Dodaj do ulubionych

Nauczyciele!!

IP: 80.51.140.* 12.02.09, 15:15
ZEGARKI WSKAZÓWKOWE,DZIECIAKI SIĘ NA NICH NIE ZNAJĄ,A RZYMSKIE CYFRY
TO DLA NICH CZARNA MAGIA!!!!
Edytor zaawansowany
  • Gość: aa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.02.09, 15:23
    a co mają do tego nauczyciele? najłatwiej na nich zrzucić.

    a to oczywiste, zwykle tempi rodzice = tempe dzieci.
  • Gość: habo IP: *.chelmno.mm.pl 12.02.09, 16:27
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • Gość: nauczyciel IP: *.85-237-185.tkchopin.pl 12.02.09, 20:58
    habo głupoty piszesz, co ma ilość dni wolnych w roku i znajomość
    posługiwania się zegarkiem wskazówkowym, ale na pewno masz prawo się
    wypowiadać w tym wątku bo widać, że w życiu trafiłeś na nauczycieli
    bardzo słabych, a może byli dobrzy tylko Tobie IQ zabrakło, hahahah
  • Gość: habo IP: *.chelmno.mm.pl 13.02.09, 07:44
    wolne dni może niemaja nic do tego wątku lecz boli mie to jaka jest
    edukacja w dzisiejszych czasach. może mie troche ponioslo ale wiem
    ze zaczety wątek ma racje i to w 100%. a co do wolnego czasu by
    poswiecic dziecku to powiem jedno-TERAZ TRZEBA GONIC ZA KASĄ BY
    UTRZYMAC RODZINE I W WIEKSZOSCI RODZIN NIESTETY TAK JEST A POTEM
    DOPIERO ZAJMUJEMY SIE TYM BY DZIECKO WSPIERC CZY NAUCZAC CO DOBRE CO
    ZLE ALE NIESTETY NAJCZESCIEJ DOWIADUJEMY SIE O TYM ZA PUZNO ZE NASZE
    DZIECKO MA JAKIS PROBLEM. PISAL BYM WIECEJ LECZ WIDZE ZE WIEKSZOSC
    OSÓB ALBO NIEPOZNAŁO JESZCZE ZYCIE ALBO JESZCZE TEGO NIEDOSWIADCZYLI
    CZEGO IM NIEZYCZE A CO DO NAUCZYCIELI TO MAM NIESTETY WSTRET JAK
    WIDZE ZE UCZEN MA WIEDZEW NA DANY TEMAT A NAUCZYCIEL NIEDOPUSZCZA GO
    DO GŁOSU BY POPRAWIC OCENE TO PYTAM CO TO JEST???-POPROSTU UPARŁ SIE
    NA DANE DZIECKO I KONIEC W JEGO OCZACH CZY ON COS UMIE CZY NIE TO I
    TAK JEST ZEREM. TAKA NIESTETY JEST PRAWDA. KONCZE BO NA TEN TEMAT
    MOZNA PISAC I PISAC......!!!!!!
  • Gość: matka IP: *.chelmno.mm.pl 12.02.09, 15:55
    a kto puszcza dziecko do szkoły bez znajomości cyfr i liter?! mniej
    siedzieć przed kompem a więcej czasu poświęcać dziecku i jego
    edukacji- mam prawo tak pisać, bo moje dziecko nigdy nie miało
    średniej niżej 4,8 - ale zawsze mogła liczyć na mój czas i moją
    pomoc- póżniej to zaprocentuje.
  • Gość: nauczyciel IP: *.85-237-185.tkchopin.pl 12.02.09, 20:53
    brawo dla matki, a co do reszty to zapraszam do mnie na lekcję wfu i
    potem proszę pisać, że dzieci żądzą nauczycielem.
  • Gość: gf IP: 94.254.161.* 12.02.09, 22:06
    popieram wypowiedz matki

    Jeżeli widać ze dziecko sobie nie radzi - to trzeba z nim przysiąść i
    popracować a nie na nauczycieli narzekać.

    Ciekawe ile czasu ma nauczyciel na nauczenie dziecka znajomości
    zegarka - 45 minut może 1.5h przy 20 uczniach pomyślcie ile czasu
    więc jest poświęcone na jednemu dziecku...

    Niektóre rzeczy dziecko musi powtórzyć w domu - tabliczki mnożenia
    tez przecież się tylko w szkole nie nauczy...
  • Gość: Majka IP: *.chelmno.mm.pl 13.02.09, 08:37
    Zgodzę się z wypowiedzią "matki"- podstawą jest rodzic,to w nim
    dziecko musi mieć oparcie.Nauczyciel nie jest w stanie wbić do głowy
    całej klasie wiedzy jaką chce przekazać-jedno dziecko szybko
    pojmie,drugiemu trzeba poświęcić więcej czasu,a lekcja trwa 45
    minut.Pozatym kiedyś nauczyciel był jakimś autorytetem-teraz każdy
    ma prawo wejść mu na głowę.Kiedyś jak się coś przeskrobało to miał
    prawo złapać za ucho a w domu wstyd się było przyznać bo za darmo
    tego nie zrobił.Bezstresowe wychowanie-za kilka lat strach będzie
    wyjść na ulice-niestety.
  • Gość: BIEDRONA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.02.09, 08:54
    Mnie pisać i czytać nauczyli rodzice, zegarek poznałem dzięki starszemu bratu
    itp. Kiedy zrobiłem pierwszy krok przez próg Szkoły Podstawowej tak jak
    większość dzieciaków potrafiła to samo ... jaki wniosek.

    Bierzcie się rodzice za robotę, bo to tylko wasze lenistwo, podważanie
    autorytetu nauczyciela i kupowanie dziecku na urodziny PS3 powoduje, że dzieci
    są jakie są !!!

    Żaden nauczyciel nie może brać odpowiedzialności za Wasze dzieci ... Trzeba było
    się pierw zastanowić czy będę dobrym rodzicem a nie teraz zwalać na belfrów -
    jesteście żenujący !!!
  • Gość: wer IP: 89.231.150.* 13.02.09, 09:03
    Podejrzewam ,ze dla Ciebie rzymskie cyfry do dzisiejszego dnia
    stanowia problem
  • Gość: blerf IP: *.chelmno.mm.pl 13.02.09, 11:55
    Dajcie nauczycielom spokój :)
    Oni mają tak źle :)
    -mają przecież tylko 2 miesiące wakacji letnich + 2 tygodnie zimowych i weekendy
    wolne i wszystkie święta i 1 rok przysługuje urlopu...
    Dosłownie masakra!
    a i na emeryturkę po 25 latach
    i jeszcze najgorsze, że czas pracy to 18 godzin tygodniowo!
    (oczywiście z przerwami międzylekcyjnymi)
    Ich godzina pracy TO 45 min.
    Ale przekichane bo muszą czasami sprawdziany i prace klasowe brać do domu żeby
    je ocenić ;)
    A wo gule to nic nie muszą - bo co! Bo jak nie to STRAJK.
  • Gość: habo IP: *.chelmno.mm.pl 13.02.09, 12:14
    POPIERAM!!!
  • Gość: buhahaha IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.02.09, 13:04
    widać, że nie macie zielonego pojęcia o pracy nauczyciela :D

    inna opcja - byliście na tyle słabi w szkole, że teraz sie odgrywacie :)

    żal mi was :)

    w życiu nie zamieniłbym mojej pracy na pracę nauczyciela :)
  • Gość: hmmmm\ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.09, 13:57
    TO DURNIU MOGŁES SIE TEZ UCZYC I NAUCZYCIELEM ZOSTAC JAK MAJA TAK
    FAJNIE , ALE PEWNIE Z CIEBIE KRETYN DO POTEGI I NIE DAŁA BOZIA
    ROZUMU ZAL MI CIEBIE I PIERDÓL NIE WYPISUJ DEBILU
  • Gość: nauczyciel IP: *.85-237-185.tkchopin.pl 19.02.09, 17:57
    mam dla was zawsze ten sam argument - zostańcie nauczycielami i
    wypoczywajcie, hahahah
  • Gość: nauczycielka IP: *.adsl.inetia.pl 26.02.09, 21:23
    Skoro mają tak dobrze to trzeba było się uczyć i zostać nauczycielem a nie
    narzekać na nich
  • Gość: allan IP: *.chelmno.mm.pl 11.04.09, 21:16
    moja siosta byla nauczycielem teraz jest na emeryturze i z jej wypowiedzi wynika jedno jaki nauczyciel taka ocena z przedmitu ktorego on uczy faktem jest ze przedtem nauczyciel mogl ucznia sprowadzic do pionu i co zle bylo a terz uczen wejdzie nauczycielowi na glowe a on mowi ze slonce zaszlo dyrekcja nosi okulary przeciw sloneczne i nic nie widzi /pisze dla tego bo normalnego czlowieka szlak moze trafic sluchajac wymuwek nauczycieli dyrektorow a jak bylo dawniej mundurki tarcze imores przed nauczycielem dla dobra uczni kturych uczyla sistra zrobila trzy fakultety/uczyla biologi a zrobila psychologie geografie historie oraz psychiatrie dla dzieci nazywanych potocznie /przeznas laikow debilami/uczyla sistra jako wykladowca AKADEMICKI ORAZ WSZKOLE PODSTAWOWE I WSZKOLE DLA DZIECI OPOZNONYCH W ROZWOJU NOTABENE UCZAC W TEJ SZKOLE OTRZYMALA NAJWYRZSZA NAGRODE OD MINISTRA OSWIATY ZA TO ZE NAUCZLA MOWIC 12 LETNIE DZIECKO KTURE WYSTOPILO W WARSZAWIE I DEKLAMOWALO WIERSZ A PRZEDTEM NIE POTRAFILO ZLOZYCC ZDANIA WIEM ZE TROCHE PRZYNUDZILEM ALE JACY KIEDS BYLI NAUCZYCILE CHOCIARZ I MOI PANI KACZOROWSKA I GOLEBIEWSKA POZDRAWIAM DAWNA KADRE A NOWI NIECH SIE ODNICH UCZA A NIE TYKO CZEKAJA NA KONIEC TYGODNI
  • Gość: nauczyciel IP: *.adsl.inetia.pl 13.02.09, 19:05
    osoby, ktore nigdy nie mialy do czynienia z nauczaniem w szkole, nie powinny sie
    w ogole wypowiadac na ten temat, bo sobie nie wyobrazaja jak to jest w praktyce
    byc nauczycielem.

    osoby pracujace w firmach, maja 6 tyg urlopu + weekendy + Swieta, dlaczego tej
    ogromnej masy ludzi sie nie czepiasz? to zle,ze czlowiek ma urlop? pracowales w
    ogole kiedys, wiesz co to znaczy wypatrywac urlopu, czekac az nadejdzie chwila
    odpoczynku?

    18h pracy? + drugie tyle w domu + wywiadowki + rady pedagogiczne, mysle,ze etat
    nauczyciela to o wiele wiecej niz 40h tyg.

    jak czytam te wszystkie zalosne wpisy, to mi sie zygac chce, wszyscy psy
    wieszaja na nauczycielach, poziom nie tylko wiedzy,ale przede wszystkim
    zachowania uczniow (oczywiscie nie wszystkich) jest godny pozalowania, no ale
    czego tu sie spodziewac, skoro najwazniejsze to na kogos napasc,obrabowac,zeby w
    weekend miec na uzywki,imprezy,dyske w Kokocku itp. a szkola? hmm... je..c
    szkole! po co mi ona! nieprawda? cokolwiek bedzie nie tak, to wina bedzie i tak
    po stronie nauczyciela, wiec lajcik.

    zastanowcie sie troche nad swoim zyciem, jestescie w wieku edukacyjnym, ktory ma
    w przyszlosci zaprocentowac dla was dobra praca,dzieki czemu
    zalozycie/utrzymacie rodzine itp. nie wiem czy jest sens o tym pisac,bo i tak
    macie to wszystko w d...

    moze kogos sklonia moje wypociny,a moze nie. ale zastanowcie sie drugim razem co
    piszecie, bo napisac bzdury jest latwo,a to tylko swiadczy o prostactwie
    piszacego i braku wiedzy z tematu bycia nauczycielem i uczenia w szkole.

    jak chcecie sie przekonac, to prosta sprawa, ukonczcie studia, zostancie
    nauczycielem, pracujecie z trudna mlodzieza, kompletnie bez wychowania i
    szacunku. no ale o czym ja mowie, przeciez osoby atakujace nauczycieli nigdy
    nimi nie beda, nie pojda na studia i nie beda mialy okazji na zdobycie sensownej
    pracy,a pozniej beda marudzic,ze sa na bezrobociu. Ci co sie ucza, na pewno nie
    rozpoczynaja takich watkow, bo szkoda dla nich cennego czasu,zeby marnowac go na
    pierdoly.

    smialo, mozecie mnie rabac,bluzgac itp, mam to gdzies, tak jak wy macie gdzies
    grono pedagogiczne, rodzicow i wszystkich, ktorzy sprzeciwiaja sie waszemu
    pomyslowi na zycie, a raczej brakom pomyslow...

    niech zyja komorki,kablowka,komputery,konsole,impry,wóda,piwo,prochy,dopalacze!
    to priorytety,ktore robia dzieciom wode w mozgu.

    powodzenia w stawaniu sie doroslym.
  • Gość: dcx IP: 94.254.145.* 14.02.09, 01:45
    naucZycielu nie unoś się tak bardzo

    Przykrę jak ktoś nie docenia Twojej pracy - wszyscy liczą tylko te
    godziny etatowe a to ile polonista musi poświęcić na sprawdzanie
    prac... Przeczytajcie (bez oceniania) wypracowania jednej klasy czyli
    około 50 stron a4 a potem się zastanówcie co piszecie.

    Nauczyciele są różni - jedni lepsi drudzy gorsi - jednak oni spędzają
    z dzieckiem tylko parę godzin w szkole a jk by podzielić to na ucznia
    to kilkadziesiąt bądz kilkanaście minut...

    A co Wy robicie rodzice???
  • Gość: nauczyciel IP: *.ip.netia.com.pl 14.02.09, 07:43
    zgadzam sie.

    takich spraw ludzie nie rozumieja, widza tylko ile pracujemy - ile mamy wolnego
    i ze zadamy podwyzek (naprawde nasze zarobki sa tak ogromne, ze nie wiadomo po
    co domagamy sie podwyzek?!?)

    wiem ile czasu poswiecaja nauczyciele po za praca w szkole,ale to i tak nie
    zmieni faktu,ze ten zawod jest zawsze obgadywany i do nas sie ma pretensje.

    a to,ze uczniowie opuszczaja lekcje, sa na pograniczu skreslenia z listy uczniow?!
    a to,ze rodzice nie przychodza na wywiadowki,bo zawsze znajda jakas wymowke,ze
    nie mogli,a pozniej maja pretensje do nauczyciela,ze jego dziecko ma problemy itp.

    brak slow. powodzenia i pozdrawiam wszystkich, ktorzy ciezko pracuja nad
    wyksztalceniem i wychowaniem mlodych ludzi.
  • Gość: kjkj IP: 89.231.149.* 17.02.09, 21:22
    Święta prawda, nic ująć nic dodać.
  • Gość: abc IP: *.chelmno.mm.pl 28.04.09, 12:10
    nareszcie ktos rozsadny!brawo!!!!
  • Gość: blerf IP: *.chelmno.mm.pl 14.02.09, 13:09
    Co prawda w oczy koli!? hehhhhhhhh
    Uderz stół a nożyce się odezwą - hehhhee
    Jesteście największą grupą zawodową i największymi płaczkami... zaraz po górnikach.
    Jak wam jest tak źle to do kopalni. A swoją drogą to faktycznie przemawia prze
    zemnie zazdrość bo faktycznie żałuję, że innych studiów nie podjąłem, ale na
    swoje usprawiedliwienie mam to że nie świadom tych udogodnień.
  • Gość: XXX IP: 80.51.140.* 14.02.09, 13:58
    Cęść nauczycieli pracuje jak reszta społeczeństwa, ale główna ngroda
    dla tego co da przykład przygotowywania się nauczyciela od WF na
    lekcje lub jakie sprawdziany on sprawdza w domu. Raz w swoim długim
    życiu spotkałem takiego co przygotowywał się do lekcji WF reszta
    rzuca piłkę lub coś w podobie. Jakie prace sprawdzają nuczycielki
    początkowego nauczania maluchom? Jak widzę to raz na początku
    kariery opracuje się program i tak do emerytury lub reformy
    programu. Którzy nauczyciele pracują to widać i rodzice też to
    widzą, nie komentują bo z koniem nie będą się kopać. Pozdrawiam.
  • Gość: sert IP: 89.231.150.* 14.02.09, 17:16
    Byłem raz przez przypadek 10 min w pierwszej klasie na lekcji.Jestem
    przekonany ,ze po tygodniowym pobycie wsród takiego "towarzystwa" -
    na lekcjach oraz przerwach - przez kilka godzin dziennie potrzebna
    byłaby pomoc psychiatryczna.
    Znasz takie powiedzenie "Obyś cudze dzieci uczył"?
    A jak nie wiesz jakie prace sprawdzaja nauczyciele nauczania
    poczatkowego to nie miales dzieci w szkole, albo jesteś bardzo
    stary (co delikatnie podkreslasz) i juz nie pamietasz. Jest też duże
    prawdopodobieństwo, że nie interesowałes się specjalnie swoimi
    dziećmi i tym co się w szkole dzialo.Zapytaj żony może ona więcej
    pamieta?Pozdrawiam.
  • Gość: nauczyciel IP: *.adsl.inetia.pl 15.02.09, 09:44
    ludzie, prosze was, nie badzcie zalosni. nie oceniajcie nauczycieli,jesli w
    ogole nie macie pojecia jakie sa wymagania, procedury i zasady panujace w szkolach.

    jak slyszycie slowo "nauczyciel", to tylko widzicie wakacje,dni wolne,18h pracy
    itp. zapewne jak ktos powie o dyrektorze,managerze firmy, to tylko widzicie
    kokosy wynikajace z pensji i auto sluzbowe,a o olbrzymiej presji i wielkiej
    ilosci obowiazkow i odpowiedzialnosci,jaka spada na takie osoby, to nawet wam
    nie przyjdzie pomyslec. myslicie prostolinijnie.

    podtrzymuje swoje zdanie - jak ktos nie byl nauczycielem, nie pracowal w
    szkole,to nie powinien sie na tym watku wypowiadac i tyle.
  • Gość: Asia IP: *.chelmno.mm.pl 15.02.09, 12:26
    Zapraszam do pracy w szkole! Naprawdę!
    Czytajcie i zazdrośćcie! Taaak - od dzisiaj mamy ferie - i co Wam do
    tego?!? Można się wyspać, wyluzować, nie myśleć o obcych
    dzieciach...! Zapracowałam sobie na to! To po prostu żenada -
    przecież to moje życie, moje wykształcenie, mój czas, mój wybór,
    moje pieniądze wydane na studia i kursy! Zajmijcie się własnym
    życiem, a nie tylko patrzeć na innych i ... zazdrościć...? Ale
    czego? Dzieci (a raczej młodzież), które uczę są mniej i bardziej
    zdolne. Nie wyobrażam sobie, żeby teraz jakiś rodzic miał do mnie
    pretensje o złe wyniki w nauce swojego dziecka. Nie miałam jeszcze
    takiego przypadku... Widocznie uczę normalne i dzieci i mam do
    czynienia z normalnymi rodzicami:)

    Wszystkim nauczycielom życzę spokojnych ferii :)
  • Gość: blerf IP: 80.51.140.* 15.02.09, 13:59
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • Gość: senatory RYŚ IP: *.chelmno.mm.pl 15.02.09, 17:25
    Łapy precz od belrfów ... rodzice nieudacznicy !!!
  • Gość: Gość IP: *.chelmno.mm.pl 15.02.09, 21:30
    edukacja w szkołach jest na wysokim poziomie,ale takie rzeczy jak poznawanie
    pierwszych liter i cyfer pozostaje w rekach rodziców,wstyd zwracac sioe z tym do
    nauczycieli.Owszem maja to w programie nauczania ale jezeli rodzicowi zalezy na
    edukacji dziecka powinien stawiac z nim pierwsze kroki
  • Gość: gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.09, 22:14
    Wszystkim nauczycielom życzę spokojnych ferii :)
  • Gość: programista IP: 89.231.148.* 15.02.09, 22:52
    nie jestem nauczycielem, zwykle pracuję dużo więcej niż te ustawowe 40 godzin tygodniowo, ale W ŻYCIU nie zamieniłbym sowjego miejsca pracy na szkołę. Śmieszne pensję (tak tak, państwo krzykacze - za takie wymogi formalne i faktycznie poświęcony czas pieniądze, które dostaje nauczyciel są ŚMIESZNE), użeranie się z dzieciakami (niestety to widać ilu z nich jest co najmniej męcząca...), czas pracy tak naprawdę nienormowany, ciągłe pretensje ze strony rodziców, brr...

    Tylko ktoś skrajnie głupi, kto nie miał rzeczywistego kontaktu z tym zawodem może mówić takie bzdury.

    Pozdrawiam wszystkich nauczycieli - naprawdę Wam współczuję...

    Programista.
  • Gość: dobry nauczyciel IP: *.chelmno.mm.pl 17.02.09, 09:53
    Temat wraca jak bumerang.

    Kochani rodzice nie potraficie zająć się swoim 1 dzieckiem a my na
    lekcji mamy ich 30, pikuś prawda?

    A może chcecie spróbować jak to jest objaśniać cos grupie, 30 osób,
    które myślą o wszystkim tylko nie o nauce?

    Ciągle stękacie coś o słabym nauczaniu – ilu z Was wie, co wasze
    dziecko miało ostatnio zadane w szkole? Wiec może byście się trochę
    zainteresowali swoimi pociechami, hm?
    Może te dwie lekcje w tygodniu to za mało dla Waszych geniuszy i
    wypadałoby abyście im trochę pomogli?

    Przestańcie ciągle marudzić z tym wychowywaniem – szkoła ma dzieci
    uczyć! Od wychowywania to jesteście Wy! Tylko ze chyba nie bardzo
    wam się chce, nie? Lepiej na piwko albo przed telewizorek, prawda?

    Zauważyliście może ze to dzięki tym stękającym i marudzącym
    nauczycielom Wasze dzieci zdobywają wiedzę, zdają różne egzaminy,
    dostają się na studia, itp.itd?

    Mam jedna prośbę, – jeżeli nie chcecie pomagać w kształceni Waszych
    dzieci to, chociaż nie przeszkadzajcie!

    Szanujcie nas, bo mamy bardzo odpowiedzialna prace! Wasze dzieci
    przez kilka godzin dzienne sa w naszych rękach! Dajcie swoja postawa
    przykład jak powinno się postępować, odnosić do innych! Dzieci Was
    obserwują i naśladują!

    Zdrówka wszystkim
    Nauczyciel
  • Gość: rodzic IP: 89.231.149.* 17.02.09, 21:30
    nauczanie sprowadza się do - dzieci nauczcie się tego a tego a my zrobimy za
    trzy dni kartkóweczke wystawimy ocenki hurtem dla całej klasy i szafa gra.
    Sprytne nie powiem.
  • Gość: hmm IP: 89.231.148.* 18.02.09, 01:07
    uogólniasz, rodzicu.

    Jak w każdym zawodzie są porządni nauczyciele i tacy, o których szkoda gadać. Ja miałem na tyle dużo szczęścia, że trafiałem w większości ne tę pierwszą grupę :)
  • Gość: :( IP: 80.51.140.* 17.02.09, 11:19
    Spokojnych i wesołych ferii :(
  • Gość: aina IP: 94.254.254.* 29.04.09, 19:42
    tak to jest, kiedy do edukowania dzieci dopuszcza się cymbałów po
    uczelniach typu, PAP i innych szkół "wyższych". Jest taka pani w
    SP2, po jedej z tych sławetnych uczelni, której celem jest nie
    nauczanie dzieci, a zaliczenie kolejnych panów na korytarzu
    szkolnym, wypisywanie sms-ów podczas lekcji do kolegów z pokoju
    nauczycielskiego. Jeśli pozwoli się, by tacy "magistrowie" (nawet po
    WF) wpajali naszym pociechom wiedzę, to jakich tu rezultatów
    oczekiwać? Nauczyciel powinien być bowiem przykładem, choćby na
    terenie szkoły...
  • Gość: dunia IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 19.02.09, 18:30
    nauczyciel wyklada to co ma w programie nie ma czasu na uczenie
    zaleglosci powstalych przez leniwych tepych rodzicow!
  • Gość: Ja IP: *.chelmno.mm.pl 19.02.09, 22:29
    Gwarantuję wszystkim tym, którzy czepiają się nauczycieli że nie
    chcieli by pracować i przebywać przez 10 m-cy w roku z tą
    tzw. "młodzieżą wychowywaną beztrosko", to co dzieje się w szkołach
    przechodzi ludzkie pojęcie, a nauczyciel nic nie może zrobić.
    Oczywiście zapracowane mamuśki nie wiedzą jaki "mądry" jest ich
    synek czy też córeczka, no bo przecież on w domku jest taki
    grzeczny! Żałosne. A te dzieciary potrafią wyzwać od najgorszych,
    opluć czy nawet pokazać gołą d... Także 2 m-ce wakacji należą się
    nauczycielom jak najbardziej, aby odpoczeli od tych dzieciarów.
    A mamuśka czepialska od zegarka? Paranoja!!! To tylko o Pani
    świadczy.
  • Gość: heh IP: 80.51.140.* 20.02.09, 10:55
    Biedne Belfry ;)))))) hheheheheeeeeeeeeeeeeee

    D O R O B O T Y !!!!!!!!!!!!!!! - nieudolne leniwce...
  • Gość: klon IP: 89.231.150.* 20.02.09, 11:07
    heh - A w czym masz problem zeby zostac nieudolnym leniwcem?
  • Gość: heh IP: 80.51.140.* 20.02.09, 12:13
    nie domyślasz się??
  • Gość: xyz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.09, 13:39
    Ja wiem w czym ma problem. Ten problem to BRAK INTELIGENCJII, a jej
    potrzeba żeby zostać BIEDNYM NAUCZYCIELEM :-)))
  • Gość: dobry nauczyciel IP: *.chelmno.mm.pl 20.02.09, 14:25
    Widze nie do wszystkich dotarlo...
    Wiec tak jak w szkole powtórze jeszcze raz (sprawdzcie czy
    potraficie czytac ze zrozumieniem):

    Kochani rodzice nie potraficie zająć się swoim 1 dzieckiem a my na
    lekcji mamy ich 30, pikuś prawda?

    A może chcecie spróbować jak to jest objaśniać cos grupie, 30 osób,
    które myślą o wszystkim tylko nie o nauce?

    Ciągle stękacie coś o słabym nauczaniu – ilu z Was wie, co wasze
    dziecko miało ostatnio zadane w szkole? Wiec może byście się trochę
    zainteresowali swoimi pociechami, hm?
    Może te dwie lekcje w tygodniu to za mało dla Waszych geniuszy i
    wypadałoby abyście im trochę pomogli?

    Przestańcie ciągle marudzić z tym wychowywaniem – szkoła ma dzieci
    uczyć! Od wychowywania to jesteście Wy! Tylko ze chyba nie bardzo
    wam się chce, nie? Lepiej na piwko albo przed telewizorek, prawda?

    Zauważyliście może ze to dzięki tym stękającym i marudzącym
    nauczycielom Wasze dzieci zdobywają wiedzę, zdają różne egzaminy,
    dostają się na studia, itp.itd?

    Mam jedna prośbę, – jeżeli nie chcecie pomagać w kształceni Waszych
    dzieci to, chociaż nie przeszkadzajcie!

    Szanujcie nas, bo mamy bardzo odpowiedzialna prace! Wasze dzieci
    przez kilka godzin dzienne sa w naszych rękach! Dajcie swoja postawa
    przykład jak powinno się postępować, odnosić do innych! Dzieci Was
    obserwują i naśladują!

    Zdrówka wszystkim
    Nauczyciel

  • Gość: heh IP: 80.51.140.* 22.02.09, 17:37
    I jak tam na feriach?
    Ale, już niedługo wakacje!
  • Gość: Gosc IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 22.02.09, 19:04
    Przede wszystkim chce nadmienic, ze po przeczytaniu pierwszego posta chcialem
    stanac po stronie nauczycieli, az przeczytalem nauczeciela... (na szczescie
    potem pojawil sie "Dobry nauczyciel" - tak dla kontrastu)

    1) apropos czasu poswiecanego na sprawdzanie prac to 50 stron A4 to nie
    maszynopis, czyli ok. 1800 znakow ze spacjami, czyli w przyblizeniu 250 slow na
    strone. Dzieciaki czesto pisza bardzo rozwlekle by zajac jak najwiecej miejsca,
    wiec jedna strona A4 moze zostac przepisana na strone A5 - sorry, ale 50 stron
    A5 to jak krotka nowela, jak np. Niemcy. Ile mialbym to czytac? Tydzien?
    Przeciez to jest lektura na kilka godzin maks.!

    2) "osoby, ktore nigdy nie mialy do czynienia z nauczaniem w szkole, nie powinny sie
    w ogole wypowiadac na ten temat, bo sobie nie wyobrazaja jak to jest w praktyce
    byc nauczycielem."

    oraz

    "podtrzymuje swoje zdanie - jak ktos nie byl nauczycielem, nie pracowal w
    szkole,to nie powinien sie na tym watku wypowiadac i tyle."

    Podkreslam, ze kazdy pelnoprawny (nieubezwlasnowolniony) obywatel RP ma prawo
    wypowiadac sie na kazdy temat o ile nie obraza, nie pietnuje, nie wyraza
    pogladow antyreligijnych, nazistowkich, oraz wielu inych niezgodnych z prawem,
    wiec prosze nie zabierac nikomu wolnosci slowa i swobod osobistych, bo nie
    trzeba byc nauczycielem, by oceniac zawod nauczyciela - mozna byc uczniem (teraz
    lub kiedykolwiek).

    3) "je..c"; "w d..."; "mam to gdzies" - cudnie nauczycielu. I ty masz tupet
    mowic o poziomie i zachowaniu? Jak smiesz!?

    4) "moze kogos sklonia moje wypociny,a moze nie. ale zastanowcie sie drugim razem co
    piszecie, bo napisac bzdury jest latwo,a to tylko swiadczy o prostactwie
    piszacego i braku wiedzy z tematu bycia nauczycielem i uczenia w szkole." Zdanie
    zaczynamy wielka litera, po przecinku spacja, nie zaczynamy zdania od "ale", no
    i do czego maja sklonic? Wiesz, pytam, bo ten tekst troszeczke sklania swoim
    poziomem do refleksji nad jego prostactwem, ale to tylko moja subiektywna i
    skromna ocena.

    5) "jak chcecie sie przekonac, to prosta sprawa, ukonczcie studia, zostancie
    nauczycielem, pracujecie z trudna mlodzieza, kompletnie bez wychowania i
    szacunku." - ale kto Ci karze meczenniku!?

    6) "(...) w
    ogole nie macie pojecia jakie sa wymagania, procedury i zasady panujace w
    szkolach." - a co za problem wejsc na strone internetowa MENIS albo ZNP czy
    kuratorium? Zreszta rodzic (i nie tylko) moze poprosic szkole o przedstawienie
    programu na caly rok.

    7) "myslicie prostolinijnie" - bo jestesmy prostakami, wspanialy nauczycielu :/
    Powinienes otrzymac medal z ziemniaka, a juz na pewno nie zapomnimy o pomniku i
    chwale posmiertnej.

    8) "Przestańcie ciągle marudzić z tym wychowywaniem – szkoła ma dzieci
    uczyć! Od wychowywania to jesteście Wy!" - no niestety musze zaprzeczyc.
    Proponuje zasiegnac w tej sprawie informacji socjologa, psychologa spolecznego
    oraz behawiorysty. Swiat wychowuje i krztaltuje czlowieka - szkola jest
    elementem swiata, a nauczyciel elementem szkoly (zreszta sama nazwa funkcji
    "Wychowawca" jest wystarczajaco wskazujaca). Dziecko nie posiada przelacznika
    "samonauki" , ktory jest wlaczany w momencie wchodzenia do domu i wylaczany gdy
    dom opuszcza.

    9) "Lepiej na piwko albo przed telewizorek, prawda?" - moze troche oglady i
    powsciagliwosci?

    10) "Szanujcie nas, bo mamy bardzo odpowiedzialna prace! Wasze dzieci
    przez kilka godzin dzienne sa w naszych rękach!" - a to ma byc grozba?

    11) "Dajcie swoja postawa
    przykład jak powinno się postępować, odnosić do innych! Dzieci Was
    obserwują i naśladują!" - tak by bylo najcudowniej, ale niestety jak pokazuje
    praktyka, nie zawsze jest to takie proste.

    Wybacz dobry nauczycielu, ale niestety te kilka niuansow tez mnie dotknelo. W
    pozostalych sprawach sie z Toba zgadzam. Niestety, a moze stety, tym razem racje
    znow jest mniej wiecej po srodku. Rodzice powinni, nauczycielom za to placa, ale
    na tym sie nie konczy, to nie jest takie proste, choc pewnie dla ludzi prostych
    owszem (niestety MUSZE podkreslic, ze okreslenie "prosty" nie jest obrazliwe i
    nie ma zwiazku z "prostakiem"). Mimo wszystko proponuje z pelna
    odpowiedzialnoscia i przemysleniem sprawy, zabrac glos w sposob kulturalny.

    Zaznaczam, ze nie mam zadnego zwiazku z nauczycielstwem.
  • Gość: dobry nauczyciel IP: *.chelmno.mm.pl 23.02.09, 09:43
    ‘Proponuje zasiegnac w tej sprawie informacji socjologa, psychologa
    spolecznego
    oraz behawiorysty’
    Mówimy tutaj o praktyce czy o teorii?
    Chyba się nie do końca zrozumieliśmy….
    Mowie o tym ze rodzice sa na tyle wygodni ze chcą abyśmy to my
    odwalali prace wychowawcza za nich. Sorki, ale przez 3 godziny w
    tygodniu (pod warunkiem ze dziecko jest na tych 3 godzinach, bo jak
    doskonale wiesz zmora dzisiejszej szkoły sa wagary, na które rodzice
    dają przyzwolenie wypisując hurtowo usprawiedliwienia, – ale to już
    inna sprawa…) to niewiele można…
    Szkoła może POMAGAĆ w wychowywaniu i uważam, że na tyle na ile można
    spełnina swoja rolę.


    "Lepiej na piwko albo przed telewizorek, prawda?" - moze troche
    oglady i
    powsciagliwosci?
    Dlaczego? Pewnie rzeczy trzeba nazywać po imieniu…
    Uważasz ze nie mam racji?!
    Mogę Ci pokazać klasy, w których 100% rodziców nie ma pojęcia, co
    robią ich dzieci w szkole i po szkole. Tak się strasznie interesują,
    że na wywiadówki może raz na 4 lata przyjadą (lub wtedy, gdy
    dzieciaka ze szkoły wyrzucają).


    "Szanujcie nas, bo mamy bardzo odpowiedzialna prace! Wasze dzieci
    przez kilka godzin dzienne sa w naszych rękach!" - a to ma byc
    grozba?
    Żadna groźba. To ma wam pokazać, jaka odpowiedzialna pracę mamy.
    Wasz brak szacunku do nas przekłada się na zachowanie Waszych dzieci
    a to widać w szkole i poza nią. Dzieci patrzą i naśladują i nie
    zdziwcie się kiedyś jak założą Wam kosz na głowie.


    Bardzo lubię swoja pracę.
    Szkoda tylko, że większość rodziców zamiast nas wspierać w tym
    trudnym zadaniu jeszcze bardziej je nam utrudnia…
  • Gość: Gosc IP: *.eranet.pl 23.02.09, 10:05
    Oczywiscie mam na mysli praktyke i nie mowie o pouczaniu dzieci nt. np.
    szanowania starszych, ale o klasycznym i bezwarunkowym wplywie srodowiskowym.
    Oczywiscie znam z praktyki (z obserwacji) brak zainteresowania rodzicow
    zeszytami dzieci, ale to nie znaczy, ze nie ma wyjatkow. Moze i trzeba nazywac
    rzeczy po imieniu, ale z odpowiednim dystansem, bo mozesz niechcacy urazic ww.
    wyjatki. Jezeli jestes pewien tych 100% to nie pozostaje mi nic innego jak tylko
    wspolczuc.
    Zupelnie zartobliwie, ale przeczytaj sobie parafraze "Mamy Wasze dzieci i zadamy
    szacunku". I jak to brzmi? Jak grozba... tyle, ze zabawna w gruncie rzeczy :)
    "To ma wam pokazać, jaka odpowiedzialna pracę mamy" - niestety musze zwrocic
    uwage na to, ze istnieja nauczyciele, ktorzy w ogole nie zdaja sobie sprawy z
    tej odpowiedzialnosci tzn. znam nauczycieli, ktorzy na kazde wyjscie ze szkoly
    chca kartki od rodzicow, ze rodzic ponosi 100% odpowiedzialnosci za dziecko (co
    jest absurdem, bo wg. kodeksu prawa cywilnego, to wlasnie pelnoletni ponosi
    odpowiedzialnosc za opieke nad maloletnim, niezaleznie czy tego chce czy nie!),
    a w szkole to trudno sie mowi, najwyzej ubezpieczalnia pokryje straty - w koncu
    dziecko musi byc ubezpieczone.

    "Bardzo lubię swoja pracę." - oczywiscie to jest najwazniejsze, ale broniac
    grona pamietaj, ze nie kazdy lubi.
  • Gość: do Gosc IP: 80.51.140.* 23.02.09, 09:59
    B R A W O - popieram
    ps. wszyscy prędzej czy później przejrzą na oczy. Bo przyznam, że też żyłem w
    nieświadomości o tej grupie.
  • Gość: dobry nauczyciel IP: *.chelmno.mm.pl 23.02.09, 10:51
    "Mamy Wasze dzieci i zadamy szacunku".
    Ja bym tego tak nie sparafrazował. Trochę za daleko posunięta
    interpretacja.


    ‘znam nauczycieli, ktorzy na kazde wyjscie ze szkoly chca kartki od
    rodzicow, ze rodzic ponosi 100% odpowiedzialnosci za dziecko’
    Chyba raczej chodzi o zgodę rodzica i nie jest to wymysł nauczycieli
    tylko ‘góry’ i chyba nawet całkiem uzasadniony…

    ‘Broniac grona pamietaj, ze nie kazdy lubi’
    Niestety wiem o tym.
  • Gość: Gosc IP: *.eranet.pl 23.02.09, 12:30
    Jesli nie jestem czegos pewien to nie pisze.
    Jestem pewien, ze chodzilo nie tylko o zgode, ale o to, ze rodzic bierze
    odpowiedzialnosc za dziecko podczas wycieczki - wiem, bo czytalem taki druczek
    (wlasnej roboty - zrobiony przez nauczyciela i wydrukowany kilkakrotnie).
    Pewnie nauczycielowi chodzilo o to, ze jesli rodzice nie nauczyli dzicka, ze na
    czerwonym swietle sie stoi to nauczyciel nie chce ponosic odpowiedzialnosci za
    to, ze dzieciaka samochod przejedzie, ale odpowiedzialnosc ponosic bedzie nawet
    posiadajac takie zwolnienie od odpowiedzialnosci tylko najwidoczniej zabraklo
    wiedzy prawnej...

    Np. "Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za
    treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające
    wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą
    ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną." - to jest malym
    druczkiem na dole strony. Myslisz, ze ta klauzula zwalnia Agore z
    odpowiedzialnosci? Wcale nie...
  • Gość: dobry nauczyciel IP: *.chelmno.mm.pl 23.02.09, 13:46
    ‘Myslisz, ze ta klauzula zwalnia Agore z odpowiedzialnosci?’
    Nie mam pojęcia

    ‘Pewnie nauczycielowi chodzilo o to, ze jesli rodzice nie nauczyli
    dzicka, ze na
    czerwonym swietle sie stoi to nauczyciel nie chce ponosic
    odpowiedzialnosci za
    to, ze dzieciaka samochod przejedzie’

    Przykład jest nietrafiony.
    Najprawdopodobniej chodziło o picie wódy, nocne eskapady w trakcie
    wycieczki itp. ciekawe zachowania (ogólnie tzw. łamanie regulaminu
    wycieczki).
    Czasy takie ze rodzicie nie potrafią dzieci upilnować a nauczyciel
    ma to zrobić, gdy ma pod swoja opieką 14 innych – dziwisz się ze w
    jakiś sposób Chcą się zabezpieczyć?
    Takie kwitki to nie wymysł nauczycieli – raczej polityka rodziców do
    tego doprowadziła…

    Jest jeszcze jedno rozwiązanie – nie wychodzić z dzieciakami poza
    teren szkoły :-)
  • Gość: Gosc IP: *.eranet.pl 23.02.09, 20:07
    "Jest jeszcze jedno rozwiązanie – nie wychodzić z dzieciakami poza teren szkoły :-)"

    W sumie dlaczego lekcje pogladowe nie moga byc traktowane jako rodzaj
    gratyfikacji za dobre stopnie lub/oraz zachowanie? To akurat jest nieglupie.
  • Gość: Veto IP: *.gprs.plus.pl 24.02.09, 17:24
    Kochani nauczyciele, szanuję was i waszą pracę. Jednak poziom dyskusji jest dziwny.
    Najpierw nie widzicie, że dyskutujecie z dzieciarnią i tłumaczycie się, że nie jesteście wielbłądami, to żenujące – nauczyciel musi to wyczuwać.
    Potem, chociaż w ładniejszych słowach, to dalej trwa jakaś bezsensowna licytacja.
    Poziom oświaty, w postępie geometrycznym, obniża się. I nie jest to zależne od was nauczycieli ani też od nas rodziców. Rozwój świata idzie w kierunku obrazków a nie myślenia – mówiąc skrótowo. Myślenie nie jest modne. Zobaczcie podręczniki, z roku na rok coraz więcej do oglądania, nie do czytania.
    Uważam, że( i my i wy ) robimy ogromny wysiłek, żeby przeciwstawić się standardom, które naszym dzieciom narzucają media, głównie TV(wszelkiej maści) i Internet. Dziecko, które nie jest na bieżącą z nimi jest odrzucane z grup rówieśniczych i nie tylko rówieśniczych. I jak jest w miarę „ułożone” to i tak jest niefajne i nudne. A jak ma własne zdanie, nie będące w zgodzie z poprawnością (ustaloną programowo dla niego), to dopiero jest dziwadłem.
    Zobaczcie jakie są wątki na forum : ciuchy, moda, łóżka, bijatyki, obgadywania.
    Czy jest jakiś wątek z pytaniem o sens życia, zmuszający do myślenia a nie pyskówki.
    To wy macie odpowiednią wiedzę i umiejętności, żeby kreować lepszy poziom dyskusji, również na tym forum.
  • Gość: belfer IP: *.85-237-185.tkchopin.pl 24.02.09, 19:17
    Głupotki piszecie. Veto, jak Ci poziom dyskusji nie odpowiada to
    zmień forum lub wątek. Gośćiu, teraz coś do Ciebie. Nie masz pojęcia
    o pracy w szkole, a próbujesz spełniać w tym wątku rolę wyroczni.
    NIe mów ogólnie, tylko wskaż konkretnego nauczyciela, nazwij go XXX
    i razem z Dobrym nauczycielem uzgodnijcie że facet popełnił błąd.
    Żaden druczek nie może zwolnić nauczyciela z odpowiedzialności (
    koniec tego tematu). Istnieją skorumpowani policjanci, lekarze
    popełniający błędy w sztuce, pijani księżą, sportowcy na dopingu,
    ale w każdej z tych grup jest to jedynie pewien odsetek. Nauczyciele
    są jedną z największych grup budżetowych i wydaje mi się, że
    wypadają całkiem nieźle.
  • Gość: belfer IP: *.85-237-185.tkchopin.pl 24.02.09, 19:22
    Piszesz Veto, że "dyskutujecie z dzieciarnią", a jak myślisz
    myślicielu, na czym polega edukacja i wychowanie----w 80% to
    dyskusja z dziećmi i młodzieżą. Przemyśl, doczytaj, a wtedy wypisuj.
  • Gość: Veto IP: *.gprs.plus.pl 24.02.09, 23:27
    No właśnie, uczmy nasze dzieci dyskusji , o tym piszę ! Dzięki, trafnie to
    odczytałeś. Nie możemy uczyć łatwej pyskówki.
    Dyskusji, w której jest "pro i kontra", ale przede wszystkim argumenty.
    I chociaż minimalny poziom kultury i odrobina szacunku dla mających inne zdanie.
    A ty na wstępie mówisz: zmień sobie wątek. A dyskusja powinna zmuszać do myślenia.


  • Gość: A. IP: *.chelmno.mm.pl 25.02.09, 00:18
    To i tak najbardziej sensowny i... kulturalny wątek na tym żenującym
    forum. Aż hce mi się tu zaglądać:) jestem nauczycielem i wiem, że
    wszyscy jeżdżą po nas, jak po... nie powiem czym... Nie rozumiem,
    dlaczego tak jest, z czego to się zrodziło - bo chyba nie z
    zazdrości? Widzę, że bolączką dla niektórych są nasze ferie i
    wakacje... ehhh...
    Widzę również, że dociekacie tutaj winy słabych wyników w nauce
    swoich pociech... Powiem tak - odczuwam satysfakcję z tego, co
    robię - uczę... Jedni przyswajają wiedzę łatwo, drugim przychodzi to
    trudniej... Ale to nie jest moja wina! Staram się i mogę powiedzieć,
    że - póki co - uczę z pasją. Tyle, że jak słucham co niektórych
    rodziców, ręce po prostu opadają.............! Zaznaczam -
    niektórych!

    Cieszmy się tymi feriami - i Wy, drodzy uczniowie, i Wy -
    nauczyciele, i Wy - szanowni Rodzice:)))
  • Gość: A. c.d. IP: *.chelmno.mm.pl 25.02.09, 00:20
    "chce" oczywiście pisze się przez "ch" - "c" mi nie wskoczyło,
    hahahaha! A wyjaśniam dlatego, żeby nie było, że - drodzy Rodzice -
    Wasze pociechy uczone są przez analfabetów... Absolutnie!!!
  • Gość: gość IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.02.09, 15:12
    Nauczyciele to często sfrustrowane stare panny ,które często mają dwie twarze
    {jedna gorsza od drugiej}Przykład "pani Alina K. Toruń.Miałem u niej korki z
    polskiego,dramat co ta baba robiła.
  • Gość: Veto IP: *.gprs.plus.pl 25.02.09, 00:21
    Pouczasz: "Przemyśl, doczytaj, a wtedy wypisuj" - zmuszasz do ostrej riposty i
    do powiedzenia nawzajem( nie zrobię tego, bo nie mam w tym względzie żadnych
    kompleksów i jeszcze dlatego, że jeśli jesteś naprawdę nauczycielem, to i tak
    muszę bronić twojego autorytetu). Inaczej świat wartości mojego dziecka stanąłby
    na głowie.

  • Gość: Veto IP: *.gprs.plus.pl 25.02.09, 00:39
    Nauczyciele, dla których praca jest pasją są naszym (rodziców) marzeniem.
    Pozdrawiam A i wszystkich wypowiadających się.
  • Gość: Ja IP: *.chelmno.mm.pl 25.02.09, 12:09
    Polecam dzisiejszy program na TVN "Uwaga", może to da co niektórym
    rodzicom do myślenia co potrafią ich pociechy.
  • Gość: A. IP: *.chelmno.mm.pl 25.02.09, 12:41
    Jak miło:) Veto - dziękuję za pozdrowienia - i nawzajem:)
  • Gość: TVN IP: 80.51.140.* 25.02.09, 16:20
    haaaaaaaaaaaa znowu będzie o tym nauczycielu, co sobie nie daje rady? LUDZIE
    niech on zmieni zawód, bo on się po prostu nie nadaje - widzieliście z nim
    wywiad to jest zwykła cio..!
    I on ma uczyć i wychowywać w szkole (rodzice swoją drogą, tylko proszę zauważyć
    że dzieciaki w większości nie pochodzą z patologii), bo po to powołali tą
    instytucje.
  • Gość: Gosc IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 25.02.09, 17:08
    "sens życia" - powialo powaga, a ja zupelnie wykrece na lewa strone temat
    dyskusji i polece Monty Python'a film pt.: "Sens życia" :)

    Reasumujac watek - zupelnie obiektywnie - niech kazdy najpierw zajmie sie soba,
    niech rzetelnie wypelni swoje obowiazki i wykonuje swoja prace z nalezyta
    jakoscia, a nikt do nikogo nie bedzie mial pretensji (przynajmniej teoretycznie).

    Acha! I jeszcze chcialbym zaznaczyc, ze nie widze logicznego sensu
    przeciwstawiania sie mediom, internetowi itp. gdyz sa one naturalnym wynikiem
    ewolucji i walka z nimi przypomina walke z wiatrakami, a poza tym (jak
    powiedzial pewien madry czlowiek) kultura/tradycja to jak stanie w miejscu, a
    nieraz i regres, wiec dlaczego nie wykozystac technologii do nauki jak np.
    Tablice Interaktywne tylko z nią walczyc?
  • Gość: Olga IP: 80.51.140.* 26.02.09, 10:46
    Za co Ci płacą?
  • Gość: Gosc IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 26.02.09, 20:09
    Sorry ale do kogo kierujesz pytanie?
  • Gość: Asia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.09, 18:22
    Ja nie staje ani po jednej, ani po drugiej stronie, ale niektórzy ,,
    rodzice'', którzy tu się wypowiadają nie mają wogóle pojęcia o
    życiu!!! Tak są zapatrzeni w swoje pociechy, że nie dopuszczają do
    siebie myśli, że to nie są aniołki!!

    Wiem to po sobie;D

    Mimo, że jestem uczennicą pozdrawiam wszytkich naucyzcieli z
    gimnazjum nr 1 <- lizus:D

    A co do ferii to już prawie się kończą. I nie ma o co sie kłócić!:D
  • Gość: dzieciak IP: 80.51.140.* 02.03.09, 20:39
    ...no to w końcu czyja to wina??????
  • Gość: blerf IP: 80.51.140.* 04.03.09, 17:32
    TWOJA!! DzieciakU!
    Teraz muszę cie uczyć, aż do świąt wielkanocnych i kilka długich weekendów i
    wakacje :)
    ps. żartuje, wytrzymam ;)
  • Gość: Q10 IP: *.chelmno.mm.pl 08.04.09, 21:09
    to siła tego mista, zawsze awansują na burmistrzów
  • Gość: fuck IP: 80.51.140.* 09.04.09, 09:03
    I znowu trochę wolnego. Ja pierdziele jak wy macie ciężko
    hhhhhhhhhaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!
  • Gość: n-l IP: *.chelmno.mm.pl 09.04.09, 10:25
    Zazdrościsz?!? hehehehehehe

    i w dodatku podwyżki dostaliśmy - całe 50 zł na łapkę :))) juhuuuu

    żyć nie umierać:)
  • Gość: you IP: 80.51.140.* 09.04.09, 10:52
    Nie ośmieszaj się...
  • scottyemerick 09.04.09, 20:17
    Aż dziwne, że mnie tu jeszcze nie było...
    A taka ciekawa dyskusja. Sporo dobrych argumentów, ripost i ciętych
    kontr. Trochę zwykłej pyskówki i nieco - niestety - chamstwa. Czyli,
    wszystko w normie. W Polskie normie.
    Mam znajomego nauczyciela. Uczy od 8 lat języka niemieckiego w
    mieście podobnych rozmiarów. Uczy klasy od I do VI w szkole
    podstawowej. Czasami z nim rozmawiam o naszym systemie edukacyjnym i
    po tch kilkunastu rozmowach nachodzą mnie takie refleksje:
    1. Po co było zmieniać system ośmioklasowy? Przecież od tamtego
    czasu jest tylko coraz gorzej.
    2. Rodzice coraz mnie czasu poświęcają dzieciom (bardzo ogólnie zecz
    biorąc.
    3. Dzieci coraz rzadziej szukają oparcia w swoich rodzicach.
    Rodziców zastąpiły blogaski i gadu-gadu. Albo fora. (ze dwora...)
    4. Nauczyciele są coraz bardziej sfrustrowani, bo widzą tę ciągłą
    nagonkę na siebie; najpier ze strony ministerstwa, później dyrekcji,
    czasami rodziców i jeszcze uczniów, dla których nauczyciel (ogólnie)
    jest nudnym substytutem YouTube.
    5. Znowelizowana Karta Nauczyciela określa 40-godzinny tydzień pracy
    nauczyciela. To, że ktoś ma 18 godzin w tygodniu wynika z tego, że
    mamy niż demografizny i fizycznie więcej godzin mieć nie może. Mój
    znajomy ma ich 27 - max ile może dostać według rozporządzenia. Jedna
    w jego szkole dyrekcja rozlicza co do minuty z czasu poświęconemu
    pracy dydaktyzno-wychowawczej. W praktyce wygląda to tak, że
    sprawdziany itd sprawdza się tam w szkole, siedząc od 8 do 16
    codziennie - czy się ma 3, czy 7 lekcji. I z tego, co mi mówił -
    ministerstwo przymierza się do wprowadzenia takiego obowiązku już
    niedługo.
    6. Nie zazdrośćmy nauczycielom wakacji - po tylu stresach i ogromnej
    odpowiedzialności za dzieciaki należą się 2 miesiące przerwy.
    Przecież i tak nigdzie nie wyjadą, bo za co? Za pieniądze odłożone z
    pensji? No to chyba na basen.
    7. Argumenty typu "też mogłeś zostać nauczycielem" faktycznie są bez
    sensu, bo czasu się nie cofnie. Miałem jednak ostatnio (nie?)
    przyjemność przebywania w szkole przez około 2 godziny. Było to
    gimnazjum. Naprawdę - ostatnim miejscem, gdzie chciałbym pracować,
    jest szkoła. Nerwowi nauczyciele, beztroskie, głośne i wulgarne
    dzieci, prowokacyjne stroje i zachowanie. Zauważyłem, że te grzeczne
    dzieciaki stały na przerwie jakoś tak z boku. Czyżby skromność i
    ogłada były nie w cenie ostatnimi czasy?
    8. Reasumując: Czas chyba znowu na jakąś reformę w szkolnictwie. Tym
    razem bardziej w sferze wychowawczej i w sprawach regulacji
    prawnych. Dzieciaki bowiem znają doskonale swoje prawa, ale
    obowiązków już nie.

    Pozdrawiam serdecznie wszystkich nauczycieli. Niech Wasza praca
    przynosi Wam satysfakcję. Niech chociaż jedno dziecko na 20 w klasie
    wyrośnie na porządnego obywatela. Ono Was zapamięta i kiedyś
    podziękuje.

    PS. Przepraszam za możliwe błędy literowe, ale klawiatura mi
    szwankuje. Klawiatury nie lubią kawy...
    --
    Czasami myślę, że mam coś do powiedzenia. Częściej jedynie myślę.
  • Gość: rodzic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.09, 22:11
    Poczytaj, a nie słuchaj plotek, (zacznij od men.gov.pl).
    Brak informacji skutkuje błędnymi wnioskami.
    Piszesz bzdury.

  • Gość: ... IP: *.chelmno.mm.pl 10.04.09, 00:02
    A mi się podoba komentarz scottyemerick'a :)))))) dużo tu prawdy i
    trafnych wniosków chociażby tylko z obserwacji, naprawdę! Rzadko
    kto, nie będąc związanym z tym zawodem potrafi być taki...
    kompetentny w swojej opinii. Z przyjemnością czyta się takie
    wypowiedzi - a na forum chełmińskim to niestety rzadkość:(

    pozdrawiam:)
  • scottyemerick 10.04.09, 08:51
    Drogi rodzicu - fakt, nie jestem na codzień związany z oświatą. Czy
    mógłbyś/mogłabyś wytknąć mi moje błędne opinie? Z przyjemnością
    zrewiduję swoje poglądy w kwestii wychowania młodzieży.
    --
    Zaginął pudelek podpalany. Może jeszcze dymić.
  • Gość: Rodzic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.09, 19:38
    ad. 1.
    Czasy Ci się pomyliły?
    To zaprzeszły a Ty pieszesz:
    w przyszłym?
    cyt:"Po co było zmieniać system ośmioklasowy?"
    Mamy już efekty:
    wyborcza.pl/1,88975,6485258,Szkola_buja_w_oblokach.htmlad.2.
    Bo muszą "wydajnie pracować na Twoją m. in. emeryturę".
    Moiestety, Wasze pokolenie je "przechlało -ogólnie rzecz biorąc?
    Reszta spi.. do Anglii i często zostawia je (czasem u dziadków).
    ad 3.
    Bo rodzice są dla nich za mało inteligentni, i nie mają autorytetu.
    Potrzebni są tylko jako skarbonki do utrzymania dzieci.
    ad. 4.
    Kryzys szkOły zaczyna sie od góry, TU RACJA.
    ad. 5.
    Tu njbardziej sie motasz:
    max 40 godzin to KP (Kodeks pracy).
    18 (albo raczej 20 w SP 19 -powyżej) to KN.
    Do czego się przymierza? Zadanie domowe zrobione?
    Tu masz następne:
    www.lex.com.pl/serwis/du/2008/1588.htm
    ad. 6.
    Chwila, 2 miesiące wakacji -a mają jakiś wybór?
    Przypominam płaci sie za lekcje w rozliczeniu rocznym.
    ad. 7.
    Winien jest system, a on od nauczycieli nie zależy.
    ad. 8.
    Rodzice próbowali,ale czy na pewno mają coś do powiedzenia?
    A kto tę PANIĄ WYBRAŁ?

    Wszystkich na te Święta pozdrawiam.
    ALE: "NIe święci garnki lepią"


  • scottyemerick 10.04.09, 22:37
    Szanowny Rodzicu!
    Nie bardzo wiem, o co chodzi w Twojej - przyznaj - dość chaotycznej
    wypowiedzi. Nie rozumiem tego o pomyłce czasowej, nie rozumiem
    dlaczego podałeś link do rozporządzenia dotyczącego subwencji
    oświatowych, a jeżeli chodzi o tygodniowy wymiar pracy, oto cytat z
    art. 42 Karty Nauczyciela (znowelizowanej):
    Art. 42. 1. Czas pracy nauczyciela zatrudnionego w pełnym wymiarze
    zajęć nie może przekraczać 40 godzin na tydzień.

    2. W ramach czasu pracy, o którym mowa w ust. 1, oraz ustalonego
    wynagrodzenia nauczyciel obowiązany jest realizować:

    1) zajęcia dydaktyczne, wychowawcze i opiekuńcze, prowadzone
    bezpośrednio z uczniami lub wychowankami albo na ich rzecz, w
    wymiarze określonym w ust. 3 lub ustalonym na podstawie ust. 4a albo
    ust. 7;
    2) inne czynności i zajęcia wynikające z zadań statutowych szkoły,
    ze szczególnym uwzględnieniem zajęć opiekuńczych i wychowawczych
    wynikających z potrzeb i zainteresowań uczniów;
    3) zajęcia i czynności związane z przygotowaniem się do zajęć,
    samokształceniem i doskonaleniem zawodowym.
    Czyli, Dyrektor szkoły MOŻE, chociaż nie musi, rozliczyć nauczyciela
    z tych 40 godzin. I tylko o to mi chodziło.
    Jeżeli zaś chodzi o urlop, to tak naprawdę nie są to 2 miesiące, ale
    40 dni; w pozostałe dni dyrektor ma prawo powołać nauczyciela do
    pracy. To, ze tak się nie robi nie oznacza, że się nie zmieni...

    Nie chcę polemizować z nikim na temat pracy nauczyciela.
    Niewdzięczny to zawód, bo słabo opłacany i często nie widać efektu
    pracy. Nie krzyczmy jednak na jednych, bo jeżeli tak porównać, to
    każdy ma jakieś bonusy związane ze swoją pracą
    Również pozdrawiam.

    --
    Zaginął pudelek podpalany. Może jeszcze dymić.
  • Gość: Rodzic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.09, 16:38
    Znowu bzdury:
    Opieranie stanowiska na niepełnych albo błędnych danych.
    Proszę o przeanalizowanie zmian w przepisach i czas na zrewidowanie
    poglądów. Co do KN proszę też, o przeanalizowanie art i podanie, na
    jakiej podstawie, dyrektor MOŻE rozliczać z godzin ponad pensum (do
    sławetnych 40) -a nie wynikających z planu?
    I jak ma to robić przy obecnym stanie organizacji szkoły?
    I jeszcze pytanie, rozliczamy z 45-minutowych czy 60?
    Wszystkie prace, muszą być płatne i ujęte w arkuszu organizacyjnym
    szkoły. On określa etat, ch-r pracy i sposób (np. ch-r pracy
    nauczyciela).
    Innych, poza zakresem obowiązków, po prostu nie może robić!Ni ema
    kwalifikacji.
    Zwykle manewry w tej sprawie, w ciągu roku nie wchodzą w grę.
    Każda zmiana w dół lub górę, to zmiana umowy, tu dopiero zaczyna się
    KN. Gdyby próbował rozliczać, praca szkoły byłaby zdezorganizowana.
    Np. skoro nauczyciel przepracował już (i to wykazał) 40 godzin,
    żadnych w tygodniu NIE WOLNO mu już wykonywać!
    Nawet być na posiedzeniach RP, bo to praca. Kodeks Pracy tego
    zabrania. Po to dorzucono (razem z "podwyżką" pensji) te dwie
    godzinki do pensum (od września) by nie trzeba rozliczać.
    Przepis z KN jest pusty, bez możliwości rozliczania. Proszę się na
    te przepisy nie powoływać.
    Dyrektor nie może tego robić!
    Dawać zajęcia opiekuńczo wychowawcze może jedynie za zgodą
    nauczyciela.
    I to jedynie jak pensum nie wyrabia. Jeśli idzie o sprawdzanie
    matur, egzaminów matur itd proszę poczytać
    -są płatne. Były o tym wyrok SN i nie ma co tu piany bić. Co innego
    egzaminy wstępne i poprawkowe, ale to we wakacje i tak
    jest. I SIĘ TO ROBI -w ramach tych 10 dni.
    Pisałem, nie na wszystkim się TRZEBA znać. ale w błąd NIE WOLNO
    wprowadzać. Druga strona medalu to praca w kilku szkołach, Organy
    prowadząc zaczynają śledzić "wieloetatowców".
    I bardzo słusznie. W Niemczech np. jest zakaz pracy u konkurencji.
  • scottyemerick 11.04.09, 20:34
    Szanowny Rodzicu,

    Wydaje mi się, że jesteś nauczycielem, lub nawet dyrektorem. Zatem -
    oddaję pole. Nie będę się spierał z mądrzejszym/szą od siebie. W
    takich przypadkach po prostu zamykam się i uczę nowych rzeczy.
    Cieszę się bardzo, ze nasza dyskusja miała przyzwoity poziom.
    Pozdrawiam i życzę - jako rodzicowi - powodzenia w edukacji dzieci.
    --
    Zaginął pudelek podpalany. Może jeszcze dymić.
  • Gość: młot na młotka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.09, 15:33
    Działa, działa!
    "Grzybno. Odtąd belfrom wolno więcej"

    Link działa, tylko -pozytywowi... nie chce się wykrzykników z treści linku wykasować!
    Ty mi sie znowu narażasz. MĄDRALO!
  • Gość: nauczycielka IP: *.chelmno.mm.pl 01.05.09, 11:50
    Ja powiem, gdzie jest w oświacie źle inwestowane - bezsensowne rady
    szkoleniowe, na których nie dowiadujemy się niczego nowego, no ale
    przeciez plan trzeba wyrobić. Nietrafione pomoce naukowe, publikacje
    do biblioteki szkolnej, utrzymywanie niekompetentnej obsługi szkoły
    (w wielu przypadkach). Jeżeli nas rozlicza się ze zrealizowanych
    godzin, dlaczego woźni i sprzątaczki mogą sobie olewać swoje
    obowiązki - a dzieciaki siedzą w brudzie? Państwo dyrektorzy - czas
    przyjrzeć się pracy obsługi!!! Bo wielu nauczycieli już to nawet nie
    denerwuje, ale wręcz w...ia.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka