Dodaj do ulubionych

Gimnazjalistka oświatowej pułapce

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.08, 21:25
No bez przesady. Trzeba było samemu przerobić skoro zmieniała szkołę.
Trudno mieć pretensje skoro samemu się "zaiwniło". Dojdzie do tego, że
ktoś powie, że był chory i nie mógł przerobić danej lektury.
Obserwuj wątek
    • Gość: mm Re: Gimnazjalistka oświatowej pułapce IP: *.icpnet.pl 16.05.08, 21:41
      lista lektur nie jest tajna. żeby coś zrozumieć i zapamiętać z
      książki nie trzeba przerabiać jej w szkole. jeśli ktoś ma
      jakiekolwiek ambicje, aspiracje i zdrowy rozsądek mógł brakujące
      książki przeczytać w weekendy lub ferie. pewne książki to kanon,
      które wykształcony człowiek powinien znać. czytanie to nie katorga,
      zwłaszcza dla kogoś kto sam trochę pisze. wręcz powinien czytać,
      jeśli chce pisać. że lektury archaiczne - cóż, może nie pomogą, ale
      i nie zaszkodzą.
    • Gość: jA Re: Gimnazjalistka oświatowej pułapce IP: *.icpnet.pl 16.05.08, 23:26
      "Do testu humanistycznego gimnazjalistka podchodziła jednak ze
      spokojem. - Trochę piszę dla przyjemności. Nauczycielka powiedziała,
      że będę miała szóstkę z polskiego - mówi. "

      Wiedzac, ze ma sie braki w lekturach nalezalo to uzupelnic. Szóstka
      z polskiego do czegos zobowiazuje - nie tylko do chwalenia sie ;)

      Skoro w pierwszej klasie w Poznaniu nie przerobila tej lektury to na
      pewno przerobila inne, ktore koledzy z nowej szkoly przerabiali w
      klasie 2 - czyli jakies ksiazki omawiala 2 razy.... Trzeba bylo
      czytac w tym czasie zaleglosci...
      • marta_wroblewska Re: Gimnazjalistka oświatowej pułapce 17.05.08, 14:09
        > Skoro w pierwszej klasie w Poznaniu nie przerobila tej lektury to na
        > pewno przerobila inne, ktore koledzy z nowej szkoly przerabiali w
        > klasie 2 - czyli jakies ksiazki omawiala 2 razy.... Trzeba bylo
        > czytac w tym czasie zaleglosci...

        dokładnie, tylko dzieci w Gimnazjum myślą, że jak na lekcjach się czegoś
        aktualnie nie robi, to nie trzeba sięgnąć dalej.
        zero pomyślunku i jeszcze rozdmuchiwanie takiej sprawy ;/.
        poza tym - gdyby dziewczyna została w szkole w Poznaniu lub całe 3 lata chodziła
        do szkoły w Skórzewie - w którymś momencie przerabiała by te lektury! więc skąd
        nagle nazywanie jej pokrzywdzoną? :/ dżizas, co za wiara. i nagle zaczną się
        hece, kto może poprawiać ten test a kto nie, bo z pewnością nie ona jedna się
        znalazła w takiej sytuacji.
    • Gość: ja Gimnazjalistka oświatowej pułapce IP: *.icpnet.pl 17.05.08, 08:39
      Z takim podejściem to ta dziewczyna sie nie nadaje na studia. Bo tam się
      studiuje, a nie czeka na gotowe, trzeba włożyć trochę swoich starań i zrobić coś
      samemu. A patrząc tylko na gotowe i mając o wszystko pretensje nic w życiu nie
      osiągnie. Lista lektur była znana, trzeba więc było czytać w domu.
      Życzę zmiany podejścia, a redaktorom GW nie pisania śmiesznych artykułów o
      skradzionym rowerze i dziewczynie która zawaliła sprawę na własne życzenie.
      Bo ewidentnie widać naciąganie i szukanie taniej sensacji.
    • robot_humano Gimnazjalistka oświatowej pułapce 17.05.08, 10:54
      Pierwszy rok studów zaliczyłem na Budowie Maszyn w Posen. Poten przeniosłem się na Budownictwo do Warszawy. Też powinienem dostać kwit że nie muszę uzupełniać różnic programowych? Żal mi dzieciaków , którym zadaje się pytania z nieujętych programem ich szkoły lektur. Żal mi polonistów , którym najpierw mówi się , że mogą kształtować program nauczania, a potem wszyscy wieszją na nich psy bo nie przerobili tego czy tamtego ( o ila Kamienie na szaniec są "fajne" to Syzyfowe prace spokojnie można posłać do diabła). Ale ta panna wpierdzieliła się w g... na własne życzenie! Z pomocą nauczycieli i rodziców co ją głaskali pół roku zamiast dać te dwie książki do przeczytania albo streszczenia chociaż jeśli czas naglił. Jeśli ma być sprawiedliwie -nie powinna mieć żadnej taryfy ulgowej.
      • Gość: aaaaaa Re: Gimnazjalistka oświatowej pułapce IP: *.icpnet.pl 18.05.08, 01:58
        Gimnazjalistka oświatowej pułapce
        Autor: robot_humano 17.05.08, 10:54
        Dodaj do ulubionych Skasujcie
        Odpowiedz

        Pierwszy rok studów zaliczyłem na Budowie Maszyn w Posen. Poten przeniosłem się
        na Budownictwo do Warszawy. Też powinienem dostać kwit że nie muszę uzupełniać
        różnic programowych? Żal mi dzieciaków , którym zadaje się pytania z nieujętych
        programem ich szkoły lektur. Żal mi polonistów , którym najpierw mówi się , że
        mogą kształtować program nauczania, a potem wszyscy wieszją na nich psy bo nie
        przerobili tego czy tamtego ( o ila Kamienie na szaniec są "fajne" to Syzyfowe
        prace spokojnie można posłać do diabła). Ale ta panna wpierdzieliła się w g...
        na własne życzenie! Z pomocą nauczycieli i rodziców co ją głaskali pół roku
        zamiast dać te dwie książki do przeczytania albo streszczenia chociaż jeśli czas
        naglił. Jeśli ma być sprawiedliwie -nie powinna mieć żadnej taryfy ulgowej.

        --------------------
        ZGADZAM SIĘ Z PRZEDMÓWCĄ
      • Gość: romek to nie jej wina ze ministerstwo zmienia zasady IP: *.net 18.05.08, 14:09
        tyle ze do tego roku nie mialaby problemu bez przerabiania konkretnych lektur.
        nikt o tym wczesniej nie wiedzial ze na sprawdzianie beda pytania co do
        konkretnych lektur i trzeba je znac. gdyby ministerstwo powiedzialo wczesniej ze
        zmienia zasady zadan nie byloby problemu.
        z tekstu wynika ze nie jest debilka wiec spokojnie dalaby sobie rade, test byl
        tz pomyslany jako sprawdzian ogolniej wiedzy i nie bylo czegos takiego ze
        odpytywano konkretne ksiazki. czysty urzedniczy debilizm i tyle.
      • Gość: głosludu Re: Gimnazjalistka oświatowej pułapce IP: *.crowley.pl 18.05.08, 11:46
        Gość portalu: krępy napisał(a):

        > Dziewczyna miała pecha. Trzeba było samemu przeczytać skoro po
        > przenosinach jej nowi koledzy już to przerobili. Nie potrzebnie
        > rozdmuchuje się taką sprawę.

        ta dziewczyna nie miała pecha, w jej przypadku to nie nauczyciele a ona sama
        zawalila sprawę
        natomiast to, co robią jej rodzice jest oburzające, od małego uczą leniuszka
        kombinować
        trzeba było dopilnować dziecko, żeby nadrobił różnice programowe a nie teraz
        próbować mu załatwić powtórke egzaminu czy papiery z kuratorium

    • scarlett_86 Re: Gimnazjalistka oświatowej pułapce 17.05.08, 13:50
      Dziewczyna nie miała pecha. Jest po prostu durna i ograniczona i nie nadaje się
      do żadnego dobrego liceum, o studiach nie wspominając. Jeśli jej nowa klasa
      omawiała już wspomniane lektury, to dziewczę miało OBOWIĄZEK nadrobić różnice
      programowe!!! Nie mieści mi się w głowie jak można być tak bezczelnym i pisać do
      Wyborczej o niesprawiedliwości. Po prostu ręcę opadają.
      I naprawdę nie rozumiem jak można mieć 6 z polskiego (sic!!!) nie znając żadnego
      bohatera "Kamieni na szaniec"!Ktoś kto ma takie podstawowe braki w wykształceniu
      nie nadaje się nawet do przeciętnego liceum!
      Ja sama niedawno kończyłam Liceum nr 2 i jeśli teraz zaczną przyjmowac tam
      takich nieudaczników jak wspomniana Karolina to poziom znacznie się obniży.
      Dziewczyno! Stań przed lustrem i puknij się w głowę, bo z takim podejściem nigdy
      nic nie osiągniesz, zawaliłaś na własne życzenie a teraz jeszcze ośmielasz się
      mieć pretensje. Wybacz, ale czego w takim razie uczyłaś się na test
      humanistyczny (jeśli nie lektur)?
      Ja na twoim miejscu spaliłabym się ze wstydu, jesli mając 16 lat nie
      wiedziałabym kim byli bohaterowie "Kamieni na szaniec".
      • Gość: nieporozumienie Re: Gimnazjalistka oświatowej pułapce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.08, 15:37
        to ja pisze odwołanie do OKE, bo moja Pani od matmetyki nie umie
        tłumaczyc połowy materiału nie zrobilismy do testów. I co??? Ktoś
        mi da papierek, żebym miała lepszy wynik??? NIE. I też mam zamiar
        iść do "wymarzonego liceum", dlatego zamiast zwalac winne na
        wszytsko co się rusza siedziałam sama i liczyłam zadania.

        A w mojej szkole, żeby mieć celujący z polskiego trzeba przeczytac 3
        lektury zpoza kanonu, omówić je i zrobić jeszcze projekt. Oczywiście
        średnia ocen musi byc 5.00

        Więc mysle, że komus słońce szkodzi
    • Gość: svenm mozna napisac nie na teamt i za to tez są punkty! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.08, 23:48

      Witam :)
      Nie rozumiem uzalania sie nad biedakami co nie przeczytali ksiazek.
      W gimnazjum nie ma ich az tak wielu. Sam chodziłem do skzoły pod
      Poznniem i jakos udało nam sie przerobic wszystkie. Wiec jezeli
      polonista nie robi tego co powinien to powinien poniesc
      konsekwencje. Powinien przerobic te ksiazki i tyle. Nie ma co nad
      tym dyskutowac. Druga rzecz, że skoro ktos ma byc przygotowany do
      testów gimnazjalnych i zalezy mu na dobrym liceum to niech wykaże
      torszke inicjatywy i wysiłku i przeczyta chocby opracowania, tak,
      żeby wiedziec o czym lub o kim jest ksiązka.

      Alewracjaąc do teamtu mojej wypowiedzi. JEśli ktos napisze prace
      która odpowiada formie np rozprawke, czy charakterystyke, to moze
      nawet napisac, że bohaterem kamieni na szaniec jest SHREK!!! Nie
      zdobedzie wtedy 3-4 punktów bo tylko tyle jest za napisanie pracy
      nie na temat. Więc trzeb sie wysilić, pogłowkować i napsiac jeśli
      ktos ma małe pojecie o temacie, niech pisze to co wie, jeśłi ktos
      nie ma wogóle pojęcia niech napisze o czym zupełnie innym, byle w
      przyjetej formi. Jeśłi charajkterystyka Shreka będzie dobrą
      charakterystyką to dostanie za nią 12 pkt na 16 czyli duzo.

      Szkoda że sie tak stało, oczywiscie. Ale zasady sa jasne. Punkty i
      tyle a nie zaświadczenia
      • nomina Re: Gimnazjalistka oświatowej pułapce 18.05.08, 11:21
        Popieram przedmówców, wina bohaterki, ale z tymi punktami nie macie racji.
        Wymogi określają, że przy braku realizacji tematu pozostałych elementów nie
        punktuje się. Czyli świetnie napisana charakterystyka Shreka nie może zostać
        oceniona, jeśli temat dotyczy charakterystyki bohaterów "Kamieni na szaniec". Co
        jest głupie, bo zadanie ma zweryfikować umiejętność napisania charakterystyki i
        znajomość lektury, więc na pierwszą część powinny być cząstkowe punkty :).
        --
        Książki dla Ciebie:)
          • Gość: a. Re: Gimnazjalistka oświatowej pułapce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.08, 18:38
            Tak piszecie, ale to nie jest do końca prawda.
            Zależy od tego, jaki klucz odpowiedzi dostaną.
            Mam książkę z testami gimnazjalnymi i niektóre zasady punktacji się różnią. W
            jednym jest napisane, że za napisanie chociaż połowy na temat można uzyskać
            wszystkie punkty, a w drugim, że jeśli praca jest nie na temat, to należy się
            0.W jeszcze innym można przeczytać, że nie sprawdza się języka, interpunkcji,
            ortografii... tak więc można by wg tego klucza uzyskać za kompozycję, formę... i
            chyba za nic więcej.

            Ja nie jestem za tym, aby dodano im te punkty.
            Przepraszam bardzo, ale to nie będzie sprawiedliwe.
            Ok, można im dać te zaświadczenia i gdyby był problem tego typu, że ktoś miałby
            tyle samo punktów co inny kandydat, a byłoby jedno miejsce, to właśnie ten byłby
            przyjęty.

            Bo niby z jakiej racji ma mieć dodatkowe punkty?
            To co, maturzysta też ma powiedzieć, że nie czytał danej książki i domagać się
            wyższego wyniku?!
            Czy w ogóle na maturze ktoś się pyta, czy przerobiłeś jakąś książkę?!
            Nie.
      • Gość: greg Re: Czyli płaci za swoją nieodpowiedzialność: IP: *.chello.pl 18.05.08, 12:50
        Nie wincie dziewczyny bo bez wątpienia winni byli jej nauczyciele z nowej szkoły. Każde dziecko, ktore przenosi się z innej szkoły powinno być ocenione pod kątem przerobionego materiały i jak było wiadomo, że w nowej szkole okreslona ksiązka zostala omówiona przez przyjsciem takiego ucznia, nauczyciel powinien był zobowiązać ucznia do samodzielnego lub z jego pomocą przerobienia brakujacego materiału !!!! Gimnazjum to nie studia, bez przesady - tylko i wyłącznie nauczyciel ponosi winę w opisywanym przypadku/
    • mynia_pynia Gimnazjalistka oświatowej pułapce 18.05.08, 13:02
      Aaaaaaaaaaaaaaa!!!
      Co za głupota!!!
      Ma maturze z polaka ustnej wylosowałam na 3 pytania, dwa w których
      nie wiedziałam o co chodzi !!! W ciągu 15 min przeczytałam z 10
      wierszy poety z którym nie miałam styczności wcześniej,
      żeby "porównać świat rzeczywisty do poetyckiego w wierszach ..." -
      tomiki poezji były ogólnodostępne, a odpowiadając na kolejne pytanie
      o którym nie miałam pojęcia - przeczytałam definicje słowa i resztę
      sobie wymyśliłam w oparciu o moją bujną wyobraźnie i otaczający
      świat.
      Dostałam db i byłam w siódmym niebie że nie 2.


      Koleżanka pisała wypracowanie z CHŁOPÓW nie przeczytawszy ani jednej
      części i zakwalifikowała się na konkurs ;)

      Jeśli ktoś jest debilem myślącym wg kryteriów i kluczy to zazwyczaj
      tak się kończą marzenia o dobrym wykształceniu.
    • Gość: Hania Gimnazjalistka oświatowej pułapce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.08, 15:10
      Moja córka też zmieniała gimnazjum i z tego samego powodu (inna
      kolejność realizacji programu) "wypadły" jej dwa działy fizyki.
      Zorientowaliśmy się miesiąc przed egzaminem i zdążyliśmy to
      przerobić w domu. Z moich doświadczeń wynika, że nawet jeśli dziecko
      ma dobre czy bardzo dobre stopnie to jednak rodzice muszą sprawdzać
      czy oprócz stopni dziecko ma też wiedzę, bo różnie to bywa.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka