Witam. czytam te wszystkie schematy zywieniowe i sie zastanawiam czy
naprawde trzeba ich scisle przestrzegac. moj synek skonczy za pare
dni 7 miesiecy , nowosci je juz od 2 miesiecy i niedawno odstawilam
go od piersi . jest na nutramigenie i je go tak jak cyca czesto ale
po trochu. w polodnie je zupke albo gotowana przezemnia ale raczej
ze sloiczka bo takie woli przewaznie z mieskiem. zje gora caly
sloiczek ale nie wiecej mimo ze wczesniej ma dluzsza przerwe w
niejedzeniu, owoce w sloiczkach tylko polize innych nie chce soczki
tez nie bardzo no moze po 2 lyki cherbatki owocowe tez. a kleikami i
kaszkami wszelkimi pluje i nie da rady go do nich przekonac, a
zwlaszcza do kaszek. na wadze przybiera dobrze i wazy juz 9kg albo i
wiecej no wiec skoro nie je kaszek ani kl;eikow to mam mu je podawac
chociazby po 1 lyzeczce? pediatra nasza uwaza ze jak przybiera na
wadze to nie musi jesc kaszek. ale teraz nie wiem co mu podawac do
jedzenia. nasz schemat jest narazie bardzo rozregulowany bo dopiero
co odstawilam go od cyca i mam wrazenie ze wystarczy mu samo mleko i
woda bo to je najchetniej no i te zupki w sloiczkach na obiad. czy
taki sloiczek to nie zamalo? a co mu dawac na sniadanko i kolacje
skoro kaszki i kleiki odpadaja? i dodam ze nie ma jeszcze zabkow a
widac po nim ze chcialby kanapeczke i wszystko co my jemy. prosze o
jakies rady? sprobowal juz wiele nowosci ale w sladowych ilosciach.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.