkie sztuczne-a ma 50 lat
    Myśle że zasady higieny raz ale też weżmy pod uwage uwarunkowania genetyczne.
    --
    Nasz Skarb Krzyś jest z nami od 4 marca 2006r.
    Krzyś majuż...
  • am25 25.01.07, 08:35
    Ja nic mądrego od siebie Ci nie powiem,bo sama zrobiłam ten błąd.Ale
    powinniście spróbować wieczorem dawać mleko a potem tylko wodę albo coś
    niesłodzonego.Bo ta próchnica butelkowa rozwija się w moment.Musicie na siłę
    wprowadzić Kacperkowi wodę czy jakieś owocowe herbatki w dzień dawać coraz
    częściej to może się przyzwyczai i w nocy wypije zamiast mleka.

    Chociaż jak wiadomo niekoniecznie może mieć próchnicę od butli.Ja tylko
    ostrzegam i apeluję o mycie ząbków.Postarajcie się go odzwyczajać bo jak
    wejdzie próchnica to już leci bardzo szybko.
    Pozdrawiam.
  • agawamala 25.01.07, 14:18
    Ja trochę nie na temat. Jesli jesteś z Warszawy lub okolic to proponuję, abyś
    skorzystała ( odpłatnie) z gabinetu stomatologicznego działającego przy Domowym
    Hospicjum dla Dzieci ( ULICA aGATOWA).
    Sa tam leczone także ZDROWE dzieci, a sprzet, lekarze i znieczulenie - re-we-la-
    cyjne!
  • am25 26.01.07, 08:43
    Serdecznie dziękuję za namiary na to hospicjum,dowim się oczywiście o leczenie
    ząbków jednak jestm z tej drugiej strony W-wy,bliżej żyrardow-skierniewic i na
    Targowek mam bardzo daleko.Ale bardzo dziękuję.
    Aneta

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka