Dodaj do ulubionych

Rozój dziecka karminego mlekiem modyfikowanym

22.07.09, 20:46
Mam może trochę dziwne pytanie. Ciekawa jestem jak Wasze dzieci rozwijają się
na modyfikowanym mleku. We wszystkich poradnikach jest napisane, że dzieci
karmione sztucznie są bardziej podatne na infekcje i alergię. Ciekawa jestem
czy tak jest faktycznie?
Edytor zaawansowany
  • elzbieta_1983 22.07.09, 21:01
    hm..alergiczna jest ale od początku, znaczy od pierwszych nowości do teraz
    pierwszy raz reaguje na wszystko wysypką, na drugie podanie zwyjkle jkuż nie
    reaguje:) a co do infekcji.. raz na antybiotyku była (ma 13 miesięcy) i teraz na
    ząbki syropek od przeziębienia bierze ale nic poważnego:) moim zdanie m nie jest
    ani mniej ani bardziej chora od dzieci piersiowych:)
    --
    [img]http://www.suwaczki.com/tickers/km5sdf9hcywjo7ce.png[/img]
  • marta_mamahubka 22.07.09, 21:09
    moj syn ma 3.5 miesiaca, przez 2.5 byl na piersi a w 6 tygodniu
    zycia mial zapalenie ucha...znam butelkowe dzieci, ktore wcale nie
    choruja i te piersiowe, ktore co kilka tygodni biora antybiotyk.
    tak wiec...nie ma reguly.
  • matylda07_2007 22.07.09, 22:03
    No bo to właśnie jest efekt propagandy laktacyjnej. Niektórzy wręcz uważają, że mleko modyfikowane, to niezły syf.
    Uważam, że jest to kompletna bzdura! Moje dziecko (21 mies) choruje zajrzadziej i najlżej z dzieci z mojego otoczenia.
    Gada tak, że wszyscy się dziwią. Składa długie zdania, mówi bardzo wyraźnie. Lepiej niż starsze od Niej dzieci. Kiedyś obca pani pogratulowała mi w banku, kiedy Ją usłyszała.
    Kiedy niedawno naszły mnie jeszcze wątpliwości (byłam zafiksowana na punkcie karmienia piersią), mąż skwitował: niejedna matka karmiąca piersią, chciałaby mieć takie dziecko jak Ty, karmiąca butelką.
    Przekonało mnie to, bo to prawda.
    --
    butelkowy.blox.pl/html
  • marta_mamahubka 23.07.09, 07:55
    ja bylam karmiona butelka (25 lat temu, wiec nie ma nawet co
    porownywac nawet jakosci mleka modyfikowanego z tym dostepnym
    teraz). w wieku 6 lat umialam czytac lepiej niz dzieci 8-letnie...no
    i hm zostalam lekarzem :>
    tez chcialam karmic piersia dluzej...ale szczesliwa mama to
    szczsliwe dziecko...nic na sile. mieszanka nie zabija :P
  • cafe_tee 23.07.09, 09:43
    Moja córka od pierwszego dnia życia, karmiona jest mlekiem modyfikowanym.
    Jedyną ...."chorobą", na którą zapadła - był katar zimą. Pani doktor na
    ostatniej wizycie, powiedziała:
    - oooo proszę, od razu widać,że dziecko piersią(!) karmione!
    Wyprowadziłam panią doktor z błędu. Była lekko zmieszana.

    Te mity na temat mleka mod. pochodzą jeszcze z czasu PRL-u. Jeśli dziecko jest
    zdrowe i "dorodne" - to musi być na piersi. A jeśli anemiczne - to na pewno na
    butelce.
    A tu zonk.
    W bloku w którym mieszkam, jest kilkoro niemowlaków - z alergią, chorowitych, na
    antybiotykach itp.
    I to właśnie te dzieci były/są karmione piersią.
    Ja również miałam obiekcje, załamanie, wyrzuty sumienia - przez to pranie mózgu
    w prasie, telewizji, internecie. Gdzie nie zajrzałam, tam nagonka i "jedyna
    słuszna decyzja" - karm piersią.
    Niestety moja choroba i los zadecydował inaczej.
    Od kiedy ludzie których spotkałam, pomogli mi się pozbierać - cieszę się z
    każdej chwili spędzonej z mężem i dzieckiem. A to właśnie mój mąż, najbardziej
    mnie wspierał i utwierdzał w tym, że karmienie butelką to nie koniec świata. Ja
    i mąż również jesteśmy dziećmi "butelkowymi". I żyjemy - wykształceni, bez
    chorób i alergii.

    Kiedy patrzę na moje dziecko, bawiące się z rówieśnikami, stawiające pierwsze
    kroki, pokazujące pierwsze zęby - nie myślę o "cycusiu", a o szczęściu jakie
    mnie spotkało.
    Jednakże kiedy czytam jakieś bzdury o dzieciach butelkowych - rośnie we mnie
    złość, że ktoś, kto nie osiągnął niczego w życiu - dowartościowuje się - swoim
    "cycusiem" i śmie nazywać mnie złą matką.
    Niby wiem, że to bzdury, że to kretynizm, niedouczenie. A jednak boli, że stawia
    się mnie na równi z matkami patologicznymi - nazywając złą matką.



    --
    ≈♀♂
  • sloniaa 23.07.09, 10:48
    zgadzam się z Tobą w 100%. Widząc dziecko nie jesteś w stanie
    powiedzieć, czy jest cycowe czy butelkowe. Owszem, cycowe mogą
    chorować mniej, bo w mleku kobiecym są przeciwciała, które
    zapobiegają zarażeniu się od matki, bo od innych dziecko i tak
    szybciej złapie infekcję, zanim matka wytworzy odpowiednie
    przeciwciała, więc w zasadzie bez różnicy. Jeśli chodzi o badania
    np. IQ dzieci karmionych piersią i butelką - różnica wynika tylko z
    tego, że to matki lepiej wykształcone dłużej karmią piersią, więc
    dzieci są "inteligentniejsze" ;-) I nic tu moim zdaniem nie ma do
    rzeczy sposób karmienia - jeśli dziecko dostaje uwagę, miłość,
    czułość i ma szczęśliwą mamę, to wykorzysta swój potencjał w 100%
  • nastoletnia-mama 28.07.09, 11:55
    Mój synek ma prawie 4 misiące, do tej pory ani razu nie miał
    gorączki nawet po szczepionkach,nie chorował po prostu okaz zdowia i
    urody;) Rozwija się świetnie, jest pogodny, śmieje się do
    wszystkich... i wcale mu nie przeszkadza że dostaje mieszankę- je
    jak opętany:)
    --
    [url=http://pregnancy.baby-gaga.com/][img]http://tickers.baby-
    gaga.com/p/dev089pb___.png[/img][/url]
  • balsamina-niecierpek 23.07.09, 11:01
    >We wszystkich poradnikach jest napisane, że dzieci
    > karmione sztucznie są bardziej podatne na infekcje i alergię.

    Tak. A oprócz tego mają po trzy nóżki, czułki na czubku głowy i
    błonę pławną między palcami.
    Synek mojej przyjaciółki, karmiony piersią, zanim skończył trzy
    miesiące, zaliczył dwa antybiotyki. I to nie z powodu jakichś
    kłopotów okołourodzeniowych - przyczyną były pospolite infekcje.
    Moja mała karmiona butelką jest jak dotąd - odpukać - perfekcyjnie
    zdrowa, trzy miesiące kończy jutro.
  • bweiher 23.07.09, 14:51
    Absolutna nieprawda.
    Syna karmiłam piersią przez 4 miesiące,potem butelka.Uważam że jest
    dzieckiem butelkowym.Nigdy nie chorował,nie brał antybiotyku,jedyne
    jego choroby to katar a i ten baaardzo rzadko.Nie ma alergii.Zdrowy
    jest,inteligentny.Nie przesadnie,tak normalnie :) Ma 6 lat.

    Nasze bliźniaki od urodzenia na butelce.Jak narazie żadnych
    chorób,nawet kataru :) Urodzili się zimą,są wcześniakami.Mają 1,5
    roku.Ich kuzynka w tym samym wieku,urodzona o czasie karmiona
    piersia do tej pory ma co chwile zapalenie ucha lub zapalenie
    krtani.W międzyczasie oskrzela i rotawirus.Antybiotyk co
    chwilę.Nasi mają z nia częsty kontakt,nawet wtedy gdy była chora-
    nie zarazili się.

    Dodam jeszcze że dzieci mojego brata(troje)karmieni przez bratową
    piersią conajmniej do 1,5 roku chorują co miesiąc-nie przesadzam!
    A wiec nie wiem kto i gdzie zrobił te badania ze dzieci piersiowe
    są odporniejsze.To musiało być dawno....o ile w ogóle było,bo jakos
    nie zgadza się z tym co widzę i słyszę.
    --
    butelkowy.blox.pl/html
    O mleku modyfikowanym bez uprzedzeń,o mleku matki bez emocji...
  • monika.korcz-zawadzka 01.08.09, 11:04
    bweiher napisała:
    > A wiec nie wiem kto i gdzie zrobił te badania ze dzieci piersiowe
    > są odporniejsze.

    Bweiher, takie badania nie istnieją. Tak, ciężko w to
    uwierzyć, ale taka jest prawda. Piszę o tym w moim blogu w mojej
    najnowszej notce pt. "Is breast really best?"

    --
    Blog butelkowy
    O mleku modyfikowanym bez uprzedzeń, o mleku matki bez emocji
  • agsa22 23.07.09, 20:43
    Moim zdaniem dzieci nie sa chorowite dlatego,ze karmione sa butla! Sa chorowite
    dlatego,ze imecyle lekarze wydaja czesto nieslusznie,bezpodstawnie
    antybiotyki!!!!!!Kiedy jest infekcja wirusowa to sie antybiotykow nie podaje i
    tyle,bo nie zadzialaj.Tylko oslabia sie organizm dziecka i dalej choruje,bo
    zanikaja wlasnie te ciala odpornosciowe.ja uwazam,ze kazdy karmi jak chce.Piers
    jest dobra na samym poczatku po urodzeniu najbardziej.Co nieznaczy,ze jest
    bezwartosciowa!Od butli tez niewiele dzieci choruje.Wszystko zalezy od tego jak
    dziecko jada,jak jest ubierane,jaki prowadza mu rodzice styl zycia(no chodzi mi
    tu o ruch,spacerki itd).Prawda jest taka,ze cycek to nie wszystko.To dobrze ale
    to nie wszystko.Nawet cycowy dzieciak moze byc zaniedbany i chorowity.Dlatego
    smiesza mnie kobiety co maja ograniczone choryzonty i karmia cycem ale w domu
    temperatura 24stopnie!!Albo jak lekarz przepisuje antybiotyk to sie nie upra
    zeby sprawdzil czy to infekcja wirusowa czy bakteryjna!!Bo wiekszosc nawet sie
    na tym nie zna,a powinna,bo w Polsce lekarze maja ugadane z farmaceutyka i
    czesto przepisuja te leki,ktore farmaceuci chca sprzedawac a nie te tansze
    aczkolwiek skuteczne!!!I mocneprzeziebienie i juz sie antybiotyki sypia.Skandal
    normalnie
  • agsa22 23.07.09, 20:32
    Ja mysle,ze sprawa nie zalezy wylacznie od tego czy dziecko jest karmione
    piersia czy modyfikowanym.Wazna jest dieta matki karmiacej po pierwsze.Sama
    karmie butla.Ale osobiscie uwazam,ze takie malusienkie noworodki lepiej jak sa
    karmione piersia,bo jeszcze nie zdazyly wyrobic sobie swoich przeciw
    cial.Swojego synka karmilam piersia do szostego miesiaca.Pozniej dalam bebilon.I
    na bebilonie jest dalej tyle,ze teraz to dla dzieci od roku:)Byl chory raz w
    zyciu jak mial dizewiec miesiecy.Wiec nie jest chorowity.
  • wawan1 24.07.09, 11:21
    MOja mała za pare dni skonczy 11 m-cy. Od urodzenia jest na
    modyfikowanym. Tfu, tfu (odpukać) póki co nie brała antybiotyku, raz
    miała katar po spacerze w deszczu, drugi raz niby-katarek po nauce
    pływania w basenie. Obyło się bez wizyt u lekarza.
    Ale całą zimę jako maleństwo miała codzienne spacerki nawet do -10
    na dworze. W dzien spałą przy otwartym oknie, ubrana w zwykłe
    ubranko (nie kurtkę!). PIje tran, biega z gołymi stópkami. Nie
    zapeszając, oby tak dalej ...
    Aha, nie jest alergikiem.
  • dordulka 26.07.09, 12:30
    Pozwolicie, że zacytuję Wściekłą Młodą Matkę:

    ...Ale jeśli jesteś matką, która po nakarmieniu piersią musi dokarmiać dziecko butlą, bo nadal jest głodne, taka wypowiedź to gwóźdź do trumny. W internetowym świecie młodych matek nie dorastasz do pięt matkom polkom, które tryskają mlekiem już na samą myśl o karmieniu.
    ...
    ... W twoim przypadku najwyraźniej nic już z karmienia piersią nie będzie. Ale nie martw się, na mleku modyfikowanym twoje dziecko będzie rozwijało się tylko trochę gorzej. Jedyne ryzyko to to, że nie nawiąże z tobą właściwej więzi, co sprawi, że w wieku 16 lat, mając ukończone zaledwie 4 klasy podstawówki, odejdzie z domu, popadnie w różne uzależnienia i skończy w więzieniu. Na razie jednak nie panikuj i ciesz się macierzyństwem!

    Tak więc, nei martwy się na zapas, choc wg Matek Karmicielek pewnie powinnyśmy sie naszych dzieci wyrzec, bo i tak z nich juz nic nie bedzie:-)))))
    --
    ...Polacy są tak agresywni, a to dlatego, że nie ma słońca
    nieomal przez siedem miesięcy w roku, a lato bywa czasem niegorące, tylko zimno i pada zimno i pada na to miejsce w środku Europy...
  • aaarwenaaa82 31.07.09, 14:30
    ...heh..a to dobre..
    nasuwa mi się nastepujace skojarzenie, choc nie majace nic wspólnego
    z karmieniem, otóż przekonanie duzej części społeczeństwa, że
    człowiek mający mgr przed nazwiskiem, nie wazne że niemadry zupełnie
    zawsze jest mądrzejszy i ma więcej do powiedzenia od tego, który
    mimo że rozumny ale ma zaledzie liceum tudziez technikum itd...

    od razu :) by nikt nie poczuł się uurazony :) to tylko dygresja
    którą często obserwuję w zyciu bo wykształcenie o niczym nie
    świadczy i nie jest skalą ani wyznacznikiem człowieka, nie
    klasyfikuje się po nim loodzi :)
  • marta-zs 29.07.09, 13:59
    hehe, moja córka ma prawie 6 miesiecy, karmiona modyfikowanym po 6
    tyg. życia, nie chorowała. Ja 22 lata, karmiona od początku Humaną
    jestem zdrowa po dziś dzień ;) czasem zdarzy się jakieś
    przeziębienie raz na pare lat jak od kogoś złapie, alergi nie mam,
    moje dziecko również ;))
    --
    P.N.B. 13.02.2009r.
  • justcedr84 02.08.09, 13:45
    Ten artykuł traktuje trochę z przymrużeniem oka i za bardzo się nim nie
    ekscytuję. Ale na forum KP wywołał burze:/ Hmmm "uderz w stół a nożyce się
    odezwą":/ Wydaje mi się, że spowodowane jest to tym, że zachwiane zostało
    poczucie wyjątkowo matek karmiących.
  • monika.korcz-zawadzka 02.08.09, 19:07
    justcedr84 napisała:

    > Ten artykuł traktuje trochę z przymrużeniem oka i za bardzo się
    nim nie
    > ekscytuję. Ale na forum KP wywołał burze:/ Hmmm "uderz w stół a
    nożyce się
    > odezwą":/ Wydaje mi się, że spowodowane jest to tym, że zachwiane
    zostało
    > poczucie wyjątkowo matek karmiących.


    Klasyczny dysonans poznawczy. Trzeba jakoś poradzić sobie z
    informacjami, które stoją w sprzeczności z tym, w co wierzyło się do
    tej pory. Sposoby są dwa - zrewidować stare poglądy albo odrzucić te
    nowe. W tym wypadku na pewno to drugie.

    --
    Blog butelkowy
    O mleku modyfikowanym bez uprzedzeń, o mleku matki bez emocji
  • monika.korcz-zawadzka 30.07.09, 12:23
    W kółko piszę o tym na moim blogu, ale tak w dużym skrócie mały
    cytat z pisma "Nowa Pediatria":

    "Brak jest dowodów, że dzieci karmione mlekiem adaptowanym [tzn.
    modyfikowanym] rozwijają się gorzej w porównaniu do niemowląt
    karmionych naturalnie."


    doc. dr hab. med. Janusz Książyk, Zastępca Dyrektora IPCZD ds.
    nauki, z Kliniki Gastroenterologii, Hepatologii i Żywienia,
    Instytutu „Pomnik-Centrum Zdrowia Dziecka”
    w Warszawie





    --
    Blog butelkowy
    O mleku modyfikowanym bez uprzedzeń, o mleku matki bez emocji
  • krasulas 30.07.09, 15:54
    moja córka piersiowa - alergia pokarmowa, AZS, do wikeu p-kolego
    sporadyczne przeziębienia i powolny marsz w kie. astmy oskrzelowej.
    syn - pierś z butlą przez 4 m-ce, potem butla (HA). Zapalenie płuc,
    3x oskrzela (w tym tylko raz katar!), zapewne alergia pokarmowa na
    parę produktów (m.in. banan, jajko - kluseczki). Porównując ich
    rozwój, choć są róznej płci:-) - książkowo/bezproblemowo. Jednak syn
    o 3 m-ce szybciej dostał wszystkie owoce, kaszki, obiadki, soczki.
    Choroby syna (ma podejrzenie astmy niemowlęcej) traktuję jako zły
    los, efekt przegrzania w aucie/wózku, owianie nad morzem...
    ps. wyrzuty sumienia, że poddałam się z karmieniem miewam do dzisiaj
  • justcedr84 31.07.09, 20:48
    Hmmm z Waszych wypowiedzi wysnuwam wniosek, że dzieci na mleku modyfikowanym
    rozwijają się równie dobrze jak dzieci piersiowe. Zastanawiam się, dlaczego
    kobiety, które poddają się karmieniu piersią i karmią mlekiem modyfikowanym mają
    wyrzuty sumienia, przecież nie robią nic złego i nie wyrządzają krzywdy
    dzieciom. Myślę, że pozwolenie na to, żeby dziecko było głodne nie jest mniejszą
    krzywdą dla niego. Każdy ma prawo wyboru jak chce karmić dziecko, a mimo
    wszystko wyrzuty zostają. POzdrawiam
  • bweiher 31.07.09, 22:38
    justcedr84 napisała:

    > Każdy ma prawo wyboru jak chce karmić dziecko, a mimo
    > wszystko wyrzuty zostają.


    Ja nie mam wyrzutów.Bo niby czemu? Karmiłam piersia i wiem jaki
    to "miód".Przy drugiej ciazy zdecydowałam,w pełni władz
    umysłowych,że karmić będę butelka.
    Zrobiłam to świadomie,wiedząc ze krzywdy nie robię i nie zrobię
    dziecku/dzieciom zadnej.Moje bliźniaki są świetnie rozwinięte,są
    zdrowe(mimo że wcześniaki),radosne,szczęsliwe-a to jest
    najważniejsze.
    Absolutnie ŻADNYCH wyrzutów.
    I naprawde,szczerze się dziwię tym kobietom które owe wyrzuty mają.
    I mimo tego że byłam i piersiowa i butelkowa,zawsze będę stać w
    obronie mam butelkowych.
    Kobiety,przecież mleko modyfikowane to pożywienie! To nie
    trucizna,nie zabija powoli.
    Otrząśnijcie się z wszelkich wyrzutów! Nie ma powodu!


    --
    butelkowy.blox.pl/html
    O mleku modyfikowanym bez uprzedzeń,o mleku matki bez emocji...
  • boguszynka 30.07.09, 16:10
    Moja córka była butelkowa - rozwijała się fantastycznie...zero alergii, trzy
    przeziębienia (ma 3,5 roku), jedno zatrucie pokarmowe (grypa żołądkowa) to
    wszystko. I dodam, że rozwija się o wiele szybciej niż większość jej
    rówieśników. Teraz syna karmię piersią. Ale zdecydowanie uważam, że to
    niepoważne stwierdzenie, że dzieci na piersi chowają się lepiej.
  • paulina.pro 31.07.09, 08:41
    witam drogie mamy;)
    niestety nie udalo mi sie karmic mojego smyka piersia,żal żalem ale
    maly za chwilke skonczy roczek i jak do tej pory jedynie zima raz
    bral antybiotyk, niezbyt mocny, po prostu mala grypka zlapana od
    nieostroznych rodzicow;). czasem zdarzy sie katarek ale to
    podejrzewam w skutek mojej nadopiekunczosci bo boje sie ze za lekko
    go ubieram i sie czasem przegrzewa;).
    co do rozwoju, mam w rodzinie dziewczynke plus minus w jego wieku,
    karmiona piersia, ostatnio przeszla ostra angine, jeszcze nie chodzi
    i nie kombinuje jak moj maly;). maly jest super rozwiniety ruchowo
    co pani doktor ostatnio potwierdzila i byla tez zdziwiona ze na
    butelce;), jest tez na swoj sposob dobrze wygadany;)
    pozdrawiam wszystkie butelkowe mamy i ciesze sie ze istnieja takie
    fora, bo razem zawsze razniej;)
  • conny25 31.07.09, 10:48
    Corka, skonczy w pazdzierniuku 3latka. Do tej pory miala dwa razy katar,i zadnej
    innej choroby! Zaczela chodzic juz w 10 misiecu, mowi perfekt w dwoch jezykach,
    polski i niemiecki, bardzo zywa i inteligentna dziewcznyka od 3 tygodnia zycia
    na mleku m.

    Synek 4 miesiace, aniu razu nie byl chory, zadnych allergi, od miesiaca
    przekreca sie na brzuszek, prawie sam juz siedzi....Mleko M. od pierwszego dnia
    zycia!!

    Ah i coreczka jest chudzina, jak nie wiem co!!
    Musze powiedziec ze nie mieszkam w Polsce i szokuje mnie te podejscie ludzi do
    matek co nie karmia piersia, tu takich dyskusji nawet nie ma!!

    Trzymajcie sie dziweczyny, macie sliczne dzieci i nie sa w niczym gorsze!!!

    pozdrawiam

  • black-cat 03.08.09, 15:55
    Pediatra mojej córki zażartował kiedyś, że swojej matce wypomina, że
    go piersią nie karmiła i do Mensy sie nie dostał:)
  • w_isienka 03.08.09, 18:28
    Dla dzieci alergicznych też jest alternatywa w postaci Bebilonu Pepti lub
    Nutramigenu - które maja na celu ochronę przed alergią, która już wystąpiła, a
    dla dzieci, których jest tylko podejrzenie alergii są mleka typu HA.
    Moje dziecie jest na Nutramigenie od 2 m-ca zycia. Poza 2 epizodami ze szpitalem
    w 6 m-cu życia (zap. ucha i obturacyjne zapl. oskrzeli) plus wizewach do końca 1
    roku życia rozwija sie prawidłowo więc to jakaś bzdura o tym słabszym rozwoju...
    --
    [url=http://www.suwaczek.pl/][img]http://www.suwaczek.pl/cache/ae9a2bf435.png[/img][/url]
    „Nigdy nie dyskutuj z idiotą… Najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a potem
    pokona doświadczeniem”.
  • barbara.gierowska 05.08.09, 22:37
    Witam,
    Dieta jest jednym z wielu czynnikow wpływajacych na odpornosc organizmu.
    Dlatego nie mozna mowic o prostej zaleznosci,rozwój i dobrostan dziecka zalezą
    po prostu od zespołu czynnikow
    --
    Pozdrawiam
  • mfranka 08.08.09, 08:58
    Mój syn ma teraz 4,5 miesiaca. Od początku jest na Enfamilu 1.
    rośnie bardzo ładnie waży 8 kg, jest ruchliwy nie ma żadnych
    problemów z brzuszkiem, kupką, alergią. W ogóle na razie nie
    chorował. Mojej znajomej córka ma rok, cały czas na piersi waży 7 kg
    nie chodzi, powoli rozwija się, usiadła w wieku 8 miesięcy dwa razy
    już chorowała.. wiem że o wszystkim decydują geny ale napisałam to
    dla porównania. Moim zdaniem rodzaj karmienia nie ma znaczenia. A
    już na pewno karmienie sztuczne nie jest gorsze...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka