jaki termos do butelek jest najlepszy? Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Kupiłam termos do butelek( taki ze steropianu) z zamiarem karmienia na
    spacerze.A tu okazuje się, ze kiedy wyjmę butlę po godzinie jest zimna.Dodam,
    ze to taki niefirmowy termos.Czy są w sprzedaży jakieś naprawdę trzymające
    ciepło termosy? Mogą być nawet drogie byle spełniały swoją funkcję jak
    należy.Nie znoszę bubli.Możecie mi coś polecić?Ania mama Dominika.
    • Cześć!
      Nie udzielę Ci odpowiedzi na Twoje pytanie, bo nie mam doświadczenia - chyba
      żebym wspomniała, jak bardzo się wymęczyliśmy próbując wyjąć małą butelkę
      Aventu z takiego styropianowego termosu... Może dlatego przestałam myśleć o
      używaniu tych termosów. Ale przychodzi mi do głowy taka myśl: przecież
      (przynajmniej przez jakiś jeszcze czas) jest cieplutko, więc mleko w butelce
      nawet nieogrzewane w specjalny sposób ma dobrą temperaturę. Tak sobie myślę, że
      dzieci to też ludzie... jakoś tam przeżyją... hihi
      pozdrawiam serdecznie,
      kasia
    • My mamy jeden tez taki styropianowy/niefirmowy i potwierdzam, ze nie trzyma za
      dlugo temperatury. Mamy rowniez jeden taki porzadny AVENT-u i tu slowa pochwaly
      dla firmy AVENT, bo mleczko rzeczywiscie trzyma bardzo dlugo swoja temp. Byl
      stosunkowo drozszy, ale uwazam, ze udana inwestycja. Osobiscie polecam 'goraco'
      produkty Avent-u, bo sie do nich pzrekonalismy z zona.
      Pozdrawiam.

      gummbass ( Londyn )
    • Termosy do butelek sa po to zeby utrzymywaly mleko w chlodzie (tak jak w
      lodowce), w cieplym mleku po dwoch godzinach zaczynaja mnozyc sie bakterie.
      --
      ----------\\- -//-------
      --------( @ @ )-------
      --o00o-- (_)--o00o---
      • Jednak mamy na eDziecku są najmądrzejsze na świecie!!!!! Dzięki za otwarcie
        oczu - w ogóle o tym nie pomyślałam! Dobrze, ze przynajmniej nie zrobilam
        dziecku krzywdy, bo odpowiednią temperaturę utrzymuję za pomocą cycusia.
        Dzieki, kasia
    • przeciez na opakowaniu termosów pisze ze utrzymuja temp. do 5 godz.... a skoro
      po 2 godz. rozwijają sie bakterie to po co oni to piszą??? to po co te
      termosy? przeciez termos na herbate służy do tego aby byla jak najdluzej
      ciepła... a termos na mleko na co??? już nic z tego nie rozumiem :(
      to do czego ja mam wkładać butle z mlekiem jak de na spacer?

      a co do termosów to mam taki styropianowy ale widziala w sklepie takie
      plastikowe po 60zł. mam pytanko - ile kosztuje ten termos aventu? chętnie bym
      kupiła bo mam laktator , podgrzewacz i sterylizator - jestem bardzo zadowolona
      z produktów tej firmy :)

      a czy przed wyjściem na spacer nie można tego mleczka troszke podgrzać żeby
      dłuzej było ciepłe???
      • Hej ale się usmiałam jak przeczytałam o tych bakteriach..... Przecież o to
        jest termos aby trzymał temperaturę. Ja jak mam iść na spacer robię bardzo
        ciepłe mleko nawet lekko gorące aby po kilku godzinach podać małej jeszcze
        ciepłe mleczko. Pozdrawiam Gosia i Diana.
        • dianakatra napisała:

          > Hej ale się usmiałam jak przeczytałam o tych bakteriach.....

          Ten sie smieje kto sie smieje ostatni.


          Przecież o to
          > jest termos aby trzymał temperaturę. Ja jak mam iść na spacer robię bardzo
          > ciepłe mleko nawet lekko gorące aby po kilku godzinach podać małej jeszcze
          > ciepłe mleczko.
          Po pierwsze gdyby mleko mialoby byc podawane na goraco to takie produkowalby
          organizm. Po drugie mleko to nie herbata ktora nie jest niezbedna do zycia i
          moze stac w ekspresie piec godzin. Proponuje eksperyment, podgrzewaj mleko
          przez pare godzin w tej samej temperaturze a w miedzyczasie w druga butelke
          wstaw do lodowki na ten sam okres czasu, ktore szybciej sie zepsuje?


          --
          ----------\\- -//-------
          --------( @ @ )-------
          --o00o-- (_)--o00o---
    • Kurcze, ale mi zamieszałyście.Edytkus, nie będę robić tego eksperymentu, bo nie
      mam tyle mleka. domyślam się, że szybciej się zepsuje to w ciepłym. Wobec tego
      po co taka firma jak Avent (tak poważana) zawraca sobie głowę produkcją
      termosów. Ale jeszcze jedno: te bakterie pojawiają się dopiero po 2 godzinach?
      Czyli mogę podać je po 1,5 godzinnym przterzymywaniu w termosie podać bez
      wyrzutów sumienia?Nie chcę po prostu zrobić krzywdy Dominisiowi. Oj! Kiedyś
      kobiety nie miały takich problemów, bo nie było laktatorów, butelek,
      termosów... :-))
      • aniahrabi napisała:

        > Kurcze, ale mi zamieszałyście.Edytkus, nie będę robić tego eksperymentu, bo
        nie
        >
        > mam tyle mleka. domyślam się, że szybciej się zepsuje to w ciepłym. Wobec
        tego
        > po co taka firma jak Avent (tak poważana) zawraca sobie głowę produkcją
        > termosów. Ale jeszcze jedno: te bakterie pojawiają się dopiero po 2 godzinach?
        > Czyli mogę podać je po 1,5 godzinnym przterzymywaniu w termosie podać bez
        > wyrzutów sumienia?Nie chcę po prostu zrobić krzywdy Dominisiowi. Oj! Kiedyś
        > kobiety nie miały takich problemów, bo nie było laktatorów, butelek,
        > termosów... :-))


        No to teraz namieszam jeszcze bardziej :) Otoz jak wspomnialam wczesniej
        termosy na butelki niemowlat sa przeznaczone raczej do utrzymywania ich w
        chlodzie. W USA dosc popularne jest podawanie dzieciom zimnego (a wlasciwie o
        temp. pokojowej) mleka. Oczywiscie podgrzewa sie mleko jesli jest zamrozone lub
        stalo dlugo w lodowce. Zasada jest taka ze mleko poza lodowka moze stac max.
        dwie godz. ale jesli dziecko zaczelo je pic a nie skonczylo w ciagu godziny
        trzeba je wylac (ze wzgledu na bakterie ze sliny dziecka). Przyznam ze u nas
        bywa z tym roznie, a co jesli dziecko zaczelo pic pod koniec drugiej godziny? -
        sama nie wiem. Ponadto na rynku am. jest mnostwo termosow czy toreb z izolacja
        termiczna do przechowywania butelek i wszystkie dodatkowo maja woreczki z lodem
        (a wiec na pewno nie sa przeznaczone do przechowywania cieplego mleka). Mysle
        ze z zalozenia mozna wziac zimne mleko w termosie i podgrzac je w trasie, np.
        trzymajac pod strumieniem goracej wody (nie chodzi o to zeby bylo gorace czy
        nawet letnie, ale zeby nie bylo za chlodne). Zreszta na takie upaly gorace
        mleko?
        --
        ----------\\- -//-------
        --------( @ @ )-------
        --o00o-- (_)--o00o---
        • czyli mam rozumieć że mojemu 6 tyg. dziecku moge podawac chlodne mleko??????
          przeciez mleko od razu z piersi jest cieplutkie - dlatego starm sie aby to w
          butelce miało podobna temperature!
          hmmmmmmmmm - wszystko to bardzo zastanawiające....? szkoda ze nie ma żadnego
          artykułu na ten temat - chętnie bym przeczytała...
    • Wiesz co Sowa_hu_hu? My mamy dzieci w tym samym wieku i często te same
      pytania. Myślę, ze świadomość, że choć dwie godziny mozna to mleko
      przechowywać jest krzepiąca.Ale co z dłuższymi spacerkami? Może faktycznie
      przetrzymywać je zimne.Tylko czy mój "termosik", który nie utrzymuje ciepła
      utrzyma zino? Pewnie trzeba dodać kostki lodu. Ale takie coś ma sens jesli masz
      w perspektywie możliwość podgrzania i to w odpowiednim momencie. A na spacerku
      po lesie, polach nie można na coś takiego liczyć.Ups...Dobrze, ze w razie czego
      mamy piersi zawsze z sobą.Ale i tak chciałabym kupić dobry termos. Ile kosztuje
      ten z Aventu?
    • A ja proponuję robić świerze mleko na spacerze. Sprawdziłam to na starszym
      dziecku. Na spacer zabierasz gorącą wodę w termosie. Do wyparzonej , osuszonej,
      butelki wsypujesz odpowiednią porcję mieszanki mlecznej. W innym słoiczku
      zabierasz przegotowaną , zimną wodę. Na spacerze, do butelki z mieszanką
      wlewasz odpowiednia ilość cieplej - gorącej wody z termosu i zimnej wody ze
      słoiczka, mieszasz (wstrząsasz butelką - smoczek możesz spłukać goracą wodą z
      termosu)i gotowe.
      Cześć.
      Ela
    • No to po co wam termosy, butelki - cyca można dać wszędzie, wystarczy jakiś
      boczny skwerek.
      Ja karmiłam w poczekalni, na parkingu, na plaży i nawet w restauracji (młodsze
      dziecko).
      Baj.
      Ela
    • Czy można utrzymać laktację karmiąc tylko butelką? Czy karmisz tylko butelką w
      miejscach publicznych?
      Są specjalne biustonosze dla matek karmiących, bardzo wygodne. Wyciągasz cyca,
      zasłaniasz lekko bluzką i nic nie widać. Najtrudniejszy pierwszy raz.
      Zachęcam. Ela.
      • wiem ze wiele osób tutaj moze steierdzić iż jestem wyrodną matką... ale tak!
        karmie tylko butelką - odciągam pokarm w momencie jak mały ma sie budzi do
        jedzonka ( nie na zasadzie ze odciągam i chowam do lodówki ) tak więc wychodzi
        tak jakby on ssał... po prostu jest mi tak łatwiej!!!
    • No to mnie zadziwilaś Sowo hu hu. Gdybym ja tylko ściągała pokarm, to zanikłoby
      mi w ciagu 2 dni.
      A swoja drogą . Nie rozumiem dlaczego ci łatwiej: gotowanie smoczków, butelek-
      brrr..,
      I poza tym, czy wiesz, że dzieci karmione piersią, tzn. ssące pierś, bardzo
      ładnie mówią, ponieważ od momentu narodzenia ćwiczą mięśnie aparatu mowy
      poprzez ssanie. Zauważ, że dzieci znajomych matek karmiacych cycem nie mają wad
      wymowy. Pomyśl o tym.
      Pozdrawiam.
      Ela.
      • pewnie masz racje!!! ja wciąz jestem z tego powodu krytykowana.... podjęłam
        taka decyzje dla swojej wygody - taka jest prawda! a do butelek mam
        sterylizator - nie sprawia mi to kłopotu... gorzej sie czułam gdy musiałam
        leżec z małym godzine zeby sie najadł - cozabierało mi pół dnia - na poczatku
        miałams straszne wyrzuty sumienia i było mi go żal :( teraz chyba tez je mam...
        ale ja tez musze mieć troche czasu dla siebie - coś posprzatać , poprasowac
        itp. gdy mały ssał pierś praktycznie cały dzień spędzałam leząc lub siedząc na
        fotelu :( a moze dałabym tak rade - nie wiem... moze by sie w koncu nauczył...
    • Ja ciebie nie ptępiam. W końcu dajesz dziecku najlepsze mleczko pod słońcem.
      A przecież łatwiej byłoby dać niuni sztuczne mleko.Dziwi mnie tylko,że nie
      spróbujesz dać dziecku szansy , by trochę popracowało. Przecież dużo mleka musi
      ci lecieć skoro ściągasz, więc i maluszek pewnie nieźle by ssał.
      Ciekawe jak karmisz w nocy?
      Ja niewiele mogę ściągnąć (mam laktator Awent isis).
      Pa.
      Ela.
      • w nocy karmie takim samym systemem - jak amły sie przebudza ja zaczynam
        odciągac (zajmuje mi to ok. 5 min) tez mam avent isis :) wcześniej wydaje mi
        sie miałam więcej mleka a teraz laktacja mi sie unormowała i nie leci tak
        łatwo ale nie narzekam - za jednym razem odciagam od 80ml do 120ml. - mój
        Marcel ma teraz 6 tyg. i pochłania niesamowite ilości jedzenia! na szczęscie
        je co 2 lub 3 godz. więc naprawde odciąganie nie sprawia mi trudności... miał
        już jednak 3 takie dni w których dodatkowo musiałam mu dac sztuczne mleko :(
        poniewaz odciągnełam wszystko co sie dało a on nadal był głodny! ( ale
        czytałam ze niemowlęta na przełomie 6 ty. właśnie tak dużo jedzą...)
        • Ojej tak sobie czytam Twoje posty sowo i od razu widzę siebie. Ja też wybrałam
          ściąganie mleka laktatorem i karmienie butlą. I to chyba z tych samych powodów
          co Ty. Mój mały mógł godzinami wisieć przy piersi, a ja nie mogłam w tym czasie
          zrobić nic innego, a maluch ciągle marudził tak jakby był wiecznie głodny.
          Byłam tym wykończona i kiedy pewnego razu zostawiłam dziecko pod opieką męża z
          trzema porcjami odciągniętego mleka po powrocie byłam zdumiona. Mąż i synek
          super zadowoleni, wypoczęci, oboje wyspani i w dobrych humorach. Dla mnie to
          był szok. Od tego czasu ja zaczęłam sciągać mleko i wreszcie było super. Mały
          jadł co 3-4 godziny i był szczęśliwy. Też był strasznym łakomczuchem bo w wieku
          1-mca zjadał 120 ml na raz. Zazdroszczę Ci, że ściąganie zajmuje ci tylko 5
          min., bo ja niestety męczyłam się z tym około 20 min. Ale i tak uważam, że było
          warto. Jednak musisz zdawać sobie sprawę z tego że z wiekiem, gdy maluch będzie
          pochłaniał 200 ml mleka to ściąganie może stać się trochę bardziej kłopotliwe.
          • hmmmmmmmmmmmm a ja czytałam ze niemowlęta ok 6 tyg. mają wariacje na punkcie
            jedzenia! podobno wszystko wraca do normy... syn mojej kolezanki ma ponad 4
            mies. i na jedną porcje zjada 60 ml (mój 120 ml) a grubasek z niego :)
            więc jak to jest bo ja juz nic z tego nie rozumiem...
            a ty nadal odciągasz? faktycznie twoja dzidzia jadła później 200ml? jak sobie
            z tym radziłaś?
            • Myślę, że każde dziecko ma inny apetyt i raczej nie ma jakiegoś sztywnego
              schematu. Ale żeby 4-miesięczne dziecko zjadało tylko 60 ml to aż mi się
              wierzyć nie chce. U mojego malucha porcja zwiekszała się z tygodnia na
              tydzień. Najpierw było 60 ml, potem 100, 120, 150, a jak miał 3 miesiące to
              juz było 180-200 ml. Niestety jak skończył 3-mce ja przestałam odciągać pokarm
              bo nie nadążałam z "produkcją" Stopniowo przechodziliśmy na mieszankę. Teraz
              synek ma 5,5 m-ca i jest bardzo zdrowym (ja już przeszłam 4 infekcje, a on
              żadnej), pogodnym dzieckiem. Wcześniej miałam duże wyrzuty sumienia, że
              przestałam go karmić swoim mlekiem, ale teraz nie żałuję bo dziecko rozwija
              się b. dobrze, przesypia całą noc od 23 do 9 rano i w ogóle nie ma z nim
              żadnych problemów.
        • sowa_hu_hu napisała:

          ) tez mam avent isis :)

          Ja na tym lakatorze stracilam pokarm w niecaly miesiac :(


          --
          ----------\\- -//-------
          --------( @ @ )-------
          --o00o-- (_)--o00o---
          • dlaczego? mnie jak na arzie bardzo dobrze służy....
            • Ja właśnie dzisiaj kupiłam laktator Avent isis i zamierzam okazjonalnie ściągać
              pokarm. Podstawowe karmienia będą z piersi.Edytkus czy Ty ściągałaś na każde
              karmienie? Trochę mnie niepokoi fakt, że straciłaś laktację. Ja narazie nie mam
              problemów i też nie chciałabym mieć. Napisz dlaczego straciłaś pokarm. A mam
              pytanie do sowy_hu_hu. Czy nie brakuje Ci tego ciepła gdy główka Marcelka
              dotyka piersi? Bo chyba na początku karmiłaś piersią? Ciekawa jestem.Pozdrawiam
              Ania.
              Ps.Trochę zszedł nam temat... :-))))
              • aniahrabi napisała:

                Edytkus czy Ty ściągałaś na każde
                > karmienie? Trochę mnie niepokoi fakt, że straciłaś laktację.

                Nie na kazde karmienie bo nie wyrabialam sie, ale na poczatku prawie na kazde
                (ktos mi powiedzial ze dwa razy dziennie wystarczy zeby utrzymac laktacje). Ja
                mialam dosc tego laktatora bo nie dosc ze zajamowalo mi az pol godziny zeby
                sciagnac 40-60ml to jeszcze bolala mnie dlon i od pompowania, nie przylegal
                dokladnie do piersi i glosno zasysal. To ze laktacje stracilam tak szybko to
                na pewno nie tylko wina laktatora ale zaluje ze nie kupilam elektrycznego.
                Podobno kazda kobieta moze wykarmic dziecko ale ja przez pierwsze dwa dni w
                ogole nie mialam pokarmu (dziecko urodzilo sie przed terminem), potem mialam
                nawal ale maluch nie umial chwycic piersi a w szpitalu dostal butelke a ze zal
                bylo mi jak placze i sie meczy glodna to nie pozostalo nic innego jak odciagac
                i podawac w butelce (wiesz sowa ja tez uwazam ze to bardzo wygodne, poczekaj az
                dziecko bedzie w 4-5 m-cu samo trzymac butelke to juz calkiem bedziesz miec
                wolne rece, poza tym jak sie bedzie na twoj widok cieszyc to nie dlatego ze
                zobaczy obiad ;)). No i dlaczego udawalo mi sie max. odciagnac te 60ml i to co
                3-4 godz. jesli dziecko jadlo co dwie? Przeciez organizm powinien produkowac
                pokarm na zadanie tyle ile dziecko akurat potrzebuje? Chyba jednak nie kazda
                kobieta moze wykarmic niemowle...

                --
                ----------\\- -//-------
                --------( @ @ )-------
                --o00o-- (_)--o00o---
              • wiesz Aniu mnie chyba nie brakuje - bo przytulam go i obcałowuje na inne
                sposoby :) bardzij było mi żal Marcelka - ze to on cos straci.... mialam
                ogromne wyrzuty sumienia (i nadal mam) - tak ze nie jest to takie proste :(
                chociaz jak widze jak maly jest najedzony i sie usmiecha to zapominam...


                ps. a temat faktycznie jakoś zszedł hehe :)
                • O rny! Pocieszcie mnie, ze mój Dominiś nie traktuje mnie jak stołówkę i cieszy
                  sie na mój widok nie tylko dlatego, że czuje jedzenie... :-). Wrócę do
                  laktatora.Mnie po ściąganiu bolą piersi.Nie wiem czy to normalne.A poza tym tak
                  się składa, że ściągnąć pokarm z mojej piersi potrafi tylko mój mąż.Ja zawsze
                  rozleję, żle przystawię i nie ssie.A wcześniej słyszałam i czytałam, ze to
                  takie proste. Można dojść do wprawy?Ile to trwa? Ania
                  • Aniu :) ja tez mam laktator avent isis (a ty?) - bardzo dobrze mi sie nim
                    ściąga - chociaz przyznam ze gdy laktacja nie byla jeszce unormowana i miałam
                    starsznie dużo pokarmu ściągałam więcej niż teraz... w tej chwili co 2 godz.
                    moge ściągnać od 80ml do 100ml a co 4godz. ok 150ml - nie wiem jak to będzie
                    później... boje sie ze laktator sobie nie poradzi.... np teraz jak kończe
                    ściągać to później gdy naciskam ręką mleko jeszcze leci a laktator już nie
                    potrafi tego ściągnąc :( jesli chodzi o tryskające wszędzie mleko to miałam
                    tak jak karmiłam piersią - nie mogłam sobie z tym poradzić... ale laktatorem
                    od samego początku idzie mi dobrze! myśle ze nauczysz sie z czasem... mnie np.
                    ostatnio laktator obtarł bardzo boleśnie brodawki :( na szczęscie "posuszyłam"
                    je przez calą noc i sie zagoiło... tak poza tym nie boli mnie.

                    powodzenia Aniu!!!
    • Ja, jak już wyżej wspominałam mam laktator avent isis . Ściągałam pokarm
      głównie dla pobudzenia laktacji. Przez pierwsze dwa tygodnie po ściąganiu
      miałam tak jakby bardzo wrażliwe sutki. Bolały mnie piersi zawsze na początku
      ściągania. Tak więc zaczynałam bardzo powoli, i tak jakby one mi się
      rozgrzewały. Teraz, gdy ściągam nie czuję żadnego bólu ani w trakcie
      ściągania ani po. Tak więc piersi chyba też muszą przyzwyczaić do laktatora.
      Pozdrowienia
      Ela
    • A jednak mam racje ze termos sluzy do przetrzymywania butelek w chlodzie -
      lipcowy nr dziecka str. 42.

      Pytanie do Sowy: czy uwazasz sie za mame butelkowa czy zapytana odpowiadasz ze
      karmisz piersia? Dla mnie to byl prawdziwy dylemat (ale tylko przez miesiac) :)
      --
      ----------\\- -//-------
      --------( @ @ )-------
      --o00o-- (_)--o00o---
      • no własnie.... jest podział na karmienie piersią i na karmienie z butelki przy
        czym jak mówi sie ze karmi sie z butelki wszyscy myślą od razu że sztucznym
        mlekiem! każdorazowo musze wyjaśniać że karmie swoim odciaganym...
        trzeba chyba wprowadzić trzeci gatunek mam :) karmiących wlasnie w ten sposób!
        w najnowszym nr. dziecka jest na temat karmienia butlą ale nie mówi sie tak o
        karmieniu swoim odciagnym mlekiem...

        pozdrowionka :)
        • Sowo!
          Tak czytam i czytam... a może dobrym pomysłem byłoby wrócenie do karmienia z
          cycuszka. Rozumiem, że 3 tygodniowy ssak może wykańczać ale 2 miesięczny??
          Moja mała w tym wieku jadła co 2,5-4 godziny (czasem częściej, czasem
          rzadziej) i naprawdę ostatnią rzeczą jaka by mnie męczyła było (i jest)
          karmienie. Je ok 10-15 min a ja jestem freee :)
          Absolutnie nie potepiem podawania mleczka w butelce ze względu na własną
          wygodę ale jeśli chodzi o wygodę to może teraz kiedy ssak jest już duży :)
          warto pozwolić mu ssać bezpośrednio. Odpada - termosik, sterylizacja,
          odciąganie, myslenie czy aby nie siada laktacja, wyrzuty sumienia :)...

          Moja mała dostaje butlę z moim mlekiem jak idę np. do teatru ale poza tym...
          umarłabym z przemęczenia gdybym musiała cały czas szykować jej butelki. Bardzo
          dużo razem podróżujemy i często jestesmy poza domem cały dzień (mała ma 5 m-
          cy).

          No ale Ty już porządnie zainwestowałaś w cały osprzęt więc jak tu wytłumaczyć
          mężowi, że teraz to już wszystko niepotrzebne :)

          Pozdrawiam Cię
          Miniutka
    • NUK ma termos który jest jednocześnie butelką. Wygląda jet termosy tradycyjne.
      Poza tym o tej porze roku nic dziecku sie nie stanie jak wypije coś
      chłodniejszego
    • Hej,

      Przypadkiem otworzylam ten post i wiecie co, wasza wymiana zdan na temat
      karmienia dzieci troche mnie podbudowała. Mam 11 tygodniowa sliczniutka
      dziewczynke. Przed porodem bylo dla mnie oczywiste, ze bede ja karmic piersia,
      niestety okazalo sie ze mala nie chce ssac z piersi (chociaz odruch ssania
      miala calkiem niezly - polozna laktacyjna sprawdzala palcem) a poniewaz byla i
      jest bardzo silnym dzieckiem wszelkie proby przystawiania do cycusia (wyglądalo
      to tak ze polozna ja przstawiala, a ja trzymalam raczki zeby sie nie odpychala)
      konczyly sie przewaznie fiaskiem. Walczylam przez trzy tygodnie, najpierw o
      pokarm, ktorego mialam bardzo malo, pobudzajac laktacje laktatorem, pijac
      specjalne herbatki, pozniej zeby mala sie przyssala. Niestety, nie udalo sie,
      tzn udalo sie polowicznie, mleczko zaczelo plynac ale Klaudusia nie chciala
      ssac. Zaczelam ja karmic mlekiem sciagnietym a poniewaz byla strasznym
      obzartuszkiem (w pierwszym tygodniu 60ml co 3godz., w drugim 90 ml co 3 godz.)
      dokarmiac modyfikowanym. Najpierw sciagalam 3-4 razy dziennie, pozniej niestety
      mleczka mi ubywalo, teraz juz tylko raz dziennnie (zajmuje ni to strasznie duzo
      czasu - 60ml - ok1 godz.) ale wiem ze wazne sa dla niej moje ciala
      odpornosciowe i tylko dla tego na sile probuje cos odciagnac. Ale do rzeczy,
      przez to ze nie moge ja karmic piersia czuje sie jak wyrodna matka, poniewaz
      wszyscy karmia piersia. Ale teraz wiem ze jest nas wiecej, takich ktore nie
      karmia lub sciagaja wlasne mleczko i podaja je w butelce. Ale najgorsza jest
      chyba moja tesciowa, ktora jest w sumie sympatyczna kobieta ale jej komentarze
      ze ona wykarmila dzieci piersia, ze dzieci na piersi sa spokojniejsze (moja
      mala niestety nie nalezy do dzieci spokojnych - taki"maly lobuz", do tego
      strasznie uparty), ze dzieci nie karmione piersia nie nawiazuja z matka tak
      wspanialego kontaktu, bliskosci(a przeciez ja swoja mala przytulam, w dzien
      czesto razem spimy wtulone w siebie). Przeciez tak chcialam karmic piersia a
      ona nie rozumie ze takimi komentarzami sprawia mi ogromną przykrosc. Czasami
      potrafi nawet zostawic gazete umyslnie otwarta an artykule o karmieniu piersia.
      Ale sie rozpisalam, ale troche mi ulzylo. Moze ktoras z mamchce pokonwersowac o
      dzieciaczkach

      Pozdrowionka,
      Dusia

      P.S. sorry za brak polskich znaków, ale nie lubie ich uzywac podczas pisania
    • A zapomnialam napisac na temat temperatury mleka. Moja Klaudia nie nawidzi
      cieplego mleka, najlepsze jest takie w temp pokojowej. Gdzies czytalam ze
      wiekszosc niemowlat wlasnie takie lubi najbardziej. Oczywiscie tesciowa
      skrytykowala mnie i meza ze podajemy "zimne" mleko dziecku - cyt. jak sie
      podaje zimne mleko to dziecko moze dostac kataru zołądka. I co wy na to?
      • Ja tez podaje mleko w temp. pokojowej albo zimne (nie lodowate) jak sie dziecko
        niecierpliwi. Pare razy na spacerze/zakupach itp. gdy nie bylo mozliwosci
        podgrzania dalam jej zimne prosto z termosu i wypijala bez mrugniecia okiem.
        Nawet wydaje mi sie ze smakowalo jej o wiele bardziej. Jesli chodzi o karmienie
        piersia to jakakolwiek ilosc naturalnego pokarmu jest dobra dla dziecka. A to
        czy zachoruje i tak w wielkim stopniu zalezy od dziecka i warunkow w jakich
        przebywa. Alexandra w sumie byla karmiona "piersia z butelki" mniej niz miesiac
        i nie non stop a mimo to dopiero teraz (10 m-cy) ma pierwszy katar, cala zima
        minela bez najmniejszej goraczki. Poza tym ostatnio w TV powiedziano ze dzieci
        karmione mieszanka z kwasami tluszczowymi (chyba niedostepna w Polsce) maja
        lepszy wzrok niz dzieci na piersi. A liga La Leche jest ostatnio na muszce za
        wybiorcze podawanie informacji na swoja korzysc. Np. przeprowadzili badania
        wsrod dzieci wg ktorych wynika ze osoby karione piersia lepiej sobie radza itp.
        ale badania byly przeprowadzone tylko i wylacznie wsrod dzieci z zamoznych
        domow ktore od samego poczatku maja dobry start: prywatne szkoly, osobiste
        guwernantki itp. a wiec od malego sa uczone i dlatego moga wydawac sie
        intelignetniejsze. Zreszta pare m-cy temu naukowcy szwedcy przeprowadzili
        podobne badania wsrod roznych grup spolecznych i stwierdzili ze sposob
        karmienia nie ma wplywu na inteligencje.
        Jesli chodzi o to ze dziecko "butelkowe" bedzie mniej przywiazane do matki to
        moje dziecko karmilam ja, karmil maz, moja siostra, czasem tesciowa, ale
        dziecko placze gdy JA wychodze z domu a nie ktos inny. A do tesciowej na rece
        wcale nie chce (zreszta kto by chcial). No i wiem ze gdy sie usmiechala to na
        MOJ widok a nie moich piersi :)
        --
        ----------\\- -//-------
        --------( @ @ )-------
        --o00o-- (_)--o00o---
        • edytkus ale dałaś czadu z tą tesciową hiehieeeeeeeee ;)
          ja nie mam tego problemu bo moja tesciowa widziała swojego wnuczkw ciągu 7 tyg
          jego życia 2 razy - w tym była u niego tylko raz , za drugim razem my
          pojechaliśmy do niej..... ale sama na ręce małego wziąść nie chciała...
          dopiero tata Marcelka wyjął go z wózka i dał babci na ręce...
          brrrrrrrrrrrrrrrr - okropne babsko!
    • A ja robie to tak.
      W zwyklym malym stalowym termosie mam odmierzona wode. I termos ten utrzymuje
      temperature b. dlugo. A w butelce odmierzone mleczko w proszku. Na spacerze nie
      martwie sie tym ze za godzine czy dwie mleczko bedzie za zimne, ani tym ze
      bakterie sie namnoza. Bardzo polecam.

      Mama Leny
    • Wracając do głównego wątku z termosem proponuję taką kombinację:
      W zwykłym termosie gorąca woda, w tym do butelek zimne mleczko własne i jakieś naczynko (świetne są blaszane kubki "z podwójnym dnem" czyli dwuwarstwowe).
      Ciepła woda do naczynka, zimne mleczko do ciepłej wody i po chwilce można pić ;-)

      Na spacerze i do wlasnego mleczka nie stosowałam, ale ocieplam tak dziecku herbatke w domciu.

      Pozdrawiam wszystkie podróżujące i długo spacerujące mamy
      Magda, mama Wojtka (10.03.2003)
    • No, nareszcie czytam, ze sie niesprawdzaja termosy styropianowe (wiem,ze
      tostary watek, ale musze to napisac! Pierwszy termos oddalam,bo myslalam, ze
      wybrakowany. Drugiego juz misie nie chcialo oddawac... Nie kupilam aAventu - bo
      choc uzywam juz tej firmy od butelek po sterylizator (z satysfakcja)to nie
      wierze, zeby ten drogi (min. 60zl) termos styropianowy dzialal lepiej niz
      inne...
      Radze sobie tak: wkladam tam butle z b. ciepla woda (a nawet goraca-jesli
      karmienie bedzie za ok.2 godz.). Mieszanke robie tuz przed podaniem (Nan
      powinien byc przygotowany tuz przed podaniem :(()
      POZDR
      --
      Jamila
    • My rozwiązaliśmy problem podawania mleka w inny sposób - kupiliśmy termos
      turystyczny metalowy Fjord Nansen na przykład i mieszamy"na świeżo"

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Zadaj pytanie na Forum

Za darmo

Na każdy temat

Tysiącom użytkowników

Zapytaj

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.