Panie pistolet - wypaliłeś pan bez namysłu w moją stronę ale żeby mnie trafić
trzeba się bardziej postarać. Dedukując zatem z kwiecistej treści pańskiego
wpisu, domyślam się, że jest pan jednym z tych którzy trudnią się nakładaniem
szpachli w otwory poniemieckich limuzyn oferowanych potem jako "nówka z małym
przebiegiem od niepalącej kobiety, stan igła". Wiemy wszyscy że szroty przestały
się sprzedawać i rdzewieją na parkingach. Stąd zapewne wzięła się pańska
frustracja, ale ja nie mam do pana pretensji bo żal mi takich drobnych
kombinatorów jak pan.
Mit freundlichen Grüßen
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.