Dodaj do ulubionych

Opinie szkoła prywatna pol-ang Piwna Poznań

IP: 195.20.110.* 03.09.10, 12:08
Witam serdecznie,
Zwracam się z uprzejmą prośba o wpisy dotyczące prywatnej szkoły podstawowej przy ul. Piwnej w Poznaniu. Widziałem w 2008 roku 3 negatywne wpisy...
Generalnie chciałbym tam posłać dziecko a od października rusza na przyszły rok rekrutacja...
Jakie są Wasze opinie o tej szkole?
Czy liczy się tylko „skóra, fura i komóra” czy też ważniejsze jest wykształcenie naszych pociech?
Nie jestem żadnym prezesem ani ważną personą ale będzie mnie stać na taką szkołę. Z drugiej też strony nie chcę (choć nie mam na to wpływu) żeby moje dziecko było wytykane z powodu niejeżdżenia na zagraniczne wojaże, kieszonkowe 500 zł, najnowszą komórę itp. itd.
Dla mnie liczy się poziom szkoły i zaangażowanie nauczycieli

Dzięki za pomoc
Edytor zaawansowany
  • magda.evie.zoe 03.09.10, 16:24
    Ponoć bardzo trudno się tam dostać.
    --
    jeśli chodzi o sprzątanie, moją patronką jest św. Rita
  • Gość: Jarek IP: *.icpnet.pl 03.09.10, 19:45
    tak, to wiem...:-(
  • Gość: absolwentka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.10, 12:18

    chodziłam do tej szkoły 9 lat, podstawówka i gimnazjum. nie sądzę, aby panował
    tam nie wiadomo jaki szpan, owszem dzieci raczej z dobrych domów, ale żeby było
    kogo tata lepszym samochodem jeździ itd. - nie przypominam sobie. w szkole są na
    przerwie śniadaniowej darmowe kanapki i drożdżówki, a na obiadowej można pełen
    obiad kupić. generalnie poziom j. angielskiego bardzo, bardzo wysoki. koledzy z
    podstawówki, którzy poszli do innego gimnazjum, mówili, że przez 3 lata prawie w
    ogóle angielskiego się nie musieli uczyć. w tym roku szkoła miała pierwsze z
    egzaminów gimnazjalnych i sprawdzianów szóstoklasistów
    szkolapol-ang.pl/news/182.html
    nauczyciele są bardzo sympatyczni, a na pewno w klasach 1-3.
    dla mnie jedynym minusem jest, że w takiej szkole nie można być anonimowym,
    szczególnie odczuwalne w gimnazjum.
    generalnie polecam szkolę, jak by były jeszcze jakieś pytania to proszę pisać :)
  • Gość: Jarek IP: *.icpnet.pl 05.09.10, 00:30
    bardzo dziękuję za Twoją opinię. Co oznacza, że nie można być anonimowym? Czy zajęcia dodatkowe pozalekcyjne są w cenie czesnego czy też trzeba coś dopłacać (nie pytam o malta ski czy basen ale kółka zainteresowań lub inny język).
    Wielkie dzięki!
  • Gość: absolwentka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.10, 10:48
    z że nie można być anonimowym chodzi o to, że każdy nauczyciel zna twoje
    imię,nazwisko, rodziców z widzenia też rozpozna, uczniowie między sobą też się
    raczej znają, w końcu szkoła ma tylko ok. 350 uczniów razem z gimnazjum.
    zajęć dodatkowych jest bardzo duży wybór, są darmowe, ale chyba za j.francuski
    po lekcjach się dopłacało, ale nie jestem pewna.
    jak ja w 2000 zaczynałam tę szkołę, to raczej nie było problemów z zapisaniem,
    teraz słyszałam, że niektórzy rezerwują miejsce dla dziecka 2 lata przed
    rozpoczęciem 1 klasy i na wstępie są przeprowadzane testy psychologiczne.
    w każdej klasie są tablice interaktywne i każda klasa ma swoją salę, więc nie
    trzeba nosić książek czy zmieniać na przerwach klas.
    a, i są 2 sale gimnastyczne, dla maluchów i dla starszych w drugim budynku.
  • Gość: Jarek IP: *.icpnet.pl 05.09.10, 14:00
    dzięki za szybką odpowiedź! Zgadza się - ja zapisuję dziecko 1.10.10 na rok szkolny 2011/2012 przy czym z tego co słyszałem jest 3 na jedno miejsce a jeszcze pierwszeństwo ma rodzeństwo już uczęszczających dzieci.
    Takie mam jeszcze pytanie: czy prawdą jest, że są oceny zaniżane w celu "ciągnęcia" poziomu w górę?
    dzięki wielkie i pzdr
  • Gość: absolwentka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.10, 21:16
    mam rodzeństwo w szkole i rzeczywiście miał pierwszeństwo w rekrutacji.
    jeśli chodzi o oceny to moim zdaniem to prawda, ale wszystko zależy od ucznia, bo byli też szóstkowi i czwórkowi. więc jeżeli uczeń się postara to może mieć 5 i 6-stki. niektórym egzaminy poszły np. na 37/40 pkt i nie mieli paska, a uczniowie z innych szkól zdobyli 22/40 i mieli świadectwo z paskiem.. i tak po zmianie szkoły wychodzi kto co umie :)
  • Gość: Jarek IP: 195.20.110.* 09.09.10, 14:51
    hej,
    jeszcze mam takie przyziemne pytanie o śniadanie i obiady:
    - jak wygląda śniadanie - trzeba wyposażać dziecko w prowiant czy też można skorzystać z jakiejś konsumpcji (jak słyszałem to jest ogólno-dostępne)
    - obiad - czy warto wykupić?

    dzięki
  • Gość: absolwentka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.10, 17:42
    śniadania nie trzeba robić, bo na przerwie śniadaniowej (20 minut) są kanapki (z nutellą, dżemem, papryką, serkiem itd), każdy może wziąć tyle kanapek ile chce, bo są na tackach powykładane, i do tego jest ciepła herbata (z cukrem już) i czasami sok w kubeczku. raz, albo dwa razy w tygodniu zamiast kanapek są drożdżówki z serem budyniem, makie, owocami itd. też każdy może zjeść ile chce, ale szybko znikają. tak w sumie to pamiętam że szkolne drożdżówki były najlepsze jakie kiedykolwiek jadłam ;)
    obiady, jeśli dziecko nie jest za bardzo wybredne, to warto kupować. składa się z dwóch dań. młodszych dzieci starają się pilnować nauczyciele, aby nie wyrzucały całego obiadu.
  • Gość: Sławek IP: 83.238.48.* 05.09.10, 09:27
    Więcej prywatnych szkół.wole zapłacić czesne niezbyt wygórowane niż męczyć się w szkołach
    postkomunistycznych bo to banda oszustów i znajomków.
  • sekret115 07.09.10, 20:42
    Hej,

    Chciałabym zapisać tam córkę do gimnazjum...Czy możecie powiedzieć, jakie jest czesne..?


    I jaki wymagany jest poziom umiejętnosci w j.angielskim..?

    Czy oprócz świadectwa ukończenia klasy 5, egzaminu 6-scio klasisty przyszły uczeń musi przejść jakieś testy..?


    Czy szkoła jest bezpieczna..

    Pozdrawiam ;
  • Gość: absolwentka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.10, 17:48
    czesne to ok. 500 - 600 zł miesięcznie.
    szkoła jest bardzo bezpieczna, dużo kamer.
    z języka angielskiego trzeba przejść testy.
    i powiem szczerze, że trzeba mieć też naprawdę dobre wyniki, ponieważ prezes rzadko przyjmuje osoby, które chodziły do innych podstawówek, bo pierwszeństwo w rekrutacji mają absolwenci tej szkoły podstawowej, więc z dwóch, trzech klas szóstych trzeba zrobić jedną 1 gimnazjum, czasami się zdarza że dwie. ;)

  • Gość: g IP: *.adsl.inetia.pl 20.09.10, 16:48
    moje dziecko chodziło do angielskiej na darzyborskiej i powiem jedno horror, mogę polecić moze jedynie naukę od 1 - 3 klasy bo faktycznie fajnie dziecko może opanować angielski ale licz się z siedzeniem przy lekcjach codziennie po kilka godzin bo większość materiału przerabiasz z dzieckiem sam. Najwiekszy problem to jednak Pani Dyrektor, która tylko liczy kasę i każdy problem to twoja sprawa. ja obecnie zmienilam szkołę i też myslałam o Piwnej ale tam jest wyścig szczurów i wieczne siedzenie nad lekcjami. Moja córka teraz chodzi na Michała i nareszcie moje dziecko jest szczęśliwe, a my tam odczuwamy normalne klimaty.
  • mamadyzi 10.11.10, 20:01
    własie Szkoła na Michała GAUDIUM ET STUDIUM chciałanym posłac tam córke ... szkoła wydaje sie byc super , podobnie jej strona internetowa ale nie ma to jak opinia rodzica, dziecka które juz tam chodzi.... będe wdzięczna za kazdą opinie o szkole
  • Gość: Jarek IP: *.icpnet.pl 13.11.10, 00:29
    mamodyzi - po co ten spam? Już się rano wpisałaś w temat dotyczący gaudium to po co tutaj z pytaniem o inną szkołę?
  • Gość: aga111 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.11, 22:56
    Moje dziecko chodziło na Piwną, do podstawówki -kończyło w zeszłym roku. Polecam tę szkołę. Dziecko nie jest anonimowe, nauczyciele znają każde dziecko i rodziców, tych którzy odbierają dzieci po lekcjach. Na miejscu ciągle jest pani pielęgniarkla, która równeiż zna dzieci z imienia, zatem czują się tam dobrze:)

    Poziom oceniam na dość wysoki. Piszę o tym co dziecko umie. Ale.. dużo zależy od klasy. Klasa mojego dziecka była dobra, jedna z najlepszych w szkole. Więc i poziom tam był wysoki.
    Słyszałam o klasach o nizszym poziomie. No ale cóż.. nie ma jednakowych ludzi.

    Jednak, pamiętaj, że dużo zależy od zdolności Twojego dziecka. Moje było zdolne, więc problemów żadnych nie miałam. Ale znam rodziców, którzy musieli trochę przysiedzieć z dziećmi aby nauczyły się tego co trzeba.
    Jedno jest pewne, nie spotkałam w tej szkole dzieci z patologicznych rodzin, zatem bezpieczeństwo pełne.
    Co do rodziców a raczje ich zarobków.. to z reguły jest to raczej klasa średnia. Aczkolwiek.. trafiają się tacy grubo ponad przeciętną, piszę o finansach ale myślę, zę jest to zdecydowana mniejszość.
    W klasie bywają dzieci, które spędzają wakacje na świecie ale są i takie, które nie wyjeżdżają nigdzie.
    Czasami rodzice pracują w fajnych miejscach i chcą coś zorganizowac dla dzieci. Dzieci tylko zyskują, poznając więcej.
    Jeśli Twoje dziecko jest komunikatyne, to będzie miało dobry kontakt również z tymi staraszymi dziećmi.
    Co do obiadów.. to podobno do dobrych nie należą. Ale to zależy także od dziecka.
    Minusy to: kiepski budynek, małe sale. Ogólnie polecam szkołę!!
    Jeśli bym miała drugi raz wybierać szkołę podstawwą, to z pewnością by nią była właśnie Piwna.
  • Gość: Jarek IP: *.icpnet.pl 21.01.11, 23:21
    bardzo dziękuję za Twój wpis. Takie pytanie: a czy do gimnazjum też tam Twoje dziecko teraz chodzi bo piszesz, że skończyło już podstawówkę?
    dzięki
  • Gość: Moni IP: *.icpnet.pl 10.02.18, 00:42
    Wyścig szczurów? Bzdura! Dzieci się po prostu przykładają do nauki i nikt im nie folguje - też są szczęśliwe a przy tym systematyczne. Szkoła na Piwnej jest godna polecenia, bezpieczna, dobrze zorganizowana, my nie narzekamy.
  • Gość: gm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.11, 02:58
    Jarku, czy Twoje dziecko dostało się na ul. Piwną?
  • Gość: Jarek IP: 195.20.110.* 08.02.11, 12:56
    Tak.
  • Gość: gm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.11, 02:40
    Fajnie. Moje też :) Jeśli chcesz, napisz do mnie garmuduru@gmail.com pozdrawiam.
  • Gość: paulinasa IP: *.icpnet.pl 19.03.11, 11:57
    Moje też się dostało na ten sam rocznik :-) Byłam bardzo zdziwiona bo ponoć bez znajomości kiepsko się tam dostać a ja nie mam żadnych. Chciałam posłać córkę do społecznej 4 na Oświecenia ale po tym jak odwiedziłam Piwną to zmieniłam zdanie :-) Wspominam bardzo miłego Pana Dyr, byłam też w jadalni i widziałam opisywane wyżej kanapki, wyglądały pysznie :-) Mam nadzieję że córka będzie zadowolona z mojego wyboru :-) Pozdrawiam.
  • ludmila83 25.06.19, 10:43
    Ile aktualnie wynosi czesne?
  • Gość: Andrzejewski IP: *.edu.pl 07.04.11, 08:58
    Witam! W szkole na piwnej uczyło sie dwoje moich dzieci. Będą do konca życia wspominac szkołę- podstawowa i gimnazjum- z dużą sympatią. Atmosfera, stosunek nauczycieli do dzieciaków, poziom nauki - to wszystko w najlepszym wydaniu. W I klasie Liceum nie miały za wiele do roboty. Kto narzeka na szkołę. Rodzice, którzy maja ambicje ale nie potrafia dziecku pomóc. No i naturalnie rodzice słabszych dziecików z mniejszymi mozliwosciami. polecam tę szkołę w ciemno.
  • Gość: es IP: *.tbcn.telia.com 08.04.11, 15:35
    Wlasciwie nie powinnam zabierac glosu; Na strone weszlam przypadkowo, nie mieszkam w Polsce a moje dzieci juz nie chodza do szkoly. Poniewaz jednak znalazlam sie tutaj to chce napisac pare uwag. Nie o samej szkole ale o poruszonej w dyskusji menu sniadan. Czy naprawde jest to "normalne" aby dzieciom podawac kanapki z nutella, dzemem, "serkiem" (podejrzewam iz to ten topiony o zawartosci tluszczu 40%)? Do tego herbata z cukrem (!), soki, budyn i drozdzowki !!! Przeciez taki posilek to zabojstwo dla dzieci, prawdziwa bomba cukrowo-tluszczowa. Dlaczego nie ma surowek i owocow, razowego chleba z twarogiem lub ryba albo kurczakiem czy indykiem? Czy dzieci nie powinny pic chudego mleka lub po prostu wody, zrodlanej, nie mineralnej?
    Podczas moich wizyt w kraju uderza mnie zawsze wyglad dzieci: blade, podkrazone oczy, matowe wlosy, fatalny stan uzebienia, coraz czestsza otylosc, bardzo slaba motoryka i kondycja fizyczna. Oczywiscie nie wszystkie dzieci tak wygladaja ale zbyt duzo aby nie przeczuwac zapasci zdrowotnej ktora im zagraza. Skora szkola o ktorej mowa na tych lamach kosztuje takie ogromne pieniadze to moze rodzice zwrociliby uwage rowniez na rzeczy ktore bezposrednio nie dotycza nauki. Bezposrednio.....chociaz po takim sniadaniu nie sadze aby dziecko moglo sie skoncentrowac na nauce. A przeciez chyba o to wlasnie chodzi aby przyswoilo sobie jak najwiecej wiedzy.
  • Gość: mon IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 07.06.11, 23:36
    Ależ droga osobo z zagranicy nasze dzieci, nawet jeśli blade, jadają chyba jednak zdrowiej niż te rodziców emigrantów podkreślających wszędzie gdzie to możliwe, że z Polski wyjechali i pełną gębą się z niej śmieją. Rodzice ci zapominają wspomnieć, że ich rumiane dzieci za ową granicą mieszkają po 6 osób w jednym pokoju a rumieńce to niejednokrotnie odmrożenia, bo rodzic na zmywaku od rana do wieczora nie ma czasu dzieckiem się zająć. Wracając do chłonności wiedzy myślę, że nasze pociechy z Piwnej pomimo drożdżówek i nutelli na taki zmywak w GB czy USA nigdy nie trafią, ich wykształcenie będzie wystarczające żeby z Polski wyjeżdżać za chlebem nie musieli. Pozdrawiam wszystkich z matowymi włosami i bladą cerą!
  • Gość: xxx IP: *.dip0.t-ipconnect.de 18.05.15, 15:32
    Witam,

    moze tez nie powinnam zabierac zdania, bo tez mieszkam za granica... Z przyjemnoscia czytam Panstwa opinie... Mam dwojke dzieci - jedno w szkole panstwowej podstawowej (3 klasa), drugie w gimnazjum prywatnym (5 klasa). I przyznam sie szczeze, ze dokladnie tez mnie zaszokowala informacja o herbacie z cukrem oraz wodzie z sokiem, oraz o formie sniadanek...
    U moich dzieci w obydwu szkolach soki do picia sa zabronione, dzieciom wolno przynosic do picia tylko wode, rowniez tylko wode otrzymuja tam do picia, zima herbatke owocowa... Jest duzo regionalnych owocow i warzyw, nauczyciele na wywiadowkach prosza rodzicow o zdrowe sniadaka. Slodyczy nie wolno przynosc i nie ma tez sklepikow z chipsami, paluszkami i slodyczami. Sklepik szkolny sprzedaje tylko materialy szkolne - zeszyty, olowki, kredki, linijki i wszystko co potrzebne na zajeciach. Nie chce nikogo i niczego krytykowac, nie mam wrazenia, ze dzieci Polskie niezdrowo wygladaja, mamy wielu przyjaciol i znajomych, nasze dzieci bawia sie z nimi nie widze zadnych roznic... Tylko ta informacja o zywieniu troszke mnie zszokowala... Ale co kraj to obyczaj! Ja w polskiej szkole tez pewnie wyroslam na slodzonych napojach i na drozdzowkach i nadwagi nie mam do dzis... Od kiedy pamietam - zdrowo sie odzywiam.. Pozdrawiam XXX
  • Gość: itan@post.pl IP: *.146.253.211.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 08.04.12, 17:17
    To b.dobra szkola. Poziom i atmosfera super. MAM W TEJ SZKOLE WNUKA. Jedrek
  • Gość: Jacek IP: 78.133.206.* 23.04.12, 20:56
    Słyszałam o tej szkole, że większość nauczycieli reprezentuje niski poziom, to rodzice pracują z dziećmi popołudniami i stąd efekty, które sobie przypisuje później szkoła. Poza tym podobno tam nie liczą się dzieci, tam liczą się wyniki!
  • Gość: tata IP: *.adsl.inetia.pl 24.04.12, 17:24
    Jak wszędzie są dzieci szybsze i wolniejsze. Te wolniejsze mają więcej pracy w domu, te szybsze mniej. Ja nie pracuję z dziećmi po południu, a one też się nie przemęczają.
    Ponadto zauważyłem, że szkoła realizuje program. Nie ma opóźnień, nie ma sytuacji, że nadszedł koniec roku, a my w połowie... Tempo nie jest sprowadzane do tempa najsłabszego ucznia. Siłą rzeczy ci słabsi mają więcej pracy.
    Oczywiście świetne wyniki szkoły biorą się w dużej mierze z tego, że na dzień dobry szkoła ma bardzo dobry materiał (dzieci). Tylko, że ja jako rodzic jestem zadowolony, że w klasie jest dużo bystrych dzieci.

  • Gość: Asia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.12, 13:53
    Ja jakoś w 2004 poszłam do tej szkoły (do 1 klasy) i szczerze powiem, że na początku nie było źle. Jedynie moja wychowawczyni była nieciekawa- faworyzowała jednego ucznia, dawała mu niesprawiedliwie oceny itp. (prawdopodobnie z powodu łapówek… Z resztą później jak się przenosił to tylko dzięki temu dostał się do tamtej szkoły- to akurat wiem na pewno). W domu musiałam zawsze przysiąść, jak większość moich koleżanek. Ale generalizując nie byłoby źle. Problem zaczął się wtedy kiedy dzieci powiedzmy, że zaczęły dorastać. Chłopak złamał dziewczynie rękę (własnymi rękami), po coś o nim powiedziała, inna dziewczyna cyckała smoczki do 4 klasy, ale udawała taką dorosłą pannę- tapeta na twarzy, gonienie za chłopakami. Generalizując ‘rozpieszczenie dzieci dało o sobie znać’. Może miałam pecha do klasy, może teraz już takich dzieci tam nie ma… Nie wiem.
    Za to z tych pozytywnych rzeczy to mało uczniów w klasach, dobry poziom angielskiego i co podobało mi się najbardziej to obchodzenie świąt związanych z zjednoczonym królestwem. W dzień św. Patryka każdy był zielony, a w Halloween na korytarzach roiło się od potworów czarownic ;) Potem, kiedy zmieniłam szkołę strasznie mi tego brakowało.
  • Gość: Rodzic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.12, 17:06
    Szkołą bardzo dobra. Jak Państwo mówiili wcześniej bardzo trudno o anonimowość. Wszyscy wiedzą o wszystkich. Jedynym znaczącym minusem i bardzo wielki nieporozumieniem szkoły jest nauczycielka historii, któria nie potrafi przekazać wiedzy, ani zachęcić do nauki. Wręcz można szczerze powiedzieć, że zraża wszytskich do poszeżania wiedzy historycznej. Uczniowie są gnębien i poniżani podczas lekcji. Tylko uczniowie, którzy zabłysną na pierwszych lekcjach są akceptowani i faworyzowani. Trzeba przyznać, że nauczycielka potrafi przygotować dzieci do konkursów wojewódzkich, jednakże kosztem innych, słabszych dzieci. Najważniejsza jest polityka i jej poglądy religijne i polityczne. Uczniowie są wyśmiewani podczas lekcji z powodu innych pogladów tudzież wiary. Dziecko bało się chodzić na lekcje i historii. W domu przeżywaliśmy horror. Nikomu nie życzę takich sytuacji. Mam nadzieję, że zarząd szkoły dojrzeje do decyzji usunięcia tej pani ze szkoły.

    Jednakże polecam szkołe, ponieważ bardzo dobrze przygotowuje do liceum. Nauczyciele bardzi zwracają uwagę na kulturę osobistą uczniów i starają się uczyć ich kultury.
  • Gość: Ola IP: *.ip.netia.com.pl 11.03.14, 17:34
    Dzieki tej pani, mialam szostki i chec uczenia sie. W tym roku w konkursie wojewodzkim dla klas trzecich laureatem byl pierwszak! Poza tym, historyczka to corka dyrektora, wiec w szkole zostanie, no i dobrze, bo jest swietna !
  • Gość: ana IP: *.eaw.com.pl 28.11.16, 15:08
    A kto powiedział, że konkurs wojewódzki jest dla klas trzecich?
  • Gość: sceptyk IP: *.play-internet.pl 20.05.13, 00:01
    Moje dziecko dostało się do tej szkoły po testach dziwnej pani psycholog, która na podstawie trzymania kredek i przekręcania kartki stwierdzała, czy kandydat jest gotowy do " walki" czy nie.
    Czesne to 750 zł ale jeszcze nigdy nie wyszło mniej niż 1000 zł za miesiąc, często więcej. Snobizmu wśród dzieci nie widać, za to rodzice to niezła szopka, szczególnie na zebraniach. Oferta szkoły moim zdaniem jest uboga, bardzo mało sportu, zajęcia dodatkowe prowadzone bez zaangażowania, raczej z musu, zero zajęć muzycznych. Dzieci młodsze nie biorą udziału w konkursach międzyszkolnych. Angielski np. z Panią S. na miernym poziomie więc skąd nazwa szkoły ??? Szkoła dobra dla dzieci spokojnych, bez energii, lubiących siedzenie w miejscu i zakuwanie, dzieci ruchliwe i energiczne mają pod górkę. Duże klasy jak na szkołę pryw. i mało przestrzeni. Brak jakiejkolwiek pracy nad talentami dzieci, to nauczycieli nie interesuje. Generalnie jedyny plus to opieka do 14.45 - w tej szkole nie ma wagarów! Plus dla Pani od szachów! Ja oczekiwałam więcej i czuję rozczarowanie, słyszałam że wielu innych rodziców również.
  • Gość: Gość IP: *.icpnet.pl 23.02.14, 00:38
    Potwierdzam szkoła z Piwnej to nieporozumienie, marnowanie dzieciństwa dzieci. Ciągła pogoń za wynikami, ilość materiału zadawana do domu przerosłaby dorosłego. Nawet weekendy i ferie dzięki elektronicznemu dziennikowi dzieci nie są oszczędzane. Na lekcjach historii notatek w zeszytach brak, po co, przecież obowiązuje wiedza z całej książki, przyroda nie lepiej, rozdrabnianie się nad najdrobniejszymi szczegółami powoduje, że Pani przerabia do końca roku ¾ materiału. Pomimo dużej ilości zajęć j. angielskiego w szkole, więcej języka dzieci uczą się w domu. Pani (S) anglistka nawet nie skrywa, ze nie lubi dzieci, poza nielicznymi przypadkami takie zachowanie jest normą w tej szkole. Do szkoły nie chodzą tylko dzieci bogatych rodziców, a przecież bogactwo nie może być powodem do szufladkowania ludzi, co czynią w negatywny sposób nauczyciele z Piwnej. Jeżeli chcecie, aby wasze dzieci nie miały czasu na zabawę, spotkania z przyjaciółmi, spędzało codziennie po kilka godzin na odrabianiu lekcji i było traktowane przez nauczycieli jako zło konieczne, to wybór szkoły na Piwnej jest trafny. Może dyrekcja w końcu otworzy oczy i powróci do dobrych praktyk z przed lat.
  • Gość: Mama:( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.13, 11:00
    Odradzam. Większość materiału tak naprawdę dzieci robią w domu.Dobre wyniki okupione są ciężką pracą z rodzicami często w roli nauczycieli.Polityka szkoły jest jaka jest. Co do zasady, dzieci muszą bardzo dużą partię materiału opanować same w czasie poza szkołą(np.ok.120 słówek w tym całe zdania z j.angielskiego w 1,5 tyg.To fakt, bez koloryzowania.-klasa początkowa ).Zajęcia trwają 7 godzin lekcyjnych, zupełnie nie wiem co dzieci robią podczas tych zajęć ponieważ i tak kolejne 3 godziny trzeba poświęcić w domu.Zabieranie dzieciństwa i tyle. Każdy kto chce dać dziecku szczęśliwe,pełne dzieciństwo w zdrowej atmosferze powinien pomyśleć o innej szkole.
  • Gość: mamaucznia IP: *.edu.pl 14.10.13, 15:34
    Droga mamo, mam nadzieję, że zabrałaś dziecko z tej szkoły i już się nie męczy.
  • aguar 21.04.14, 22:30
    Podbijam wątek, bo zastanawiam się nad posłaniem dziecka do tej szkoły. Może założyciel Jarek się wypowie jak się wiedzie jego dziecku?
    Myślicie, że to dobre miejsce dla dziecka o nieprzeciętnych zdolnościach matematycznych?
    Ile wynosi aktualnie czesne?
  • Gość: paulinasa IP: *.icpnet.pl 07.05.14, 20:07
    Witajcie,
    moja córa jest już w 3 klasie w tej szkole. Potwierdzam, że czasami wkurza mnie ilość zadań domowych jakie zadaje Pani wychowawczyni, ale nie sądzę że takie rzeczy dzieją się tylko w prywatnych szkołach.. Każda szkoła ma lepszych czy gorszych nauczycieli. Ja przyznam szczerze jestem zadowolona z wyboru, moja córka też :-) Czesne obecnie wynosi 780zł i średnio co roku podnoszone jest co 30zł. Niedawno wyremontowali nową 3 salę gimnastyczną.
    W klasie mojej córki są normalni rodzice, jedni mają więcej inni mniej, ale nie zauważyłam żadnego wywyższania się tych "bogatszych". Angielski na wysokim poziomie. Moja córa uwielbiała Pana Rafała, który znakomicie trafia do dzieci i zachęca do nauki poprzez zabawy :-) Szkoda że uczy tylko klasy pierwsze i czasami drugie :-)Ogólnie polecam tą szkołę i zamierzam posłać tam swoją drugą pociechę :-)
  • aguar 08.05.14, 18:30
    Dzięki za informacje!
  • Gość: joka IP: *.icpnet.pl 11.10.14, 23:53
    up
  • Gość: uczennica IP: *.centertel.pl 26.01.15, 19:36
    Witam,chodzę do tej szkoły od 1 klasy podstawówki. Obecnie jestem w 2 gimnazjum i troche bolą mnie negatywne opinie o tej szkole. Wiadomo samo nic nie wejdzie do mózgu jeżeli się nie nauczysz. My wszyscy jesteśmy bardzo ambitni, ponieważ mobilizują nas do tego nauczyciele. Uważam, że wielkim plusem tej szkoły jest dobre przygotowanie do egzaminów i testów szóstoklasisty. W 6 klasie co dwa tygodnie mieliśmy zajęcia pozalekcyjne z Polskiego przygotowujące do testu. Przyznam, że nie jestem wybitną uczennicą, ale ten test napisałam na 38/40 pkt. Mój kolega już w tym roku został Laureatem z Fizyki. Nasza szkoła bardzo dobrze wypada w testach co też o czymś jednak świadczy. Pani od Polskiego jest niesamowita. Z resztą wszyscy nauczyciele są super. Pracują z nami tak, że aż się chce uczyć. Do tego bardzo się poświęcają swojemu zwodowi.Chciałam też podkreślić, iż w naszej szkole NIE MA WYŚCIGU SZCZURÓW!!!! Wiadomo znajdą sie dzieci które próbują się tak wybić, ale my jesteśmy nauczeni raczej dystansu do takich osób, ponieważ rodzice co drugiego ucznia raczej mają pieniądze. Dzieci chodzą dobrze ubrane, jednak nikt się nie maluje i nie szpanuje. Czasami sobie żartujemy, ale atmosfera w szkole jest naprawde super. Nikt się nie wywyższa przez to że ma pieniądze, poniewaz wszyscy je mają. Uważam to za zaletę, bo przynajmniej nie ma przyjaźni fałszywych ,,dla pieniędzy''. Podsumowując: Żałuję, że nie ma na Piwnej Liceum bo z chęcią bym się tam wybrała. Wiem, że nigdzie indziej nie znajdę takich super, tak oddanych swojej pracy, chętnych do pomocy nauczycieli jak tutaj. Bardzo polecam tą szkołę i zapewniam że wszystkie plotki o przerabianiu materiału z dziećmi samemu oraz łapówkach, wyścigu szczurów są nieprawdziwe. Powtarzam my jesteśmy ambitni i chcąc zdobywać dobre oceny uczymy się pilnie
  • aguar 28.01.15, 16:27
    Fajnie, że się odezwałaś. Mój synek właśnie się tam dostał. A mi, jako mamie niespełna 6-latka, zależy, aby na początku po prostu polubił szkołę. Wiesz jakie nauczycielki będą w przyszłym roku wychowawczyniami pierwszych klas? (Tzn. czy fajne?) Jak wspominasz swoje początki?
  • Gość: Gość IP: 194.93.124.* 29.01.15, 12:58
    Mój syn też idzie od września. Wychowawczynie są ok.
  • Gość: uczeńszkołypiwnej IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 06.01.16, 14:50
    Jednym słowem Piwna to porażka. Zmarnowałam 6 lat swojego życia... Jedynym plusem jest to, że znam angielski na zaawansowanym poziomie (chociaż myślę, że to zależy od osoby, bo moi rówieśnicy nie zadziwiali umiejętnościami tego języka). Nauczyciele wymagają od uczniów szkoły podstawowej, że będą oni na poziomie gimnazjum czy liceum. Nauczyciele z piwnej, zaczynają zadawać najwięcej od 5 klasy aż do 3 klasy gimnazjum. Podsumowując, jeśli chcesz by twoje dziecko codziennie siedziało nad lekcjami po 4-3 godziny piwna to dobry wybór. Nie jest to szkoła dla dzieci, które mają jakieś pasje czy zajęcia dodatkowe, ponieważ po prostu nie ma na nie czasu.
  • fenris18 11.10.16, 14:21
    obawiam się ,że kierunek w którym zmierza szkoła - oględnie mówiąc nie jest najlepszy. Dyrektor trochę traci kontrolę nad pewnymi aspektami - w niektórych klasach prezenty na koniec roku dla nauczycieli to talony za 1500 PLN - co wywołuje u wielu rodziców niesmak. Poziom nauczania jak najbardziej zadowalający, tematy około-nauki - coraz gorzej.
  • Gość: Mnbv IP: *.icpnet.pl 10.02.18, 01:00
    W szkole nie ma żadnego snobizmu wśród dzieci, prędzej rodzice próbują szpanować samochodami i opowieściami o własnych sukcesach. Dzieciaki są normalne, sporo pracują ale w granicach rozsądku. Trochę za mało jest promocji sportu i umuzykalnienia - talenty nie są dostrzegane. Brakuje zajęć z native speakerem - choćby w starszych rocznikach. Kobieta od religii - porażka! Dzieci są zdyscyplinowane, nauczyciele błyskawicznie reagują na wszelkie wykroczenia więc jest ich niewiele. Rzeczywiście jest trochę ciasno - klasy powinny byś mniejsze - 16 osób max. Słaba informatyka, kobieta tylko potrafi nisko oceniać a niewiele nauczyć. To duuuży minus.
  • kasiusina 01.09.18, 13:52
    Czy mogę dostać informacje na czym polega dwujęzyczność tej szkoły. ?
  • alergiczna 11.02.18, 17:56
    Jeśli zależy na edukacji to warto posyłać dzieci na kursy i warsztaty. Dla maluchów oczywiście w formie zabawy. Jak wiadomo warto celować w kierunki przyszłościowe - programowanie/robotykę/automatykę itd. Polecam serdecznie bliżej zapoznać się z neorobotyka.pl/aktualnosci/zapisy-na-ferie-zimowe-2018/

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka