Dodaj do ulubionych

Zostań magistrem prawa. Wystarczą dwa lata!

IP: *.au.poznan.pl 19.07.12, 22:00
Zatrudnią się na stanowiskach urzędniczych, jak większość absolwentów prawa
Edytor zaawansowany
  • Gość: miki IP: *.icpnet.pl 19.07.12, 22:50
    każdy jeden szacowny prawnik, jak już zaczyna albo jakiś czas doi prawniczą krowę - każdy jeden opowiada się za ograniczeniem dostępu do zawodu następnym (no chyba, że to jego dzieci) wygłaszając płomienne przemówienia z jedną i tą samą tezą. twierdzą, że ucierpi jakość. być może robią to specjalnie, a może brakuje im wiedzy uniwersalnej - bo gdyby było inaczej, to nie zaprzeczyliby, że wzrost konkurencji ZAWSZE prowadzi do PODNIESIENIA JAKOŚCI usług i produktów, oraz, jednocześnie, OBNIŻENIA CENY. wprowadzenie konkurencji jest niekorzystne tylko dla monopolistów, którzy muszą zacząć więcej pracować i mniej zarobią. tak było, jest i będzie. a tym, co najgłośniej krzyczą - tym bym nie ufał zwłaszcza - bo jeśli boją się konkurencji, to znaczy, że z jakością albo z ceną u nich kiepsko. przyjdą nowi i ich zjedzą :)
  • Gość: zbulwersowana IP: *.ksiezyc.pl 21.07.12, 19:11
    Jaką Twoją jakość będą prezentować prawnicy po 2,5 letnich studiach prawniczych? Czy skorzystałbyść z usług takiego wszechstronnie wykształconnego prawnika??????????? Powodzenia!!!
  • krzywelustro 05.09.12, 10:40
    Właśnie takich "magistrów" prawa zatrudnia Amber Gold, inne parabanki czy padające jak muchy biura podróży. Są doskonali, bo niewiele rozumieją, a swoją "fachowością" legitymizują najbardziej kretyńskie decyzje zachłannych lub "uczciwych inaczej" właścicieli.
    *****************************
    Jak cię życie kopie w tyłek, to mu oddaj.
    Musisz tylko odwrócić się do niego przodem.
  • Gość: abc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.12, 07:29
    Czas skończyć z prawniczymi kartelami, które nie dopuszczają konkurencji, ich usługi są drogie, a przeciętni ludzie nie mają do nich dostępu. To m.in. z tego powodu tak trudno dochodzić swoich praw przed sądami.
    A studia? 2,5 roku wystarczą na wyspecjalizowanie się w jakiejś dziedzinie - np. prawie cywilnym.
  • Gość: JJ IP: *.icpnet.pl 20.07.12, 07:50
    No to teraz medycyna po dyplomówce! Albo jako studium pomaturalne np. po kosmetologii, albo szkole wizażu. Cały czas robi się wielkie halo z tego, że jakość polskiego szkolnictwa wyższego jest skandalicznie niska. No właśnie..., a co to jest, jak nie równanie w dół. Czy nikt nie zauważył przypadeczkiem, że razem z wejściem nowego dwustopniowego sposobu zdobywania wykształcenia wyższego doszło jednocześnie do jego dewaluacji. Taki manewr jest skandalicznym zaniedbaniem, a poza tym robi się krzywdę tym ludziom, którzy będą na tyle głupi, że zdecydują się na ten desperacki czyn. Czeka ich widmo bezrobocia, bo NIKT ich nie zatrudni!
  • Gość: abc IP: *.adsl.inetia.pl 20.07.12, 13:17
    > No to teraz medycyna po dyplomówce!
    Bzdurny argument i zwykła demagogia prawniczych karteli.
    Między lekarzem a adwokatem jest zasadnicza różnica - zarówno w specyfice kształcenia i zdobywania specjalności jak i odpowiedzialności zawodowej.
    Ponadto dostęp do usług medycznych jest bezpłatny, bo każdy płaci składki na ubezpieczenie zdrowotne.
    Dostęp do adwokatów jest tylko dla odpowiednio zamożnych, bo kartele prawnicze blokujący konkurencję dyktują wysokie ceny - biednymi ludźmi żaden prawnik się jakoś nie przejmuje. Ciekawe dlaczego?
    A ja chcę mieć prawo wyboru, kto będzie moim obrońcą w razie sądu? I jak zechcę, to powinien być nim nawet kumpel mojego kumpla, który jest wygadany i potrafi dobrze argumentować - a nie z góry jestem skazany na leniwego adwokata z urzędu, któremu za marne urzędowe stawki nie chce się w ogóle wysilać. Boicie się konkurencji - a nie pitolisz o jakiejś trosce o poziom usług. Dopiero konkurencja może doprowadzić do podniesienia jakości usług prawniczych.
  • Gość: JJ IP: *.icpnet.pl 20.07.12, 14:28
    Po pierwsze nie jestem prawnikiem. Po drugie, prawnik to nie tylko adwokat! Ale mniejsza o to, dzisiaj rynek prawniczy jest tak nasycony, że ok. max 20% magistrów prawa ma szansę na jakąkolwiek aplikację, reszta to zwykli magistrzy prawa, czyli prawie jak mgr socjologii, psychologii, pedagogikii, politologii, czyli generalnie pracownik zmywaka w UK. A teraz dosypać jeszcze "gorszych" magistrów prawa to tak jak pogłębić jeszcze większy kryzys w środowisku. Aha i nie gadaj mi tu, że adwokat z urzędu jest leniwy, bo nie masz pojęcia o czy p...lisz.
  • Gość: prawnik IP: *.ksiezyc.pl 22.07.12, 10:04
    Bzdurny argument? Człowieku, zarówno lekarz jak i adwokat ma w ręku życie człowieka!!! Czy ty w ogóle masz pojęcie o co chodzi w temacie? Jakie studia Ty ukończyłeś? Tutaj nie chodzi o dostęp do zawodu ale o poziom wykształcenia w nim. Bo to, że mamy wykształcenie, nie oznacza że jesteśmy zawsze wykształceni. Ja nie mam zaplecza w postaci rodziny prawników i jakoś nie czuję się na tym rynku dyskryminowana, ani też, że ogranicza mi się dostęp do pracy w zawodzie czy nauki. Widać w naszym kraju nadal rządzą stereotypy! Przykre.
  • Gość: prawnik IP: *.ksiezyc.pl 22.07.12, 10:12
    Skąd ty się wziąłeś? Czy ty w ogóle żyjesz w tym kraju, że takie "mądrści" wypisujesz? Bezpłatny dostęp do służby zdrowia...... hmmm daj mi znać gdzie takie cuda się dzieją, chętnie się tam przeniosę. Co do adwokatów, radców prawnych z urzędu, to jest tak jak z każdym człowiekiem, albo się przykłada do swojej pracy albo nie. A ty masz prawo zmienić obrońcę, nawet jeśli jest on wyznaczony z urzędu. Najpierw się doinformuj a później się wypowiadaj na ten temat.
  • Gość: A IP: *.hist.amu.edu.pl 20.07.12, 09:02
    Czas skończyć z bzdurnym systemem bolońskim! I mówieniem, że ktoś, kto ma licencjat ma wykształcenie wyższe! To jest co najwyżej wykształcenie pomaturalne. Studia wyższe powinny być jednolite i trwać minimum 5 lat. Zresztą należy zlikwidować też bzdurne gimnazja, przywrócić 8 letnią podstawówkę i 4 letnie liceum (5 letnie technikum) oraz zaprzestać mody z testami krzyżówkami zamiast egzaminów a przywrócić klasyczną, wielostronicową wypowiedź pisemną! Bo wtórny analfabetyzm w Polsce stał się już niestety faktem dokonanym!
  • starveling 20.07.12, 12:34
    Trudno się z Tobą nie zgodzić. Wprowadzenie gimnazjów zapoczątkowało nie tylko proces obniżania poziomu wykształcenia licealistów (co potem widać na pierwszych latach studiów), ale i pojawienie się poważnych problemów wychowawczych, które nie występowały w układzie podstawówka+liceum. Czemu się jednak dziwić, skoro w poprzednim systemie uczeń spotykał 2-3 wychowawców (którzy jednak znali go bardzo dobrze i dla jego dobra), podczas gdy teraz osób będących tzw. wychowawcami ma 4 (przy bardzo szczęśliwym układzie). Ja miałam wychowawczynie dwie - jedną przez osiem lat w podstawówce, drugą przez cztery - w liceum. I wierz mi - w podstawówce nawet największy łobuz (z poznańska rzeklibyśmy ejber) traktował swoją wychowawczynię jak takiego trzeciego szkolnego rodzica, do którego (bywało, bywało) miał większe zaufanie, niż do swojego rodzica biologicznego. Ale też ta wychowawczyni nawet teraz, po kilkudziesięciu latach, każdego z nas zna nie tylko z nazwiska, ale i z imienia, z jego problemów domowych, z którymi często pomagała mu się uporać. Czy teraz - gdy nauczyciel ma kontakt ze swoimi wychowankami przez góra trzy lata - to jest możliwe? - pytanie z grupy retorycznych.

    Dwuletnie studia prawnicze? - no cóż, pojawią się kolejne sprawy, tym razem wnoszone przez osoby, które przed sądami bronione były (lub nawet tylko reprezentowane) przez osoby co prawda DOUCZONE, ale bez odpowiedniego poziomu wykształcenia oraz rozumienia litery i ducha prawa.

    Ze strachem czekam chwili, gdy ktoś po zawodowych studiach (para)medycznych po zrobieniu dwóch lat studiów zostanie lekarzem.
  • Gość: abc IP: *.adsl.inetia.pl 20.07.12, 13:31
    > Dwuletnie studia prawnicze? - no cóż, pojawią się kolejne sprawy, tym razem wno
    > szone przez osoby, które przed sądami bronione były (lub nawet tylko reprezento
    > wane) przez osoby co prawda DOUCZONE, ale bez odpowiedniego poziomu wykształcen
    > ia oraz rozumienia litery i ducha prawa.

    A nie przyszło Ci do głowy, że jak się zwiększy konkurencja na rynku to ci "lepsi" adwokaci będą musieli się bardziej starać i obniżyć ceny za swoje usługi. A to jest jak najbardziej korzystne.
    Poza tym ci ludzie, którzy dzisiaj nie mogą liczyć na żadną pomoc prawną, bo ich po prostu nie stać, będą mieli szansę na pomoc choćby od tych osób "co prawda DOUCZONYCH", mimo że "bez odpowiedniego poziomu wykształcenia". A to też jest jak najbardziej korzystne.
  • starveling 20.07.12, 17:21
    Gość portalu: abc napisał(a):

    > A nie przyszło Ci do głowy, że jak się zwiększy konkurencja na rynku to ci "lep
    > si" adwokaci będą musieli się bardziej starać i obniżyć ceny za swoje usługi. A
    > to jest jak najbardziej korzystne.

    Przyszło, tylko:
    primo: skąd klient miałby wiedzieć, że prawnik nie jest po 'doksztaltach',
    secundo: nie można eksperymentować w dziedzinach, gdzie skutki dotyczą osoby reprezentowanej, jej wolności, własności i majątku.
  • Gość: abc IP: *.adsl.inetia.pl 20.07.12, 13:26
    > Czas skończyć z bzdurnym systemem bolońskim! I mówieniem, że ktoś, kto ma licen
    > cjat ma wykształcenie wyższe!

    A kto tak mówi? Licencjat to licencjat, a nie wykształcenie wyższe.

    > To jest co najwyżej wykształcenie pomaturalne.

    Widać z systemem szkolnictwa jesteś na bakier. Wykształcenie pomaturalne to nic innego jak studium pomaturalne (zazwyczaj roczne, góra 2-letnie gdy z praktyką zawodową) mające za zadanie umożliwienie zdobycia zawodu na poziomie średnim komuś, kto kończy liceum bez żadnego zawodu/specjalizacji.

    > Zresztą należy zlikwid
    > ować też bzdurne gimnazja, przywrócić 8 letnią podstawówkę i 4 letnie liceum (5
    > letnie technikum) oraz zaprzestać mody z testami krzyżówkami zamiast egzaminów
    > a przywrócić klasyczną, wielostronicową wypowiedź pisemną! Bo wtórny analfabet
    > yzm w Polsce stał się już niestety faktem dokonanym!

    A tu się akurat w pełni z Tobą zgadzam. Ale dotyczy to całości systemu kształcenia, a nie tylko wygodnie wybranych szkół.
  • Gość: Magister IP: *.icpnet.pl 20.07.12, 14:02
    Ukończenie licencjatu oznacza uzyskanie wyższego wykształcenia.
  • Gość: abc IP: *.adsl.inetia.pl 20.07.12, 15:13
    wyższego NIEpełnego
    licencjat = inżynier - tyle tylko, że inżynier to tytuł zawodowy kierunków technicznych, a licencjat humanistycznych.
  • Gość: prawnik IP: *.ksiezyc.pl 22.07.12, 10:15
    Popieram, bardzo dobra i trafna wypowiedź! Szkoda, że takich mądrych osób, z takimi poglądami nie ma w naszym Rządzie. Prawdą jest, że kształcimy coraz głupszych obywateli a nie mądrzejszych.
  • Gość: Wkurzony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.12, 12:49
    Widzę, p. Voelkel nie musi płacić za reklamę, bo jego przydupasy z gazeta poznań
    wypromują każdą głupotę aby wypromować jego marne szkółki.
  • Gość: qwerty IP: *.dynamic.chello.pl 20.07.12, 17:21
    Studiowałem kiedyś prawo jako 2 kierunek ale z przyczyn losowych musiałem przerwać.
    Dziś chętnie bym dokończył. Wizja kolejnych kilku lat na uczelni mnie odstraszała.
    Tym bardziej, że wtedy do zakończenia studiów pozostało mi naprawdę niewiele.
    Może się skusze
  • Gość: ! IP: 91.221.144.* 21.07.12, 06:56
    jeśli dostanie sie na aplikację to ok, jeśli nie to praca w urzędzie. W POLSCE PRZYJMJE SIE ŻE DŁUGOŚĆ STUDIOWANIA MA ZNACZENIE. A FAKTYCZNIE POŁOWĘ CZASU W TRAKCIE STUDIÓW SIĘ MARNUJE
  • Gość: gość IP: *.play-internet.pl 21.07.12, 14:29
    Teraz po licencjacie sprzedaje się w sklepikach ciekawe gdzie znajdą pracę do końca niedokształcone osoby po'' tym'' prawie......
  • Gość: prawnik IP: *.home.aster.pl 21.07.12, 15:08
    np. w sądzie, bo braki kadrowe są przerażające...
  • Gość: ona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.12, 16:17
    "braki kadrowe"?
    w sądach są obecnie zamrożone wszystkie etaty i osoby któe skończyły normalne 5 letnie studia prawnicze ,a nawet takie które są po aplikacji nie mają szanas na zatrudnienie. Proponuje na poczatku sprawdzić jakie są realia zanim sie cokolwiek napisze.
  • Gość: prawnik IP: *.home.aster.pl 21.07.12, 17:07
    ... proponuję zajrzeć do pierwszego lepszego sądu, zwłaszcza w większym mieście.
  • Gość: prawnik IP: *.home.aster.pl 21.07.12, 15:06
    Smutna prawda jest taka, że studia prawnicze z ludzi prawników robią tylko na papierze, przeciętny absolwent prawa to człowiek, który przeczytał w życiu kilka kodeksów, ale wciąż myli podstawowe instytucje. Prawdziwych prawników kształci dopiero praktyka.

    To co za różnica, czy niczego się nie nauczę w ciągu pięciu lat studiów, czy też niczego się nie nauczę, w ciągu lat dwóch?

  • Gość: m. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.12, 16:14
    Zastanawiające , że z tych nowych udogodnień korzysta uczelnia w której Pani minister ma niemałe wpływy. Według mnie szopka i tyle. O tym że prawo w jakimkolwiek stopniu można "liznąć" przez 2,5 roku mogą pisac jedynie osoby któe sie go nigdy nie uczyły. I 5 lat to za mało, co powiedzieć gdy ten okres został skrócony o połowę.
  • Gość: A IP: 31.42.2.* 21.07.12, 16:53
    Praca w urzedzie powiadacie? Hahaha ciekawe w jakim? Skoro w urzedach nie ma konkursów. A jak są, to ustawione:)
  • Gość: aaa IP: *.internetia.net.pl 21.07.12, 18:01
    prawo to obecnie jedne wielkie dno!! za kilka lat połowa Polski to będą studenci lub absolwenci prawa. po tym kierunku po prostu nie ma juz pracy. Ludzie idziecie na kierunki techniczne, będziecie mieli przyszłość i pewną pracę w zawodzie!!!!
  • Gość: zniesmaczona IP: *.ksiezyc.pl 21.07.12, 19:04
    A po jakich studiach, będzie można skończyć 2,5 letnie studia medyczne? Może tak licencjat z biologii czy fizyki i hop na magisterkę 2,5 letnią na medycynę? Kurczę, będziemy mieli na prawdę "wybitnych" lekarzy! NFZ się ucieszy! Nikt nie będzie na tyle wykształcony, by im strajkować, bo każdą głupotę przyjmą bez wahania.
    Sama jestem na jednolitych studiach magisterskich na kierunku prawo i nie wyobrażam sobie, aby tak ogromny zakres materiału został wyłożony, a co dopiero nauczony, w pięć semestrów!!!! To jest po prostu chore! Czy ktokolwiek poszedłby do takiego "wybitnego" lekarza, czy prawnik? "Gratulacje dla gelanilnego pomysłu"! Niestety, tego typu twory są coraz częściej akceptowane.
    Prawnik musi posiadać nie tylko wiedzę ale i być nauczony odpowiedniego toku myślowego oraz posługiwania się i rozumienia języka prawniczego. Przykre jest, że takie nowatorskie myślenie powstaje w umysłach ludzi, którzy powinni dbać o wysoki poziom kształcenia. Po 2,5 letnich studiach prawniczych, będziemy mieli jeszcze bardziej "kompetentnych prawotwórców" niż mamy teraz.
  • Gość: Kaszmir IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.12, 22:35
    Moi drodzy, skąd tyle kontrowersji? I skąd sugestie dotyczące medycyny rzekomo w 2,5 roku? Opanujcie się... Podobnie jak psychologia, prawo może być wyłożone w 2,5 lub 3 lata. Wystarczy bardziej zawalony plan zajęć i więcej dyscypliny, której dzisiaj BRAKUJE. Ktoś wyżej napisał, że połowa czasu w ciągu 5 lat studiów się marnuje, zgadzam się z tym w 100%. Powinno się studiować krócej, ale bardziej intensywnie. Najważniejsze, czyli praktykę zdobędzie się na stażu w przyszłym miejscu pracy, i nie zawsze jest to sąd albo kancelaria (w przypadku prawa). Jaki procent dzisiejszych absolwentów prawa robi aplikację prawniczą? MAŁO - BARDZO MAŁO. Wnioski? Po co chrzanić się 5 lat w prawo? Szkoda czasu i... wątroby.
  • Gość: ja IP: *.ksiezyc.pl 22.07.12, 13:20
    Dobry dowcip. Na tym polega współczesna nauka. Skoro prawo i psychologia mogą być wyłożone w 2,5 - 3 lata to dlacego nie medycyna???
  • Gość: leilaaaaaa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.07.12, 09:43
    Pomijając fakt niedouczenia w zawodzie. To przepraszam bardzo, ale z jakiej racji ludzie, którzy ukończyli np jakąś tam europeistykę (która nie okłamujmy się w porównaniu do prawa jest jak wakacje) mają mieć te same możliwości, co osoby które przez 5 lat ciężko pracowały na tym kierunku (a i tak jeszcze wiele do nauczenia się przed nimi) ? Nic nie stoi na przeszkodzie, aby ktoś udał się na 5letnie studia, skoro ma ochotę.

    Poza tym 2,5 roku? Rozśmieszyła mnie wypowiedź, że można w tym czasie zostać specjalistą np w karnym, cywilnym i pracy... A gdzie procedury np,że tak zapytam ? Na większości uczelni samego cywila uczy się 2 lata... (oprócz mojego macierzystego UJ gdzie robi się to w rok, który serdecznie pozdrawiam ) ;p
  • Gość: Ryjek IP: *.devs.futuro.pl 23.07.12, 12:01
    A dlaczego nie? Jeśli wszyscy prawnicy są takimi specjalistami to czego/kogo się obawiają? Przecież chyba nie tych niedouczonych - w Waszym mniemaniu - studentów europeistyki? A co ma powiedzieć taki biedny informatyk, który męczył się 5 lat na studiach, gdy inni na nie nie poszli, ale programują od 8 roku życia, są pasjonatami i przegrywa on z nimi we wszystkich rekrutacjach? Może warto też utrudnić życie informatykom i przymknąć furtkę do zawodu? Wasz strach jest komiczny. Wspomniany informatyk musi walczyć z innymi, bez kierunkowego wykształcenia i nie płacze na forach jak Wy - specjaliści prawa. Przecież jest jeszcze aplikacja - boicie się, że na egzaminie przegracie z nieboraczkami po europeistyce? Czy może elYtarność Waszego zawodu legnie w gruzach (i budowana na niej wartość własnego, zakompleksionego JA)?
  • Gość: Aeth IP: *.adsl.inetia.pl 26.07.12, 00:39
    Nie. Po prostu krótsze o połowę, płatne studia to oszukiwanie ludzi. Nie da się w tym czasie przerobić całego materiału potrzebnego prawnikowi do pracy.
  • Gość: x IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.12, 19:31
    so true
  • Gość: Pracownik UWR IP: *.dynamic.chello.pl 10.03.13, 21:00
    Jeśli chodzi o UWr to 2,5 letnie studia prawnicze mają taki sam program jak zaoczne 5 letnie, różnica polega tylko na tym, że na tych 5 letnich zjazdy są co 2 tygodnie a na tych 2,5 letnich w każdy weekend a zajęcia od 8 do 20.
    To od samych studentów zależy co zrobią z ofertą uczelni, znam takich co i po dziennym 5 letnim prawie nie tylko w Opolu czy innych mniejszych miastach ale również po Uwr nie dostają się na aplikację. Niech więc egzamin na aplikację weryfikuję wiedzę osoby a nie to czy skończył prawo dziennie, zaocznie, w 5 lat, w 8 lat czy w 2,5 roku ...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka