Dodaj do ulubionych

Zrobiłeś licencjat? Nie masz już zniżek

05.07.09, 23:25
no i co cały krzyk?
skończyli szkoły? dostali dyplom? no to nie sa już studentami :P

a nagły wysyp "zagubionych" legitymacji to nic nowego, lic. ameryki nie odkyrwają :P

wakacje sie zaczęły, nie ma o czym pisać to się pisze o niczym ;/
--
jamniki w potrzebie
Edytor zaawansowany
  • Gość: ppp IP: 95.108.18.* 05.07.09, 23:32
    No faktycznie - utrata przywilejów to straszna tragedia.
    Ale ukochana GW już namawia do kombinatorstwa...
    Zenua
  • stypendysta 06.07.09, 00:16
    Gość portalu: ppp napisał(a):

    > No faktycznie - utrata przywilejów to straszna tragedia.
    > Ale ukochana GW już namawia do kombinatorstwa...

    To nie jest takie proste - obecnie legitymacja studencka jest legitymacją elektroniczną, z którą są zwiazane pewne usługi opłacone wcześniej, np. sieciówka lub bilet liniowy komunikacji miejskiej opłacony na rok, a w każdym razie poza datę obrony pracy dyplomowej, która to data jest datą ukończenia studiów. Rację mają więc rektorzy, chociaż sugerowałbym nie przedłużanie okresu studiów, co okresu ważności legitymacji do końca roku akademickiego ukończenia studiów.

  • Gość: gość portalu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.09, 00:22
    to rzeczywiście taka strata dla "studentów" to 40zł... sporo z nich więcej
    przepija każdego dnia. a jacy biedni są studenci, to proponuje wybrać się pod
    jakiś akademik - najczęściej nie ma gdzie samochodu zaparkować tyle fur stoi.
  • pyruszka 06.07.09, 16:29
    sprawa przedstawia się tak:

    - płaciłam 17 zł za ten kawałek plastiku
    - na nowy rok akademicki naklejają mi naklejkę z datą
    - ja jestem właścicielem tej legitymacji (moje zdjęcie, moje dane, moja forsa)

    - gdy broniłam licencjat w lipcu, naklejka na legitymacji głosiła ważność do 31
    października!! (koniec roku akademickiego)

    fakt faktem może nawet po obronie nie jest się studentem, tylko absolwentem, ale
    dlaczego do licha zabierają Mi dokument będący moją własnością???
    W końcu zapłaciłam za niego!
  • Gość: poznanianka IP: *.cdma.centertel.pl 06.07.09, 01:01
    studenci już dawno wpadli na pomysły jak zatrzymać przy sobie legitymację, więc
    GW tylko robi wokół tego szum a nie przedstawia instrukcję :]

    a poza tym mamy prawo do zniżek do końca ważności legitymacji. kończąc liceum,
    czy inną szkołę która podlega pod MEN można korzystać ze zniżek do dnia w którym
    legitymacja traci wazność. Dlaczego więc studenci nie mogą korzystać z
    przywilejów do końca października? A tym bardziej że część z nich będzie
    kontynuowała studia? Hmm? :]
  • Gość: studentka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.09, 01:40
    Myślę,że to jest właśnie sednem problemu - ktoś tego nie przemyślał wcześniej.
    Gdy kończymy liceum faktycznie mamy zniżki, gdy bronimy magistra to możemy
    odebrać dyplom jesienią, a więc zachować ulgi. W przypadku licencjatu dyplom
    potrzebny jest do dalszej rekrutacji, więc i legitkę trzeba oddać. Niestety.
    I może dla niektórych studentów 40 zł to pryszcz, ale dla innych to sporo, bo to
    ich ciężko zarobione pieniądze. Nie można generalizować oceniając 'fury pod
    akademikami'. Poza tym do tego dochodzą pociągi, autobusy, nie mówiąc już o
    głupim bilecie do kina.
  • Gość: gocha IP: *.icpnet.pl 06.07.09, 10:12
    Do rekrutacji na studia 2 stopnia wystarczy zaświadczenie z dziekanatu o
    ukończeniu studiów 1 stopnia, dyplom odbiera się w październiku, jak nową
    legitkę ma się w kieszeni. Wielu studentów broni się we wrześniu i nie mają
    szansy złożyć odpisu dyplomu przy rekrutacji.
    Czasem nawet to nie jest konieczne. Ja broniłam licencjat w czerwcu trzy lata
    temu (UAM), pani z dziekanatu zapytała, czy składam papiery na SUM, jeśli tak,
    to nie musiałam oddawać legitymacji, a odebrałam dyplom.
  • jaroslaw.stachowski 06.07.09, 09:19
    mamy niezbyt sprytnych studentów nie znających się na prawie, nie rozumiem po co
    gubią legitymacje skoro można poprostu ją nie oddać za nie oddanie nie ma żadnej
    sankcji za nielegalne posługiwanie pewnie jest, ale nielegalne posługiwanie jak
    ktoś się nie przyzna raczej trudno udowodnić.
  • Gość: studentka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.09, 09:47
    bo legitymacje trzeba mieć do odbioru dyplomu, a są uczelnie, gdzie dyplom
    trzeba mieć żeby rekrutować na 2 stopień. Zaświadczenie nie wszędzie wystarczy.
  • Gość: 555 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.09, 02:10
    moja uczelnia wymaga oddanai legitymacji na 2 tygodnie przed obrona pracy, nie oddasz, nie dostaniesz terminu obrony

    swoja droga, dziekan wydzialu to pani prawnik :)
  • Gość: Estera IP: *.centertel.pl 07.07.09, 10:52
    W przeciwnym wypadku student nie może przystąpić do obrony pracy
    licencjackiej, nie ma licencjatu, więc nie dostaie sie też na
    magisterkę.
    Studenci są sprytni, ale wszystko ma pewne granice.
  • Gość: _m_ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.09, 11:43
    To ci dopiero odkrycie Ameryki! Zawsze tak było - zdałeś egzamin
    dyplomowy - oddajesz legitymację, jakikolwiek ten dyplom by nie był.
    Ale faktycznie, wygodniej było przy studiach 5-cio letnich,
    odbywanych jednym cięgiem - było się o jedne wakacje do przodu :-)
  • takajednaania 06.07.09, 11:43
    Redakcja nie wspomniała o bardzo ważnej sprawie: przestając być studentem osoby
    niepracujące tracą ubezpieczenie zdrowotne w NFZ na kilka miesięcy - do czasu
    podjęcia studiów magisterskich. Konieczne staje się wiec albo podjęcie pracy
    albo zarejestrowanie się w urzędzie pracy jako bezrobotny absolwent.
  • Gość: Ola IP: *.chello.pl 06.07.09, 11:52
    wystarczy, ze zarejestrują się jako bezrobotni i bedą mieli
    ubezpieczenie.. w czym problem??? a skoro kończą studia to przestają
    być studentami..
  • Gość: Enon IP: *.chello.pl 06.07.09, 17:14
    Problem w tym, ze licencjaci w znaczącej części o tym nie wiedzą. I może być
    finansowa tragedia. Zrozumiała?
  • ar.co 06.07.09, 18:13
    Już Rzymianie wymyślili zasadę "Nieznajomość prawa szkodzi". Jeśli
    licencjaci nie wiedzą, jakie prawa tracą w wyniku skończenia
    studiów - to jest to ich problem. Ale studentami już nie są, więc
    ulgi studenckie im się nie należą.
  • anders76 06.07.09, 12:03
    Kolejny bubel prawny pracowicie wypracowany przez durne
    administracje od szkoly do ministerstwa konczac. No i ten brak
    uprawnien ZUS to naprawde rekord swiata durnoty naszych
    administratorow. Za co to cale towarzycho swoje pensje pobiera ?
  • Gość: bylystudent IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.09, 12:23
    Ciekawe skąd GW wzięła ten "wzór" elektronicznej legitymacji ;)
  • Gość: absolwentka IP: *.159.12.2.static.crowley.pl 06.07.09, 12:47
    u nas (UW) po prostu nie oddawało się legitek, panie w dziekanacie nawet nie
    pytały albo tylko wzdychały "legitymacja pewnie się zgubiła, co?". A po
    skończeniu mgr (broniłam się dopiero w grudniu) też nie oddałam legitki, skoro
    miałam pieczątkę (hologramik;) wazny do 31 października :)
  • Gość: sadek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.09, 13:24
    ja wlasnie dzis probowalem to zalatwic na UP. potrzebuje pismo ze sie obronilem ale wpierw chca zwrotu legitymacji. i nie wazne, ze dyplom dostane dopiero za miesiac. a wszedzie gdzie szukam pracy chca dyplomu...
  • Gość: Emily IP: *.chello.pl 06.07.09, 15:29
    Na UG (wpia), aby móc podejść do obrony należy oddać legitymację, traci
    ważność w dniu obrony itd. Wydanie duplikatu w przypadku zgubienia to mozolna
    procedura, bo trzeba dać ogłoszenie do płatnej gazety (wyborcza 17 zł
    bodajrze) o zgubieniu legitymacji, przynieść zaświadczenie o wpłacie do
    dziekanatu i dopiero wtedy wydadzą nową legitymację. Statystyki są
    przerażające, na moją małą grupę 10 osób z seminarium - 3 "zgubiły
    legitymację", w innej grupie 5 osobowej - 2. Wszyscy dookoła wiedzą, że to
    tylko pic, żeby tylko mieć zniżki. Niby racja - nie jesteśmy już studentami,
    ale tylko przez głupi podział na licencjat i magisterkę. Po LO nie zabierają
    legitymacji uczniowskiej. Chcąc dostać się na studia uzupełniające muszę
    przynieść zaświadczenie od lekarza, że nie ma przeciwwskazań. Skoro tracę
    ubezpieczenie NFZ, to mam płacić za wizytę, do której zmusza mnie uczelnia,
    wcześniej zabierając mi zniżki? ... nieładnie. Rejestrowanie się jako
    bezrobotny jest bezcelowe. Będą nam przysyłać jakieś głupie propozycje prac,
    których i tak nie chcemy podjąć.
  • Gość: Taaa IP: *.net-partner.pl 06.07.09, 21:08
    bodajrze nie wszystkim powinni dawać świadectwo ukończenia
    podstawówki
  • drhuckenbush 06.07.09, 16:41
    Jak ja konczylem studia, to w dziakanacie nie robiono problemow. Prace
    magisterska obronilem w czerwcu, ale korzystac z "uprawnien" chcialem tak
    dlugo jak sie da - do konca pazdziernika. Wiec zapytalem pan w dziakanacie co
    zrobic, zebym nie musial oddawac legitymacji. Powiedzialy mi, ze musze je
    zgubic. Na pytanie co dalej - powiedzialy, ze oswiadczenie ze zgubilem musze
    napisac. Wiec poprosilem o kartke, napisalem oswiadczenie, pani mi oddala
    legitymacje ktora zgubilem :) I po klopocie :)

    --
    Tylko pod krzyżem, tylko pod tym znakiem -
    Polska jest Polską, a Polak Polakiem.
  • agulha 07.07.09, 11:19
    Wyjątkowo pasuje ta Twoja sygnaturka do treści wypowiedzi. Porównaj sobie na
    spokojnie.
  • mr1470 06.07.09, 18:20
    Legitymacja legitymacją, ale nawet jej zgubienie nic nie daje. Na przykład nie
    radziłbym próbować nie płacić ZUS-u za pracującego na umowę-zlecenie absolwenta
    posiadającego "zgubioną" legitymację. Za 5 lat ZUS sobie przypomni i będzie wrzask.

    A przy okazji - to samo było od lat!!! ze studentami studiów zaocznych, którzy
    dalej szli na studia magisterskie, ale tam się nikt nie przejmował, dopiero jak
    na "biednych" studentów dziennych ("biednych", bo utrzymanie miesięczne w
    Poznaniu to spory wydatek, więc bardzo biednych na studiach dziennych nie ma),
    to sobie GW popisała artykuł. Choć komentarz na drugiej stronie był OK.
  • Gość: maniek IP: *.echostar.pl 06.07.09, 18:32
    Dlatego ja egzamin licencjacki ustawiłem na wrzesień i miałem w wakacje luz i
    bez oszukiwania :)
  • Gość: gosc IP: *.itt.com 06.07.09, 23:05
    te kraj namawia i toleruje lamanie prawa,to jest nieprawdopodobne ze
    publicznie wypowiadaja sie o tym rektorzy i toleruja przestepcza
    dzialanosc absolwentow.Ten kraj jest jak gnijace i rozkladajace sie
    mieso.Gratuluje walczacej Solidarnosci z Walesa na czele oraz 20
    letniej polskiej demokracji za stworzenie panstwa zlodziei i
    oszustow
  • lmblmb 07.07.09, 23:06
    "Żacy już kombinują, jak tego uniknąć "

    No tak, a teraz to przeniosło się na forum Gazety. Po co piszecie jak
    kombinować? Tego w Polsce i tak jest za dużo.


    --
    LMB
    Motto Polaków: "Marudzę, więc jestem".
  • Gość: dcr IP: *.adsl.inetia.pl 27.07.09, 11:36
    Chyba sie Wyborczej zapomnialo, ze ten problem dot. tez inzynierow.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka