Dodaj do ulubionych

Przeczytacie te książkę????

29.07.08, 13:00
wiele wokol niej rozmow,kontrowersji...

Julia Hollander 'Kiedy łamie się gałąź. Opowieść matki' ('When the
bough breaks. A mother's story', wyd. John Murray).

a tu link opisujacy w skrocie:
wyborcza.pl/1,76842,5483843,Wybor_Julii.html
ja szczerze powiem balabym sie ale chyba bym ja przeczytala...
nie polecalabym z kolei tym ktore jeszcze dzieci nie maja a beda
miec lub zamierzaja.
--
Wiek Szymusia
Wiek Julci
A my-Justyna i Jacek
*****KALISZANKIsmile*****MOLE KSIĄŻKOWE*****
Edytor zaawansowany
  • bedada 29.07.08, 13:32
    Myślę,ze przeczytam.
    Artykuł w WO bardzo mnie poruszył,więc za jakis czas dojrzeję do
    ksiązki.
    --
    Dzieci 2001/2002
  • yaris76 29.07.08, 14:00
    nie
    wystarczy mi to, co przeczytala w artykule
  • yaris76 29.07.08, 14:00
    przeczytalam
  • morepig 29.07.08, 14:16
    przeczytam..

    --
    "czysty i zadbany samochód jest oznaką
    choroby psychicznej właściciela big_grin"
  • moleslaw 29.07.08, 16:20
    NIE
  • natalijasz 29.07.08, 21:44
    sama nie wiem, już dawno nie poruszył mnie aż tak sam opis...boję się pomyśleć
    co zrobi ze mną książka (biorąc pod uwagę, że w przyszłości mam zamiar być mamą,
    do tego zawsze byłam przekonana, że nieistotne czy dziecko przyjdzie na świat
    zdrowe czy chore, ponieważ będzie to moje dziecko). prawdopodobnie ostatecznie
    sięgnę po książkę...pytanie czy dotrwam do końca.
  • lilla34 07.08.08, 14:21
    nie,niespecjalnie interesuje mnie oczyszczanie sumienia tej pani
  • pyziulka 07.08.08, 16:31
    Bardzo chętnie bym przeczytała. Właśnie jestem na etapie starań o dziecko, ale
    wiem, że jeśli byłabym w podobnej sytuacji postąpiłam bym podobnie. Uważam to za
    odpowiedzialne postępowanie.
  • pinkdot 07.08.08, 16:36
    Starczyl mi artykul w WO. Nie kupilabym w zadnym wypadku dla zasady,
    by nie podnosic zysku z tego bestsellera dla autorki. Czytac tez nie
    mam ochoty, lepsze ksiazki na swiecie czekaja na lekture niz tego
    typu wywnetrzenia kobiety, ktora sie po prostu brzydzewink.
    --
    white light from the mouth of infinity
  • llidkao 07.08.08, 16:40
    Przeczytałabym.
    Czytałam tego typu książki, kiedy byłam zainteresowana oligofrenopedagogiką.
    Chciałam znać inne, niepodręcznikowe przypadki.
    Inna, ale chyba w podobnym stylu: "Siła miłości" Cheri Florance bardzo mi się
    podobała, choć zastanawiałam się, czy ją czytać - rzecz o dziecku autystycznym i
    nieco fizycznie upośledzonym (w zakresie słuchu).
    Człowiek po takiej lekturze ma bardziej łaskawe spojrzenie na swój, czasem
    kiepskawy, los.
    --
    Póki życie trwa - dobrze jest.
  • mathiola 07.08.08, 17:34
    raczej nie. nie lubię takich historii
    --
    Nudne kobiety mają nieskazitelnie czyste domy wink

    Gaduła
  • dragon_fruit 08.08.08, 08:37
    nie
    to babranie się we flakach
    --
    www.fridakahlo.prv.pl/
  • mucta 08.08.08, 11:34
    Zdecydowanie nie.
  • papryczka_ag 08.08.08, 13:25
    Przywitam się najpierw bo to mój pierwszy post na tym forum smile

    Co do książki - pewnie przeczytam jak znajdę czas. Bo książka jak
    książka i nie będę się kierowała z pewnością zrozumieniem czy
    niezrozumieniem dla autorki. Bo swoje zdanie na ten temat już mam -
    książka go nie zmieni raczej, ale da szerszy obraz sytuacji. Byc
    może to kwestia perwersyjnej ciekawości, być może coś innego. To
    jest kolejna książka która po raz kolejny podnosi pytanie - dlaczego
    do licha NIE WOLNO w tym świecie być słabym i słabości okazywać, bo
    natychmiast pojawiają się widły i pochodnie.
    --
    Niczego nie żujemy w borach
  • azalia21 08.08.08, 15:32
    Przede wszystkim uważam że nie mamy prawa osądzać, bo nikt tak
    naprawdę nie wie, jak zachowałby się w danej sytuacji. Odnośnie do
    poprzedniej wypowiedzi- to nie jest tak, że napiętnujemy słabość, bo
    trzeba przyznać, że zawsze szokuje fakt, iż matka wyrzeka się
    swojego dziecka A książki raczej nie przeczytam, nie chcę potem
    płakać przez dwa dnismile
  • papryczka_ag 08.08.08, 15:55
    Nie każdego szokuje - właśnie w tym problem. I nie każdy by płakał -
    to jest indywidualna sprawa.
    A co do tego że słabość jest napiętnowana - temat rzeka smile
    --
    Niczego nie żujemy w borach
  • azalia21 08.08.08, 16:06
    Czyli to normalna oznaka slabości jak rodzice pozbywają się chorego
    dziecka jak zuzytego pzredmiotu?
  • azalia21 08.08.08, 16:07
    Nie chcę oceniać, ale uważam, jeśli kogoś to nie rusza, to coś z nim
    nie tak
  • papryczka_ag 11.08.08, 15:10
    być może
    a być może mnie to rusza w inny sposób
    być może uważam że jak ktoś robi z tego łzawą aferę to coś z nim nie
    tak
    i być może jest to normalna oznaka słabości w tych czasach ale
    jedyna taka sytuacja rozpropagowana na pół świata
    --
    Niczego nie żujemy w borach
  • pinkdot 16.11.08, 11:09
    Iii tam...moim zdaniem Ci rodzice wcale nie są tacy słabi, skoro na tej swojej
    "słabości" dorobili się prawie bestsellera. Dla mnie to jest po prostu
    niesmaczne robienie kasy na nieszczęściu swojego dziecka.
    --
    white light from the mouth of infinity

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka