Dodaj do ulubionych

Maria Ulatowska-kto czytał?

15.11.11, 13:13
Domek nad morzem, Pensjonat Sosówka, Sosnowe dziedzictwo...czy ktoś czytał, jeżeli tak to prosze o opinię. Streszczenia są zachęcające, ale polska(i nie tylko polska) literatura ma to do siebie, ze mnoży sie ostatnio, jak króliki, a "naciąć się" bardzo łatwo...
Edytor zaawansowany
  • inez21 15.11.11, 15:39
    Ja czytałamsmile Pensjonat Sosnówkę wygrałam w jakimś konkursie w serwisie nakanapie.pl Szczerze mówiąc spodziewłam się szlagieru bo serwis bardzą tą książżkę reklamował. No i niestety bardzo się rozczarowałam. Styl pisania taki sobie, a treść prosta, nieskomplikowana,przewidywalna do bólu i na maxa optymistyczna.
    Z reguły zawsze kupje drugą część ksiąki jeżeli mam już pierwszą, ale w tym wypadku postanowiłam nie kupować. Po jakimś czasie pożyczyłam od koleżanki." Sosnowe dziedzictwo" było lepsze niż pierwsza część,ale nie powaliło mnie również.
    Jak dla mnie to fabuła prosta i banalna do bólu, główna bohaterka dziedziczy tytułową Sosnówkę w to jest wpleciony wątek z czasów wojny,no i czasy współczesne gdzie życie bohaterki jest usłane różami i wszystko układa się jej cudownie i wspaniale a wszyscy ją kochają i uwielbiają. No i trochę taki infantylny język.
    Ogólnie można przeczytać, ale jest to lektura bardzo lekka i dobra do czytania np. w autobusiesmile
    Możesz przeczytać jedną i wtedy ocenisz czy ci odpowiada taki styl.
    A jakie wogóle książki lubisz?? Bo wtedy może bym mogła bardziej ocenić czy ci się to spodoba czy nie...
    Jak dla mnie to Sosnówka jest trochę taką "podróbą" "Rozlewiska..." Kalicińskiej, ale nie do końca mu dorównujesmile)
    --
    "Na zawsze i na wieczność uczyńmy z życia święto..."
  • anetapzn 15.11.11, 16:38
    Generalnie praktycznie wszystkie polskie od Grocholi po kryminaly Miłoszewskiego i Konatkowskiego, ale nie lubię takiego pisania o niczym jak w Rozlewiskusmile Matki, żony...jestem na 76 str. i podoba mi sie, wiec może coś w ten deseń mogłabyś polecić. Podobały mi sie tez książki Hanny Cygler, Izabeli Sowy no i Joanny Chmielewskiej+ odkrytej przeze mnie niedawno Ewy Stecsmile
    To ja się na Ulatowską zapisze w o dziwo dłuuuugaśnej kolejce w bibliotece, kiedyś sie doczekam. Właśnie tego się obawiałam, ze w zalewie polskiej twórczości ksiażkowej, trafia się dosyć często średniej jakości literatura. W sumie, nie oczekuję wybitnych dzieł, ale jakis poziom musi książka trzymać, na kiepskie pozycje szkoda mi po prostu czasu, jest tyle innych książek do czytania...
  • inez21 16.11.11, 15:56
    Napewno mogę ci polecić książkę "Widok na taras" Anity Plumińskiej -Mieloch. Książka mało znana ale jak dla mnie rewelacyjna czytałam ją dwa razy.
    Po za tym wszystko Ewy Gudrymowicz-Shiller a szczególnie "Boczną uliczkę" jest to fajna kobieca, dobrze napisana literatura.
    Także rewelacyjną, wspaniałą i moją ulubioną pisarkę Hannę Kowalewską i jej serie o Zawrociu, a szczególnie dwie pierwsze części /"Tego lata w Zawrociu" i "Góra śpiących węży". z pewnością się nie zawiedziesz.
    A no i jeszcze "Lawendowy pył" Danuty Marcinkowskiej całkiem niezła saga o kobietach.

    Jeżeli denerwowało cię Rozlewisko...to za Ulatowską nawet się nie zabieraj, bo mi kalicińska-pomimo okropnego stylu pisania-nawet się podobała, a Sosnówka mnie zupełnie nie powaliłasmile
    --
    "Na zawsze i na wieczność uczyńmy z życia święto..."
  • anetapzn 16.11.11, 16:45
    inez21 napisała:

    > A no i jeszcze "Lawendowy pył" Danuty Marcinkowskiej całkiem niezła saga o kobi
    > etach.
    Właśnie dużo słyszałam o tej ksiażce i poluję na nią w antykwariacie albo bibliotekach.

    >
    > Jeżeli denerwowało cię Rozlewisko...to za Ulatowską nawet się nie zabieraj, bo
    > mi kalicińska-pomimo okropnego stylu pisania-nawet się podobała, a Sosnówka mni
    > e zupełnie nie powaliłasmile
    Kurcze w Kalicińskiej(tzn jej sposobie pisania) irytowało mnie maksymalnie właśnie to, jak napisała rozlewisko, wiesz nie oczekiwałam jakiego super hiper wiekopomnego dzieła, ale też nie takiej stylistyczno-językowej masakry.
  • anetapzn 16.11.11, 16:45
    inez21 napisała:

    > Napewno mogę ci polecić książkę "Widok na taras" Anity Plumińskiej -Mieloch. Ks
    > iążka mało znana ale jak dla mnie rewelacyjna czytałam ją dwa razy.
    > Po za tym wszystko Ewy Gudrymowicz-Shiller a szczególnie "Boczną uliczkę" jest
    > to fajna kobieca, dobrze napisana literatura.

    O zadnej z tych autorek nie slyszałam, poszukam na pewno.
    Dziękuje za poleceniebig_grin
  • inez21 16.11.11, 17:25
    A mnie w Rozlewisku urzekło to,że kocham, uielbiam pasjami Mazury i Warmięsmile))
    tam odnalazłam ten klimat i była to wtedy właściwie jedna z pierwszych książek o tej tematyce, bo teraz to już cały wysyp niekoniecznie dobrych ...
    Styl pisania szczególnie w pierwszej części fatalny ale potem się poprawiał. Nie wiem czy czytałaś 3 część to już było całkiem całkiem.
    A teraz jeszcze na dokładkę oglądam ten głupi serialsmile Trochę nudnawy ale mi się podoba i relaksuje mnie na maxa w niedzielny wieczórsmile))
    --
    "Na zawsze i na wieczność uczyńmy z życia święto..."
  • anetapzn 17.11.11, 09:02
    inez21 napisała:


    > Styl pisania szczególnie w pierwszej części fatalny ale potem się poprawiał. Ni
    > e wiem czy czytałaś 3 część to już było całkiem całkiem
    Nie dotrwałam, nie dotrwałam nawet do końca I części, moze keidyś na emeryturze...
  • anielka09 20.02.15, 14:30
    Mnie wciągnęła ostatnio najnowsza z serii Rodzina z Sosnówki. Szkoda, że to już ostatnia część... Mam nadzieję, że Ulatowska stworzy jakąś nową serię. Podoba mi się jej lekki styl.
    Nie wiem, czy to komuś pomoże, ale ja Rodzinę z Sosnówki kupiłam tutaj i jak patrzyłam to tam była najtańsza: www.ravelo.pl/rodzina-z-sosnowki-maria-ulatowska,p100287783.html
  • zona_mi 06.02.12, 21:19
    > Jeżeli denerwowało cię Rozlewisko...to za Ulatowską nawet się nie zabieraj, bo
    > mi kalicińska-pomimo okropnego stylu pisania-nawet się podobała, a Sosnówka mni
    > e zupełnie nie powaliłasmile

    Muszę stanąć w obronie języka Ulatowskiej - Kalicińska jest miła i sympatyczna, ale rąbie język polski toporem obusiecznym, nie wiem, może to kwestia (braku) redakcji.
    Ulatowska pisze poprawną polszczyzną, ładną, literacką.
    Narracja to inna sprawa - czytając (a właśnie jestem w połowie Pensjonatu) mam wrażenie jakbym słuchała jej opowieści - pełnej dygresji, domówień, szczegółowych i kwiecistych opisów. Taka jest sama autorka smile Nie każdemu to odpowiada, ale do prozy Kalicińskiej ma się to nijak, naprawdę, nie ma co przyrównywać, bo to trochę krzywdzące dla Ulatowskiej. Jeśli ktoś lubi długie historie, optymistyczne i szczegółowo opisane, to mu się spodoba.

    --
    - To drzewo z malutkimi pomidorami, to jest jarzębina, mamo, tak?
  • moleslaw 08.03.15, 13:44
    Bardzo lubię książki Marii Ulatowskiej . pisałam o kilku od samego początku. Naprawdę polecam i muszę dołączyć też do obrony języka jakim pani Ulatowska się posługuje. Piękna poprawna polszczyzna , a że książki są niczym bajki to już trudno uznać za wadę. Dla mnie wspaniała odskocznia od codziennego rozgardiaszu. Za to faktycznie przez książki pani Kalicińskiej trudno przebrnąć ze względu na język i formę niestety.

    --
    czytaniejakoddychanie.blogspot.com/
  • bizuerat 13.04.15, 23:02
    Ja akurat Ulatowskiej ani Szwai nie lubię, po prostu jakoś mi styl nie podszedł i słodycz temtów. Ale dobre obyczajówki czytałam na przykład Szepielak (też piękny język), Kordy, Zaczyńska też mi się podobała. Kalicińską kiedyś przeczytałam z przyjemnością, ale drugi raz już bym nie czytała.
  • arlette1986 13.04.18, 23:19
    Mnie "Pensjonat" też potwornie rozczarował. Bardzo słaba książka, więcej nie dałam autorce szansy.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka